jedza1
19.12.02, 14:05
Ludzie ratunku!! Zrzucili mi do pracy dupka!!! Totalny spadochroniarz,
zrzucony z gabinetu prezesa, bufon, dupek, zarozumiały gnojek, gówniarz bez
doswiadczenia. Wmądrza się na tematy, na które nie ma pojęcia, wszystko sobie
załatwia przez prezesa, raaaany wk...wia mnie nawet sposób w jaki pije kawę
(odgiety mały paluszek) ratunku, ja tu dłużej nie wytrzymam. Wyobraźcie sobie
ze on nawet komentuje moje prywatne rozmowy, ktore podslucha, bierze sobie
rzeczy z mojego biurka, bo uwaza je za wspolne, spoznia sie codziennie "bo
jakos nie ma sily wstac" i wszystko uchodzi mu plazem.
jak sobie z takim poradzic. Jak kaze mu sp...dalac to poleci do prezesa a ja
nie moge nawet na niego patrzec. Przeciez sie nie zwolnie i tak pracowalam
pol roku za darmo zeby mnie tylko tu przyjeli a teraz....