Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Provident - odradzam pracę w administracji

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 19:48
    Wszystkim tym, którzy starają się o stanowisko w dziale administracji firmy
    Provident Polska radzę, żeby się dobrze zastanowili. Firma zatrudnia
    stanowczo zbyt mało pracowników w stosunku do ilości zadań, które trzeba
    wykonać. Jest nieustanna gonitwa. W dni rozliczeń pracuje się po 12 godzin
    non stop przy komputerze pod ogromną presją czasu, przy czym błędy są bardzo
    surowo traktowane. Pracownicy są bombardowani ciągłymi zmianami zasad
    organizacji i procedur działania firmy. Struś Pędziwiatr byłby za wolny, żeby
    nadążyć w tej pracy. Jeśli szanujecie swoje zdrowie - odradzam! Proszę o
    osoby, które pracują w tym dziale o potwierdzanie mojej opinii.
    Obserwuj wątek
      • jimmyjazz Re: Provident - odradzam pracę w administracji 02.03.06, 14:37
        Gość portalu: panda napisał(a):

        > W dni rozliczeń pracuje się po 12 godzin non stop przy komputerze pod ogromną
        > presją czasu.

        E, przesadasz. Pracowałem jako dm i dziewczyny jakoś nie marudziły. Pewnie że
        siedziały do oporu żeby się wyrobić z rozliczeniem ale poźniej wcześniej
        wychodziły. Może poprostu miałaś walniętą OM. Zresztą wsród clerków praktycznie
        nie było rotacji, a wśród dm'ów - o hoho.
        • Gość: :) oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 16:15
          a ile osób okradłeś były lichwiarzu?
          • anthonette Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 02.03.06, 16:54
            A kto im kazal brac kredyt? Przeciez to wolny kraj.
            • Gość: KO Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 17:12
              Bieda zmusza do lichwy.Pewnie że nikt im nie kazał,ale jak masz brzuch od
              trygodnia to przestajesz racjonalnie mysleć,i ten cholerny PROVIDENT to
              wykorzystuje.Ja bym ich wpisał na listę organizacji przestępczych.
              • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 03.03.06, 08:37
                Gość portalu: KO napisał(a):

                > Bieda zmusza do lichwy.Pewnie że nikt im nie kazał,ale jak masz brzuch od
                > trygodnia to przestajesz racjonalnie mysleć,i ten cholerny PROVIDENT to
                > wykorzystuje.

                Jak ktoś nie ma na jedzenie to nie dostanie pożyczki. Co ty za bredenie
                wypisujesz? Zastanów się lepiej czemu bankom sie nie opłaca pożyczac, to
                zrozumiesz co nieco. Pewnie nawet nie masz bladego pojęcie jak działa provident
                a wypisujesz bzdury.

                > Ja bym ich wpisał na listę organizacji przestępczych.

                Za co? Bo pożyczają drogo? A SKOKi ci nie preszkadzają? Pożyczają jeszcze
                drożej, banki niewiele taniej - w providencie przynajmniej wiesz ile zapłacisz,
                a w bankach czytanie umów zaczynasz od najmniejszych liter.
          • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 03.03.06, 08:35
            Gość portalu: :) napisał(a):

            > a ile osób okradłeś były lichwiarzu?

            Nikotgo nie okradłem ciemna maso.
            Od kiedy to provident okrada? Jakies przykłady? Czy poprostu tak sobie piszesz?
            • Gość: clerk.b Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 03.03.06, 16:09
              Moze nie okradles w doslownym tego slowa znaczeniu, ale przyznasz, ze skrajna
              biedota, mieszkancy bylych PGR, analfabeci, zdziecinniali, niepotrafiacy
              samodzielnie myslec, a czasami uposledzeni (wazne zeby byla renta)
              pensjonariusze domow opieki, wreszcie ludzie, co nie widza co podpisuja- to
              obszar, w ktorym provident najprezniej dziala najprezniej
              • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 03.03.06, 17:48
                Gość portalu: clerk.b napisał(a):

                > Moze nie okradles w doslownym tego slowa znaczeniu, ale przyznasz, ze skrajna
                > biedota, mieszkancy bylych PGR, analfabeci, zdziecinniali, niepotrafiacy
                > samodzielnie myslec, a czasami uposledzeni (wazne zeby byla renta)
                > pensjonariusze domow opieki, wreszcie ludzie, co nie widza co podpisuja- to
                > obszar, w ktorym provident najprezniej dziala najprezniej

                Czy każde pozyczenie im pieniędzy jest kradzieżą? Czyja to wina że do nich nie
                dociera żaden bank? Zastanów się lepiej dlaczego banki nie sa zainteresowane
                pożyczaniem im pieniędzy? To że ktoś jest przygłupi - wśród klientów banków też
                są ludzie uposledzeni i też tam się zadłużają (a kredyt w banku na niewielką
                kwote wcale nie jest tańszy niż w Providencie, nie mówiąc o Skokach).

                Provident prosperuje bo banki nie są zainteresowane kredytami wyższego ryzyka.
                A jak ktoś bierze na siebie duze ryzyko to musi to sobie rekompensowac ceną.
                • Gość: clerk Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 03.03.06, 20:28

                  Czyja to wina że do nich nie
                  > dociera żaden bank?

                  Wybacz, ale tych ludzi po prostu nie stac na pozyczki, nie dostana kredytu bo
                  nie maja zdolnosci kredytowej. Tatus na zasilku z MOPS-u wezmie pozyczke na
                  wódę, a dzieci i zona nie mają co jesc, pozniej odwiedzaja oddzial providenta,
                  proszą, by zawieszono splate, ale coz cierp cialo, samos chcialo...codziennie
                  prawie ktos przychodzi...
                  Wiekszosc klientow providenta nawet nie rozumie podstawowej nomenklatury uzytej
                  w tresci umowy, a pracownicy P. w mysl odgórnych zalecen, dbaja, by ten stan
                  rzezcy byl zachowany- i na tym to wszystko sie kreci- Panstwo powinno bronic
                  obywateli przed takimi krwioizerczymi instyucjami jak provident- bo niektorzy
                  sa zbyt nieporadni, by samostanowic o sobie w tej kwestii.
                  • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 04.03.06, 12:35
                    Gość portalu: clerk napisał(a):

                    > Wybacz, ale tych ludzi po prostu nie stac na pozyczki, nie dostana kredytu bo
                    > nie maja zdolnosci kredytowej.

                    To się zastanów jeszcze dlaczego nie mają zdolności? Jak to jest że w banku nie
                    mają a w providencie płaca raty regularnie bez problemu? Poczytaj torszkę o
                    bankowości, co banki robią z peoniędzmi, czemu nie opłaca im się udzielać
                    kredytów ludziom. Wtedy zrozumiesz czyja to wina. Gdyby budżet nie ściągał z
                    rynku takiej kasy to provident by nie istniał bo banki by same goniły za
                    klientem.

                    > by zawieszono splate, ale coz cierp cialo, samos chcialo...codziennie
                    > prawie ktos przychodzi...

                    A do banku to nie? Porozmawiaj z ludzmi z banków. Jak to jest że provident ma
                    mniej złych kredytów niż niejeden bank? To dlatego że rpovident jesty bardzo
                    elastyczny i nie przysyła od razu komornika, nie nalicza kar itp.

                    > Wiekszosc klientow providenta nawet nie rozumie podstawowej nomenklatury
                    > uzytej w tresci umowy,

                    Klienci banków też, klienci sieci komórkowych też. Większośc społeczeństwa nie
                    rozumie treści zawieranych umów (a i tak ich nie czyta). Argument bez sensu.

                    > Panstwo powinno bronic obywateli przed takimi krwioizerczymi instyucjami jak
                    > provident- bo niektorzy sa zbyt nieporadni, by samostanowic o sobie w tej
                    > kwestii.

                    Czemu odbierasz komuś prawo do samostanowienia? Taka/ki jesteś wszechwiedzący?
                    Typowe dla lewactwa - ja jestem mądry oni głupi to ja wam będe mówić co można a
                    co nie.
                    Lepiej jak by się państwo zajęło ograniczaniem deficytu budżetowego i
                    bezrobociem to oprocentowanie pożyczek samo się zmniejszy.
                    Ludzie mają swoje rozumy i trzeba byc wyjątkowym hipokrytą żeby odbierac komuś
                    prawo do samostanowienia (dokładnie cytuję).
                    • Gość: clerk Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 05.03.06, 20:34
                      > > by zawieszono splate, ale coz cierp cialo, samos chcialo...codziennie
                      > > prawie ktos przychodzi...
                      >
                      > A do banku to nie? Porozmawiaj z ludzmi z banków. Jak to jest że provident ma
                      > mniej złych kredytów niż niejeden bank? To dlatego że rpovident jesty bardzo
                      > elastyczny i nie przysyła od razu komornika, nie nalicza kar itp.


                      W normalnym banku, kredyt, ktory bierze np. maz bez wiedzy i zgody, a co za tym
                      idzie, podpisu zony, jest niewazny.
                      • Gość: clerk Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 05.03.06, 20:37
                        Jak to jest że providen
                        > t ma
                        > > mniej złych kredytów niż niejeden bank?

                        dlatego, ze przedstawiciel, w domu klienta po gratach i innych sprzetach w
                        domu, ocenai zasobnosci klienta, a co za tym idzie splacalnosc. Nie uczyli na
                        szkoleniach?
                        • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 06.03.06, 09:22
                          Gość portalu: clerk napisał(a):

                          > dlatego, ze przedstawiciel, w domu klienta po gratach i innych sprzetach w
                          > domu, ocenai zasobnosci klienta, a co za tym idzie splacalnosc. Nie uczyli na
                          > szkoleniach?

                          No właśnie. To chyba dobrze? To dowodzi rozsądności i odpowiedzialności
                          udzielających pożyczki.
                          • Gość: clerk Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 06.03.06, 10:17

                            > No właśnie. To chyba dobrze? To dowodzi rozsądności i odpowiedzialności
                            > udzielających pożyczki.

                            buhhaaaaaa - tylko klient nie wie, ze ma lustrowane katy
                            • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 06.03.06, 10:20
                              Gość portalu: clerk napisał(a):

                              >
                              > > No właśnie. To chyba dobrze? To dowodzi rozsądności i odpowiedzialności
                              > > udzielających pożyczki.
                              >
                              > buhhaaaaaa - tylko klient nie wie, ze ma lustrowane katy

                              A o tym, że cie bank sprawdza przy kredycie to niby wiesz?
                              Logiczne że jak ktoś obcy do domu przychodzi to się rozgląda. Jak widać jakoś
                              to specjalnie ludziom nie przeszkadza.
                              • Gość: clerk Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 06.03.06, 10:38
                                > Logiczne że jak ktoś obcy do domu przychodzi to się rozgląda. Jak widać jakoś
                                > to specjalnie ludziom nie przeszkadza.

                                Przesiakniety jestes lichwa do szpiku kosci
                                pa
                                • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 06.03.06, 10:43
                                  Gość portalu: clerk napisał(a):

                                  > Przesiakniety jestes lichwa do szpiku kosci

                                  ?? A to niby czemu? Ja nie pracuję w providencie.
                                  • Gość: clerk Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 06.03.06, 10:49
                                    acha , jeszcze jedno,
                                    to milam namysli, piszac o niewaznych kredytach, zaciagnietych bez zgody
                                    wspolmalzonka:
                                    w mysl odpowiednio znowelizowanych tresci kodeksu rodzinnego i opiekunczego
                                    obecnie, gdy małonek bezpisemnej zgody drugiego zaciąga poyczkę, osoba
                                    poyczająca pieniądze nie moe się domagać spłaty zmajątku wspólnego! W ten
                                    sposób drugi małonek i cała rodzina jest chroniona przed
                                    lekkomyślnymiposunięciami jednej ze stron.
                                    Nawet wiec, jak pijaczek weźmie pozyczke na zasilek z MOPSa- bez zgody
                                    wspolmalzonka, firma pozyczajaca nie ma prawa egzekwowac rat, chyba ze pijaczek
                                    i jego zona maja intercyzę.
                                    • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 06.03.06, 10:51
                                      Gość portalu: clerk napisał(a):

                                      > acha , jeszcze jedno,
                                      > to milam namysli, piszac o niewaznych kredytach, zaciagnietych bez zgody
                                      > wspolmalzonka:
                                      > w mysl odpowiednio znowelizowanych tresci kodeksu rodzinnego i opiekunczego
                                      > obecnie, gdy małonek bezpisemnej zgody drugiego zaciąga poyczkę, osoba
                                      > poyczająca pieniądze nie moe się domagać spłaty zmajątku wspólnego! W ten
                                      > sposób drugi małonek i cała rodzina jest chroniona przed
                                      > lekkomyślnymiposunięciami jednej ze stron.
                                      > Nawet wiec, jak pijaczek weźmie pozyczke na zasilek z MOPSa- bez zgody
                                      > wspolmalzonka, firma pozyczajaca nie ma prawa egzekwowac rat, chyba ze
                                      > pijaczek i jego zona maja intercyzę.

                                      A przecież ja tego nie kwestionowałem. Pisałaś wcześniej że umowa jest nieważna
                                      i z tym się nie zgodziłem. Czym innym jest ściąganie kasy z rodziny - do tego
                                      provident nie ma prawa.
                                      • Gość: clerk Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 06.03.06, 10:58
                                        Czym innym jest ściąganie kasy z rodziny - do tego
                                        > provident nie ma prawa.
                                        >

                                        ale korzysta, pamietam kiedys przyszedl do biura facet, ktorego zona zadluzyla
                                        sie w providencie, wyjechala za granice i ani myslala wracac...
                                        Jak myslisz, kogo provident straszyl windykacja?;p
                                        • Gość: clerk Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 06.03.06, 11:00
                                          > ale korzysta, pamietam kiedys przyszedl do biura facet, ktorego zona
                                          zadluzyla
                                          > sie w providencie, wyjechala za granice i ani myslala wracac...
                                          > Jak myslisz, kogo provident straszyl windykacja?;p

                                          oczywiscie pozyczka nie byla spalacana
                                          • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 06.03.06, 11:13
                                            Gość portalu: clerk napisał(a):

                                            > > ale korzysta, pamietam kiedys przyszedl do biura facet, ktorego zona
                                            > zadluzyla
                                            > > sie w providencie, wyjechala za granice i ani myslala wracac...
                                            > > Jak myslisz, kogo provident straszyl windykacja?;p
                                            >
                                            > oczywiscie pozyczka nie byla spalacana

                                            Straszyć to sobie mogą. A tak tego słuchałaś i nie protestowałaś?
                                            Chyba jesteś przesiąknięta lichwą ;-)
                                            • Gość: clerk Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 06.03.06, 11:21
                                              > Straszyć to sobie mogą. A tak tego słuchałaś i nie protestowałaś?
                                              > Chyba jesteś przesiąknięta lichwą ;-)

                                              :P
                                              dlatego, jak ktos ma chociaz odrobine moralnosci w sobie, nie powinien pracowac
                                              w tej firmie- na kazdym stanowisku, ale wiem, ze bezrobocie do tego zmusza...
                                              • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 06.03.06, 11:36
                                                Gość portalu: clerk napisał(a):

                                                > :P
                                                > dlatego, jak ktos ma chociaz odrobine moralnosci w sobie, nie powinien
                                                > pracowac w tej firmie- na kazdym stanowisku,

                                                Cóż, praca tam była zapewne dwuznaczna moralnie (chociaż moralnośc klientów to
                                                temat na osobną dyskusję), ale też rotacja pracowników na poziomie 50% rocznie
                                                nie brała się znikąd.
                                                • Gość: clerk Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 06.03.06, 11:40
                                                  > Cóż, praca tam była zapewne dwuznaczna moralnie

                                                  dlatego pisalam o dzialaniu tej firmy na granicy prawa


                                                  (chociaż moralnośc klientów to
                                                  > temat na osobną dyskusję),


                                                  pamietasz morderstwa przedstawicieli?

                                                  ale też rotacja pracowników na poziomie 50% rocznie
                                                  > nie brała się znikąd.

                                                  racja, najgorszy jest panujacy mobbing
                                                  • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 06.03.06, 12:00
                                                    Gość portalu: clerk napisał(a):

                                                    > racja, najgorszy jest panujacy mobbing

                                                    To był dla mnie główny powód odejścia. Mój były AM i ROM to byli wyjątkowi
                                                    psychopaci :-)
                                                    Gorzej z tymi którzy polecieli bo jakość sekcji była zbyt niska, zbórki nie
                                                    takie, sprzedaż mała itp :(
                                                    • Gość: clerk Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 06.03.06, 12:11
                                                      Mój były AM i ROM to byli wyjątkowi
                                                      > psychopaci :-)

                                                      jest swiatelko w tunelu, jednego z ROM-ow wykopali jakis czas temu za mobbing
                                                      ;-)
                                                    • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 06.03.06, 13:36
                                                      Gość portalu: clerk napisał(a):

                                                      > jest swiatelko w tunelu, jednego z ROM-ow wykopali jakis czas temu za mobbing
                                                      > ;-)

                                                      Powinni zacząć od góry od pani Beaty ;-) bo to stamtąd idzie przykład i wzór
                                                      zachowań.
                                                    • Gość: clerk Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 06.03.06, 20:02
                                                      > Powinni zacząć od góry od pani Beaty ;-) bo to stamtąd idzie przykład i wzór
                                                      > zachowań.

                                                      cała nadzieja w ptasiej grypie ;-)))
                      • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 06.03.06, 09:21
                        > W normalnym banku, kredyt, ktory bierze np. maz bez wiedzy i zgody, a co za
                        > tym idzie, podpisu zony, jest niewazny.

                        Kompletena bzdura. Dostaniesz kredyt w banku bez zgody wspólmałżonka i jest on
                        ważny. Nie jest wymagana zgoda, nawet w banku. Takie przepisy obowiązują już od
                        dawna.
                • Gość: Rzygać mi się chce Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 00:06
                  Znam kilku PH Providenta-umowy na lipny dowód,umowy na lipne zaświadczenie itp.
                  to była codzienność.
                  Zastanawia mnie czy w Anglii Provident też tak wysokie "opłaty administracyjne".
                  I nie pi...ol o umowach wyższego ryzyka-to jest zwykła lichwa,a tekst o tym
                  że "nikt nie zmuszał tych ludzi do wzięcia kredytu-pożyczki" mozna między
                  dyrdymały cienkich akwizytorów zaliczyć.
                  • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 04.03.06, 12:26
                    Gość portalu: Rzygać mi się chce napisał(a):

                    > Znam kilku PH Providenta-umowy na lipny dowód,umowy na lipne zaświadczenie
                    > itp. to była codzienność.

                    I też pewnie za to wylecieli. To kto jest zły - provident czy tez
                    przedstawiciele oszuści i złodzieje? Coś ci się chyba pomyliło.

                    > że "nikt nie zmuszał tych ludzi do wzięcia kredytu-pożyczki" mozna między
                    > dyrdymały cienkich akwizytorów zaliczyć.

                    Nic takiego nie mówiłem, ale fakt faktem że nikt nikogo nie zmusza i nie
                    nachodzi w domu żeby wziął pożyczkę.
                    • Gość: Rzygać mi się chce Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 23:28
                      Ale ktoś tych PH przyjął,przeszkolił,kontrolował.Oczywiscie przecież PROVIDENT
                      to firma prawie "non profit",tylko te Polaczki takie jakieś złe i zagubione.
                      Masz rację.Zawsze byliśmy bici przez takich cwaniaczków jak Amway,piramidki,a
                      teraz PROVIDENT.W jakim normalnym kraju pożyczasz 5000zł.,a oddajesz ok.7500
                      (wykluczając WNP).
                      Oczywiście żadnych zaświadczeń o zarobkoch lub jeśli tak to jest to
                      oświadczenie wypisane przez samego klientka na kartce papieru,o tym że
                      pracuje.Poprostu kryształowa uczciwość firmy i "uproszczone procedury".Eurobank
                      to przy PROVIDENcie-Pikuś.


                      • Gość: hihihi Re: oj lichwiarzu lichwiarzu IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 05.03.06, 20:29
                        >W jakim normalnym kraju pożyczasz 5000zł.,a oddajesz ok.7500


                        Hihihi, bys chcial placic tak malo...

                        Wezmiesz 5.000 zl na rok, 52 raty p 167 zl- i ile zaplacisz?
                        8.684 zł
                        Provident prowadzi dzialalnosc prospoleczna, zaiste ;-), ale pewnie dlugo nie
                        podziala, prynajmniej nie w takiej formie, jak obecnie, dzialajac na granicy
                        prawa.
                      • jimmyjazz Re: oj lichwiarzu lichwiarzu 06.03.06, 09:18
                        Gość portalu: Rzygać mi się chce napisał(a):

                        > W jakim normalnym kraju pożyczasz 5000zł.,a oddajesz ok.7500
                        > (wykluczając WNP).

                        Np USA, Wielka Brytania.

                        > Oczywiście żadnych zaświadczeń o zarobkoch lub jeśli tak to jest to
                        > oświadczenie wypisane przez samego klientka na kartce papieru,o tym że
                        > pracuje.

                        Co w tym dziwnego że bez zaświadczeń? Ja w banku tez dostaje kredyty bez
                        zaświadczeń. Żadna nowość i to na kwoty mocno przekraczające te w providencie.
      • Gość: clerk.b Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 02.03.06, 22:29
        Proszę o
        > osoby, które pracują w tym dziale o potwierdzanie mojej opinii.

        potwierdzam, w dzien rozliczen trudno znaleźć czas, by wypic herbate, ale ja
        mialam O.M - dwie lewe + niekompetencja.
        • Gość: ahhoy Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 03.03.06, 16:29
          a ja w przyszłym tygodniu mam rozmowe o prace na tym stanowisku...
      • ada962 Re: Provident - odradzam pracę w administracji 05.03.06, 09:51
        Gość portalu: panda napisał(a):

        > Wszystkim tym, którzy starają się o stanowisko w dziale administracji firmy
        > Provident Polska radzę, żeby się dobrze zastanowili. Firma zatrudnia
        > stanowczo zbyt mało pracowników w stosunku do ilości zadań, które trzeba
        > wykonać. Jest nieustanna gonitwa. W dni rozliczeń pracuje się po 12 godzin
        > non stop przy komputerze pod ogromną presją czasu, przy czym błędy są bardzo
        > surowo traktowane. Pracownicy są bombardowani ciągłymi zmianami zasad
        > organizacji i procedur działania firmy. Struś Pędziwiatr byłby za wolny, żeby
        > nadążyć w tej pracy. Jeśli szanujecie swoje zdrowie - odradzam! Proszę o
        > osoby, które pracują w tym dziale o potwierdzanie mojej opinii.

        No i następny przykład wykorzystywania pracowników. A kodeks pracy. Przecież
        nie mozna przy komputerze pracować dłużej jak 5 godzin dziennie. Co na to
        Inspekcja Pracy. Po co rząd wydaje przepisy, jak nie są respektowane.
      • Gość: f Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: 217.153.5.* 10.03.06, 00:27
        Podpisuje się obiema rękami. Praca prosta, nie wymagająca ambicji i myślenia.
        Narzucane tempo i czas pracy wymuszają pomyłki, które są rzeczywiście srogo
        karane. Procedury mętnie opisane, brak szczegółów, sprzeczne informacje, ciągłe
        zmiany, dorzucanie obowiązków. Ciągłe przeklepywanie danych z jednego programu
        do drugiego (a niedawno była zmiana systemu informatycznego, co miało ułatwić
        pracę - żenada). Dwa dni pracy w tyg po 12 godzin, a i tak ciągle z robotą "do
        tyłu". Zbyt mało pracowników (nie daj Boże, któryś zachoruje, pójdzie na urlop
        etc), zbyt duży zakres obowiązków - obowiązki przerzucane z centrali na
        oddziały. Pracownicy wciąż szukają nowej pracy, bo na dłuższą metę takiego
        systemu organizm nie wytrzyma...
        • Gość: clerk Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: *.perfect.net.pl / *.perfect.net.pl 10.03.06, 11:08
          Ciągłe przeklepywanie danych z jednego programu
          > do drugiego

          zgadza sie <lol> Wydruki z BIS-a przeklepywalo sie do jedynego w oddziale tzw
          PeCeTa.
      • Gość: Ankaa Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 13.03.06, 16:24
        A ja własnie dzisiaj dostałam wiadomość, ze zostałam przyjęta do pracy na
        pracownika administracji... ale mam znajomą tam pracującą i jest z tej pracy
        bardzo zadowolona...mam nadzieję, że nie będzie tak źle ;-)
      • Gość: załamana Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 31.03.06, 09:35
        Dostałam prace w administracji w Providencie i po kilku dniach jest dla mnie
        czarną magią to co oni tam robia - nie chodzi mi o rozliczenia i sporządzanie
        bilansów, bo to proste, ale inne rzeczy, jak udzielamnie różnych informacji
        przedstawicielom, wydawanie czeków... czy są jakieś procedury z których można
        się tego wszystkiego nauczyć? A jak wy przeszliście przez pierwsze dni w tej
        pracy? czy wszystkiego można się tam nauczyć z biegiem czasu?
        • jimmyjazz Re: Provident - odradzam pracę w administracji 31.03.06, 10:41
          Gość portalu: załamana napisał(a):

          > czy wszystkiego można się tam nauczyć z biegiem czasu?

          Na wszystko jest procedura. Daj sobie troszke czasu. W tej firmie pracuje się
          na b. wysokich obrotach :-)
          Z czasem wszystko przyjdzie. A jak nie wiesz to pytaj. Lepiej zapytać 10 razy
          niż raz dac komuś czek bez wymaganych podpisów.
        • Gość: panda Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 14:28
          Lista zadań, które wykonuje się w administracji jest bardzo długa i opanowanie
          ich w całości każdej nowej osobie zajmuje sporo czasu. Nie przejmuj się, że nie
          wiesz od razu wszystkiego. Staraj się skupić na opanowaniu tych czynności,
          których na razie wymaga od Ciebie przełożony. To dobrze, że szef/szefowa nie
          aplikuje Ci za wielu informacji naraz. Gwarantuję, że trudno by Ci przyło
          przyswoić i opanować ich wykonywanie w ciągu krótkiego czasu. Stopniowo
          wdrożysz się we wszystko. Problem tylko w tym, że zazwyczaj nikt nie ma
          wystarczająco czasu na szkolenie nowych pracowników i służenie im pomocą,
          prawda?...
          • Gość: as Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: 83.168.106.* 03.04.06, 15:20
            a jakie sa zarobki na tym stanowisku ???
            ktos wyzej napisal 1400
            brutto to czy netto ???
            • Gość: moskwa Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: *.rene.com.pl 04.04.06, 21:43
              1400 - mowa o netto, więc nie jest tak źle..
              Ja też dorzucę tu kilka słów od siebie. Merytorycznie praca nie jest taka zła,
              choć na dłuższą metę monotonna jak mantra. Mnie najbardziej rozwala atmosfera w
              dziale admin. (bo operacyjny i SM w porządalu). Panuje MOBBING pełną gębą, jeśli
              czegoś nie zapamiętam od razu jest zjebka, że nie robię notatek, albo, że coś
              tam. Poza tym w 6-o osobowym składzie OM-ka trzyma sztamę z dwoma
              koleżaneczkami, tak więc jest jawny podział na MY i WY. Czasami nawet zostaje
              zwrócona uwaga, że rozmawiam z koleżanką zza biurka. OBŁĘD!!
              W dobie wysokiego bezrobocia i tak cieszę się, że mam tę pracę, ale ogólnie
              szału nie ma.
              Poza tym, nie ukrywam, że fatalna atmosfera rzutuje negatywnie na ogólną opinię
              mojego stanowiska pracy.
              Marzę sobie po cichu, że pewnego dnia, przy zamkniętych drzwiach OM-ka
              przeprowadzi rozmowę z każdą z nas- co jej i nam się nie podoba, jakie mamy
              uwagi i spostrzeżenia. Czyż życie wtedy nie byłoby prostsze? Jakie to banalne- a
              jak widać niemożliwe- przynajmniej u mnie w oddziale.
              Jak jest u Was? Macie tę swobodę ruchu, że możecie wyłożyć kierownikowi, co Wam
              leży na sercu?
              Oświećcie mnie,a może to ze mną jest coś nie tak, że wyobrażam sobie za wiele.
              Czekam na Wasze opinie:)
              • driada2 Re: Provident - odradzam pracę w administracji 05.04.06, 17:11
                > Marzę sobie po cichu, że pewnego dnia, przy zamkniętych drzwiach OM-ka
                > przeprowadzi rozmowę z każdą z nas- co jej i nam się nie podoba, jakie mamy
                > uwagi i spostrzeżenia

                na co liczysz? Na to, ze jak zarzucisz jej , ze stosuje mobbing, to grzecznie
                zmieni swoje zachowanie?
                Nie badz naiwna, co najwyzej bedziesz pierwsza do redukcji.
                • Gość: moskwa Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: *.rene.com.pl 05.04.06, 18:45
                  wcale nie jestem naiwna...
                  znam oddziały, gdzie takie rozwiązania są po prostu stosowane. kierownik
                  bierze pracownika na stronę i sobie gadają- to się nazywa "mieć otwarty umysł"..
                  Zwróć uwagę, że właśnie poprzez taki sposób myślenia jak Twój ludzie po prostu
                  godzą się na takie traktowanie.
                  Na razie biorę na wstrzymanie, bo pracuję póki co za krótko, żeby wylewnie dać
                  znać co mi się nie podoba. Ale wszystko do czasu... Zaznaczam, że nie mam na
                  myśli bicia piany i lecenia z gębą- liczę na spokojną wymianę uwag oraz
                  konstruktywną rozmowę opartą na logicznych argumentach.
                  A jeśli przełożony faktycznie jest profesjonalistą, to powinien chociażby
                  wysłuchać co mają do powiedzenia jego pracownicy- a co zrobi z takimi
                  informacjami, to już jest inna bajka.
                  driada2, ale tak szczerze, a Ty poddajesz się bez żadnego "ale" Twojemu
                  szefostwu? Nie sądzisz, że obrobina asertywności jest wręcz wskazana?
                  :-)
                  • driada2 Re: Provident - odradzam pracę w administracji 05.04.06, 19:54
                    > driada2, ale tak szczerze, a Ty poddajesz się bez żadnego "ale" Twojemu
                    > szefostwu? Nie sądzisz, że obrobina asertywności jest wręcz wskazana?

                    Pisalas o mobbingu w pracy- zrozumialam, ze szefowa cie szykanuje, upokarza,
                    zastrasza, pomniejsza twoje kompetencje- izoluje.
                    Myslisz, ze robi to nieswiadomie, czy tez z rozmyslem?
                    • driada2 Re: Provident - odradzam pracę w administracji 05.04.06, 20:19
                      > > driada2, ale tak szczerze, a Ty poddajesz się bez żadnego "ale" Twojemu
                      > > szefostwu? Nie sądzisz, że obrobina asertywności jest wręcz wskazana?

                      Tak- asertywnosc jest wskazana- ale w kontaktach z ludzmi na poziomie, o
                      odpowiedniej klasie i inteligencji. Z tego, co napisalas wnioskuje, ze twoja
                      szefowa jest pozbawiona tychze cech, sadzac po zagrywkach jakie stosuje
                      wzgledem pracownikow. Co jej powiesz? Weź mnie nie krytykuj przy ludziach,
                      traktuj rowno swoich pracownikow, nie tworz sztucznych podzialow, nie
                      upokarzaj? Jezeli ona oosbiscie kreuje takie stosunki w pracy- potraktuje to
                      jak atak na wlasna osobe.
                      IMO jedyne co mozesz zrobic, to wkupic sie w jej laski- i to wszytsko, albo
                      zmienic prace, jezeli spoosb traktowania ci nie odpowiada.
                      • Gość: moskwa Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: *.rene.com.pl 05.04.06, 22:19
                        Popieram w 100 %-
                        - albo się przyzwyczaję (czyt: wyluzuję :D)
                        - albo się wkupię (w co wątpię, bo lizodupstwo odpada)
                        - albo jak już stwierdzę, że mam wrzody i cała osiwiałam, to po prostu zwinę
                        wrotki i radośnie się pożegnam.

                        Rolą szefa jest zarządzać- i wszystko jasne, bo to nie podlega dyskusji. Nie
                        zmienia to jednak faktu, że wykorzystywanie swojego stanowiska jest chore i
                        rodzi MÓJ BUNT. Nie znoszę, gdy ktoś odnosi się do mnie tonem rozkazującym.

                        Już kilka postów wyżej ktoś napisał, że któryś z ROM-ów wyleciał za mobbing.
                        Takie zachowania należy tępić i głośno sie im sprzeciwiać- a przynajmniej
                        próbować. Bo potulnie skulić uszy po sobie jest najprościej. Osobiście uważam,
                        że nie można pozwolić dać się sprzedać w całości i bez względu na "trudne
                        czasy;)" należy zachować swoją tożsamość.
                        Pozdrawiam
              • Gość: olka Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 06.04.06, 19:52
                ja pracuje w tej firmie od niedawna, ale u mnie problem jest taki, że nie
                potrafie złapać kontaktu z osobami pracującymi tam już kilka lat...ja jestem
                nowa...ale atmosfera jest wporzadku, czasami tylko brakuje tej zufanej osoby...
                • Gość: moskwa Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: *.rene.com.pl 06.04.06, 20:23
                  bo tak prawdę powiedziawszy, tu jest tyle pracy, że po prostu nie ma czasu na
                  głębsze zawiązywanie znajomości. Bo żeby kogoś głębiej poznać, o trzeba
                  rozmawiać- a takich okoliczności za wiele nie ma.
                  Spoko, na szczęście starzy znajomi spoza nie nawlają :)
                  W pracy się pracuje, a bawi... poza pracą:)
          • Gość: f Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: 217.153.5.* 07.04.06, 15:36
            > Lista zadań, które wykonuje się w administracji jest bardzo długa i
            opanowanie
            > ich w całości każdej nowej osobie zajmuje sporo czasu.

            Faktycznie, lista zadan jest b. dluga i obszerna. Administracja zajmuje sie juz
            praktycznie wszystkim. Brakuje tylko zeby zaczeli clerkow na pozyczki i zbiorki
            wysylac...
      • Gość: "klerk" Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: *.rene.com.pl 23.04.06, 15:19
        ...... jak czytam, to aż za głowę się łapię.
        Ta praca to pomyłka. Osobiście jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów. Mobbing,
        kumoterstwo i brak poszanowania. Oddział prosperuje dobrze, gdy jest 100-u
        procentowa frekwencja pracowników i niczym niezmącony 5-o dniowy tryb pracy.
        Nie daj Bóg w poniedziałek czy wtorek wypadnie wolne typu święta czy przyszły
        weekend majowy, momentalnie zaczynają się robić zaległości, które trzeba
        odpracować nadgodzinami;// (u mnie prawie regularnie co tydzień).
        Chyba już czas zdecydować się na krok wyjazdu za chlebem na Zachód, bo mądrzy
        mówią, że praca jest- trzeba tylko poszukać. A i owszem JEST- tyle, że za 700
        netto miesięcznie. No i o czym tu dalej mówić?
        Reasumując.. ja również odradzam pracę w administracji Providentu.
        Jeśli nie macie jeszcze rodzin (i dzieci) to możecie się szarpać, bo przy tej
        pracy życia rodzinnego nie ma żadnego.
        • Gość: panda Re: Nadgodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 21:50
          A chociaż udaje się Wam odebrać nadgodziny? Są oddziały, gdzie nie wykazują
          nadgodzin i nie odbierają albo zabierają pracę do domu, żeby tylko udawać przed
          famem, że oddział się wyrabia ze wszystkim. Inaczej trzeba się nasłuchać
          nieprzyjemnych rzeczy -na przykład że nadgodziny to wina rzekomo nieefektywnej
          pracy.
          Jest tak jak mówisz - ilość pracowników jest optymalna pod warunkiem, że nie ma
          urlopów, zwolnień lekarskich i innych dodatkowych zajęć typu.... aktualizacje.
          • Gość: "klerk" Re: Nadgodziny IP: *.rene.com.pl 25.04.06, 18:29
            co do nadgodzin na szczęście są one skrupulatnie odnotowywane, udaje nam się je
            odbierać, ale rzadko w postaci pełnych dni (w celu np. przedłużenia weekendu,
            co wtedy miałoby sens), raczej później przychodzimy do pracy albo wcześniej
            wychodziny przed skończeniem dnia. W sumie nasz oddział administracji jest
            najlepszym w naszej dywizji, a OM faktycznie solidnie trzyma rękę na pulsie
            prosperowania oddziału.. Ale i tak mam jej już dość, bo czasem wydaje mi się,
            że w ogóle nie szanuje pracowników. Jestem zestresowana, siwieję i powtórzę, to
            co dwa posty wyżej- już rozglądam się za czymś innym.

            ps) a aktualizacje wspominam jako KOSZMAR, kupa nikomu niepotrzebnej roboty- a
            wszystko dla szeroko pojętych działań marketingowych...
          • Gość: "klerk" Re: Nadgodziny IP: *.rene.com.pl 25.04.06, 18:41
            ... i jeszcze jedno.
            Średnia wieku u nas oscyluje w granicach 30. lat (choć ja ją zaniżam) a moje
            koleżanki zachowują się jak stare, zramolałe urzędniczki.
            Jak złudna okazała się moja radość, że będę pracować w "młodym, dynamicznym
            zespole" - jak głosiła prasa w ogłoszeniu.
            Kopnąć towarzycho na rozruch, wrzucić dynamit i może by coś ruszyło. Ale
            obawaim się w tym składzie nawet dynamit by nie pomógł, nie ma szans...

            Apeluję do tych, którzy to czytają - otwierajcie sie na ludzi, bo...
            BIZNES TO LUDZIE buhahahahahhaha - u mnie w pracy jakoś tego nie widzę....
      • Gość: Gość Polna 11 Wwa Re: Provident - odradzam pracę w administracji IP: *.dynamic.vectranet.pl 22.07.14, 19:10
        Nie tylko w administracji panuje atmosfera jak w chińskiej fabryce na linii montażowej. Cały Provident tak operuje i stąd 2/3 zysków tej grupy kapitałowej generowana jest właśnie.... w Polsce. Jeżeli potrafisz pracować pod OGROMNĄ presją czasu i nie popełniasz najmniejszych błędów (za które od razu dostajesz karę dyscyplinarną) to Provident powita Cię z otwartymi ramionami po czym wyciśnie jak cytrynę.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka