kotek6662
28.03.06, 15:57
Jako studentka chciałam dorobić sobie pracując jako kelnerka poszłam więc na
rozmowę do pubo-kawiarni gdzie właśnie potrzebowano kelnerek-studentek,
miejsce lokalu nie było w szczególnym miejscu które mogloby przyciagnąć
zagraniczniaków ale chyba takie bylo założenie pracodawcy, bo wymagał:
-języki obce - ja na to że znam niemiecki i angielski komunikatywnie - za
słabo trzeba znać biegle
-doświadczenie - nie mam - oj to niedobrze musi byc doświadczenie
-dyspozycyjność - mam zajecia 2 razy w tygodniu od 8 do 12 - zbyt mała
dyspozycyjność
dodam że facet płacił 3 zł za godz
Niewiele później poszukiwałam pracy w Anglii - hotel, i oto co powiedział mój
angielski pracodawca
-twój angielski jest wystarczający żeby pracować jako kelnerka
-doświadczenie nabędziesz w trakcie pracy
-jeśli chcesz chodzic do szkoly to powiedz mi jakie dni chcesz mieć wolne
dostosujemy grafik
Płacił 5 f na godz dał zakwaterowanie i wyżywienie, a po niedłuigim czasie
podwyżkę.
Skomentujcie sami