Dodaj do ulubionych

Polacy w EU

01.12.02, 00:12
Dlaczego, zdaniem eurosceptykow, Polska sytuacja gospodarcza po rozszerzeniu
EU sie pogorszy?

Dotychczas gospodarki panstw, ktore wstapily do EU, ulegly poprawie. Czy
Polska bedzie wyjatkiem od reguly?

Sceptyczne opinie odbieram jako brak wiary w polskie spoleczenstwo. Skad
wasza pewnosc, ze polacy nie beda potrafili na takiej zmianie zyskac?

<<< Matt >>>
Obserwuj wątek
    • Gość: krzysztofsf Re: Polacy w EU IP: 213.155.166.* 01.12.02, 00:47
      matt23 napisał:

      > Dlaczego, zdaniem eurosceptykow, Polska sytuacja gospodarcza po rozszerzeniu
      > EU sie pogorszy?
      >
      > Dotychczas gospodarki panstw, ktore wstapily do EU, ulegly poprawie. Czy
      > Polska bedzie wyjatkiem od reguly?

      A odpowiedz mi w takim razie, dlaczego teraz, pracownik przyjmowany do duzej,
      prestizowej firmy, dostaje pensje o polowe nizsza, niz jego kolega, ktory
      przyjmowal sie do tej samej firmy na identyczny etat na przyklad 8 lat temu? A
      jesli jeszcze ten nowy pracownik ma nizsze kwalifikacje niz ten jego
      hipotetyczny kolega?...To roznica w pensji i warunkach zatrudnienia (zamiast
      etatu DG lub jakas umowa-zlecenie) znacznie gorszych.
      Jesli ten sam nowy pracownik chce poprawic swoja sytuacje materialna, to
      dowiaduje sie, ze musi znacznie podniesc swoje kwalifikcje, lub jeszce lepiej
      rozkrecic wlasny, dochodowy interes. I jakos jest to zrozumiale dla wiekszosci.

      Natomiast dlaczego ludzie, ktorzy pra do unii nie widza takich anlogii w skali
      makro, nie widza roznicy pomiedzy kryzysem i koniunktura? Ta Hiszpania, do
      ktorej nas probowano wciaz porownywac, miala juz na starcie znacznie lepsza
      gospodarke i byl okres koniuntury.

      W unii mielibysmy korzysci albo bedac silnym partnerem, albo
      bedac "cywilizowanym" gospodarczo w trybie przyspieszonym przez programy
      pomocowe i ulgi. Oba warianty nie przeszly. To po co ?

      >
      > Sceptyczne opinie odbieram jako brak wiary w polskie spoleczenstwo. Skad
      > wasza pewnosc, ze polacy nie beda potrafili na takiej zmianie zyskac?

      Kto? politycy i ich potomstwo na pewno zyskaja.
      Natomiast, ja bardzo wierze w polskie spoleczenstwo. Uwazam, ze w koncu dojdzie
      do realizacji programu gospodarczego, zwiazanego z duzymi wyzyczenaimi,
      odrzuceniem nadmiernej fiskalizacji i rezygnacja niestety z nadmiernej
      socjalizacji panstwa ( Cholera pierwszy raz od 3 lat probowalem isc do lekarza
      za ktorego tyle lat place w podatkach....g***o, znowu pieprznalem to w cholere
      i musilem prywatnie).

      > <<< Matt >>>

      A teraz Ty powiedz, dlaczego sytuacje po wstapieniu do unii ma sie polepszyc?


      Krzysztof
      • matt23 Re: Polacy w EU 02.12.02, 19:57
        Jesli chodzi o zmiany na rynku pracy to jest to naturalny proces wystepujacy na
        calym swiecie. No comment.

        > W unii mielibysmy korzysci albo bedac silnym partnerem, albo
        > bedac "cywilizowanym" gospodarczo w trybie przyspieszonym przez programy
        > pomocowe i ulgi. Oba warianty nie przeszly. To po co ?

        W jaki sposob i kiedy Polska mogla by dogonic panstwa pietnastki? Jesli chodzi
        o "cywilizowana" gospodarke to partia chcaca przeprowadzic takie zmiany w
        Polsce stracila by natychmiast popularnosc i wladze. Takie zmiany sa oczywiscie
        mozliwe lecz zbyt radykalne dla naszego spoleczenstwa.

        > A teraz Ty powiedz, dlaczego sytuacje po wstapieniu do unii ma sie polepszyc?

        Jezeli dobrze rozumiem to wedlug Ciebie po wstapienu do Unii zyskaja tylko
        politycy i ich rodziny? To jest prawda. Jedni beda pracowac w Brukseli inni
        zyskaja na popularnosci w Polsce.
        Wlasciwie odwrociles nieco moje pytanie, a wiec je ponawiam: skad pewnosc, ze
        polacy nie beda potrafili wykorzystac tej zmiany sytuacji gospodarczej.

        <<< Matt >>>
    • kimmjiki Re: Polacy w EU 01.12.02, 00:50
      A bo my jestesmy glupsi - tak im sie pewnie wydaje. Glupsi od Irlandczykow czy
      Portugalczykow, glupsi od Hiszpanow, Szwedow, Dunczykow, Grekow i calej reszty.
      To nic, ze im Unia wyszla na dobre - my jestesmy gorsi, damy sie wykupic i
      zdominowac gospodarczo, zostaniemy parobkami Europy i czlonkiem drugiej
      kategorii. To niewazne, co bedzie, jesli nie wejdziemy do UE - nawet jesli
      okaze sie, ze zwolennicy integracji mieli racje, to nic nie szkodzi, bo bedac
      poza Unia nie bedziemy sie porownywac z Niemcami czy Wielka Brytania, tylko z
      Bialorusia, Ukraina i Moldawia - a na tym tle to dopiero nasza duma narodowa
      bedzie mogla sie rozwijac, podobnie jak kompleks nizszosci wobec Zachodu - juz
      teraz calkiem spory i ciagle podsycany przez roznych Rydzykow i Lepperow...
    • Gość: Smik Wawelski Re: Polacy w EU IP: *.client.attbi.com 01.12.02, 00:58
      matt23 napisał:

      > Dlaczego, zdaniem eurosceptykow, Polska sytuacja gospodarcza po rozszerzeniu
      > EU sie pogorszy?
      >
      > Dotychczas gospodarki panstw, ktore wstapily do EU, ulegly poprawie. Czy
      > Polska bedzie wyjatkiem od reguly?

      1. Nie wiem, jak tam eurosceptycy. Ja jestem europrzeciwnikiem. Uważam, że sytuacja nie pogorszy się,
      ale i nie polepszy. A przeciw jestem dlatego, że chcę, żeby się polepszyła. Bez Unii jest nadzieja, że
      Polacy wybiorą kiedyś rząd, który przeprowadzi radykalne reformy i zaprowadzi ustrój taki, jaki miały
      państwa obecnie zamożne wtedy, kiedy były na dorobku. Biedak nie dorobi się małpując zamożnego
      rentiera, któy nie zarabia, tylko żyje z tego, co zarobił kiedyś. A Unia to właśnie klub rentierów, z
      regulacjami prawnymi, które mają zapobiegać temu, żeby ktoś wychylił się nad resztę i zbudował
      naprawdę sprawną gospodarkę. Tak więc: chcielibyśmy znieść VAT? Nie ma tak dobrze, w Unii
      obowiązuje minimalna stawka. Akcyza na nośniki energii? Nie ma tak dobrze, nie może być w EU tak,
      żeby ktoś produkował za tanio. Ustawodawstwo socjalne, kwoty, kontyngenty (jak za komuny). Nie ma tu
      miejsca na przedsiębiorczość, dynamizm i radykalny rozwój, jakiego Polsce potrzeba, a jaki stał się na
      przykład udziałem Meksyku, po wejściu w życie umów o północnoamerykańskiej sferze wolnego handlu.

      2. Poprawa u innych. Irlandia wynegocjowała niższe podatki. Nie widzę, żeby nasi negocjatorzy się o to
      starali. Takie kraje, jak Grecja, Hiszpania, Portugalia nie wstępowały do UE. UE jest tworem względnie
      nowym, znacznie mocniej zsocjalizowanym niż poprzedniczki (Europejska Wspólnota Węgla i Stali,
      EWG).

      > Sceptyczne opinie odbieram jako brak wiary w polskie spoleczenstwo. Skad
      > wasza pewnosc, ze polacy nie beda potrafili na takiej zmianie zyskac?

      Jaki miałby być mechanizm zyskiwania? Ja znam jeden: wolny handel, konkurencja, wolność
      inwestowania, niskie tzw. bariery wejścia na rynek. EU realizuje pryncypia całkiem przeciwne (ma swoje
      racje, ale to nie nasze racje).
      S.W.
      • Gość: , Re: Polacy w EU IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 05.12.02, 16:10
        "Ja jestem europrzeciwnikiem. Uważam, że sytuacja nie pogorszy się,
        ale i nie polepszy. A przeciw jestem dlatego, że chcę, żeby się polepszyła."

        O rany!!!
        A ja przegapilem taka wypowiedz.
        To ty jestes optymista.
        OPTYMISTA.
        "Sytuacja sie nie pogorszy."
        Pozdrawiam serdecznie. Tez chcialbym byc takim optymista. Ilez mniej zmartwien.
      • Gość: PABLO Re: Polacy w EU IP: *.kamir.com.pl 05.12.02, 17:22
        Do wypowiedzi Smika (smoka, Smyka) Wawelskiego dorzuce ze
        tak czesto przywolywana Hiszpania miala do pierwszego
        roku 100% poziomu doplat do rolnictwa + mozliwosc
        wprowadzenia cel gdyby byly jakies problemy.
        Gdybysmy mieli takie warunki to trudno byloby rolnikow
        odciagnac od unii choc to i tak byloby dla Polski zgubne
        w tym sensie w jakim ktos napisal tu o klubie rentierow.
        Unii nalezy powiedziec nie ze wzgledow ideologicznych ale
        rozumialbym rolnikow pracych do unii na warunkach
        Hiszpanii i trudno by mi bylo ich przekonac ze to ma
        krotkie nogi. Ale mowic UE tak na zaproponowane warunki
        to absolutne oszolomstwo.
    • wienczyslaw brak wiary w polskie spoleczenstwo 05.12.02, 17:47
      matt23 napisał:

      >
      > Sceptyczne opinie odbieram jako brak wiary w polskie spoleczenstwo. Skad
      > wasza pewnosc, ze polacy nie beda potrafili na takiej zmianie zyskac?


      Ja jako brak wiary w polskie spoleczenstwo odbieram poglad ze moze nam sie
      poprawic jedynie jezeli wstapimy do UE. A jak nie: to brud, smrod, mogila,
      Bialorus i biale niedzwiedzie.

      Jak do tej pory w UE nie bylismy i co? Nic sie w latach 90-ych nie zmienilo?

      Pamietaj ze UE to klub bogatych, z przepisami (BHP, ekolo, socjal) dla
      bogatych. Nam potrzeba norm dla panstw na dorobku.

      Najciekawsza mysla na jaka natrafilem bodaj na tym forum byla taka ze wedlug
      rosnacej grupy ekonomistow w UE nie tyle nastepuje konwergencja stopnia
      zamoznosci co konwergencja stopy wzrostu PKB. A wiesz co to by oznaczalo dla
      Polski?

      Wieniek
      • Gość: PABLO Brawo Wieniek! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.02, 23:03
        I tu jest pies pogrzebany! Nie ma mowy o dogonieniu unii gdyż będziemy rozwijać
        lub pozostawać w stagnacji na takim poziomie jak unia, ot i wszystko tyle że u
        nas będzie to stagnacja na niskim poziomie rozwoju. Wzrosy PKB an poziomie 1,5
        2% jest dla Niemiec Francji ok, dla Polski to katastrofa!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka