Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    umowa na zastępstwo a ciąża

    03.04.06, 15:19
    Art. 177, paragraf 3 - wszyscy to oczywiście znamy. Umowa zawarta na czas
    określony zostaje przedłużona do dnia porodu. Super. Ale niestety dalej -
    paragraf 3 p.1: Przepisu z paragrafu 3 nie stosuje się do umowy o pracę na
    czas określony zawartej w celu zastępstwa pracownika.
    To niestety mój przypadek...:-((( Uczę w szkole, mam zawartą umowę na
    zastępstwo do 30 sierpnia. Rodzę w listopadzie, a to niestety oznacza, że od
    września jestem bez pracy - bo nie sadzę, żeby znalazł się na tyle
    ekscentryczny dyrektor, który zatrudniłby nauczycielką w zaawansowanej ciąży.
    Moje pytanie jest takie: czy jestem kompletnie ugotowana, czy też mam jeszcze
    jakieś pole manewru? Tzn, czy istnieje taka szansa, że np. mogłabym pójść tuż
    przed końcem roku szkolnego na zwolnienie, ciągnąć je przez całe wakacje i
    potem dalej od września? Czy to oznaczałoby, że ZUS we wrześniu, październiku
    i listopadzie jeszcze by mi zapłacił?
    Czy mogłabym wtedy dostawać
    macierzyński i - to dla mnie najważniejsze! - mieć to wliczane do lat pracy?
    Pomóżcie, proszę. Jestem naprawdę mocno podłamana - czuję się jak obywatel
    drugiej kategorii:-(((
    Pozdrawiam
    kocurek_bury
    Obserwuj wątek
      • kulka_szczescia dlaczego nikt nie zatrudnia młodych kobiet? 03.04.06, 16:15
        No nie wiedziałam, że ja , matka dwójki dzieci zadam takie pytanie i na nie
        odpowiem :

        DLATEGO.

        Bo kombinacje, zwonienia lekarskie, a niech się dyrektor martwi kogo na jej
        miejsce zatrudnić - to jego problem. Hasła typu: obywatel drugiej katerorii,
        obejrzane paragrafy.... szkoda, że to wszystko PO FAKCIE. Jak kobieta chce mieć
        dzieci to fajnie, żeby je miała na własny rachunek a nie rachunek pracodawcy.

        Wybaczcie, ale po przeczytaniu wątku o kłopotach z zatrudnianiem młodych kobiet
        znalazłam odpowiedź.
        • kocurek_bury Re: dlaczego nikt nie zatrudnia młodych kobiet? 03.04.06, 16:49
          Natomiast ja wiem, dlaczego mam w szkole problemy z dziećmi.
          Otóż dlatego, że nie czytają DOKŁADNIE. I jak widać, pozostaje im to nawet, gdy
          już dorosną.
          Zatem (dokładnie tak, jak w klasie:-) Powtarzam powoli, głośno i wyraźnie, to
          co napisałam, kapitalikami podkreślając to, czego nie zauważyłaś:
          "Tzn, czy istnieje taka szansa, że np. mogłabym pójść TUŻ PRZED KOŃCEM ROKU
          SZKOLNEGO na zwolnienie, ciągnąć je przez całe wakacje i
          potem dalej od września? Czy to oznaczałoby, że ZUS we wrześniu, październiku
          i listopadzie jeszcze by mi zapłacił? Czy mogłabym wtedy dostawać
          macierzyński i - to dla mnie najważniejsze! - mieć to wliczane do lat pracy?
          Naprawdę uważasz, że pójście na zwolnienie kilka dni przed zakończeniem roku
          szkolnego, kiedy oceny juz dawno są wystawione (wystawia się je dwa tygodnie
          przed zakończeniem nauki) i lekcje są już w miarę luźne, to taki wielki
          problem? Aha, może nie orientujesz się, ale w wakacje nauczyciele nie pracują i
          w tym okresie dyrektor nie będzie się martwił, kogo na moje miejsce zatrudnić.
          Czy ja chcę mieć dzieci NA RACHUNEK szkoły? Moje pójście na zwolnienie de facto
          nawet by się szkole opłaciło - za drugi miesiąc wakacji zapłaciłby już ZUS, a
          nie szkoła.
          Twoje oburzenie, ironia i sarkazm są trochę nie na miejscu. Chciałaś mnie
          dotknąć? Udało Ci się.
          :-(

          • kulka_szczescia Re: dlaczego nikt nie zatrudnia młodych kobiet? 03.04.06, 17:27
            Czytanie bez zrozumienia to betka.

            Ciekawe kto zapłaci za Twoje zwolnienie lekarskie?
            ZUS - czyli nikt - czyli społeczeństwo

            Ciekawe czy dyrektor tak bez żadnego problemu znajdzie kogoś na Towje miejsce?

            Co ma do tego "obywatel drugiej kategorii"? Czy Dyrektor/Zus jest ojcem
            dziecka ?
            • kocurek_bury Re: dlaczego nikt nie zatrudnia młodych kobiet? 03.04.06, 17:33
              nie, czytanie bez zrozumienia to nie betka.
              Piszesz:Ciekawe czy dyrektor tak bez żadnego problemu znajdzie kogoś na Towje
              miejsce? Zatem powiedz mi, co Ty właściwie masz na myśli? Na jakie moje
              miejsce??? Ja od września NIE MAM pracy, bo umowę mam do końca wakacji. Gdybys
              przeczytała mój post DOKŁADNIE, to byś to zrozumiała.
              Boże, ja już naprawdę nie mam siły. Dzieciom tłumacz wszystko tysiąc razy, ok.
              Ale dorosłym???
              • kulka_szczescia Re: dlaczego nikt nie zatrudnia młodych kobiet? 03.04.06, 17:34
                bo nie sadzę, żeby znalazł się na tyle
                ekscentryczny dyrektor, który zatrudniłby nauczycielką w zaawansowanej ciąży.



                Pewnie nie miałby problemu, gdyby jej się figura nie popsuła... :)
          • kulka_szczescia Re: dlaczego nikt nie zatrudnia młodych kobiet? 03.04.06, 17:33
            Aha, może nie orientujesz się, ale w wakacje nauczyciele nie pracują i
            >
            > w tym okresie dyrektor nie będzie się martwił, kogo na moje miejsce zatrudnić.


            A ja myślałam, że nauczyciele dostają PENSJĘ w wakacje.... hm.... a ZUS to się
            z kosmosu bierze...i ten macieżyński potem to też z kosmosu....suuuper. Załóż
            prywatną szkołę to będziesz wiedziała o czym mówię - sama zatrudniaj takie
            panie, co to uważają, że dyrektor nie będzie miał problemu - jasne, tylko we
            wrześniu ktoś musi dzieci uczyć =- wtedy kiedy Ty będziesz się zajmowała swoim
            dzieckiem za państwowe pieniądze.

            BTW - no tak jako matka 2 dzieci już wiem dlaczego nie ma połowy nauczycieli na
            3 tygodnie przed końcem roku - przecież oceny wystawione....jasne... tylko ja
            wtedy muszę płacić za opiekunkę.... no ale to juz mój probelm.

            Ta logika .....
            • kocurek_bury Re: dlaczego nikt nie zatrudnia młodych kobiet? 03.04.06, 17:35
              kulka, patrz mój post wyżej, ten z godziny 17:33, bo nie chce mi się powtarzać.
        • Gość: Chomik Re: dlaczego nikt nie zatrudnia młodych kobiet? IP: *.lama.pl 03.04.06, 16:55
          poza tym, jakkolwiek niemodnie by to nie brzmialo, nasz gatunek ludzki naprawde
          rozmnarza sie poprzez rodzenie dzieci, i tak juz bedzie na wieki, chyba ze
          niektore poglady doprowadzą do tego ze homo sapiens wyginie, to i problem ciazy
          w pracy wyginie. amen.
      • Gość: madzia Mysle ze... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.04.06, 17:39
        Przepisu z paragrafu 3 nie stosuje się do umowy o pracę na
        czas określony zawartej w celu zastępstwa pracownika.
        W Twoim przypadku nie mozesz liczyc na macierzynski, ale zastanowilabym sie
        nad zasilkiem chorobowym, pamietaj ze jezeli by ci przyslugiwal, to masz 14 dni
        na to zeby zachorowac po ustaniu zatrudnienia!!!!
        Najlepiej dopytaj sie w zusie w wydziale zasilkow, mysle ze przysluguje Ci bo
        bylas zatrudniona na umowe o prace.
        Powodzenia
        • kocurek_bury Re: Mysle ze... 03.04.06, 18:00
          dziękuję.
          miło, że ktoś tu jeszcze jest... oprócz tych mało sympatycznych - i mało,
          niestety, kumatych:-D
          pozdrawiam
          kocurek_bury
          • kulka_szczescia Re: Mysle ze... 03.04.06, 20:37
            będę bardziej kumata jak mi ktoś przyjdzie i da kasę. Tak jak Ty to planujesz .
            I jeszcze uczysz dzieci.... i nie masz moralnego oporu przed wyłudzaniem
            świadczenia z ZUS ?

            Nie można byc "troche moralnym" tak jak nie można być "trochę w ciąży" -
            powinnaś o tym wiedzieć szczególnie teraz.
            Jeśli będziesz się źle czuła - OK - ale nawet na początku ( matematyka się
            kłania) chcesz naciągać ZUS - i nas wszystkich - tych miłych i tych mniej
            miłych, słoneczko.
            • waczekaj Re: Mysle ze... 04.04.06, 01:49
              Teraz są trudne czasy. Niby jest równoprawnienie, a są osoby zatrudnione na
              umowę o pracę na czas nieokreślony i inne, które za szczęście uważają
              znalezienie dorywczej pracy. Problem młodych kobiet powinien być jednak inaczej
              rozwiązany, becikowe niewiele pomoże.
          • waczekaj Re: Mysle ze... 04.04.06, 01:43
            W opisanej sytuacji nie nastąpi przedłużenie umowy o pracę do czasu porodu,
            chyba że dyrekcja szkoły wykazałaby dużo dobrej woli i przedłużyła umowę o
            pracę na dalszy okres. Jeżeli zwolnienie lekarskie rozpoczniesz jeszcze w
            czasie trwania umowy o pracę, to zasiłek chorobowy będziesz mogła otrzymywać do
            dnia porodu, ale nie nabędziesz prawa do zasiłku macierzyńskiego. Pozostanie
            rejestracja w urzędzie pracy i ewentualnie zasiłek dla bezrobotnych, jeżeli
            przepracujesz 365 dni w ostatnich 18 miesiącach przed rejestracją.
            A może udałoby Ci się zawrzeć umowę zlecenie na ostatnie miesiące ciąży? Jeżeli
            poród nastąpiłby w czasie trwania umowy zlecenie, to miałabyś prawo do zasiłku
            macierzyńskiego. Jeżeli przerwa między umową o pracę a umową zleceniem nie
            przekroczy 30 dni, to bez okresu wyczekiwania nabyłabyś prawo do zasiłku
            chorobowego z tytułu umowy zlecenia.
      • Gość: kasia Re: umowa na zastępstwo a ciąża IP: *.ghnet.pl 04.04.06, 08:31
        Zgadzam się z Kulką - branie zwolnienia chorobowego w ciąży, kiedy NIE JEST SIĘ CHORYM jest wyłudzeniem i trzeba nazwać rzecz po imieniu. To naciągactwo. I tyle. A co do obywateli drugiej kategorii - płacę za siebie składkę ZUS, nie mam prawa do wychowawczego, ani do płatnych zwolnień chorobowych na dziecko, więc to chyba raczej ja jestem obywatelką drugiej kategorii. Bardzo mnie "cieszy" przy tym, że z mojego ZUS zapłacą zasiłek takim naciagaczkom jak Kocurek Bury!!! K.
        • Gość: katia Re: umowa na zastępstwo a ciąża IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.04.06, 08:56
          wkurzaja mnie takie panny i ich podejscie do zycia na zasadzie "bo mi sie
          nalezy" - skoro masz umowe na zastepstwo, to Ci sie nalezy tylko ta umowa, a
          nie dodatkowe ZUSy, swiadczenia, dodatki itp. Najlatwiej jest wyciagnac reke i
          czekac zamiast brac za siebie odpowiedzialnosc. Na szczescie niedlugo stad
          wyjezdzam i na takie cwaniary nie beda marnowane moje skladki.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka