Gość: Andrzej
IP: 195.116.242.*
31.01.06, 08:47
Witam, proszę doradźcie co moge jeszcze zrobić. Mam już (i osiem innych osób)
czwarty rok sprawę w sądzie pracy krakowskim. Zostałem zwolniony wraz z
osmioma innymi pracownikami w wyniku kontroli PIP(bo ktoś z nas ponoć
poinformował PIP). Pracowalismy po około 300 godzin (PIP potwierdził)
ewidencja pracy była fałszowana, podpisy na listach placowych też fałszywe
(całej załogi)a przebieg rozprawy to parodia. Za dwa lata ma biegły dać
opinię czy to fałszywe podpisy. Gdzie interweniować żeby Sądowi nie podpaść.
Sprawa tak oczywista i prosta a teraz jak widzę tą ilość papierow w sądzie to
widzę że to już sztuka dla sztuki, zaginął gdzieś rozsądek. Nic się nie
dzieje. Co sędzia może pamiętac z rozprawy po kilku miesiącach lub z tej
ilości papierów. Co doradzicie?