Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wrocław ściąga polskich pracowników z... Anglii

      • Gość: LOGIK ALE BZDURA IP: *.chello.pl 26.04.06, 22:49
        LUDZIE, GW JAK ZWYKLE SZUKA SENSACJI I UPODABNIA SIE DO FAKTU. WE WROC NIE MA
        PRACY I NIE BEDZIE NA TYLE BY SCIAGAC LUDZI Z ZACHODU. KTO NIE WIEZY NIECH
        POPYTA SIE WSROD STODENTOW EKONOMII, UNIWERKU, POLITECH, NIE MOWIAC O TYCH
        WSZYSTKICH WYZSZYCH SZKOLACH.
        PRAWDA ZE BUDUJA FABRYKI, ALE TAM POTZREBUJA SILY ROBOCZEJ NA TASMY. MAM
        ZNAJOMYCH Z MGR. KTORZY NIE MOGA ZNALESC PRACY WE WROC. TU DALEJ RZADZA UKLADY,
        LICZY SIE SZCZESCIE I 10 LAT DOSWIADCZENIA, A SKAD JE WZIASC? Z KELNEROWANIA W
        ANGLI ???
      • Gość: zdziwiona Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: 64.192.63.* 26.04.06, 22:58
        chyba miesiecznie!!!!!! ja zarabialam tyle miesiecznie . Nikt tyle za tydzien
        nie wezmie a jesli gdzies jesnak tak placi to dajcie mi namiary gsdzie to jest
        na to rzucam studia i prace tutaj i jade, wkoncu nie wszedzie zarobi sie ok 20
        tys. miesiecznie:))))
      • Gość: LOGIK podajcie nazwy firm i rodz. stanowisk bo,,, IP: *.chello.pl 26.04.06, 22:58
        Prosze o podanie nazw firm, ktore tu inwestuja i bedzie tak różowo. Moze sie
        myle ale będa budowane fabryki: monitory, komponenty dla roznych branzy,
        montownie. A z tego wynika ze potrzeba bedzie tylko robotnikow, a nie
        specjalistow z wyz. wyksztalceniem! A kadra zarzadazjaca jak znam zycie bedzie
        z Warszawki i Dalekiego wschodu. Czy sie mylę ?
      • Gość: Vers Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: 84.13.65.* 26.04.06, 23:15
        autor się pomylił... to raczej miesięcznie a nie tygodniowo
      • Gość: janzap Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 26.04.06, 23:16
        jestem programista i operatorem pracuje w londynskiej firmie chetnie wroce do
        kraju ale za ludzkie traktowanie i płace, proszę o propozycje janzap@wp.pl
      • melich.m Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 26.04.06, 23:33
        gorszej bzdury nieslyszalem. ja pracoje na kuchni w dobrym hotelu i
        mam 1100£. miesiecznie. dajcie namiery na ten zmywak to sie
        przekwalifikoje
      • Gość: marce Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: 82.112.147.* 27.04.06, 00:09
        od 3ch lat mieszkam na Jersey, wyspie na kanale La manche, z czego 2,5 roku
        pracuje w restauracji.
        kitchen porter na zmywaku zarabia 5,08 funta na godzine, w ciagu tygodnia
        pracuje NAWYZEJ 50 godzin (w pelni sezonu), w najlepszym wypadku zarobi wiec
        240 funtow - podatek).
        powyzszy artykul jest nierzetelny i utrzymany w dosyc absurdalnym tonie.
        pozdrawiam wszystkich.

        p.s.
        zaluje, ze nie zostalam murarzem (murarka?) ;-)
      • Gość: druid Zmarnowane pieniadze! IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 27.04.06, 00:39
        Pewnie ktos z wladz Wrocka ma znajomego w agencji promocyjnej, ktora poprowadzi
        ta akcje, a kasa podziela se po polowie.

        Bo nie widze zadnego logicznego powodu, aby w taki sposob marnowac kase na akcje
        w Londynie i Dublinie, skoro w pozostalych czesciach kraju wysokie bezrobocie.

        Jezeli duza firma chce zatrodnic specjaliste, to wynajmuje do tego zawodowych
        head hunterow, a nie liczy na to ze jakies miasto wywali miliony na promocje
        siebie jako rynku pracy.

        Jezeli natomiast zalezy im na robotnikach - to tych w Polsce jest multum. I na
        pewno latwiej bedzie pozyskac bezrobotnego z innej czesci kraju niz ludzi
        pracujacych za kilkakrotnie wieksze wynagrodzenie za granica.

        Tak czy inaczej akcja poroniona - wiec albo mamy do czynienia z idiotami we
        wladzach miasta, albo chodzi o zwykly przekret i podzial kasy z budzetu.
      • Gość: doman slow kilka od tego co wyjechal i nie wroci.. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 27.04.06, 00:41
        Mieszkam w Irlandii Polnocnej od 9 miesiecy. Jest to terytorium Wielkiej
        Brytanii. Ostatnio bylem w Polsce i porownywalem ceny. Ceny wcale sie az tak
        drastycznie nie roznia. Faktycznie w duzych aglomeracjach jest drozej, w
        mniejszych, taniej, ale ogolnie ceny NAPRAWDE sie tak bardzo nie roznia. Place
        natomiast kosmicznie. Chce tez wskazac pare innych pozytywow. W urzedach
        spotykam sie z wszelka mozliwa pomoca, wlaczjac w to wypelnianie formularzy za
        mnie przez urzednikow, Panstwo za urodzenie dziecka wyplaca pieniadze
        niewyobrazalne (nie jakies smieszne becikowe). Kazdy, kto ma problemy z oplatami
        za dom i ma na utrzymaniu rodzine moze liczyc na daleko idaca pomoc Panstwa.
        Kazdy jest traktowany powaznie, naprawde serio wszedzie, a nie jak w Polsce -
        jak nie spelna rozumu. Mnie sie takie cos podoba. Jestem wysoko wykwalifikowanym
        specjalista w branzy informatycznej. Wyjechalem z Polski choc nadal prowadze w
        niej firme. Ale firme wkrotce zamkne, bo zarabiam w Irlandii krocie i nie chce
        karmic kolejnych politykow, ktorzy nie potrafia zrobic dla swojego kraju nic.
        Kto mi zaplaci chociazby glupie 6000 zl za prace jako administrator sieci we
        Wroclawiu? Wiem, ze w Polsce sa to bardzo duze pieniadze, tutaj jest to
        wynagrodzenie za zwykla fizyczna prace. Nie wierze juz w poprawe sytuacji w tym
        kraju. Mam 32 lata i nie moge czekac na spelnienie kolejnych obietnic bez
        pokrycia. Smiac mi sie chce z ludzi, ktorzy mysla, ze jak ktos otworzy dla nas
        rynki pracy, to bezrobocie zniknie. Nic podobnego, wyjada specjalisci a
        pociotkowie i nieudacznicy nadal beda zyli tak jak zyja, zajmujac miejsca pracy
        ludzi z kwalifikacjami. Mam tez w Polsce rodzine, ktora tutaj sciagne, bo nie
        widze dla niej szans rozwoju, raczej tylko destrukcji. Sam klimat w pracy,
        zreszta sami wiecie. A co dopiero wynagrodzenia, poziom nauczania niedostosowany
        do rzeczywistosci, wiele by wymieniac. Niech sobie i Rumuni pracuja w tej Polsce
        skoro ja tez musialem wyjechac za chlebem. I tylko przykro mi, ze tak zostalem
        zalatwiony przez moja ojczyzne, no ale coz, oto Polska wlasnie. Nie chce nikogo
        obrazac, chcialem wymienic pare faktow, na ktore osoby mieszkajace w Polsce,
        raczej nie znajda stosownej riposty, bo chociaz wedlug mnie Polska stoi wyzej
        pod wzgledem technologicznym (przynajmniej pod wzgledem rozwoju informatycznego)
        niz Irlandia Polnocna (!!!), to rozwoj spoleczny i polityczny w ojczyznie lezy.
        Tyle.
      • Gość: x Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.p.lodz.pl 27.04.06, 01:05
        chyba 800p na miesiac ;) to i tak ch.. a nie pieniadz w angli
      • Gość: zs21 Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.system.szczecin.pl 27.04.06, 01:20
        Szkoda, ze Szczecin ciagle bezradny
      • Gość: Gonia Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.cable.ubr03.dals.blueyonder.co.uk 27.04.06, 01:43
        to gruba przesada!!!!!ktora powinna byc podzielona przez cztery :):)
        • tomek854 Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 27.04.06, 02:05
          A mi sie najbardziej podoba, ze byla bardzo ciekawa dyskusja na forum wrocław, ale od kiedy przenieśli artykuł na stronę główną adminowi "się wykasowało" i ta już wystartowała od nowa...
          • Gość: Ranger z L.Angeles Wroclaw kampania tereny zielone itd IP: *.vnnyca.adelphia.net 27.04.06, 06:02
            Tak naprawde to nie wiem o co chodzi wladzom Wroclawia.

            Chca sciagac pracownikow z Anglii? Czy ktos kto ma dobra prace w Krolestwie
            wroci do Polski, do chamskich , polskich managerow, do niepewnosci, do
            dziurawych drog?
            Do tej oblednej mentalnosci? Polacy w Wlk. Brytanii , czy w Irlandii, maja
            tanie loty do Polski, moga praktycznie spedzac swieta w w domu kiedy chca, wiec
            tesknota za Krajem odpada...
            Ja pracuje w sredniej wielkosci firmie finasowej w Californii, zarabiam ponad
            40 tys $. rocznie. Moja zona drugie tyle. Jestem tu ok 4 lat. Czym mnie wladze
            Wrocalawia przyciagna?
            Owszem sa minusy. Bede mial zawsze polski akcent. Nie bede w stanie nigdy tak
            pozartowac jak w Polsce - czyzby w Anglii slyszeli o 4 pancernych? Lub o Stawce
            wiekszej niz zycie..lub o Pazurze i Lindzie? Czy o Budce Suflera? Perfekcie,
            Lady Punk, Maanamie... itd, etc.
            Zawsze bedziecie mieli akcent, a wsrod Anglikow prawdziwych przyjaciol niezbyt
            wielu.
            Mozecie liczyc tylko na Polonie. I tez srednio...
            Ale ja mimo wszystko wole miec akcent, niz zyc w kraju pernamentego bezrobocia,
            zlodziejstwa, korupcji i balaganu.
            Wole jedzic swietnym samochodem na weekend na wycieczki, bo w zasiegu reki mam
            Pacyfik, pustynie, gory. Wyjscie na dobry obiad z zona , tez nie jest zadnym
            problemem, a w sklepie nikt nie wali mnie wozkiem po nogach.
            A ze sie teskni za domem, tak teskni sie, ale chcialbym , zeby to byl normalny
            Kraj.

            Co do Wroclawia, ja jestem Wroclawianinem, wiec jest to miasto bardzo zielone:
            Parkow jest calkiem sporo sa to:Grabiszynski, Szczytnicki, Poludniowy i inne
            mniejsze. Jest przepiekny Ostrow Tumski, stare ZOO, przepiekny Rynek (Spiz - o
            yes :-), Hala Ludowa i ogrod japonski. Wroclaw sie rozwija i jest coraz
            piekniejszy. Kiedys byl jednym z najwazniejszych miast w Niemczech. Przez lata
            komuny zostal kompletnie zaniedbany i rozwija sie dopiero teraz. Przeciez
            kiedys Breslau byl jednym z najwazniejszych mast Niemiec. Za czasow komuny
            olano go zupelnie, w latach 45-50 wywozono do warszawki nawet krzesla z
            tutejszego Uniwerku.
            Poza tym z Wroclawia jest tylko 1,5 godziny na narty do Szklarskiej Poreby,
            Karpacza czy Zielenca i 4 godziny do Pragi. Drogi paskudne, tia jak RP. -
            wszedzie. I jednej rzeczy nie cierpie we Wrocku- goracage lata, ale moze ktos
            lubi lagodne zimy?

            Moim zdaniem najladniejszym miastem w Posce jest Krakow, potem
            Trojmiasto..Wroclaw, Poznan ma paskudy Rynek, ale za to swietne polozenie jak
            ktos kocha jeziora... Warszawa, brr, gdyby nie kasa, .to by polowy z Was tam
            nie bylo...prawda?

            Zycze Wroclawiwi powodzenia i moze chwil zastanowienia sie wladzom miejskim co
            chca osiagnac , bo dla mnie to na razie belkot...

            Tyle. Pozdrowienia z Los Angeles.
            • Gość: piessss Re: Wroclaw kampania tereny zielone itd IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 27.04.06, 06:49
              Gość portalu: Ranger z L.Angeles napisał(a):

              > Zycze Wroclawiwi powodzenia i moze chwil zastanowienia sie wladzom miejskim co
              >
              > chca osiagnac , bo dla mnie to na razie belkot...
              >

              Nikt kto mieszka w jakimkolwiek normalnym kraju nie bedzie wiedzial o o wladzom
              Wroclawia (Krakowa, Pcimia, Polski - niepotrzebne skreslic) chodzi.
              Polska "wadza" bez wzgledu na kolor sztandaru zatrzymala sie na etapie
              feudalizmu i tylko patrzy jak by tu chlopa do ziemi przywiazac i zlupic.
              Ludzie, dla ktorych sprawowanie wladzy wladzy bylo "sluzeniem Narodowi" zostali
              wymordowani przez okupantow, zmuszeni do emigracji lub zaszykanowani przez
              populistow z lewa i prawa. Ci ktorzy zostali i "rzadza" nigdy nie zrozumieja o
              co ci chodzi. Normalnosc, szacunek dla czlowieka, prawa podatnika? to dla nich
              kosmos.
            • stanislaw32 Re: Wroclaw kampania tereny zielone itd 27.04.06, 07:14
              To niestety wszystko prawda.
              Ja wrocilem z LA, nawet nie do Polski ale do Europy. To byl najwiekszy blad w
              moim zyciu. Z tego co jednak widze to jedynie Londyn ma w Europie posmak tego
              czego mozna zakosztowac za oceanem.

              S
              • Gość: vortex21 Ja, 12 lat tem, wracalem z Texasu ... IP: *.server.ntli.net 27.04.06, 08:20
                I teraz wiele dalbym aby cofnac czas ... Mieszkam teraz w UK, piekny zielony
                kraj, lasow, lak i sympatyczni ludzie, przewidywale prawo. Kto mnie przekona do
                Wroclawia? Zreszta jestem Warszawiakiem.

                Pzdr.
                • Gość: Ranger z LA Re: Ja, 12 lat tem, wracalem z Texasu ... IP: *.vnnyca.adelphia.net 27.04.06, 08:37
                  Votrex napisal:

                  teraz wiele dalbym aby cofnac czas ... Mieszkam teraz w UK, piekny zielony
                  kraj, lasow, lak i sympatyczni ludzie, przewidywale prawo. Kto mnie przekona do
                  Wroclawia? Zreszta jestem Warszawiakiem.

                  Pzdr.

                  Ta choroba warszawska jest jakas nieuleczlna...OK. zebys sie poczul lepiej
                  poczuj sie jak w Warszawie. Wookolo sama prowincja, ale - Palac Kultury Ci
                  rosnie, przyjrzyj sie..i Dworzec Centralny polecam Klocki Lego...
                  Londyn? Prowincja. Juz, Ok?
                  • Gość: Ranger z LA Re: Ja, 12 lat tem, wracalem z Texasu ... IP: *.vnnyca.adelphia.net 27.04.06, 08:57
                    Moim zdaniem nikt przy zdrowych zmyslach nie wroci do Wrocka. Ci, ktorzy tak
                    pyskuja, ze jestesmy za granica, i ze trzeba zyc w Polsce , za wszelka cene
                    nigdy za granica nie byli, lub im sie nie udalo,.... niestety za granica po
                    polsku sie nie mowi, a nawet 8 fakultetow (co to?) nie przekonuje pracodawcy.
                    Zastanawiam sie tez , gdy ktos pisze, ze zna biegle 3 jezyki, jak mieszkam tu
                    pare lat i wciaz twierdze, ze duzo mi brakuje do poznanaia jednego
                    angielskiego... Ale w Polsce wiedza lepiej...
                    Pozdrowienia z Kalifornii.
                • Gość: uchodzca Re: Ja, 12 lat tem, wracalem z Texasu ... IP: *.admin.local / 193.203.83.* 27.04.06, 10:24
                  ooo tu jest wazna kwestia:

                  tutaj w UK ludzie sa dla siebie nawzajem uprzejmi, uzywaja takich slow jak:
                  dziekuje, prosze, przepraszam itd...

                  jak mieszkalem w polsce to zeby przejsc przez ruchliwa ulice trzeba bylo miec
                  skrzydla albo biegac jak szybki Lopez. tutaj chcesz przejsc nie ma problemu,
                  kierowcy cie przpuszcza i nikt nie zatrabi... kultura !!!!

                  jak ktos na ciebie przypadkiem wejdzie (w Londynie bywa tloczno) to cie
                  przeprosi a nie jak w PL wyzwie i zbluzga...

                  tego niestety jeszcze dlugo nikt nie zmieni i wlasnie dlatego ja nie zamierzam
                  wracac do kraju na rzeka Vistula.
      • Gość: kra5 Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.server.ntli.net 27.04.06, 09:43
        Na zmywaku można zarobić ok. 800 funtów tygodniowo, czyli ok. 4500 zł.-bzdura!!!
        Jest to zarobek miesieczny.
        Jesli bedziecie takie rzeczy pisac to tylko zachecicie ludzi do wyjazdu do
        anglii... po wielkie rozczarowanie a Wroclaw wtedy, moze zapomniec o sile
        roboczej.
      • Gość: TheCrimsonKing panu redaktorowi chyba sie pomylily te place... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 10:07
        Pokazcie mi knajpe, w ktorej na zmywaku mozna zarobic 800 funtow TYGODNIOWO.
        Rozumiem, ze autor mial na mysli stawke za miesiac. Tygodniowo takiej kwoty nie
        dostaje nawet szef kuchni!
      • Gość: Pan z Kresów Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 10:28
        Już lepiej by się zajęli repartiacją Polaków z Kazachstanu, Syberii i innych
        republik azjatyckich
      • Gość: djdomin Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.04.06, 11:00
        a co z tymi co nie wyjechali ?? szukam pracy mam duze doswiadcznie w IT i co
        zarobki na poziomie 1200-1300 netto proponuja, a samo utrzymanie to suma
        ok.1000pln a wyzywienie, ubior i relax ??? gdzie ??
      • Gość: FreakyMisfit Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 27.04.06, 11:52
        Ale po co się pchać do tego Wrocławia? Sam mam wykształcenie ścisłe (informatyka) i nie mogę znaleźć pracy w tym mieście, wymagania pracodawców są tak wybajerzone, że nijak się mają do rzeczywistości. I żeby jeszcze chociaż płacili po ludzku. Nie po raz pierwszy okazuje się, że w tym kraju trzeba być bardziej papieskim od papieża :/
      • spiwor Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 27.04.06, 15:22
        Jako najlepszą zachętę mogliby skrócić czas wypłaty z miesiąca do, tak jak jest w Anglii, tygodnia. To 600zł/tyg. na produkcji byłoby całkiem ciekawą propozycją.
      • Gość: dw Londyn a powrot do Wroclawia IP: *.azylnet.com / 83.15.80.* 28.04.06, 16:35
        Poniewaz jest wroclawianinem moje 3 grosze dorzuce.Rok temu skonczylem studia, z
        dobra srednia, jezyk mniej wiecej znam-FCE czyli szalu nie ma,ale porozumiec sie
        mozna, i wyjechalem na wakacje do Londynu glownie sie pobawic i troche
        popracowac zeby do tych wakacji nie dokladac.Pracowalem jak to bywa troche w
        knajpie, troche na recepcji w jednym z tysiaca hotelikow, a nawet maly epizod na
        budowie zaliczylem-ogolnie rzeczy ktorych w PL bym nie robil nie zmuszony
        sytuacja zyciowa.Praca przez 3-4 dni pozwolila mi oplacic pokoj(drogi bo w
        dobrej dzielnicy) i zarobic na zabawe co drugi dzien(ci co w londynie byli/sa
        ceny znaja)-rzecz nie do pomyslenia w Polsce pracujac np. we wspomnianym
        wczesniej LG jako pracownik fizyczny.I pytanie kto normalny wroci do Polski
        niezmuszony?

        Jako,ze lubie Wroclaw a PL to moj kraj, wrocilem w listopadzie i do tej pory
        szukam pracy.Nie mam wielkich wymagan bo zdaje sobie sprawe,ze dyrektorem od
        razu po studiach nie bede, ot szukam zwyklego,podstawowego stanowiska w banku za
        powiedzmy te 1500netto zeby od czegos zaczac i zdobyc doswiadczenie,w planach
        mam studia podyplomowe a moze nawet doktorat,ale coraz czesciej mysle,ze latwiej
        mi to bedzie zrealizowac w UK.

        Gdybym mial wyksztalcenie lub zdolnosci ogolnie mowiac informatyczne-techniczne
        to w Polsce nie byloby by mnie juz dawno-takich ofert w Londynie jest multum i
        nie trzeba nawet specjalnie biegle wladac jezykiem-pisze to na podstawie
        doswiadczen moich kolegow, ktorzy teraz sa w UK.Pech chcial, ze zdolnosci takich
        nie mam, skonczylem prawo,ale mimo wszystko zaczynam dojrzewac do decyzji zeby
        wyjechac na stale bo perspektywy pracy, rozwoju i dalszej edukacji sa tam jednak
        lepsze.
        • noteb >>> Czy premier M. też chce emigrować do UK ? <<& 28.04.06, 18:38
          Gość portalu: dw napisał(a):


          > Gdybym mial wyksztalcenie lub zdolnosci ogolnie mowiac informatyczne-techniczne


          Ty, czekaj, czekaj... nie rozłączaj się !

          A może, skoro już w tej UKlandii byłeś i prawnik jesteś, to może by tam interes rozkręcić, co? Zajmiesz się stroną formalno-prawną, a ja techniczną i ekonomiczną. Fifty-fifty. I [....] ich pies w 4 RP z takimi ofertami pracy za przeproszeniem. Nie będziemy sie prosić. No chyba nie chcesz być kasjerem za 1500 w banku, nie?



          To ja po świętach wylatuję, a ty się tymczasem zastanów ;)

          A wylatuję głównie to dlatego, że uwielbiam się śmiać z irracjonalizmu i boję się, że za duża dawka śmiechu mnie tu zabije kiedyś - po prostu pęknie mi żyłka i będzie "po chłopie".

          Dziś np. składałem PITa i spotkał mnie na pożegnanie taki miły akcent;

          mianowicie okazało się, że nie mogą mi przybić pieczątki na kopii z potwierdzeniem wpływu, tylko muszę wypełnić dodatkowy druczek na miejscu
          /druczek ze sterty wydrukowanych i przygotowanych druczków - przy okazji zastanawiam się, czy to aby nie jest sprzeczne z KPA - tzn. odmowa potwierdzenia wpływu na kopii, nie będę sie spierał - nie znam się na tym, jestem w końcu techniczny/
          poprosiłem więc grzecznie o długopis
          i tu gwóźdź programu: "NIE MOGĘ PANU POŻYCZYĆ DŁUGOPISU, BO MAM OSTATNI I CO BY BYŁO JAKBY TAK KAŻDY CHCIAŁ DŁUGOPIS"
          wszystkie sceny z "Misia" stanęły mi przed oczami NARAZ i zacząłem rżeć jak koń ze śmiechu
          zanim się udusiłem dostałem jednak jakiś "zastępczy" długopis
          gdy odchodziłem - miły, starszy Pan, który zaczął składać PITa obok jeszcze przede mną i w przeciwieństwie do mnie nie zachowywał się jak chory umysłowo właśnie 4 raz tłumaczył sąsiadce "mojej" urzędniczki, że bardzo przeprasza za brak długopisu, ale nie wiedział, że trzeba przynieść

          obiecałem sobie solennie, że za pierwsze zarobione 10 Ł zakupię partię długopisów na gumce i prześlę jako darowiznę dla US Kraków - Nowa Huta
          kto wie - może jak będę miał trochę czasu, to napiszę nawet i załączę instrukcję jak należy je przyklejać do blatu






          co do pytania w tytule postu zaś...

          czytałem dziś, że premier po pracy ostro zakuwa angielski
          biorąc pod uwagę, że kto, jak kto, ale premier ma wgląd w sytuację RP, a w dodatku bystry człek z niego podobno, to zrodziło się w mojej głowie podejrzenie, iż być może też planuje stąd s...wyjechać znaczy



          Panie Premierze !

          Bardzo Pana polubiłem za pogodę ducha i wyważony ton wypowiedzi. Szczerze ufam, iż jest Pan poczciwym i uczciwym człowiekiem. Jeżeli mi się uda rozkręcić jakiś większy interes, to chętnie Pana w przyszłości zatrudnię w Dziale Obsługi Klienta. Będę trzymał miejsce dla Pana.

          Pozdrawiam /jeszcze z 4 RP/,
          [-]
      • Gość: marek Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.04.06, 18:30
        pracuje w lodnynie i niezle zarabiam to praca umyslowa w biurze ale za 800
        funtow tygodniowo to sam sie chcetnie przekwalifikuje na ten zmywak moze redacja
        dostarczy tez adresy barow :))
      • unicef123 Re: Objawił się zarobek pogrzebany........... 30.04.06, 15:30
        kochany rząd z czego chce żyć w przyszłości jak wszyscy wyjedziemy ?
        Napewno nie będzie podwójnego płacenia podatków !!!!!!!!!!!
      • Gość: Tese Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 22:23
        W Polsce jest dziesiątki tysięcy inżynierów z dyplomami i każdego
        roku opuszczają uczelnie tysiące, jednak mają za niskie kwalifikacjie
        na podjęcie pracy. Jest to wynikiem braku reformy programów studiów
        i malejący nakładów na naukę od 1989 roku. Bez zwiększenia 6x
        krotnie nakładów na naukę, nowych technologi na uczelniach, uczelnie
        techniczne dalej będą tkwić w tym samym punkcie, co Służba Zdrowia,
        ZUS, PKP.

        Polski High-tech za Białorusią: W zeszłym roku Polska wyeksportowała
        1,8% towarów High-tech, Białoruś 3,2%. Gdy małe Czechy wyeksportowały
        10,3% towarów Higtech, wzorem są Węgry, wyeksportowały 18,8% towarów
        Hightech. W przeliczeniu na jednego Polaka jest to 34$, na jednego
        Białorusina 37$, Polska znajduje się w grupie krajów z Białorusią.
        10,3% w przeliczeniu na jednego Czecha jest to 570$, (18,8%) 989$
        na jednego Węgra.

        Jesto korelacja bezpośrednia z malejącymi z roku na rok nakładami na
        R&D: Najmniej na badania w UE przeznaczają: Cypr 0,33 proc., Łotwa
        0,39 proc., Słowacja - 0,57 proc. i Polska - 0,59. Polska jest jedynym
        krajem, który obniżyła w porównaniu z rokim poprzenim nakłady na R&D
        o 1,1% w porównaiu z rokiem 2003. Co spowodowało zapaść w produkcji
        towarów wymagających inżynierów, gdzie studenci mogą zdobyć
        doświadczenie i kontakt z jakąkolwiek technologią.

        570$ czeskich dolarów powoduje, że pieniądze krążą w systemie kształcenia
        High-tech, wobec 34$ polskich dolarów, które powoują, że wiedza na
        uczelniach jest oderwana od potrzeb rynku (know-how), teoretyczna. A
        węgierski inżynier osiągnął 30 krotnie większy poziom od inżyniera z
        Polski.
      • Gość: Tese Niski poziom kształcenia inżynierów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 22:24
        W Polsce jest dziesiątki tysięcy inżynierów z dyplomami i każdego
        roku opuszczają uczelnie tysiące, jednak mają za niskie kwalifikacjie
        na podjęcie pracy. Jest to wynikiem braku reformy programów studiów
        i malejący nakładów na naukę od 1989 roku. Bez zwiększenia 6x
        krotnie nakładów na naukę, nowych technologi na uczelniach, uczelnie
        techniczne dalej będą tkwić w tym samym punkcie, co Służba Zdrowia,
        ZUS, PKP.

        Polski High-tech za Białorusią: W zeszłym roku Polska wyeksportowała
        1,8% towarów High-tech, Białoruś 3,2%. Gdy małe Czechy wyeksportowały
        10,3% towarów Higtech, wzorem są Węgry, wyeksportowały 18,8% towarów
        Hightech. W przeliczeniu na jednego Polaka jest to 34$, na jednego
        Białorusina 37$, Polska znajduje się w grupie krajów z Białorusią.
        10,3% w przeliczeniu na jednego Czecha jest to 570$, (18,8%) 989$
        na jednego Węgra.

        Jesto korelacja bezpośrednia z malejącymi z roku na rok nakładami na
        R&D: Najmniej na badania w UE przeznaczają: Cypr 0,33 proc., Łotwa
        0,39 proc., Słowacja - 0,57 proc. i Polska - 0,59. Polska jest jedynym
        krajem, który obniżyła w porównaniu z rokim poprzenim nakłady na R&D
        o 1,1% w porównaiu z rokiem 2003. Co spowodowało zapaść w produkcji
        towarów wymagających inżynierów, gdzie studenci mogą zdobyć
        doświadczenie i kontakt z jakąkolwiek technologią.

        570$ czeskich dolarów powoduje, że pieniądze krążą w systemie kształcenia
        High-tech, wobec 34$ polskich dolarów, które powoują, że wiedza na
        uczelniach jest oderwana od potrzeb rynku (know-how), teoretyczna. A
        węgierski inżynier osiągnął 30 krotnie większy poziom od inżyniera z
        Polski.
        • Gość: Tese Delphi-Kraków zatrudni tylko 200 inżynierów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 22:24
          Delphi w Krakowie zatrudni 200 inżynierów, zatrudniłoby znacznie więcej,
          ale tworzy biuro projektowe o takim rozmiarze, jaki wynika z badania
          rynku inżynierów. Jest to wynik tego, że tylko 3% absolwentów nadaje się
          do podnięcia pracy, a rekrutacja jest ciągła, trwająca 12 miesięcy. Po
          pauzowaniu ogłoszeń na krakowskich uczelniach technicznych, rekrutacja
          nie przynisła skutków, ogłoszenia trafiły no ogólnopolski panel ofert
          pracy.

          Volvo Polska poszukuje inżynierów. Ten sam problem rekrutacji, braku
          odpowienich kandytaów ma Volvo we Wrocławiu. W "Wiadomościach" TVP
          o braku pracowników we Wrocławiu: "O inżynierów zabiegają pracodawcy.
          Volvo jeździ jeździ po Dolnym Śląsku swoim autobusem i zaprasza do
          współpracy: Liliana Rabczyńska - Volvo Polska: "Najistotniejsze jest
          dla nas wykształcenie kierunkowe, znajomość języków, to jest takie
          kryterium decydujące"

          Bez zmiany w sposobie kształcenia na uczelniach technicznych, w
          hurtowym wydawaiu dyplomów, 3% to za mało, aby spełnić potrzeby
          potencjalnych pracodawców.
          • Gość: Tese Re: Delphi-Kraków zatrudni tylko 200 inżynierów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 22:29
            Bez reformy programów studiów i zwiększenia nakładów na uczelnie techniczne,
            bez całkowitej wymiany sprzętu w laboratoriach, już w tym roku, sytuacja
            będzie tkwić w tym samym punkcie. Absolwencii uczelni technicznych, będą
            dalej wyjeżdżać do Anglii i zastanawiać się, co z takim dyplomem zrobić i
            szukać pracy, w nie swoim zawodzie.
            • Gość: Absolwent Re: Delphi-Kraków zatrudni tylko 200 inżynierów IP: *.warlock.pl 02.09.06, 14:58
              Mam dwóch znajomych inżynierów, którzy ukończyli Mechaniczny na AGH i nigdzie
              nie mogli znaleźć pracy, bo nie mieli kwalifikacji i doświadczenia. Wyjechali
              do USA i zarabiają po roku pracy po 2500$ na ręke. Dodam, że pracują w
              zawodzie.
        • noteb kot temu przygłupowi płaci za te brednie ? 01.05.06, 08:55
          nie chce mi się powtarzać, linkuję zatem:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=40786343&wv.x=2&a=41051977
          • noteb sorrry, KOTA w to nie mieszajmy - miało być "kto" 01.05.06, 08:56
            mała errata tematu ;-)
            • Gość: Sariusz Informatycy nie spełniają kwalifikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 13:34
              Podobnie jak z inżynierami, też firmy informatyczne mają problem
              z informatykami o dostatecznych kwalifikacjach. Chodzi o COMARCH w
              Krakowie, a to średnia wschodząca firma informatyczna, nie światowy
              gigant i proces zatrudnianiania, nabór kandydatów w firmie jest
              wstrzymywany. Mnóstwo kandydatów do pracy w firmie z perspektywami
              rozwoju, z dobrymi warunkami płacowymi, ale firma nie może ich
              przyjąć, powód? Za niskie kwalifikacje.

              Przedstawiciel Andrzej Gąsienica-Samek COMARCH dla programu Plus-Minus
              TVP: "Możemy z miejsca zatrudnić trzydziestu informatyków, natomiast
              zatrudniamy w tempie dwie, trzy osoby na miesiąc. Nie jest prosto
              znaleźć bardzo dobrych informatyków"
              • Gość: jacobs Re: Informatycy nie spełniają kwalifikacji IP: *.brda.net 02.05.06, 14:27
                Inżynier może mieć kłopoty z byciem informatykiem i nic w tym dziwnego. Fajnie,
                że COMARCH dostrzegł Pythona, ale te niektóre platformy zbyt wyraźnie
                uzasadniają COM w nazwie firmy.
                • Gość: Tese High-tech Węgier 30 krotnie wyższy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 16:03
                  Jakie umiejętności i kwalifikacje zdobywają inżynierowie na Węgrzech,
                  że Węgry osiągnęły 30 krotny większy poziom eksportu towarów High-tech
                  od Polski (989$ na mieszkańca), a Polska pozostaje w grupie krajów z
                  Białorusią (Polska/Białrouś po 30$ na mieszkańca).

                  Przykladem jest węgierska spółka technologiczna Adaptive Recogniton
                  Hungary, producent inteligentnych systemów (Neural Network Controllers)
                  rozpoznawania znaków w przemyśle, bankowości i instytucjach. AR Hungary
                  opracowowuje i produkuje systemy rozponowania ruchu samochodów,
                  czytniki kart VISA, paszportów i innych. Systemy komleksowe przeznaczone
                  do końcowego zintegorwania z systemami przetwarzania danych przez
                  dostarczane API&SDK. To przykład produktu High-tech jaki tworzą węgierscy
                  inżynierowie i know-how jaki posiadają.
                  • Gość: Tese Re: High-tech Węgier 30 krotnie wyższy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 16:04
                    CLR 111™ Desktop Document Reader
                    www.speedyreader.com/clr111.htm
                    Automatic License Plate Recognition
                    www.platerecognition.info
                    Adaptive Recogniton Hungary
                    www.arhungary.hu
                    • Gość: Tese Re: High-tech Węgier 30 krotnie wyższy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 16:07
                      Inżynierów wirtualnych, z teoretyczną wiedzą, nikt nie zatrudni w firmie,
                      ta wiedza jest już w książkach. Na rynku pracy liczy się tylko absolwenci
                      z know-how i to, co inżynier z tym know-how może dla firmy zrobić. A nie
                      takich, tylko inżynierów-teoretyków z książkową wiedzą, wypuszczają polskie
                      uczelnie. Stąd taka dysproporcja i taki niski poziom kształcenia, juz 30
                      krotnie niższy niż na Węgrzech.
                      • Gość: jacobs Re: High-tech Węgier 30 krotnie wyższy IP: *.brda.net 02.05.06, 17:10
                        Solidne know-how można zdobyć na otwartych technologiach, a polskie szkolnictwo
                        dowolnego szczebla bynajmniej się na nich nie opiera.
                        • Gość: Tese Re: High-tech Węgier 30 krotnie wyższy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 18:40
                          W Polsce nie produkuje się samochodów, są niezagospodarowani absolwenci
                          wydziałów mechanicznych, nie ma zakładów produkujących silniki
                          spalinowe, w Polsce nie produkuje się elektroniki (radia, radia
                          samochodowe, telewizory, telefony komórkowe) w Polsce nie produkuje
                          się systemów komputerowych, podzespołów komputerowych i komputerów,
                          w Polsce nie ma zakładów produkujących aparature medyczną. w
                          Polsce nie ma zautomatyzowanych lini produkcyjnych, niezagospodarowani
                          absolwenci automatyki/robotyki. I analogicznie sytuacja odnosi się
                          do dalszych kierunków technicznych.

                          Uczelnie techniczne kształcą i przekazują wiedzę, bez zakładów
                          produkcyjnych, idącą swoim torem, wyznaczonym przez program studiów,
                          poza realiami i wymogami technlologii produkcji przemysłowej:
                          samochodów, silników, komputerów, telewizorów. Odbywa się na
                          uczelniach masowe kształcenie dla dyplomów. Uczelnie opuszają
                          ułomni absolwenci, i absolwenci takich uczelni mają wirtualną wiedzę.
                          Potem trudności z odbyciem praktyki, a po skończeniu takich studiów
                          ze znalezieniem się na rynku pracy.
                          • tese Koncern Horizont: Białoruś przed Polską 02.05.06, 18:43
                            Polska znajduje się w grupie państw z Białorusią, jednak Białoruś uzyskule
                            37$ z eksportu towarów High-tech na jednego mieszkańca, gdy Polska 34$
                            dolary na jednego mieszkańca.

                            Na Białorusu istnieją firmy technologiczne, takie jak koncerny narodowe,
                            typu NOKIA w Finlandii, których w Polsce nie ma. HORIZONT to koncern
                            technologiczny na Białorusi, producent elektroniki, telewizorów,
                            telewizorów LCD, odtwarzaczy DVD, MP3 playerów elektroniki, sprzętu AGD.
                            Koncern podejmuje nowe inwestycje i wporowadza nowe produkty do oferty
                            takie jak telewizory cyforwo-analogowe, odbiorniki cyfrowe DVB-T.
                            • tese Horizont 02.05.06, 18:47
                              www.horizont.by
                              • Gość: jacobs Re: Horizont IP: *.brda.net 02.05.06, 21:31
                                Może i część uczelni kształci dla dyplomów, jednak są takie, które mają
                                know-how, lecz nie mają funduszy. Twoje krytyczne zdanie byłoby uzasadnione,
                                gdyby polskie uczelnie miały pieniądze na wdrażanie swojego know-how w życie, a
                                ich wdrożone know-how okazywałoby się gorsze od zagranicznego. Tak nie jest.
                                • Gość: Tese Inżynierowie w Polsce w dziurze technologicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 11:59
                                  W Polsce nie ma pieniędzy i kapitału w systemie produkcji High-tech, przy
                                  których zatrudniani są inżynierowie. I nie zanosi się, żeby takie pieniądze
                                  się pojawiły. 34 dolary rocznie w Polsce z eksportu High-tech oznacza, że w
                                  Polsce można wydać na następny High-tech, na pensje i sprzęt 102 złote rocznie/
                                  8 zł 50 groszy miesięcznie. Są to tak niskie i śmieszne pieniądze, stwarzają
                                  porównywalne warunki do pracy dla inżynierów jak na Białorusi - gdzie 37
                                  dolarów, daje 111 złotych. Natomiast sytuacja w rozwijających się krajach
                                  wygląda inaczej. 570 dolarów w Czechach daje 1720 złotych kapitału na rok,
                                  do bieżących badań i rozpoczynania nowych, zatrudnienia inżynierów, zakupu
                                  urządzeń, organizacji produkcji, Węgry z 990 dolarami z High-tech mają do
                                  dyzposycji 2970 złotych rocznie. Daje to obraz jak niski, kompromitujący
                                  poziom nauczania inżynierów i produktów opracowywanych przez inżynierów
                                  jest w Polsce.

                                  Powoduje to taki zastuj, tzw. dyletacje ekonomiczną, płynięcie innych pieniędzy
                                  i w inaczej płynącym czasie, i tworzenie innej przestrzeni ekonomiczo
                                  przemysłowej - to, co Czescy inżynierowie osiągają i wypracowywują w ciągu
                                  jednego roku, Polskiemu High-tech potrzebne jest 15 lat (570 dolarów/34 dolary).
                                  3 lata w Czechach, to 45 lat w Polsce. Tzw. dziura ekonomiczna w technologii,
                                  w której znajdują się tak samo inżynierowie na Białorusi. I nie zanosi się,
                                  żeby z tej dziury Polskich inżynierów wydobyto.
                                • Gość: Tese PLANAR - High-tech ICs z Białorusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 12:03
                                  Trudno mówić, że uczelnie techniczne posiadają know-how. Stwierdzenie jest
                                  bsurdem. PLANAR, to koncern z Białorusi zajmujący się opracowywaniem i
                                  wytwarzaniem urządzeń do produkcji półprzewodników, urządzeń pomiarowych,
                                  aparatury medycznej. To tu są potrzebne zautomatyzowane linie produkcje,
                                  komputerowa kontrola wizyjna, obróbka laserowa. Firma z dziesiątkami lat
                                  doświadczeń, w badaniach, w produkcji, przy współpracy z uczelniami, nie
                                  posiadła know-how produkcji w skali 90-120 nm. To jak to jest technicznie
                                  wykonalne, że w Polsce instytut na uczelni posiada takie know-how? To
                                  stwierdzenie, że jakaś uczelnia posiada takie know-how, że uczelnie w
                                  Polsce kształcą nie dla papieru, nie dla dyplomu, jest nielogiczne. Jaka
                                  uczelnia posiada technologie, know-how produkcji procesorów, telefonów
                                  komórkowych, ekranów LCD, nagrywarek DVD, drukarek laserowych, na uczelniach
                                  się tylko z tymi technologiami studentów zapoznaje.

                                  I nie ma potwierdzenia w danych ekonomicznych. Polski High-tech, produckje
                                  przy której pracują inżynierowie, spadł poniżej High-tech Białorusi. Nie
                                  ma nawet takich koncernów technologicznych jak na Białorusi, gdzie inżynierowie
                                  mogliby znajdować zatrudnienie przy technologii. ( www.planar.by )
                                  • Gość: jacobs Re: PLANAR - High-tech ICs z Białorusi IP: *.brda.net 08.05.06, 13:42
                                    > Trudno mówić, że uczelnie techniczne posiadają know-how.
                                    Posiadają i mówienie o tym wcale nie jest trudne. Poza tym nie tylko uczelnie
                                    techniczne. Znaczna wiedza gromadzona jest w uniwersytetach.
              • noteb Re: Informatycy nie spełniają kwalifikacji 02.05.06, 16:26
                Gość portalu: Sariusz napisał(a):

                > Podobnie jak z inżynierami, też firmy informatyczne mają problem
                > z informatykami o dostatecznych kwalifikacjach. Chodzi o COMARCH w
                > Krakowie, a to średnia wschodząca firma informatyczna, nie światowy
                > gigant i proces zatrudnianiania, nabór kandydatów w firmie jest
                > wstrzymywany. Mnóstwo kandydatów do pracy w firmie z perspektywami
                > rozwoju, z dobrymi warunkami płacowymi, ale firma nie może ich
                > przyjąć, powód? Za niskie kwalifikacje.


                buahahaha

                to jakiś zmasowany atak propagandzistów na forum

                kilku moich znajomych pracowało w Comarch kiedyś
                ciekawe, że bardziej im się opłaca przysłowiowy stragan z pietruszką (własny), niż praca w tej wyśmienitej firmie
                • Gość: a Re: Informatycy nie spełniają kwalifikacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.06, 12:16
                  Comarch to swietna firma :) Oczekiwania nie wiadomo jakie a placa to 2000 netto :) W it to nie jest duzo, jakby ktos nie wedzial ;)

                  No i ten poglad filipiaka - "kazdego pracownika mozna zastapic skonczona liczba studentow" :D
      • Gość: beny Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 00:34
        zmywak za 800 miesiecznie sie zgodze, ale nie za tydzien. jakas pomylka. bylem w Anglii i wiem
        • Gość: M Do Tese IP: 212.183.134.* 08.06.06, 03:46
      • Gość: juna Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.e-wro.net.pl 08.06.06, 13:31
        nie rozumiem tej kampani? i jeszcze oferują tutaj zarobki na poziomie tych w
        Anglii, ok może i praca jest( chociaż trzeba trochę poszukać), ale zarobki
        niższe!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka