Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.:

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 14:14
    1/. Tworzyć nowe etaty, nawet jak firma ich nie potrzebuje - przecież wszyscy
    pracodawcy powinni wykazywać obywatelski obowiązek;

    2/. Płacić pensję minimum ..... zł netto, żeby wystarczyła pracownikowi na:
    - utrzymanie rodziny, nieważne jak ona liczna jest;
    - wynajem mieszkania, dowolnego, w zależnosci d kaprysu lub wymagań
    pracownika;
    - albo na spłatę kredytu mieszkaniowego 800-1000 zł albo i więcej;
    - opłaty mieszkaniowe ( i rózne media) 400-1000 zł;
    - żywność, ubrania itp. 300-1000 zł, do wyboru do koloru;
    - rozrywki kulturalne itp. 200-300 zł;
    - bilety komunikacji miejskiej albo opłaty na paliwo 100-500 zł;
    - na każde święta paczka 300-500 zł, wszystkim po równo;
    - raz w roku extra premia 1000-2000 zł, żeby starczyło na porządny urlop w
    ciepłych krajach.

    JEŻELI COŚ ZOSTAŁO PRZEOCZONE TO PROSZĘ DODAĆ.

    3/. Samemu zarabiać nie więcej niż dwie średnie pensje w firmie.

    4/. Zastawić wszystko co się posiada, żeby starczyło na pensje i podwyżki raz
    do roku - a wrazie wpadki wylądować na bruku z rodziną, pies z kulawą noga
    wtedy nie pożałuje.

    5/. Nie jeżdzić droższym samochodem niż 30000-50000 zł.

    * * *

    To takie uwagi i konkluzje zebrane głównie z różnych wątków roszczeniowych na
    tym forum.

    Jeszcze tylko jedna drobna uwaga - w świetle tych obowiązków - PO JAKI DZWON
    BYC TYM POLSKIM PRACODAWCĄ ???

    pozdrawiam,
    polski (prymitywny)
    pracodawca.




    Obserwuj wątek
      • ml130676 Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 25.02.06, 15:23
        Rzeczywiście jesteś prymitywem. Do tego bezczelnym. Do tego pewnie lubisz
        prowokować takimi forumowymi śmieciami. Może stwórz swoją listę roszczeniową,
        założę się, że chciałbyś powrotu czasów niewolnictwa.
        • Gość: Wojtek Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 15:38
          Bez urazy, ale to forum jest pełne "takich forumowych śmieci", tyle, że w drugą
          stronę - dać parę linków ?

          Cóż oznacza jedno ziarenko rzucone w drugą stronę przy kamieniach i gromach
          tutaj rzucanych w pracodawców ?:)
          • ml130676 Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 25.02.06, 16:31
            Sorry, ale ja nie mam na przykład mieszkania, a na zadupiu najgorsza nora
            kosztuje 1000 zł miesięcznie (niestety, jestem skazana na W-wę), więc chociaż
            te 1000 do ręki i...pełnia szczęścia. Ciuchy kupuję w second-handach, nawet nie
            dla siebie, dla dziecka, bo rośnie, a ja sama nie pamiętam, kiedy się ostatnio
            zaopatrzyłam w coś nowego. Odżywiamy się leader-price'ami (mam nadzieję, że
            wiesz, co to za shit), a więc... Mam Twoim zdaniem "śmieciowe" roszczenia?
            • Gość: Wojtek Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 16:56
              < jest pełne "takich forumowych śmieci",>

              1/.To nie oznacza, że wszystkie.

              2/. Szukać takich pracodawców, co zaproponują wystarczające wynagrodzenie, a
              nie psioczyć na tych, co proponują mniej - ale się chyba powtarzam.

              3/. Nie moja sprawa, ale z tym 1000 zł za norę " na zadupiu" to chyba lekka
              przesada ?:)
              • Gość: aga Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.crowley.pl 25.02.06, 17:15
                A szanowny Pan nie zna stołecznych stawek!!!
              • ares1970 Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 25.02.06, 17:24
                Pewnie,że za 1000zł można wyżyć.Ale ,to nie jest normalne życie-to jest interpretacja zmuszająca nas do przetrwania od pierwszego do pierwszego następnego miesiąca.Wtedy się słycha płaczu dziecka,że nie może pojechać do kina ze szkoły bo rodziców na to nie stać.Wtedy są kłótnie w rodzinie,bo zamiast zapłacić za prąd to płacone były dodadkowe podręczniki do szkoły dla dziecka.Przykładów tego typu jest pełno.
                Ale tak chcecie ,żeby nasze życie wyglądało.
                Przecież te niepotrzebne dyskusje tak naprawde nie prowadzą do niczego.Ktoś pisze,że odrabia ciężką charówę będąc za granicą.A inni u nas w kraju też w siebie inwestowali. Nie mają prawa oni tego sobie odebrać?
                Jeżeli tak dalej w tej zakichanej Polsce pójdzie , to Wy pracodawcy sami będziecie u siebie pracować.Bo nikt za marne (poniżej jakiegoś sensownego pozjomu dla siebie)nie podejmie pracy.Wtedy co będziecie produkować,a raczej dla kogo?Jak nikt nie będzie kupować waszych produktów, bo nas na nie nie będzie poprostu stać?
                Jeżeli ludzie, którzy zatrudniają do swoich firm nie zmienią swojego myślenia... Jeżeli Rząd nie zmieni nic w prawie, aby faktycznie zatrudnienie pracownika ,a nawet otworzenie swojej (nikoniecznie pierwszej ) firmy było tańsze...Jeżeli pracownicy realnie zaczną pracować, a nie kombinować w pracy... To zapadnięcie się w czarną dziurę grozi nam wszystkim.
                Oczywiście nie mierze wszystkich jedną miarą.Wiem,że są osoby z jednej, jak i zdrugiej strony trzeźwo myślące.
                • Gość: Wojtek Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 17:37
                  1/. Za błędne inwestycje płaci zaróno pracodawca, jak i osoba prywatna.

                  2/. Każdy (zdecydowana większość) pracodawca chce mieć zadowolonych pracowników.

                  3/."ale tak chcecie, żeby nasze życie wyglądało" - populizm, nic więcej.

                  4/. Praca w kapitaliźmie jest towarem - jeżeli można kupić taniej, to się
                  kupuje, jeśli nie, to płaci się drożej.

                  5/. To czemu 99,9% nagonki trafia w pracodawców, a reszta w rząd, albo w sufit ?
                  Bo tak wygodniej ?

                  6/. Większość pracodawców przeżyje chwilowy kryzys - co już zdążyli udowodnić
                  kilka razy w ostatnim dziesięcioleciu.

                  Każdy z nas ma cudowną broń (poniżej ktoś inny to juz napisał) w ręku - kartę
                  do głosowania, tylko trzeba wiedzieć, jak z niej korzystać i w ogóle skorzystać
                  z niej.
                  • ares1970 Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 25.02.06, 17:52
                    Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                    > 1/. Za błędne inwestycje płaci zaróno pracodawca, jak i osoba prywatna.
                    >
                    Prędzej bym powiedział: osoby które były przy "garnuszku" władz (do czasów obecnych) i ich pobratańcy oraz cwaniaki.

                    > 2/. Każdy (zdecydowana większość) pracodawca chce mieć zadowolonych pracowników
                    > .
                    I na odwrót.

                    > 3/."ale tak chcecie, żeby nasze życie wyglądało" - populizm, nic więcej.

                    Nie sądze.Już niejedno krotnie spodkałem się z tym,że pracodawca proponował pracownikowi mniejszą pensję lub "bruk".Sam miałem taki przypadek.

                    > 4/. Praca w kapitaliźmie jest towarem - jeżeli można kupić taniej, to się
                    > kupuje, jeśli nie, to płaci się drożej.

                    OK.

                    > 5/. To czemu 99,9% nagonki trafia w pracodawców, a reszta w rząd, albo w sufit
                    > ?
                    > Bo tak wygodniej ?

                    Bo pracodawca ZATRUDNIA BEZPOŚREDNIO osoby, a nie rząd.Zresztą o Rządzie każdy ma swoje zdanie.Raczej i tak negatywne, ale to inny temat.

                    > 6/. Większość pracodawców przeżyje chwilowy kryzys - co już zdążyli udowodnić
                    > kilka razy w ostatnim dziesięcioleciu.

                    Tylko jak długi będzie to kryzys i w jakiej skali?Zresztą przy takim toku myślenia uważam, że na rękę byłby powrót do niewolników.A o to chodzi? Mam nadzieję ,że nie.

                    Każdy z nas ma cudowną broń (poniżej ktoś inny to juz napisał) w ręku - kartę
                    > do głosowania, tylko trzeba wiedzieć, jak z niej korzystać i w ogóle skorzystać
                    >
                    > z niej.
                    Historia wskazuje dlaczego tak właśnie jest.Bez dalszego komentarza.
                    • Gość: Wojtek Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 18:20
                      1/. Błędne inwestycje to również wybór kierunku studiów, nauki.

                      2/."Prędzej bym powiedział: osoby które były przy "garnuszku" władz (do czasów
                      obecnych) i ich pobratańcy oraz cwaniaki" - co ma piernik do wiatraka ?

                      3/. Obniżki wynagrodzeń, redukcja etatów - w przypadku kryzysu, to jeden ze
                      składników ratowania przedsiębiorstwa, każda ekonomia tego uczy, za wyjątkiem
                      ekonomii politycznej socjalizmu.

                      4/. Pracodawca zatrudnia - rząd pobiera haracz, obecnie prawie 100% pensji
                      netto.

                      5/. Może tak zmienić wypowiedzi rozżalonych pracowników z "zarabiam 1000 zł
                      netto" na "zarabiam 2000 zł ale połowę oddaję na nadopiekuńcze państwo" ?

                      6/. Jeżeli już niektórzy (dużo ich ?!) marzą, to o powrocie do czasów swoich
                      rodziców lub dziadków ?

                      7/. Powrót do niewolnictwa ? Znowu populizm, ale tym razem bardzo tani.

                      8/. "Na złość mamie odmrożę sobie uszy" - to w temacie (nie)wyborów.


                      • ares1970 Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 25.02.06, 18:49
                        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                        > 1/. Błędne inwestycje to również wybór kierunku studiów, nauki.

                        W obecnych czasach , tak. Ale one były już dużo wcześniej.(szeroko pojęte inwestycje w Polsce)
                        >
                        > 2/."Prędzej bym powiedział: osoby które były przy "garnuszku" władz (do czasów
                        > obecnych) i ich pobratańcy oraz cwaniaki" - co ma piernik do wiatraka ?

                        Ano, wydaje się,że w dużej mierze od nich wyszły.Złe rządzenie państwem i kotynuacja rządów.

                        > 3/. Obniżki wynagrodzeń, redukcja etatów - w przypadku kryzysu, to jeden ze
                        > składników ratowania przedsiębiorstwa, każda ekonomia tego uczy, za wyjątkiem
                        > ekonomii politycznej socjalizmu.

                        Tylko kto do tego kryzysu może doprowadzić? Ludzie którzy są zwykłymi pracownikami? Chyba nie.Prędzej osoby,które mają władzę lub pieniądze.

                        > 4/. Pracodawca zatrudnia - rząd pobiera haracz, obecnie prawie 100% pensji
                        > netto.

                        Też tego nie popieram.Pewnie z tego mają min.wysokie wynagrodzenie.

                        > 5/. Może tak zmienić wypowiedzi rozżalonych pracowników z "zarabiam 1000 zł
                        > netto" na "zarabiam 2000 zł ale połowę oddaję na nadopiekuńcze państwo" ?

                        Nadopiekuńcze państwo!?Kpina.Zgodze się z Tobą,że się oni opiekują,ale "swoimi".

                        > 6/. Jeżeli już niektórzy (dużo ich ?!) marzą, to o powrocie do czasów swoich
                        > rodziców lub dziadków ?

                        Kogo masz na myśli?Jakie grupy społeczne?Wszystkie osoby?

                        > 7/. Powrót do niewolnictwa ? Znowu populizm, ale tym razem bardzo tani.

                        Może i populizm.Ale tak to wygląda z Waszych wypowiedzi.

                        > 8/. "Na złość mamie odmrożę sobie uszy" - to w temacie (nie)wyborów.

                        ha,ha,ha...NIe wszystkim do śmiechu.
            • truten.zenobi do ml130676 26.02.06, 22:18
              > Sorry, ale ja nie mam na przykład mieszkania, a na zadupiu najgorsza nora
              > kosztuje 1000 zł miesięcznie

              sorrki ale czy to wina pracodawcy czy Twoja (niskie kwalifikacje, mała
              efektywność pracy, niechęć do podejmowania ryzyka np. żeby zostać prywatnym
              przedsiębiorcą/pracodawcą) i (ciągle tych samych) polityków budujacych "Polskę
              biedną[..] ale katolicką" (też dzięki poparciu większości polaków)
            • Gość: gośc Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 18:50
              w zyciu nie widzialam bardziej glupszego forum...
              nic z tego nie przyda sie do mojej pracy
              do bani z tymi waszymi komentarzami są niepotrzebne, zbedne
        • Gość: doris Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.c9.msk.pl 25.02.06, 15:44
          bardziej realnie popatrz może...

          PRACODAWCO:

          Mieszkać gdzieś muszę - 300,00
          Prąd by się przydał - 100,00 (abym mogla uzywać żelazka - schludny wygląd)
          Gazem nie pogardzę - 150,00 (w tym ogrzewanie, abym Ci nie chorowala pracodawco)
          Woda też by się przydała, a jak woda to i za ścieki trza zapłacić - 100,00
          Ubrać się muszę - 50,00 (bardzo skromna jestem)
          Kosmetyki i higiena osobista - 100,00
          Dojechać do Ciebie muszę - 200,00
          Angielski (czemumam sięnie dokształcać) - 150,00
          Rozrywka też mi się należy (wszak człowiekiem jestem)- 50,00
          Dziecko też gołe chodzić nie może - 50,00
          Podręczniki co roku trzeba kupić i inne przybory w ciągu całego roku - śr. 50,00
          Internet by się przydał (nie trzeba wydawać na książki) - 60,00
          Aaaa no i zapomniałam JEŚĆ TEŻ MUSZĘ! 20 zł. x 30 dni = 600,00

          Pewnie więcej rzeczy zapomniałam wymienić.
          W zaokrągleniu 2000,00 miesięcznie - dla bardzo skromnej kobietki.
          TAK TO WŁAŚNIE SKROMNE ŻYCIE BARDZO WYGLADA NA CODZIEŃ!
          • Gość: Wojtek Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 16:03
            Nie przeczę, ale to tak około 3600-3700 zł kosztów brutto firmy.

            Jedyna rada to wybierać takich pracodawców, któzy mogą to zaproponować - a nie
            rzucać gromy na tych, co proponują mniej.

            • Gość: doris Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.c9.msk.pl 25.02.06, 16:14
              Wybieram różnych pracodawców!

              Sądzisz, że ludzie mają niższe koszty utrzymania niż te na prędce wyliczone
              przeze mnie? Nie wierzę. Chyba, że zalegają z oplatami za wszystko i grozi im
              eksmisja...

              Porównaj swoje koszty życia do moich. Ja żądam minimum potrzebmego mi do
              zwyczajnego przeżycia!! Bez zwyczajnych kafelek na ścianach kuchennych czy tego
              typu rzeczach. Cięzko jest żyć gdy otrzymuje się pensję poniżej 2000,00, a
              właśnie dużo poniżej tej kwoty oferują nawet i spore firmy. Dodatkowo dochodzą
              prawa rynku, które tak wspominasz stale, gdzie to właśnie dziecko będące na
              moim utrzymaniu jest w stanie pracować za mniej niż 1000,00 bo czyni to z
              nadzieją, że to jedynie okres przejściowy. Że już nie wspomnę, iż części znich
              zapewnia byt członek rodziny pracujący na bardzo dobrze opłacanym stanowisku
              lub przebywający poza granicami kraju w potrzebie zapewnienia egzystecji innym.

              I tak kółko się zamyka, a dalsza polemika nic nie wnosi nowego.
              Wnet zrezygnuję z interentu bo mnie na niego zwyczajnei nie będzie stać, więc
              zniknie z mego zycia problem uczestniczenia w tychże...
              • Gość: Wojtek Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 16:25
                Są rodziny wydające znacznie mniej, niż piszesz o swoich jednosobowych
                wydatkach i sam się zastanawiam jak to robią.

                Po co porównania wydatków ? To już w Polsce przerabiano, dawno temu - ma być
                znowu po równo ?

                Wydaję na siebie i rodzinę dużo więcej niż ty piszesz - i co w związku z tym ?

                Okupiłem to zdrowiem nadszarpniętym na zagranicznych harówach, straconych
                latach bez urlopów, latach pracy po kilkanaście godzin pracy dziennie 6-7 razy
                w tygodniu itp., itd.
                Teraz odbieram jedynie procenty z inwestycji - zainwestowałem część swojego
                życia i zdrowia.

                pozdrawiam
                • Gość: doris Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.c9.msk.pl 25.02.06, 16:31
                  po co porównanie kosztów, pytasz?? To Ty zacząłeś ów post od wyliczanki
                  podpierając się kwotami z nieba. To była próba sprowadzenia Cie na ziemię i
                  rzeczowego podeśjcia do tematu, zamiast wyimaginowanych sum rzuconych na
                  wstępie.
                  • Gość: Wojtek Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 16:52
                    Wyimaginowane? Owszem - i twoje i moje, tylko, że moje zrobione z
                    premedytacją :)
                    • Gość: doris Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.c9.msk.pl 25.02.06, 17:17
                      moje nie są wyimaginowane lecz realnie ponoszone
                      • Gość: Wojtek Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 17:39
                        dla ciebie realne to 2000 zł, dla innej osoby 1500 zł, dla jeszcze innej 3000
                        zł itd. - mam zacytować jakieś przysłowie staropolskie ?
          • Gość: Pracodawca Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.autocom.pl 25.02.06, 16:07
            Pracowniku:

            NIE MUSZĘ CIĘ ZATRUDNIAĆ

            Po prostu szukam kogoś za mniejsze pieniądze niż ty oczekujesz.
            Przyjme TYLKO tą osobę, która proponowane warunki ZAAKCEPTUJE wiec NIE CHRZAN
            mi o jakimś NIEWOLNICTWIE.

            Jeśli nie znajdę nikogo chętnego to zastanowię się nad zaproponowaniem wyższej
            stawki.
            Jak na razie znajduję.

            Mam prawo zaproponować pracę nawet za 1,00 zł/godzinę albo w ogóle nie
            propnować nikomu żadnej pracy.
            A ty masz prawo taka ofertę odrzucić.

            Musisz miszkać, spac, jeść, ubrac się itd.
            Ale dlaczego ja mam być za to bardziej odpowiedzialny od innych?
            Dlatego że już kogoś zatrudniłem?
            • skorpionica11 Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 25.02.06, 16:13
              Po cholere wogle zakladac firme a jezeli juz to 2-3 osobowa i beda mniejsze
              koszta.
              Niestety to wszytsko wina naszych polityków ze dzis nie opłaca sie zatrudniać
              pracowników>
              I niestety pracodawcy to wykorzystuja i proponuja nieskie pensje i kaza
              charować od 24/h.
              I najlepiej byc mlodym i miec 10 latenie doswiadczenie heehehehe
              tylko kiedy to doswiad,mlodzi maja zdobyc jak czlowiek sie uczy.
              • Gość: Pracodawca Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.autocom.pl 25.02.06, 16:48
                > Niestety to wszytsko wina naszych polityków ze dzis nie opłaca sie zatrudniać
                > pracowników>
                Polityków wybierają obywatele.
            • Gość: bagbie Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.torun.mm.pl 25.02.06, 19:01
              Jakiś czas temu wybuchł skandal gdy 12 latki (nie pamiętam w jakim kraju)
              oddawały się żołnierzom ONZ za karton mleka. Według Ciebie zadziałały zasady
              wolnego rynku?
          • Gość: ryba Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: 83.17.27.* 25.02.06, 16:09
            Doris to Ty baaaaardzo skromna jesteś i "tania w utrzymaniu", zazdrościć
            Twojemu facetowi jeżeli takowy jest - 50zł. na ciuchy?, a gdzie wydatki na
            internet i inne historie, kosmetyki też oszczędnie, przecież gdyby pracodawca
            chciałby mieć asystentkę schludną i pachnącą to na samą "wodę" trzeba wydać
            300zł.
            • Gość: doris Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.c9.msk.pl 25.02.06, 16:28
              wodę można kupić za 50 zł.
              ciuchy z wyprzedaży
              Jeśli trzeba to żyje się oszczędnie! Choć pracodawca za 2000 pewnie żyłby jak
              lord - skoro uważą że to zbyt wygórowana płaca.
              Ale już bardziej oszczędnie = BIEDNIE :-(
      • nieomylny Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 25.02.06, 16:00
        :)

        I zorganizowac w firmie "Dzien złego pracodawcy", gdzie on będzie zakuty w dyby
        i przepraszał, że się dorobił a pracownicy będą w niego rzucać jajkami i pomidorami
        • Gość: Wojtek Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 16:04
          tylko nie za często, bo pracodawca wpadnie w kompleksy i jeszcze rozda majątek
          pracownikom :)
          • Gość: ad Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.06, 16:51
            Pracownicy właścicielami środków produkcji juz byli i sami z tego zrezygnowali, a teraz znowu sie im kapitaliści nie podobają.
            • Gość: wilk Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.06, 17:04
              Gość portalu: ad napisał(a):

              > Pracownicy właścicielami środków produkcji juz byli i sami z tego zrezygnowali,

              Kolejna tuba , piernicząca farmazony jak telewizja i prasa oderwane od
              rzeczywistości i usiłujące na siłę kreowac nowy świat.
      • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 25.02.06, 19:16
        Tak dużo się napisałeś, a wystarczyło wstawić pod jedynką: ,,pracować nie gorzej
        od swoich odpowiedników z 23 krajów UE."
        Polscy pracownicy już dawno udowodnili, że to potrafią. Teraz czas, aby
        udowodnili to pracodawcy, a będzie w Polsce całkiem dobrze, przynajmniej tak,
        jak w Anglii.
        P.S.
        > - żywność, ubrania itp. 300-1000 zł, do wyboru do koloru;
        Daj spokój foo i nie wciskaj ludziom ciemnoty, bo wiekszość robi zakupy i zna ceny.
        > Samemu zarabiać nie więcej niż dwie średnie pensje w firmie.
        W tym nie ma niczego złego. W końcu istniałaby rzeczywista motywacja dla
        pracodawców do solidnej pracy, poprawiania wyników firmy i podwyższania pensji.
        Dodatkowo każdy w firmie znałby zasady, a przejrzystość zasad jest bardzo ważna,
        jeśli chce się osiągnąć trwały sukces. Taka polityka, jak w tej chwili, że każdy
        domyśla się, ile zarabia jego kolega albo pracodawca, powoduje więcej szkód niż
        pożytku. Ludzie i tak widzą, kto i jak się ubiera, czym dojeżdża do pracy, jak
        mieszka, jak, gdzie i z kim je itp. Wiem, ze masz inne zdanie, ale dopóki nie
        dowiedziesz ze nie jestes gorszy od swoich odpowiednikow z 23 krajow UE, to w
        ogole nie masz po co odpowiadac na ten komentarz.
        > Nie jeżdzić droższym samochodem niż 30000-50000 zł.
        W tym także nie ma niczego złego. Za te pieniądze można kupić średniej klasy
        samochód. To i tak będzie wyższa klasa niż prezentują prymitywni polscy pracodawcy.
        • Gość: Wojtek Re: wiedziałem, żw tow. jacobs nie wytrzyma :), IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 19:40
          a tak swoją drogą powinieneś wreszcie opublikować swoje wypowiedzi np. pod
          tytułem np.:"Złote myśli tow. Jacobs" :).

          • Gość: jacobs Re: wiedziałem, żw tow. jacobs nie wytrzyma :), IP: *.brda.net 25.02.06, 21:31
            Jeśli je opublikuję, to pt.: ,,Dlaczego polscy pracodawcy zawsze wiedzą lepiej
            od swoich odpowiedników z UE i co z tego wynika?"
            • Gość: jacobs Re: wiedziałem, żw tow. jacobs nie wytrzyma :), IP: *.brda.net 25.02.06, 21:44
              Jeszcze jedno. Dzięki głosom ludzi, których w prymitywny sposób wykorzystujesz,
              jest teraz w Polsce kapitalizm, więc powinieneś im codziennie za to dziękować, a
              nie nimi pomiatać. To im zawdzięczasz swój dobrobyt. Natomiast to, że masz ich
              głęboko tam, gdzie kończą się twoje brzydkie plecy, jest najlepszym dowodem
              twojego prymitywizmu.
              • Gość: Wojtek Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 22:12
                przekonać największego oszołoma na tym forum :).

                Czyli kolejno:

                1/. Swój majątek zawdzięczam sobie i moim pomysłom - pracownicy pomagają mi
                wprowadzać je w życie, wszak nie jestem omnibusem;

                2/. Odwrócę twoje stwierdzenie - dzięki mnie pracownicy mają pracę;

                3/. Podaj konkretne przykłady, ale bez tanich chwytów rodem SO i Andrzeja L.,
                (chociaż oni, w przeciwieństwie do ciebie trochę się jeszcze hamują i myślą
                czasami) tej "lepszości" kapitalistów" z UE.

                4/. Nie podawaj tylko jako przykładu Francji i Niemiec - tamte gospodarki się
                walą na łeb i na szyję po rządach socjaldemokracji;

                5/. To już Marks, a potem Engels i Lenin stwierdzili, że kapitalizm to
                wyzysk :);

                6/. Poproszę jeszcze o konkretny fragment mojej wypowiedzi, który świadczy, że
                mam pracowników w d... ?

                A w ogóle na początku przyznałem się, że jestem prymitywnym polskim pracodawcą,
                to czego się czepiasz ?:)


                • Gość: jacobs Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda IP: *.brda.net 26.02.06, 00:57
                  > Swój majątek zawdzięczam sobie i moim pomysłom - pracownicy pomagają mi
                  > wprowadzać je w życie, wszak nie jestem omnibusem;
                  Może, zależy jak zaczynałeś. Znam takich, którzy przejęli za niewielkie
                  pieniądze zakłady po PRLu, pomysły z tamtych czasów i kontakty z tamtych czasów.
                  > Odwrócę twoje stwierdzenie - dzięki mnie pracownicy mają pracę;
                  No co ty, zaprzeczasz prawom wolnego rynku? Ty, jego zwolennik. Nie bedzie
                  ciebie, to niewidzialna reka rynku wykreuje innego pracodawce na twoje miejsce.
                  On takze bedzie potrzebowal ludzi do pracy.
                  > Podaj konkretne przykłady, ale bez tanich chwytów rodem SO i Andrzeja L.,
                  > (chociaż oni, w przeciwieństwie do ciebie trochę się jeszcze hamują i myślą
                  > czasami) tej "lepszości" kapitalistów" z UE.
                  - Różnica w poziomie dochodów czeskich pracodawcow i czeskich pracowników.
                  - Różnica w poziomie dochodów czeskich pracowników i innych czeskich pracowników
                  - Wyższa kultura technologiczna.
                  - Większa umiejętność sprzedaży swoich produktów.
                  > Nie podawaj tylko jako przykładu Francji i Niemiec - tamte gospodarki się
                  > walą na łeb i na szyję po rządach socjaldemokracji
                  Słyszycie bezrobotni? Polscy pracodawcy przegonili już pracodawców francuskich i
                  niemieckich :P. Człowieku przestań wciskać ludziom ciemnotę. Różnica między
                  rozwojem Polski, a 23 krajami UE jest coraz większa, a nie coraz mniejsza.
                  Chcesz komuś tu wmówić, że Francja i Niemcy idą do plajty? To najnowocześniejsze
                  gospodarki UE. Biją nas na głowę we wszystkim, od ilości medali zdobytych w
                  Turynie począwszy, a na najnowocześniejszych technologiach skończywszy.
                  > To już Marks, a potem Engels i Lenin stwierdzili, że kapitalizm to
                  > wyzysk
                  Marksa i Engelsa na pewno nie jesteś w stanie zrozumieć, więc się na nich nie
                  powołuj. Wyzysk nie musi oznaczać wykończenia innych, a do tego ty i twoi
                  prymitywni pobratymcy zmierzacie. Każdy bezdomny to wasz sukces. Każde głodne
                  dziecko, to wasz sukces. Na zachodzie UE dzięki grożącemu im komunizmowi
                  tamtejsi pracodawcy zrozumieli, że pracownikom trzeba dać dobrze żyć, aby samemu
                  mieć spokój. Wy żyjąc w socjaliźmie nie byliście w stanie tego pojąć. Czyż nie
                  świadczy to o waszym prymitywizmie?
                  • fundrive Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda 26.02.06, 01:21
                    > Człowieku przestań wciskać ludziom ciemnotę. Różnica między
                    > rozwojem Polski, a 23 krajami UE jest coraz większa, a nie coraz mniejsza.
                    > Chcesz komuś tu wmówić, że Francja i Niemcy idą do plajty? To
                    > najnowocześniejsze
                    > gospodarki UE. Biją nas na głowę we wszystkim,

                    Więc czemu tamtejsi pracodawcy wchodząc do Polski dostosowują się do polskich
                    warunków i płaca tak samo mało albo mniej niż polscy?
                    Stają się tak samo prymitywni?
                    • Gość: jacobs Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda IP: *.brda.net 26.02.06, 11:08
                      > Więc czemu tamtejsi pracodawcy wchodząc do Polski dostosowują się do polskich
                      > warunków i płaca tak samo mało albo mniej niż polscy?
                      > Stają się tak samo prymitywni?
                      Do Polski wchwodzi niewielu zagranicznych pracodawców. Ci, którzy ,,płacą tak
                      samo mało albo mniej niż polscy" są tak samo prymitywni. Prawdopodobnie są za
                      młodzi i nie pamiętają do czego taki prymitywizm prowadzi.
                      • Gość: Pracodawca Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda IP: *.autocom.pl 26.02.06, 13:10
                        > > Więc czemu tamtejsi pracodawcy wchodząc do Polski dostosowują się do pols
                        > kich
                        > > warunków i płaca tak samo mało albo mniej niż polscy?
                        > > Stają się tak samo prymitywni?
                        > Do Polski wchwodzi niewielu zagranicznych pracodawców.
                        No pewnie z kilkadziesiąt tysięcy.

                        > Ci, którzy ,,płacą tak
                        > samo mało albo mniej niż polscy" są tak samo prymitywni. Prawdopodobnie są za
                        > młodzi i nie pamiętają do czego taki prymitywizm prowadzi.

                        Jasne.
                        Np:
                        Coca-Cola, Pepsi, Procter&Gamble, Unilever, sieci supermatketów, Indesit,
                        banki, General Motors, Fiat, Volkswagen, Ikea, Heineken, Philip Morris,
                        Philips, Glaxo, Delphi Nestle, Siemens

                        I inne podobne małe, niedoświadczone firmy, zarządzane w dosyć prymitywny i
                        amatorski spsób.
                        Pełniejsza lista tutaj: paiz.gov.pl/index/?
                        id=8efb100a295c0c690931222ff4467bb8

                        Oj chłopie, chłopie.

                        Czy ty nie widzisz ze się ośmieszasz?
                        • Gość: jacobs Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda IP: *.brda.net 26.02.06, 13:38
                          Po pierwsze ośmieszają się ci, którzy źle traktują ludzi, np. mało płacąc
                          pracownikom. Po drugie w podanym przez ciebie linku nie ma informacji o zarobkach.
                          Po trzecie już kiedyś tłumaczyłem, że nie ma niczego dziwnego w tym, że
                          obcokrajowiec nastawia się na transfer zysków do siebie i opłaca dobrze swoich
                          rodaków, a Polakom każe na to pracować. Trudno, żeby Anglik, Francuz, Niemiec
                          itd. dbał bardziej o Polaka, niż o innego Anglika, Francuza, czy Niemca. Jeśli
                          tego nie rozumiesz, to ty się ośmieszasz.
                          • Gość: Pracodawca Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda IP: *.autocom.pl 26.02.06, 14:07
                            > Po trzecie już kiedyś tłumaczyłem, że nie ma niczego dziwnego w tym, że
                            > obcokrajowiec nastawia się na transfer zysków do siebie i opłaca dobrze swoich
                            > rodaków, a Polakom każe na to pracować.
                            To dziwne, bo większośc pracowników w tamtych krajach panicznie się boi
                            przenoszenia produkcji do Polski (Ogólnie - do krajów o niższych kosztach pracy)
                            Nie chcą, żeby Polacy na nich pracowali?
                            Dziwni jacyś.

                            > Trudno, żeby Anglik, Francuz, Niemiec
                            > dbał bardziej o Polaka,
                            Wcale nie musi dbać bardziej.
                            Niech (wg twojej teorii) dba "nie gorzej niż pracodawca z pozostałyc 23 krajów
                            Unii" czyli nie gorzej niż on sam.
                            Płacenie pracownikom tyle ile wymaga rynek w Polsce (czyli mało) świadczy o
                            prymitywizmie polskich pracodawców w porównaniu z pracodawcami zachodnimi,
                            którzy płaca tyle samo mimo iż nie są prymitywni.
                            To co?
                            Stosujemy dwie różne miary?

                            Zapewniam cię, że prezes, zarząd określonego koncernu na zachodzie wcale nie
                            płaci pracownikom więcej z troski o dobro wspólne tylko dlatego, że ci
                            pracownicy tam nie będa pracować za mniejsze pieniądze.
                            Gdyby bowiem tamtejsi pracodawcy kierowali się troską o poziom życia swoich
                            pracowników to nie przenosili by produkcji do innych krajów.

                            > Trudno, żeby Anglik, Francuz, Niemiec
                            > dbał bardziej o Polaka,
                            On nie dba bardziej o Anglika, Niemca czy Francuza.
                            On tam musi po prostu płacić więcej swoim rodakom bo poziom rozwoju gospodarki
                            jest tam wyższy i rynek dyktuje wyższe ceny.
                            Gdyby rynek mu na to pozwalał to płaciłby mniej.


                            PS.

                            Czy dalej bronisz tezy, że do polski wchodzą głównie młodzi , niedoświadczeni
                            inwestorzy?
                            Bo jakoś uciekłes od tematu.
                        • Gość: jacobs Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda IP: *.brda.net 26.02.06, 13:53
                          > Coca-Cola, Pepsi, Procter&Gamble, Unilever, sieci supermatketów, Indesit,
                          > banki, General Motors, Fiat, Volkswagen, Ikea, Heineken, Philip Morris,
                          > Philips, Glaxo, Delphi Nestle, Siemens
                          Dobrze się stało, że poruszyłeś ten temat. Każdy może się przekonać o mizernej
                          jakości twojego myślenia. Będąc Polakiem, jesteś nim?, patrzysz na swój kraj
                          tak, jak patrzą na niego obcy. To jest twój kraj, mieszkają w nim twoi rodacy!
                          Trzeba być super prymitywem, żeby myśleć o swoim kraju tak, jak myślą o nim
                          obcy, czyli jak o rynku zbytu i kraju taniej, dającej się wykorzystywać siły
                          roboczej. Jak można ze swoim krajem i swoimi ludźmi postępować jak z jakąś
                          kolonią? Co za prymityw.
                        • ares1970 Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda 26.02.06, 13:54
                          Gość portalu: Pracodawca napisał(a):




                          Z tej stony którą podałeś.
                          cytat"...Duży wpływ na wybór Łodzi miała obecność w strefie fabryki Gilette, obecnie części koncernu P&G. Ważnymi czynnikami były również centralne położenie w Polsce i tania siła robocza."

                          Co Ty na to?
                          • ares1970 Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda 26.02.06, 14:01
                            ares1970 napisał:

                            .... i tania siła robocza."
                            >
                            > Co Ty na to?
                            Bo pokazaliście innym jak polski pracodawca dba o swoich i o swój kraj.Sam bym otworzył firmę np. w Chinach,bo wiem ,że tam są również dobrzy fachowcy jak i u nas.Ale mnie guzik obchodzi,że to jest chinczyk.Przecież tam nie mieszkam,tam nie wychowują się moje dzieci,etc.To nie moja ojczyzna.
                            A Wy nie potraficje uszanować swojego!
                            • Gość: Pracodawca Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda IP: *.autocom.pl 26.02.06, 14:13
                              > Bo pokazaliście innym jak polski pracodawca dba o swoich i o swój kraj.Sam
                              bym
                              > otworzył firmę np. w Chinach,bo wiem ,że tam są również dobrzy fachowcy jak i
                              u
                              > nas.Ale mnie guzik obchodzi,że to jest chinczyk.Przecież tam nie mieszkam,tam
                              > nie wychowują się moje dzieci,etc.To nie moja ojczyzna.
                              > A Wy nie potraficje uszanować swojego!
                              Przecież ci zachodni pracodawcy tez otwierają fabryki w Polsce o Chinach już
                              nie wpsominając.
                              Czyli ich nie obchodzi to , że chińczyk to nie ich rodak.
                              Czyli tak dbają o swoich rodaków, że często likwidują miejsca pracy u siebie a
                              przenosza je za granicę.
                              Są prymitywni czy nie?
                              Bo po kilku wymianach zdań dochodzimy do nowej tezy, że od Polskiego pracodawcy
                              wymagacie więcej niż od zachodniego.
                              Analogiczne zachowania u Polskiego pracodawcy swiadczą o prymitywizmie a u
                              polskiego już nie.
                          • Gość: Pracodawca Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda IP: *.autocom.pl 26.02.06, 14:14
                            > cytat"...Duży wpływ na wybór Łodzi miała obecność w strefie fabryki Gilette,
                            ob
                            > ecnie części koncernu P&G. Ważnymi czynnikami były również centralne położenie
                            > w Polsce i tania siła robocza."
                            >
                            > Co Ty na to?

                            No widzisz.

                            Sam potwierdzasz moje tezy.
                            Zarówno polski jak i zachodi pracodawca woli zapłacić mniej za tą samą prace
                            niż więcej.
                          • bugsior Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda 26.02.06, 14:15
                            tutaj nie chodzi o prowadzenie dzialalnosci harytatywnej. po prostu dziala sie tak jak prawa rynku
                            dyktuja.

                            patriotyzm i milosc do kraju przejawia sie w takich rzeczach jak szacunek do zasad i prawa, historii,
                            kultury, patriotyzm, itd. pracodawca jako jednostka jest uczestnikiem rynku i wedlug tych zasad gra.
                            pracownik tez wedlug tych zasad gra. jesli obie strony sa zainteresowane to podpisuja kontrakt.

                            zle sie dzieje kiedy kontrakt jest lamany. przeciez pracownik podpisujac kontrakt wiedzial na co sie
                            decyduje.

                            a gilette jest najlepszym przykladem ze zagraniczne firmy mysla w sposob identyczny. i wierz mi ze nie
                            ma znaczenia czy przyjmuja swoich czy zagranicznych pracownikow. zobacz jak jest w anglii.
                            przyjmuja polakow bo polacy chca mniej niz anglicy. to jest najzwyklejsze myslenie.

                            tylko nie pisz mi ze pracownicy (chcociaz to jest skrajnie nieprecyzyjne, bardzo latwo mozna zmienic
                            sie w jednego na drugiego) to sa bardzo czule na sprawy polskiego narodu osoby. kazdy tak samo jak
                            wszedzie mysli najwiecej o wlasnym tylko, a argumenty 'dobra wspolnego' sa dla naiwniakow. bardzo
                            dobrze taka mentalnosc opisal orwel w 'folwarku zwierzecym'. mentalnosc identyczna, tylko retoryka
                            inna.
                            • Gość: jacobs Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda IP: *.brda.net 26.02.06, 14:23
                              > tutaj nie chodzi o prowadzenie dzialalnosci harytatywnej. po prostu dziala sie
                              > tak jak prawa rynku dyktuja.
                              Co za bzdury. Anglik popiera Anglika, Niemiec Niemca, Francuz Francuza, Włoch
                              Włocha, Amerykanin Amerykanina itd.
                              Ich kolonialna natura nie przeminęła i ma się dobrze. Szkoda tylko, że teraz
                              skolonizowali Polskę i z pracy Polaków utrzymują wysokie pensje swoich
                              pracowników, a niektórzy naiwni typu bugsior wierzą, że tak się dzieje, bo tak
                              chce niewidzialna ręka rynku. ;-)
                              bugsior, niewidzialny to jest, ale twój mózg.
                              • bugsior Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda 26.02.06, 14:31
                                zabawne jacobs, mieszkalem i pracowalem w 2 krajach poza polska. nikt mnie nigdzie gorzej nie
                                traktowal dlatego ze bylem polakiem. byl kontrakt, ktory podpisalem i jesli byl przestrzegany nie
                                mialem podstaw do narzekan.
                                • Gość: jacobs Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda IP: *.brda.net 26.02.06, 14:45
                                  Nadal nie rozumiesz. Liczy się nie pojedynczy przypadek, ale spojrzenie obcych
                                  pracodawców na Polskę i Polaków, którzy tutaj żyją i pracują. Poza tym dziwię
                                  się, że taki znawca i miłośnik statystyki, jak bugsior, uważa swój przypadek za
                                  miarodajny.
                                  • bugsior Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda 26.02.06, 15:08
                                    jacobs, jakie jest spojrznie 'obcych pracodawcow na polske i polakow'?

                                    a dlaczeo uwazasz ze twoj przypadek jest miarodajny?
                                    • Gość: jacobs Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda IP: *.brda.net 26.02.06, 15:55
                                      > jacobs, jakie jest spojrznie 'obcych pracodawcow na polske i polakow'?
                                      Kolonialne. Zbyt dla swoich produktów, tania siła robocza itd.
                                      > a dlaczeo uwazasz ze twoj przypadek jest miarodajny?
                                      Uważam, że miarodajne są przypadki na tym forum, a jeśli chodzi o porównanie
                                      wyników gospodarczych, tj. tych uzyskiwanych przez prymitywnych polskich
                                      pracodawców, oraz poziomu życia społeczeństw, uważam za miarodajne dane
                                      odpowiedników polskiego GUSu w innych krajach.
                                      • bugsior Re: spróbuję jeszcze raz, ale i tak sie nie uda 26.02.06, 16:13
                                        to jakie jest spojrzenie na polskich pracodawcow produkujacych w chinach albo zatrudniajacych
                                        ukranicow?

                                        a jakie jest spojrzenie przez zachdodnich pracownikow na zachdnich pracodawcow przenoszacych sie
                                        miedzy innymi do polski?
      • inith Prymitywny polski pracodawca AD 2006 26.02.06, 02:07
        W praktyce "prymitywny polski pracodawca" przeważnie robi tak:
        - absolwentom płaci najniższą krajową, starszym z 5 stów więcej i na wszelkie
        prośby o podwyżki mówi "nie ma kasy, firma przeżywa kłopoty, jest recesja na
        rynku, jak ci się nie podoba, to zawsze możesz poszukać czegoś lepszego (a sam
        kupuje sobie w tym czasie dziesiątą brykę za 200 000)
        - ogranicza do maksimum liczbę etatów, co sprawia że jedna osoba pracuje za
        trzy i jest zaje**szczo ,nie? To się nazywa super-organizacja pracy w firmie! ;-
        /
        - wymusza nadgodziny oraz pracę w weekendy, za które oczywiście nie płaci, bo
        przecież one są "dla dobra firmy - a jak firmie jest dobrze, to pracownik ma
        pracę - i przez to już jest mu dobrze"
        - wywala z pracy dziewczyny, które odważą się zaciążyć i urodzić, jak tylko
        przestaje je chronić KP
        itd. itd.
        Zdarzało mi się widzieć i słyszeć pracodawców, którzy obrażali swoich
        pracowników, ubliżali im publicznie, wyzywali ich (np. "choćbyś miał stanąć na
        ch***, to masz zrealizować to zdanie") - i nie mówimy tu o prymitywnym w sensie
        niewykształconym pracodawcy, a pracodawcy z kręgu tzw. "inteligencji" (w b. "ą-
        ę" firmie). Zdarzało mi się słyszeć, jak pracodawca podczas zebrania publicznie
        delektuje się szczegółami swojej kolejnej wyprawy do Jordanii, Egiptu, USA itd.
        i każe słuchać tego swoim pracownikom, którym płaci po tysiąc zetów, i którzy
        toną w długach i przed pierwszym dosłownie nie mają co jeść... itd. itd.

        Konkludując: ja tam się nad losem "prymitywnych polskich pracodawców" użalać
        nie będę. Zawsze trzeba współczuć temu, komu jest naprawdę w życiu ciężko i
        źle. A źle w tym kraju jest być PRACOWNIKIEM u kogoś. Bo przy takiej chorej
        sytuacji na rynku pracy człowiek jest skazany na łachę i kaprysy "ppp". I nie
        ma co szydzić, że w takim razie wszyscy powinni "pójść na swoje", bo wiadomo że
        jest to nierealne stwierdzenie i technicznie niewykonalne.


      • Gość: pracownik Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 02:18
        Dlaczego tak wiele pracodawców mówi że polscy pracownicy to roszczeniowcy. Jakie
        roszczenia ?! Realna potrzeba w miare normalnego przeżycia, bez wakacji w
        tropikach, bez samochodu, bez luksusowego domu, ale też bez zamartwiania się czy
        wystarczy na opłatę rachunków, jedzenie itp. Pensja minimalna to niestety za
        mało. A za to co nam pracodawcy płacicie często bardziej przypomina to wegetacje
        niż normalne życie. Ceny powoli osiągają poziom jaki jest w innych krajach
        europejskich, pracujemy najwięcej w europie, tylko że zarabiamy najmniej...
        • Gość: Pracodawca Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.autocom.pl 26.02.06, 09:07
          > Dlaczego tak wiele pracodawców mówi że polscy pracownicy to roszczeniowcy.
          Bo chcieliby , żeby to co mają do zaoferowania- swoją pracę - było wyłączone
          spod praw rynku.
          • 1realista Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 16:09
            > Bo chcieliby , żeby to co mają do zaoferowania- swoją pracę - było wyłączone
            > spod praw rynku.

            Nie zapominaj, że główne zarzuty dotyczą łamania prawa a nie praw rynku. Niepłacenie pensji na czas, łamanie prawa do pelnego urlopu, bezplatne nagodziny, niebezpieczne i szkodliwe warunki pracy ponieważ oszczędza się na środkach ochrony i zdejmuje zabezpieczenia. itd...
            Większość wypowiedzi dotyczy tego a nie narzekania na prawa wolnego rynku. Najistotniejszym problemem jest to, że państwo ( czyli RP) przestało spełniać funkcję państwa poprzez egzekucję praw i obowiązków od obywateli.A to oznacza że większość "numerów" ze strony pracodawców uchodzi bezkarnie. Dotyczy to również "numerów" robionych przez pracowników.Takie wirtualne państwo.
            • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 16:16
              masz racje w 100%. probelm jest z nedznym systemem ktory pozwala na wynaturzenia.

              nalezy stworzyc przejrzyste zasady, usprawnic instytucje, itd, tak jak to jest na zachodzie to i sytuacja
              na rynku bedzie wygladala inaczej.

              myslisz sie co do jednej rzeczy. delikwenci tacy jak jacobs nie rozumieja tego co ty rozumiesz. oni
              widza problem, jednak nie widza przyczyn tego problemu.
              • 1realista Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 16:25
                Czyli winny system?

                Ja myślę że winni sa ludzie. Bo to ludzie nie przestrzegają zasad. Bo pozwalają sobie na coś i myślą że są wyjątkowi.Do czsu aż się potkną...

                • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 16:38
                  brak przejrzystych zasad nie jest w interesie szeroko rozumianych pracodawcow, bo stwarza nierowne
                  warunki konkurencji.

                  tak jak z prawem karnym - w interesie WSZYSTKICH jest miec skuteczne prawo, oprocz oczywiscie
                  samych przestepcow.
            • Gość: Pracodawca Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.autocom.pl 26.02.06, 16:29
              > Nie zapominaj, że główne zarzuty dotyczą łamania prawa a nie praw rynku.
              Niepła
              > cenie pensji na czas, łamanie prawa do pelnego urlopu, bezplatne nagodziny,
              nie
              > bezpieczne i szkodliwe warunki pracy ponieważ oszczędza się na środkach ochron
              > y i zdejmuje zabezpieczenia. itd...
              > Większość wypowiedzi dotyczy tego a nie narzekania na prawa wolnego rynku.
              Naji
              > stotniejszym problemem jest to, że państwo ( czyli RP) przestało spełniać
              funkc
              > ję państwa poprzez egzekucję praw i obowiązków od obywateli.A to oznacza że
              wię
              > kszość "numerów" ze strony pracodawców uchodzi bezkarnie. Dotyczy to
              również "n
              > umerów" robionych przez pracowników.Takie wirtualne państwo.

              Niezupełnie.

              Większość "zarzutów" na tym forum to oburzenie, że pracodawcy nie płaca tyle
              ile by się chciało. Jeśli ktoś nie chce się pogodzić z tym, ze jego praca jest
              tyle warta ile ktoś chce za nią zapłacić a nie tyle ile sobie wyliczy to znaczy
              ze nie chce sie pogodzić z prawami rynku a nie z prawem w ogóle.

              Jeśli ktoś na tym forum narzeka na to, że pracodawca nie płaci mu w terminie to
              nie spotkałem się z opiniami, że "to dobrze".
              Pracodawca ma obowiązek wywiązywac się ze swoich zobowiązań.

              Natomiast co do "przstrzegania prawa" to mam wrażenie, że często wygląda to w
              ten sposób: pracownik szukający pracy godzi się świadomie na każde warunki,
              które mu zaproponują, natomiast kiedy już zacznie pracowac to sobie przypomina
              że jakieś tam postanowienia nie są zgodne z prawem i rżnie głupa udając
              zaskoczonego.

              Prawo w Polsce w relacjach pracodawca-pracownik jest oczywiscie łamane.
              Tak jest w zawsze kiedy prawo pracy (szeroko rozumiane, nie tylko KP) nie jest
              adekwatny do realnej sytuacji na rynku pracy.
              Zbyt rygorystyczne prawo pracy promuje nieuczciwych pracodawców (bo oni i tak
              nie bardzo przejmują się prawem) a zniechęca pracodawców uczciwych.
              • bugsior tak jest 26.02.06, 16:35
                bardzo dobrze napisane. pelna zgoda.
              • 1realista Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 16:48
                > Większość "zarzutów" na tym forum to oburzenie, że pracodawcy nie płaca tyle
                > ile by się chciało. Jeśli ktoś nie chce się pogodzić z tym, ze jego praca
                >jest tyle warta ile ktoś chce za nią zapłacić a nie tyle ile sobie wyliczy to
                >znaczy ze nie chce sie pogodzić z prawami rynku a nie z prawem w ogóle.

                Większość zarzutów dotyczy że płącą za mało. A płacą za mało bo jest duże bezrobocie. Natomiast praca ta jest warta więcej bo pieniądz to zamiennik pracy. Natomiast pracodawcy zazwyczaj podchodzą do wartości pieniądza a nie do wartości pracy. A to jest to samo.Pracodawcy chcą mieć pieniądze płacąc jak najmniej za pracę. Czyli 2 razy tyle za raz tyle.

                Nie zapominaj że praca daje środki na życie. I nie wolno schodzić poniżej pewnych wartości ponieważ niesie to olbrzymie skutki społeczne.Pieniądze z pensji wracają na rynek bo ludzie żyją z tych pieniędzy. W Polsce wyrobił się model cwanego pracodawcy minimalizującego koszty ( kosztem jakości produktu) a ściągającego cały zysk dla siebie ponieważ to ON jest pracodawcą i to on DAJE pracę. Skutki tej filozofii są widoczne na rynku. Są całe regiony które umierają i panuje w nich deflacja. A to oznacza że gospodarka tam jest martwa.

                > Natomiast co do "przstrzegania prawa" to mam wrażenie, że często wygląda....

                Przyznam że wszystkie moje doświadczenia dotyczą odwrotnej sytaucji gdy to pracodawca nie dotrzymuje ustaleń i zobowiązań.
                Natomiast również obserwowałem proces obijania się pracowników ale wynikał on jedynie z oszukiwania pracowników przez pracodawcę. Pracownika-oszusta zwalnia się, a pracownika udającego że pracuje trzyma się bo robi dobra wrażenie. A ponieważ w Polsce konkurencja jest słaba ( istnieje jedynie konkurencja cenowa) to mamy taki stan gospodarki jaki mamy. Oczywiście również przy sporym udziale niedoskonałego obowiązującego prawa i źle funkcjonującej administracji.A to wszystko jedynie ludzie. Konkretni ludzie. Tacy sami jak JA, jak Ty, jak Ty CO TO CZYTASZ.
                • Gość: Pracodawca Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.autocom.pl 26.02.06, 17:01
                  > Większość zarzutów dotyczy że płącą za mało. A płacą za mało bo jest duże
                  bezro
                  > bocie. Natomiast praca ta jest warta więcej bo pieniądz to zamiennik pracy.
                  Nat
                  > omiast pracodawcy zazwyczaj podchodzą do wartości pieniądza a nie do wartościp
                  > racy. A to jest to samo.Pracodawcy chcą mieć pieniądze płacąc jak najmniej za
                  > pracę. Czyli 2 razy tyle za raz tyle.
                  Możesz sobie wymyślac sto innych definicji wartości pracy tylko że nic z nich
                  nie wynika.
                  Dobro jest warte tyle ile ktoś chce za nie zapłacić.
                  Jesli nie chce zapłacić więcej to wszelkie dywagacje żejest ono więcej warte
                  mają charakter teoretyczny.
                  > Nie zapominaj że praca daje środki na życie. I nie wolno schodzić poniżej
                  > pewnych wartości ponieważ niesie to olbrzymie skutki społeczne.

                  Czyli krótko mówiąc mam zatrudnić pracownika albo za 2000 albo wcale?
                  A jeśli dojdę do wniosku że za 2000 nie chcę i nie zatrudnię wcale to te
                  negatywne skutki społeczne, o których piszesz nie będa miały miejsca???
                  A jeśli będą miały miejsce ( co by było logiczną konsekwencją twoich założeń)
                  to czyja to wina???
                  Moja?
                  Tylko dlatego, ze przez moment pomyślałem o zatrudnieniu kogoś a potem
                  doszedłem do wniosku że jednak nie chcę?
                  • 1realista Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 17:13
                    > Czyli krótko mówiąc mam zatrudnić pracownika albo za 2000 albo wcale?

                    Tak.Jeśli pracownik nie jest w stanie wytworzyć "wartości" poprzez swoją pracę to istnienie tego stanowiska pracy nie ma sensu. Ekonomicznie. Oczywiście przy stanowiskach dopiero startujących gdzie nakłady na stanowisko zostaną zwrócone po pewnym czasie ten praces nie dotyczy. Na tym polega rozsądne gospodarowanie. ( koncerny np samochodowe mają straty przy wdrożeniu nowego modelu a pod koniec produkcji czysty zysk. nie oznacz toz żena początku pracownicy pracują za darmo a po jakimś czasie mają większe pieniądze. Jest to wszystko rozłożone na cykl produkcji.)

                    > A jeśli dojdę do wniosku że za 2000 nie chcę i nie zatrudnię wcale to te
                    > negatywne skutki społeczne, o których piszesz nie będa miały miejsca???

                    Ale za to będą odpowiedzialni politycy/ zarządzający makrogospodarką i ludzie będą rozsądnie wybierać. Bo wtedy to oni muszą stworzyć warunki działania gospodarki. Dobre warunki.

                    > A jeśli będą miały miejsce ( co by było logiczną konsekwencją twoich założeń)
                    > to czyja to wina???
                    > Moja?

                    j/w

                    > Tylko dlatego, ze przez moment pomyślałem o zatrudnieniu kogoś a potem
                    > doszedłem do wniosku że jednak nie chcę?

                    Zatrudnia się kogoś z jakiś powodów. Najczęściej by razem co tworzyć, rozwijać wspólnie uzupelniać się a zarazem dzielić się zyskami w ODPOWIEDNICH proporcjach. I tyle.
                    • 1realista uzupełnienie :-))) 26.02.06, 17:18
                      > Tak.Jeśli pracownik nie jest w stanie wytworzyć "wartości" poprzez swoją pracę
                      > to istnienie tego stanowiska pracy nie ma sensu. Ekonomicznie.

                      oczywiście istnieją jeszcze stanowiska pracy "społecznej" które dają efekty społeczne w mikro- i makro- skali. I jest to opłacalne. I społecznie a co z tym się wiąże ekonomicznie.
                      Ale my tu zazwyczaj mówimy o firmach.
                    • Gość: Pracodawca Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.autocom.pl 26.02.06, 17:46
                      > > Czyli krótko mówiąc mam zatrudnić pracownika albo za 2000 albo wcale?
                      >
                      > Tak.Jeśli pracownik nie jest w stanie wytworzyć "wartości" poprzez swoją
                      pracę
                      > to istnienie tego stanowiska pracy nie ma sensu. Ekonomicznie.
                      Czyli krótko mówiąc nawet jeśli pracownik akceptuje pensje 1000 zł to ty
                      uważasz że nie powinienem go zatrudniać skoro nie moge dać 2000 zł???
                      Po pierwsze: przemawia przez ciebie bezbrzeżna arogancja. Uważasz że wiesz
                      lepiej co jest lepsze dla tego pracownika wbrew jego woli.
                      Po drugie: to czy pracodawca zatrudnia czy nie zatrudnia pracownika nie zależy
                      od tego, czy jest w stanie wytworzyć wartośc dodaną.
                      Oczywiście zazwyczaj oczekuje jakiejś korzyści ekonomicznej ale to nie ma
                      wpływu na istote faktu zatrudnienia.
                      Istotą zatrudnienia jest to, ze pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy
                      a pracodawca do płacenia za nią.
                      W świetle twojej definicji zatrudnienie pomocy domowej albo ogrodnika jest
                      bezzasadne.


                      > > Tylko dlatego, ze przez moment pomyślałem o zatrudnieniu kogoś a potem
                      > > doszedłem do wniosku że jednak nie chcę?
                      > Zatrudnia się kogoś z jakiś powodów.
                      Ale będe współwinnym złej sytuacji na rynku pracy czy nie?

                      > Najczęściej by razem co tworzyć, rozwijać
                      > wspólnie uzupelniać się a zarazem dzielić się zyskami w ODPOWIEDNICH proporcja
                      > ch. I tyle.
                      A jeśli nie chce dzielić się w odpowiednich proporcjach tylko płacić
                      pracownikowi określoną kwotę niezaleznie od tego ile zarabiam?
                      I jeśli pracownik to akceptuje a ja wywiązuję się ze swych zobowiązań?
                • ares1970 Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 17:37
                  1realista napisał:

                  Pełna aprobata
      • bugsior wojtek, szkoda twojego zdrowia 26.02.06, 02:19
        wojtek, daj sobie spokoj. szkoda twojego zdrowia. tutaj na forum jest masa
        przyslowiowego betonu, roznej masci lepperowcow i tych dla
        ktorych 'inteligencja' miala juz swoj czas. dlatego nadzszedl czas ludzi
        prostych, ktorzy nagle cudownie prostymi sposobami naprawia nasz ojczyzne.

        znalezli sobie kozlow ofiarnych i daja upust swojemu prostactwu.
        • Gość: jacobs Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia IP: *.brda.net 26.02.06, 11:18
          > na forum jest masa
          > przyslowiowego betonu, roznej masci lepperowcow i tych dla
          > ktorych 'inteligencja' miala juz swoj czas
          bugsior, nareszcie napisałeś coś o sobie. Już kiedyś ustaliliśmy, że mieliście
          17 lat! na wykazanie się inteligencją, nieco mniej tych lat mieli pracodawcy w
          np. Estonii, Czechach, na Węgrzech, na Łotwie, i na Słowacji. W dodatku ludzie
          tam naprawdę mieli komunizm w Porównaniu z systemem własności, jaki panował w
          Polsce. Porównując po 17 latach owoce ich inteligencji z owocami waszej
          inteligencji, skalę zamożności społeczeństw, można dojść do wniosku, że wy
          prymitywni polscy pracodawcy jesteście inteligentni inaczej.
          • truten.zenobi Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 26.02.06, 22:48
            > Już kiedyś ustaliliśmy, że mieliście
            > 17 lat! na wykazanie się inteligencją, nieco mniej tych lat mieli pracodawcy w
            > np. Estonii, Czechach, na Węgrzech, na Łotwie, i na Słowacji. W dodatku ludzie
            > tam naprawdę mieli komunizm w Porównaniu z systemem własności, jaki panował w
            > Polsce. Porównując po 17 latach owoce ich inteligencji z owocami waszej
            > inteligencji, skalę zamożności społeczeństw, można dojść do wniosku, że wy
            > prymitywni polscy pracodawcy jesteście inteligentni inaczej.
            Może jakbyś chwilę pomyślał to byś takich głupot nie klepał.

            A możesz mi "enteligencie pracujący" wytłumaczyć na jakiej podstawie obarczasz
            odpowiedzialnością za "skalę zamożności społeczeństw" pracodawców a nie
            polityków rządzących tym krajem przez ostatnie 17 lat.
            Może się mylę, ale o skuteczności przedsiębiorcy najlepiej świadczy rozwój jego
            firmy. Jednakże nie porównywał bym polskich i np. czeskich pracodawców gdyż
            działają oni w krańcowo innych środowiskach u nas rozpasana biurokracja a co za
            tym idzie gigantyczna korupcja, wysoki fiskalizm państwa, i niska efektywność
            pracy dają o wiele trudniejsze warunki do prowadzenia firmy niż w ww. Czechach.

            Bieda w Polsce bierze się głównie stąd iż zbyt wielu (podobnie jak Ty) uważa że
            obowiązkiem przedsiębiorców jest zapewniać dobrobyt lub przynajmniej pomoc
            socjalną dla najbardziej potrzebujących, obowiązkiem Państwa jest dawać pracę a
            przywilejem związków zawodowych (i Kościoła Katolickiego) stanowić prawo.
            • ares1970 Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 27.02.06, 09:30
              truten.zenobi napisał:

              ... i niska efektywność
              > pracy dają o wiele trudniejsze warunki do prowadzenia firmy ...

              Szkoda,że tylko "ppp"tak myślą o polskich pracownikach.Mam znajomych w USA,Hiszpanii i Angli.Nigdy ,przez 36 lat, nie słyszałem,że Polacy źle pracują.Mają niską efektywność.Oczywiście nie "mówie" o obobach które pojechały w innych celach "zarobkowych".
              Wydaje mi się,że to właśnie Wy jesteście równiez nieudolni.Często zwalacie winę na brak wydajności polskiego pracownika.A kto stwarza jemu warunki do pracy? PRACODAWCA ma takowy obowiązek.Tylko,że nie chcecie tego zobaczyć jacy czasem jesteście również nieudolni.Pewnie,że łatwiej zwalić winę na kogoś innego.Często na "słabszego" choć uczciwego w pełnym znaczeniu słowa.
              • truten.zenobi Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 27.02.06, 10:53
                "plak potrafi! skoda że za granicą..."

                Trochę trudno porównywać tych co wyjeżdzają szukając pracy z tymi którzy siedzą
                w domu i tylko roztaczają wizje tego co im sie należy.

                > Pewnie,że łatwiej zwalić winę na kogoś innego.Często
                > na "słabszego" choć uczciwego w pełnym znaczeniu słowa.

                Wg. Ciebie uczciwe jest o że jeżeli prłaca jest niska to można brać pieniadze i
                niepracować?
                Wg. mnie jeżeli płaca Ci nie odpowiada to uczciwym postawieniem sprawy było by
                złożenie wypowiedzenia!

                Za to myślę że masz rację że warunki pracy mają znaczący wpływ na efektywność,
                ale nie jest to jedyny czynnik
                pozatym myślę że pracodawcy nie są ani lepsi ani gorsi niż reszta
                społeczeństwa - są dokładnie tacy sami (ze wszystkimi wadami polaków!!!) ale
                bezsensem jest zwalanie całej odpowiedzialności za obecny stan gospodarki na
                nich a nie na polityków którszy tym krajem zarządzają i tworzą takie bzdurne
                prawo.. i wyborców którzy ich wybrali :/
                • ares1970 Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 27.02.06, 11:22
                  truten.zenobi napisał:

                  > "plak potrafi! skoda że za granicą..."

                  W polsce też.Ale jak każdy chce uczciwą pensję.Nie mówię,że nikt nie zarabia i nie płaci uczciwie.Ale póki co, to mamy na razie taki obraz pracy w Polsce.

                  > Trochę trudno porównywać tych co wyjeżdzają szukając pracy z tymi którzy siedzą
                  >
                  > w domu i tylko roztaczają wizje tego co im sie należy.

                  Nie widzę tu nic trudnego.Wydaje ci się,że wszystkich ludzi stać jest na wyjazd?Nawet,jeżeli tak, to nie wyjadą za granice wszyscy,bo ich co innego tu trzyma.Więc czemu by nie mogli w kraju dobrze pracować przy cym i godnie zarabiać?

                  Ciebie uczciwe jest o że jeżeli prłaca jest niska to można brać pieniadze i
                  >
                  > niepracować?
                  > Wg. mnie jeżeli płaca Ci nie odpowiada to uczciwym postawieniem sprawy było by
                  > złożenie wypowiedzenia!

                  A w/g Ciebie uczciwy jest wyzysk przez niską płacę,wydłużanie godzin pracy nie płacąc za nie i wiele innych poruszanych na forum aspektów?
                  Wiesz dlaczego ludzie nie składają wypowiedzeń tak szybko?Pewnie .że tak by się należało robić.Ale ludzie liczą:"albo będę dawać się jeszcze wykorzystywać przy czym będę miał na chleb, albo będę spał pod mostem"Doskonale oni wiedzą ,że nie ma osób niezastąpionych.Dlatego nie składają wymówień.A Ty co byś zrobił na ich miejscu?Łatwo jest powiedzieć,dużo gorzej zrobić.

                  > Za to myślę że masz rację że warunki pracy mają znaczący wpływ na efektywność,
                  > ale nie jest to jedyny czynnik

                  Pewnie ,że nie jest to jedyny czynnik,ale jeden z ważniejszych.
                  Niestety nie przez wszystkich wymagających pracodawców aspektowany.

                  > pozatym myślę że pracodawcy nie są ani lepsi ani gorsi niż reszta
                  > społeczeństwa - są dokładnie tacy sami (ze wszystkimi wadami polaków!!!) ale
                  > bezsensem jest zwalanie całej odpowiedzialności za obecny stan gospodarki na
                  > nich a nie na polityków którszy tym krajem zarządzają i tworzą takie bzdurne
                  > prawo.. i wyborców którzy ich wybrali :/

                  Tu niestety masz rację. :(
                  • truten.zenobi Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 27.02.06, 12:05
                    > Więc czemu by nie mogli w kraju dobrze pracować przy cym i godnie zarabiać?

                    bo przez ostatnie 17 lat wybierali polityków którzy tak właśnie zarządają tym
                    krajem! nie rozumiem tylko jednego czemu za to wini się przede wszystkim
                    przedsiębiorców???
                    nie twierdzę że oczekiwania potrzeby itp. są złe, wręcz przeciwnie to dobrze że
                    ludzie chcą czegos więcej niz tlko wegetacji! ale nie jest dobrze że oczekują
                    że Państwo, Pracodawcy, ... mają im to dawać!

                    > A w/g Ciebie uczciwy jest wyzysk przez niską płacę,
                    Ale nikt nikogo nie zmusza do pracy za niską płacę to w PRL praca była
                    obywatelskim obowiązkeim teraz jeśli sie Tobie nie podoba możesz nie pracować
                    lub poszukać innego pracodawcy! czy się mylę???

                    > Łatwo jest powiedzieć,dużo gorzej zrobić.
                    Oczywiście masz rację ale nie jest temu winny pracodawca ale słaba gospodarka!!!
                    Czy pracodawca "ma Ciebie w dowodzie" by byłodpowiedzialny za Twoje utrzymanie?
                    Im więcej przywilejów mają pracownicy tym więcej osób musi przejść na
                    samozatrudnienie, za parę lat okarze się że pracownikami sa tylko urzędnicy
                    instytucji państwowych :/
                    • ares1970 Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 27.02.06, 12:32
                      truten.zenobi napisał:


                      > ludzie chcą czegos więcej niz tlko wegetacji! ale nie jest dobrze że oczekują
                      > że Państwo, Pracodawcy, ... mają im to dawać!

                      Tu nikt , a na pewno ja, nie mówię o dawaniu.Mówię o zdrowym podejściu do płacy,ale nie wyzysku!

                      > > A w/g Ciebie uczciwy jest wyzysk przez niską płacę,
                      > Ale nikt nikogo nie zmusza do pracy za niską płacę to w PRL praca była
                      > obywatelskim obowiązkeim teraz jeśli sie Tobie nie podoba możesz nie pracować
                      > lub poszukać innego pracodawcy! czy się mylę???
                      >
                      > > Łatwo jest powiedzieć,dużo gorzej zrobić.
                      > Oczywiście masz rację ale nie jest temu winny pracodawca ale słaba gospodarka!!
                      Czy gospodarka lub rząd każe okradać swoich pracowników.Zastanów się na kogo winę zwalasz?Zresztą podałem Ci jeden z niewielu przykładów czemu w większości ludzi tak pracuję.Na opuszczenie nieuczciwego pracodawcę mogą sobie pozwolić osoby zamożne,które mają jakieś wsparcie finansowe w postaci np.żony,oszczędności,które nie mają jeszcze pełnej rodziny,itp.

                      > Im więcej przywilejów mają pracownicy tym więcej osób musi przejść na
                      > samozatrudnienie, za parę lat okarze się że pracownikami sa tylko urzędnicy
                      > instytucji państwowych :/

                      Więc dla Ciebie najlepiej żeby było tak:
                      1/ rodzimy się ,żeby pracować
                      2/żyjemy,żeby pracować
                      3/całe swoje zycie (bez wolnych dni i urlopu)poświęcamy tylko pracy.
                      Wiesz na co to mi wygląda? NIEWOLNICTWO.
                      • truten.zenobi Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 27.02.06, 21:35
                        To może załuż sobie dla odmiany prywatna firme i dowiedz się jakie to góry
                        złota mo mozna miec z tego wyzysku!

                        a tak na marginesie czy kupując coś dajesz zawsze 10% napiwku osobie cie
                        obsługującej? wszak poniekąd wykonuje pracę właśnie dla Ciebie a wiesz przecież
                        jak mało zarabia zwłaszcza w porównaniu z jej słusznymi potrzebami. Wszak jej
                        się należy! jej potrzeby są ważne!
                        Pewnie nie Ty wredna wyzyskiwaczko!!!! ;)
                        A może wprowadzić obowiązek płacenia napiwków wpisać go do kodeksu pracy i
                        każdy klient ociągający się z wywiązaniem się z tgo obowiązku albo unikający
                        jego będzie traktowany jak przestępca
                        Co Ty na to?
                        ;)
                        • ares1970 Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 27.02.06, 22:29
                          truten.zenobi napisał:

                          > To może załuż sobie dla odmiany prywatna firme ...

                          Dla Twojej ciekawości - firmę już mam od kilku lat.Prowadzę ją wraz z małżonką.

                          A w Twoich wypowiedziach odczuwam złość,która prowadzi do jąkania się (sorry jak to masz wrodzone);
                          cyt..."...złota mo mozna miec z tego wyzysku!"...

                          To jest zupełnie co innego.Ta osoba nie wykonuje żadnej "dla ciebie".Ona wykonuje "dla kogo innego" i kto inny może jej płaci 10%.Nie wnikam dalej.
                          Ja cały czas mówie o osobie podwładnej danemu pracodawcy.Jeżeli tego nie rozumiesz,to innych rzeczy pewnie też nie rozumiesz.
                          Morał jest jeden.Jak Ci tak żle,to win interes lub prowadź go w innym kraju.
                          • truten.zenobi Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 28.02.06, 07:46
                            > To jest zupełnie co innego. [..] Nie wnikam dalej.
                            A według mnie to bardzo zbliżone! ale rozumiem to mentalnosc Kalego.
                            Rozumiem też że jeżeli te osoby sa na samozatrudnieniu To też wszysto jest OK
                            bo wszak to już sa burżuje!

                            > Jak Ci tak żle,to win interes lub prowadź go w innym kraju.
                            dobry pomysł! tyleże ja nie jestem (w 100%) wrednym kapitalistą.
                            Ja bym wolał by w moim kraju przedsiębiorcy którzy osiagneli sukces nie
                            kończyli jak właściciele JTT czy zarządzający Optimusem (to tylko parę
                            spektakularnych spraw ale jest innych gdzie US, lub UKS niszczy firmy małe i po
                            cichu np. 9 miesięcznymi kontrolami czy wykorzystując niuanse ki kruczki prawne
                            których wiele w polskich rozwlekłych i sztucznie komplikowanych przepisach
                            podatkowych)

                            Jak pewnie słusznie zauważyłeś mam za słabe nerwy/ jestem zbyt nerwowy by mieć
                            w tym kraju własny legalny interes :|
                            _________
                            > A w Twoich wypowiedziach odczuwam złość,która prowadzi do jąkania się (sorry
                            ja
                            > k to masz wrodzone);
                            > cyt..."...złota mo mozna miec z tego wyzysku!"...
                            dobre! :))
                            • ares1970 Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 28.02.06, 13:13
                              truten.zenobi napisał:

                              > dobry pomysł! tyleże ja nie jestem (w 100%) wrednym kapitalistą.
                              > Ja bym wolał by w moim kraju przedsiębiorcy którzy osiagneli sukces nie
                              > kończyli jak właściciele JTT czy zarządzający Optimusem (to tylko parę
                              > spektakularnych spraw ale jest innych gdzie US, lub UKS niszczy firmy małe i po
                              >
                              > cichu np. 9 miesięcznymi kontrolami czy wykorzystując niuanse ki kruczki prawne
                              >
                              > których wiele w polskich rozwlekłych i sztucznie komplikowanych przepisach
                              > podatkowych)

                              Tutaj przyznaje Ci rację.Również jestem za rozwijaniem się firm w Polse.
                              Ale myśle , że nie kosztem uczciwych pracowników.Mam poczucie odpowiedzialności i pewnie dlatego są moje poglądy takowe.Raczej zawliłbym winę za tą postać rzeczy na ludzi rządzących oraz urzędasów,którzy niejednokrotnie nie potrafią odpowiednio zinterpretować litery prawa,którzy nie mają żadnych karnych konsekwecji,którzy nie mają zielonego pojęcia o zawodzie który mają wykonywać bo dostali się na stołek po znajomości.
                              A co jest winien uczciwy pracownik temu.On chce tylko za swą pracę dostać "normalne " wynagrodzenie żeby żyć.
                              Jak napisałem wcześniej, sami prowadzimy małą firemkę od paru lat.Sami kombinujemy (jak każdy),aby firma ta dawała nam jakieś zyski.Nie mamy żadnego pracownika.A żeby obniżyć jej koszta,to jesteśmy zatrudnieni u kogo innego.Dlatego wiem jak się traktuje pracowników.Czasem aż żal d__ę ściska.Tak jest źle.
                              Uważam jednak,że dopóki się mentalność przede wszystkim ludzi którzy mają coś dziś do powiedzenia się nie zmieni, to długo tak nie pociągniemy.Oczywiście dotyczy się też i wszystkich pracowników.

                              > Jak pewnie słusznie zauważyłeś mam za słabe nerwy/ jestem zbyt nerwowy by mieć
                              > w tym kraju własny legalny interes :|
                              >
                              Z mojego doświadczenia wynika to,że ludzie o słabych nerwach wcale nie są szczęśliwi.A pieniądze które zarobili, to muszą niestety wydać na leki i lekarzy. SMUTNE :(_________

                              > > A w Twoich wypowiedziach odczuwam złość,która prowadzi do jąkania się (so
                              > rry
                              > ja
                              > > k to masz wrodzone);
                              > > cyt..."...złota mo mozna miec z tego wyzysku!"...
                              > dobre! :))


                              :)))
                              • truten.zenobi Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 28.02.06, 14:18
                                > A co jest winien uczciwy pracownik temu.On chce tylko za swą pracę
                                dostać "norm
                                > alne " wynagrodzenie żeby żyć.

                                Tak ale pewnie jest to też marzeniem przedsiębiorców.
                                Jedynym skutecznym rozwiązaniem jest stabilnie rozwijająca się gospodarka!
                                jeżeli będzie dużo miejsc pracy to nie będzie dochodzić do róznych patologii!
                                (no moze w dużo mniejszym stopniu)
                                Z drugiej strony mrzonka jest to by wszyscy zarabiali tyle samo. ktoś o
                                poszukiwanych na rynku i unikatowych umiejętnościach pewnie będzie zarabiał
                                kilkaktotnie więcej niż ktoś bez kwalifikacji.

                                Ale u nas rośnie biurokracja, fiskalizm państwa, korupcja itp. a politycy
                                różnej maści starają sie całą winą za obecny stan rzeczy obarczyć "pracodawców"
                                To jest jakieś chore!
                                Wszyscy w jakimś tam stopnu odpowiadamy za obecny stan naszego państwa tak więc
                                to polowanie na czasrownice jest tylko grą polityczną niczym więcej!

                                Pozatym przedsiębiorcy są takimi samymi obywatelami tego kraju więc powinni
                                mieć takie same prawa!

                                > Dlatego wiem
                                > jak się traktuje pracowników.Czasem aż żal d__ę ściska.Tak jest źle.
                                > Uważam jednak,że dopóki się mentalność przede wszystkim ludzi którzy mają coś
                                > dziś do powiedzenia się nie zmieni, to długo tak nie pociągniemy.

                                Przedsiębiorcy są takimi samymi ludżmi jak reszta naszego społeczeństwa. jeżeli
                                wiekszośc stanowią niedouczone buraki to dlaczego właśnie oni mieli by być inni.
                                A niestety władza (właściciela kierownika) daje im możliwośc odreagowania
                                swoich kompleksów!
                                Przy czym w odróżnieniu od kontroli urzedniczej pracownik (przynajmniej
                                teoretycznie) może powiedzieć co myśli i pier... dzwiami

                                i tak na marginesie zobacz Czesi, Słowacy... wszyscy oni przeszli przez IIWS
                                komunizm, nawet później niż my wyrwali się z systemu sowieckiego i co to
                                właśnie my jesteśmy najbiedniejszym krajem UE
                                Tak więc może to nie wina systemu ale nas wszystkich że nie potrafimy budować?
                                • Gość: jacobs Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia IP: *.brda.net 28.02.06, 14:34
                                  > > A co jest winien uczciwy pracownik temu.On chce tylko za swą pracę
                                  > dostać "normalne " wynagrodzenie żeby żyć.
                                  >
                                  > Tak ale pewnie jest to też marzeniem przedsiębiorców.
                                  :P
                                  > Ale u nas rośnie biurokracja, fiskalizm państwa, korupcja itp.
                                  Słowa, słowa, słowa. Spójrz na ilosć urzędników i fiskalizm w innych krajach UE
                                  i przestań szerzyć pogląd, że pracodawcy nie mogą ludziom płacić, bo w Polsce
                                  jest biurokracja i fiskalizm. Jeśli chodzi o kurupcję, to jeśli nie będzie tych,
                                  którzy dają, to nikt nie zostanie przekupiony. Poza tym ja nie znam przypadków
                                  korupcji. Ty widocznie tak, więc zgłaszaj je policji albo prokuraturze i będzie
                                  mniej korupcji.
                                  > Tak więc może to nie wina systemu ale nas wszystkich że nie potrafimy budować?
                                  Oczywiście, że potrafimy. Po prostu liczna grupa pracodawców, także powiązani z
                                  nimi politycy nie są zainteresowani zmianą sytuacji. Co oni będą z tego mieli?
                                  Jakie korzyści? Korzyści to oni mają teraz płacąc ludziom jałmużnę. Dlatego
                                  sytuacja większości ludzi ulega pogorszeniu zamiast poprawie, a nie dlatego, że
                                  ktoś nie potrafi budować.
                                  • truten.zenobi Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 28.02.06, 15:11
                                    > Spójrz na ilosć urzędników i fiskalizm w innych krajach UE
                                    patrze i widze zapaść gospodarczą. Co prawda są to bogate kraje i na wiele
                                    sobie mogą pozwolić ale nie sa to kraje najszybciej się rozwijające. zresztą w
                                    samej UE jest różnie a najszybciej sie rozwijają te które są najbardiej
                                    liberalne.

                                    Pozatym my równamy do tych najbardziej zbiurokratyzowanych i zfiskalizowanych a
                                    nie do tych najbogatszych ale skoro 80% polaków uważa że tak jest lepiej? mamy
                                    demokrację tylko dlaczego później narzekają?

                                    i tak dla przykładu mozesz mi wymienic kraje w których kasy fiskalne sa na
                                    każdym kroku tak jak u nas?

                                    Poza tym ja nie znam przypadków
                                    > korupcji. Ty widocznie tak, więc zgłaszaj je policji albo prokuraturze i
                                    będzie
                                    > mniej korupcji.
                                    Prosze bardzo sprawa GANT'a we Wrocławiu i co i nic! :P

                                    > Oczywiście, że potrafimy.
                                    TAAAK? to załuż firmę i pokaż jak to sie robi! Czekam na efekty!!!
                                    bo jak na razie to wszyscy tu społem pieprzymy głupoty na forum a robota lezy :)
                                    najlepiej swoje lenistwo czy wręcz nieudacznictwo tłumaczyc jakąś spiskową
                                    teorią dziejów.
                                    Gdybyś założył firme i zatrudnił 10 osób i gdyby 1% społeczeństwa zrobił to by
                                    tu był raj na ziemi!
                                    Tyle że nikt nie chce barć na siebie ryzyka, odpowiedzialnosci, i .. stać się
                                    obywatelem 2 kategorii (jeżeli oczywiście nie zostanie do tego zmuszony albo
                                    oczekiwane zyski beda na tyle duże by miał motywację)
                                    • Gość: jacobs Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia IP: *.brda.net 28.02.06, 15:35
                                      > > Spójrz na ilosć urzędników i fiskalizm w innych krajach UE
                                      > patrze i widze zapaść gospodarczą.
                                      Uśmiech dla Ciebie :), a nawet dwa :)). Dziękuję, takie odpowiedzi przekonują
                                      mnie, że warto czytać to forum.
                                      > i tak dla przykładu mozesz mi wymienic kraje w których kasy fiskalne sa na
                                      > każdym kroku tak jak u nas?
                                      Acha, rozumiem. Napisz jeszcze rozprawkę na temat: ,,Bezradność gospodarcza
                                      prymitywnych polskich pracodawców, a obowiązek stosowania kas fiskalnych". :)
                                      > Prosze bardzo sprawa GANT'a we Wrocławiu i co i nic! :P
                                      Moge tu napisac tylko to, co zawsze. Proponuję proste i skuteczne działanie w
                                      takich sytuacjach. Im "większa" sprawa, tym większy przepadek mienia. Albo niech
                                      będzie po "kapitalistycznemu", albo wracamy do tego co bylo i niech bedzie po
                                      "socjalistycznemu". Trzeba się w koncu konkretnie na cos zdecydowac, aby nie
                                      zmarnowac kolejnych 17 lat.
                                      > > Oczywiście, że potrafimy.
                                      > TAAAK?
                                      Oczywiście, że potrafimy. Co by sprzedawano przez ostatnich 17 lat za grosze,
                                      gdyby polscy pracownicy wcześniej tego nie zbudowali? Tysiące zakładów pracy.
                                      Miliony mieszkań, wiele innych dóbr.
                                      • truten.zenobi Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 28.02.06, 16:04
                                        > Uśmiech dla Ciebie :), a nawet dwa :)). Dziękuję, takie odpowiedzi przekonują
                                        > mnie, że warto czytać to forum.
                                        Rozumiem że dla Ciebie tak jak dla większości Polaków zachód pozostaje rajem na
                                        ziemi i ziemią obiecaną
                                        :))

                                        > Acha, rozumiem. Napisz jeszcze rozprawkę na temat: ,,Bezradność gospodarcza
                                        > prymitywnych polskich pracodawców, a obowiązek stosowania kas fiskalnych". :)
                                        kiedys już pisałem! ale dla odmiany pomyśl! Jak bezrobotny, absolwent, nisko
                                        opłacany pracownik itp. ma załozyć stragan z pietrucha jeśli musi kupić kasę
                                        fiskalną za minimum 1000 zł?
                                        pewnie ci mniej prymitywni nie mają takiego problemu ale swoją drogą bardzo
                                        masz wysoki szacunek do tych ludzi! czy uważasz że jesteś lepszy od np.
                                        bezrobotnego by sie tak o nim wyrazać?
                                        :P

                                        > Moge tu napisac tylko to, co zawsze. Proponuję proste i skuteczne działanie w
                                        > takich sytuacjach. Im "większa" sprawa, tym większy przepadek mienia. Albo

                                        Tak tyle że to co piszesz jest oderwane od rzeczywistości jak nauki ojca
                                        malwersanta.
                                        im większa kara tym bardziej po dupie dostanie "kozioł ofiarny" a główni
                                        winowajcy dalej będą opowiadać jak to ciężko pracują dla dobra miasta.
                                        A tak na marginesie słyszałeś wogóle o tej sprawie?

                                        > Oczywiście, że potrafimy. Co by sprzedawano przez ostatnich 17 lat za grosze,
                                        > gdyby polscy pracownicy wcześniej tego nie zbudowali? Tysiące zakładów pracy.
                                        > Miliony mieszkań, wiele innych dóbr.

                                        tych mieszkań co ci wspaniali Twoi pracownicy budowali w pocie czoła w PRL'u to
                                        w normalnym kraju nikt ich niechciałby za darmo (np. Niemcy)
                                        Te zakłady specjalizujace się w drogiej produkcji bubli też pewnie stanowiły
                                        hit sezonu (pewnie ziemia była bardziej cenna niz cała infastruktura)
                                        Przesadzam? napewno nie wszystko bło takie złe, ale też nie wciskaj mi bajek bo
                                        ja tamten ustrój pamiętam! i wiem jak się wtedy pracowało!
                                        Rozumiem też że jako umysł ścisły masz awersję do ekonomii i uwazasz cza
                                        całkiem normalne np toczenie rury z 200 mm pręta?
                                        Jak tak świetnie potrafiliscie to dlaczego wszyscy chcieli z tamtąd wiać (nawet
                                        nieżle uposarzeni sekretarze partii) a w 89 głosowali na solidarność?

                                        • Gość: jacobs Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia IP: *.brda.net 28.02.06, 17:01
                                          > masz wysoki szacunek do tych ludzi! czy uważasz że jesteś lepszy od np.
                                          > bezrobotnego by sie tak o nim wyrazać?
                                          Jak? Tylko wklej cytat, bo widzę, że fantazja znowu cię poniosła.
                                          > im większa kara tym bardziej po dupie dostanie "kozioł ofiarny" a główni
                                          > winowajcy dalej będą opowiadać jak to ciężko pracują dla dobra miasta.
                                          Nie blokuj wprowadzenia tego prawa, a zobaczysz, ze nie masz racji.
                                          > A tak na marginesie słyszałeś wogóle o tej sprawie?
                                          Nie. Sprawa rozumiem dotyczyla oszustwa finansowych, wiec podlega pod prawo,
                                          ktore zaproponowalem.
                                          > tych mieszkań co ci wspaniali Twoi pracownicy budowali w pocie czoła w
                                          > PRL'u to w normalnym kraju nikt ich niechciałby za darmo (np. Niemcy)
                                          Acha, to ty bardzo młody jesteś. Czy wiesz skąd przyszło do Polski budownictwo
                                          wielkiej płyty? Lepiej zostaw ten temat i się nie pogrążaj.
                                          > Te zakłady specjalizujace się w drogiej produkcji bubli
                                          Młody człowieku, kto ci wmówił taką propagandę? Nie wierz dłużej tym ludziom. W
                                          Polsce podniesiono sztucznie ceny, zadłużono sztucznie zakłady pracy i otworzono
                                          rynki na produkty z zewnątrz. To dlatego zakłady zaczęły bankrutować, a nie
                                          dlatego, że produkowały buble. Podobnie dzieje się teraz na Ukrainie. Gdybyś
                                          jutro przyjął Ukrainę do UE, to jej eksport biłby wszelkie rekordy. To państwo
                                          jest w podobnej sytuacji, jak kiedyś Polska. Przeniosłoby się tam bardzo wielu
                                          unijnych producentów. Dlaczego tak dlugo nie udawało nam się wejsć do UE, a
                                          teraz Ukraina bedzie musiala dlugo na to czekac? Bo w EWG czekano, az wygasimy
                                          naszą produkcje, tak produkcje "bubli" w tych zakladach, o których tak
                                          pogardliwie napisałeś, pozamykamy kopalnie, stocznie, huty, wyslemy mozliwie
                                          wielu rolnikow na zasilki itd. W przeciwnym razie zachodnie spoleczenstwa
                                          moglyby nic nie robic, a my bysmy eksportowali stal, wegiel, midź, zywnosc i
                                          kasowali za to od nich pieniadze. To bylaby dla nich katastrofa, wiec kazali nam
                                          sie wykonczyc, a potem łaskawie przyjeli Polske do UE.
                                          > Jak tak świetnie potrafiliscie to dlaczego wszyscy chcieli z tamtąd wiać
                                          > (nawet nieżle uposarzeni sekretarze partii) a w 89 głosowali na solidarność?
                                          My, bo nie było uczciwości, bo sekretarze i ich rodziny żyli na koszt
                                          społeczeństwa, bo nie można było kupić bardzo wielu rzeczy, w tym odpowiedniej
                                          żywności, bo Polskę wykańczały składki na zbrojenia itd.
                                          Sekretarze, bo wiedzieli, że w "kapitalizmie" dopiero odżyją, zostaną zamożnymi
                                          ludźmi, wielkimi biznesmenami, że ponownie oszukają naród, że dogadali się z
                                          częścią liberałów i podzielili miedzy siebie wpływy w nowym ustroju i mają
                                          zagwarantowaną nietykalność.
                                          • truten.zenobi Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 28.02.06, 21:31
                                            > Jak? Tylko wklej cytat, bo widzę, że fantazja znowu cię poniosła.

                                            ,,Bezradność gospodarcza
                                            prymitywnych polskich pracodawców, a obowiązek stosowania kas fiskalnych".

                                            bo tak naprawdę ktoś kto ma/zakłada duzy sklep nie ma problemów z kasami ba
                                            nawet lepiej dla niego gdyż jest to "dowód niewinnosci" a i dobra kontrola
                                            pracowników.
                                            problemy moga miec tylko ci maluczcy!
                                            Tak więc może nie swiadomie ale właśnie z nich sie nabijasz!
                                            BRAWO!!!
                                            :P

                                            > Nie blokuj wprowadzenia tego prawa, a zobaczysz, ze nie masz racji.
                                            przeceniasz moje możliwości ale naprawdę miło mi że masz taką opinię o mojej
                                            skromnej osobie!!!

                                            > Nie. Sprawa rozumiem dotyczyla oszustwa finansowych, wiec podlega pod prawo,
                                            > ktore zaproponowalem.
                                            Tak! parę lat temu było o niej nawet dosyć głośno bo GANT przejął stadion
                                            Ślęzy przy Wrocławskim Zoo, wygrał przetarg na budowę mieszkań dostał 5
                                            milionów zadatku(!) a gdy się z niej nie wywiązał chciał w ramach zwrotu kasy
                                            przekazać stadion (tyle że cena stadionu w miedzy czasie wzrosła chyba 10x)
                                            Oczywiście nikt z włodazy miasta nic nie wiedział! a odpowiadają karnie
                                            pionki ;)


                                            > Acha, to ty bardzo młody jesteś. Czy wiesz skąd przyszło do Polski budownictwo
                                            > wielkiej płyty? Lepiej zostaw ten temat i się nie pogrążaj.
                                            no dobrze pograżę się całkiem system powstał we francji (a przynajmniej od
                                            francuzów go "zgapilismy") tyle że tam "szybko" z niego zrezygnowano u nas
                                            ciągnięto do poczatków lat 90.
                                            przy czym w niemczech (DDR) i we francji jakosc wykonania była ciutek inna.
                                            ale mimo wszystko tam nikty tego nie chce kupowac nawet po "rewitalizacji"

                                            > > Te zakłady specjalizujace się w drogiej produkcji bubli
                                            > Młody człowieku, kto ci wmówił taką propagandę?
                                            Wiesz pracowałem w takich zakładach i widziałem na własne oczy! tak więc
                                            przestań posypywac pieprzem głupoty!!!

                                            ocywiście w latach 90 wiele było patologi przy prywatyzacji ale też wielu do
                                            dziś dnia nie może zrozumieć prostej prawdy że cena jest to kwota za która ktoś
                                            zgadza się sprzedać a drugi kupić i nic więcej.
                                            Stojące hale mogą oznaczać dodatkowy koszt podatków i rozbiórki!!!


                                            > przeciwnym razie zachodnie spoleczenstwa
                                            > moglyby nic nie robic, a my bysmy eksportowali stal, wegiel, midź, zywnosc i
                                            > kasowali za to od nich pieniadze. To bylaby dla nich katastrofa, wiec kazali
                                            > nam
                                            > sie wykonczyc, a potem łaskawie przyjeli Polske do UE.

                                            ehhhh...
                                            ile kosztuje tona kwarcu?
                                            jako materiał np. piasek 20 zł za tonę?
                                            Jako wyrób przetwożony np PIV 20 miliardów za tonę?
                                            nie ma kraju który w obecnych czasach budował silną gospodarke w oparciu o
                                            eksport surowców naturalnych

                                            > My, bo nie było uczciwości,[..]

                                            panie dzieju ...
                                            jeśteś naiwniak jeśli liczysz na uczciwośc ludzką!!!!
                                            oczywiście gdyby ludzie byli uczciwi to komunizm (w znaczeniu pierwotnym -
                                            wspólnota) byłby najlepszym ustrojem!
                                            Ale to tylko bajki więc system z założenia nie powinien dawać znaczącej
                                            przewagi nieuczciwym graczom!

                                            > że dogadali się z
                                            > częścią liberałów i podzielili miedzy siebie wpływy

                                            nie nazywaj UD UW PO KLD i paru innych liberałami Please!!!
                                            • Gość: jacobs Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia IP: *.brda.net 28.02.06, 22:37
                                              > Tak więc może nie swiadomie ale właśnie z nich sie nabijasz!
                                              > BRAWO!!!
                                              > :P
                                              Ja pisze o pracodawcach, a ty jak rozumiem o taksowkarzach, osobach
                                              obslugujacych szalety lub w najlepszym przypadku o tzw. firmach rodzinnych. Juz
                                              kiedys to tlumaczylem. Ci ludzie sa zwyklymi pracownikami. Pomijając ludzi
                                              pracujących w pojedynkę, reszta z nich po prostu padla ofiara obcinania kosztow
                                              pracy, oszczędzania na urlopach i innych swiadczeniach pracowniczych i teraz sa
                                              wynajmowani jako pracownicy z zewnatrz w postaci "firm".
                                              > no dobrze pograżę się całkiem system powstał we francji (a przynajmniej od
                                              > francuzów go "zgapilismy") tyle że tam "szybko" z niego zrezygnowano u nas
                                              > ciągnięto do poczatków lat 90.
                                              Ja pamietam, że system był angielski, to szczegół, w każdym razie na pewno z
                                              zachodu. Wcale tak szybko z niego nie zrezygnowali. Te bloki stoją przynajmniej
                                              we Francji, w Niemczech, w Angli, Danii i ludzie z nich normalnie mieszkają, tak
                                              jak w Polsce. Jedz np. do Monachium, normalnie obok zakladów BMW stoi tam
                                              osiedle z wiezowcow z wielkiej plyty. Takich miejsce jest duzo. Tylko u nas
                                              propaganda wciska ludziom ciemnote, ze wielka plyta jest wymyslem socjalizmu.
                                              > nie ma kraju który w obecnych czasach budował silną gospodarke w oparciu o
                                              > eksport surowców naturalnych
                                              Arabia Saudyjska, Iran, Rosja, Norwegia, to tak na poczekaniu bez specjalnego
                                              analizowania innych panstw. Wracajac do różnicy cen produktów. Pracowałeś w
                                              zakładzie i możliwe, że tam produkowaliście buble, bo na pewno nie wszędzie z
                                              różnych przyczyn produkowano towar ekstra. Jednak w większości przedsiębiorstw
                                              były wytwarzane rzeczy, które jeszcze w latach 90 - 91 bardzo dobrze sie
                                              sprzedawaly poza Polska. Dopiero, gdy prof. Balcerowicz & Company zaczęli
                                              sztucznie podnosić w naszym kraju ceny, popyt na te towary umarł, a wraz z nim
                                              bardzo wiele zakładów pracy.
                                              > nie nazywaj UD UW PO KLD i paru innych liberałami Please!!!
                                              Racja, myślę, że "liberalne cwaniaczki" będzie właściwszym określeniem.
                                              • truten.zenobi Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 28.02.06, 23:07
                                                > Ja pisze o pracodawcach,
                                                A ja przedsiebiorcach ;) ciesze się że widzisz różnicę ;) ale tak naprawde
                                                kazdy przedsiębiorca moze kogos zatrudnić (czasem musi!) i staje się w tym
                                                momencie przebrzydłym pracodawcą???

                                                > Te bloki stoją przynajmniej
                                                > we Francji, w Niemczech, w Angli, Danii i ludzie z nich normalnie mieszkają,
                                                > tak jak w Polsce.

                                                no niezupełnie bo z tego co ja wiem to ludzie niekoniecznie tyam chcą mieszkać,
                                                znaczna część tych mieszkacń to "mieszkania komunalne" lub pustostany.
                                                poza tym nie porównuj wykonania niemieckiego i polskiego!!! :))


                                                > Arabia Saudyjska, Iran, Rosja,
                                                Tak! wymieniłeś właśnie światowych potentatów gospodarczych!!!
                                                Tyle że proces wydobycia ropy jest duzo tańszy niż np. Flotacja
                                                nie myl duzych wpływów z rabunkowej eksploatacji złóż ropy z silna gospodarką
                                                oparta na zaawansowanych technologiach

                                                Pracowałeś w
                                                > zakładzie i możliwe, że tam produkowaliście buble,
                                                może inaczej nie buble ale "wstecznie kompatybilne" produkty o nieracjonalnie
                                                wysokich kosztach wytworzenia.

                                                Jednak w większości przedsiębiorstw
                                                > były wytwarzane rzeczy, które jeszcze w latach 90 - 91 bardzo dobrze sie
                                                > sprzedawaly poza Polska.
                                                dzięki kursowi złotego kurs się zmienił i "zadziałała ekonomia"

                                                > sztucznie podnosić w naszym kraju ceny, popyt na te towary umarł,
                                                A może ludzie woleli kupować tańsze i lepsze produkty???
                                                A przy okazji zobacz jaka ciekawostka! Pracownicy wolakupić coś od wrednego
                                                kapitalisty który zainwestował w nowoczesną linię produkcyjną i choć zatrudnia
                                                mniej udzi to produkuje wiecej i taniej. Niż kupowć (pomagać charytatywnie)
                                                produkty z fabryk rzadzonych przez ZZ i zatrudniających tysiące osób.
                                                pewnie takiej sytuacji znowu sa winni przedsiębiorcy???

                                                > Racja, myślę, że "liberalne cwaniaczki" będzie właściwszym określeniem.
                                                dziękuję! zwłaszcza za ""
                                                • Gość: jacobs Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia IP: *.brda.net 01.03.06, 00:15
                                                  > A ja przedsiebiorcach ;)
                                                  Znowu sobie żartujesz. Taksówkarz przedsiębiorca, szaletowa przedsiębiorczyni,
                                                  szewc przedsiębiorca itd.
                                                  > poza tym nie porównuj wykonania niemieckiego i polskiego!!! :))
                                                  Widziałem to wykonenie nie raz mieszkając w nim i nie raz jakość była gorsza niż
                                                  w Polsce. Widzę, że masz jakieś propagandowe skrzywienie w kierunku, że co
                                                  zachodnie, to lepsze od polskiego.
                                                  > Tak! wymieniłeś właśnie światowych potentatów gospodarczych!
                                                  Napisałem tak, jak jest. Nawet za kilka pokoleń ich nie dogonimy.
                                                  > dzięki kursowi złotego kurs się zmienił i "zadziałała ekonomia"
                                                  Zmiana kursu oznaczała śmierć zakładów pracy i ci, którzy wydali takie prawo
                                                  zostaną kiedyś osądzeni.
                                                  > A może ludzie woleli kupować tańsze i lepsze produkty???
                                                  Tak, woleli i gdyby prof. Balcerowicz nie zadłużył zakładów pracy, to nadal
                                                  mieliby możliwość kupowania takich produktów, zarówno w Polsce, jak i poza
                                                  naszym krajem.
                                                  > A przy okazji zobacz jaka ciekawostka! Pracownicy wola kupić coś od wrednego
                                                  > kapitalisty który zainwestował w nowoczesną linię produkcyjną
                                                  Pracownicy niczego nie wolą, bo prawie nigdy nie wiedzą, kto i jak produkuje
                                                  kupowany przez nich towar. Niby skąd mają to wiedzieć? Co najwyżej można poznać
                                                  kraj pochodzenia, a i tak nie ma pewności, czy napis na opakowaniu jest
                                                  prawdziwy. Na przykład bardzo wiele polskich firm produkujących na eksport miało
                                                  / ma? nakaz ukrywania, że towar pochodzi od nich. Tak samo może być z towarem
                                                  produkowanym gdziekolwiek.
                                                  > dziękuję! zwłaszcza za ""
                                                  Cudzysłowem zastąpiłem znaczniki <i> </i>, więc nie masz za co dziękować.
                                                  • truten.zenobi Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 01.03.06, 07:42
                                                    > Znowu sobie żartujesz. Taksówkarz przedsiębiorca, szaletowa przedsiębiorczyni,
                                                    > szewc przedsiębiorca itd.
                                                    Podlegają tym samym przepisom co duże koncerny, na każdym kroku traktowani sa
                                                    jak bandyci którym jeszcze nie udowodniono winy itd. itd.......
                                                    ale swojądrogą od czegoś czasem trzeba zacząć nie każdy miał okazje ukraśc swój
                                                    1 mln
                                                    ;)

                                                    > Widziałem to wykonenie nie raz mieszkając w nim i nie raz jakość była gorsza
                                                    ni
                                                    > ż
                                                    > w Polsce. Widzę, że masz jakieś propagandowe skrzywienie w kierunku, że co
                                                    > zachodnie, to lepsze od polskiego.

                                                    wybacz ale nigdzie nie widziałem tak krzywych ścian, takich wynalazków w
                                                    instalacji elektrycznej, tak fatalnie wykonanych okien....

                                                    > Zmiana kursu oznaczała śmierć zakładów pracy i ci, którzy wydali takie prawo
                                                    > zostaną kiedyś osądzeni.
                                                    i znowu bzdury pleciesz. kurs nie zalezy od rządu ale co Ty tam mozesz
                                                    wiedzieć...

                                                    > Tak, woleli i gdyby prof. Balcerowicz nie zadłużył zakładów pracy,
                                                    Tak Super Balcerowicz był w stanie sam być wszędzie i osobiście zadłuzył każdy
                                                    zakład i do tego pewnie wszedzie się włamywał i fałszował podpisy pod
                                                    idiotycznymi decyzjami.

                                                    W dalszym ciągu mnie z kims mylisz nie rozmawiasz z nastolatkiem który tamte
                                                    czasy moze pamiętać z pozycji przedszkolaka.
                                                    Jakolwiek nie neguję że dochodziło do patologi które opisujesz ale raczysz
                                                    zapominać że w wielu zakładach konieczne reformy były blokowane przez ZZ i
                                                    pracowników, że najcenniejsi ludzie przechodzili do konkurencji bo dla
                                                    wiekszości było nie do pojęcia że ktoś może zarabiać 2 3x więcej, że w
                                                    zarządach firm byli ludzie niekompetentni za to wierni, którzy nie potrafili
                                                    dostosować się do nowej sytuacji (że trzeba dostosowac sie do klienta, że
                                                    trzeba obniżyc koszty, że trzeba wdrażac nowoczesne technologie, itd...)
                                                    itd.
                                                    dziwię śię że Ty tego nie pamiętasz może od zawsze byłeś biurwą???
                                                    A może nie pasuje to do Twoich jedynie słusznych poglądów.

                                                    > Niby skąd mają to wiedzieć?

                                                    To akurat proste wystarczyło kupować drogie, niemodne/przestarzałe, niskiej
                                                    jakości produkty w fatalnych opakowaniach.


                                                    > Na przykład bardzo wiele polskich firm produkujących na eksport miał
                                                    > o
                                                    > / ma? nakaz ukrywania, że towar pochodzi od nich.

                                                    a może powiesz mi dlaczego tak było? Czy aby nie przypadkiem dlatego
                                                    że "wyprodukowano w polsce" było synonimem bubla, niskiej jakości,
                                                    przestarzałej technologii?

                                                    > Cudzysłowem zastąpiłem znaczniki <i> </i>, więc nie masz za co
                                                    > dziękować.
                                                    A już miałem nadzieję.... :(
                                                    • Gość: jacobs Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia IP: *.brda.net 03.03.06, 12:04
                                                      > wybacz ale nigdzie nie widziałem tak krzywych ścian, takich wynalazków w
                                                      > instalacji elektrycznej, tak fatalnie wykonanych okien....
                                                      Ty nie widziałeś, ja widziałem.
                                                      > i znowu bzdury pleciesz. kurs nie zalezy od rządu ale co Ty tam mozesz
                                                      > wiedzieć...
                                                      Oczywiście, że zależy od działań rządu, czasem od braku działań, a czasem nawet
                                                      od wypowiadanych słów. Poza tym kurs złotówki zależy od Parlamentu, tzn. od
                                                      stanowionego tam prawa.
                                                      > Tak Super Balcerowicz był w stanie sam być wszędzie i osobiście zadłuzył każdy
                                                      > zakład i do tego pewnie wszedzie się włamywał i fałszował podpisy pod
                                                      > idiotycznymi decyzjami.
                                                      Przedsiębiorstwa, gospodarstwa rolne i generalnie także małe firmy, które przed
                                                      erą prof. Balcerowicza spłacały kredyty zostały przez tego człowieka zadłużone
                                                      potężnymi odsetkami, które ten im narzucił poprzez prawo. Późniejsza konieczność
                                                      oddłużania przemysłu cieżkiego itd. było pochodną geniuszu prof. Balcerowicza,
                                                      tj. jego wcześniejszych decyzji, podobnie jak wiele samobójstw. W dodatku prawo
                                                      zadziałało w tym wypadku wstecz! Na tym polegał "geniusz" tego człowieka.
                                                      Bezwzględnie wykańczał firmy i ludzi w imię wyższych celów. Oczywiście co do
                                                      celów nie mam wątpliwości, bo jeszcze nigdy nie słyszałem, aby kiedykolwiek w
                                                      Polsce krzywda ludziom nie działa się w imię wyższych celów. Tylko, kto w tę
                                                      ciemnotę jeszcze wierzy?
                                                    • truten.zenobi Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 03.03.06, 14:29
                                                      > Ty nie widziałeś, ja widziałem.

                                                      W nowych mieszkaniach czy może w starych i zdewastowanych slumsach gdzie żyja
                                                      pracujący na czrno obcokrajowcy?

                                                      > Oczywiście, że zależy od działań rządu, czasem od braku działań, a czasem
                                                      nawet
                                                      > od wypowiadanych słów. Poza tym kurs złotówki zależy od Parlamentu, tzn. od
                                                      > stanowionego tam prawa.

                                                      masz rację trzeba się wypowiadać precyzyjnie rząd nie może precyzyjnie sterowac
                                                      kursem...

                                                      > potężnymi odsetkami, które ten im narzucił poprzez prawo.

                                                      podpisując jakąkolwiek umowę trzeba ją czytać! jeżeli kredytobiorca zgadza sie
                                                      na to by w pewnym momencie bank w sposób całkowicie dowolny określał wielkosc
                                                      oprocentowania to popełnia duży błąd.
                                                      Jeżeli bierał przed 91 kredyt w zł to musiał się liczyć z jebitną inflacją
                                                      (bo paru mondralińskich wymyśliło sobie że dodrukuje piniążki by starczyłu na
                                                      słuszne potrzeby) itd. itd....

                                                      zapominasz dodać że ci sami np. rolicy brali jebitne kredyty z stałą i niską
                                                      stopą oprocentowania czyli przy takiej inflacji praktycznie nawet 60% kredytu
                                                      samo sie spłaciło!
                                                      Tyle że znaczna część z nich zamiast zainwestować w infrastrukturę, sprzęt,
                                                      dokupić "hektary" to kupowało dzieciom domy/mieszkania samochody, itp.
                                                      A później zdiwienie? Państwo nie chce dawać "a my sie juz przyzwyczaili" żyć na
                                                      jego koszt!

                                                      co może mi powiesz że tak nie bywało?
                                                    • Gość: jacobs Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia IP: *.brda.net 03.03.06, 14:51
                                                      > W nowych mieszkaniach czy może w starych i zdewastowanych slumsach gdzie żyja
                                                      > pracujący na czrno obcokrajowcy?
                                                      Sam jesteś zdewastowany. Normalne osiedla w wielkiej płyty. Może tam żyją
                                                      ,,pracujący na czarno obcokrajowcy", a może nie. Nie wypytywałem o to ludzi, to
                                                      skąd mam wiedzieć?
                                                      > masz rację trzeba się wypowiadać precyzyjnie rząd nie może precyzyjnie
                                                      > sterowac kursem...
                                                      Znowu kombinujesz a la p. Tomasz Lis. Wklej moję wypowiedź, w której
                                                      twierdziłem, że jest to możliwe.
                                                      > co może mi powiesz że tak nie bywało?
                                                      Nie powiem, bo ekonomia nie jest nauką ścisłą i różnie się dzieje. Za to twoja
                                                      wypowiedz jest nacechowana taką dozą liberalnej propagandy i populizmu, że nie
                                                      skomentuję, bo jej sens jest mniej więcej taki, że poszkodowani przez prof.
                                                      Balcerowicza są głupi. Zatem twierdzisz już nie tylko jak Tomasz Lis ale
                                                      niedługo dościgniesz Włodzimierza Cimoszewicza z czasów po powodzi na Dolnym Śląsku.
        • ares1970 Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 26.02.06, 12:47
          bugsior napisał:

          > wojtek, daj sobie spokoj. szkoda twojego zdrowia. tutaj na forum jest masa
          > przyslowiowego betonu, roznej masci lepperowcow i tych dla
          > ktorych 'inteligencja' miala juz swoj czas. dlatego nadzszedl czas ludzi
          > prostych, ktorzy nagle cudownie prostymi sposobami naprawia nasz ojczyzne.
          >
          > znalezli sobie kozlow ofiarnych i daja upust swojemu prostactwu.

          Ja wogóle się Wam dziwie.Skoro w obecnym życiu jest Wam tak dobrze,to co tu robicie?Czemu tak bardzo wmawiacie innym , którzy mają odmienne zdanie od Was , swoje zdanie? Jak ja bym miał tak dobrze jak Wy,to zająłbym się swoimi (firmowymi) sprawami.Nie traciłbym czasu na przekonywanie innych.Czas jest wartościowy.Więc czego tu szukacie? Przecież na forum "praca" wypowiadają się przeważnie bezrobotni lub pracownicy.Wasza obecność tu tylko świadczy o Was,że nie potraficje być uczciwymi pracodawcami.Może szukacie tu jakiegoś "kozła ofiarnego"?

          >
          • bugsior Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 26.02.06, 14:00
            aresz, nie rozumeim dlaczego zakladasz ze jestem pracodawca. czy myslisz ze wystarczy byc
            pracownikiem zeby zgadzac sie z twoim punktem widzenia? otoz, jest masa pracownikow, zasmuce cie,
            ktora uwaza ze po prostu w swoich przemysleniach nie masz racji.

            co do kozlow ofiarnych... to na forum przewazaja steki nieusatysfakcjonowani pracownicy. jest to
            naturalne, bo pracownicy zadowoleni z teguly nie musza niczego przelewac na ekran. malo powiedziec,
            ze to forum jest w jakis sposob reprezentatywne.
            • ares1970 Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 26.02.06, 14:42
              bugsior napisał:

              Więc jesteś szczęściarzem który dobrze trafił lub ma dobre znajomości.he,he,he..
              Oczywiście , że masz prawo do innego poglądu.Oczywiście,że nie mierzę wszystkich jedną miarą.Ale mam dosyć słuchania jak to wszyscy mają dobrze,tylko pracownicy lub bezrobotni nie mają racji.
              Sam doświdczyłem wielu nieucziwości wobec mnie.Jak pracowałem bez rejstracji jakiś czas,gdyż pracodawca nie miał czasu mnie zarejśtrować;jak to nie miał pieniędzy na podwyzkę, a sam zmieniał następny samochód na lepszy; jak,aby wykonać jakąśpracę musiałem używać swoich narzędzi;itd.
              To jest częścć mojego życia zawodowego.Co mam w /g Ciebie myśleć.Coraz mniej mam wiary zwłaszcza jak słyszę,że moje "średnie" jest za wysokie lub jestem już za stary (mam 36 l).
              To zmora.
              Nie rozumiem jednak,dlaczego niektórym jest tak trudno uwierzyć ,że niektórym brak siły przebicia się.
              Pewnie , że mam pomysł na otwarcie swojego biznesu.Ale co z tego jak nie mam na to funduszu w odpowiedniej wysokości.Mógłbym zgłosić się po pożyczkę do PUP , ale jej nie dostanę,bo nie mam ani grosza które potrzebne jest jako własny wkład.Więc co robię? Ano pracuje u kogoś za marne pieniądze.Bo życie czasem mnie do tego zmusza.Bo szkoła (bezpłatna)dziecka oczekuje jakieś znowu wpłaty.
              To są realia większości ludzi.
              • bugsior Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 26.02.06, 14:59
                > Oczywiście , że masz prawo do innego poglądu.Oczywiście,że nie mierzę wszystkic
                > h jedną miarą.Ale mam dosyć słuchania jak to wszyscy mają dobrze,tylko pracowni
                > cy lub bezrobotni nie mają racji.

                a ja mam dosc sluchania jak to pracodawcy sa wszystkiemu winni, ze zbijaja nie wiadomo jakie kokosy i
                jaki to raj w polsce dla nich jest.

                > Sam doświdczyłem wielu nieucziwości wobec mnie.Jak pracowałem bez rejstracji ja
                > kiś czas,gdyż pracodawca nie miał czasu mnie zarejśtrować;jak to nie miał pieni
                > ędzy na podwyzkę, a sam zmieniał następny samochód na lepszy;

                rozumiem, ale jesli w kontrakcie nic nie bylo o podwyzce trudno sie jej domagac. podywzka nie jest
                prawem tylko przywilejem.

                jak,aby wykonać j
                > akąśpracę musiałem używać swoich narzędzi;itd.

                oczywiscie tutaj masz racje. pracownik oferuje prace dla danej firmy. nie ma obowiazku posiadac
                wlasnych uzadzan chyba ze jest to zapisane w jego umowie.

                > To jest częścć mojego życia zawodowego.Co mam w /g Ciebie myśleć.Coraz mniej ma
                > m wiary zwłaszcza jak słyszę,że moje "średnie" jest za wysokie lub jestem już z
                > a stary (mam 36 l).
                > To zmora.

                ale ja jak najbardziej rozumiem twoja frustracje. mam wielu znajomych, ktorzy tylko mysla jak przezyc
                z dnia na dzien. rowniez pracodawcy, ktorzy balansuja na granicach oplacalnosci dzialalnosci. ale nie
                podoba mi sie szukanie kozlow ofiarnych w tak prostacki sposob. tragiczna sytuacja jest na rynku
                pracy, ale trudno mi sie zgodzic z teza ze jest to wina pracodawcow. pracodawac jedyne o czym mysli
                to jak zapewnic funkcjonowanie swojej firmie, co do tego potrzebuje i jak to moze zdobyc. i taka
                mentalnosc panuje wszedzie na swiecie w krajach kapitalistycznych. to ze wpolsce moze dochodzic do
                naduzywan, do wykorzystywania, itd. to wina dziurawego systemu.

                > Nie rozumiem jednak,dlaczego niektórym jest tak trudno uwierzyć ,że niektórym b
                > rak siły przebicia się.

                ale nie oczekuj od pracodawcow tego ze beda z litosci podchodzic do tych ktorym 'brak sily przebicia
                sie'. nikt nie mowi ze kapitalizm jest latwy. to system u ktorego w podstawach lezy indywidualizm.
                kazdy ma obowiazek zadbac o siebie operujac w sferze isiejacych praw i zasad, ktore nikogo nie
                dyskryminuja.

                > Pewnie , że mam pomysł na otwarcie swojego biznesu.Ale co z tego jak nie mam na
                > to funduszu w odpowiedniej wysokości.Mógłbym zgłosić się po pożyczkę do PUP ,
                > ale jej nie dostanę,bo nie mam ani grosza które potrzebne jest jako własny wkła
                > d.Więc co robię?

                masz racje, nalezaloby rozwinac system pozyczkowy. postarac sie zeby ludzie ambitni, kreatywni, itd.
                mieli szanse na zrealizowanie sie. jestem 100% zwolennikiem czegos takiego. ale powiedz mi, to ze nie
                masz wkladu poczatkowego czy to wina pracownikow?

                > To są realia większości ludzi.

                racja, ale martwi mnie narastanie populizmu. nie ma tutaj prostych rozwiazan. ludzie sa zdesperowani i
                przestaja myslec. a takie oszolomy jak lepper czy mu podobni w umiejetny sposb to wykorzystuja.
                uzywaja retoryki, ktora w ludzi trafia. 'bezrobotny? ja wiem dalczego. to JEGO wina!' ludzie maja osobe,
                ktora moga latwo obwiniac.
                • 1realista Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 26.02.06, 16:22
                  > ale nie oczekuj od pracodawcow tego ze beda z litosci podchodzic do tych
                  >ktorym'brak sily przebicia sie'. nikt nie mowi ze kapitalizm jest latwy. to
                  >system u ktorego w podstawach lezy indywidualizm. kazdy ma obowiazek zadbac
                  >o siebie operujac w sferze isiejacych praw i zasad, ktore nikogo nie >dyskryminuja.

                  Czyli jak ktoś "wysadzi" Cię z samochodu/domu czy czegokolwiek to nie możesz miec pretensj o to ponieważ yen ktoś był sprytniejszy/lepiej uzbrojony/ dał parę łapówek i sfałszował kilka papierków.
                  A jak będziesz miał wypadek to pomoc jest Ci jedynie należna wtedy gdy zapłacisz tyle ile ratownik sobie zażyczy.
                  Naprewdę "genialna" filozofia myślenia. Wychodzisz z zzałożenia że zawszę bedziesz na topie ale jak bedziesz umierał pod płotem to będziesz się zastanawiał dlaczego nikt się nie interesuje. Przecież to środek miasta....

                  > racja, ale martwi mnie narastanie populizmu. nie ma tutaj prostych rozwiazan.
                  >ludzie sa zdesperowani i przestaja myslec. a takie oszolomy jak lepper czy mu
                  >podobni w umiejetny sposb to wykorzystuja. uzywaja retoryki, ktora w ludzi
                  >trafia. 'bezrobotny? ja wiem dalczego. to JEGO wina!' ludzie maja osobe,
                  > ktora moga latwo obwiniac.

                  populizm bierze się z łamanie powszechnie obowiazujących praw przez pewną garstkę wybrańców którzy mogą sobie pozwolić na łamanie prawa. Po osiągnięciu pewnej wartości krytycznej następuje rewolucja. Dlatego ludzie obalili PRL. Pewnie niedługo obalą współczesną RP.
                  • bugsior Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 26.02.06, 16:34
                    > Czyli jak ktoś "wysadzi" Cię z samochodu/domu czy czegokolwiek to nie możesz mi
                    > ec pretensj o to ponieważ yen ktoś był sprytniejszy/lepiej uzbrojony/ dał parę
                    > łapówek i sfałszował kilka papierków.

                    jak cos sfalszowal to powinien byc za to osodzony. jaki problem?

                    > A jak będziesz miał wypadek to pomoc jest Ci jedynie należna wtedy gdy zapłacis
                    > z tyle ile ratownik sobie zażyczy.

                    pokaz mi najbardziej kapitalistyczny kraj na swiecie ktory tylko sobie znajdziesz gdzie ludzie umieraja
                    na ulicy?

                    > Wychodzisz z zzałożenia że zawszę bedzi
                    > esz na topie ale jak bedziesz umierał pod płotem to będziesz się zastanawiał d
                    > laczego nikt się nie interesuje.

                    tym co umieraja jak najbardziej bym pomog. ale mam problemy z zabijaniem inicjatywy i zalozeniem ze
                    ludzie z natury sa bezsilni.

                    stad potrzeba tworzenia furtek, z ktorych ludzie powinni moc korzystac wraz z konsenwencjami swoich
                    decyzji. ludzie musza brac odpowiedzialnosc za to co robia. zamiast dlugoterminowych zasilkow nalezy
                    ladowac pieniadze w programy przekwalifikujace. zamiast prowadzic rozdawnictwo, ktore zabija
                    inicjatywe i nie porusza ludzi do podejmowania ryzyka zwiazanego z wlasnymi wyborami, nalezy
                    wprowadzic atrakcyjniejsze kredyty, itd. przykladow mozna mnozyc.

                    jest dluga troga pomiedzy stwierdzeniem NIECH ZDYCHA a NIECH BIERZE SPRAWY W SWOJE RECE.

                    > populizm bierze się z łamanie powszechnie obowiazujących praw przez pewną garst
                    > kę wybrańców którzy mogą sobie pozwolić na łamanie prawa.

                    no popatrz. uwazam ze takich powinno sie powsadzac ale od populistow trzymam sie z daleka.
                  • Gość: Pracodawca Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia IP: *.autocom.pl 26.02.06, 16:36
                    > Czyli jak ktoś "wysadzi" Cię z samochodu/domu czy czegokolwiek to nie możesz
                    mi
                    > ec pretensj o to ponieważ yen ktoś był sprytniejszy/lepiej uzbrojony/ dał
                    parę
                    > łapówek i sfałszował kilka papierków.
                    Alez pracodawca wcale nikogo do niczego nie zmusza.
                    On po prostu szuka pracownika za niską pensję i zatrudnia tych, którzy się an
                    nią godzą.
                    Czy zbir pozbawiający cię samochodu pyta sie ciebie czy akceptujesz to że ci go
                    ukradnie?
                    Na prawde uważasz, że jest tu jakieśpodobieństwo?

                    > Naprewdę "genialna" filozofia myślenia. Wychodzisz z zzałożenia że zawszę
                    > bedziesz na topie ale jak bedziesz umierał pod płotem to będziesz się
                    > zastanawiał d
                    > laczego nikt się nie interesuje.
                    Po pierwsze jak mi się noga podwinie to prawa rynku będą nadal takie same jak
                    teraz.
                    Po drugie jak mi się noga podwinie i będę musiał zaczynać od początku, to
                    chciałbym robic to w kraju, w którym istnieje silna konkurencja między
                    pracodawcami tak, żeby musieli o mnie zabiegać.
                    Nie jestem tak naiwny żeby wierzyć ze pomoże mi opiekuńcze państwo.
                    • 1realista Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 26.02.06, 16:56
                      Tak naprawdę powyżej dałem przykład co się dzieje gdy źle funkcjonuje państwo.
                      I ta sytuacja Was oburza. To co jest na forum to obraz złego funkcjonowania państwa. Jedynie. Całe mnóstwo absurdów.
                      • bugsior Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 26.02.06, 16:59
                        racja, wszystkich oburza zle funkcjonujace panstwo. rowniez 'nas' kimkolwiek jestesmy.

                        to co jest na forum to obraz 'zle funkcjonujacych pracodawcow' z propagandowym pominieciem innych
                        aspektow, ktore na to panstwo sie skladaja.
                        • 1realista Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 26.02.06, 17:02

                          Więc uwypuklaj te "inne" aspekty. Będzie ciekawsza dyskusja :-)))
                          • bugsior Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 26.02.06, 17:15
                            eh, zebym ja raz uwypuklal te inne aspekty. tylko ze kilku forumowiczow wszystko zawsze sprowadzi
                            do 'prymitywnych pracodawcow' i jest po dyskusji. wiele juz na ten temat napisalem, ale po krotce
                            mozna by wymienic kilka punkow:
                            a) korupcja z nieprzejrzystymi zasadami zdobywania zezwolen, kontraktow, itd.
                            b) zalosnie funkcjonujace sady, prokuratora i policja, co uniemozliwia egzekwowanie prawa -> ludzie
                            czuja sie bezkarni, wiec maja wieksza tendence to lamania prawa
                            c) biurokracja, ktora prowazi do doslownego zniechecania przedsiebiorczosci w polsce, kiedy wlasnie
                            proces odwrotny jest niezbendy. takie rzeczy jak przedluzany czas na zalatwianie roboty papierkowej
                            dotyczacej rejestracji biznesu, pracownikow, itd.
                            d) dostepnosc atrakcyjniejszych pozyczek i funduszy rozwojowych dla ludzi ambitnych i kreatywnych.
                            e) mniej zasilkow dla bezrobotnych a wiecej nacisku na programy szkolen i przekwalifikowan

                            przykladow jest wiecej. generalnie nalezy pamietac o wzmocnieniu przejrzystosci i prawodastwa. dobre
                            panstwo to panstwo w ktorym dzialaja instytucje a nie jednostki. jesli bedziesz wiedzial ze jak zrobisz
                            'a' to satnie sie 'b' to zmniejsza sie ryzyko twojej decyzji (chcociazby odnosnie pracodawcow). buzdel
                            zaczyna sie robic kiedyw spoleczenstwie i gospodarce jest anarchia, ktora mamy dzisiaj.

                            a frustraci i lepperowcy mylnie nazywaja kapitalizm anarchia. dobry kapitalizm opiera sie wlasnie na
                            przejrzystych zasadach obowiazyjacych wszystkich i rowno wszystkich karajacych. niejeden
                            kapitalistyczny ekonomista juz o tym pisal i w niejednym miejscu na swiecie bardzo dobrze sie to
                            sprawdza.
                            • 1realista Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 26.02.06, 17:24
                              Niestety ale dla zbyt wielu pracodawców kapitalizm oznacza jedynie "jak dużo pieniędzy będę miał po jak najniższych kosztach".I zwyczajnie kradna na prawo i lewo ile się da. Poprzez oszukiwanie pracowników, okradanie innych firm, opóźnienia w spłacie zobowiązań, oszustwa, itd...

                              • bugsior Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 26.02.06, 17:45
                                tak samo jak pracownicy widzac dziury w systemie kradna na prawo i lewo. mentalnosc polactwa a nie
                                tylko pracodawcow.

                                roznica jest taka ze potencjalnie czesto przedsiebiorca ma okazje ukrasc wiecej niz pracownik, wiec
                                nad tym sie ludzie rozwodza. dobrze ziemkiewicz napisal. opisal sytuacje jak jechal taksowka, w ktorej
                                taksowkarz przez clay czas narzekal na politykow i jacy to sa przeciez zlodzieje. a na sam koniec
                                probowal oszukac klienta wciskajac mu ze powinien zaplacic jakies sumki, ktore na taksometrze sie nie
                                pojawily.

                                zlodziej to zlodziej. tylko ze drobny zazdrosci temu wiekszemu.
                        • ares1970 Re: wojtek, szkoda twojego zdrowia 27.02.06, 09:36
                          bugsior napisał:

                          > racja, wszystkich oburza zle funkcjonujace panstwo. rowniez 'nas' kimkolwiek je
                          > stesmy.
                          >
                          W końcu padły "sensowne" słowa nie obrażające pracodawców ani pracowników :DDD
      • iberia30 Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 09:31
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        > - raz w roku extra premia 1000-2000 zł, żeby starczyło na porządny urlop w
        > ciepłych krajach.
        no z takiej premii raczej bedzie ciezko na porzadny urlop w cieplych
        krajach.....nawet gdyby miala leciec 1 osoba a nie cala 4 osobowa rodzina.Poza
        tym porzadny urlop to min.2 tyg.
      • skorpionica11 Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 11:46
        Pracodawcy Polscy robia wszystko aby nie miec tych obowiązków.
        We Francji natomiast ubiegaja sie o pracownika: moj znajomy jak powiedzial ze
        chce odejsc z firmy a zarabia na m-c 10tys.zł to poprosili o aby jeszcze
        przemyslal to decyzje i jak im jeszcze raz powie ze chce jednak odejsc z firmy
        to dadza mu sluzbowe mieszkanie i na boze narodzenie dali mu taki bon-o
        wartosci tys.zł.a dodam ze ma wyzsze wyksztalcenie jest frnacuzem i zna 2
        jezyki obce.
        A jak mu sie opowiada jak tutaj w polsce traktuja pracodawcy pracownikow to sie
        za glowie lapie,ze jak np.mamy swoje zdanie i niedamy soba pomiatac to
        pracodawca mowi od razu dziekuje i mowi znajdziemy nastepnego pracownika na
        twoje miejsce jest tyle chetnych aby pracowac za grosze.
        I sie dziwia czemu takie bezrobocie w Polsce.
        • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 26.02.06, 12:50
          No co ty? Przecież we Francji jest permanentny kryzys przynajmniej od kilku lat.
          Francja bankrutuje. Nie czytałaś wypowiedzi autora wątku?
        • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 14:03
          a jakie jest bezrobocie we francji?
          jaki zawod wykonuje znajomy?
          czy jego francuska firma, w momecie kiedy otworzylaby filie w polsce, zaczela robic to co robia 'polscy
          pracodawcy' czy zachowywala sie tak jak we francji?
          • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 26.02.06, 14:29
            Ta firma Francuzowi, swojemu rodakowi, na pewno płaciłaby przyzwoicie także w
            Polsce. I to jest kluczowe dla zrozumienia tego, czego nie chcesz zrozumieć.
            • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 14:34
              na pewno placilaby dobrze swojemu rodakowi nawet w polsce. :DDDD


              to przeniesli sie do polski w nadzieii ze nie beda mieli chetnych francuzow do pracy w polsce w ich
              firmie?

              przeniesli sie bo w polsce MOGA placic mniej a we francji NIE MOGA.

              i to jest kluczowe dla zrozumienia tego, czego nie chcesz zrozumiec.
              • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 26.02.06, 14:52
                To dowiedz się, ile zarabiają obcokrajowcy odpowiedzialni za filie swoich firm w
                Polsce, te wymienione powyzej, ktore podobnie tobie myślący, podał mi wczesniej.
                tzn. czy zarabiają oni mniej niż osoby odpowiedzialne z filie w różnych
                miejscach w swoim kraju. Albo przejdź się do jakiegoś instytutu, typu:
                Servanteza, czy Goethego, np. w Warszawie i dowiedz się, czy zatrudnieni tam
                Polacy zarabiają lepiej od Hiszpanów, albo Niemców, którzy tam pracują.
                • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 15:06
                  > Albo przejdź się do jakiegoś instytutu, typu:
                  > Servanteza, czy Goethego, np. w Warszawie i dowiedz się, czy zatrudnieni tam
                  > Polacy zarabiają lepiej od Hiszpanów, albo Niemców, którzy tam pracują.

                  twoje bzdury wynikaja ze niezrozumiania mechanizmu jaki dziala.

                  1.
                  podchodza do niemca (bo akurat jego potrzebuja) i sie pytaja - za ile mozesz pracowac? za tyle. ok
                  podchodza do drugiego - czy mozesz pracowac za mniej? nie
                  do trzeciego - za mniej? nie.

                  no to przyjmujemy tego pierwszego

                  2.
                  podchodza do polaka - za ile mozesz pracowac? za tyle. ok
                  podchodza do drugiego - czy mozesz pracowac za mniej? tak
                  do trzeciego - za mniej? tak

                  no to biora trzeciego.

                  3.
                  nie zalezy im na narodowosci.
                  podchodza do niemca - za ile mozesz pracowac? za tyle. ok
                  podchodza do polaka - mozesz za mniej? moge

                  biora polaka. skutek? niemiec nie dostal pracy u niemca wiec w ogole nie ma pracy i szuka jej dalej.


                  gdzie tutaj jest dbanie o swojego rodaka?
                  • skorpionica11 bugsior popieram cie w 100% taka jest prawda!!!!! 26.02.06, 15:50
                  • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 26.02.06, 19:38
                    > gdzie tutaj jest dbanie o swojego rodaka?
                    bugsior, kolejną ciemnotę ludziom chcesz wcisnąć. Wszędzie na zachodzie i
                    wschodzie widać popieranie swoich ludzi.
                    Ostatnio najlepszym przykladem jest Anglia i Irlandia. Zwalniają w tamtejszych
                    fabrykach i montowniach swoich rodaków i zatrudniają w ich miejsce Polaków? Nie?
                    Niemożliwie. A podobno obowiązuje w świecie zasada, o której piszesz. To
                    ciekawe, Polacy chcą pracować za minimalną tamtejszą pensję, więc mogą być
                    kilkakrotnie tańsi. Co więcej, Anglicy wiedzą, że Polacy będą dobrze pracować,
                    bo widzą ich pracę w miejscach, w których nie chcą pracować Anglicy. I mimo tego
                    wszystkiego nie zwalniają swoich rodaków.
                    Acha już rozumiem. Angielscy pracodawcy nie potrafią liczyć. Ale wiesz bugsior,
                    to nie problem, bo mogą do siebie sprowadzić tanich, lecz lepszych polskich
                    matematyków w miejsce swoich matematyków i Polacy to im dobrze policzą. Jakoś
                    angielscy pracodawcy tego nie robią.
                    Rozumiem, że Anglicy podobnie jak Francuzi i Niemcy splajtują. Bo jak może nie
                    splajtować ktoś, kto płaci znacznie więcej niż mógłby? Wobec tego wystarczy
                    poczekać i poobserwować, czy rzeczywiście płacąc więcej splajtują, a jeśli
                    jednak nie splajtują, to może jednak należałoby się zastanowić i przestać
                    wmawiać Polakom, że wyższe płace oznaczają bankructwa firm?
                    bugsior, żyjemy w XXI w., ludzie potrafią czytać i pisać, potrafią wyciągać
                    wnioski z tego co widzą gdzie indziej i u siebie w kraju. Długo jeszcze będziesz
                    te fakty ignorował i wciskał czytelnikom tego forum swoją ciemnotę?
                    • Gość: Pracodawca Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.autocom.pl 26.02.06, 20:18
                      Jacobs.
                      Czyżbyś sugerował że liberalizacaja rynku pracy wpływa korzystnie na gospodarkę?
                      Ty liberale przebrzydły!!!
                      Fuj!!!!

                      • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 26.02.06, 20:25
                        > Czyżbyś sugerował że liberalizacaja rynku pracy wpływa korzystnie na gospodarkę
                        Tak, jednak:
                        a) tylko w państwach, gdzie wypłaca się zasiłki dla bezrobotnych nie z własnej
                        winy i te zasiłki wystarczają na przeżycie.
                        b) gdy liberalizacja dotyczy wakatów.
                        W każdym państwie spełniającym powyższe warunki taka liberalizacja jest bardzo
                        korzystna dla pobudzenia rodzimej gospodarki.
                        Według ciebie to jest przebrzydłe. Ja tak nie uważam.
                        • Gość: Wojtek Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 20:33
                          aluzju tow. jacobs poniał :))

                          ps.: za przeproszeniem, tobie już się wszystko miesza i pierniczy, kończ Waść,
                          wstydu oszczędź...
                          • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 26.02.06, 20:42
                            Widzisz, tak dobrze wytlumaczylem, dlaczego twoje teorie o wolnym rynku sa tylko
                            teoriami, ze teraz mozesz sobie tylko Potop zacytować.
                        • fundrive Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 20:54
                          Dobra dobra.
                          Ty byś pewnie chciał żeby pracodawcy mogli sami decydowac kogo będa zatrudniać.
                          Na szczęscie rządy Niemiec i Francji powiedziały takim tendencjom STOP i Polacy
                          nie będa tam wykorzystywani tak jak w Wielkiej Brytani i Irlandii.

                          Podstępnie sugerujesz , że tam liberalizacja dotyczy tylko wakatów co jest
                          nieprawda, bo pracę na określonych stanowiskach to moze dostac Polak nawet w
                          Niemczech (np w rolnictwie) a postawa Anglii, Irlandii i jeśli dobrze pamiętam
                          Szwecji tym sie różni od postawy Frnacji i Niemiec, że liberalizacja rynku
                          pracy dotyczy tam praktycznie całego rynku pracy.

                          Dodajmy do tego jeszcze wyjątkowo cyniczną postawę Toniego Blaira, który
                          pozwolił na zatrudnianie Polaków ale , jeśli o tym pamiętasz, Polacy nie mają
                          tam prawa do świadczeń socjalnych takich jak obywatele brytyjscy.

                          Liberała goń, goń, goń jak mawiał wielki wódz, wicemarszałek Lepper
                          • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 26.02.06, 21:35
                            > Podstępnie sugerujesz , że tam liberalizacja dotyczy tylko wakatów co jest
                            > nieprawda, bo pracę na określonych stanowiskach to moze dostac Polak nawet w
                            > Niemczech (np w rolnictwie) a postawa Anglii, Irlandii i jeśli dobrze pamiętam
                            > Szwecji tym sie różni od postawy Frnacji i Niemiec, że liberalizacja rynku
                            > pracy dotyczy tam praktycznie całego rynku pracy.
                            Jaką ocenę miałeś z logiki? Najpierw piszesz, że liberalizacja nie dotyczy tylko
                            wakatów, potem podajesz przykład Niemiec i sobie zaprzeczasz.
                            I pamiętaj, bo to może ci się w życiu przydać. W gospodarcie nigdy nie chodzi o
                            to, jak może być, lecz o to, jak jest. Dlatego oszczędź sobie teorii, a poczytaj
                            jeszcze raz ze zrozumieniem o praktyce, o której pisałem powyżej.
                            • fundrive Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 22:00
                              Najpierw piszesz, że liberalizacja nie dotyczy tylk
                              > o
                              > wakatów, potem podajesz przykład Niemiec i sobie zaprzeczasz.
                              Liberalizacja w Anglii i Irlandii NIE dotyczy wkatów podczas, gdy ty napisałeś
                              o pozytywnych skutkach liberalizacji w tych krajach a w następnym poście
                              napisałeś ż eliberalizacja rynku pracy jest OK kiedy dotyczy wakatów.

                              W tym momencie chyba w kazdym kraju UE za jakims specjalnym zezwoleniem, na
                              specjalnych warunkach , w niektórych działach gospodarki Polacy moga dostać
                              zezwolenie na pracę (jako przykład podałem Niemcy)
                              Anglia i Irlandia to przykłady krajów które nie ograniczają liberalizacji do
                              określonych stanowisk (w tym wakatów) lecz dotyczy ona całej gospodarki.

                              Jeśli więc podałeś przykłady tych krajów jako przykład pozytywny to pisząc
                              później, że liberalizacja jest OK wtedy, kiedy dotyczy tylko wakatów sam sobie
                              przeczysz (nie pierwszy zresztą raz)
                              Zwłaszcza, że Anglia jest krajem, który nie bardzo pasuje do twojego drugiego
                              warunku - wypłacanie zasiłków dla bezrobotnych bo Polaków to nie dotyczy.
                              Udało ci sie więc zmieścić dwie brednie w jednym poscie czyli jak to sie
                              mówi "strzeliłes sobie w stopę"
                              • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 26.02.06, 22:17
                                > Jeśli więc podałeś przykłady tych krajów jako przykład pozytywny to pisząc
                                > później, że liberalizacja jest OK wtedy, kiedy dotyczy tylko wakatów sam sobie
                                > przeczysz (nie pierwszy zresztą raz)
                                Podałem ten przykład jako pozytywny? Nie czytasz ze zrozumieniem, a ja na to nie
                                mogę nic poradzić :(.
                                > Zwłaszcza, że Anglia jest krajem, który nie bardzo pasuje do twojego drugiego
                                > warunku - wypłacanie zasiłków dla bezrobotnych bo Polaków to nie dotyczy.
                                Swoim ludziom!
                                Z przykroscią stwierdzam, ze jestes znacznie mniej inteligentny od bugsiora i
                                Pracodawcy.
                                • fundrive Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 22:42
                                  > Z przykroscią stwierdzam, ze jestes znacznie mniej inteligentny od bugsiora i
                                  > Pracodawcy.
                                  "Pracodawca" to ja idioto.
                                  Tylko nie zawsze chce mi się logować.
                                  • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 26.02.06, 22:48
                                    Wobec tego w swoich komentarzach jako "fundrive" pokazałeś swój prawdziwy
                                    prymitywizm. Swój swego zawsze będzie popierał i twoje liberalne zacietrzewienie
                                    tego nie zmieni. A wolny rynek zostaw sobie jako bajkę, aby mieć o czym
                                    opowiadać swoim dzieciom na dobranoc.
                    • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 27.02.06, 00:15
                      > Ostatnio najlepszym przykladem jest Anglia i Irlandia. Zwalniają w tamtejszych
                      > fabrykach i montowniach swoich rodaków i zatrudniają w ich miejsce Polaków? Nie
                      > ?

                      jacobs, nie zwlaniaja bo nie chca miec doczynienia ze zwiazkami zawodowymi a nie z milosci do
                      rodakow. nie zwalniaja bo juz w nich zainwestowali i np. im sie nie oplaca nawet mniej placac miec
                      polakow mniej na dane stanowisko wykwalifikowanych. powodow sa miliony ale 'patriotyzm'
                      przedsiebiorcow jest najwiekszym idiotyzmem. jesli juz to coponiektorzy moga kierowac sie ksenofobia
                      badz uprzedzeniami. innych powodow nie ma.

                      w momencie kiedy trzeba podjac decyzje: brytyjczyk za 10 funtow vs. polak za 5 funtow do stania przy
                      maszynie, zaden nie ma doswiadczenia, jezyk nie potrzebny do niczego, itd. brany jest polak. chyba ze
                      jakis bruce-pracodawca ma dosc wszystkich 'brudnych imigrantow, ktorzy zabieraja prace' to nie
                      zatrudni z zasady. ale wtedy rozmawiamy o czyms innym i takich przypadkow jest mniej.

                      > Polacy chcą pracować za minimalną tamtejszą pensję, więc mogą być
                      > kilkakrotnie tańsi. Co więcej, Anglicy wiedzą, że Polacy będą dobrze pracować,
                      > bo widzą ich pracę w miejscach, w których nie chcą pracować Anglicy. I mimo tego
                      > wszystkiego nie zwalniają swoich rodaków.

                      nie znam polakow, ktorzy narzekaliby na brak pracy w uk. no to jak, znajduja jakas prace czy
                      brytyjczycy ich z kwitkiem odsylaja?

                      jacobs, zrozum ze kazdy przedsiebiorca na swiecie pierwsze co robi to kalkuluje co mu sie bardziej
                      oplaca.

                      > Acha już rozumiem. Angielscy pracodawcy nie potrafią liczyć.

                      jak najbardziej potrafia, ale o wiele lepiej niz ty. tutaj nie chodzi jedynie o place. jak wczesnie
                      napisalem sa zwoazki zawodowe, sa relacje pomiedzy pracownikami (tam gdzie to sie liczy, a nie
                      koniecznie w pracy swistaka, do stania przy maszynie) - trudno sobie wyobrazic przedsiebiorstwa w
                      anglii gdzie nikt po angielsku nie mowi, a tacy polacy w duzej mierze jada do uk. polacy czesto
                      przyjezdzaja sezonowo, wiec ciezko zatrudniac ich na powazne stanowiska, itd.

                      naiwniak jestes jak sadzisz ze tutaj jakis patriotyzm ze strony pracodawcow gra jakakolwiek role.

                      > mogą do siebie sprowadzić tanich, lecz lepszych polskich
                      > matematyków w miejsce swoich matematyków i Polacy to im dobrze policzą. Jakoś
                      > angielscy pracodawcy tego nie robią.

                      jacobs, twoj problem jest taki ze dzielisz swiat na pracodawcow i pracownikow. u ciebie w swiadomosci
                      to sa jak 2 frakcje stojace z bagnetami na przeciw siebie. napisz cos konkretniej o tych matematykach?
                      kto mialby ich 'sprowadzic' do jakiej pracy, itd. bo mam znajomego fizyka ktory ma prace w zawodzie w
                      uk, kiedy moglby ja miec brytyjczyk.

                      > Długo jeszcze będziesz
                      > te fakty ignorował i wciskał czytelnikom tego forum swoją ciemnotę?

                      jacobs, dokladnie. ludzie potrafia czytac i wiesz, ze niektorzy nawet czytaja? niektorzy wiedza jak
                      funkcjonuje makroekonomia w polsce i na zachodzie. niektorzy potrafia dostrzec zlozonosc problemu.
                      natomiast ty czytasz broszurki partyjne, sluchasz przemowien leppera i ciagle tylko o pracodawcach z
                      czech. nic poza tym nie robisz. prostak jestes, ot to.
                      • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 27.02.06, 00:48
                        > nie zwlaniaja bo nie chca miec doczynienia ze zwiazkami zawodowymi
                        Ze związkami umówili się, co do minimalnej płacy dla wszystkich pracowników, w
                        tym pracowników z Polski i tyle.
                        > w momencie kiedy trzeba podjac decyzje: brytyjczyk za 10 funtow vs. polak za 5
                        > funtow do stania przy
                        > maszynie, zaden nie ma doswiadczenia, jezyk nie potrzebny do niczego, itd.
                        > brany jest polak.
                        :P. Dzięki, ale bez tej bajki też bym zasnął?
                        > nie znam polakow, ktorzy narzekaliby na brak pracy w uk. no to jak, znajduja
                        > jakas prace czy brytyjczycy ich z kwitkiem odsylaja?
                        Już pisałem. Polacy znajdują pracę tam, gdzie są wakaty. Zważywszy na ich
                        niewygórowane oczekiwania płacowe to dziwne, nieprawdaż?
                        Pisałeś jeszcze o znajomości języka. Cóż za problem znaleźć polskiego tłumacza w
                        kraju, gdzie mieszka tak wielu Polaków? Poza tym w przypadku stanowisk
                        technicznych, po otrzymaniu wytycznych, wystarczy odpowiedni rysunek / schemat i
                        na całym świecie wszyscy w danej specjalności wykonają odpowiednią pracę bez
                        zbędnych słów. W dodatku wykonywane prace bardzo często się powtarzają.
                        > napisz cos konkretniej o tych matematykach?
                        Tu chodziło o pomoc w liczeniu dla tamtejszych pracodawców.
                        > natomiast ty czytasz broszurki partyjne, sluchasz przemowien leppera
                        > i ciagle tylko o pracodawcach z czech.
                        Nie wiem nawet, jak te broszurki wyglądają i kiedy są te przemówienia. Jeśli
                        chodzi o Czechy, to jest jedno z państw, które tak samo jak Polska weszło
                        niedawno do UE. Oczywiście zmienię państwo. Teraz niech to będzie Słowenia. Jest
                        w Europie, jeszcze nie jest w UE. Długie lata nie miała państwowości. Może być?
                        • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 27.02.06, 01:17
                          Gość portalu: jacobs napisał(a):

                          > > nie zwlaniaja bo nie chca miec doczynienia ze zwiazkami zawodowymi
                          > Ze związkami umówili się, co do minimalnej płacy dla wszystkich pracowników, w
                          > tym pracowników z Polski i tyle.
                          > > w momencie kiedy trzeba podjac decyzje: brytyjczyk za 10 funtow vs. polak
                          > za 5
                          > > funtow do stania przy
                          > > maszynie, zaden nie ma doswiadczenia, jezyk nie potrzebny do niczego, itd
                          > .
                          > > brany jest polak.
                          > :P. Dzięki, ale bez tej bajki też bym zasnął?
                          > > nie znam polakow, ktorzy narzekaliby na brak pracy w uk. no to jak, znajd
                          > uja
                          > > jakas prace czy brytyjczycy ich z kwitkiem odsylaja?
                          > Już pisałem. Polacy znajdują pracę tam, gdzie są wakaty. Zważywszy na ich
                          > niewygórowane oczekiwania płacowe to dziwne, nieprawdaż?

                          nie przeczytales co napisalem dlaczego tak jest. tak wiec odsylam spowrotem.

                          znam kilka osob ktore zaczynaly od beznadziejnych stanowist,
                          niskowykwalifikowanych i sukcesywnie sa dzis na pozycjach menedzerskich. w
                          anglii anglik nie zatrudni kogos z brakiem doswiadczenia tak samo jak w polsce
                          nikt tego nie zrobi. albo nie oplaca mu sie ryzykowac powierzenia
                          odpowiedzialnego stanowiska jakimus inzynierowi z polski kiedy nie wie ile tak
                          na prawde jest on wart. w momencie kiedy moze on by dobrze oceniony narodowosc
                          nie gra zadnej roli. jacobs, znam wiele przypadkow.

                          > Pisałeś jeszcze o znajomości języka. Cóż za problem znaleźć polskiego tłumacza
                          > w
                          > kraju, gdzie mieszka tak wielu Polaków?

                          jacobs, jaja sobie chyba robisz. firma to firma, komunikacja to podstawa. nikt z
                          tlumaczem nie bedzie latac zeby normalnie z co drugim pracownikiem porozmawiac.
                          widac, ze nigdy nie miales okazji za granica pracowac zeby widziec jak to dziala.

                          > > napisz cos konkretniej o tych matematykach?
                          > Tu chodziło o pomoc w liczeniu dla tamtejszych pracodawców.

                          jacobs, znam fizyka, ktory pojecha do uk i znalazl prace w zawodzie. nikt mu nie
                          uprzykrzal, interesowalo ich jakie ma kwalifikacje, doswiadczenie, jak tam jego
                          jezyk, osobowosc, itd. dostal prace i jest zadowolony.

                          nie wal jakichs uogolnien. pracodawcy brytyjscy najwyrazniej maja wazniejsze
                          rzeczy na glowie niz jakies szukanie pracownikow w polsce. jestes matematykiem?
                          spelniasz wymagania? to skladaj aplikacje w uk a to ze jestes polakiem nie
                          bedzie gralo zadnej roli. i tyle, skoncz jacobs ze swoimi spiskami znow.

                          > Teraz niech to będzie Słowenia. Jest
                          > w Europie, jeszcze nie jest w UE. Długie lata nie miała państwowości. Może być?

                          moze bys slowenia. moze wiecej roznorodnosci do swego belkotu nareszcie
                          wprowadzisz, nawet jesli oznaczac to bedzie jedynie zmiany czysto kosmetyczne.
                          • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 27.02.06, 11:36
                            Przeceniasz strach angielskich pracodawców przed swoimi związkowcami.
                            > znam kilka osob ktore zaczynaly od beznadziejnych stanowisk,
                            > niskowykwalifikowanych i sukcesywnie sa dzis na pozycjach menedzerskich
                            Po pierwsze bardzo niewiele tych osób. Po drugie nie pisałem o awansach i
                            zajmowaniu stanowisk manedzerskich. Pisałem konkretnie o pracach fizycznych /
                            tecznicznych w fabrykach i montowaniach, np. przy tasmie. Do nakladania kol albo
                            nadzorowania maszyny, ktora to robi, bądź nadzorowania jak maszyna spawa czesci,
                            nie jest potrzebny menedzer.
                            Tylko nie przyczep sie teraz do tych dwoch przykladow, bo podobnych
                            niemenedzerskich stanowisk sa tysiace.
                            > jaja sobie chyba robisz. firma to firma, komunikacja to podstawa.
                            Przeciez probowalem ci juz wytlumaczyc, ze czynnosci w fabrykach sie powtarzaja
                            i czesto wystarcz raz wytlumaczyc, aby potem przez dlugi czas ktos wykonywal
                            dana prace. Poza tym jaki to problem, aby zorganizowac prace tak, zeby jedna
                            osoba na kilkanascie zatrudnionych byla polskiego pochodzenia i umiala w razie
                            potrzeby wyjasnic to, co trzeba? Pisalem tez o tym, ze czesto wystarczy
                            spojrzenie na rysunek i na calym swiecie ludzie wiedza, jak na jego podstawie
                            wykonac swoja prace. To sa normalne sprawy w kazdym zakladzie przemyslowym.
                            Widze, ze takie zaklady omijasz duzym lukiem, bo ignorujesz ustawicznie to, co
                            ci tlumacze, i piszesz o jakichs Polakach, ktorzy zostali menedzerami.
                            > pracodawcy brytyjscy najwyrazniej maja wazniejsze
                            > rzeczy na glowie niz jakies szukanie pracownikow w polsce.
                            Czyzby nie dazyli do maksymalizacji zysku? Widzę, że powinni oni jak najszybciej
                            przyjechac na szkolenie do prymitywnych polskich pracodawcow. Ci im na pewno
                            wytlumacza, jak nalezy korzystac z udogodnien, ktore daje niewidzialna reka
                            wolnego rynku.
      • Gość: Wojtek Re: Do tow. Jacobsa, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 15:04
        wrzucam tutaj, bo w innym miejscu nie zauważysz :).

        1/. Chyba czytamy inne gazety, słuchamy innych wiadomości n/t Francji i
        Niemiec - czy ty aby nie słuchasz Radia M i nie czytasz Naszego Dziennika ?

        2/. Podam jedynie dwa przykłady z tych dwóch krajów: FrancTel. i VW. To firmy,
        które będąc potentantami pozwoliły się sterować swoim rządom - teraz na gwałt
        szukają ratunku.

        3/. Niemieckie firmy padają pod ciężarem wszelkich opłat socjalnych i pomocy
        wschodnim landom.

        4/. Uparłeś się na swoje ukochane Czechy - twoje informacje co do skali i
        iloczynu zarobków mogą dotyczyć jedynie własciciela małego sklepu i
        ekspedientek w nim zatrudnionych.
        Przejedź się tam facet chociaż raz i dopiero tak twierdź - co do wynagrodzeń
        właścicieli, prezesów średnich i większych firm i tych twoich ukochoanych
        samochodów - zaręczam, że Czesi nie mają czego się wstydzić przed swoimi
        zachodnimi kontrahentami, skodami to jeżdżą handlowcy i ewen. majstrowie :).
        Ja tam jeżdżę od czasu do czasu służbowo i widzę.

        5/. Co do pensji na zachodzie np. w Niemczech - przy średniej płacy w wielu
        firmach na poziomie 2000-2800 euro kierownictwo zarabia 8000-15000, a prezesi
        12000-20000 euro + nagrody z zysku w wysokości nawet półrocznych pensji.
        I nie piszę tutaj o światowych, znanych potentatach.
        Tylko jeszcze trzeba porównać ceny w tamtejszych sklepach, stacjach itp.

        5/. Bezdomni, głodne dzieci itp. - a ptasia grypa to też wina polskich
        pracodawców ?

        6/. Słowacja, Estonia itp. - porównaj tamtejsze podatki, opłaty typu ZUS, a
        dopiero potem marudź.

        7/. Polski wolny rynek ma teoretycznie dopiero 16 lat (wyłączając rządy sld to
        mniej) - na zachodzie się to budowało kilka razy dłużej, przy wydatnej pomocy
        USA.

        Wiesz, że dzwonią, ale nie wiesz w jakim kościele - kto ciebie tak
        zindokrynował chłopie, Bo nawet komuniści tak nie potrafili ?)

        pozdr.




        • skorpionica11 czy ja powiedzialam ze maja file we Francji eehheh 26.02.06, 15:48
          nawet nie umieja co poniektórzy czytac hehehe to jest tylko francuska firma.a
          ta rezygnacja znajmoego francuza to bylo rok temu ale i tak chce zmienic firme
          która miesci sie w Dubaju lub załozyc wlasny biznes we francji bo w Polsce to
          sie nie opłaca.
        • Gość: jacobs Re: Do tow. Jacobsa, IP: *.brda.net 26.02.06, 16:39
          > kto ciebie tak
          > zindokrynował chłopie, Bo nawet komuniści tak nie potrafili ?)
          Życie chłopie, życie. Do punktu:
          1/ Czytam oryginale. Gdybym miał słuchać polskiej propagandy, to czułbym się
          tak, jak w byłym ustroju, a po co skoro są inne, zdrowsze źródła informacji.
          2/ Nie bój się o FrancTel i Volkswagena oni i ich państwa dadzą radę. Co
          najwyżej będą jeszcze mniej płacić Polakom.
          3/ tak, jak wyżej.
          4/ W Czechach nie ma tak drastycznych różnic w dochodach, jak w Polsce. Dzięki
          temu ich rodziny mają znacznie wyższy poziom życia.
          5/ W Polsce ceny, porównując produkty tej samej jakości, są niewiele niższe. W
          przypadku pensji jest to przepaść.
          5/ drugie 5? Z wymienionych tylko bezdomni i głodne dzieci.
          6/ Liczy się popyt wewnętrzny, który zdusiliście niskimi płacami. Co z tego, że
          np. ZUS albo podatki będą nieco niższe, skoro nikt nie kupi ewentualnej
          dodatkowej produkcji? Będziesz zatrudniał ludzi i produkował dla siebie? Wątpię.
          Dlaczego napisałem ,,nieco niższe"? Bo w Polsce lobbowaliście sobie za różnymi
          ulgami i odliczeniami i niekiedy wychodziło na to, że emeryci płacą podatki, a
          wy nie. Wstyd i prymityw! Zwłaszcza ta wasza roszczeniowa postawa.
          7/ Nie ma czegoś takiego, jak wolny rynek. Nigdzie na świecie. Tyle gazet
          czytasz, a tego nie zauważyłeś?
          • Gość: Wojtek Re: Do tow. Jacobsa - część II-ga: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 17:57
            Masło maślane jak kiedyś mawiała moja babcia :)

            1/. Klepiesz w kółko rózne frazesy i nie zauważasz tematu, na który niby
            udzielasz odpowiedzi, np. Czechy.

            2/. Mnie nie wierzysz, to poczytaj te swoje" oryginały n/t Czech i róznic w
            płacach. I poczytaj dlaczego tam są wyższe pensje, mniejsze bezrobocie (większe
            inwestycje zagraniczne, mniej duszenia pracodawców krajowych itp.).
            W Czechach jest od kilku teraz to samo, co było u nas na początku lat 90-tych
            pod względem boomu gospodarczego i finansowego. Tylko, że tam nie skończyło sie
            to po 3-4 latach, jak u nas.

            3/. Pracodawcy nie są za workiem pełnym ulg, tylko za przejrzystymi podatkami i
            przejrzystą polityką urzędów te podatki kontrolujących. Oczywiście niskimi
            podatkami :))

            4/. Składki ZUS i "okołozusowskie" wzrosły przez 15 lat praktycznie dwukrotnie -
            jeżeli to dla ciebie jest "nieco wyższe" to nie mamy co "gadać" o ekonomii.

            5/. Nie odpowiedziałeś na mój "zarzut" o drastycznych różnicach w zarobkach w
            Niemczech - to też nie jest prawdą ?:)

            6/. O FrancTel i VW się nie boję - bo tamtejsze rządy (mimo, że kuleją)
            narzucając pewne ograniczenia lub żądania firmom, w razie kłopotów pomagają tym
            firmom.
            W Polsce kolejne rządy dają dużo "prezentów" pracownikom, ale z kieszeni
            pracodawcy, a po części samego pracownika.

            7/. Jak nie będę miał dla kogo produkować/sprzedawać, to stanę się renteriem,
            będę odcinał kupony, a firmę zamknę lub sprzedam :).

            8/. Co do cen to porównaj ceny paliwa, ceny np. coca-coli, McDonaldsa, chleba,
            wędlin itp. w Niemczech.

            9/. To co mamy, jak nie wolny rynek - oczywiście w miarę możliwości pogodzenia
            się z "dziwną" (delikatnie pisząc) polityką UE ?

            Znowu acan nie odrobiłeś dobrze lekcji, mimo, że tak długo czekałem na
            odpowiedź :)

            pozdr.
            • Gość: jacobs Re: Do tow. Jacobsa - część II-ga: IP: *.brda.net 26.02.06, 23:17
              1/ Nie zrozumiałeś odpowiedzi
              2/ Nie znam czeskiego
              3/ Za czym są pracodawcy, to widać po tym za jakim prawem lobbowali i jak z tego
              obficie korzystali
              4/ Nie zrozumiałeś odpowiedzi, dodatkowo nie chyba nie liczysz tego w
              procentach. W ogóle widzę, że ludzie twojego pokroju podają wartości tak jak im
              korzystniej: raz w procentach, a raz wartości bezwzględne.
              5/ Różnice płac w Niemczech w porównaniu do różnic płac, jakie są w Polsce są
              niewielkie
              6/ Firmy w Polsce dostawały bardzo duże umożenia kredytów oraz dofinansowania,
              zwłaszcza przed ich prywatyzacją.
              7/ Porządny pracodawca myśli o rozwoju, no ale ty się do takich nie zaliczasz
              8/ Podaj lepiej proporcje: średnia płaca do średniej ceny wymienionych przez
              ciebie produktów. Coca-Colę i McDonaldsa sobie daruj :).
              9/ Wolny rynek to teorie ludzi, którym płacą za tworzenie teorii. To co mamy
              jest rzeczywistością bardzo silnie zdefiniowaną w różnego rodzaju umowach,
              traktatach i innych dokumentach, które mówią co wolno, a czego nie wolno zrobić.

              Mam co robić, więc myślę, że i tak nie czekasz zbyt długo na moje odpowiedzi.
          • truten.zenobi Re: Do tow. Jacobsa, 26.02.06, 22:58
            > 4/ W Czechach nie ma tak drastycznych różnic w dochodach, jak w Polsce. Dzięki
            > temu ich rodziny mają znacznie wyższy poziom życia.

            A czy kolega się zastanawiał z czego to wynika?
            Może mniejsza biurokracja, stabilniejsze przepisy, mniejsze podatki,
            efektywniejsza praca (wyższa kultura i wzajemne poszanowanie) sprzyjają
            rozwojowi gospodarczemu a wolny rynek sam reguluje wielkość płac (nie dopuszcza
            do patologii)
            Czy może chcesz nam wmówić że tam pracodawcy z własnej woli płacą więcej by
            zaspokoić słuszne potrzeby socjalne pracowników???
            • Gość: jacobs Re: Do tow. Jacobsa, IP: *.brda.net 26.02.06, 23:26
              W Polsce czyniono próby zmniejszania podatków. Poza tym wielu miało takie ulgi i
              odliczenia, że wcale ich nie płaciło. To nie dało rezultatów nawet zblizonych do
              tych czeskich. Dalsze obnizanie podatków jest w tym kontekscie bezcelowe.
              Wolny rynek prowadzi do rewolucji, bo w koncu wiekszosc nie wytrzymuje. Dlatego
              cale szczescie, ze istnieja odpowiednie przepisy regulujace rynek.
              Jesli chodzi o place, to w XXI. w. nie mozna sobie pozwolic na tak duze ich
              róznicowanie. To bardzo niebezpieczne dla istnienia panstwa.
              > Czy może chcesz nam wmówić że tam pracodawcy z własnej woli płacą więcej by
              > zaspokoić słuszne potrzeby socjalne pracowników???
              Płacą więcej z własnej woli, bo boją się komunizmu. Teraz po jego upadku
              oczywiście już mniej się boją, ale jeszcze pamiętają o tym, co ich i ich rodziny
              bez wątpienia czeka, gdy zrobia z ludzi nędzarzy.
              • truten.zenobi Re: Do tow. Jacobsa, 27.02.06, 11:37
                > Płacą więcej z własnej woli, bo boją się komunizmu.

                To o czym piszesz to określiłbym jako racjonalna polityka w skali makro. Czyli
                dbanie o to by wsyscy mogli się bogacić a nie tylko wąskie grupy społeczne. ale
                w skali przedsiębiorstwa to jest to totalna bzdura! jeżeli pracodawca może
                zatrudnić kogoś za 1500 to nie będzie mu proponował 2000 to chyba proste?
                chyba jednak nie! :))

                jak zwykle kolega nie czyta uważnie! czy ja we wcześniejszej swojej wypowiedzi
                pisałem tylko o podatkach? nie! jest wiele czynników a skala podatkowa jest
                tylko jednym z nich! Czy kolega myśli że (pozorne) chwilowe(!) obniżenie
                podatków o 1% jest w stanie skłonic kogokolwiek do tworzenia nowych miejsc
                pracy czy chciazby podniesienia płac? nie bądźmy naiwni!


                > Poza tym wielu miało takie ulgi i
                > odliczenia, że wcale ich nie płaciło.

                Jest rzeczą oczywistą iż jeżeli wysokość płaconych odatków powoduje że sa
                opłacalne działania poszukiwania legalnego "sposobu na podatki" to ludzie będą
                ich szukać jeśli znajdą to będą wykorzystywać w 100% :P
                tym bardziej że każdy w tymkraju ma świadomość że podatki płacimy przede
                wszystkim by politycy i urzednicy mieli na swoje apanaże.


                > Dlatego cale szczescie, ze istnieja odpowiednie przepisy regulujace rynek.
                Jeśli to takie szczęście to czemu wiecznie narzekacie???

                > Jesli chodzi o place, to w XXI. w. nie mozna sobie pozwolic na tak duze ich
                > róznicowanie. To bardzo niebezpieczne dla istnienia panstwa.

                w zasadzie masz rację ale nie podobają mi się Twoje pomysły na osiągnięcie tego
                celu! Gospodarka centralnie sterowana i rozpasana biurokracja sie nigdzie nie
                sprawdziły tak więc metodami administracyjnymi może i można wprowadzić równość
                (wszak to przerabialiśmy!) ale nie dobrobyt :(
                • Gość: jacobs Re: Do tow. Jacobsa, IP: *.brda.net 27.02.06, 12:11
                  > jeżeli pracodawca może
                  > zatrudnić kogoś za 1500 to nie będzie mu proponował 2000 to chyba proste?
                  > chyba jednak nie! :))
                  No niestety, nie. Przykłady krajów otwierających swoje rynki pracy dla Polaków,
                  Słowaków, Czechów, Węgrów i innych udowodniły, że tanimi pracownikami nie są
                  zastępowani drodzy pracownicy. Pojedyncze przypadki, o ktorych wspomina bugsior,
                  nie sa dla mnie miarodajne, bo nie wytrzymują konfrontacji z setkami tysiecy
                  "tanich" osob.
                  > Czy kolega myśli że (pozorne) chwilowe(!) obniżenie
                  > podatków o 1% jest w stanie skłonic kogokolwiek do tworzenia nowych miejsc
                  > pracy czy chciazby podniesienia płac? nie bądźmy naiwni!
                  Tu się zgodzimy. Pracodawcy przejadają obniżki podatków. Dlatego nie należy
                  dalej ich obniżać, zwłaszcza że pieniądze te są potrzebne na usprawnienia
                  działań administracji, sądów, policji itd.
                  > tym bardziej że każdy w tymkraju ma świadomość że podatki płacimy przede
                  > wszystkim by politycy i urzednicy mieli na swoje apanaże.
                  To nieprawda, ale jestem jak najbardziej za tym, aby obnizyc wynagrodzenia dla
                  senatorow, poslow, itd. W ogle trzeba jak najszybciej wprowadzic do zmniejszenia
                  roznic w dochodach. To znaczy albo podwyzki dla biednych albo obnizki dla
                  zamoznych. Inaczej Polsca bedzie miala coraz wieksze problemy, az w koncu sie
                  rozleci.
                  > Jeśli to takie szczęście to czemu wiecznie narzekacie???
                  Ja narzekam na obszary, gdzie przepisy pozwalają na ,,opłacalne działania
                  poszukiwania legalnego >>sposobu na podatki<<", błyskawiczne bogacenie się itp.
                  To niezdrowe i szkodliwe dla społeczeństwa.
                  > Gospodarka centralnie sterowana i rozpasana biurokracja sie nigdzie nie
                  > sprawdziły tak więc metodami administracyjnymi może i można wprowadzić równość
                  > (wszak to przerabialiśmy!) ale nie dobrobyt :(
                  Sterować trzeba tam, gdzie ludzie z czymś przesadzają. Tak więc siła sterowania
                  zawsze powinna być dostosowana do zachowań gospodarczych ludzi. Państwo nie może
                  sobie pozwolić na to, żeby grupa zamożnych obywateli doprowadziła do chaosu
                  tylko dlatego, ze chce byc jeszcze zamozniejsza.
                  • truten.zenobi Jesteś naiwny jak dziecko 27.02.06, 15:33
                    nie obraź się ale jeśli piszesz takie rzeczy:
                    > Dlatego nie należy
                    > dalej ich obniżać, zwłaszcza że pieniądze te są potrzebne na usprawnienia
                    > działań administracji, sądów, policji itd.

                    zwłaszcza podoba mi się to że wierzysz że pieniądze mogą usprawnić działanie
                    naszej administracji :D

                    > gacenie się [..] To niezdrowe i szkodliwe dla społeczeństwa.

                    "nieważne biedna czy bogata ważne żeby katolicka"? (oczywiście z czystej
                    złośliwości przekręcam Twoja wypowiedź;) )

                    > Sterować trzeba tam, gdzie ludzie z czymś przesadzają[..].
                    przyjmijmy przez chwilę że masz rację teraz wskarz mi osobę/grupę osób która
                    będzie miała dostateczną wiedzę na temat gospodarki, wydolne narzedia
                    pozyskiwania informacji, i odpowiednie motywacje by była w stanie efektywnie "i
                    dla dobra ogólnego" sterować gospodarką.

                    Wszystko to co piszesz jest piekną teorią, ale jeżeli ludzie nie będą
                    wynagradzani stosownie do efektów swojej pracy to nie bedą mieć motywacji do
                    pracy (niezależnie czy to jako pracownicy czy prcodawc). tak więc jeżeli
                    wynagrodzenie przeciętnego przedsiębiorcy jest niewielkie (w stosunku do
                    przedewszystkim urzerania sie z urzedami i ryzyka) to nie ma chętnych by
                    zakładać firmy nie ma firm nie ma miejsc pracy nie ma pracy jest wysokie
                    bezrobocie, jest wysokie bezrobocie płace są niskie a wymagania zbyt wysokie ...
                    "praw fizyki pan nie zmienisz..."

                    Wolny rynek oznacza zarówno walke z monopolem Państwa jak i monopolem innych
                    dużych uczestników rynku. Ale tak naprawdę nie trzeba regulacji ustawowych kto
                    ile ma zarabiać bo wyjdzie jakaś totalna bzdura
                    • Gość: jacobs Re: Jesteś naiwny jak dziecko IP: *.brda.net 27.02.06, 16:07
                      > zwłaszcza podoba mi się to że wierzysz że pieniądze mogą usprawnić działanie
                      > naszej administracji
                      Pieniądze mogą zdziałać nie takie rzeczy.
                      > "nieważne biedna czy bogata ważne żeby katolicka"? (oczywiście z czystej
                      > złośliwości przekręcam Twoja wypowiedź;) )
                      Skoro piszesz domnie per towarzyszu, to raczej wypadałoby napisać ,,Boso ale w
                      ostrogach", z niezłomnymi zasadami.
                      To jak to jest? Jestem katolikiem, który kieruje się zasadami głoszonymi w Nowym
                      Testamencie, czy komunistą kierującym się zasadami głoszonymi przez wybitnych
                      Niemieckich filozofów Marksa i Engelsa?
                      > przyjmijmy przez chwilę że masz rację teraz wskarz mi osobę/grupę osób która
                      > będzie miała dostateczną wiedzę na temat gospodarki,
                      Z moich obserwacji wynika, ze bylby to prof. G. Kołodko. Dlaczego? Jako jedyny
                      potrafił prawidłowo obliczyć inflację. Pamiętasz, jak był opluwany przez twoje
                      ulubione gazety, ktore glosily, ze jego prognozy sa nieprawidlowe? Tymczasem po
                      uplywie kolejnych miesiecy te prognozy sie sprawdzaly. Poza tym ten czlowiek
                      wiedzial, ze prymitywni polscy pracodawcy daja sobie rade ze zwiekszaniem
                      zatrudnienia oraz zwiekszaniem produkcji, gdy zlotowka jest bardzo tania i
                      potrafil sprawic, zeby tak bylo.
                      Nie wiem, jak bedzie z obecna minister finansow, byc moze takze zasluzyla na
                      tytul prof. przed nazwiskiem, tzn. umie prawidlowo definiowac przyczyny i
                      przewidywac skutki. To pokaze czas. Natomiast cala reszta z dotychczasowych
                      ministrow finansow - profesorow nigdy nie powinna otrzymac tak zaszczytnego
                      tytulu, bo pokazali, jak wielkimi sa ignorantami zwyklymi nieukami. A ten
                      geniusz prof. Balcerowicz przekroczyl wszelkie normy w myleniu sie. Ten czlowiek
                      jest taki super, za potrafi pomylic sie w obliczaniu inflacji o kilkadziesiat, a
                      nawet kilkaset procent. O pozostalych jego "zaslugach" rujnujacych nasz kraj,
                      typu przewartosciowanie kredytow, sciaganie pieniedzy z rynku, inicjatywy
                      prywatyzacyjne lepiej wspominac tylko w prokuraturze albo przed Trybunalem
                      Stanu. Tyle samobojstw, ile mialo miejsce w Polsce przez tego szubrawca, nie
                      bylo spowodowanych przez skutki decyzji zadnego innego ministra.
                      > przedewszystkim urzerania sie z urzedami i ryzyka) to nie ma chętnych by
                      > zakładać firmy nie ma firm nie ma miejsc pracy nie ma pracy jest wysokie
                      > bezrobocie,
                      Jakos zawsze w bylym ustroju ktos tym dyrektorem chcial byc i nikomu nie
                      przeszkadzalo, ze ma pensje 4 x wyzsza od sredniej w zakladzie, no i dodatki
                      typu kierowca, samochod sluzbowy, jakies talony i inne drobne rzeczy w
                      porownaniu z dzisiejszymi nagrodami.
                      Na rynku zawsze znajda sie ludzie, ktorzy beda chcieli miec chocby troche lepiej
                      od innych, wiec twoj argument o braku chetnych w tym wzgledzie uwazam za
                      nieuzasadniony.
                      > "praw fizyki pan nie zmienisz..."
                      Tak jest. Z tym się zgadzam.
                      > Ale tak naprawdę nie trzeba regulacji ustawowych kto
                      > ile ma zarabiać bo wyjdzie jakaś totalna bzdura
                      Trzeba, bo bez tego od 17 lat wychodzi ,,jakaś totalna bzdura".
                      • truten.zenobi Re: Jesteś naiwny jak dziecko 27.02.06, 21:14
                        > Pieniądze mogą zdziałać nie takie rzeczy.
                        zwłaszcza te drukowane bez umiaru

                        > Skoro piszesz domnie per towarzyszu,
                        Fajnie by było gdyby kolega uważniej (ze zrozumieniem) czytał to co piszę bo
                        nie wiem czy kolega zauważył ale "tow." to nie ode mnie był wyszedł
                        ;)

                        > Pamiętasz, jak był opluwany przez twoje
                        > ulubione gazety
                        Cieszę się że wiesz lepiej ode mnie jakie mam ulubione gazety bo ja sam tego
                        nie wiem kiedyś miałem Fantastykę i Playboya ale zeszły na psy.
                        W zasadzie nawet nie wiem do jakich gazet pijesz? RZ GP GW Personel(oj dawno
                        nie czytałem!!!) bo w pismach komputerowych które najwięcej czytam to raczej
                        nic o G.K. nie pisało….
                        :/

                        > To jak to jest? Jestem katolikiem[..]czy komunistą [..]
                        Sam sobie odpowiedz! To Twoje dylematy i sam sobie musisz z tym poradzić
                        ];>


                        > Z moich obserwacji wynika, ze bylby to prof. G. Kołodko. Dlaczego?[..]

                        Co prawda trzeba docenić wiedzę prof. Kołodki bo żeby ustabilizować gospodarkę
                        po tym burdelu jaki zostawił AWS to trzeba być wysokiej klasy fachowcem
                        (podobnie jak prof. Balcerowicz po PRL'u) ale jakiegoś oszałamiającego skoku
                        gospodarczego jakoś nie potrafił osiągnąć, przy czym znaczna część jego działań
                        w zakresie naprawy gospodarki to były działania ograniczające biurokrację i
                        stabilizujące prawo a nie dekrety ingerujące w suwerenne decyzje
                        przedsiębiorców.

                        A co do umiejętności przewidywania poziomu inflacji to nie jest to umiejętność
                        najważniejsza jaką powinien posiadać minister finansów a wręcz przeciwnie nie
                        powinien się zajmować wróżeniem jaka inflacja będzie za rok tylko robić
                        wszystko by była jak najmniejsza!!!

                        A co do reszty Twojej wypowiedzi to przedstawiasz masę dowodów na poparcie
                        mojej tezy że politycy i urzędnicy nie powinni się mieszać do gospodarki bo
                        zwykle więcej spieprzą niż przyniosą pożytku.

                        > Trzeba, bo bez tego od 17 lat wychodzi ,,jakaś totalna bzdura".
                        to co mamy to zasługa rozpasanej biurokracji szafującej populistycznie hasłami
                        socjalizmu. po 89r zmian liberalnych w gospodarce było niewiele, ale te które
                        były przeniosły nas ze świata pustych półek co najmniej o poziom wyżej.
                        Niestety niedokończone reformy, błędy prywatyzacji, i „kontrrewolucja”
                        biurokracji doprowadziły do obecnej nędzu znacznej cześci społeczeństwa.
                        Jeśli mi nie wierzysz do dowiedz się ile formalności musi spełnić Bussinesman
                        handlujący pietruchą. Najpierw dowiedz się jak żyją i jakie mają problemy ci
                        burżuje a dopiero później na tym przykładzie omów mi dlaczego liberalizm jest
                        szkodliwy.
                        • Gość: jacobs Re: Jesteś naiwny jak dziecko IP: *.brda.net 27.02.06, 22:19
                          > zwłaszcza te drukowane bez umiaru
                          Dodrukowane z umiarem, bo jest ich za mało na rynku. Poza tym dodrukowane na
                          inwestycje w ludzi (lekarze, pielęgniarki) albo w obiekty (zabezpieczenia
                          przeciwpowodziowe, drogi itd.).
                          > W zasadzie nawet nie wiem do jakich gazet pijesz?
                          Wszystkich z obcym kapitałem. Rozumiesz, obcy kapital przychodzi tu dla zysku i
                          korzysta z pracy, aby ten zysk byl jeszcze wiekszy.
                          > Sam sobie odpowiedz!
                          Znam odpowiedz. Poza tym, juz wyjasniles wyzej, ze zwroty polityczne nie
                          pochodza od ciebie.
                          > powinien się zajmować wróżeniem
                          Nie wróżeniem. Taki człowiek powinien to umiec wyliczyc. Od inflacji i od
                          wskaznika inflacji zalezy ustawowo bardzo duzo kolejnych wyliczen.
                          > po 89r zmian liberalnych w gospodarce było niewiele,
                          Powiedz to bezrobotnym, ich rodzinom i ludziom pracujacym za jalmuzne oraz
                          bezdomnym. Na pewno uwierza. ;-)
                          > Jeśli mi nie wierzysz do dowiedz się ile formalności musi spełnić Bussinesman
                          > handlujący pietruchą.
                          Porzadną firmę zakłada się raz w zyciu, wiec nie ma co narzekac, nawet jesli
                          trwa to 2 - 3 tygodnie. Cwaniaczkow, ktorzy zakladaja firme kilka razy do roku,
                          nalezy wyeliminowac z obiegu w polskiej gospodarce.
                          • Gość: Wojtek Re: Jesteś naiwny jak dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 22:39
                            Gość portalu: jacobs napisał(a):


                            > Dodrukowane z umiarem, bo jest ich za mało na rynku. Poza tym dodrukowane na
                            > inwestycje w ludzi (lekarze, pielęgniarki) albo w obiekty (zabezpieczenia
                            > przeciwpowodziowe, drogi itd.).

                            No, no, no - a czy tow. jacobs wie, co się dzieje w każdym kraju, gdzie
                            wypuszcza się pieniązki bez pokrycia ? Jakbym czytał pewnego wicemarszałka :)

                            > Wszystkich z obcym kapitałem. Rozumiesz, obcy kapital przychodzi tu dla zysku
                            i
                            > korzysta z pracy, aby ten zysk byl jeszcze wiekszy.

                            Czyli Nasz Dziennik, Trybuna i co tam jeszcze ominąłem ?

                            > Porzadną firmę zakłada się raz w zyciu, wiec nie ma co narzekac, nawet jesli
                            > trwa to 2 - 3 tygodnie. Cwaniaczkow, ktorzy zakladaja firme kilka razy do
                            roku,
                            > nalezy wyeliminowac z obiegu w polskiej gospodarce.

                            No to jeszcze ciekawsze - jedna firma na całe życie ? Czyli ten, który
                            zbankrutuje ma zasilić szeregi bezrobotnych ? A ten, który założy drugą to do
                            pierdla, albo na roboty ?

                            Oj towarzyszu jacobs, twoje poglądy robią się z dnia na dzień coraz ciekawsze i
                            bardziej przejrzyste :))

                            • Gość: jacobs Re: Jesteś naiwny jak dziecko IP: *.brda.net 27.02.06, 22:54
                              > No, no, no - a czy tow. jacobs wie, co się dzieje w każdym kraju, gdzie
                              > wypuszcza się pieniązki bez pokrycia ?
                              Wiem. Wiem też, co się dzieje w kraju, w którym na rynku brak popytu
                              wewnętrznego. Wybieram pierwsze, rozwojowe rozwiązanie. Dlaczego? Bo przyklad
                              bylego ustroju pokazuje, ze w takim przypadku wiele powstaje, wiele sie buduje i
                              potem, oprocz zyskow z inwestycji, istnieje wlasnosc, ktora mozna sprzedawac,
                              albo w ktorej ludzie moga mieszkac.
                              • Gość: Wojtek Re: Brawo tow. Jacobs !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 23:04
                                No i wyszło szydło z worka :).
                                Mamy pochlebcę dawnego ustroju - a tak z ciekawości, nie przeszkadzało tobie,
                                że wsadzano niewinnych do pierdla, że skrytobójczo mordowano, że władza wybrana
                                przez lud strzelała do tego ludu ?
                                Że było wszystkiego po równo, a dla równiejszych więcej ?

                                Popyt za dodrukowane bez pokrycia pieniązki towarzyszu jest sztuczny i trwa
                                bardzo krótko - albo wpadamy w hiperinflację, albo jesteśmy izolowani na
                                świecie. A sam potwierdzałeś, że nie jesteśmy krajem samowystarczalnym ?
                                To są podstawy ekonomii na całym świecie - do tego nie trzeba mgr :)
                                Tak na boku: pocieszę ciebie,twój idol, Andrzej L. propnuje jeszcze ciekawsze
                                ostanio gnioty legislacyjne w zakresie ekonomii i finansów państwa :).

                                Przecież za tego twojego ukochanego ustroju wszyscy udawali, że pracują,
                                państwo udawało, ze płaci (+tania kiełbasa i gorzałka) - tego chcesz znowu ?:)


                            • Gość: jacobs Re: Jesteś naiwny jak dziecko IP: *.brda.net 27.02.06, 23:05
                              > Czyli Nasz Dziennik, Trybuna i co tam jeszcze ominąłem ?
                              Zdefinowalem to zjawisko dokladnie. Przeczytaj sobie jeszcze raz definicje,
                              jesli za pierwszym razem jej nie zrozumiales.
                              > zbankrutuje ma zasilić szeregi bezrobotnych ? A ten, który założy drugą to do
                              > pierdla, albo na roboty ?
                              Ten który zbankrutuje ma przed założeniem kolejnej firmy spłacić długi
                              poprzedniej firmy.
                              Poza tym twój pomysł mi się podoba. Więźniowie powinni pracodać. Nawet
                              przydałaby się w tym celu umowa z Rosją. Wypożyczalibyśmy im tanich więźniów do
                              pracy w trudnych warunkach w zamian za tańszy gaz. Do odbudowy Czeczenii itp.
                              Wtedy zli ludzie baliby sie wiezienia jak smierci. Oszusci i bandyci musza sie
                              bac wiezienia jak smierci.
                              > Oj towarzyszu jacobs, twoje poglądy robią się z dnia na dzień coraz ciekawsze
                              > i bardziej przejrzyste :))
                              Po realizacji choćby części z nich uczciwi ludzie czuliby się w Polsce
                              bezpiecznie i mogliby spokojnie pracować na utrzymanie swoich rodzin.
                              • Gość: Wojtek Re: a towarzysze pokroju Jacobsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 23:09
                                wyznaczaliby co jest dobre, co jest złe, ile można zarobić, ile ma kosztować
                                masło, szynka, ile burżuj ma płacić pracownikowi etc.

                                To już było towarzyszu i się nie sprawdziło - jedynie żal, że tamci nie poszli
                                do pierdla :)
                          • truten.zenobi Re: Jesteś naiwny jak dziecko 28.02.06, 10:37
                            > Dodrukowane z umiarem, bo jest ich za mało na rynku. Poza tym dodrukowane na
                            > inwestycje w ludzi (lekarze, pielęgniarki) albo w obiekty (zabezpieczenia
                            > przeciwpowodziowe, drogi itd.).
                            w miarę tylko żeby miara była duża.
                            ehhhhh....
                            to może udostępnić wzór w sieci i niech każdy drukuje na swoje potrzeby :))

                            > Rozumiesz, obcy kapital przychodzi tu dla zysku i
                            > korzysta z pracy, aby ten zysk byl jeszcze wiekszy.
                            oczywiście byś wolał by przychodził w celach charytatywnych?
                            Jedyny problem z zagranicznymi koncernami jest taki iż politycy i urzędnicy
                            dali zagranicznym koncernom uprzywilejowaną pozycję w stosunku do polskich
                            przedsiębiorców. jest to jeszcze jeden przykład szykanowania polskiej
                            przedsiębiorczości przez Państwo Polskie.
                            Ale znowu nie należy winić zachodnich kapitalistów tylko nasze władze i
                            oczywiście tych wszystkich którzy je wybrali czyli min. Ciebie. Ale pewnie Ty
                            nie masz nic sobie do zarzucenia!

                            > Taki człowiek powinien to umiec wyliczyc.

                            Tym razem wykazujesz sie całkowitą ignorancją nie tylko z zakresu ekonomii ale
                            także matematyki (tyle że na poziomie bardziej zaawansowanym)
                            "każda skomplikowana analiza jest tak samo dobra jak strzał na pałę"
                            Tak więc przyszłej inflacji nie można wyliczyć gdyż wpływa na nią zbyt wiele
                            czynników a dostęp do informacji o nich jest mocno ograniczony.
                            oczywiście można szacować i zakładać pewne wartości ale nie są one pewnikiem.
                            oczywiście duża wiedza i doświadczenie na pewno pozwala szacować z dużym
                            prawdopodobieństwem ale w dalszym ciągu nie można wyliczyć.

                            > Powiedz to bezrobotnym, ich rodzinom i ludziom pracujacym za jalmuzne oraz
                            > bezdomnym. Na pewno uwierza. ;-)
                            Wiem(!) że nie wierzą ale problem polega zwykle na tym że liberalizm
                            utożsamiają UW, PO, i innymi partiami które tak de facto były
                            partiami "biurokratyzmu stosowanego"
                            Najlepszym dowodem na to iż nie były to partie liberalne jest to że w czasie
                            ich rządów ilość etatów urzędniczych wzrosła 2 do 4 razy. a ilość regulacji
                            prawnych (często ze sobą sprzecznych bzdurnych i niepotrzebnych) chyba z 10x
                            Tak więc jeżeli mówimy o "liberalizmie" w stylu UW to jak najbardziej zgadzam
                            sie z Tobą on doprowadził do biedy tysiące ludzi ale jeżeli mówimy o
                            liberalizmie gospodarczym to pewnie nie wiesz co to jest!! :>

                            > > handlujący pietruchą.
                            > Porzadną firmę zakłada się raz w zyciu, wiec nie ma co narzekac, nawet jesli
                            > trwa to 2 - 3 tygodnie. Cwaniaczkow,

                            Popatrz na swoją mentalność! Stragan z pietruchą to ba myć porządna firma? raz
                            na całe życie? a formalności mają odstraszyć 90% obywateli od pracy na własny
                            rachunek?! i uważasz że to OK?
                            Właśnie dzięki ludziom myślącym tak jak Ty mamy taką rozpasaną biurokrację,
                            mało miejsc pracy (bo niby kto ma je tworzyć?) i wszechobecną biedę!
                            • Gość: jacobs Re: Jesteś naiwny jak dziecko IP: *.brda.net 28.02.06, 11:12
                              > > inwestycje w ludzi (lekarze, pielęgniarki) albo w obiekty (zabezpieczenia
                              > > przeciwpowodziowe, drogi itd.).
                              > w miarę tylko żeby miara była duża.
                              Dobrze. wobec tego niech tacy jak ty zobowiążą się do pokrywania szkód
                              wynikających z powodzi, odchodzenia z polskiej służby zdrowia wykwalifikowanych
                              pracowników itd. I co? Będziesz płacił koszty zaniechania w/w inwestycji, czy
                              może powiesz, żeby pokrywał je kto inny? Ale zaraz, zaraz, przecież to tacy jak
                              ty, uwazają, że nie wolno dodrukować pieniędzy na inwestycje, więc może jednak
                              naprawdę jesteście konsekwentni i gotowi płacić za wspomniane skutki?
                              > oczywiście byś wolał by przychodził w celach charytatywnych?
                              Na razie to przyszli w celach propagandowych i w celu lobbowania za korzystnymi
                              dla siebie projektami ustaw i innymi sprawami gospodarczymi i politycznymi.
                              > Ale znowu nie należy winić zachodnich kapitalistów
                              Po co winić, należy kontrolować to, co robią w naszym kraju, nic więcej.
                              > Tym razem wykazujesz sie całkowitą ignorancją nie tylko z zakresu ekonomii ale
                              > także matematyki (tyle że na poziomie bardziej zaawansowanym)
                              > "każda skomplikowana analiza jest tak samo dobra jak strzał na pałę"
                              > Tak więc przyszłej inflacji nie można wyliczyć gdyż wpływa na nią zbyt wiele
                              > czynników a dostęp do informacji o nich jest mocno ograniczony.
                              Brawo, jak sprytnie ominąłeś mój komentarz mówiący o rażącej skali pomyłek prof.
                              Balcerowicza & Company. W sprytnym omijaniu niewygodnych danych jesteś już
                              prawie tak dobry, jak polskie ośrodki badania opinii publicznej i większość
                              dziennikarzy. Nie chodzi o to, żeby ktoś obliczył inflację albo np. wzrost
                              gospodarczy ze 100% dokładością, ale jeśli ktoś wyliczył, że wzrost wyniesie 2%,
                              a potem okazuje się, że wzrost ten wynosi 5,?% to myli się o ponad 100%. I tacy
                              ludzie nie są nieukami? Możesz pisać co chcesz w tej sprawie, ale cyfry mówią
                              jednoznacznie, że jednak są.
                              > ale jeżeli mówimy o
                              > liberalizmie gospodarczym to pewnie nie wiesz co to jest!! :>
                              Wiem, to teorie, które nigdy i w żadnym kraju nie będą obowiązywać. Grupa
                              uczonych otrzymała pieniądze na opracowanie liberalizmu i to zrobili, bo czemu
                              niby nie mieliby takiego modelu ekonomicznego przeanalizowac?
                              > Popatrz na swoją mentalność! Stragan z pietruchą to ba myć porządna firma? raz
                              > na całe życie? a formalności mają odstraszyć 90% obywateli od pracy na własny
                              > rachunek?! i uważasz że to OK?
                              Jak najbardziej stragan z warzywami może być porządną firmą. Każda firma może
                              być porządna albo nie. Wszystko zależy od jej właściciela. Jeśli chodzi o
                              formalności, to już pisałem powyżej, że każdy obywatel powinien mieć ustawowo
                              założoną firmę itd.
                              • truten.zenobi Re: Jesteś naiwny jak dziecko 28.02.06, 12:06
                                > Dobrze. wobec tego niech tacy jak ty zobowiążą się do pokrywania szkód[..]

                                A czy mógłbyś tak dla odmiany przestać bredzić?
                                1. już widziałem jak zarabia się miliony naprawdę wolę tego nie przeżywać
                                jeszcze raz
                                2. potrzeby są nieograniczone za to są ograniczone zasoby materialne i żaden
                                dodruk pieniędzy nie zastąpi racjonalnego gospodarowania zasobami
                                3. czy ja jestem instytucją charytatywną, ubezpieczeniową, dlaczego właśnie ja
                                mam odpowiadać za Twoją głupotę? jeżeli chcesz sobie pie..ąć młotkiem w
                                palec to nie oczekuj ode mnie że będę ci ten palec leczył na własny koszt, ba
                                nawet nie biedę Ci współczuł
                                4. 80% tego co wypracuje zabiera mi państwo w zamian nic nie dając (sam opłacam
                                dziecku przedszkole bo do gminnego nie było miejsc, opłacam 90% kosztów
                                leczenia itd. itd.)
                                Tak więc nie oczekuj ode mnie jakiegokolwiek dodatkowego łożenia na cokolwiek!
                                5. inflacja jaka na pewno będzie skutkiem dodruku pustego pieniądza będzie tak
                                de facto podatkiem/opłata jaką nałoży państwo i instytucje finansowe na
                                obywateli głównie tych najmniej zamożnych i
                                najmniej "elastycznych"(cwaniakowatych po Twojemu)
                                ....

                                > Na razie to przyszli w celach propagandowych i w celu lobbowania za
                                korzystnymi
                                > dla siebie projektami ustaw i innymi sprawami gospodarczymi i politycznymi.
                                a ja myślałem żeby zarabiać pieniądze...

                                > Po co winić, należy kontrolować to, co robią w naszym kraju, nic więcej.
                                Ty to masz ..
                                kontrolować regulować limitować. Pewnie ideałem życia to wg. ciebie jest
                                więzienie tylko obawiam się że sobie byś raczej wyznaczył rolę nadzorcy.
                                może przydała by Ci się jakaś terapia nikt w dzieciństwie cię nie lubił? nikt
                                nie chciał się z tobą bawić? może zamiast nakręcać się na forum poszukaj
                                lekarza!

                                A nie pomyślałeś nigdy że jeżeli wszystkie przedsiębiorstwa będą funkcjonować
                                na równych, prostych, i "życiowych" zasadach to może właśnie te polskie mogą
                                zdominować rynek?

                                > Brawo, jak sprytnie ominąłeś mój komentarz mówiący o rażącej skali pomyłek
                                > prof. Balcerowicza & Company.

                                Bo widzisz problem polega nie na tym żeby rząd wspaniale przewidywał wartości
                                wskaźników ale żeby zapewniał warunki do stabilnego wzrostu.
                                Zresztą ominąłem to trochę w inny sposób ale Ty nie raczyłeś tego skomentować.

                                "A co do reszty Twojej wypowiedzi to przedstawiasz masę dowodów na poparcie
                                mojej tezy że politycy i urzędnicy nie powinni się mieszać do gospodarki bo
                                zwykle więcej spieprzą niż przyniosą pożytku."

                                > Jak najbardziej stragan z warzywami może być porządną firmą. Każda firma może
                                > być porządna albo nie. Wszystko zależy od jej właściciela. Jeśli chodzi o
                                > formalności, to już pisałem powyżej, że każdy obywatel powinien mieć ustawowo
                                > założoną firmę itd.

                                Tak tak! rozumiem że każdy też powinien mieć kasę fiskalną, prowadzić pełną
                                rachunkowość, i... donosić komu trzeba.
                                Takie czasy już były gdzie kontrola państwa dotykała każdego obywatela w każdej
                                dziedzinie jego życia a wolność gospodarowania ograniczała się do realizacji
                                kartek.
                                tyle że ten system jakoś nie osiągnął zaplanowanego cudu gospodarczego.

                                co do liberalizmu to rozumiem że Twoja wiedza ogranicza się jedynie do
                                "> Wiem, to teorie, które nigdy i w żadnym kraju nie będą obowiązywać. Grupa
                                > uczonych otrzymała pieniądze na opracowanie liberalizmu i to zrobili, bo czemu
                                > niby nie mieliby takiego modelu ekonomicznego przeanalizowac?"
                                • Gość: jacobs Re: Jesteś naiwny jak dziecko IP: *.brda.net 28.02.06, 12:34
                                  1. Ale cię propaganda zastraszyła. Człowiek, który boi się inwestować, bo może
                                  być inflacja. :)
                                  2. Od kiedy inwestycje chroniące przed stratami są irracjonalne?
                                  3. Odpowiadać masz za swoją głupotę. To ty twierdzisz coś takiego: Polskę stać
                                  na straty, bo Polski nie stać na zapobieganie stratom. Typowy brak
                                  perspektywicznego myślenia.
                                  4. Piękna demagogia. Najlepiej zlikwidujmy państwo, to wtedy będziesz żył
                                  dostatnio. Już Mieszko I był od ciebie mądrzejszy.
                                  5. Inflacja jest, gdy pieniędzy jest za dużo. Teraz pieniędzy jest za mało!
                                  Znowu postanowiłeś wypaczyć moją wcześniejszą wypowiedź. Starasz się o posadę
                                  dziennikarza?

                                  Nadzorować mam nie ja tylko ustawy. I w oparciu o nie powinien odbywac się
                                  nadzor. Poza tym, to ty, wbrew wydarzeniom w całej światowej gospodarce,
                                  wierzysz w praktyczne istnienie liberalizmu, wiec lekarz potrzebny jest tobie.
                                  > Bo widzisz problem polega nie na tym żeby rząd wspaniale przewidywał wartości
                                  Nieprawda. Im dokladniej rzad dowolnego panstwa umie przewidziec przyszlosc
                                  gospodarcza, tym lepiej dla rozwoju gospodarki w tym panstwie. Umiejetnosc
                                  prawidlowego przewidywania jest ceniona przez wszystkich i w kazdej dziedzinie
                                  zycia.
                                  > Tak tak! rozumiem że każdy też powinien mieć kasę fiskalną, prowadzić pełną
                                  > rachunkowość, i... donosić komu trzeba.
                                  Widze, ze nie znasz tamtego mojego komentarza, a mimo to postanowiles go
                                  skomentowac. Oczywiscie twoj komentarz jest calkiem obok i mija temat. Mam
                                  nadzieję, że redakcje poczytnych gazet zauważą takie twoje zachowanie i dadza ci
                                  etat.
                                  • truten.zenobi Re: Jesteś naiwny jak dziecko 28.02.06, 13:42
                                    wiesz co doszedłem do wniosku że Ty taktujesz pieniądz jako coś(przedmiot np.
                                    złoty pierścionek) o stałej wartości. Pieniądz jako przedmiot nie jest nawet
                                    wart papieru na jakim został wydrukowany (nie nadaje się na makulaturę!)

                                    powinieneś spojżeć na niego jako na pewien parytet wymiany. proporcje dobro
                                    które kupujesz i czas jaki poświęcasz pracy zawsze zostaną(przy stałym popycie
                                    i podazy) zblizone niezaleznie od tego czy bedziesz płacił 1, 100 czy 1 000
                                    000.
                                    ____

                                    > wierzysz w praktyczne istnienie liberalizmu, wiec lekarz potrzebny jest tobie.

                                    nie wierzę tylko widzę. szara strefa jest jedynym obszarem rdzenie polskiej
                                    gospodarki który generuje zyski i sie rozwija. To jest ta sfera zycia do której
                                    nie maja dostepu urzednicy ani politycy.

                                    > Już Mieszko I był od ciebie mądrzejszy.
                                    nie wiem czy kolega wie ale Mieszko I to był bandzior, a panstwo które stworzył
                                    nie było państwem obywatelskim i bardziej przypominało struktóry mafijne.
                                    ale tego w szkolnych podrecznikach nie ma!!! :)

                                    > Nieprawda. Im dokladniej rzad dowolnego panstwa umie przewidziec przyszlosc
                                    > gospodarcza, tym lepiej dla rozwoju gospodarki w tym panstwie.
                                    Teoretycznie tak praktycznie równie dobrze mogą chodzić do wrózki!
                                    pozatym pewne analizy moga się stac "samo sprawdzalnymi"
                                    wystarczy ogłosić że w przyszłym roku rząd spodziewa się inflacji na poziaomie
                                    10% a gotów jestem się założyć że inflacja skoczy do tego poziomu niezależnie
                                    od ilości pieniądza na rynku czy innych czynników.


                                    > 1. Ale cię propaganda zastraszyła. Człowiek, który boi się inwestować, bo może
                                    > być inflacja. :)
                                    Ty myślisz że to propaganda? Ja to pamiętam To zycie i nie pisałem o
                                    inwestycjach ale o zyciu w kraju w którym za te same pieniądze na początku
                                    mozesz sobie kupić objad a na koniec tylko deser.
                                    inwestycje jest to jedyny sposób na inflację! bo praca/pencja nie zapewnia ci
                                    minimum.

                                    > 2. Od kiedy inwestycje chroniące przed stratami są irracjonalne?
                                    stały by się gdyby miały zapewnić 100% "bezpieczeństwo" bez wkładów własnych
                                    czyli jako instytucje charytatywne (ale nawet na nie potrzeba brać skąś środki)

                                    > 3. Odpowiadać masz za swoją głupotę. To ty twierdzisz coś takiego: Polskę stać
                                    > na straty, bo Polski nie stać na zapobieganie stratom. Typowy brak
                                    > perspektywicznego myślenia.

                                    A perspektywicznym myśleniem i panaceum na wszystko jest dodruk pieniadza?
                                    (zamiast racjonalnego gospodarowania?)
                                    brawo!!!

                                    > 4. Piękna demagogia. Najlepiej zlikwidujmy państwo, to wtedy będziesz żył
                                    > dostatnio. Już Mieszko I był od ciebie mądrzejszy.
                                    Coś w tym jest! Czy może mi kolega powiedzieć co takiego daje mi państwo
                                    polskie?
                                    pamiętam powódz 97 i to że ludzie całkiem dobrze radzili sobie bez pomocy
                                    państwa! w zasadzie wtedy przeżyłem parę dni gdzie państwo polskie skuliło ogon
                                    i schowało się jak najdalej od nas.
                                    Oczywiście fajnie by było gdyby ktoś koordynował działania (nie wspominając o
                                    pomocy np. cieżkim sprzecie) ale właśnie jak coś się dzieje to mozna najlepiej
                                    przekonać się na co idą nasze podatki!

                                    > 5. Inflacja jest, gdy pieniędzy jest za dużo. Teraz pieniędzy jest za mało!
                                    Pieniędzy zawsze jest za mało ;)
                                    Co więcej inflacje jest zwykle tam gdzie jest bieda a wg. Twojej teori powinna
                                    być największa w USA, Japonii, Koreii, ...

                                    > Znowu postanowiłeś wypaczyć moją wcześniejszą wypowiedź.
                                    Ja? nie! ależ skąd!?

                                    > Starasz się o posadę dziennikarza?
                                    A Ty kandydujesz do partii czy starasz się o posadę urzednika? ba moze juz
                                    ptak "pracujesz"?
                                    • Gość: jacobs Re: Jesteś naiwny jak dziecko IP: *.brda.net 03.03.06, 19:50
                                      Znowu przedstawiłeś swoje liberalne wywody omijające szerokim łukiem rzeczywistość.
                                      > nie wiem czy kolega wie ale Mieszko I to był bandzior
                                      To poproszę teraz jeszcze o nazwanie współczesnego polskiego profesora ekonomii,
                                      przez którego decyzje podejmowane od 1989 r. doszło, dochodzi i będzie dochodzić
                                      do wielu samobójstw.
                                      Kolegami na szczęście nie jesteśmy. Moi koledzy myślą w sposób logiczny i
                                      potrafią swoje myśli prawidłowo opisać.
                              • truten.zenobi może troche inaczej.. 28.02.06, 12:20
                                jeżeli maszyna jest dobrze zaprojektowana nie potrzebuje masy czujników i
                                ciągłej kontroli/dozoru
                                zegarek może chodić stulecia i nikt do niego nawet nie zagląda.
                                Ale jeżeli projektant nie zna lub nagina prawa fizyki to moze się okazać że
                                czas napraw bedzie dłuższy niż czas efektywnej pracy.
                                • Gość: jacobs Re: może troche inaczej.. IP: *.brda.net 28.02.06, 12:42
                                  Porównujesz nauki ścisłe z ekonomią? I ty mnie nazywasz głupim i odsyłasz do
                                  lekarza? Myślisz w dziwny sposób.
                                  • truten.zenobi Re: może troche inaczej.. 28.02.06, 13:49
                                    > Porównujesz nauki ścisłe z ekonomią?
                                    a dlaczego nie?
                                    Rozumiem że ekonomię uważasz jako jakieś gdybania.
                                    Tak więcjak możesz oczeniac coś na czym wcale sie nie znasz?
                                    Możesz rozwinąć temat??? please!!!


                                    > I ty mnie nazywasz głupim i odsyłasz do
                                    > lekarza?
                                    Sorrki! ;) ale naprawdę tamta wypowiedz...

                                    > Myślisz w dziwny sposób.
                                    racjonalny??? wiem dla welu polaków to niezrozumiały sposób myślenia
      • 1realista Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 16:28

        1. Przestrzegać obowiązującego prawa.

        Naprawdę wystarczy.
        • Gość: Pracodawca Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.autocom.pl 26.02.06, 16:50
          > 1. Przestrzegać obowiązującego prawa.
          Żadne prawo nie nakazuje zatrudniania.
          A co jeśli pracodawca dochodzi do wniosku, ze zatrudni pracownika tylko pod
          warunkiem, że ten zgodzi się na ominięcie niektórych przepisów KP?
          I co jeśli znajduje chętnych akceptuących takie warunki?
          • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 26.02.06, 16:54
            Wtedy proponuję przepadek mienia takiego pracodawcy albo jego najbliższej
            rodziny, gdyby się okazało, że pracodawca niczego nie posiada.
            • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 26.02.06, 16:56
              Miałem na myśli _przepadek_mienia_ najbliższej rodziny, oczywiście. :)
            • Gość: Pracodawca Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.autocom.pl 26.02.06, 17:07
              Pisząc o omijaniu prawa miałem na myśli omijanie prawa, które rzekomo chroni
              pracowników (KP itp)
              Jesli ten pracownik - jak zakładamy - godzi się na to omijanie prawa, to
              dlaczego karac pracodawcę.
              A jeśli chcesz karać pracodawce w sposób który praktycznie powoduje jego
              likwidację , to jaki zysk ma z tego pracownik?
              • Gość: Hmmm Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 17:12
                Pewnie taki ze nie ma pracodawcy krwiopijcy ( tzn. firme pod nazwa "cos tam
                Bis" prowadzi żona, bo byla rozdzielność majatkowa) a były pracownik jęczy na
                tym forum ze nie moze znalezc pracy. A Jacobs ma radoche bo ma publikę do
                czytania kretynizmów!

                Sorrki Jacobs, ale jeteś pusty jak tykwa!
                • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 26.02.06, 17:45
                  Zysk z ,,likwidacji złych pracodawców" jest duży. Zgodnie z prawami wolnego
                  rynku, w które podobno wierzycie, w miejsce takiego przyjdzie inny, moze
                  uczciwy, pracodawca. On takze bedzie potrzebowal pracownikow. W kazdym razie
                  stanowcze eliminowanie nieuczciwych pracodawców nie jest niekorzystne dla
                  pracowników.
                  Prymitywni poslcy pracodawcy! Uwierzcie, że także wasze mądre myślenie ma
                  pszyszłość. Nie rezygnujcie z niego! Wcale nie musicie być gorsi od swoich
                  odpowiedników z 23 krajów UE.
                  • Gość: Pracodawca Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.autocom.pl 26.02.06, 17:53
                    > Zysk z ,,likwidacji złych pracodawców" jest duży.
                    Ten sam efekt możemy osiągnąć jeśli kandydat do pracy od razu odrzuci
                    propozycję. Bez angażowania sądu, prokuratora itp.
                    > Zgodnie z prawami wolnego
                    > rynku, w które podobno wierzycie, w miejsce takiego przyjdzie inny, moze
                    > uczciwy, pracodawca.
                    Ten sam efekt możemy osiągnąć jeśli kandydat do pracy od razu odrzuci
                    propozycję. Bez angażowania sądu, prokuratora itp.
                    Od razu pójdzie do tego uczciwego pracodawcy.
                    > W kazdym razie
                    > stanowcze eliminowanie nieuczciwych pracodawców nie jest niekorzystne dla
                    > pracowników.
                    Ale on w stosunku do danego kandydata on nie jest jeszcze pracodawcą.
                    On się go dopiero pyta czy aceptuje dane (niezbyt atrakcyjne warunki)
                    Przecież ten kandydat może sam "wyeliminować" tego pracodawcę z rynku
                    odrzucając jego propozycję i idąc do uczciwego o którym piszesz.
                    • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 27.02.06, 00:54
                      > Ten sam efekt możemy osiągnąć jeśli kandydat do pracy od razu odrzuci
                      > propozycję. Bez angażowania sądu, prokuratora itp.
                      Jakiego sądu? Jakiego prokuratora? Inspekcja Pracy stwierdza fakt naruszenia
                      prawa i pracodawca bankrutuje. Potem tylko jeszcze przychodzi komornik. W myśl
                      zasady: przez pieniądze do umysłu pracodawców. Przyznasz, że w kapitalizmie
                      grozba odebrania majątku jest skuteczniejsza od grozby wyroku w zawieszeniu?
                      • Gość: Hmmm Sorry Jacobs ale tępy nad wyraz jesteś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 08:24
                        > Jakiego sądu? Jakiego prokuratora? Inspekcja Pracy stwierdza fakt naruszenia
                        > prawa i pracodawca bankrutuje. Potem tylko jeszcze przychodzi komornik. W myśl
                        > zasady: przez pieniądze do umysłu pracodawców. Przyznasz, że w kapitalizmie
                        > grozba odebrania majątku jest skuteczniejsza od grozby wyroku w zawieszeniu?

                        Ale Ty pierdzielisz farmazony. A wziąłeś pod uwagę ze korupcja w PIP zdarza się
                        nader często?
                        I co? Mozemy mieć sytuację. Pracodawca uczciwy, ale pracownik menda ( zn.
                        powiązany z konkurencją). Zgłasza do PIP, ze naruszono jego prawa (co nie miało
                        miejsca, ale konkurencji trzeba się pozyć). PIP wpada, a że zawsze wierzy
                        pracownikowi i przypadkiem dobrze jada z konkurencją. To zamyka firmę i wpada
                        komornik.
                        I co? Marzysz o czymś takim? To chyba już kiedyś przerabialiśmy.
                        Zrewiduj poglądy towarzyszu.
                        • Gość: jacobs Re: Sorry Jacobs ale tępy nad wyraz jesteś IP: *.brda.net 27.02.06, 12:15
                          Jestes zbyt nerwowy. Zawsze można ustanowić prawo, że jakiś 24 godz. sąd
                          nadzoruje zasadnosc wejscia komornika. Korzysci bylyby znacznie wieksze niz
                          koszty takiego komornika i takiego sadu.
                          • Gość: Hmmm Re: Sorry Jacobs ale tępy nad wyraz jesteś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 13:18
                            Zawsze można ustanowić prawo, że jakiś 24 godz. sąd
                            > nadzoruje zasadnosc wejscia komornika. Korzysci bylyby znacznie wieksze niz
                            > koszty takiego komornika i takiego sadu.


                            Wierzysz w to patrząc na nasz wymiar sprawiedliwości?

                            A w krasnoludki też?
                            • Gość: jacobs Re: Sorry Jacobs ale tępy nad wyraz jesteś IP: *.brda.net 27.02.06, 13:44
                              Wierzę. Twoje negowanie solidności pracy innych ludzi, np. tych z wymiaru
                              sprawiedliwości i narzekanie, że system nie działa jest bez sensu. Najczęściej
                              wystarczą drobne zmiany w prawie, np. takie jak opisane przeze mnie, a
                              skuteczność oraz wydajność instytucji wzrasta o dziesiątki procent.
                              • Gość: Hmmm Re: Sorry Jacobs ale tępy nad wyraz jesteś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 13:54
                                > Wierzę.

                                A to przepraszam, bo myślałem, że z dorosłym rozmawiam.

                                W takim razie "luli luli istotko miła, niech Ci się przyśni mogiła Mirmiła"
                                (ups polskiego pracodawcy wyzyskiwacza miało być, Sic!)

          • 1realista Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 16:59

            Problem ten powinno rozwiązać dobrze funkcjonujące państwo. Rozumiane jako "społeczeństwo" wraz ich zasadami ( przestrzeganie, egzekwowanie, prawa i obowiązki) a nie jako "instytucja urzędnicza".
            • bugsior to chyba bardziej do jacobs jest kierowane. :D 26.02.06, 17:02
              popatrz jacobs, dlaczego inni potrafia to zrozumiec a ty nie?
              • 1realista Re: to chyba bardziej do jacobs jest kierowane. : 26.02.06, 17:14

                Bo ja jestem technokratą.
              • Gość: jacobs Re: to chyba bardziej do jacobs jest kierowane. : IP: *.brda.net 26.02.06, 17:39
                Prawdopodobnie dlatego, że to zdanie powyżej jest przykładem postawy
                roszczeniowej, która jest mi obca. Tobie i bardzo wielu pracodawcom jest ona
                bliska, więc popieracie tego typu zdania.
                • bugsior Re: to chyba bardziej do jacobs jest kierowane. : 26.02.06, 17:53
                  dobrze funkcjonujace panstwo to postawa roszczeniowa. ale jacobs ty masz pape w glowie.
                  • Gość: jacobs Re: to chyba bardziej do jacobs jest kierowane. : IP: *.brda.net 26.02.06, 23:30
                    > dobrze funkcjonujace panstwo
                    To ja tu występują na rzecz dobrze funkcjonującego państwa. Dla ciebie dobrze
                    funkcjonujące państwo jest synonimem państwa, które pozwala ci się bogacić swoim
                    kosztem.
                    • bugsior Re: to chyba bardziej do jacobs jest kierowane. : 26.02.06, 23:52
                      ponownie nie zrozumiales jacobs. ty jacobs nic o panstwwie nie mowisz. ty mowisz o pracodawcach.

                      spytaj sie 1realisty o jakim panstwie mowie, bo widac nie jestem sam. moze on ci to przelozy na jezyk
                      jaki zrozumiesz. narysowalbym ci obrazki zebys moze cos pojal, ale ograniczenia technologiczne nie
                      pozwalaja tego na forum zrobic.
                      • Gość: jacobs Re: to chyba bardziej do jacobs jest kierowane. : IP: *.brda.net 27.02.06, 00:27
                        Hmmm, tak sobie myślę, że powinniśmy wrócić do podstaw. Najważniejszym prawem
                        każdego człowieka jest prawo do życia. Co to znaczy? Dokładnie to, że ludzie
                        muszą mieć za co żyć, bo jeśli nie będą mieli, to zaczną skutecznie egzekwować
                        swoje najważniejsze prawo. Od kogo zaczną je egzekwować? Od tych, którzy mają za
                        co żyć. Zatem, kto ma najwięcej do stracenia? Zgadłeś, znowu padło na
                        prymitywnego polskiego pracodawcę. Zatem, komu powinno najbardziej zależeć, żeby
                        ludzie mieli za co żyć? Znowu zgadłeś :).
                        To podstawowe prawo, prawo do życia, zwłaszcza tych, którzy chcą żyć, rozumieją
                        pracodawcy na zachodzie i nie wdają się w tak długie dyskusje, jak my, bo
                        wiedzą, że sprawa jest prosta.
                        Poza tym ty bugsior ,,razem z tym drugim przybłędą" reprezentujecie poglądy
                        polskiej szlachty przedzaborowej. Minęło kilkaset lat i nie zdążyliście
                        wyciągnąć wniosków. Osłabiając państwo, unikając płacenia podatków, robiąc z
                        pracowników niewolników, osłabiacie siebie. Jest tylko kwestią czasu, aż obróci
                        się to przeciwko wam, no może waszym dzieciom i wnukom.
                        • bugsior Re: to chyba bardziej do jacobs jest kierowane. : 27.02.06, 01:29
                          > Hmmm, tak sobie myślę, że powinniśmy wrócić do podstaw. Najważniejszym prawem
                          > każdego człowieka jest prawo do życia. Co to znaczy? Dokładnie to, że ludzie
                          > muszą mieć za co żyć,

                          i obowiazkiem kazdego obywatela jest sobie na to zycie zapracowac. panstwo ma
                          stworzyc sprawiedliwe warunki, tak zeby kazdy mial take same szanse dojsc do
                          tego samego zakladajac ze wszyscy maja identyczne predyspozycje. jest to
                          oczywiscie nierealne, ale tak niestety w kapitalizmie jest. ludzie z pomyslem,
                          ambitni, pracowici, nie bojacy sie ryzykowac, itd. czesto zachodza dalej niz ci
                          reprezentujacy cechy przeciwne. panstwo ma pilnowac zeby zasady funkcjonowania w
                          spoleczenstwie byly przejrzyste i takie same dla wszystkich grup.

                          > bo jeśli nie będą mieli, to zaczną skutecznie egzekwować
                          > swoje najważniejsze prawo. Od kogo zaczną je egzekwować? Od tych, którzy mają
                          > co żyć. Zatem, kto ma najwięcej do stracenia?

                          jacobs, ty tutaj jakis szantaz i grozby stosujesz. grozisz w imieniu tych ktorzy
                          nie maja za co zyc tym ktorzy maja. czlowieku, ty chesz ludzi karac za to ze
                          maja za co zyc? a jesli moj znajomy pracodawca ciezko przedzie ze swoim biznesem
                          a drugi znajomy pracownik calkiem nizle sobie radzi to kto komu powinien
                          pyskowac. pracodawca pracownikowi czy pracownik pracodawcy? to gdzie jest linia
                          podzialu. pracownik-pracodawca, czy bogaty-biedny? bo ci sie cos kielbasi
                          jacobs. ty na prawde uwazasz ze kazdy pracodawca kokosy zbija a kazdy pracownik
                          umiera z glodu? oj jacobs prostaku.

                          > pracodawcy na zachodzie i nie wdają się w tak długie dyskusje, jak my, bo
                          > wiedzą, że sprawa jest prosta.

                          nie wdaja sie w takie dyskusje bo nie ma tam takich moherowcow jak u nas i
                          takich rpstych rzeczy nikomu tlumaczyc nie musza.

                          > Osłabiając państwo, unikając płacenia podatków, robiąc z
                          > pracowników niewolników, osłabiacie siebie. Jest tylko kwestią czasu, aż obróci
                          > się to przeciwko wam, no może waszym dzieciom i wnukom.

                          jacobs, bylem i jestem pracowniiem. jesli juz chcesz sobie tworzyc swoj swiat
                          kubusia puchatka podzielony na uciskanych pracownikow i uciskajacych pracodawcow
                          i jak takie moherowce jak ty wyjda krzyzowac pracodawcow i stane po stronie tych
                          twoich wirtualnych pracodawcow. bo problem tego ze prawie 20% polakow siedzi w
                          domu nic nie robiac wynika z wielu skomplikowanych czynnikow ktorych ty ogarnac
                          nie potrafisz.
                          • Gość: jacobs Re: to chyba bardziej do jacobs jest kierowane. : IP: *.brda.net 27.02.06, 11:52
                            > i obowiazkiem kazdego obywatela jest sobie na to zycie zapracowac
                            Dobrze wiesz, ze caly czas pisze o sytuacji, w ktorej czlowiek nie jest w stanie
                            z przyczyn niezaleznych od siebie zapracowac na swoje zycie.
                            Natomiast prawo kazdego czlowieka do zycia istnialo, istnieje i bedzie istniec
                            niezaleznie od powyzszego.
                            > ambitni, pracowici, nie bojacy sie ryzykowac, itd. czesto zachodza dalej niz ci
                            > reprezentujacy cechy przeciwne
                            Nie rozumiesz. Ja tu nie dyskutuje o tym, kto zajdzie dalej i dlaczego, tylko o
                            dolnej granicy, ktora wyznacza prawo kazdego czlowieka do zycia.
                            > ty tutaj jakis szantaz i grozby stosujesz.
                            To nie tak. Napisalem o tym, z czego kazdy czlowiek powinien sobie zdawac
                            sprawe, zwlaszcza, ze podane przeze mnie prawo obowiązuje od niepamietnych
                            czasow i znane sa liczne przyklady skutkow jego nieposzanowania.
                            > nie wdaja sie w takie dyskusje bo nie ma tam takich moherowcow jak u nas i
                            > takich rpstych rzeczy nikomu tlumaczyc nie musza.
                            Alez skad. Tamci pracodawcy po prostu potrafia prawidlowo przewidywac w oparciu
                            o istniejace dane, a nastepnie przeliczyc, co sie bardziej oplaca i wyciagnac
                            wnioski.
                            > problem tego ze prawie 20% polakow siedzi w
                            > domu nic nie robiac wynika z wielu skomplikowanych czynnikow ktorych ty
                            > ogarnac nie potrafisz.
                            Jak najbardziej potrafie te czynniki ogarnac, bo wiekszosc ludzi to potrafi.
                            Spojrz na wyniki wyborow w Polsce. Ludzie wyciagaja wnioski i za kazdym razem
                            zdecydowania odsuwaja od wladzy tych, ktorzy nie spelniaja obietnic wyborczych.
                            Niestety nie przynosi to oczekiwanych rezultatow, a to znaczy, ze demokracja nie
                            przynosi oczekiwanych rezultatow. Ludziom glownie chodzi o uczciwosc, a nie o
                            to, ze ktos ma im natychmiast poprawic poziom zycia. Nawet takich
                            niewygorowanych oczekiwan nikt nie potrafi spelnic. Coz, to cywilizowane,
                            cierpliwe czekanie na uczciwosc ma swoje granice, ale o tym sam dobrze wiesz, ty
                            ktory potrafisz ogarnac tak wiele.
                            • Gość: Wojtek Re: zapomniałeś dodać jacobs, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 22:19
                              że to wina prymitywnych polskich pracodawców :).

                              Ale co jak czytam w tym powyższym poście trybuna Jacobsa ? Nie podoba się
                              towarzyszowi demokracja ? Zawsze pozostaje Kuba i Białoruś, no i Korea Pn.

                              To kto ma zapewnić to minimum do przeżycia ? Tylko my, ppp ?

                              I mała prośba: przestań juz pleść bzdury i "straszyć", że naród, społeczenstwo
                              ma dosyć, że się zbuntuje, że wyjdzie na ulice itp. Ikt tobie w to nie uwierzy,
                              to jest awykonalne.

                              Sam wiesz Jacobs, że to dobre dla babć i dziadków w moherowych beretach :)
                              • Gość: jacobs Re: zapomniałeś dodać jacobs, IP: *.brda.net 27.02.06, 22:48
                                > To kto ma zapewnić to minimum do przeżycia ? Tylko my, ppp ?
                                Ci którzy mają, tym którzy nie mają. To proste.
                                > ma dosyć, że się zbuntuje, że wyjdzie na ulice itp. Ikt tobie w to nie uwierzy,
                                > to jest awykonalne.
                                Wiem, ze takie rzeczy nie zdarzaja sie czesto, ale mija rok za rokiem od
                                ostatnich takich wydarzen. Dodatkowo sytuacja ludzi jest coraz gorsza, a z
                                wypowiedzi prymitywnych polskich pracodawcow wynika, ze bedzie jeszcze gorzej.
                                Do tego powoli koncza sie resztki zasobow po PRLu, z ktorych wiele osób żyje.
                                Rozumiem, ze nalezysz do ludzi, ktorzy wierza w to, co widza, wiec poczekamy i
                                zobaczymy.
                                • Gość: Wojtek Re: czyli proponujesz, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 22:56
                                  żeby każdy się podzielił z biednymi ? Ty tez tak zrobisz lub robisz ?

                                  I podaj wreszcie jakiś konkret - czyli to minmum wyżycia i przeżycia np. na
                                  jedną osobę - bo cały czas piszesz, ze wszystko mało, ale jeszcze nie
                                  doczytałem się, co to jest "w sam raz" ?

                                  Takie rzeczy (bunty itp) nie zdarzają się w demokracjach, nawet tych kulawych
                                  (pomijam protesty konkretnych grup zawodowych) - im wcześniej w to uwierzysz,
                                  tym będzie się tobie spokojniej żyło :).

                                  p.s.: chyba, że myślisz o naszych "biednych" górnikach.
                                  • Gość: jacobs Re: czyli proponujesz, IP: *.brda.net 27.02.06, 23:12
                                    > I podaj wreszcie jakiś konkret
                                    Minimum w naszym klimacie:
                                    - jedzenie odpowiednie do pory roku (ilosc kalorii), tzn. zeby nikt nie chodzil
                                    glodny
                                    - dach nad glowa, zeby nikt nie umieral z zimna.
                                    Kwota rozna w zaleznosci od regionu Polski, wiec jej nie podam. Wiesz już, co
                                    bez łaski każdy człowiek powinien w Polsce otrzymać, więc sobie policz, jaka to
                                    suma pieniędzy.
                                    > Takie rzeczy (bunty itp) nie zdarzają się w demokracjach
                                    Myśl tak dalej, będziesz zdrowszy :).
        • inith Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 22:23
          Polski pracodawca mógłby jeszcze:

          - szanować swoich pracowników: nie obrażać, nie wykorzystywać bezczelnie
          (bezpłatne nadgodziny, praca w weekendy, odmawianie prawa do urlopu; byłam
          nawet świadkiem syt. gdy pracownikowi odmówiono paru godzin wolnych, by mógł
          pójść na pogrzeb przyjaciela), nie szantażować wiecznie utratą pracy, słowem:
          DAĆ NORMALNIE PRACOWAĆ - COKOLWIEK TO ZNACZY

          - nie być tak zakochanym w sobie pracodawcą, jak wielu jest - przekonanych o
          swoim sukcesie życiowym, nieomylności, wybitności itd.

          Przydałoby się trochę dystansu do życia i do siebie samych. Bo życie bywa
          bardzo złośliwe. Dzisiejszy bpp - bardzo przemadrzały pracodawca, jutro może
          wszystko stracić i życie go zmusi, żeby pójść do kogoś do pracy za te
          przysłowiowe tysiąc zetów.
          Ciekawe, czy jak posmakuje życia z tej "drugiej strony" to wróci tu na forum i
          dalej będzie szydził ze zmęczonych pracą lub bezrobociem ludzi, czy dalej
          będzie ich wrzucał do wspólnego wora z napisem "komuchy i prostaki"?...
      • ares1970 Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 26.02.06, 17:47
        Mam już tego dość.W/g Was nasi dziatkowie powinni walczyć z naszym wrogiem (Hitler) a nie przeciw niemu.Przecież to on wygrywał i też miał swoją rację.A jednak było inaczej i ... wygrali tą wojnę.My też wygramy,bo rozumiemy to czego Wy nie rozumiecie - Prymitywni Polscy Pracodawcy.
        • Gość: Pracodawca Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.autocom.pl 26.02.06, 17:55
          (bełkot)
          > My też wygramy,bo rozumiemy to czego Wy
          > nie rozumiecie
          A na czym będzie polegało "wasze" zwycięstwo?
      • truten.zenobi chyba nie liczysz... 26.02.06, 22:22
        chyba nie liczysz na odrobine refleksji?
        ludzie wierzą że im sie należy i pańsatwo da (pracę mieszkanie zarobki socjal
        itp.) wiara nie jest myśleniem racjonalnym tak więc to chyba normalne że ludzie
        wierzący w te cuda dość agresywnie podchodzą do tych którzy chcą ich sprowadzić
        na ziemię.
        • Gość: Wojtek Re: im szybciej to nastapi, tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 22:21
          szybciej będzie lepiej w Polsce - może wreszcie wielu pojmie definicję i cel
          karty wyborczej.
      • Gość: 40stoparo latek Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.remcom.it.pl 27.02.06, 12:57
        Żebyście tak dobrze robili jak dobrze mówili, to może i byłoby dobrze nam wszystkim.
        • Gość: Wojtek Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 22:22
          To się tyczy również 2-giej strony.

          Gość portalu: 40stoparo latek napisał(a):

          > Żebyście tak dobrze robili jak dobrze mówili, to może i byłoby dobrze nam
          wszys
          > tkim.
      • Gość: Wojtek Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 22:09
        Ty po prostu chłopie nie rozumiesz pewnych pojęć. Rozmowa z tobą na tematy
        ściśle ekonomiczne to tak jak z daltonistą o kolorach. Nie mam pretensji do
        ciebie, że nie masz pojęcia na pewne tematy, bo w tym trzeba siedzieć.
        Czasami trzeba powiedzieć-napisać, że "NIE WIEM", a nie robić z siebie
        wszechwiedzącego trybuna-omnibusa.

        Nie neguję twoich poglądów, wyobrażeń i marzeń na temat kształtu społeczeństwa
        (przyszłego ?) polskiego - każdy ma prawo do odmienności w tym temacie.
        Jeżeli czegoś nie rozumiesz, to pomiń, a nie wrzucaj pustych frazesów typu "nie
        zrozumiałeś" irtp. - ja jedynie czytam, co napisałeś, a nie robię analizy
        twojej głowy :).

        Kolejno - znowu:

        1/. W sprawach Czech chyba już chyba przynasz się, ze nie masz żadnego pojęcia,
        jak tam jest. Sprawdż gdziekolwiek i w jakimkolwiek "wiarygodnym dla ciebie"
        żródle jak tam jest, o czym rozmawiają, jak pracują. A dopiero wypowiadaj się.
        Czesi ani na jotę nie boją sie powrotu komunizmu, to odległe dla nich czasy, to
        już fragment historii wyrzucony przez czechów na śmietnik.

        2/. W ogóle nikt się nie boi powrotu komunizmu po jego upadku po kilku lub
        kilkunastu latach - zbrodnicza ideologia pozostaje jedynie w pamięci starszych
        i w ksiązkach historii.

        3/. Zwracam się do ciebie "towarzyszu" bo ty masz ciągątki z dawnej epoki -
        chciałbyś regulować, wyznaczać, ograniczać, ingerować w prywatny portfel itp.

        A wracając do twojej (nie)wiedzy o ekonomii - no może poza wiedzą o ekonomii
        poltyczej socjalizmu:

        4/. Ceny coca-coli, mcdonaldsa (obok innych, np. paliwo, gaz, prąd dla
        społeczeństwa) są podawane na całym świecie w zestawieniach anlizujących koszty
        utrzymania: i w "twojej" Anglii (BBC), w Niemczech, w USA...
        Jak drwisz z tych przykadów, to co ty czytasz, poza tabelkami GUS ?

        5/. Jak mam wytlumaczyć kwestię opłat ZUS ? Narysować ? Policz sobie:
        dwadzieścia parę procent na początku lat 90-tych (teraz dokładnie nie
        pamiętam), a prawie 50% teraz ?
        To raczej twoja śpiewka: jak czegoś nie potrafisz zrozumieć albo obalić, to
        wstawiasz formułkę:" ci wstrętni pracodawcy zawsze kręcą...".

        6/. Kto najwięcej do niedawna korzystał na różnych odliczeniach od podatków
        (PIT) - pracodawcy czy osoby prywatne ?

        I na koniec: o ile dobrze zrozumiałem tok twoich niektórych "wypowiedzi", to
        chciałbyś, żeby państwo wyznaczało maksymalne zarobki (lub wielokrotność) w
        firmach prywatnych ? A w twoich uwielbionych francuskich, angielskich i
        niemieckich (w ich oddziałach w Polsce) też ?:)

        Facet, zagalopowałeś się i teraz brniesz w ślepy zaułek - po twoich
        wypowiedziach na tym wątku pada mit Jacobsa - nowego trybuna ludowego na tym
        forum :).

        pozdr.
        • Gość: jacobs Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: IP: *.brda.net 27.02.06, 23:34
          1/ Dobre. Jak nie wiesz, co napisać, to zaczynasz pisać coś, co podobno uważam :)
          2/ Jak wyżej. :)
          3/ Znowu tworzysz. :) Regulować trzeba w ograniczonym zakresie, który opisałem,
          to wszystko.
          4/ To straszne. Tylko nie zaczynajmy dyskusji o liczeniu inflacji. Bugsior
          pamietarsz? Jak to było? Cytuję za polskim GUSem: Tabela produktów a w niej
          kolumna: ,,Szczegóły", a poniżej ,,Ogólnie". ;-)))))
          5/ Na ZUS trzeba placic. Juz o tym pisalem. Kazdy czlowiek ma prawo do zycia.
          ZUS jest tylko posrednikiem. Owszem za palace ktore zbudowali nalezy wiele osob
          zatwierdzajacych te budowy pozbawic majatkow, ale sama instytucja to tylko
          posrednik.
          6/ Najwięcej korzystały osoby, które miały najwięcej pieniędzy. Tak, pracodawcy.
          > chciałbyś, żeby państwo wyznaczało maksymalne zarobki (lub wielokrotność) w
          > firmach prywatnych ? A w twoich uwielbionych francuskich, angielskich i
          > niemieckich (w ich oddziałach w Polsce) też ?:)
          Powinno wyznaczać maksymalne zarobki wszedzie tam, gdzie posiada jakiekolwiek
          udzialy. Poza tym powinno konkurowac z firmami prywatnymi tworzac wlasne firmy.
          W kazdej branzy powinna istniec przynajmniej jedna firma panstwowa.
          > wypowiedziach na tym wątku pada mit Jacobsa
          Nie wiem, o czym piszesz. Zapewne znowu za duzo sobie wyobraziles.
          Ty nie uznajesz prawa kazdego czlowieka do zycia, wiec nigdy sie nie
          porozumiemy. Zawsze powiesz: tak, ale .... jesli ten czlowiek sam bedzie w
          stanie przezyc. Typowy prymityw z ciebie i tyle.
          • Gość: Maria Bicie piany znudzonych facetów IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 28.02.06, 00:05
            Czytam to forum i oczom nie wierzę! Wirtualni pseudopracodawcy (ciekawe, jak to
            z Wami w realu naprawdę jest Panowie? ;->) napadający na wirtualnych
            potencjalnych pracowników HAHAHA!!!
            Panowie z Was to są d**y a nie pracodawcy! Który szanujący się biznesmen siedzi
            całymi godzinami w necie, plotąc jakieś bajeczki o gospodarce zamiast zajmować
            się swoją firmą??? Wy to macie sporo czasu! Ja tyle nie mam, biedny robaczek
            pracujący na zwyklym, banalnym etacie. Ale pewnie Wasze żony i kochanki też go
            nie mają za wiele, bo jak już się poobijacie w pracy, klepiąc tony nic nie
            wnoszących postów i obrzucając się błotem z zachwytem sześciolatka taplającego
            się w kałuży błota, to wracacie do domu i robicie to samo! Czyli - NIC! A ona
            gotuje, sprząta, ma na głowie caly dom... No to faktycznie nic tylko
            pogratulowac "JEDYNYCH NAJLEPSZYCH POGLADOW NA TO, JAK ŚWIAT POWINIEN BYĆ
            POUKŁADANY". Może zamiast rozprawiać o makro i mikro wskaźnikach należałoby
            zacząć od uporządkowania siebie???... BANDA TEORETYKÓW ŻYCIA!!!
          • Gość: Anastazja Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 08:35
            Pozbawić majątków! Prawo do życia. Boze mniej nas w swojej opiece!

            Jacobsie prędzej czy póżniej odbieranie i pozbawianie majątków kończy się
            pozbawianiem prawa do życia (w imię wyższych celów) i powstawaniem nowych
            klas "wszechmogących ciemiężycieli".

            Dlaczego nie potrafisz tego zrozumieć?
            • Gość: jacobs Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: IP: *.brda.net 28.02.06, 11:33
              > Jacobsie prędzej czy póżniej odbieranie i pozbawianie majątków kończy się
              > pozbawianiem prawa do życia (w imię wyższych celów)
              Pozbawianie majątków, ale przecież nie za to, że ktoś wierzy w liberalizm albo
              inny utopijny ustrój np. w komunizm, tzn. pozbawianie nie za wiarę i ideały.
              Pozbawienie majątków broni uczciwy kapitalizm. Cwaniaczków łamiących prawo
              należy w ten sposób wykluczać z kapitalizmu, bo nie powinno być w nim dla nich
              miejsca. W USA za oszukiwanie na podatkach pozbawia się oszustów majątku i jest
              to skuteczne. Kapitalizm inaczej się nie obroni. Widać to od 17 lat. To, co
              mamy, to coraz wieksza ruina, a nie kapitalizm. Dlaczego? Bo więzień się nikt
              nie boi. Każdy wie, że w _najgorszym_ przypadku wyjdzie po kilku latach, a te
              miliony, które zarobił starczą potem na niezłe życie. Zresztą po co ludzi,
              którzy nie są agresywni izolować od innych ludzi? Zwykłych przestępców należy
              "wychowywać" groźbą pozbawienia majątku, a jeśli oni niczego nie mają, to należy
              odbierać majątek ich najbliższym rodzinom. W kapitalizmie najdotkliwsza kara
              jest utrata majatku. W zasadzie to nic odkrywczego. Takie rodzinne uzależnienie,
              nie jest w prawie niczym nowym. Istnieje przeciez prawo mowiace, ze brat,
              siostra, rodzice mają obowiązek utrzymania tego członka najbliższej rodziny,
              który nic nie ma. Tym bardziej tego rodzaju relacje powinny obowiązywać, gdy
              ktoś kradnie, ale oficjalnie niczego nie posiada. W więzieniach powinni być
              osadzeni tylko ludzie agresywni. Pozostali powinni placic za swoje przewinienia,
              tak jak to opisalem. Oczywiscie za najciezsze kradzieze powinien przepadac caly
              majatek, a za mniejsze kradzieze kary powinny wynosic od kilkunastu do kilkuset
              tysiecy zlotych.
              • truten.zenobi Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: 28.02.06, 12:30
                > to należy odbierać majątek ich najbliższym rodzinom.

                Czyli wprowadzic odpowiedzialnośc zbiorową? za przestępstwa dorosłego dziecka
                odpowiadają rodzice a może jeszcze dziadkowie, ale są jeszcze bracia kuzyni,
                tewściowa :>

                bo nie wiem czy wiesz ale chyba od zawsze w prawie jest coś takiego jak
                przepadek majątku uzyskanego w drodze przestępstwa, co więcej osoby i
                instytucje będące ofiarami moga się odmagać nie tylko zwrotu ale także zadość
                uczynienia i odszkodowania.

                Tak więc nie trzeba wymyślać rzeczy już wymyślonych!

                pl.wikipedia.org/wiki/Utopia_%28termin%29
                warto żebyś wiedział o czym piszesz ;)
                • Gość: jacobs Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: IP: *.brda.net 28.02.06, 12:39
                  > Czyli wprowadzic odpowiedzialnośc zbiorową?
                  Tak, z jednym warunkiem. Członkowie rodziny mogą wykazać, skąd mają posiadany
                  majątek. Jeśli potrafiliby go udokumentować, to nikt by im takiego majątku nie
                  zabierał.
                  > bo nie wiem czy wiesz ale chyba od zawsze w prawie jest coś takiego jak
                  > przepadek majątku uzyskanego w drodze przestępstwa
                  Jest taka możliwość, ale nie ma bezwzlędnego przepadku majątku. Mam ci
                  wytłumaczyć różnicę pomiędzy czymś, co może być, a czymś co musi być?
                  • truten.zenobi Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: 28.02.06, 13:04
                    > Tak, z jednym warunkiem. Członkowie rodziny mogą wykazać, skąd mają posiadany
                    > majątek. Jeśli potrafiliby go udokumentować, to nikt by im takiego majątku nie
                    > zabierał.

                    tak ale podstawową zasadą jest że popełnienie przestępstwa trzeba udowodnić a
                    nie że trzeba udowadniać swoją niewinność ta jest w krajach praworządnych!

                    poza tym jest pewien prosty sposób by wykazać że pieniądze pochodzą z innego
                    źródła i co wtedy?

                    pozatym są przepisy pozwalające na odzyskiwanie majątku pochodzącego z
                    przestępstw nie trzeba wymyślać nic nowego trzeba tylko umieć stosować.
                    A ztym to racej w naszym "wymiarze sprawiedliwości" jest kiepsko.

                    > Mam ci
                    > wytłumaczyć różnicę pomiędzy czymś, co może być, a czymś co musi być?
                    TAK!
                    • Gość: jacobs Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: IP: *.brda.net 28.02.06, 13:51
                      > tak ale podstawową zasadą jest że popełnienie przestępstwa trzeba udowodnić
                      Cały czas piszę o sytuacji, w której przestępstwo zostało udowodnione.
                      > poza tym jest pewien prosty sposób by wykazać że pieniądze pochodzą z innego
                      > źródła i co wtedy?
                      Wtedy US sprawdza to źródło pod kątem pochodzenia pieniędzy i opłacenia podatków
                      wynikających z ich przekazania. Jeśli by się okazało, że "źródło" było
                      nieuczciwe, to wtedy "źródło" podlegałoby przepisom, o których piszę.
                      > pozatym są przepisy pozwalające na odzyskiwanie majątku pochodzącego z
                      > przestępstw nie trzeba wymyślać nic nowego trzeba tylko umieć stosować.
                      Zbyt skomplikowane, nie obejmują koligacji rodzinnych, a więc także aspektu
                      typu, że rodziny się nawzajem pilnują albo po prostu zwyczajnie nie chcą sobie
                      szkodzić: syn nie chce rujnować matki, mąż żony, ojciec albo matka nie chce
                      rujnować dzieci itp. Krótko pisząc "twoje" przepisy są nieskuteczne i można
                      ominąć, co widać od 17 lat.
                      > > Mam ci wytłumaczyć różnicę pomiędzy czymś, co może być, a czymś co musi
                      > > być?
                      > TAK!
                      Jeśli sędzia może orzec karę, to znaczy, że istnieje szansa uniknięcia kary.
                      Jeśli sędzie musi orzec karę, to znaczy, że nie istnieje szansa uniknięcia kary.
                      Co w prawie jest najważniejsze? Nieuchronność kary. Slowo "musi" lepiej
                      gwarantuje te nieuchronnosc od slowa "moze".
                      Prosty przyklad. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzezwym _mozna_ isc do
                      wiezienie. I co? Wsadzili kogos?
                      Znowu się zastanawiam, komu chcesz tu wcisnąć ciemnotę, że obowiązujące prawo
                      sprzyja kapitalizmowi? Ono sprzyja cwaniaczkom i kombinatorom, którzy mają
                      układy w sądach i prokuraturach. Takie układy, które słowo _może_ zamieniają na
                      słowo _bezkarność_.
                      • truten.zenobi Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: 28.02.06, 14:31
                        nawet w sprawach o najcięższe przestępstwa mam prawo nie składać zeznań a Ty
                        chccesz wręcz karać za to jeśli chodzi o podatki?
                        Prawo to też nie nauka?

                        > Co w prawie jest najważniejsze? Nieuchronność kary. Slowo "musi" lepiej
                        > gwarantuje te nieuchronnosc od slowa "moze".

                        Czy myślisz poważnie że w przypadku skorumpowanego wymiaru sprawiedliwości taka
                        zmiana coś oznacza.
                        Bo w przypadku naprawdę niezawisłego sądu może odebrac mu mozliwosc wymierzenia
                        kary proporcionalnej do winy

                        Czyli tak jak juz w tym kraju bywało sprawca zostaje uniewiniony, ofiara (za
                        jakiś drobiazg/kruczek) jest karana.
                        • Gość: jacobs Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: IP: *.brda.net 03.03.06, 12:15
                          > nawet w sprawach o najcięższe przestępstwa mam prawo nie składać zeznań a Ty
                          > chccesz wręcz karać za to jeśli chodzi o podatki?
                          > Prawo to też nie nauka?
                          I po co te manipulacje w stylu p. Tomasza Lisa? Przecież wcześniej była mowa o
                          porównywaniu nauk ścisłych z humanistycznymi, a nie o tym, czy coś jest nauką,
                          czy nią nie jest.
                          > Czy myślisz poważnie że w przypadku skorumpowanego wymiaru sprawiedliwości
                          Jeśli masz taką wiedzę, to natychmiast zgłoś prokuraturze, kto w wymiarze
                          sprawiedliwości daje się korumpować.
                          > Czyli tak jak juz w tym kraju bywało sprawca zostaje uniewiniony, ofiara (za
                          > jakiś drobiazg/kruczek) jest karana.
                          Z moich komentarzy coś takiego nie wynika. Znowu sobie za dużo wyobraziłeś.
                          • truten.zenobi Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: 03.03.06, 14:38
                            > Z moich komentarzy coś takiego nie wynika. Znowu sobie za dużo wyobraziłeś.

                            albo Ty za mało zrozumiałeś! Ja nie Twierdze że coś takiego powiedziałeś tyle
                            że proponowane przez Ciebie rozwiązania prowadzą do takich właśnie skutków.
                            Tj. nic nowego nie wymyślasz, a jedynie wzrost restrykcyjności prawa bedzie
                            prowadził do wzrostu patologi. czyli np. w przypadku który opisywałem
                            bezrobotny któryzostał zmuszony do określonego zachowania straci (a w zasadzie
                            on i jego rodzina) cały majątek a faktyczny łapówkarz zostaje uniewiniony.
                            Czy o takie wyroki koledze chodzi?

                            > > Prawo to też nie nauka?
                            Przecież wcześniej była mowa o
                            > porównywaniu nauk ścisłych z humanistycznymi, a nie o tym, czy coś jest nauką,
                            > czy nią nie jest.

                            to możesz mnie oświecić czemu nie powinienem porównywać ekomomii i np. fizyki???
                            • Gość: jacobs Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: IP: *.brda.net 03.03.06, 16:00
                              > że proponowane przez Ciebie rozwiązania prowadzą do takich właśnie skutków.
                              To twoja opinia, a nie fakty.
                              > Tj. nic nowego nie wymyślasz, a jedynie wzrost restrykcyjności prawa
                              Nie twierdzę, że coś nowego wymyśliłem. Twierdzę, że w kapitalizmie
                              najdotkliwsza kara jest dotkliwa strata finansowa, im dotkliwsza tym bardziej
                              godna zapamietania. Wszystko stad, ze ludzie maja krotka pamiec. Na przyklad,
                              gdy jakis sklerotyk zostanie skazany w zawieszeniu za jazde w stanie
                              nietrzezwym, to wychodzi z sadu i na drugi dzien o tym wydarzeniu zapomina.
                              Gdyby przepadal pojazd, ktorym kierowal, dluzej by to pamietal i dluzej unikalby
                              ponownego zlamania prawa. Podobnie byloby w przypadku przepadku nieruchomosci
                              itd. Pamiec jest bardzo waznym czynnikiem unikania czynienia zla innym ludziom.
                              > bezrobotny któryzostał zmuszony do określonego zachowania straci (a w zasadzie
                              > on i jego rodzina) cały majątek a faktyczny łapówkarz zostaje uniewiniony.
                              > Czy o takie wyroki koledze chodzi?
                              Nie. W przestępstwie zawsze musi być motyw. W tym przypadku motywem jest zysk, a
                              więc należało znaleźć osobę, która miała z tego procederu _największy_ zysk i ją
                              ukarać.
                              > to możesz mnie oświecić czemu nie powinienem porównywać ekomomii i np.
                              > fizyki??
                              Jeśli nie widzisz różnicy między nauką ścisłą, a ekonomią, to nic na to nie
                              poradzę. Napiszę najprościej jak umię: ekonomia jest nauką humanistyczną, a nie
                              ścisłą. Tylko mi tu proszę nie pisz, że coś tam trzeba na tej ekonomii liczyć,
                              więc się mylę. W języku polskim także liczymy z ilu sylab składa się słowo albo
                              analizujemy wiersz pod kątem jego zgłoskowości. Zresztą na różnego rodzaju
                              przedmiotach z gramatyką w nazwie, dzieje się znacznie więcej z rzeczy, które ty
                              nazywasz ścisłymi.
                              • truten.zenobi Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: 03.03.06, 23:10
                                > To twoja opinia, a nie fakty.
                                Jako i Twoja

                                > Nie twierdzę, że coś nowego wymyśliłem. Twierdzę, że w kapitalizmie
                                > najdotkliwsza kara jest dotkliwa strata finansowa,

                                Ale proponujesz zmiany w prawie, nie zaostrzenie prawa ale zmiany procedur i
                                sposobów postępowania.

                                > Nie. W przestępstwie zawsze musi być motyw. W tym przypadku motywem jest
                                zysk, [..]

                                To był tylko przykłąd na to że sama litera prawa niewiele znaczy jeśli
                                stosujący je kierują się nie praworządnością a własnym interesem, układami, itp.
                                i zmiany w prawie niewiele znaczą.
                  • Gość: Anastazja Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 13:16
                    I kto miałby o tym decydowac? Ty czy sedzia, który akurat jada z mafiozami lub
                    bierze kaskę za niższe wyroki albo jest nad wyraz ambitny i chce komuś dowalić?
                    Ludzie są tylko ludzmi i zwsze znajdzie się ktoś nieuczciwy i przekupny. A
                    uczciwy zawsze cierpiał i będzie cierpieć.
                    • Gość: jacobs Re: Do towarzysza Jacobsa -część III-cia: IP: *.brda.net 28.02.06, 13:38
                      Sędzia miałby o tym decydować. Jeśli myślisz, że w oparciu o konkretne
                      dokumenty, dowody własności lub ich brak, mógłby tak łatwo zrezygnować z
                      ukarania złodzieja, to się mylisz. Albo jest coś udokumentowane albo nie. Jeśli
                      nie, to przepada. Poza tym w tych nielicznych przypadkach naginania
                      rzeczywistości wynikającej z dokumentów, sędziowie byliby zagrożeni karą
                      proporcjonalną do tej, którą powinni byli zasądzić. Większość by się bała straty
                      tak wielu pieniędzy.
      • truten.zenobi do Jacobsa 28.02.06, 15:26
        15 i do domu? ;)
        Biedny uciemieżony pracownik po ciężkim dniu pracy uwalnia się wreszczie spod
        wyzysku wrednego kapitalisty i idzie odpocząć w domowe zacisze.
        czy może: 15 konec "urzędowania" następna kawa w domku?
        :P
        • Gość: jacobs Re: do Jacobsa IP: *.brda.net 28.02.06, 15:51
          Jak ty mało wiesz o pracy. Jak ty mało wiesz o życiu :). Liczy się osiąganie
          celów, a nie to, z czego się powyżej śmiejesz. Tak poza tym, bylem w banku. Nie
          mozna? :P
          • truten.zenobi Re: do Jacobsa 28.02.06, 16:06
            no co! czepiac się nie można?

            > Tak poza tym, bylem w banku.
            bussines łomem? :P
            • Gość: Bibliotekarz Re: do Jacobsa IP: *.dsl.teksavvy.com 11.03.06, 17:50

              Witam wszystkich,

              Uciąłem sobie ostatnio na forum małą pogawędkę z jacobsem i w trakcie dyskusji
              wyszło na jaw kilka interesujących faktów temat kolegi jacobsa (które tłumaczą
              między innymi jego niechęć do pracodawców...). Pomyślałem że ktoś może być
              zainteresowany.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=37803455&v=2&s=1
              Wymiana jest okrutnie długa, ale najciekawsze informacje zawarte są chyba w
              ostatnich 10-20 postach. Jeśli w niewytłumaczalny sposób wątek by zniknął, niech
              osoby zainteresowane dadzą znać i wyślę zapis na mail.
              Ponieważ - jako się rzekło - debata trwała dosyć długo, mogę ewentualnie
              przygotować abstrakt tylko z najciekawszymi fragmentami.

              Mam też nadzieję że ta skromna promocja osoby i dorobku jacobsa skłoni go do
              powrotu do dyskusji, któą opuścił w sposób tak nieoczekiwany...


              Pozdrawiam,

              Bibliotekarz
              • truten.zenobi Re: do Jacobsa 11.03.06, 22:07
                > Uciąłem sobie ostatnio na forum małą pogawędkę z jacobsem i w trakcie dyskusji
                > wyszło na jaw kilka interesujących faktów temat kolegi jacobsa (które tłumaczą
                > między innymi jego niechęć do pracodawców...). Pomyślałem że ktoś może być
                > zainteresowany.

                faktycznie trochę przydługa ta dyskusja.
                Ale myślę że się mylisz (a w zasadzie prowokujesz) bo Jacobs na pewno nie jest
                bezrobotnym aczkolwiek pewnie w kręgach takich ludzi się obraca.

                Mimo wszystko jest też wyszczekany i spostrzegawczy.
                Co prawda myli pojęcia np. biurokrację myli z liberalizmem, pojęcia
                przedsiębiorców i pracodawców zawęża do światowych korporacji monopolizujących
                rynki, a w zasadzie drobnych przedsiębiorców jakby nie dostrzega a to wszak
                kilkaset tysięcy Polaków! itp.

                Nie sadzę żeby był kolejnym niekompetentnym urzędnikiem (bo jakkolwiek zasób
                jego wiedzy i odporność na argumenty na to wskazuje ale zaangażowanie
                niekoniecznie) politykiem pewnie też nie jest bo to zwykle inteligentni gracze
                którzy wiedzą na jakie głupoty i kiedy mogą sobie pozwolić i każdemu zwykle
                mówią to co chce usłyszeć…

                Ja bym obstawiał związkowca który nie może się wybić w politykę albo nauczyciela

                • Gość: jacobs Re: do Jacobsa IP: *.brda.net 11.03.06, 23:00
                  Jeśli jestem nauczycielem, to z filozofowania obydwaj dostajecie ode mnie piątkę
                  :). EOT.
                  • Gość: Bibliotekarz Re: do Jacobsa IP: *.dsl.teksavvy.com 12.03.06, 00:16

                    O, znowu wyskoczyłeś z nory, jacobs? :-))) Czy tylko raz szczeknąłeś, podkuliłeś
                    ogon i czmychnąłeś? Cały czas kilka kwestii czeka na rozpatrzenie, jeśli
                    chciałbyś przenieść dyskusję na ten wątek to chętnie ci pójdę na rękę...

                    • bugsior Re: do Jacobsa 12.03.06, 05:27
                      sluchajcie, dajcie sobie juz spokoj. to na prawde nie ma sensu. balwana nikt nie zmieni, a ludzie ktorzy
                      forum czytaja sami sobie do konkluzji dojda. najlepiej to chyba ignorowac, powoli sie do tego
                      przyzwyczajam sam.

                      widac, coraz wiecej osob ma watpliwa przyjemnosc dyskutowania z betonem wypowiadajacym sie na
                      tematy na ktore nie ma pojecia z wiedza tzw. osiedlowa no i rezultaty widac.

                      za duzo rzeczy na raz zeby to ogarnac stad taki belkot u jacobsa.

                      radze spedzac czas na dyskusje, ktore do czegos prowadza, albo z ktorych mozna sie czegos nauczyc.
                      • Gość: jacobs Re: do Jacobsa IP: *.brda.net 12.03.06, 12:06
                        > , a ludzie ktorzy forum czytaja sami sobie do konkluzji dojda.
                        Witaj bugsior. Coraz częściej się ze sobą zgadzamy. Również jestem przekonany,
                        że ludzie dojdą do właściwych wniosków, bo historia pokazuje, że wcześniej, czy
                        później, ale zawsze tak się dzieje. I wiesz, co wtedy stanie się z takimi jak wy
                        liberałami niszczącymi od 17 lat ręka w rękę z następcami PZPR nasz kraj i
                        wciskającymi ludziom ciemnotę, że istnieje jedynie słuszna droga?
                        Ludzie przepędzą was z Polski raz na zawsze! Dlatego lepiej już teraz przelejcie
                        większe kwoty na swoje zagraniczne konta w Szwajcarii, wzorem swojego ulubionego
                        prezydenta, bo potem możecie nie zdążyć wziąć ze sobą całości zagrabionego po
                        1989 r. majątku.
      • Gość: MirkoPietrogallo Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.tomaszow.mm.pl 12.03.06, 10:21
        Drogi pracodawco jest taka zależność o której u nas się nie pamięta - nie dasz
        zarobić sam nie zarobisz.Im więcej ja jako pracownik zarobię tym więcej wydam
        na garnitury i krawaty, będzie trzeba więcej ich wyprodukować i powstaną dwa
        nowe miejsca pracy.
        • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 12.03.06, 14:25
          1. pracodawcy rowniez sa konsumentami. nie jedynie pracownicy.
          2. to o czym piszesz moze sie sprawdza w idei juche, ale nie w krajach ktore prowadza cos takiego jak
          handel zagraniczny.
          3. sztuczne regulowanie plac i cen przerabialismy i po kilku dekadach efekt byl taki, ze ludzie sie slinili
          na widok zegarka elektronicznego z ddrka.
          4. po co wracac do czegos co juz bylo i wszedzie na swiecie upadlo a nie isc droga ktora sie
          sprawdzila? jestes madrzejszy od swiata?
          • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 12.03.06, 15:28
            > 4. po co wracac do czegos co juz bylo i wszedzie na swiecie upadlo a nie isc dr
            > oga ktora sie sprawdzila? jestes madrzejszy od swiata?
            Znowu jedynie słuszna droga? Może wypisz się już z tego twojego PZPR bis,
            Ordynackiej, czy jak was tam zwą i przestań wciskać ludziom ciemnotę, że inni
            wiedzą od nich lepiej, co dla nich dobre. Naoglądałeś się propagandowej
            telewizji i myślisz, że każdy człowiek zamiast mózgu ma telewizor? Minęło 17
            lat. Można już dobrze ocenić efekty twojej jedynie słusznej drogi. O pardon,
            zaraz dowiemy się, że kierunek jest słuszny, a to co jest złe, to są tylko
            nieuniknione błędy i wypaczenia :). Skąd ja to znam? Acha już wiem, zapewne z
            propagandy twoich starszych kolegów.
            • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 12.03.06, 15:43
              nie naogladalem sie propagandowej telewizji tylko roznych czesci tego globu, z rozna mentalnoscia,
              roznymi systemami i roznymi rozwiazaniami. czytam, obserwuje, rozmawiam i dochodze do wniosku.

              wlasnie dlatego, ze uwazam, ze ludzie sa inni i ze kazdy wie lepiej co jest dla niego samego najlepsze,
              uwazam, ze nikomu nic do tego co ja jako jednostka robie. widzisz jacobs, wlasnie dlatego ze nie
              rozumiesz czegos takiego jak 'constitutional economics' to piszesz takie bzdety.

              ty tutaj marzysz za tzw. 'prescriptive rules'. to juz przerabialismy. tutaj jacobs potrzeba wzmocnic
              'proscreptive rules' ale dla ciebie nie ma roznicy. wlasnie w taki sposob dzialaja kraje kapitalistyczne.
              dla ciebie jest wrog - liberal - ale zrozumienie tego pojecia pochodzi od twojego lepperusa. ale ci
              kaszke z mozgu zrobil. nawet jacobs nie wiesz o co 'walczysz'.

              jacobs, jest wiele drog ktore mozna obrac. ja ci nie pisze o tych 'jedynych slusznych' tylko o tych ktore
              sie sprawdzily. a ty jacobs ekonomisto-amatorze zrobilbys w polsce takie bagno, ze potem sam wielki
              lepperus nie wiedzialby jak sie przed narodem z tego wytlumaczyc. po prostu by go to przeroslo, tak
              jak ciebie cala ta sprawa przerasta.
              • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 12.03.06, 16:25
                Ponownie skorzystałem z twojej niegdysiejszej nauki i znalazłem w Wikipedi.pl
                definicję Liberalizmu gospodarczego i m.in. takie zdanie.

                "Liberałowie nie postulują walki z biedą i bezrobociem. Sposobem rozwiązania
                tych problemów jest obniżenie podatków, a tym samym pozostawienie w kieszeni
                podatnika pieniędzy na inwestycje, które to tworzą miejsca pracy i powodują
                obniżenie poziomu bezrobocia."

                Teraz napiszę tak: wiemy z rocznika statystycznego, że w Polsce w ubóstwie,
                biedzie, a nawet nędzy żyje kilkadziesiąt procent ludzi. Oznacza to, że ta
                zdecydowana większość Polaków ma niskie dochody.
                Przyjmijmy, że obniżamy podatki. Jak wiemy, podatki obniża się zawsze
                procentowo, a nie kwotowo. Oznacza to, że 1% np. dla dr Kulczyka da w efekcie
                naprawdę duży dodatkowy dochód, natomiast 1% dla kilkudziesięciu procent
                społeczeństwa będzie kwotą drobną, tj. kilka, kilkanaście złotych miesięcznie.
                Ponieważ będzie to tak niewiele, nie wzrośnie popyt na towary produkowane przez
                przykładowego Kulczyka. Ludzie raczej pospłacają długi, albo zaczną trochę
                odkładać na tzw. czarną godzinę. Oczywiście zakładam wariant optymistyczny,
                czyli że nie wydarzą się po drodze podwyżki cen energii, czynszu, wody itd.,
                które mogłyby pochłonąć ten niewielki dodatkowy dochód. W dodatku mogłoby się
                okazać, że ludzie utrzymujący się z podatków: emeryci, renciści, budżetówka
                wskutek mniejszych dochodów budżetowych zaczną mniej zarabiać. Czyli de facto
                bilans popytowy może wyjść na zero albo popyt wewnętrzny mógłby się nawet
                zmniejszyć.
                Teraz wytłumacz mi proszę, dlaczego Kulczyki miałyby zacząć więcej produkować i
                w tym celu zatrudniać dodatkowe osoby, skoro w tej chwili mając pieniądze tego
                nie robią? Dla zaspokojenia jakiego popytu mieliby zacząć więcej produkować?
                • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 12.03.06, 16:27
                  Zamiast Wikipedi.pl miało być Wikipedia.pl :).
                • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 12.03.06, 16:39
                  Gość portalu: jacobs napisał(a):

                  > Ponownie skorzystałem z twojej niegdysiejszej nauki i znalazłem w Wikipedi.pl
                  > definicję Liberalizmu gospodarczego i m.in. takie zdanie.

                  jacobs, wiedze z ekonomii czerpiesz z wikipedii??? znalazles jedno zdanie o
                  lebralizmie i myslisz ze go zrozumiales? :D wiesz, nie rozumiem cie. najpierw
                  gardzisz ta nauka a teraz nagle probujesz sie czegos dowiedziec. jacobs, wez ze
                  przeczytaj CHOCIAZ podrecznik z makroekonomi, na taki zupelnie absolutny
                  poczatek, nastepnie polece ci kilka kolejnych pozycji, a potem czytajac
                  wikipedie bedziesz w stanie samemu pomyslec. no to jak to jest - chesz
                  zrozumiec ekonomie czy nie? jesli tak, to sie porzadnie do tego zabierz.

                  > Teraz napiszę tak: wiemy z rocznika statystycznego, że w Polsce w ubóstwie,
                  > biedzie, a nawet nędzy żyje kilkadziesiąt procent ludzi.

                  prosze o link.

                  co do kulczyka, ktorego tak uwielbiasz to ty na prawde masz traume jakas z nim
                  zwiazana. swiat dzielisz na te kilkadziesiat (sic!) procent polakow ktorzy zyja
                  w ubostwie i dr. kulczyka. to jest nasz kraj. no i jak jacobs tutaj z toba
                  powaznie rozmawiac?

                  ty niegdy nie zaakceptujesz tego ze pracodawca z 10 pracownikami to tez
                  pracodawca. ze tez sie uzera z rzeczywistoscia, ze ma problemy, ze nie jezdzi
                  maybahem itd. nie rozumiesz ze to wlasnie tacy pracodawcy to wiekszosc polskich
                  przedsiebiorstw.

                  jacobs, nie da sie prowadzic sensownej rozmowy z kims kto wychodzi z blednych
                  zalozen. jesli dla ciebie polscy pracodawcy to dr. kulczyk a polscy pracownicy
                  to wszyscy bezrobotni i wykorzystywani to nie mamy o czym rozmawiac.
                  • truten.zenobi Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 12.03.06, 22:01
                    > jacobs, nie da sie prowadzic sensownej rozmowy z kims kto wychodzi z blednych
                    > zalozen. jesli dla ciebie polscy pracodawcy to dr. kulczyk a polscy
                    pracownicy
                    > to wszyscy bezrobotni i wykorzystywani to nie mamy o czym rozmawiac.

                    To że nie zna podstawowych pojęć lub miesza pojęcia, to że nie zna ekonomii i
                    nawet nie ma bladego pojęcia o niej, to że nawet nie chce się czegoś nauczyć,
                    to jeszcze dało by sie jakoś zrozumieć wszak nie musze być specjalista w każdej
                    dziedzinie.

                    ale jak gościu zachowuje się jakby wszystkie rozumy pozjadał a dodatkowo ten
                    mistrz logiki w jednym zdaniu twierdzi jak to okolejne ekipy z Balcerowiczem na
                    czele doprowadziły na skraj przepaści polska gospodarkę a w drugim zdaniu
                    postuluje poszerzenie uprawnień politykom i urzędnikom.
                    Co więcej on realnie wierzy że ewentualne większe wpływy z podatków nie zostały
                    by przejedzone przez naszą biurokrację tylko by się przyczyniły do wzrostu
                    srawności administracji, poprawy gospodarowania, itp. :D
                    • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 12.03.06, 23:10
                      juz kilka razy podobnie napisalem. nie przeszkadza mi u kogos brak wiedzy na pewne tematy, bo nikt
                      nie jest alfa i omega. niewiedza nie jest niczym zlym. staje sie w momencie, kiedy komus sie wydaje ze
                      cos wie a wszelkich 'intelektualistow' dyskredytuje bo po prostu nie za bardzo rozumie co sie dzieje.
                      niebezpieczna jest sytuacja, w ktorej kretyni oglaszaja sie specjalistami z danej dziedziny.

                      ciekawa jest podejscie takich prostakow jak lepperus, nacechowane generalnym obrzydzeniem do
                      intelektualistow.

                      otoz wedlug takich prostak wpadlby na wszystkie takie rozwiazania jak intelektualista ale swoj poglad
                      zweryfikowal i doszedl do konkluzji takich jak np. jacobs. prostak znajac myslenie 'na chlopski rozum' i
                      'ekonomisty' wybiera to na chlopski rozum.

                      natomiast intelektualista najwyrazniej nie potrafi wpasc na takie proste rozwiazania jak jacobsa. tak
                      wiec intelektualista zawsze wybierze rozwiazanie 'ekonomisty' bo na te 'na chlopski rozum' nie potrafi
                      wpasc. oczywiscie jakby potrafil to pojac sam by 'zrozumial' ktore jest najlepsze.
                      • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 13.03.06, 01:11
                        Gdybyś nie był taki leniwy, to zamiast się wymądrzać, przeczytałbyś informacje z
                        Wikipedii dotyczące hasła ,,Liberalizm". Wtedy dowiedziałbyś się o istnieniu
                        róznych liberalizmów. Ponieważ rozmawiamy o ekonomii, zacytowałem definicję
                        liberalizmu ekonomicznego. Definicję zacytowałem, aby rozmawiać konkretnie i
                        dlatego, żeby każdy z nas wiedział, o czym mówi drugi.
                        Nie odpowiedziałeś na moje zdania zakończone znakami zapytania. Zamiast tego
                        zacząłeś filozofować w sposób niezwiązany z moją argumentacją.
                        Po drugie twoje filozofowanie i popieranie ludzi pokroju prof. Balcerowicza lub
                        innych liberałów, w świetle sytuacji ekonomicznej Polski jest kpiną z milionów
                        Polaków.
                        Po trzecie prosiłeś o linka nt. ubóstwa, oto on:
                        pl.wikipedia.org/wiki/Bieda
                        Rozumiem, że można się mylić, ale wy uważacie, że gospodarka Polska od 17 lat
                        idzie w dobrym kierunku. Wykazujecie w ten sposób szczyt ignorancji dla faktów.
                        Powyższy link pokazuje, że jesteście nieukami, a Polska od 17 lat zmierza prostą
                        drogą do ruiny. Bo kraj to ludzie, a ekonomia oderwana od potrzeb ludzi może
                        istnieć tylko w waszych niedouczonych głowach.
                        Wiem, że obchodzi was koniec własnego nosa i nic więcej, i że się nie zmienicie,
                        ale może z łaski swojej zaczęlibyście konkretnie odpowiadać na zdania pytające -
                        to te zakończone znakiem zapytania. I wypadałoby też, aby jeden z drugim w końcu
                        zauważył, że wyśmiewanie kogoś jest wynikiem słabości intelektualnej, a nie
                        intelektualnej siły. Dlaczego? Bo działanie niekonstruktywne nie jest mądre.
                        • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 13.03.06, 01:59
                          jacobs, to ze mowa o liberalizmie ekonomicznym to zalozylem. to chyba tylko ty jacobs w kontekscie
                          rozmowy o ekonomii mozesz myslec o liberalizmie np. obyczajowym. nie w tym problem.

                          rozsmieszyles mnie do bolu nazywajac to co wkleiles 'definicja' liberalizmu ekonomicznego. tak jakby
                          tutaj sie tylko o podatki rozchodzilo. widzisz, to jest dokladnie to o czym pisze. lepperus kaszanke ci z
                          mozgu zrobil.

                          sa rozne podatki - podatki VAT, podatki od dochodow, dla przedsiebiorstw, itd. jest wiele roznych
                          sposobow na interpretacje, wiele roznych progow i stawek.

                          jacobs, obnizanie podatkow a progi podatkowe to dwie rozne sprawy. piszesz pierdoly bo dla ciebie
                          pracodawca to kulczyk a dla mnie to facet zatrudniajacy 5 osob. i takiemu przesiebiorcy obnizenie
                          podatkow pomaga. kazdy chce wiecej zarabiac. to jest podstawowa zasada. jesli masz 1 zl i mozesz z
                          niego zrobic 2 zl, wiesz jak, to to zrobisz. to jest proste jak budowa cepa. jak masz wiecej dostepnych
                          pieniedzy to wiecej mozesz wymnozyc. to jesli chodzi o opodatkowanie przedsiebiorstw. inne sa
                          podatki od osob fizycznych. jacobs, obnizanie podatkow nie polega na cieciu wszystkiego po rowno.
                          ale dla ciebie to nie ma zadnej roznicy. kielbaska. obnizanie podatkow... beee. a myslisz czasem jakie
                          sie powinno, jakie nie, gdzie lepiej obnizyc a gdzie gorzej?

                          ale dla ciebie wszedzie sa kulczyki. a moze warto obnizyc koszty zwiazane z przyjmowaniem nowych
                          pracownikow. to rowniez jest forma opodatkowania. dla ciebie to takie proste. na wikipedii
                          przeczytales, ze 'definicja' :DDD liberalizmu jest obnizka podatkow i zaraz szybciutko dojezdzasz do
                          kulczyka i jego luksusach. a to zaden reprezentant polskich pracodawcow. jacobs, dla ciebie jest swiat
                          czarno bialy, dlatego lubisz populistow. to na kazdym kroku wychodzi. znajdujsze latwiutko kozla
                          ofiarnego bo tak latwo.

                          nie wiem nawet jak ci odpowiedziec jak wplynie obnizenie podatkow na kulczyka. jakich podatkow. od
                          osob fizycznych, VATu, ktorych progow podatkowych? jesli w portfelu kulczyka po obnizeniu podatkow
                          zostanie wiecej kasy to prawdopodobnie zrobi z nia cos co pozwoli mu ja pomnozyc. normalne
                          myslenie kazdego czlowieka. tak samo mysli kazdy, nawet jozek z pifkiem. kupie za 1 zl sprzedam za
                          1.50 zl. ale jacobs, jesli juz tak bardzo lubisz hisotryjki sasiedzkie to wierz mi ze drobni przedsiebiorcy
                          ktorych znam narzekaja na wysokie koszty zwiazane z dzialalnoscia. tyle co w polsce lupia podatnikow
                          a jak malo oferuja w zamian to chyba malo ktora biurokracja przezera i marnuje. tutaj trzeba
                          zwiekszysc wydajnosc systemu, tak zeby pieniedzy mniej po drodze sie 'gubilo' i wyobraz sobie ze
                          znienawidzeni przez ciebie liberalowie tez wskazuja potrzebe tego - na poczatek otworz sobie cos np.
                          buchanana. problem powstaje wtedy kiedy natrafiana na takie betony jak ty ktore najlepiej zaczely by
                          strzelac slepo w pracodawcow nie rozumiajac za bardzo gdzie tkwi sedno problemu.
                          • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 13.03.06, 10:28
                            Jak ty bugsior piszesz. Przeczytaj sam siebie: ,,coś", ,,ktoś",
                            ,,prawdopodobnie". Wiem, że ekonomia nie jest nauką ścisłą, ale moje pytania
                            powyżej są konkretne, więc twoje odpowiedzi nie mają niczego wspólnego z
                            konkretną dyskusją.
                            Napisałeś tyle słów, a innej definicji liberalizmu ekonomicznego nie podałeś,
                            więc widzę, że konkretnie nie chcesz dyskutować.
                            I najważniejsze, nie odpowiedziałeś mi na przynajmniej jedno pytanie: ,,Dla
                            jakiego nowego popytu pracodawcy mieliby produkować i zatrudniać ludzi?"
                            Co z tego, że pracodawcy, nawet niech ich będzie tylu, ilu powyżej zostało
                            wskazanych, tj. kilkaset tysięcy drobnych pracodawców, będą mieli trochę więcej
                            pieniędzy. Już wielokrotnie mieli i bezrobocie rośnie. Jeśli oni mają więcej, to
                            cała budżetówka ma mniej. Budżetówka to wiele milionów osób oraz ich rodziny.
                            Zatem popyt na produkty w przypadku wielu milionów osób spadnie. Jeszcze raz
                            powtórzę moje konkretne pytanie:
                            ,,Dla jakiego nowego popytu pracodawcy mieliby produkować i zatrudniać ludzi?"
                            Zresztą szef konfederacji pracodawców polskich wypowiadał się ok. dwóch tygodni
                            temu, że pracodawcy mają obecnie dużo pieniędzy, ale nie zatrudniają nowych
                            pracowników ze względu na ,,nieelastyczne przepisy Kodeksu Pracy". Wniosek jest
                            prosty. Pracodawcy chcą się dorobić kosztem pracowników, a nie wskutek produkcji
                            zaspokajającej jakiś nowy popyt na swoje produkty.
                            Piszesz jeszcze, że pieniądze się gubią. Każde pieniądze zaspokajają oczekiwania
                            ludzi. Jeśli ludzie za nie kupują i tworzą popyt, to żadne pieniądze się nie
                            gubią. Zgadzam się, że czasami pieniądze trafiają do niewłaściwych kieszeni np.
                            kombinatorów albo zbędnych urzędników itd., ale się nie gubią. Ci ludzie tworzą
                            za nie popyt i miejsca pracy! Zdjąć pieniądze z rynku jest bardzo prosto i nie
                            trzeba być przy tym żadnym ekonomicznym geniuszem, patrz prof. Balcerowicz.
                            Tylo, że to niszczy popyt, a co za tym idzie niszczy produkcję i miejsca pracy.
                            Właśnie dlatego bieda z roku na roku się pogłębia, patrz powyżej link ,,Bieda".
                            • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 13.03.06, 14:13
                              > Jak ty bugsior piszesz. Przeczytaj sam siebie: ,,coś", ,,ktoś",
                              > ,,prawdopodobnie". Wiem, że ekonomia nie jest nauką ścisłą,

                              juz ci kiedys pisalem ze w ekonomii sie pewne rzeczy zaklada. robisz a to dzieje sie b, c, d. dlatego
                              takie lepperusy tego ogarnac nie moga, bo dla nich wszystko trzeba lopatologicznie.

                              > Napisałeś tyle słów, a innej definicji liberalizmu ekonomicznego nie podałeś,
                              > więc widzę, że konkretnie nie chcesz dyskutować.

                              jacobs, bo nie ma jednozdaniowej definicji liberalizmu. to nie jest czlowieku rozniczka, gdzie wystarczy
                              podac zdanie i kazdy rozumie. moge ci podac jakies ksiazki, w ktorych masz wylozone podstawy
                              liberalizmu, zalozenia i przerozne odmiany, a potem o tym rozmawiac. jednozdaniowej definicji po
                              prostu nie ma. dlatego wprawiles mnie co to duzo mowic w smiech. ale ty znow na skroty. bo ty myslisz
                              ze przeczytasz 'zdaniowa definicje' liberalizmu i rozumiesz z czym to sie je. wiesz dl kogo sa takie
                              jednozdaniowe definicje? dla tych, ktorzy nie odrozniaja tego pojecia od pojecia np. pasty do zebow.
                              jak chcesz prowazic powana dyskusje to prosze wez sie czegos wiecej dowiedz na dany temat. moge ci
                              podac 1000 takich jednozdaniowych definicji liberalizmu. tutaj masz nieco dluzsze wprowadzenie do
                              liberalizmu. przeczytaj od deski do deski to ci to moze jakis ogolny przeglad tego i zobaczysz szerszy
                              kontekst niz obnizanie podatkow dla kulczyka.
                              www.angelfire.com/rebellion/oldwhig4ever/
                              > I najważniejsze, nie odpowiedziałeś mi na przynajmniej jedno pytanie: ,,Dla
                              > jakiego nowego popytu pracodawcy mieliby produkować i zatrudniać ludzi?"

                              obnizanie podatkow nie wplywa jedynie na produkcje wiekszej ilosci skarpetek przez danego
                              pracodawce. wszystko zalezy o jakim sektorze mowa. obnizajac podatki zwiazane z dzialalnoscia
                              zachecasz spoleczenstwo do otwierania nowych biznesow, dzieki temu moga inwestowac w nowsze
                              maszyny, maja srodki do tego, zeby urozmaicic game produktow, moga zainteresowac sie nowymi
                              rynkami zbytu. ci ktorzy dzisiaj padaja przez wysokie koszty mogliby funkcjonowac dzieki nizszym
                              kosztom. to wszystko prowadzi do zwiekszenia konkurencyjnosci danych firm, do ich wzmocnienia, a
                              co za tym idzie rozwoju.

                              a popyt nie jest rzecza stala. kto ma to wszystko kupowac? otoz preferencje sie zmieniaja. jesli dzis
                              ktos cos kupuje produkty importowane, albo nie kupuje bo nie ma dokladnie tego czego szuka, to
                              potem albo zamieni preferencje, bo go cena zacheci, albo wiecej reklam w tv sie naoglada, albo nagle
                              odkryje ze cos sie na rynku pojawilo, itd. moznaby gadac i gadac.


                              > Już wielokrotnie mieli i bezrobocie rośnie.

                              znow wychodzi twoje prostackie myslenie. dla ciebie liberalizm to obnizka podatkow i tyle (bo juz mi
                              dales 'definicje'). wiec jesli jakas obnizka w polsce nie przyniosla oczekiwanych skutkow to jest beee.

                              problem tej calej dyskusji jest taki, ze ty ode mnie probujesz wyciagnac jakies prostackie rozwiazania
                              ktora nagle swiat zmienia. obniz podatki i bedzie dobrobyt. nie, ale bedzie lepiej i zeby bylo lepiej to
                              nie mozna zostawic innych sfer, w ktorych reformy sa niezbedne. to jest skomplikowanych system
                              wspolzaleznosci, ale dla ciebie nie ma innych rzeczy. dla ciebie jest zly pracodawca i tyle. pomysl
                              chwile. czy na prawde uwazasz ze zaden 'intelektualista' nie wpadl jeszcze na to ze wystarczy
                              pracodawcom dokopac zebysmy mieli kraine miodem i winem plynaca??? i nagle jacobs dostaje
                              olsnienia.

                              wiesz ze nawet lepperus w ostatnim 'co z ta polska?' powiedzial ze nalezy zmniejszyc obciazenia dla
                              pracodawcow zeby pobudzic gospodarke? nawet taki matol jak on ma jakichs doradcow ktorzy takie
                              proste zaleznosci rozumieja.

                              > Budżetówka to wiele milionów osób oraz ich rodziny.

                              dlatego budzetowke trzeba ograniczyc. bo budzetowka przezera pieniadze niepotrzebnie. to sa
                              pieniadze wszystkich i niczyje. juz to przerabialismy.

                              > Zresztą szef konfederacji pracodawców polskich wypowiadał się ok. dwóch tygodni
                              > temu, że pracodawcy mają obecnie dużo pieniędzy, ale nie zatrudniają nowych
                              > pracowników ze względu na ,,nieelastyczne przepisy Kodeksu Pracy".

                              no to do listy reform dodaj i to.

                              jacobs wierz mi. w momencie kiedy z pieniedzy ktore maja beda mogli zrobic 2 razy wiecej pieniedzy to
                              to zrobia. jesli zobacza ze moga zarobic to zarobia.

                              > Piszesz jeszcze, że pieniądze się gubią. Każde pieniądze zaspokajają oczekiwani
                              > a
                              > ludzi. Jeśli ludzie za nie kupują i tworzą popyt, to żadne pieniądze się nie
                              > gubią.

                              ale znow prostaka odwaliles. slyszales o koncepcie 'leaking bucket'? nie gubia sie bo komus z dziorawej
                              kieszeni w doslownym sensie wypadaja. az trudo mi uwiezyc ze takie banaly trzeba ci wykladac. 'gubia'
                              sie w maszynie administracyjnej. bo jesli sa niczyje, to ludzie pracujacy w budzetowce siedza i sie
                              opierniczaja, bo kupuja jakis sprzet ktory im potrzebny nie jest, 'sluzbowe' samochody, itd. dochodzi
                              do jakichs przetargow ktore nie do konca sa przejrzyste, wakacje sluzbowe, bog wie co. za to tez
                              chcesz podatki placic?

                              ale oczywiscie, jesli ludzie za te pieniadze kupuja to pieniadze sie nie gubia. to wiesz co, idz do banku
                              z karabinem i powiedz babce zeby ci zawartosc sejfu wyplacila a potem osobom ktora maja konta w
                              tym banku wytlumacz ze przeciez zadne pieniadze sie nie zgubily bo ty je przeciez na cos wydasz. z
                              tego co jest zbierane i przeznaczane na niby emerytury, zasilki, itd. to raczej kilkadziesia procent
                              wiecej powinno wracac. ale te pieniazki gdzies sie po drodze w tej calej machinie biurokratyccznej
                              topia...

                              zrozum jacobs. zawsze gdy wydajesz kase ktora nie jest twoja to masz tendencje to wydawania jej zle. i
                              tylko system 'kija' jest w stanie cie moze zatrzymac. natomiast kazdy pieniadz ktory zostaje u
                              obywatela jest wydany w sposob bardziej przemyslany bo nalezy do danej jednostki.

                              Zgadzam się, że czasami pieniądze trafiają do niewłaściwych kieszeni np.
                              > kombinatorów albo zbędnych urzędników itd., ale się nie gubią. Ci ludzie tworzą
                              > za nie popyt i miejsca pracy!

                              !!!!! co jacobs??? usprawiedliiasz tutaj urzedasow? jacobs, sory, ale podatkow chyba nikt na to placic nie
                              chce. powiedz ludziom, ze ich pieniadze trafiaja we wlasciwe miejsca a potem dopiero wymagaj zeby
                              placili wysokie podatki. przy obecnym stanie rzeczy nie masz moralnego prawa lubic ludzi z ich pracy
                              w taki sposob, bo po prostu karmia tych ktorych nie powinni.

                              > Zdjąć pieniądze z rynku jest bardzo prosto i nie
                              > trzeba być przy tym żadnym ekonomicznym geniuszem, patrz prof. Balcerowicz.

                              dodrukowac pieniadze na rynku tez jest bardzo prosto. patrz afryka.

                              > Tylo, że to niszczy popyt, a co za tym idzie niszczy produkcję i miejsca pracy.
                              > Właśnie dlatego bieda z roku na roku się pogłębia, patrz powyżej link ,,Bieda".

                              znow zaczynasz wkraczec w sfere o ktorej nic nie wiesz. nie mozesz jacobs wyglaszcz tez
                              ekonomicznych bez znajomosci elementarnych praw.
                              • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 13.03.06, 17:11
                                To, co powyżej napisałeś jest (nie)zwykłym :) laniem wody i niczym więcej.
                                Sprawa jest prosta, chociaż wiem, że prostych rozwiązań nie lubisz. Tylko tych
                                kilkanaście milionów biednych ludzi, patrz mój link ,,Bieda", może dzięki
                                otrzymaniu większej ilości pieniędzy pobudzić popyt. Dlaczego? Bo to właśnie te
                                osoby najwięcej potrzebują: butów, jedzenia, odzieży, mieszkań, samochodów itd.
                                Bogaci już to mają, a nawet często mają wielokrotności tych rzeczy.
                                Tylko przykładowy biedak, który zamiast chodzić w jednych spodniach przez 5 lat
                                kupi spodnie co roku (spodnie to jeden z tysięcy przykładów), może spowodować
                                popyt. Ty i tobie podobni liberałowie tego nie rozumiecie, dlatego Polska
                                zamiast się rozwijać, się zwija. Myślenie, że kilkaset tysięcy osób w tak dużym
                                państwie jest w stanie wywołać odpowiednio duży popyt i zatrudnianie nowych
                                pracowników, jest waszą skrajną naiwnością i zarazem zakłamaniem.
                                A jeśli chodzi o definicję, to nigdzie nie wymagałem, aby składała się z jednego
                                zdania. Wymagałem tylko, aby spełniała kryteria definicji. Dobrze wiesz, że o
                                każdym haśle wziętym z encyklopedii można pisać książki. Dlatego twoje pokrętne
                                tłumaczenia faktu, że nie wskazujesz definicji są ucieczką od dyskusji i tyle.
                                • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 13.03.06, 17:30
                                  > To, co powyżej napisałeś jest (nie)zwykłym :) laniem wody i niczym więcej.

                                  nazywaj to sobie jak chcesz. dla mnie jestes prostak, dlatego tego nie pojmiesz.

                                  > Sprawa jest prosta, chociaż wiem, że prostych rozwiązań nie lubisz.

                                  natomiast ty rozwiazania proste, powiedzialbym prostackie bardzo lubisz.

                                  no powiedz jak to jest. to inteligent nie rozumie prostactwa a prostak rozumie inteligencje?

                                  Tylko tych
                                  > kilkanaście milionów biednych ludzi, patrz mój link ,,Bieda", może dzięki
                                  > otrzymaniu większej ilości pieniędzy pobudzić popyt. Dlaczego? Bo to właśnie te
                                  > osoby najwięcej potrzebują: butów, jedzenia, odzieży, mieszkań, samochodów itd.

                                  powtarzasz sie jacobs. pisalem ci jacobs, ze rozne podatki, to raz. dwa, sa rzeczy takie jak bodzce.
                                  patrz pracownik niskowykwalifikowany w usa i niemczech. w niemczech do socjalizmu sie przyzwyczail
                                  i wiecznie jest teraz niezadowolony (kiedy nagle rzad chce reformowac i mu mowi, ze koniec z
                                  niekonczoncym sie karmieniem na rachunek panstwa). w usa ludzie mniej marudza a wiecej robia. ot
                                  roznica w mentalnosci. trzecia sprawa to taka, ze nie pracownik jest konsumentem tylko konsument
                                  jest konsumentem. juz co tez to kiedys tlumaczylem. sa i biedni pracownicy i biedni pracodawcy. tak
                                  samo jak sa pracodawcy oszusci i pracownicy oszusci. w takim kraju sie urodziles. jesli ktos z dnia na
                                  dzien przemienia sie z pracownika w pracodawce albo vice versa to mu sie mentalnosc nagle nie
                                  zmienia. ale ty tego nie zakumasz bo ci sie twoj swiatopoglad caly zawali.

                                  > Ty i tobie podobni liberałowie tego nie rozumiecie, dlatego Polska
                                  > zamiast się rozwijać, się zwija.

                                  jacobs, jak to jest ze wiekszosc swiata to rozumie tylko nie takie betony jak ty i lepperusy?

                                  > A jeśli chodzi o definicję, to nigdzie nie wymagałem, aby składała się z jedneg
                                  > o
                                  > zdania. Wymagałem tylko, aby spełniała kryteria definicji. Dobrze wiesz, że o
                                  > każdym haśle wziętym z encyklopedii można pisać książki.

                                  tak jacobs, roznica polega na tym, ze jak w encykopedii przeczytam definicje fizyki jadrowej to za
                                  skarby swiata nie bede twierdzil ze zrozumialem ta dziedzine. tym bardziej nie bede probowal fizykowi
                                  cos wmowic, co jest po prostu bzdura wynikajaca z tego ze jego lata studiow ja sobie poprostu
                                  zastapielem 'dopowiedzeniami' albo 'rozmowami z sasiadem'.

                                  Dlatego twoje pokrętne
                                  > tłumaczenia faktu, że nie wskazujesz definicji są ucieczką od dyskusji i tyle.

                                  jacobs, przeczytaj prosze to co ci podeslalem, tego na prawde nie ma tak duzo, a na pewno sie czegos
                                  nauczysz - chociazby tego jak mysli 'twoj wrog'. tam jest taka zupelna podstawa liberalizmu, a potem
                                  pogadamy. ty chcesz rozmawiac jak prostak spod budki z piwem o liberalizmie bazujac na
                                  'jendozdanioowej definicji' ktora znalazles na wikipedii. jacobs, badz ze powaznym czlowiekiem.
                                  • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 13.03.06, 19:19
                                    > patrz pracownik niskowykwalifikowany w usa i niemczech. w niemczech do socjaliz
                                    > mu sie przyzwyczail
                                    Socjalizm w Niemczech? Zapomniałeś jeszcze tylko dodać, że Republika Federalna
                                    Niemiec zmierza do plajty. Jedyne, co mogę, to przesłać ci promienny uśmiech i
                                    zachęcić do dalszej, owocnej nauki :).
                                    > sa i biedni pracownicy i biedni pracodawcy.
                                    Zawsze twierdziłem, że Stokłosie i Grabkowi należy się pomoc z opieki społecznej
                                    ;-). W zasadzie wszyscy emeryci powinni dobrowolnie składać się co miesiąc na
                                    dotacje dla biednych pracodawców ;-).
                                    Jeśli tak relatywizujemy słowo biedny, to zaryzykuję tezę, że w pewnych
                                    okolicznościach także król Arabii Saudyjskiej jest biednym pracodawcą ;-).
                                    > nauczysz - chociazby tego jak mysli 'twoj wrog'. tam jest taka zupelna
                                    > podstawa liberalizmu
                                    Przykładów na to, jak myśli "mój wróg" widzę i słyszę każdego miesiąca bardzo
                                    wiele. W tym celu nie muszę czytać teorii. Natomiast o praktycznym stosowaniu
                                    podstaw liberalizmu wypowiedział się sam pracodawca w komentarzu poniżej.
                                    • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 13.03.06, 19:28
                                      Gość portalu: jacobs napisał(a):

                                      > > patrz pracownik niskowykwalifikowany w usa i niemczech. w niemczech do so
                                      > cjaliz
                                      > > mu sie przyzwyczail
                                      > Socjalizm w Niemczech? Zapomniałeś jeszcze tylko dodać, że Republika Federalna
                                      > Niemiec zmierza do plajty. Jedyne, co mogę, to przesłać ci promienny uśmiech i
                                      > zachęcić do dalszej, owocnej nauki :).

                                      jacobs, pracowalem i w niemczech i w usa i w polsce. w tych 3 krajach, w zadnym innym. co sie dzieje
                                      widze golym okiem. kto ci powiedzial ze niemcy splajtuja? gdzie cos takiego napisalem?

                                      bezrobocie, wzrost gospodarczy, opozycja grup zwiazkowych co do niezbednych reform w usa i w
                                      niemczech to sa fakty.

                                      gdzie jacobs demagogu napisalem o upadku niemiec?

                                      > Jeśli tak relatywizujemy słowo biedny, to zaryzykuję tezę, że w pewnych
                                      > okolicznościach także król Arabii Saudyjskiej jest biednym pracodawcą ;-).

                                      brawo jacobs, brawo. a jak pracodawca splajtuje i dalacza do grona bezrobotnych to podciaga sie pod
                                      twoj 'wachlarz obrony ucisnionych'? a jak pracownik w cholere rzuca prace i postanawia otworzyc swoj
                                      biznes to staje sie nagle primytywem i wrogiem?

                                      oj, prostak jestes i juz.

                                      > Przykładów na to, jak myśli "mój wróg" widzę i słyszę każdego miesiąca bardzo
                                      > wiele. W tym celu nie muszę czytać teorii. Natomiast o praktycznym stosowaniu
                                      > podstaw liberalizmu wypowiedział się sam pracodawca w komentarzu poniżej.

                                      jacobs, chcesz dyskusji na temat liberalizmu to sie dowiedz na czym polega. podalem ci link. uprawiasz
                                      demagogie i pustoslowie. sam unikasz rzeczowej dyskusji bo poruszasz sie w superrelatywach.
                      • truten.zenobi Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 13.03.06, 07:38
                        > juz kilka razy podobnie napisalem. nie przeszkadza mi u kogos brak wiedzy na
                        pe
                        > wne tematy, bo nikt
                        > nie jest alfa i omega. niewiedza nie jest niczym zlym.

                        ale zaryzykował bym tezę że ekonomia to nauka w dużej mierze intuicyjna (opiera
                        się na poaru oczywistych sprawach i dużą rolę spełnia myślenie logiczne!)
                        Do prowadzenia straganu z pietrucha nie powinna być potrzebna wiedza
                        uniwersytecka z zakresu ogrodnictwa, prawa, ekonomii(księgowości) itp. tak jak
                        jest obecnie w polsce!

                        problemem naszym są jednak geniusze którzy wszelkie swoje teorie opierają na
                        tezach że ktoś (państwo, pracodawca, bogatsi...)musi dawać. Oczywiście nie
                        dziwie się L gdyż dzięki takim bzdurom dostał się na szczyty władzy ale sie
                        dziwię tym którzy jego i jemu podobnych wybierali. Nie trzeba byc profesorem
                        ekonomii by wiedzieć że nie można podzielić więcej niż się ma, że ilość dóbr do
                        podziału zależy od wytwarzania a nie od "słusznych potrzeb", że efektywność
                        pracy zależy od motywacji a nie od "wagi jej społecznej użyteczności"
                        i są to prawa w zasadzie uniwersalne dotyczą one zarówno
                        pracodawców/przedsiębiorców jaki i pracowników!

                        Dzięki Jacobsowi mamy mozliwośc spojżenia na ekonomię oczami laika,
                        (biurokraty, zwolennika L a może i rysia g., ojca malwersanta, i paru innych
                        orłów "polskiej ekonomii", a może nawet "zawodowego bezrobotnego")

                        Jeżeli poszukujemy odpowiedzi na pytanie dlaczego w tym kraju jest jak jest to
                        fakt że takich Jacobsów jest więcej, dużo wiecej! może wszystko wyjasnić.
                        i myślę że moja podstwowa teza iż opozycja w 89' nie była przygotowana do
                        przejęcia władzy, a największym błędem były zaniedbania na polu edukacji
                        znajduje potwierdzenie!
                        • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 13.03.06, 10:45
                          > podziału zależy od wytwarzania a nie od "słusznych potrzeb", że efektywność
                          > pracy zależy od motywacji a nie od "wagi jej społecznej użyteczności"
                          Po pierwsze prawda leży po środku. Po drugie, co z tego, że pracownicy są
                          efektywni, gdy prymitywny pracodawca jest nieudolny i marnuje to, co
                          wypracowują. Woli wydać na panienki, willę, oblatywanie świata albo drogie
                          samochody, a nie na finansowanie badań technologicznych, nowoczesne zarządzanie
                          firmą, że o wynagrodzeniach nie wspomnę.
                          > i myślę że moja podstwowa teza iż opozycja w 89' nie była przygotowana do
                          > przejęcia władzy, przejęcia władzy, a największym błędem były zaniedbania na
                          > polu edukacji znajduje potwierdzenie!
                          Nie znajduje. Potężna ilość Polaków pracuje w Wielkiej Brytanii, Niemczech,
                          Irlandii, Grecji i innych krajach UE. Zostali wykształceni przed 1989 r. i są
                          przez pracodawców uważani sa bardzo dobrych pracowników. Oczywiście przez
                          tamtejszych, a nie polskich pracodawców.
                          Prymitywni polscy pracodawcy! Uwierzcie, że także wasze mądre myślenie ma
                          przyszłość. Nie rezygnujcie z niego! To nieprawda, że musicie być gorsi od
                          waszych odpowiedników z 23 krajów UE.
                        • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 13.03.06, 14:25
                          > ale zaryzykował bym tezę że ekonomia to nauka w dużej mierze intuicyjna (opiera
                          > się na poaru oczywistych sprawach i dużą rolę spełnia myślenie logiczne!)

                          zgadzam sie. ekonomia zaczela sie od logiki. nie bez powodu jest to system naturalny. dzisiaj jest
                          sformalizowana w roznych teoriach, po to zeby mozna ogarnac rozmiary i kompleksowosc do ktorych
                          urosla. dobrze jesli ktos widzi ekonomie jako system logiczny, gorzej kiedy mysli tak jak jacobs, czyli
                          lopatologicznie bez dostrzegania innych spraw. dlatego intelektualisci-samozwancy z narzedziami w
                          rekach do zmian sa niebezpieczni, bo nigdy nie wiesz na jakiego nieobliczlengo oszoloma trafisz. dla
                          mnie socjologia jest dosc logiczna, ale trudno zebym samemu odkryl 5 lat studiowania na magistra.

                          > Do prowadzenia straganu z pietrucha nie powinna być potrzebna wiedza
                          > uniwersytecka z zakresu ogrodnictwa, prawa, ekonomii(księgowości) itp. tak jak
                          > jest obecnie w polsce!

                          pelna zgoda! ale jacobs tego nie rozumie co mu juz wiele razy pisalem. wiedza ekonomiczna i
                          biznesowa to dwie rozne sprawy. pracodawca powinien rozumiec ekonomike przedsiebiorstwa a nie
                          mechanizmy makroekonomiczne.

                          > problemem naszym są jednak geniusze którzy wszelkie swoje teorie opierają na
                          > tezach że ktoś (państwo, pracodawca, bogatsi...)musi dawać.

                          polecam ksiazke ziemkiewicza 'polactwo'. czesto ziemkiewicz ma dosc kontrowersyjne poglady i jest
                          nieco porywczy, jednak analiza obecnej sytuacji w polsce jest przeprowadzona wzorowo. dla polactwa

                          > myślę że moja podstwowa teza iż opozycja w 89' nie była przygotowana do
                          > przejęcia władzy, a największym błędem były zaniedbania na polu edukacji
                          > znajduje potwierdzenie!

                          100% zgoda. znajomy pisal prace magisterka z antropologii wlasnie na bardzo podobny temat. teza
                          podobno malo jeszcze w polsce popularna, jednak na ustach wielu ludzi 'siedzacych w temacie'.
                          • truten.zenobi Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 13.03.06, 14:59
                            dlatego intelektualisci-samozwan
                            > cy z narzedziami w
                            > rekach do zmian sa niebezpieczni, bo nigdy nie wiesz na jakiego
                            nieobliczlengo
                            > oszoloma trafisz.

                            kiedyś dawno temu w podstawówce na lekcji historii nauczyciel jako ciekawostę
                            opowiadał jak w ramach przygotowań do wojny lub w jej trakcie metoda na
                            rozwalenie gospodarki było wypuszczanie fałszywych (pustych)pieniedzy w kraju
                            przeciwnika.
                            hmmmmmmm... my polacy nawet nie potrzebujemy wojny i wroga :(


                            > biznesowa to dwie rozne sprawy. pracodawca powinien rozumiec ekonomike
                            przedsie
                            > biorstwa a nie
                            > mechanizmy makroekonomiczne.
                            pewnie nadmiar wiedzy nikomu nie przeszkadza ale jest problem jeśli tkiej
                            wiedzy się wymaga od każdego najdronbniejszego przedsiębiorcy i co więcej
                            zwykle urzednicy państwowi mogą i są niekompetentni a taki "szary ludek" nawet
                            nie może się "o grosz pomylić"

                            > 100% zgoda. znajomy pisal prace magisterka z antropologii wlasnie na bardzo
                            pod
                            > obny temat. teza
                            > podobno malo jeszcze w polsce popularna, jednak na ustach wielu
                            > ludzi 'siedzacych w temacie'.

                            a masz jakieś linki do materiałów?
                            Ja bym postawił taką tezę że w chwili obecnej jedyną droga naprawy polskiej
                            gospodarki jest edukacja młodziezy. zmarnowaliśmy szansę z roku 89 i pozostąła
                            jedynie długa droga stopniowych reform, alternatywą jest "argentyna"
                            • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 13.03.06, 16:06
                              > kiedyś dawno temu w podstawówce na lekcji historii nauczyciel jako ciekawostę
                              > opowiadał jak w ramach przygotowań do wojny lub w jej trakcie metoda na
                              > rozwalenie gospodarki było wypuszczanie fałszywych (pustych)pieniedzy w kraju
                              > przeciwnika.

                              no wlasnie. tak jak to kiedys ktos powiedzial, nie potrzeba niemcow ani
                              ruskich. polacy sami sie wykoncza. jak ostatnio 9go ogladalem 'co z ta polska?'
                              to mnie przerazenie wzielo jak sluchalem romka i andrzejka. retoryka jacobsowa,
                              strzelaja do wszystkich z pomyslami kupy sie nie trzymajacymi.

                              > a masz jakieś linki do materiałów?
                              > Ja bym postawił taką tezę że w chwili obecnej jedyną droga naprawy polskiej
                              > gospodarki jest edukacja młodziezy. zmarnowaliśmy szansę z roku 89 i
                              pozostąła
                              > jedynie długa droga stopniowych reform, alternatywą jest "argentyna"

                              z ta edukacja masz racje. najlepiej byloby wyedukowac polactwo jako takie,
                              tylko, ze jak wiadomo mlodziez jest gotowa do nauki. produktowi prl jest o
                              wiele trudniej zrozumiec cos co jest po prostu logiczne.

                              problemami nr. 1 w polsce sa dzis wedlug mnie korupcja, slabe instytucje,
                              nieczytelne przepisy, podwojne standarty. i mentalnosc polactwa taka jest na
                              wszelkich plaszczyznach, nie tylko politykow, bo politycy to produkt
                              spoleczenstwa. wiekszosc kantuje, a zaczyna sie juz w podstwawowce na
                              sciaganiu. nie raz sie juz sam przekonalem, ze rodzice jakos slabo nawet posrod
                              dzieci zwalczaja te tendenceje.

                              a popularne powiedzonka rodzicow na okreslenie swoich dzieci: 'a widzisz, jaki
                              cwaniak z niego?' wygloszone z usmiechem i duma na twarzy. i tak sie rodzi
                              polactwo, politycy-zlodzieje, wszelcy roszczeniowcy jak i pracodawcy ktorzy
                              przepisy maja w powazaniu.
                              • truten.zenobi Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 13.03.06, 22:10
                                > produktowi prl jest o
                                > wiele trudniej zrozumiec cos co jest po prostu logiczne.

                                O wypraszam sobie! ;)
                                a tak na poważnie to w zasadzie nie tylko władze PZPR wmawiały robortnikom że
                                są najważniejsi...
                                Każdy tylko walczył o poparczie a nikomu nie zależało by budowac silny
                                gospodarczo i politycznie kraj, by kształcic młodzież, by rozwijać naukę i
                                kultuę.
                                Liczyło sie tylko by jak najwięcej było na wiecach poparcia, strjkach i w
                                kosciele. nikomu nie zalezało na światłych obywatelach a jedynie na ciemnej
                                masie do rządzenia.

                                > a zaczyna sie juz w podstwawowce na
                                > sciaganiu.

                                To takie błedne koło.
                                W zasadzie trochę trudno potępiać ściągających jeżeli nauczyciel wymaga tylko
                                nauki pamięciowej i to dużej ilosci i często całkowicie zbędnych informacji
                                Już od małego dzieci się uczą nie tylko oszukiwać ale i tego że postępując
                                właściwie nic się nie osiągnie, że szkoła to "sztuka dla sztuki", że inteligent
                                to kujon nie znający życia, itd.
                                idolem staje się "bazarowy cwaniak", "obrotny" urzędnik, miejscowy wykidajło
                                a ktoś kto się dorobił cieżko pracując jest frajerem tym bardziej że w każdej
                                chwili może zostać zniszczony przez US/UKS za najdrobniejszy bład.
                                • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 13.03.06, 22:28
                                  > To takie błedne koło.
                                  > W zasadzie trochę trudno potępiać ściągających jeżeli nauczyciel wymaga tylko
                                  > nauki pamięciowej i to dużej ilosci i często całkowicie zbędnych informacji
                                  > Już od małego dzieci się uczą nie tylko oszukiwać ale i tego że postępując
                                  > właściwie nic się nie osiągnie, że szkoła to "sztuka dla sztuki", że
                                  inteligent to kujon nie znający życia, itd.
                                  > idolem staje się "bazarowy cwaniak", "obrotny" urzędnik, miejscowy wykidajło
                                  > a ktoś kto się dorobił cieżko pracując jest frajerem tym bardziej że w każdej
                                  > chwili może zostać zniszczony przez US/UKS za najdrobniejszy bład.


                                  no wlasnie. cwaniactwo jest ogolnie standartem. skala jest rozna ale mentalnosc
                                  taka sama. jeden ma okazje na wieksze kanty drugi na mniejsze. te mniejsze sa
                                  wrecz popierane, albo w dosc poblazliwy sposob traktowane. dopiero jak ktos
                                  nakradnie przy prywatyzacji to sie gromy sypia hypokrytow-drobnych cwaniaczkow,
                                  ze ci na gorze to zlodzieje. baba w sklepie kantujac na 50 gr psioczy na
                                  skorumpowanych politykow. tylko ze jak baba sie tak upadla zeby 50 gr ukrasc to
                                  juz widze jak bedac na gorze nie robi tego samego. hipokryzja polactwa
                                  peerelowskiego nie potrafiacego sie znalezc w normalnym kraju.

                                  zlodziej nazywany jest zlodziejem dopiero wtedy kiedy ukradnie wiecej niz my
                                  sami.
                                  • truten.zenobi Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 13.03.06, 22:50
                                    > zlodziej nazywany jest zlodziejem dopiero wtedy kiedy ukradnie wiecej niz my
                                    > sami.

                                    obawiam się że jest znacznie gorzej i to juz nawet nie "mentalność Kalego"
                                    bo w zasadzie złodziejem jest każdy kto ma cos czego "ja" nie mam lub co nie
                                    daj Boże ma czegoś więcej.
                                    ubóstwo jest synonimem uczciwości, miarą zaangażowania w pracę jest ilość i
                                    uciążliwość pracy, a miarą mądrości umiejętność migania się od obowiązków

                                    i w zasadzie nie zdziwię się że ludzie żyjąc w „takim” kraju dostosowują się.
                                    Dziwi mnie tylko że nie potrafią zrozumieć takiej prostej prawdy że sami sobie
                                    jesteśmy winni!
                                    „jak se wybraliśmy tak se mamy” i nic tu nie pomogą usilne poszukiwania „kozła
                                    ofiarnego”
                                    • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 13.03.06, 22:59
                                      masz niestety racje...

                                      stare powiedzonko, ze polak nie cieszy sie tak bardzo z wlasnego sukcesu jak z
                                      niepowodzen sasiada ma w sobie ogrom prawdy.

                                      sukces innych zamiast mobilizowac do ciezszej pracy to tylko skupia uwage
                                      polactwa na tym jakby tym 'zlodziejom' klody pod nogi rzucac. mentalnosc
                                      doslownie nie spotykana w zadnym kraju w ktorym mieszkalem.
                            • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 13.03.06, 16:07
                              > a masz jakieś linki do materiałów?

                              skontaktuje sie ze znajomym i spytam o jakis materialy. jak cos konkretnego
                              bede mial to dam znac.
                              • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 13.03.06, 17:17
                                pl.wikipedia.org/wiki/Bieda
                                Może w końcu przestaniecie rozpisywać się o swoich nieudanych i zakłamanych
                                teoriach, a zaczniecie odnosić swoje komentarze do faktów?
                                • bugsior Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: 13.03.06, 17:32
                                  jacobs, milion razy ci pisalem. tak jest bieda, liberal, nie liberal kazdy ci to powie. nie mysl tutaj ze
                                  ludziom oczy otwierasz jakims swoim geniuszem.

                                  tylko ty prymitywie masz sposoby na zaadresowanie tego problemu wywodzace sie z obserwacji
                                  horoskopowych.
                                  • Gość: jacobs Re: Obowiązki polskiego pracodawcy w 2006 r.: IP: *.brda.net 13.03.06, 19:01
                                    Za to twoje i tobie podobnych, super elokwentne i oświcone sposoby od 17 lat
                                    sprawiają, że bieda w Polsce zamiast się zmniejszać, rośnie.
                                • Gość: wygodny Re: do kmiotka jacobsa: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 18:31
                                  a kto mi nakaże inwestowanie moich zarobionych pieniedzy w nowe miejsca pracy,
                                  technologie i inne rzeczy ? Zarobiłem, oplaciłem podatki, to dali jazda od
                                  mojego porfela ! Czy ktoś ciebie zmusza, żebyś z oszczedności kupował
                                  przykładowo obligacje SP ?
                                  Tobie kmiotku marzy sie chyba nowa IRCHA - wiesz co to było ? Albo nowe
                                  PRONcie ?
                                  Weź sie leniu za robotę, to zarobisz :)
                                  • Gość: jacobs Re: do kmiotka jacobsa: IP: *.brda.net 13.03.06, 19:05
                                    > Weź sie leniu za robotę, to zarobisz :)
                                    Nic nie rozumiesz. Wskaż mój komentarz, w którym skarżę się na brak pieniędzy.
                                    Poza tym, dziękuję za twoją wypowiedź. Dowodzi ona, że moje tezy są prawdziwe.
                                    Prymitywni polscy pracodawcy! Uwierzcie, że także wasze mądre myślenie ma
                                    przyszłość. Nie rezygnujcie z niego! To nieprawda, że musicie być gorsi od
                                    swoich odpowiedników z 23 krajów UE.
                                    • Gość: wygodny Re: do kmiotka jacobsa: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 19:18
                                      twoje durne tezy mam w nosie kmiotku, a raczej dyrdymały spod sklepu gminnego
                                      czy osiedlowego.
                                      Dopóki kolejne rządy będa udawały przyjazna pracodawcom politykę to ja będę
                                      udawał, że tworzę nowe miejsca do pracy.
                                      • Gość: jacobs Re: do kmiotka jacobsa: IP: *.brda.net 13.03.06, 19:27
                                        To, że nie będziesz tworzył miejsc pracy, jest dla mnie oczywiste. Do tego muszą
                                        być pieniądze na rynku i to w rękach szerokiej, obecnie biednej albo bardzo
                                        biednej części społeczeństwa. Niestety pieniądze trafiają do bardzo wąskiej
                                        grupy ludzi, a ci popytu nie wytworzą nawet jeśli mieliby dobrą wolę, tzn.
                                        byliby inni niż ty. Bez popytu nie będziesz tworzył nowych miejsc pracy, bo w
                                        przypadku większej produkcji musiałbyś obniżyć ceny, a tego nie chcesz zrobić. W
                                        dodatku jesteś na tyle nieudolny, że sprzedać produkty zagranicą umiesz jedynie
                                        wówczas, gdy mamy słabą złotówkę, a taka sytuacja ma miejsce tylko czasami. I
                                        tak oto prymitywizm polskich pracodawców wykańcza nasz kraj i naszych ludzi.
                                        • Gość: wygodny Re: do kmiotka jacobsa: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 19:32
                                          Nie piernicz mi tutaj głodnych kawałków o lokalnym patrityźmie i innych
                                          duperelach kmiotku, bo sie w ogóle na nich nie znasz. Jedynie liznąłeś troche
                                          wiedzy podobnie jak pies d...:)
                                          Przypomnę: moje pieniądze i tylko i wyłacznie ode mnie zależy co z nim zrobię,
                                          czy to dotarło wreszcie do twojej mózgownicy ?

                                        • bugsior Re: do kmiotka jacobsa: 13.03.06, 19:34
                                          i tutaj zostal podsumowany calutki jeden (!!!) model makroekonomiczny obowiazujacy w polsce wedlug
                                          jacobsa. nic poza tym - tutaj tkwi sedno problemu. i przez wszystkie te lata nikt na to nie wpadl -
                                          zaden ekonomista, zaden polityk, zupelnie nikt. jacobs mial objawienie i rozwiazal problemy naszego
                                          kraju w kilkunastych linijkach. nawet ksiazki na ten temat nie trzeba pisac. wystarczy ulotki
                                          rozporwadzic w sejmie z taka trescia, przylozyc politykom lufe do skronie, zeby przeglosowali te kilka
                                          rzeczy o ktore wnosi tutaj jacobs (ale doslownie jakies 4-5 ustaw wystarczy bo to przeciez takie
                                          banalne) i na drugie dzien wszyscy obudzimy sie w dobrobycie.

                                          a forum peka ze smiechu!
                                          :D

                                          > To, że nie będziesz tworzył miejsc pracy, jest dla mnie oczywiste. Do tego musz
                                          > ą
                                          > być pieniądze na rynku i to w rękach szerokiej, obecnie biednej albo bardzo
                                          > biednej części społeczeństwa. Niestety pieniądze trafiają do bardzo wąskiej
                                          > grupy ludzi, a ci popytu nie wytworzą nawet jeśli mieliby dobrą wolę, tzn.
                                          > byliby inni niż ty. Bez popytu nie będziesz tworzył nowych miejsc pracy, bo w
                                          > przypadku większej produkcji musiałbyś obniżyć ceny, a tego nie chcesz zrobić.
                                          > W
                                          > dodatku jesteś na tyle nieudolny, że sprzedać produkty zagranicą umiesz jedynie
                                          > wówczas, gdy mamy słabą złotówkę, a taka sytuacja ma miejsce tylko czasami. I
                                          > tak oto prymitywizm polskich pracodawców wykańcza nasz kraj i naszych ludzi.
                                          • Gość: wygodny Re: bo każdy z Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 19:40
                                            próbuje tutaj dyskutować z tym kmiotkiem, a ten pajac pierniczy ciągle głodne
                                            kawałki jak katarynka :)

                                            Spójrzcie się raz z boku z kim próbujecie dyskutować - to kmiotek i głab, który
                                            przeczytał trochę w inernecie ale nie ma zielonego pojęcia o podstawach
                                            ekonomii.
                                            Takich kretynizmów, jakie on wypisuje to żaden z naszych politków nie odwazy
                                            się powiedzieć :)
                                            • Gość: jacobs Re: bo każdy z Was IP: *.brda.net 13.03.06, 20:05
                                              Stylistyka twoich wypowiedzi każe mi mieć o tobie lustrzaną opinię.
                                              • Gość: wygodny Re: wracaj kmiotku do swoich korzeni, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 20:18
                                                czyli pług lub łopata, tam sie lepiej spełnisz.
                                                • Gość: jacobs Re: wracaj kmiotku do swoich korzeni, IP: *.brda.net 13.03.06, 20:47
                                                  Nareszcie prawidłowo, nareszcie wziąłeś słownik ortograficzny do ręki :).
                                            • truten.zenobi A to sie jeszcze okaże 13.03.06, 22:15
                                              > Takich kretynizmów, jakie on wypisuje to żaden z naszych politków nie odwazy
                                              > się powiedzieć :)

                                              A to się jeszcze okaże, ja myślę że dysponujemy duuuużym potencjałem :(
                                          • Gość: jacobs Re: do kmiotka jacobsa: IP: *.brda.net 13.03.06, 20:03
                                            > i tutaj zostal podsumowany calutki jeden (!!!) model makroekonomiczny
                                            > obowiazujacy w polsce wedlug jacobsa. nic poza tym - tutaj tkwi sedno
                                            > problemu. i przez wszystkie te lata nikt na to nie wpadl -
                                            > zaden ekonomista, zaden polityk, zupelnie nikt. jacobs mial objawienie i
                                            > rozwiazal problemy naszego kraju w kilkunastych linijkach
                                            Ależ oczywiście, że wielu o tym wie i wiedziało. Problem w tym, że udają
                                            idiotów, bo gdyby wprowadzili te zasady w życie, wówczas oni, ich zamożni
                                            krewni, bogaci znajomi innych bogatych znajomych itd. przestaliby się tak szybko
                                            i łatwo bogacić, a przecież dla niektórych bogacenie się jest celem i sensem
                                            życia. Znasz osoby, które łatwo rezygnują ze swoich życiowych celów?
                                            To są często ludzie, którzy dla pieniędzy sprzedaliby ojca i matkę. Ty bugsior
                                            wspomnisz jeszcze moje słowa. Prymitywni polscy pracodawcy, a dokładnie pisząc
                                            ich najbardziej pazerna część, załatwi Polskę tak, jak kiedyś wykończyła nasz
                                            kraj szlachta. Wtedy też szlachta nie chciała płacić podatków np. na wojsko i
                                            inne rzeczy potrzebne do istnienia i rozwoju państwa.
                                            > a forum peka ze smiechu!
                                            Dzisiaj niektórzy mogą się z tego śmiać, ale jeszcze kilka lat postępującego
                                            zubożenia społeczeństwa, a większość ludzi zrozumie, że są wykorzystywani przez
                                            kilkaset tysięcy cwaniaczków. Nie mam złudzeń, że będzie gorzej, skoro ze
                                            zwykłym usunięciem największego szkodnika III RP, prof. Balcerowicza, są takie
                                            duże problemy. Po prostu ci, o których powyżej pisałem, dobrze czują się jako
                                            bogaci wśród biedoty i bronią tego układu wszystkimi zagrabionymi przez 17 lat
                                            pieniędzmi i posiadanymi wpływami.
                                            • bugsior Re: do kmiotka jacobsa: 13.03.06, 20:43

                                              > Ależ oczywiście, że wielu o tym wie i wiedziało. Problem w tym, że udają
                                              > idiotów, bo gdyby wprowadzili te zasady w życie, wówczas oni, ich zamożni
                                              > krewni, bogaci znajomi innych bogatych znajomych itd. przestaliby się tak szybk
                                              > o
                                              > i łatwo bogacić,

                                              taa, wszyscy maja znajmoych co sie chca bogacic, albo takowych znajomych, itd. itd. czlowieku, taki
                                              balcerowicz nie musi sie uzerac z takimi balwanami jak ty, wcale nie musi mieszkac w tym kraju. on
                                              jedzie do usa, do pierwszej lepszej firmy konsultingowej albo banku inwestycyjnego i w miesiac robi
                                              tyle co w polsce przez 5 lat pracy.

                                              ty powanie wierzysz w takie spiski doslownie wszystkich? a zaraz mi powiesz ze samoborona to takie
                                              porzadniaki bo:
                                              1. wszyscy juz kradji wiec kolej na nich
                                              2. wyglaszaja twoje 'sposoby' na dobrobyt

                                              to masz tutaj swoich 'wybawicieli' broniacych te wszystkie biedne masy przed 'demagogia'
                                              intelektualistow. milego ogladania: www.youtube.com/watch?v=0lwzGBiXOUU&search=lepper

                                              jacobs, czy ty masz nawet za dnia stany lekowe? wez ze powaznie cos na uspokojenie.

                                              a przecież dla niektórych bogacenie się jest celem i sensem
                                              > Prymitywni polscy pracodawcy, a dokładnie pisząc
                                              > ich najbardziej pazerna część, załatwi Polskę tak, jak kiedyś wykończyła nasz
                                              > kraj szlachta.

                                              jacobs, nasz kraj to wykonczyla komuna i komunistyczna mentalnosc. ty jacobs precentujesz cos
                                              takiego, taka 'inteligencje' chopska. sory ale takie eksperymenty to sobie w afryce stosuj. tam jest caly
                                              czas zapotrzebowanie na goloslowie i kielbaske wyborcza. no i oczywiscie caly czas sa poszukiwanie
                                              'wrogowie narodu'.

                                              > Dzisiaj niektórzy mogą się z tego śmiać, ale jeszcze kilka lat postępującego
                                              > zubożenia społeczeństwa, a większość ludzi zrozumie, że są wykorzystywani przez
                                              > kilkaset tysięcy cwaniaczków.

                                              jacobs, rowniez jestem za usunieciem cwaniaczkow. stac moje podkreslnie waznosci stworzenia
                                              przejrzystego systemu, itd. itd. pisalem o tym milion razy. a ty dokopujesz pracodawcom. jacobs,
                                              rzesze pracownikow to cwaniaczki, tylko ze nie maja okazji na powazne kradzieze. co najwyzej opitola
                                              sasiada, albo opitola klienta w sklepie na 50 gr. tyle ze ty juz tego nie widzisz.

                                              dla ciebie polska to biedacy (oczywiscie wszyscy pracownicy nawet ci bezrobotni), bogaci pracodawcy z
                                              maybahami i kulczyk. jacobs, wiesz co daje ci kilka punktow IQ, bo zakladam ze na swiatlo jeszcze
                                              reagujesz...
                                              • Gość: jacobs Re: do kmiotka jacobsa: IP: *.brda.net 13.03.06, 20:55
                                                > to masz tutaj swoich 'wybawicieli' broniacych te wszystkie biedne masy
                                                Na Samoobronę nigdy się nie powoływałem. To zawsze były twoje konfabulacje.
                                                > i w miesiac robi tyle co w polsce przez 5 lat prac
                                                Bez wątpienia prof. Balcerowicz tyle zarobi. Już oni mu tam za zniszczenie
                                                Polski i zdecydowanej większości Polaków jakąś ciepłą posadkę znajdą.
                                                > jacobs, wiesz co daje ci kilka punktow IQ
                                                Dziękuję. Nigdy bym się nie spodziewał, że liberał coś daje za darmo. Albo
                                                jesteś wyjątkowym liberałem, albo naprawdę masz dzisiaj gest bugsior.
                                                • bugsior Re: do kmiotka jacobsa: 13.03.06, 21:32
                                                  > Na Samoobronę nigdy się nie powoływałem. To zawsze były twoje konfabulacje.

                                                  ale buraki tak samo bronia ucisnionych i takie same z nich prostaki jak z
                                                  ciebie. pod przykryweczka pomocy ludziom widzisz co sobie urzadzaja. takie
                                                  wlasnie prostaki, ktore nagle moga kantowac bardziej niz na 50 gr w
                                                  warzywniaku. zaloze sie ze jeszcze 5 lat temu facet byl na jakims robolem co
                                                  wodeczke z koelagmi popijal. a teraz popatrz, jak chasla rownosci,
                                                  sprawiedliwosci i dokopania 'intelektualistom' przetlumaczone zostaly na
                                                  hummera.

                                                  moze ty jacobs wlasnie takim samym cwaniaczkiem jestes? moze po prostu sam
                                                  chcesz wreszcie do koryta sie dobrac? no jak to jest? prawica kradla, lewica
                                                  kradla, teraz kolej na was?

                                                  > Bez wątpienia prof. Balcerowicz tyle zarobi. Już oni mu tam za zniszczenie
                                                  > Polski i zdecydowanej większości Polaków jakąś ciepłą posadkę znajdą.

                                                  on taka posadke mogl miec na poczatku lat 90. nie musialby sie uzerac z nikim,
                                                  tlumaczyc takim jak ty balwanom,. wyjechalby do ny znalazl bez najmniejszych
                                                  problemow prace w jakims goldman sachs na stanowisku dyrektora np. fixed-income
                                                  i co 2 miesiace latal na wakacje w inny zakatek swiata, zmienial fure co pol
                                                  roku. nie badz naiwniak jacobs.

                                                  > Dziękuję. Nigdy bym się nie spodziewał, że liberał coś daje za darmo. Albo
                                                  > jesteś wyjątkowym liberałem, albo naprawdę masz dzisiaj gest bugsior.

                                                  dla ciebie mam jacobs gest. tzn. nazwij to sobie jak chcesz. nie jestem bogiem
                                                  wiec nie mam daru 'dawania' IQ per se. oceniam cie jedynie na te kilka punkow.
                                                  • Gość: jacobs Re: do kmiotka jacobsa: IP: *.brda.net 13.03.06, 23:27
                                                    > moze ty jacobs wlasnie takim samym cwaniaczkiem jestes? moze po prostu sam
                                                    > chcesz wreszcie do koryta sie dobrac? no jak to jest? prawica kradla, lewica
                                                    > kradla, teraz kolej na was?
                                                    Bardzo inteligentne :)
                                                    > on taka posadke mogl miec na poczatku lat 90. nie musialby sie uzerac z
                                                    > nikim, tlumaczyc takim jak ty balwanom,. wyjechalby do ny znalazl bez
                                                    > najmniejszych problemow prace w jakims goldman sachs na stanowisku dyrektora
                                                    > np. fixed-income
                                                    Gdyby biedny polski naród wiedział w 1990 r., że jest taka możliwość, to zapewne
                                                    sprzedalibyśmy jakąś hutę i dopłacili tym, którzy chcieliby prof. Balcerowicza
                                                    utrzymać na zawsze z dala od Polski.
                                                    • bugsior Re: do kmiotka jacobsa: 13.03.06, 23:36
                                                      > Gdyby biedny polski naród wiedział w 1990 r., że jest taka możliwość, to
                                                      zapewn
                                                      > e
                                                      > sprzedalibyśmy jakąś hutę i dopłacili tym, którzy chcieliby prof. Balcerowicza
                                                      > utrzymać na zawsze z dala od Polski.

                                                      jacobs, nikt nikomu nawet doplacac by nie musial. on mogl w ofertach
                                                      przebierac, a goldman sachs ma gdzies jakies pieniadze z polskiej huty.

                                                      jakby o kasce myslal to by juz dawno tej kaski sie 100 krocie wiecej dorobil.
                                                      nic prostszego. bez zadnych igrzysk w postaci trybunalow stanu.
                                                    • Gość: jacobs Re: do kmiotka jacobsa: IP: *.brda.net 14.03.06, 00:09
                                                      > jacobs, nikt nikomu nawet doplacac by nie musial. on mogl w ofertach
                                                      > przebierac, a goldman sachs ma gdzies jakies pieniadze z polskiej huty.
                                                      Nawet taka możliwość była? I nikt o niej nie poinformował w 1990 r. milionów
                                                      przyszłych bezdomnych, głodnych, ubogich i bezrobotnych. :( To dobry przykład
                                                      pokazujący, jak ważną funkcję mają do spełnienia dziennikarze. I albo dobrze się
                                                      z niej wywiązują albo źle. Niestety to konkretne niedoinformowanie społeczeństwa
                                                      należy zaliczyć do karygodnych. A mogli uratować tylu ludzi ... :(
                                                    • bugsior Re: do kmiotka jacobsa: 14.03.06, 00:11
                                                      jacobs, ale bzdury wypisujesz.

                                                      balcerowicz nie potrzebowal dziennikarzy zeby wiedziec ze w usa moglby zarobic
                                                      100 krocie tego co w polsce wtedy.

                                                      jacobs, pytanie do ciebie. czy balcerowicz jest zydem albo masonem?
                                                    • Gość: Bibliotekarz Re: do kmiotka jacobsa: IP: *.dsl.teksavvy.com 28.03.06, 17:41

                                                      Chciałem tylko wyrazić swój podziw dla waszej cierpliwości, bugsior i truteń,
                                                      zwłaszcza że jacobs na każdy argument ma tylko dwa sposoby - albo udaje że go
                                                      nie widzi, albo kwęka że nikt z nim nie chce dyskutować.

                                                      Na temat spektrum jego poglądów nie ma co dyskutować, powiem tylko że
                                                      najbardziej podoba mi się ten pęd do tępienia bogatych i wiara że od pompowania
                                                      pieniędzy w biorokrację i bezrobotnych w Polsce się może poprawić.

                                                      Najgorsze jest to że jego idea zwalczania bezrobocia poprzez zwalczanie
                                                      pracodawców nie jest obca niektórym politykom.

                                                    • Gość: jacobs Re: do kmiotka jacobsa: IP: *.brda.net 28.03.06, 18:42
                                                      > Chciałem tylko wyrazić swój podziw dla waszej cierpliwości, bugsior i truteń,
                                                      Obawiam się, że tak naprawdę chciałeś odświeżyć ten stary wątek. Zwłaszcza, że
                                                      w swoim komentarzu powołałeś się na rzeczy, które nie miały miejsca.
                                                      Bibliotekarz, powinieneś odpocząć od Internetu, bo naprawdę widać, że dzieje się
                                                      z tobą coś niedobrego. Nie chcę mieć na sumieniu twojego zdrowia.
                                                    • Gość: Bibliotekarz Re: do kmiotka jacobsa: IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 28.03.06, 19:49

                                                      O, jednak sie znowu wychyliles! Mam nadzieje ze nie porzucisz znowu naszej
                                                      dyskusji na innym watku... Skad ten nagly przyplyw animuszu, wyplacili
                                                      zasilek? :-))))))

                                                      > Obawiam się, że tak naprawdę chciałeś odświeżyć ten stary wątek.

                                                      Nie musisz sie "obawiac". Mamy demokracje i nic ci nie grozi. Naprawde mam
                                                      mnostwo podziwu dla ich cierpliwosci...

                                                      ...ale odswiezenie watku tez nie zaszkodzi! :-)))

                                                      > Bibliotekarz, powinieneś odpocząć od Internetu,

                                                      Znowu sie o mnie martwisz? :-)Moze i bezrobotny wsiowy nieudacznik, ale za to
                                                      altruista :-))))) Spiesze cie uspokoic: dyskutowanie z toba mnie nie meczy, a
                                                      nawet poprawia samopoczucie :-)))))))))))

                                                      O moje zdrowie tez sie nie musisz trzasc, ale rozumiem ze w podeszlym wieku
                                                      obsesyjne mysli o zdrowiu nawiedzaja cie coraz czesciej :-))))))))))))))))

                                                    • truten.zenobi Re: do kmiotka jacobsa: 29.03.06, 07:48
                                                      > Chciałem tylko wyrazić swój podziw dla waszej cierpliwości, bugsior i truteń,

                                                      widzisz aby zrozumiec czemu jest tak jak jest w tym kraju trzeba "zrozumieć" ;)
                                                      takich jak Jacobs

                                                      jeżeli takich jak on jest 20% społeczeństwa a "myślących" podobnie kolejne 40%
                                                      to nie ma co sie dziwić wynikom wyborów, poziomowi biurokracji, czy temu co
                                                      siędzieje w gospodarce.

                                                      Z jednej strony jest to facet dość spostrzegawczy ale z drugiej pozbawiony
                                                      całkowicie umiejetności samodzielnego myślenia.
                                                      W jednym zdaniu opisuje jak to niejaki B i inni polityczy rozwalili
                                                      gospodarkę, a w następnym zdaniu postuluje zwiększenie ich włądzy i uprawnień.
                                                      Zagadnięty nie widzi sprzeczności.

                                                      Ale już mi się znudziło, J kreci sie w kółko a poziom dyskusji jest taki jak w
                                                      dyskusjach z fanatykiem religijnym (np. z niejaką Echo), a i sama dyskusja
                                                      zeszłą już na poziom "wycieczek osobistych"
                                                    • Gość: jacobs Re: do kmiotka jacobsa: IP: *.brda.net 29.03.06, 08:55
                                                      > widzisz aby zrozumiec czemu jest tak jak jest w tym kraju
                                                      Otóż to - ,,w tym kraju". Jedna z różnic między nami polega na tym, że ja się
                                                      utożsamiam z moim krajem, a wy prezentujecie myślenie większośći szlachty
                                                      przedrozbiorowej i w swoim egoistycznym interesie dążycie do jak największego
                                                      osłabienia państwa. Tym samym dążycie do stworzenia ewenementu w Europie, a więc
                                                      popełnienia drugi raz tego samego błędu.
                                                    • Gość: Bibliotekarz Re: do kmiotka jacobsa: IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 29.03.06, 17:44

                                                      Wystarczy zagrac odpowiednia strune i jacobs, niczym tresowana malpka, ochoczo
                                                      produkuje kolejna porcje belkotu :-)))) Widac entuzjazmu po otrzymaniu zasilku
                                                      starcza na pare dni :-))))))))))

                                                      Wiem jacobs ze ty marzysz o jak najwiekszym wzmocnieniu panstwa, bo na to zeby
                                                      dostac cokolwiek od pracodawcow (prace na przyklad :-)))))))))) nie masz
                                                      szans... a od panstwa, z budzetu po prosbie kilka zlotych zawsze wydrapiesz :-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka