bella_ragazza
30.12.02, 15:56
Ale się usmialam... czytam w dzisiejszej Gazecie Praca, ze gdzies licealisci
ucza bezrobotnych angielskiego. To jakis zart, ze jezyka obcego uczy np.
pierwszoklasista. Ile lat ma dziecko w pierwszej klasie liceum? 15? Już widze
znajomosc angielskiego u tych ludzi. (osoby, które spedzily dziecinstwo w
stanach pominmy). Poziom znajomosci jezyka u takiego „wyszkolonego” kandydata
do pracy na pewno zachwyci potencjalnego pracodawce, a zwlaszcza jeśli to
będzie native speaker. No, ale taki kandydat będzie mogl sobie wpisac do CV,
ze zna jezyk angielski, prawda?
A dodatek zachwycona bezrobotna od 6 lat, niejaka pani Agnieszka mowi, ze tak
tak.. teraz to angielski musi znac „nawet sekretarka”. Biedna pani Agnieszka
nie zdaje sobie sprawy, jakie umiejestnosci musi posiadac sekretarka w
obojetnie jakiej powaznej firmie, poza znajomoscia angielskiego, który jest
tak oczywisty i wazny, jak znajomosc polskiego.