Gość: Luks IP: 5.5R* / 195.33.105.* 17.01.06, 16:18 Co przysługuje pracownikowi jesli w sobotę wraca sie z podrózy słuzbowej. Wolne za sobote w inny dzień czy zapłata. Dodam ze normalnie w firmie sobota jest dniem wolnym od pracy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Anka Re: sobota w poodróży służbowej IP: *.bochnia.pl 18.01.06, 16:11 To prawda, czas dojazdu nie wlicza się do czasu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
mbanaszk Re: sobota w poodróży służbowej 18.01.06, 18:42 A oczywiście że nie macie racji... Czas delegacji liczy się od momentu wyjazdu z firmy do czasu powrotu. jesli jechałem np na spotkanie do krakowa i potrzebowałem nocleg pt/sb to delegacja byla wypisywana na dwa dni piatek i sobota. tylko ze placi sie za czas wyjazd-powrot, a nie za pelne dni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek Re: sobota w poodróży służbowej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.01.06, 20:23 zalezy jakiego masz szefa, u mnie mozna rozliczac jako dzien wolny Odpowiedz Link Zgłoś
altu Re: sobota w poodróży służbowej 19.01.06, 08:11 zazwyczaj za sobotę normalnie jest wypłacana dieta. jak za każdy inny dzień podróży służbowej. koszty noclegu też są pokrywane (zwracane). juz indywidualnie od szefa (norm w zakładzie pracy) zależy, czy da dzień wolny czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: sobota w poodróży służbowej IP: *.bochnia.pl 19.01.06, 15:08 Dieta i np. pokrycie kosztów delegacji jak najbardziej tak, to się należy pracownikowi, tu nie ma wątpliwości. osoba zakladająca wątek chce wiedzieć, czy za to, że w sobotę wracała z delegacji, a więc na zdrowy rozum była w pracy otrzyma dzień wolny. I tu kp wcale nie jest taki " na zdrowy rozum". Wg kodeksu pracownikowi nie należy się za to dzień wolny, ponieważ czas dojazdu/ powrotu z podróży służbowej NIE WLICZA się do czasu pracy. Chore? Pewnie że tak. U mnie w pracy mieliśmy ten temat wałkowany wiele razy, ludzie jeździli w delegację po całej Europie, wyjazd/ powrót np. w niedzielę. Pracodawca mógł nam udzielić za to dnia wolnego tylko i wyłącznie dlatego, że np. w czasie jazdy kierowałam samochodem, co inspekcja pracy uznała za dopuszczalne (i musiałam wypełniać różne wnioski!). na moje pytania, że przecież nie ustalam sobie terminy wyjazdu/ powrotu, mam się dostosować, ale dlaczego mam tracić swój czas wolny, odpowiadano zawsze że takie są przepisy.. Ew. jeśli pracodawca jest super, to może się z kimś umówić, że da dzień wolny, ale ta osoba podpisze się normalnie na liście. Ja wiem o takich rozwiązaniach, może ktoś coś jeszcze podpowie. Odpowiedz Link Zgłoś