Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę...

    04.05.06, 23:24
    Tak się tutaj wymądrza co pracodawcy powinni, wiec moze sam dałby przykład
    skutecznosci działana. ;)
    Obserwuj wątek
      • iberia30 Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... 05.05.06, 10:50
        no co ty, jacobs nie zalozy swojej firmy bo wtedy stalby sie jednym z wielu prymitywnych polskich pracodawcow :-DDDD
        • bugsior Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... 05.05.06, 13:37
          hehe, to prawda, strzeliby sobie samoboja. poza tym swiatopoglad by mu sie zawalil bo doszedlby do
          logicznej lamiglowki nie do rozwiazania dla takiego 'tegiego umyslu' jak jacobs.
          • truten.zenobi no co Wy "wy go naprawdę za nisko cenicie.." 05.05.06, 14:17
            skoro tak świetnie się zna na wszystkim pewnie szybko by stworzył jedną z
            najwiekszych firm w Polsce..

            Taki talent się marnuje!
            • iberia30 Re: no co Wy "wy go naprawdę za nisko cenicie.." 05.05.06, 14:31
              to, ze ktos ma gadane i jest madry na forum nie oznacza, ze bedzie z niego dobry pracodawca i binzesmen w realu :-)))))
              • truten.zenobi Re: no co Wy "wy go naprawdę za nisko cenicie.." 05.05.06, 14:38
                Ja w niego wierzę!
                Skoro na karzdym kroku podkreśla jak to są prymitywni polscy i nie tylo
                przedsiębiorcy to myśle że nie miał by problemu z rozgromieniem każdej
                konkurencji

                co prawda rachunek ekonomiczny czy nawet chociazby logika to dla niego czarna
                magia ale kto by się oglądał na takie pierdoły

                on przeciez wie wszysto najlepiej niech zacznie działac będzie sie z kogo
                pośmiać! :)
                • Gość: noteb odwalcie sie od jacobsa ;-) IP: *.citynet.pl 05.05.06, 16:59
                  a w jakiej branży jacobs odpala tę firmę ?
                  bo ja bym chętnie dla niego pracował

                  • bugsior Re: odwalcie sie od jacobsa ;-) 05.05.06, 17:13
                    a kto by dla nie go nie pracowal. pamietam, ze jacobs kiedys napisal, ze sam sobie ustala place, a
                    pracodawca tylko zatwierdza. hehe, piekna sytuacja, ktora jakby ja zastosowac na masowa skale
                    doprowadzilaby do ekonomicznych paradoksow.
                    • Gość: jacobs Re: odwalcie sie od jacobsa ;-) IP: *.brda.net 05.05.06, 17:55
                      Pisałem wtedy, że nigdy pracodawca nie odmówił mi podwyżki i że znam umiar w
                      wyznaczaniu kolejnych kwot podwyżek. Jeśli nie wierzysz, to znajdź odpowiedni
                      komentarz.
                      • Gość: działaczka Re: odwalcie sie od jacobsa ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 18:00
                        Rozumiem, że to ten pracodawca, co go nie masz? Ten polski prymitywny, przez
                        którego siedzisz całymi dniami na forum?
                        • Gość: jacobs Re: odwalcie sie od jacobsa ;-) IP: *.brda.net 05.05.06, 18:02
                          Za to na pewno nie rozumiesz swojej pomyłki.
                • Gość: działaczka Re: no co Wy "wy go naprawdę za nisko cenicie.." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 18:03
                  O tak, tak! Niechajże najjaśniesze nam przedsiębiorcze jacobsowe słonko
                  zaświeci! Z chęcią zapoznam się z wynikami jego działalności - może to
                  rzeczywiście ukryty geniusz ekonomiczny? Nieoszlifowany diament gospodarczy?
                  Zwiastun rewolucji pracowniczej? Awangarda przedsiębiorczości?

                  Jacobs na przedsiębiorcę!
                  • noteb czym w takim razie przyciągacie pracowników ? 05.05.06, 19:08
                    i jak ich motywujecie do pracy ?

                    no skoro jacobs się myli i nie jesteście prymitywni...

                    chętnie poczytam o finezyjnych sposobach postępowania z pracownikami

                  • Gość: jacobs Re: no co Wy "wy go naprawdę za nisko cenicie.." IP: 212.122.212.* 05.05.06, 19:25
                    Ta próba elokwencji nie zrobi z ciebie intelektualistki. Poza tym swoimi
                    wypowiedziami przeczysz temu, za co niedawno wznosiłaś toast.
                    • Gość: działaczka Re: no co Wy "wy go naprawdę za nisko cenicie.." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 19:58
                      Hmmm, uczymy się zmieniać IP czy się podszywamy Panie Jacobsie?

                      Co do elokwencji, to - rozczaruję Cię - nie Tobie to oceniać.

                      Ach, no i niczemu nie przeczę, po prostu ironizuję na Twój temat.
                      • Gość: jacobs Re: no co Wy "wy go naprawdę za nisko cenicie.." IP: 212.122.212.* 05.05.06, 20:08
                        Widzę, że twoja wiedza techniczna oscyluje wokół zera. Zapewne dlatego tak
                        dobrze dogadujecie się z Bibliotekarzem.
                        > Co do elokwencji, to - rozczaruję Cię - nie Tobie to oceniać.
                        Jakby spokojnie o tym pomyśleć, to miałbym odpowiednie uprawnienia.
            • Gość: jacobs Re: no co Wy "wy go naprawdę za nisko cenicie.." IP: *.brda.net 05.05.06, 17:57
              Zapytam, jak kiedyś. Skąd wiesz, że talent się marnuje i skąd wiedza, że nie mam
              firmy?
              • truten.zenobi Re: no co Wy "wy go naprawdę za nisko cenicie.." 05.05.06, 20:23
                Gość portalu: jacobs napisał(a):

                > Zapytam, jak kiedyś. Skąd wiesz, że talent się marnuje i skąd wiedza, że nie
                ma
                > m
                > firmy?

                odpowiem Ci po raz wtóry
                pewności nie mam ale jak byś miał to byś pewnie w co drugim zdaniu podkreślał
                że ty działasz inaczej, a i pewnie albo bys takich głupot nie opowiadał albo
                byś szybko splajtował i znowu byś jeszcze większe flustracje wylewał na forum
                moze tylko nie na pracodawców...

                Tak wiec pewnie w urzędzie do spraw wyższości pieczątki prostokatnej bez
                problemu od swojego taty dostajesz podwyżkę ale w businessie byś się nie
                sprawdził!
                I wierz mi wcale nie miał bym nic przeciwko temu bym się mylił!
                Tylko ty nawet pewnie nie spróbujesz...
                • Gość: jacobs Re: no co Wy "wy go naprawdę za nisko cenicie.." IP: 212.122.212.* 05.05.06, 20:27
                  > odpowiem Ci po raz wtóry
                  > pewności nie mam ale jak byś miał to byś pewnie w co drugim zdaniu podkreślał
                  > że ty działasz inaczej,
                  W tym miejscu poczułem się w obowiązku przypomnieć podstawową prawdę:
                  Prymitywni polscy pracodawcy! Uwierzcie w to, że także wasze mądre myślenie ma
                  przyszłość. Nie rezygnujcie z niego! To nieprawda, że musicie być gorsi od
                  swoich odpowiedników z 23 krajów UE.
      • Gość: jaco Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 19:42
        a dlaczego nie?
        może kiedyś będzie prowadził nowoczesną, pręzną firmę?
        jest tylko mały szkopuł. w jego wypowiedziach na tym forum nie będzie wielkiej
        zmiany. dorzuci jedynie tekścik o 'prymitywnych polsków pracownikach'
      • truten.zenobi i co Jacobs? wymiękasz? 06.05.06, 21:45
        pewnie niewiesz nawet od czego zacząć...

        znając ciebie pewnie byś zaczął od zakupu autobusu by pracownicy mieli dogodny
        dojazd do pracy...
        • Gość: jacobs Re: i co Jacobs? wymiękasz? IP: *.brda.net 06.05.06, 21:58
          Nie rozumiem twoich pytań.
      • Gość: PrzyszłaHR Pyt. do Jacobsa IP: *.smstv.pl 07.05.06, 13:37
        Czytałam kilka Twoich postów i stąd moje pytanie...Wiem, ze jako student brałeś
        udział w programach praktyk, chciałabym żebyś mi doradził w jakiej firmie
        najlepiej ubiegać się o odbycie praktyk? Czy znasz jakas firme, ktora daje
        studentom mozliwosc odbycia stazu, a potem stalego zatrudnienia? Interesuje
        mnie stanowisko młodszego specjalisty ds. personalnych, specjalisty ds.
        rekrutacji itp. Mam już za soba miesieczne praktyki , ale w niewielkij firmie,
        ktora nie dawala mi mozliwosci dalszego rozwoju. Moge je jeszcze kontynuowac,
        ale czy warto? Moze lepiej probowac dostac sie do jakiej wiekszej, bardziej
        znanej?
        • Gość: jacobs Re: Pyt. do Jacobsa IP: *.brda.net 07.05.06, 13:56
          Nigdy nie wypowiadałem się na forum w sprawie praktyk.
      • Gość: mar Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.06, 02:09
        Nie sądze,zeby ktoś z internatów posądzał jacobsa o takie samobójcze chęci.We
        własnej firmie się pracuje, a nie całymi dniami śledzi się forum,do jakiego
        wątku jeszcze można bzdet dopisać.
        • Gość: wilk Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 06:57
          Trzymaj się Jacobs , następuje frontalny atak prymitywnych pseudopracodawców!
          • truten.zenobi dodajmy jeszcze... 10.05.06, 07:09
            ... prymitywny atak... ;)

            Ale swoją droga pomysl jaki to raj na ziemi stworzył by Jacobs gdyby wreszcie
            zabrał sie do roboty.
            skoro wszystko wie i mądrzejszych nie ma...
            • Gość: Bibliotekarz Re: dodajmy jeszcze... IP: *.dsl.teksavvy.com 10.05.06, 14:47

              Zauważ, że kiedy zaczęliśmy dociekać jakie to zajęcie (bo twierdzi że ma)
              pozwala mu spędzać kilkanaście godzin dziennie na forum, jacobs wyraźnie
              przycichł. Pewno ten status przyklejonego do kompa "autorytetu" domowego chowu
              trochę mu utrudnia pouczanie innych.

              Co do założenia firmy, to przyniosłoby mu ono jedną olbrzymią korzyść - jacobs
              jest wielkim zwolennikiem wszelkich urzędników, i myślę że częsty z nimi kontakt
              wpłynąłby na niego kojąco.

              • truten.zenobi a wiesz że na to nie wpadłem... 10.05.06, 21:43
                aż chłopakowi się dziwie
                1. jako patriota mógłby popracowac na kraj
                2. jako związkokrata móglby dużej ilosci pracowników zapewnić właściwe warunki
                płacy i pracy
                3. jako biurwa miałby wspaniałe mozliwości na znajdowanie sadysfacji w
                dopełnianiu formalności

                więc pozostaje pytanie dlaczego jeszcze nie założył własnej firmy czyżby mu
                tatuś nie pozwolił i na siłe go trzyma sna stanowisku st. referenta d/s
                mieszania kawy w prawo...
                • Gość: jacobs Re: a wiesz że na to nie wpadłem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 23:47
                  W twoim przypadku, napiszę po raz trzeci. Skąd wiesz, że nie pracuję ,,na kraj"?
                  Skąd wiesz, że nie mam własnej firmy? I wreszcie, skąd wiesz, że mam żyjącego ojca?
                  • truten.zenobi Re: a wiesz że na to nie wpadłem... 11.05.06, 06:59
                    > Skąd wiesz, że nie pracuję ,,na kraj"
                    a pracujesz? bo dla mnie "praca" 90% urzedników i 100% związkowców to życie na
                    koszt reszty społeczeństwa!

                    > Skąd wiesz, że nie mam własnej firmy?
                    a masz? właścicielem którego koncernu jesteś?
                    Nie przesadzajmy! już 2 razy tobie odpowiadałem więc może napiszę po raz 3
                    dosadniej gdybyś miał sie czym pochwalić to pewnie na każdym kroku byś się
                    chwalił a że jesteś gamoniem to robisz dobra minę do złej gry i ukrywasz się za
                    niedomówieniami lub wręcz uciekasz od odpowiedzi w prost!

                    > skąd wiesz, że mam żyjącego ojca?

                    jeśli nie masz to przepraszam!
                    • truten.zenobi i co znowu milczysz? 12.05.06, 22:47
                      spójż mi prosto w oczy i powiedz że masz firmę! ;)
                      • truten.zenobi i .. 14.05.06, 23:26
                        • Gość: jacobs Re: i .. IP: *.brda.net 15.05.06, 00:33
                          i widzę, że w jednej parze z Bibliotekarzem uczęszczasz do pierwszego
                          policealnego przedszkola.
                          • truten.zenobi wiesz bo uczęszczasz? 15.05.06, 07:05
                        • truten.zenobi i .. 15.05.06, 07:16
              • Gość: jacobs Re: dodajmy jeszcze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 23:44
                > Zauważ, że kiedy zaczęliśmy dociekać jakie to zajęcie (bo twierdzi że ma)
                > pozwala mu spędzać kilkanaście godzin dziennie na forum, jacobs wyraźnie
                > przycichł.
                Bo nie chce mi się odpowiadac na twoje domniemania. Spróbowałem, ale wybrałeś
                tkwienie w błędzie. Wolny kraj, wolny wybór.
                • Gość: Bibliotekarz Re: dodajmy jeszcze... IP: *.dsl.teksavvy.com 11.05.06, 03:21

                  A ja nie mówię o naszych dyskusjach, jacobs :-) Miałem na myśli twój obecny
                  uwiąd w aktywności na forum jako takim... Nie żebym tego jakoś bardzo żałował.

            • Gość: jacobs Re: dodajmy jeszcze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 23:51
              Nie problem w tym, że nie istnieją mądrzejsi, bo istnieją, problem w tym, że
              istnieją prymitywniejsi i są pracodawcami.
              • truten.zenobi Re: dodajmy jeszcze... 11.05.06, 07:19
                > problem w tym, że
                > istnieją prymitywniejsi i są pracodawcami.

                widzisz ja nie twierdzę że nie są ja tylko twierdzę że takie jest całe
                społeczeństwo więc nie widzę powodów dla których akurat pracodawcy mieli by być
                lepsi (co prawda kiedyś twierdziłem że np. nauczyciele powinni reprezentować
                troche wyższy poziom ale po ostatnim mianowaniu ministra edukacji wydaje mi sie
                że jestesmy tak bezdennie głupim społeczeństwem że nie ma możliwości stworzenia
                mechanizmów doboru i promujących dobrych nauczycieli :( )

                Twierdzę natomiast iż Twoje wywody są czasami bezdenie głupie. Jak mozna nie
                rozumiec takiego prostego faktu iz np. kazdy wydatek musi miec swoje źródło
                finansowania,...

                ps zauważ że swoją wypowiedzą dałeś mi świetny pretekst do wycieczki osobistej
                ja jednak nie skorzystałem z tej możliwosci ;)
                • Gość: Bibliotekarz Re: dodajmy jeszcze... IP: *.dsl.teksavvy.com 11.05.06, 19:05

                  No co ty, Truteń, naprawdę nie rozumiesz? Ty chyba w ogóle nie masz pojęcia o
                  ekonomii. Należy po prostu zwiększyć kilkakrotnie dług publiczny, a uzyskane w
                  ten sposób pieniądze przekazać aparatowi urzędniczemu, budżetówce, może trochę
                  rozdać poprzez zasiłki. Doposażeni w ten sposób ludzie zaczną masowo kupować
                  kiełbasę i sznurówki, doprowadzając do ekonomicznego prosperity wśród
                  sprzedawców kiełbasy i sznurówek (o wytwórcach nie wspominając), którzy poprzez
                  podatki zaczną zasilać budżet sumami wielokrotnie większymi niż ten marny dług
                  publiczny.

                  Ponieważ wpływy z tych podatków przewyższą (wielokrotnie?) koszt długu, budżet
                  nie dość że będzie zrównoważony, to jeszcze stanie się czymś w rodzaju
                  ekonomicznego perpetuum mobile - czym więcej pieniędzy rozdasz, tym bardziej
                  wzrośnie nadwyżka budżetowa.
                  • truten.zenobi jam jeno prosty truten jestem... 12.05.06, 06:58
                    .. i w zasadzie znam się tylko na jednym ;)

                    ale włąśnie dlatego ubolewam iż taki eniusz sie marnuje
                    może byśmy tak "siłom i godnosciom osobistom" zmusili go do założenia firmy
                    może jakaś ustawa w tej sprawie albo wpis do konstytucji?
                    • Gość: jacobs Re: jam jeno prosty truten jestem... IP: *.brda.net 14.05.06, 23:59
                      Tylko zanim zrobisz jakiś wpis do Konstytucji, przepuść go przez ispella, bo
                      straszenie po oczach dajesz tymi swoimi wypocinami.
                      • truten.zenobi Re: jam jeno prosty truten jestem... 15.05.06, 07:18
                        ty też nie jesteś mistrzem ortografii polskiej :)
                        a co juz zabrakło ci argumentów że zaczynasz się czepiać ortografii?
                        • Gość: jacobs Re: jam jeno prosty truten jestem... IP: *.brda.net 15.05.06, 14:46
                          To prawda, czym innym jest mistrzostwo, a czym innym posiadanie porządnej
                          wiedzy. Niestety ty nie tylko że nie jesteś mistrzem, lecz nawet nie posiadasz
                          porządnej wiedzy w tej dziedzinie.
                          • truten.zenobi Re: jam jeno prosty truten jestem... 15.05.06, 15:02
                            Tyle że ja tego nigdy nie ukrywałem...
                            ty nie posiadasz żadnej wiedzy ale na każdy temat się wymądrzasz
                            • Gość: jacobs Re: jam jeno prosty truten jestem... IP: *.brda.net 15.05.06, 15:07
                              Jeśli już coś twierdzisz, to spróbuj chociaż poprzeć to argumentami.
                              • truten.zenobi Re: jam jeno prosty truten jestem... 16.05.06, 22:23
                                żeby nie szukać daleko:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=41288130&a=41917057
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=41288130&a=41932562
                  • Gość: jacobs Re: dodajmy jeszcze... IP: *.brda.net 15.05.06, 00:15
                    > No co ty, Truteń, naprawdę nie rozumiesz? Ty chyba w ogóle nie masz pojęcia o
                    > ekonomii. Należy po prostu zwiększyć kilkakrotnie dług publiczny,
                    O długu lepiej nic nie pisz, bo obecnie dług na jednego Polaka jest 5-krotnie
                    wyższy niż ten, który dostaliśmy w spadku po E. Gierku, przy czym ten ostatni
                    dawał pieniądze m.in. na to, żebyście teraz mieli co sprzedawać. To jedyne, co
                    potraficie - sprzedawać, co inni wybudowali. W podręcznikach do historii będzie
                    można kiedyś przeczytać: ,,W Polsce, po zwycięstwie Solidarności w 1989 r.,
                    władzę nad gospodarką przejęli liberałowie na czele z panem gruba kreska i jego
                    wybitnym kolegą, guru ekonomii, do spółki z zasłużonym działaczami
                    wcześniejszego nurtu gospodarczego, po czym jedyną rzeczą, którą potrafili
                    zrobić było wykończenie milionów rodaków, większości gałęzi przemysłu oraz
                    sprzedanie tego, co zastali w chwili przejmowania władzy." Być może znajdzie się
                    tam jeszcze dopisek: ,,Na szczęście dla milionów Polaków nie zrealizowano
                    pomysłu, by zbędne zasoby ludzkie utylizować w nowym, wydajniejszym skrzydle
                    Auschwitz-Birkenau, jednak tylko dlatego, iż pogląd, że aby dać, trzeba mieć
                    skąd dać, nie zyskał większości w niedostatecznie liberalnym Parlamencie".
                    • Gość: Bibliotekarz Re: dodajmy jeszcze... IP: *.dsl.teksavvy.com 15.05.06, 01:50

                      Tak tylko z ciekawości, ci my to kto? Bo wolę wiedzieć zawczasu kto za mną stoi.
                      Skoro sprzedajemy, i to (w moim przypadku) z zagranicy... Żydzi? IMF? Bank
                      Światowy? Globalna Antypolska Międzynarodówka Liberalna? Że ten pomysł z
                      utylizacją to też naszego autorstwa to oczywiste, więc nawet nie pytam.

                      Ale popatrz jacobs, skoro Wałęsa, Balcerowicz i czerwoni są be, to przecież ty
                      pownienneś teraz promieniować radością a nie się tak frustrować! Nasz obecny
                      rząd mówi jasno że liberałowie i socjaliści to plaga. Uszy do góry!
                      • Gość: jacobs Re: dodajmy jeszcze... IP: *.brda.net 15.05.06, 14:58
                        > Tak tylko z ciekawości, ci my to kto?
                        Albo pomyliły ci się zaimki albo napisałeś pytanie bez związku z moim komentarzem.
                        > Nasz obecny rząd mówi jasno że liberałowie i socjaliści to plaga.
                        Od siebie dodam, że w pustoszeniu kraju i krzywdzeniu ludzi macie bardzo duże
                        zasługi.
                        • Gość: Bibliotekarz Re: dodajmy jeszcze... IP: *.dsl.teksavvy.com 15.05.06, 15:10

                          No jak to? :-) W odpowiedzi na mój post (którego fragment załączyłeś), napisałeś
                          "żebyście teraz mieli co sprzedawać". Czyli wychodzi że ja z kolegami
                          sprzedaję... Dlatego apeluję żebyś nam chociaż zdradził, kim jesteśmy.

                          < Od siebie dodam, że w pustoszeniu kraju i krzywdzeniu ludzi macie bardzo duże
                          < zasługi.

                          Bardzo dziękuję, staramy się ze wszystkich sił. A "my" to kto? Liberałowie,
                          czerwoni czy rząd???

                          • Gość: jacobs Re: dodajmy jeszcze... IP: *.brda.net 15.05.06, 15:34
                            Wszyscy, którzy po 1989 r. uwłaszczyli się za symboliczną złotówkę, a więc
                            wszyscy, którzy żyją naszym kosztem.
                            • Gość: Bibliotekarz Re: dodajmy jeszcze... IP: *.dsl.teksavvy.com 15.05.06, 16:10

                              Przypuszczam że to że w 1989 miałem 14 lat nie ma znaczenia? Niemniej, chciałem
                              wyrazić swoje głębokie ubolewanie że żyję twoim kosztem. Teraz sobie
                              przypominam, jak zawsze po szkole pustoszyłem kraj i krzywdziłem ludzi...

                              • Gość: wilk Re: dodajmy jeszcze... IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 17:28
                                Bibliotekarz rżnie głupa :)
                                • Gość: Bibliotekarz Re: dodajmy jeszcze... IP: *.dsl.teksavvy.com 16.05.06, 05:15

                                  No więc, jacobs?... Wytłumaczysz mi skąd hipoteza że "sprzedawałem" i
                                  "krzywdziłem ludzi"? :-) Przecież jesteś tak wrażliwy na punkcie rzetelności, na
                                  pewno będziesz chciał to wykazać czarno na białym? :-) Przypomnę tylko że słowa
                                  kluczowe "pracodawca" i "uwłaszczony apoaratczyk" niestety nie mają w moim
                                  przypadku zastosowania...

                                  Zobacz, nawet nasz przyjaciel wilk (który, jeśli dobrze rozumiem, trzyma twoją
                                  stronę w tej dyskusji) nie przedstawił nam jakiejś argumentacji. Czyli ciężar
                                  dowodowy spada na ciebie...

                                  • Gość: jacobs Re: dodajmy jeszcze... IP: *.brda.net 16.05.06, 15:58
                                    Przecież powyżej odpowiedziałem na twoje pytanie i zdefiniowałem "my", więc o co
                                    ci chodzi?
                                    Jak już kiedyś pisałem. Dla mnie jesteś takim Humpem nieoszlifowanym przez Wilka
                                    Larsena, a przekładając na język bardziej współczesny jesteś bananową młodzieżą,
                                    której w życiu ptasiego mleka nie brakowało. W skrócie, życie nie zdążyło cię
                                    jeszcze nauczyć pokory, więc nie znasz życia. Poznasz je, gdy spokorniejesz i
                                    właściwie dopiero wówczas powinieneś wypowiadać się o sprawach poruszanych na
                                    tym forum.
                                    • Gość: Bibliotekarz Re: dodajmy jeszcze... IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 16.05.06, 20:11

                                      Widze ze inni dyskutanci na forum mocno cie przyciskaja w sprawie (braku)
                                      logiki wiec troche mi zal jeszcze sie dokladac, ale niech tam. Wierze ze nie
                                      pekniesz...

                                      < jesteś bananową młodzieżą

                                      Tu troche spaliles jacobs :-))) Myslalem ze ze wzgledu na wiek masz minimalne
                                      pojecie o jezyku poprzedniej epoki, i wiedzialbys ze to ze to haselko ulozyli
                                      czerwoni zeby ponizyc studentow... A przeciez nie chcemy zebys blyszczal na
                                      forum nomenklaturowa nowomowa, prawda? :-)))

                                      Ale do rzeczy... Fakycznie, zawsze plawilem sie w luksusach, podsuwanych mi na
                                      przemian przez niezyjacego od lat '80 ojca i mame pracujaca transporcie
                                      miejskim. Zaczalem pracowac taz tak dla zartu, bo i tak wszystko zapewniali mi
                                      bogaci (jako sie rzeklo) rodzice.

                                      Bo przeciez to niemozliwe zeby do czegos dojsc wlasna praca, prawda? :-) Ktos
                                      musial za tym stac! Na razie wykluczylismy komune, sukces w perfidnej postaci
                                      prymitywnego pracodawcy (chociaz statusu pracodawcy bym sie akurat nie
                                      wstydzil...) i ustawionych rodzicow, ale jestem dziwnie spokojny ze jeszcze cos
                                      zaproponujesz. Ba, jestem nawet ciekawy co to bedzie tym razem :-)))

                                      < życie nie zdążyło cię jeszcze nauczyć pokory

                                      Ale czemu probujesz mnie mierzyc wlasna miarka, jacobs? :-) Dlatego ze twoje
                                      zycie okazalo sie pasmem porazek (bo inaczej nie siedzialbys calymi dniami na
                                      forum) a jedyne co ci dobrze wyszlo to frustracja, to wydaje ci sie ze tylko
                                      taki cierpietniczy model jest wlasciwy? Otoz nie, robaczku. Wszystko co mi sie
                                      udalo osiagnac zawdzieczam sobie, i nie widze powodu dla ktorego mialbym
                                      okazywac pokore (moze jeszcze tobie? :-)))))) Nikt mi nie dal zadnej pracy w
                                      prezencie, nie moglem sie posluzyc znajomosciami bo ich nie mam, nikogo nie
                                      udusilem zeby mnie zatrudnili w Polsce, Grecji, Kanadzie. Powiem wiecej -
                                      niestety nie planuje nadejscia momentu "nauki pokory" (mowie o zyciu zawodowym,
                                      bo przeciez mowimy o "sprawach poruszanych na tym forum", przypomne ze forum
                                      nazywa sie PRACA). Bo i co mi sie moze stac, firma podupadnie i mnie wyrzuca?
                                      Prosze bardzo, przyjme inna oferte. Jak bedzie trzeba to w innym kraju.

                                      A to ze w tej chwili mi faktycznie niczego nie brakuje, tez jakos nie wywoluje
                                      u mnie wstydu. To jak jacobs, kto wlasciwie nie powinien sie wypowiadac na tym
                                      forum? Osoba ktora pracowala w swoim zawodzie od 1999 roku i miala szanse sie
                                      rozwijac, czy mijajacy sie z prawda ("w życiu ptasiego mleka nie brakowało")
                                      pieniacz?

                                      Poza tym , mimo ze bardzo ladnie zdefiniowales "ich" (przepraszam, "NAS"),
                                      jakos nie udalo ci sie udowodnic mojej przynaleznosci do "grupy ktora
                                      sprzedaje" i aktywnosci w pustoszeniu kraju, o ktorych obrazowo opowiadales w
                                      poprzednich postach? No jak to, jacobs? Przeciez ty nie skalalbys karminu swych
                                      ust klamstwem czy - bron Boze! - pomowieniem? :-)))

                                      • Gość: jacobs Re: dodajmy jeszcze... IP: *.brda.net 16.05.06, 20:39
                                        Wiesz, mi wystarczy to, co przeczytałem w tej naszej dyskusji, którą kiedyś tak
                                        chętnie wszędzie wklejałeś. Twój pogląd na temat innych ludzi wyczerpuje sprawę.
                                        Tacy nadludzie, jak ty, najlepiej mieli w latach 30-tych tuż za naszą zachodnią
                                        granicą. Szkoda dla ciebie, ze za pozno sie urodziles.
                                        > Osoba ktora pracowala w swoim zawodzie od 1999 roku
                                        Uff, to ty weteran pracy jesteś :). Pracodawcy z Polski, Grecji i Kanady dali ci
                                        już złoty zegarek? Nie widzisz tego, jak próżne jest to, co napisałeś? Wklej
                                        nasz ulubiony link, tam widać więcej tej twojej próżności.
                                        Jeśli chodzi o dostęp do forum, to mam go podobnie jak ty, więc wstaw sobie w
                                        odpowiednich zdaniach swojego nicka, następnie je przeczytaj i zastanów się nad
                                        prawdziwością twoich słów.
                                        > Poza tym , mimo ze bardzo ladnie zdefiniowales "ich" (przepraszam, "NAS"),
                                        > jakos nie udalo ci sie udowodnic mojej przynaleznosci do "grupy ktora
                                        > sprzedaje" i aktywnosci w pustoszeniu kraju
                                        Sam się do tej grupy zaliczyłeś. Ja nie miałem zamiaru i nie próbowałem ci
                                        niczego takiego udowadniać.
                                        > Przeciez ty nie skalalbys karminu swych ust klamstwem czy - bron Boze! -
                                        > pomowieniem?
                                        Ciekawe. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że mam karminowe usta. Mam?
                                        • Gość: Bibliotekarz Re: dodajmy jeszcze... IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 16.05.06, 21:55


                                          No co, jacobs? Nie widze juz bojowych pokrzykiwan o bananowej mlodziezy? :-)

                                          > Tacy nadludzie, jak ty,

                                          E tam, od razu nadludzie. Faktycznie ze na twoim tle wypadam dobrze, ale -
                                          badzmy szczerzy - nie jest to zadne osiagniecie. Notabene, dziekuje za
                                          porownanie mnie do nazisty, wyznaczasz juz nowe standardy...

                                          > Pracodawcy z Polski, Grecji i Kanady dali ci już złoty zegarek?

                                          Nie - wiedza ze mnie stac, wiec nie widzieli takiej potrzeby.

                                          < Nie widzisz tego, jak próżne jest to, co napisałeś?

                                          Nie :-))) No popatrz, najpierw twierdziles ze ktos musial stac za moim sukcesem
                                          (choc "sukces" to za duze slowo), a kiedy ci udowodnilem ze nie i doszedlem do
                                          tego sam to potrafiles juz tylko wykrztusic ze jestem prozny :-) Moze tego nie
                                          pojmiesz, jacobs, ale ja z moich osiagniec jestem dumny. A ty?... Z czego ty
                                          jestes dumny jacobs?

                                          > Sam się do tej grupy zaliczyłeś. Ja nie miałem zamiaru

                                          O, zaczyna sie macenie wody! :-) Popatrzmy wyzej... "ten ostatni dawał
                                          pieniądze m.in. na to, żebyście teraz mieli co sprzedawać" (post skierowany do
                                          mnie). "W pustoszeniu kraju i krzywdzeniu ludzi macie bardzo duże zasługi."
                                          (ponownie do mnie). "...jesteś bananową młodzieżą, której w życiu ptasiego
                                          mleka nie brakowało" (tak samo)...

                                          No i co jacobs? Byloby glupio przyznac ze po prostu napisales nieprawde, nie? :-
                                          ))) Mysle ze teraz przyszedl najwyzszy czas zebys mi (tradycyjnie) z wyrzutem
                                          przypomnial ze przeciez wszystko juz wytlumaczyles, ewentualnie dorzucil ze to
                                          przeciez ja sam to napisalem.

                                          Uprzedze cie, jacobs: napisales bzdury, ktorych nie potrafisz wytlumaczyc.
                                          Probujesz teraz desperacko odwrocic kota ogonem, bo wiesz ze nie da sie tego
                                          wyratowac, a z zasady nigdy nie przyznajesz sie do bledu.

                                          Niestety, zapis jest powyzej.

                                      • Gość: jacobs Re: dodajmy jeszcze... IP: *.brda.net 16.05.06, 20:46
                                        Gdy rano będziesz się golił, możesz sobie zanucić piosenkę o Bibliotekarzu:

                                        To ja, Narcyz się nazywam
                                        Przepraszam i dziękuję - ja tych słów nie używam
                                        Jestem piękny i uroczy - popatrzycie w moje oczy
                                        Jestem przecież najpiękniejszy, a na pewno najskromniejszy

                                        To ja, Narcyz się nazywam
                                        Powodzenia oraz proszę - ja tych słów nie używam
                                        Jestem śliczny jak kwiatuszek, który wabi setki muszek
                                        Niepotrzebne mi podboje, aby wszystkie były moje

                                        Niech dziś mój pocałunek na ustach innej gości
                                        Byś mogła się przekonać, jak ona Ci zazdrości
                                        Niech moje słodkie ręce dziś pieszczą innej ciało
                                        Byś mogła się przekonać, jak krzyczy: "Mało, mało!"

                                        To ja, Narcyz się nazywam
                                        Przepraszam i dziękuję - ja tych słów nie używam
                                        Jestem piękny i uroczy - popatrzycie w moje oczy
                                        Jestem przecież najpiękniejszy, a na pewno najskromniejszy

                                        To ja, Narcyz się nazywam
                                        Powodzenia oraz proszę - ja tych słów nie używam
                                        Jestem śliczny jak kwiatuszek, który wabi setki muszek
                                        Niepotrzebne mi podboje, aby wszystkie były moje

                                        Niech dziś mój pocałunek na ustach innej gości
                                        Byś mogła się przekonać, jak ona Ci zazdrości
                                        Niech moje słodkie ręce dziś pieszczą innej ciało
                                        Byś mogła się przekonać, jak krzyczy: "Mało, mało!"
          • singielek1 Jacobs ... 11.05.06, 05:40
            66. Dopóki sandały na twoich stopach, depcz ciernie.

            Trzymaj się Chłopie.

            Gość portalu: wilk napisał(a):

            > Trzymaj się Jacobs , następuje frontalny atak prymitywnych pseudopracodawców!
            • Gość: jacek kurski Re: Jacobs ... IP: *.chello.pl 11.05.06, 07:25
              Predzej świnia nauczy się latać .:-)

              STOP WARIATOM PODATKOWYM !
              • singielek1 Re: Jacobs ... 11.05.06, 22:27
                Dobry człowieku, co pijesz ew. do kogo z tym lataniem ?

                Gość portalu: jacek kurski napisał(a):

                > Predzej świnia nauczy się latać .:-)
                >
                > STOP WARIATOM PODATKOWYM !
              • Gość: jacobs Re: Jacobs ... IP: *.brda.net 14.05.06, 23:55
                Poczekałem, poczytałem i widzę, że prymitywizm i agresja co niektórych są
                większe niż poziom agresji w szkole, który wykreowali swoją pobłażliwością i
                beznadziejnym wykonywaniem swoich obowiązków dotychczasowi ministrowie oświaty.
                Ty od tych sznurówek i wy od innych ekonomicznych liberalnych absurdów. Według
                was lepiej jest, że banki mają teraz mnóstwo pieniędzy, a prof. Balcerowicz
                płaci im potężne kwoty tylko po to, aby powstrzymać banki przed potanieniem
                kredytów, bo się biedaczyna boi, że dodatkowe pieniądze na rynku mogłyby
                zniszczyć jego super prymitywną reformę. Aby tylko nie okazało się, że ta jego
                reforma to kolos na glinianych nogach, wasz geniusz ekonomiczny woli wydawać
                fortunę na płacenie bankom za nicnierobienie. I na to Polskę stać. A na to, żeby
                dać podwyżki lekarzom, pielęgniarkom, nauczycielom itp. to już Polski nie stać?
                Po co w ogóle wciskacie ludziom taką ciemnotę?
                • Gość: Bibliotekarz Re: Jacobs ... IP: *.dsl.teksavvy.com 15.05.06, 01:32

                  Przede wszystkimn, niepotrzebnie czekałeś tak długo. Poziom forum bez twoich
                  orzeźwiających postów wyraźnie się obniża.

                  O, DOTYCHCZASOWI ministrowie? :-) Tu wkroczyłeś jacobs na nowe pole :-) No nic,
                  będziemy w takim razie śledzić pasmo sukcesów nowego ministra.

                  Nie, zdecydowanie nie jest dobrze kiedy banki mają pieniądze. Pieniądze bankom
                  należy zabrać!!!

                  Poza tym... jakby ci to... wiesz, reforma Balcerowicza była ponad piętnaście lat
                  temu, czy nie przyszedł już czas na to żeby znaleźć jakiegoś nowego wroga? Bo
                  Balcerowicz jako dyżurny kapitalistyczny wilkołak jest już dosyć wysłużony...

      • Gość: marcin Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 07:17
        bo facet przestanie pisać na tym forum i zostanie jedynie smętne, pełne
        frustratów forum :))
        • Gość: a Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: *.chello.pl 15.05.06, 07:21
          prędzej Renata Beger zostanei miss USA,
          niż jacobs skala sie pracą a nie roszceniami

          STOP WARIATOM PODATKOWYM !
        • truten.zenobi Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) 15.05.06, 07:33
          ale jacobs nie jest mięczakiem i tak łatwo sie nie podda!
          choćby nie wiem jaką głupotę palnął, choćby nie wiem jak się ośmieszył to dalej
          będzie trwać twardo na posterunku...

          ale masz rację zniknięcie jacobsa z forum sprawiło by że stało by sę ono bardzo
          smetne... ale nie miał bym gdyby jacobsopodobni zniknęli z polskiego zycia
          gospodarczego (pewnie znikło by 80% urzędników 99% związkowców a i też znaczny
          % górników kolejarzy rolników .... i bezrobotnych) i mogło by sie okazać że
          zostało raptem paru facetów... którzy utrzymują ten kraj.
          • Gość: jacobs Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: *.brda.net 15.05.06, 14:42
            Miło przeczytać kilka kolejnych komentarzy, w których nikt nie wie, jak podważyć
            moje argumenty :). Do Bibliotekarza. Gdy tylko prof. Balcerowicz przestanie
            dawać miliardy złotych bankom za nicnierobienie, uznam, że jego reforma się
            skończyła. Na razie trwa w najlepsze.
            • truten.zenobi Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) 15.05.06, 15:05
              Twoje argumenty podważają się same ot np. taki że aby walczyć ze skutkami
              wzrostu biurokracji trzeba tę biurokrację zwiększyć...

              • Gość: jacobs Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: *.brda.net 15.05.06, 15:09
                Jeśli piszesz o jakiejś mojej wypowiedzi, to ją zacytuj. Obraz w twojej
                wyobraźni nie musi być tym czymś, o czym pisałem.
                • truten.zenobi Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) 15.05.06, 22:28
                  nie będę cytował tobie twoich wypowiedzi bo i tak ich nie rozumiesz.
                  wsześniej to robiłem gdy wierzyłem w mozliwośc rzeczowej dyskusji z tobą, teraz
                  to się tylko naśmiewam...

                  ale udowodnij mi jak bardzo się mylę i jaką to masz wspaniała wiedzę i załóz
                  wreszczie tą firmę i daj dowód niedowiarkom jakich jest wielu na tym forum...

                  i możesz mi wierzyć bądź nie ale naprawdę nie miał bym nic przeciwko temu byś
                  mi udowodnił że się mylę...
                  • Gość: jacobs Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: *.brda.net 15.05.06, 23:57
                    Zapytam po raz 4-ty?, z nadzieją, że potrafisz dowieść swoich twierdzeń. Skąd
                    wiesz, że nie mam firmy?
                    • bugsior Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) 16.05.06, 00:05
                      > Zapytam po raz 4-ty?, z nadzieją, że potrafisz dowieść swoich twierdzeń. Skąd
                      > wiesz, że nie mam firmy?

                      bo zakladajac, ze jestes polakiem, znaczyloby to tym samym ze jestes prymitywem. i strzelilbys sobie
                      ponownie samoboja...

                      to jestes prymitywem czy nie? jestes pracodawca czy nie?
                    • truten.zenobi a czytać umiesz? 16.05.06, 07:28
                      1. w poprzednim wpisie nie napisałem w prost (aczkolwiek to założyłem) że nie
                      masz firmy za to "poprosiłem" żebyś udowodnił że potrafisz prowadzić firmę.
                      2. gamonie nie mają firm...

                      i by się po raz n-ty nie powtarzać:
                      "> Skąd wiesz, że nie mam własnej firmy?
                      a masz? właścicielem którego koncernu jesteś?
                      Nie przesadzajmy! już 2 razy tobie odpowiadałem więc może napiszę po raz 3
                      dosadniej gdybyś miał sie czym pochwalić to pewnie na każdym kroku byś się
                      chwalił a że jesteś gamoniem to robisz dobra minę do złej gry i ukrywasz się za
                      niedomówieniami lub wręcz uciekasz od odpowiedzi w prost!"

                      3. wijesz się jak piskorz uciekasz unikasz odpowiedzi zmieniasz temat i nawet
                      wielokrotne nagabywania nic nie dają tak więcna razie zakładam że firmy nie
                      masz! (takiej z prawdziwego zdarzenia a nie krzaczka służącego do wyłudzania
                      pieniędzy z urzędu/dów)

                      4. pytałem sie też czy potrafiłbyś, ale tu też nie doczekałem sie odpowiedzi
                      więc zakładam że przyznajesz się że nie potrafisz i nawet nie wiesz od czego
                      zacząć

                      prowokuję cię jak tylko potrafię a ty nic, naprawdę w tej Bydgoszczy nic się
                      nie da założyć, nic się nie uda, jest aż tak źle? Tyko czy w tym mieście nie
                      ma perspektyw czy tylko ty nie wiesz co robić od czego zacząć …

                      na pewno wiem jedno wiesz że ci się należy!
                      • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 16.05.06, 16:24
                        Założenie, które robisz i niestety bugsior niefortunnie do ciebie się przyłącza,
                        że każdy właściciel firmy, chwaliłby się na tym forum, że ma firmę, jest tak
                        absurdalne, że aż zasmucające. Ponadto znowu piszesz o jednym mieście, chociaż
                        dobrze wiadomo, że firmę, gospodarstwo rolne lub jakąkolwiek formę działalności
                        istniejącą w systemie gospodarczym można mieć wszędzie. Dlatego zanim znowu
                        zarzucisz mi brak logiki, dobrze się zastanów. W dodatku twoje pisanie o tym, co
                        w danym momencie wymyśliłeś na temat mojej osoby, narusza zasady tego forum, bo
                        to nie jest forum poświęcone mi. Nawracasz ciągle do mojej osoby, bo brak ci
                        argumentów i silisz się na coś osobistego. Rozumiesz, jakie świadectwo
                        niekompetencji wystawiasz sobie w ten sposób?
                        A może nawet nie chciało ci się przeczytać, czemu ma służyć to forum?
                        • bugsior Re: a czytać umiesz? 16.05.06, 16:32
                          jacobs, nie rozumiesz. nie mow ludziom, ze potrafisz logicznie myslec tylko sie
                          tym wykaz.

                          twoja teza: wszyscy polscy pracodawcy to primytywy

                          jesli bylbys pracodawca i do tego polskim to jestes prymitywem. tak czy nie?

                          jacobs, glupa znow rzniesz czy jak?

                          mnie malo obchodzi to czy jestes pracodaweca czy nie. jestem pewien, ze nie
                          jestes i nie potrzebuje tutaj twojego potwierdzenia. no chyba ze jestes
                          prymitywem, to wtedy sie wszystko zgadza.
                          • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: 212.122.212.* 16.05.06, 17:08
                            > twoja teza: wszyscy polscy pracodawcy to primytywy
                            Nie znam tej mojej tezy. Proszę o cytat.
                            • bugsior Re: a czytać umiesz? 16.05.06, 17:24
                              > > twoja teza: wszyscy polscy pracodawcy to primytywy
                              > Nie znam tej mojej tezy. Proszę o cytat.

                              ha! no wreszcie jacobs. czyli sa polscy pracodawcy, ktory nie sa prymitywami?
                              • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: 212.122.212.* 16.05.06, 17:26
                                Tak.
                                • bugsior Re: a czytać umiesz? 16.05.06, 17:28
                                  jacobs, oczy ze zdumienia przecieram...

                                  toz ty jednak probujesz myslec...

                                  dobra, a teraz kolejne pytanie. czy sa w polsce prymitywni pracownicy?

                                  tylko bez 'ale' albo innych wykretow. pytanie jest proste, wiec ogranicz sie do
                                  rzeczowej odpowiedzi a nie smutach o sasiedzie.
                                  • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: 212.122.212.* 16.05.06, 17:34
                                    Tak, przecież o nich piszę.
                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 16.05.06, 17:36
                                      > Tak, przecież o nich piszę.

                                      piszesz o pracownikach??? jacobs, ty dzis chyba o jednego glebszego za duzo
                                      walnales. to o czym ty piszesz bo sie juz pogubilem. piszesz o polskich
                                      prymitywnych PRACOWNIKACH?
                                      • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: 212.122.212.* 16.05.06, 17:47
                                        Słońce świeci mi teraz mocno w oczy i słowo pracownicy przeczytałem jako
                                        pracodawcy. Zaczynają się tak samo :).
                                        Odpowiadam: W dobie braku obowiązku zatrudniania kogokolwiek, pracodawcy nie
                                        muszą zatrudniać prymitywnych pracowników, którzy istnieją. Dlatego nie ma
                                        znaczenia, czy tacy istnieją.
                                        • bugsior Re: a czytać umiesz? 16.05.06, 18:05
                                          > Słońce świeci mi teraz mocno w oczy i słowo pracownicy przeczytałem jako
                                          > pracodawcy. Zaczynają się tak samo :).

                                          jacobs, obawiam sie, ze o wiele czesciej slonce ci po oczach swieci, bo rzadko
                                          kiedy rozumiesz to co czytasz.

                                          > Odpowiadam: W dobie braku obowiązku zatrudniania kogokolwiek, pracodawcy nie
                                          > muszą zatrudniać prymitywnych pracowników, którzy istnieją. Dlatego nie ma
                                          > znaczenia, czy tacy istnieją.

                                          haha, ale sie jacobs usmialem. primo, nie odpowiedziales na pytanie, a pytanie
                                          bylo bardzo proste. secundo, tak samo zaden pracownik nie ma obowiazku pracy u
                                          prymywnego pracodawcy. ma obowiazek czy nie ma? gdzie ta twoja logika?
                                          • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 16.05.06, 19:20
                                            Pracownik chce przeżyć, a dążenie do przeżycia jest rzeczą nadrzędną nad
                                            dążeniem do pracy u nieprymitywnego pracodawcy.
                                            • bugsior Re: a czytać umiesz? 16.05.06, 19:29
                                              pytam sie jacobs, czy ktos mu kaze pracowac u prymitywnego pracodawcy?

                                              pracodawca, nie mogac znalezc kogos normalnego tez zatrudni prymitywnego
                                              pracownika. zatrudnie bo nie ma wyboru, bo inaczej jego firma nie bedzie
                                              funkcjonowac. tak? im wiecej prymitywnych pracownikow tym gorszy stan
                                              przedsiebiorstw i gospodarki.

                                              no to jak nie ma znaczenia czy pracownicy sa prymitywi czy nie?
                                              • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 16.05.06, 20:52
                                                > pracownika. zatrudnie bo nie ma wyboru, bo inaczej jego firma nie bedzie
                                                > funkcjonowac. tak?
                                                Nie. Pracodawca ma więcej możliwości do wyboru i znacznie więcej ludzi do
                                                wyboru. To, co napisałeś powyżej, jest propagandą pracodawców. Wiedzą, że jest
                                                inaczej, ale propagandę szerzą jak się tylko da.
                                                > no to jak nie ma znaczenia czy pracownicy sa prymitywi czy nie?
                                                Nie ma. Miałbyś rację tylko w przypadku, gdyby pracownik miał prawo zmieniać
                                                decyzje pracodawcy.
                                                • bugsior Re: a czytać umiesz? 16.05.06, 21:26
                                                  > > pracownika. zatrudnie bo nie ma wyboru, bo inaczej jego firma nie bedzie
                                                  > > funkcjonowac. tak?
                                                  > Nie. Pracodawca ma więcej możliwości do wyboru i znacznie więcej ludzi do
                                                  > wyboru. To, co napisałeś powyżej, jest propagandą pracodawców. Wiedzą, że jest
                                                  > inaczej, ale propagandę szerzą jak się tylko da.

                                                  jacobs, rzucasz numerkami, ktorych nie znasz. sprawa jest prosta do tego stopnia ze debil to rozumie.

                                                  miotasz i miotasz. ja ci zadaje bajecznie proste pytania a ty w takie kretynskie logiczne kozie rogi sie
                                                  zapedzasz. potem pozostaje albo sobie dyskusje odpuscic bo nawet nie wiadomo jak na debilizm
                                                  odpisac, albo po prostu usmiechnac przed ekranem.

                                                  lubisz przywolywac to forum jako jakis wyznacznik sytuacji w polsce. to sobie poszperaj a znajdziesz
                                                  przypadki, kiedy po prostu nie da sie znalezc pracownika, ktory by byl odpowiedzialny, rzetelny,
                                                  uczciwy czy mial odpowiednie kwalifikacje. jacobs, temu nie zaprzeczysz, bo tak jak sa przypadki
                                                  pracodawcow debilow tak samo sa przypadki pracownikow debilow. i dana firma ma wtedy problem.

                                                  ty jestes jacobs prostak, sory za takiego cie wlasnie uwazam, bo widzisz jedynie tych pracodawcow
                                                  ktorzy sa prymitywami. i na tym opiera sie twoj swiat. porzadnych, ciezko pracujacych wlascicieli firm
                                                  nie widzisz - dla ciebie ich nie ma. kazdy kto jako tako wyszedl ze swoja firma w latach 90 to albo
                                                  zlodziej, albo oszust. z drugiej strony nie widzisz, ze kultura pracy w polsce stoi niestety na nizszym
                                                  poziomi niz gdzies indziej. prymitywizm panuje wsrod pracownikow i niestety jest wiekszy niz w innych
                                                  panstwach do ktorych chcielibysmy sie porownywac. nawet jesli bylbys cos takiego w stanie przyznac
                                                  (jesli w ogole przez garlo by ci przeszlo), to zaraz napiszesz, ze i tak dla kraju nie ma to znaczenia.

                                                  caly twoj problem jacobs sprowadza sie do naiwnego swiatopogladu 12latka. nie rozumiesz
                                                  skomplikowanych mechanizmow, bo tylko z sasiadem jak sobie siedzisz to ku..cie na wszystko i
                                                  wszystkich dookola, ze to zlodzieje, oszusci, bandziory, sprzedawczyki, itd. i tak samo sobie ku..
                                                  baba w sklepie i taksowkarz do swojego klienta a na koniec probuje mu wcisnac ciemnote, ze zamiast
                                                  10 zl to powinien zaplacic 20.

                                                  jacobs, obudz sie naiwniaku. w polsce mamy prymitywizm, korupcje, kretactwo. kazdy mysli tylko o
                                                  wlasnym tylku. tylko ze baba w sklepie ma okazje to oszustwa rzedu 50gr a kulczyk do oszustwa
                                                  500,000 zl.

                                                  ty widzisz rozniece nominalna ale nie jakosciowa. nie wiem kto ci tak mozg zlasowal, nie wiem tez jakie
                                                  przykrosci cie w zyciu osobistym dotknely, ale twoj swiatopoglad na pewno nie jest odzwierciedleniem
                                                  faktow tylko osobistych frustracji.

                                                  przywitaj sie jacobs z polactwem, od zula na samym dole po kulczyka na samej gorze.

                                                  > > no to jak nie ma znaczenia czy pracownicy sa prymitywi czy nie?
                                                  > Nie ma. Miałbyś rację tylko w przypadku, gdyby pracownik miał prawo zmieniać
                                                  > decyzje pracodawcy.

                                                  jacobs ty masz tak maly szacunek do pracownikow wbrew pozorom. wedlug ciebie pracodawca
                                                  powinien myslec za pracownika. pracownik moze byc debilem bezmozgim, moze byc prymitywem, bo i
                                                  tak wszystko od pracodawcy zalezy. dla ciebie to jak prosperuje firma nie zalezy od pracownikow.

                                                  jacobs, prostak jestes niestety...
                                                  • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 16.05.06, 22:36
                                                    > uczciwy czy mial odpowiednie kwalifikacje. jacobs, temu nie zaprzeczysz, bo tak
                                                    > jak sa przypadki
                                                    > pracodawcow debilow tak samo sa przypadki pracownikow debilow. i dana firma ma
                                                    > wtedy problem.
                                                    Liczy się skala tych przypadków, a ta mówi to, co ja.
                                                    > przykrosci cie w zyciu osobistym dotknely, ale twoj swiatopoglad na pewno nie
                                                    > jest odzwierciedleniem faktow tylko osobistych frustracji.
                                                    Znowu w ten deseń? Tym razem nawet nie odpowiem, bo już późno.
                                                    > tak wszystko od pracodawcy zalezy. dla ciebie to jak prosperuje firma nie
                                                    > zalezy od pracownikow.
                                                    Zależy od pracowników, ale tylko od tych wybranych przez pracodawcę. Szkoda, że
                                                    udajesz, że nie rozumiesz jakie to ważne.
                                                    • Gość: Bibliotekarz Re: a czytać umiesz? IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 16.05.06, 23:48

                                                      Zauwaz Bugsior, ze na twoje pytania mu sie nie udalo odpowiedziec... Juz sie
                                                      zaczynam przyzwyczajac ze jak sie go troche przycisnie to udaje ze nie ma
                                                      tematu albo zaczyna pisac cos nie na temat. Mi (troche wyzej) najpierw
                                                      powypisywal jakies idotyzmy, potem probowal zatrzec slady z pomoca niezawodnej
                                                      techniki odwracania kota ogonem (stwierdzil nawet ze to ja! :-) , a
                                                      przycisniety do muru wkleil w desperacji jakis wierszyk :-)))
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 16.05.06, 23:57
                                                      Mylisz się. Odpowiedziałem na pytania.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 17.05.06, 00:05
                                                      jacobs, juz ci kiedys tlumaczylem ze pytanie, a raczej argument w dyskusji na
                                                      ktory dla porzadku dyskusji nalezy odpowiedziec bo inaczej jest to durne
                                                      biadolenie, to nie tylko zdanie z pytajnikiem na koncu. zdaje sie, ze tego nie
                                                      rozumiesz.

                                                      "jacobs, obudz sie naiwniaku. w polsce mamy prymitywizm, korupcje, kretactwo.
                                                      kazdy mysli tylko o wlasnym tylku. tylko ze baba w sklepie ma okazje to oszustwa
                                                      rzedu 50gr a kulczyk do oszustwa 500,000 zl.

                                                      ty widzisz rozniece nominalna ale nie jakosciowa."

                                                      prawda czy falsz? jaka jest jakosciowa roznica pomiedzy kretaczem kulczykiem a
                                                      kretaczem taksowkarzem?
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 17.05.06, 14:59
                                                      > prawda czy falsz? jaka jest jakosciowa roznica pomiedzy kretaczem kulczykiem a
                                                      > kretaczem taksowkarzem?
                                                      Dla mnie żadna, chociaż na pewno prawdziwe jest twierdzenie, że taksówkarz
                                                      wyzyskuje mniejszą ilość osób.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 17.05.06, 17:24
                                                      > Dla mnie żadna, chociaż na pewno prawdziwe jest twierdzenie, że taksówkarz
                                                      > wyzyskuje mniejszą ilość osób.

                                                      widzisz jacobs, dla mnie rowniez zadna. to ze jeden zlodziej ma okazje ukrasc
                                                      wiecej niz drugi nie zezwala temu 'biedniejszmu' na jakas wyzszosc moralna nad
                                                      tym 'bogatszym'. i tak samo to wyglada w polsce. zobaczylbys to gdybys ze
                                                      swojego osiedla zszedl. to jest polactwo a nie pracodawcy, pracownicy, mis
                                                      puchatek, albo balcerowicz.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 17.05.06, 00:21
                                                      eh, kiedys oczekiwalem czegos od jacobsa, ale mi przeszlo. nie chce mi sie
                                                      odpisywac na kazda jego durna teorie. o wszystkim wszystko wie, tylko, ze jak
                                                      sie spotka z kims, kto rzeczywiscie cos wie, to wychodza takie zonki.

                                                      wszelkie teorie odrzuca jako imperialistyczne (vide kilku lekturek ekonomistow,
                                                      ktore kiedys jacobsowi polecilem na dobry poczatek), ale teori wygloszonej przez
                                                      kogos z jakas minimalna reputacja w danej dziedzinie na poparcie swojego
                                                      swiatopogladu podac nie potrafi. to sa teorie jacobsa, wiadomo, 'najlepsze'.

                                                      takich samoukow to juz mielismy, jak robotnicy zastapili intelektualistow,
                                                      ktorzy przeciez nic nie rozumieli. jacobs to wlasnie taki amator, ktoremu sie
                                                      wydaje ze prostactwo i ignorancja to cnoty.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 17.05.06, 15:06
                                                      > wszelkie teorie odrzuca jako imperialistyczne
                                                      Nie jako imperialistyczne, tylko jako statystyczne. Też już ci kiedyś
                                                      tłumaczyłem. Podajesz ogóły, nawet jeśli starasz się podać szczegóły, tak jak w
                                                      przypadku GUSu i sposobu obliczania inflacji. Życie to szczegóły, dlatego dla
                                                      żyjących nie ma znaczenia, że ogólnie bugsior ma rację, bo mając 100 złotych
                                                      razem z jacobsem mają po 50 złotych. Właśnie dlatego twierdzę, że próbujesz
                                                      wciskać ludziom ciemnotę.
                                                      > takich samoukow to juz mielismy, jak robotnicy zastapili intelektualistow,
                                                      > ktorzy przeciez nic nie rozumieli. jacobs to wlasnie taki amator, ktoremu sie
                                                      > wydaje ze prostactwo i ignorancja to cnoty.
                                                      Za to dla ciebie i twoich 'intelektualistów' cnotami są: zamykanie zakładów,
                                                      wyrzucanie ludzi na bruk, głód dzieci, morderstwo księdza, bo nie chciał, żeby
                                                      po 22.00 nieletni byli na ulicach, nieodpłatne nadgodziny, a więc dom publiczny
                                                      zamiast porządku. Właśnie tacy ludzie jak ty budują nam od 17 lat ten dom
                                                      publiczny w Polsce.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 17.05.06, 17:45

                                                      > Nie jako imperialistyczne, tylko jako statystyczne.

                                                      pudlo jacobs, podawalem ci porownania na temat trudnosci w zakladniu biznesu w
                                                      polsce i innych krajach, rowniez twoich ulubionych czechach, dostepnosci do
                                                      kredytow, gietkosci rynku pracy, wspolczynnikow korupcji, itd. w przytlaczajacej
                                                      wiekszosci polska niestety plasuje sie na koncowych miejscach. ty swierdziles ze
                                                      to bzdury, tylko nie potrafiles powiedziec dlaczego swiat w to wierzy i dlaczego
                                                      jedynie polska w tych statystykach jest w 'jajo' tak robiona a slowacja np. juz
                                                      nie. ty wszedzie jakies spiski weszyles.

                                                      Też już ci kiedyś
                                                      > tłumaczyłem. Podajesz ogóły, nawet jeśli starasz się podać szczegóły, tak jak w
                                                      > przypadku GUSu i sposobu obliczania inflacji.

                                                      jacobs, ja ci juz tez tlumaczylem, ze tak sie na calym swiecie inflacje liczy a
                                                      nie tylko balecerowicz w polsce. dotarlo? bo czuje ze na prawde jak do dziecka
                                                      mowie. nikt nie pisze dokaldnie czy tam jest pietruszka jedna czy dwa selery.

                                                      nie potrafisz powiedziec dlaczego wspolczynnik inflacji w polsce nic wedlug
                                                      ciebie nie znaczy ale na calym swiecie uzywa sie go do planowania polityki
                                                      makroekonomicznej. treoche logiki. jesli w polsce kalkulowany wspolczynnik
                                                      infalcji jest bezwartosciowy to czy gdzies jeszczy? jesli gdzies jeszcze to czy
                                                      to znaczy ze caly swiat sie myli? czy jesli tylko w polsce to jakimi innymi
                                                      pobudkami kieruja sie osoby go szacujace niz podobne ososby w np. chorwacji.
                                                      jacobs, troche konsekwencji, wiecej logiki, a mniej pierniczenia. zgoda?

                                                      Życie to szczegóły, dlatego dla
                                                      > żyjących nie ma znaczenia, że ogólnie bugsior ma rację, bo mając 100 złotych
                                                      > razem z jacobsem mają po 50 złotych. Właśnie dlatego twierdzę, że próbujesz
                                                      > wciskać ludziom ciemnotę.

                                                      no i znow swoje prostackie zrozumienie ekonomii pokazales. tak sie planuje
                                                      polityke makroekonomiczna. w usa, niemczech czy gdziekolwiek indziej nikt nie
                                                      kalkuluje 5 roznych inflacji dla gornikow, kulczykow i bezrobotnych. nie wiem co
                                                      za ekonomicznego gniota znow tak sobie w glowie skonstruowales, ale to jest
                                                      jedna z tych sytuacji, w ktorych nie wiadomo, czy ubolewac nad twoim pojeciem i
                                                      znaczeniem wspolczynnikow takich jak bezrobocie czy inflacja. wiadomo, ze dla
                                                      jednych ceny wzrosna bardziej niz dla innych. nie odkryles ameryki watsonie.
                                                      jednak ciezko pogodzic ci sie z faktem ze dla WIEKSZOSCI wzrosna tak jak mowi
                                                      inflacja.

                                                      > Za to dla ciebie i twoich 'intelektualistów' cnotami są: zamykanie zakładów,
                                                      > wyrzucanie ludzi na bruk, głód dzieci, morderstwo księdza, bo nie chciał, żeby
                                                      > po 22.00 nieletni byli na ulicach, nieodpłatne nadgodziny, a więc dom publiczny
                                                      > zamiast porządku. Właśnie tacy ludzie jak ty budują nam od 17 lat ten dom
                                                      > publiczny w Polsce.

                                                      ale znow durnoty wypisujesz. prostaku, widzisz, ze sie cos zamyka, ale nie
                                                      rozumiesz dlaczergo, co do tego doprowadzilo. nie rozumiesz mechanizmow. na
                                                      wszystko podajesz link do wikipedii i hasla 'bieda'. kazdy wie ze jest bieda
                                                      tylko trzeba rozumiez powody i mechanizmy, ktore do tego stanu rzeczy
                                                      doprowadzaja. nie masz pojecia zielonego o ekonomii. jacobs, dam ci liste 10
                                                      ksiazek, powiem ci na czym dokladnie opiera sie ekonomika niemiec, usa,
                                                      singapuru. tylko ze ty nawet tam nie zajrzysz, bo na wszystko masz odpowiedz.
                                                      jacobs, mowie ci, nie wiesz skad polskie problemy pochodza. jestes tak
                                                      zlepperyzowany, ze strata czasu jest edukowanie ciebie. nie masz pojecia czym
                                                      sie rozni polski system od systemu z usa, czy uk. dla ciebie inni sa pracodawcy
                                                      i masz rozwiazanie. nawet lepper tak kretynskich teorii nie wyglasza. co
                                                      najwyzej jakies o spisku zachodniego kapitalu.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 17.05.06, 00:01
                                                      > Znowu w ten deseń? Tym razem nawet nie odpowiem, bo już późno.

                                                      jacobs, zasmuciles mnie... na post bibliotekarza to pol nocy czekasz z galami w
                                                      ekranie. ale widac bibliotekarz jeszcze bardziej za skore ci zaszedl.

                                                      > > tak wszystko od pracodawcy zalezy. dla ciebie to jak prosperuje firma nie
                                                      >
                                                      > > zalezy od pracownikow.
                                                      > Zależy od pracowników, ale tylko od tych wybranych przez pracodawcę. Szkoda, że
                                                      > udajesz, że nie rozumiesz jakie to ważne.

                                                      znow cos chrzanisz, Bog wie co. jacobs, sprawa jest prosta. to jak dziala firma
                                                      zalezy od pracodawcy jak i od pracownikow. jak pracodawca jest prymitywem i nie
                                                      wie co z firma zrobic to jest problem. jak pracownicy sa prymitywami to chociaz
                                                      nie wiem jakim geniuszem by byl pracodawca to nie uchroni firmy przed
                                                      problemami. za stan polskiej przedsiebiorcvzosci i gospodarki odpowiada wiele
                                                      ogniw: pracodawcy, pracownicy, administracja publiczna, biurokracja,
                                                      przejrzystosc przepisow, itd. ale co sie bede jacobs powtarzac. ty i tak ze
                                                      swoim swiatopogladem gowniarza tego nie pojmiesz...
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 17.05.06, 15:17
                                                      > jacobs, zasmuciles mnie... na post bibliotekarza to pol nocy czekasz
                                                      Jeśli myślę nad projektem, szukam różnych rzeczy w sieci, to zwyczajnie zaglądam
                                                      na forum, a nie czekam na Bibliotekarza.
                                                      > swoim swiatopogladem gowniarza tego nie pojmiesz
                                                      Pracodawcy są najbliżej pracowników, więc brak ich prymitywnego zachowania od
                                                      razu znajdzie przełożenie na życie pracowników. Dlatego:
                                                      Prymitywni polscy pracodawcy! Uwierzcie w to, że także wasze mądre myślenie ma
                                                      przyszłość. Nie rezygnujcie z niego! To nieprawda, że musicie być gorsi od
                                                      swoich odpowiedników z 23 krajów UE.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 17.05.06, 17:53
                                                      > > jacobs, zasmuciles mnie... na post bibliotekarza to pol nocy czekasz
                                                      > Jeśli myślę nad projektem, szukam różnych rzeczy w sieci, to zwyczajnie zagląda
                                                      > m
                                                      > na forum, a nie czekam na Bibliotekarza.

                                                      nie jacobs, znow sie placzesz w zeznanaich. pisales, ze bibliotekarz pownien
                                                      docenic, bo pol nocy na niego czekales. nie mydl znow oczu.

                                                      > > swoim swiatopogladem gowniarza tego nie pojmiesz
                                                      > Pracodawcy są najbliżej pracowników, więc brak ich prymitywnego zachowania od
                                                      > razu znajdzie przełożenie na życie pracowników.

                                                      teraz tez socjologiem jestes. :D a podobno nie wierzysz w takie nauki. jacobs,
                                                      ja sie naczytalem wielu rzeczy, jak ksztaltuje sie mentalnosc, co to jest public
                                                      choice theory, jaki ma wplyw na aktorow bioracych udzial w systemie
                                                      ekonomicznym, jak instutucje wplywaja na jakosc serwisow i chociazby takie
                                                      sprawy jak sciagalnosc podatkow. proponuje cos buchanana, webera albo hayka
                                                      chociaz. jacobs, swoim tempym gadanskiem podpasowujacym do swiatopogladu 12latka
                                                      mnie nie przkonasz. moze tylko durniejszych od siebie, jeszcze wiekszych
                                                      prostakow podatnych na taka kielbaske. obserwacje osiedlowe przekonuja mnie
                                                      mniej niz modele, ktorych slusznosc zostala potwierdzona w wielu miejscach na
                                                      swiecie.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 17.05.06, 18:45
                                                      > nie jacobs, znow sie placzesz w zeznanaich. pisales, ze bibliotekarz pownien
                                                      > docenic, bo pol nocy na niego czekales. nie mydl znow oczu.
                                                      Wtedy specjalnie poczekałem dłużej. Trzeba było zaznaczyć, że chodzi ci o tamten
                                                      dzień. Jasnowidzem nie jestem.
                                                      > teraz tez socjologiem jestes. :D a podobno nie wierzysz w takie nauki.
                                                      Nie badź taki cwany i cytuj to, co niby stwierdziłem, bo widzę, że tylko ja tu
                                                      próbuję stosować przejrzyste zasady dyskusji.
                                                      > prostakow podatnych na taka kielbaske. obserwacje osiedlowe przekonuja mnie
                                                      > mniej niz modele, ktorych slusznosc zostala potwierdzona w wielu miejscach na
                                                      > swiecie.
                                                      Taki jesteś mądry. Dobrze. Podaj np. model opisujący ludzi chodzących w
                                                      pociągach i rzebrzących. Jeśli nie podasz, a tysiące podróżnych ma codziennie z
                                                      tym do czynienia i nie jest to fatamorganą, lecz rzeczywistością, to będzie
                                                      oznaczać, że te twoje modele możesz sobie wrzucić do kominka i spalić.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 17.05.06, 18:59
                                                      > pociągach i rzebrzących
                                                      żebrzących - czytam trutnia to mi się udziela :)
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 17.05.06, 19:46
                                                      > Taki jesteś mądry. Dobrze. Podaj np. model opisujący ludzi chodzących w
                                                      > pociągach i rzebrzących. Jeśli nie podasz, a tysiące podróżnych ma codziennie z
                                                      > tym do czynienia i nie jest to fatamorganą, lecz rzeczywistością, to będzie
                                                      > oznaczać, że te twoje modele możesz sobie wrzucić do kominka i spalić.

                                                      jacobs, ty jestes dzieckiem? bo ja ci juz milionj razy powtarzalem. TAK sa
                                                      bezrobotni, TAK sa zebracy (tak w nawiazaniu do dyskusji o twojej znajomosci
                                                      ortografii), TAK sa ludzie, ktorzy sie inesparwiedliwie wzbogacili na zmianach.
                                                      kto temu zaprzecza jacobs?

                                                      roznica pomiedzy nami jest jedna, ale za to zasadnicza.

                                                      ty nie masz pojecia dlaczego tak jest, co do tego doprowadzilo i co nalezoaloby
                                                      zmienic. ty jacobs widzisz co sie dzieje ale myslisz jak 12latek ze swoim
                                                      modelem ekonomicznym wymyslonym razem z sasiadem na balkonie.

                                                      tak wiec daruj sobie swoje patetycznie wyglaszane przmowienia o biedzie i
                                                      bezrobociu.

                                                      nie wiem co to znaczy 'model opisujacy ludzi zebrzacych'.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 17.05.06, 20:24
                                                      > bezrobotni, TAK sa zebracy (tak w nawiazaniu do dyskusji o twojej znajomosci
                                                      > ortografii)
                                                      Gdybym jej nie znał, to bym nie wiedział, że źle napisałem to słowo. Logiczne?
                                                      > nie wiem co to znaczy 'model opisujacy ludzi zebrzacych'.
                                                      To znaczy, choć jeden model, który opisuje to, jak jest, a nie to, jak mogłoby
                                                      być, gdyby spełniły się marzenia twórców modelu.
                                                      > zmienic. ty jacobs widzisz co sie dzieje ale myslisz jak 12latek ze swoim
                                                      > modelem ekonomicznym wymyslonym razem z sasiadem na balkonie.
                                                      A ty powołujesz się na modele, które nie dostrzegają tego, co się dzieje. I co
                                                      jest bardziej dziecinne?
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 17.05.06, 21:04

                                                      > Gdybym jej nie znał, to bym nie wiedział, że źle napisałem to słowo. Logiczne?
                                                      > > nie wiem co to znaczy 'model opisujacy ludzi zebrzacych'.

                                                      > To znaczy, choć jeden model, który opisuje to, jak jest, a nie to, jak mogłoby
                                                      > być, gdyby spełniły się marzenia twórców modelu.

                                                      widzisz, ty nawet pojecia 'modelu' nie rozumiesz. model nie opisuje co jest albo
                                                      co ma byc. probuj dalej. wiesz co to jest model?

                                                      > > zmienic. ty jacobs widzisz co sie dzieje ale myslisz jak 12latek ze swoim
                                                      > > modelem ekonomicznym wymyslonym razem z sasiadem na balkonie.
                                                      > A ty powołujesz się na modele, które nie dostrzegają tego, co się dzieje. I co
                                                      > jest bardziej dziecinne?

                                                      jacobs, modele na ktore sie powoluje bardzo dobrze dostrzegaja to co sie dzieje,
                                                      ale nie potrafisz tego zrozumiec. to sa modele, ktore dzialaly w innych miejscach.

                                                      natomiast twoje modele byly 'wprowadzane' juz w afryce. nigdzie indziej.
                                                      pamietam twoje zalosne miotanie sie i wywody na temat drukowania pustego
                                                      pieniadza. tak, tak, nie byloby inflacji bo ty bys w sam raz wydrukowal. jacobs,
                                                      z takich rozwiazan 'twojej ekonomii' to sie nawet student pierwszego roku
                                                      ekonomii smieje...

                                                      powiedz mi skad bierzesz swoje madrosci ekonomiczne. miej ze litosc i nie licz
                                                      na to, ze twoje 'przemyslenia' powinno sie na serio brac. ja potrzebuje kogos
                                                      wiarygodengo stojacego za tym. powiedz mi kto o zdrowych zmyslach takie durnoty
                                                      w zycie proponuje wprowadzic? podaj mi ze jakies nazwisko, referencje,
                                                      kwalifikacje do wyglaszania podobnych teorii, itp. twoj intelekt jest dla mnie
                                                      zerowy, zeby brac to na powaznie. ktos jeszcze oprocz sasiadow rozumiejacych
                                                      ekonomie w taki sposob w jaki ja rozumiem fizyke molekularna twoje teorie
                                                      popiera? nazwisko jakies jakobs?
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 17.05.06, 22:37
                                                      > co ma byc. probuj dalej. wiesz co to jest model?
                                                      Model opisuje zjawisko. Dlatego podaję przykłady różnych zjawisk.
                                                      > ale nie potrafisz tego zrozumiec. to sa modele, ktore dzialaly w innych
                                                      > miejscach.
                                                      W tym problem. Prawdopodobnie właśnie dlatego pewnego dnia przyszedł prof.
                                                      Balcerowicz, zastosował model i wykończył fabryki oraz ludzi w Polsce.
                                                      > z takich rozwiazan 'twojej ekonomii' to sie nawet student pierwszego roku
                                                      > ekonomii smieje...
                                                      Dzisiaj ten student się śmieje, a za 4 lata aby móc pracować będzie musiał
                                                      wyjechać z Polski. Studenci nie są zbyt miarodajni. Ostatni przykład, jak łatwo
                                                      dali się podpuścić mediom przeciwko Ministrowi Edukacji, który z nimi nie będzie
                                                      miał niczego wspólnego.
                                                      > kwalifikacje do wyglaszania podobnych teorii, itp. twoj intelekt jest dla mnie
                                                      > zerowy,
                                                      Co wobec tego można powiedzieć o intelekcie ludzi, którzy doprowadzili do
                                                      permanentnego bezrobocia, pogłębiającej się biedy, plajty tysięcy zakładów,
                                                      całych gałęzi przemysłu i innych złych rzeczy w Polsce. Mniej niż zero?
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 17.05.06, 23:04
                                                      > Model opisuje zjawisko. Dlatego podaję przykłady różnych zjawisk.

                                                      widzisz, tak wlasnie myslalem. nie masz pojecia co to jest model. model nie
                                                      opisuje zjawiska. model mowi ze bedzie sie dzialo 'b' jesli stanie sie 'a'.
                                                      model opisuje zaleznosci pomiedzy jednym procesem a drugim. model jest rzecza
                                                      dynamiczna a nie statyczna. nie wiem jak ci to na jeszcze prostszy jezyk
                                                      przelozyc, jacobs, wybacz ale zadno z takimi nieukami mam doczynienia.

                                                      nie mowimy tutaj o modelach samolotow do sklejania jacobs... sory, w tych to
                                                      moze tato ci pomoze.

                                                      > Co wobec tego można powiedzieć o intelekcie ludzi, którzy doprowadzili do
                                                      > permanentnego bezrobocia, pogłębiającej się biedy, plajty tysięcy zakładów,
                                                      > całych gałęzi przemysłu i innych złych rzeczy w Polsce. Mniej niż zero?

                                                      jacobs, znow unik. zadalem ci pytanie. nie zrozumiales prostego pytania?
                                                      powtorzyc ci je? odpusc sobie kolejne pompatyczne przemowienia i ogranicz sie do
                                                      rzeczowej dyskusji. powtorzyc ci pytanie czy dalej od rzeczy chrzanic bedziesz?
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 17.05.06, 23:52
                                                      > widzisz, tak wlasnie myslalem. nie masz pojecia co to jest model. model nie
                                                      > opisuje zjawiska.
                                                      Model jak najbardziej opisuje zjawisko. Już dzieci w gimnazjum wiedzą, jak
                                                      zbudować model cząsteczki np. wody.
                                                      Na pytanie odpowiedziałem, więc nie trudź się i go nie powtarzaj.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 18.05.06, 00:28
                                                      > Model jak najbardziej opisuje zjawisko. Już dzieci w gimnazjum wiedzą, jak
                                                      > zbudować model cząsteczki np. wody.

                                                      juz ci powiedzialem ze jak chcesz pogadac o modelach messerschmittow do
                                                      sklejania to z tata pogadaj. ja tutaj o modelu ekonomicznym mowie. a w tej
                                                      materii niestety najwyrazniej nie rozumiesz do czego model sluzy.

                                                      > Na pytanie odpowiedziałem, więc nie trudź się i go nie powtarzaj.

                                                      jacobs, biedaczku, jednak nie odpowiedziales. ja tutaj o jakies dyskusji na
                                                      pewnym poziomie chcialby mowic, a nie piaskownicowej wymianie dyrdymalow, gdzie
                                                      jestes niezaprzeczalnie mistrzem. tutaj masz pytanie na ktore odpowiedzi sie nie
                                                      doczekalem:

                                                      "ktos jeszcze oprocz sasiadow rozumiejacych
                                                      ekonomie w taki sposob w jaki ja rozumiem fizyke molekularna twoje teorie
                                                      popiera? nazwisko jakies jakobs?"

                                                      tylko bez wykretow, jacobs, proste pytanie? proste. tak wiec prosze nie chrzan
                                                      glupot tylko rzeczowo.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 18.05.06, 00:43
                                                      Odpowiedź: W zasadzie powinienem tu wkleić wyniki wyborów. W każdym razie na
                                                      pewno miliony polskich wyborców. Ci wszyscy, którzy widzą, kto się w ostatnich
                                                      17 latach wzbogacił i w jaki sposób i którzy pamiętają, jak miało w Polsce być.
                                                      Nazwiska żadnego nie podam, bo wybory są tajne.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 18.05.06, 00:58
                                                      > Odpowiedź: W zasadzie powinienem tu wkleić wyniki wyborów. W każdym razie na
                                                      > pewno miliony polskich wyborców. Ci wszyscy, którzy widzą, kto się w ostatnich
                                                      > 17 latach wzbogacił i w jaki sposób i którzy pamiętają, jak miało w Polsce być.
                                                      > Nazwiska żadnego nie podam, bo wybory są tajne.

                                                      ci sami ludzie glosowali tez na tych wszystkich innych politykow przez 17 lat. i
                                                      co to o nich mowi? wtedy sie mylili a teraz nagle zrozumieli gdzie ich blad byl?
                                                      teraz nagle nauke ekonomi zrozumieli? a ty? wziales swoje teorie ekonomiczne, bo
                                                      sam do nich doszedles czy dlatego ze przeczytales przedwyborcze sadaze?

                                                      a nie przyszlo ci do glowy ze po wprowadzeniu lepperowszczyzny moze byc jeszcze
                                                      gorzej? jacob,s co ty taki naiwniak jestes? wziales sie na haselko 'wszyscy juz
                                                      nakradli, teraz kolej na nas?'.

                                                      to co, nie ma kogokolwiek nawet po liceum ekonomicznym profilowanym, kto
                                                      dzieliby twoje nedzne poglady na temat tego co nalezy naprawic w polskiej
                                                      gospodarce?

                                                      jacobs, zalosny jestes. takiego niby intelektualiste chcesz zgrywac, ale tam
                                                      gdzie ci wygodnie to do wszelkiej wiedzy masz pogarde.

                                                      podaj mi jakiegos ekonomiste, ktory wzialby z czystym sumieniem
                                                      odpowiedzialnosc, za twoje teorie ekonomiczne. to mozesz nazwac pytaniem, bo z
                                                      identyfikacja istotnych momentow, ktore sa czescia dyskusji masz duze problemy.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 18.05.06, 01:07
                                                      Nieważne na kogo głosowali ,,ci sami ludzie". Ważna z jakich przyczyn głosują w
                                                      taki, a nie inny sposób.
                                                      > gdzie ci wygodnie to do wszelkiej wiedzy masz pogarde.
                                                      Nieprawda. Do wiedzy na temat przyczyn sposobu głosowania ludzi nie mam pogardy.
                                                      A głosują tak, jak głosują, bo są okłamywani i żyje im się coraz gorzej. Inaczej
                                                      twoja ulubiona Samoobrona RP nigdy nie weszła by do Parlamentu. I te twoje
                                                      modele możesz sobie w szafie schować, bo do tak prostych rzeczy nie są potrzebne.
                                                      > podaj mi jakiegos ekonomiste, ktory wzialby z czystym sumieniem
                                                      > odpowiedzialnosc, za twoje teorie ekonomiczne.
                                                      Wiele rzeczy próbował robić i robił prof. G. Kołodko. Przede wszystkim starał
                                                      się o słabą złotówkę, bo rozumiał, że Zachód nie chce mieć u siebie bałaganu
                                                      wskutek taniego importu z Polski i zawsze wpompuje tu dość kapitału, aby
                                                      złotówkę wzmocnić.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 18.05.06, 01:22
                                                      > Nieważne na kogo głosowali ,,ci sami ludzie". Ważna z jakich przyczyn głosują w
                                                      > taki, a nie inny sposób.

                                                      powtarzam pytanie. czy to ze ludzie na kogos glosuja to znaczy ze glosuja
                                                      wlasciwie? czy to ze jest im zle oznacza ze nie moze byc gorzej? a ja ci mowie,
                                                      ze po lepperowszczyznie bedzie im gorzej.

                                                      > A głosują tak, jak głosują, bo są okłamywani i żyje im się coraz gorzej.

                                                      aha, tak wiec jak sa oklamywani to glosuja na jeszcze wiekszych klamcow. jacobs,
                                                      ty glupa rzniesz? widzisz, to jest polactwo ktorze sie kiwa w ta strone gdzie
                                                      wieksza marchewka.

                                                      Inacze
                                                      > j
                                                      > twoja ulubiona Samoobrona RP nigdy nie weszła by do Parlamentu. I te twoje
                                                      > modele możesz sobie w szafie schować, bo do tak prostych rzeczy nie są potrzebne.

                                                      do prostych rzeczy? ekonomia to rzecz prosta? tworzenie odpowiedniego
                                                      prawodastwa do rzeczy proste. radzenie sobie z deficytem, ze stopami
                                                      procentowymi, z systemem podatkowym, z tworzeniem warunkow dla
                                                      przedsiebiorczosci, z programami edukacyjnymi, z reformami instutucji,
                                                      odbiurokratyzowywaniem panstwa to wszystko jest proste? jacobs, przechodzisz sam
                                                      siebie. ty myslisz, ze takie matoly z samoobrony chociaz ulamek czegos takiego
                                                      ogarnoc potrfaia? ty myslisz ze jak beger ledwo co material matury ogarnoc
                                                      potrafi, a lepper zdanie z czasownikiem skonstruowac potrafi to to sa
                                                      kwalifikacje? i ty mowisz o nabieraniu sie polakow? jacobs, zrobili cie w jajo
                                                      naiwniaku. to ze obiecuja gruszki na wierzbie i w kolko tylko ze lepper odejsc
                                                      musi, to male kwalifikacje. jacobs, nabili cie w butelke jak to sie mawia.

                                                      > Wiele rzeczy próbował robić i robił prof. G. Kołodko. Przede wszystkim starał
                                                      > się o słabą złotówkę, bo rozumiał, że Zachód nie chce mieć u siebie bałaganu
                                                      > wskutek taniego importu z Polski i zawsze wpompuje tu dość kapitału, aby
                                                      > złotówkę wzmocnić.

                                                      widzisz, uslyszales o jednej rzeczy, ktora kolodko zrobil i ci sie spodobala.
                                                      tylko widzisz, chyba nie doczytales czym sie kolodko zajmuje i zajmowal, to moze
                                                      zdanie bys zmienil. gwarantuje ci, ze bardzo daleko mu od twoich 'teorii'
                                                      ekonomii. a tutaj masz link do krotkiego info co kolodko przez ostatnie 17 lat
                                                      robil. to co, naprawial polske czy byl jednym z 'nich' ja rozkradajacym?

                                                      kolodko.tiger.edu.pl/
                                                      on wierzy statystykom, ktore ci przytaczam o skali korupcji, o warunkach na
                                                      rynku pracy, srodowisku instytucjonalnym i prawnym, w ktorym poruszaja sie
                                                      podmioty gospodarcze w polsce i za granica. on nie ma fobii spisku kapitalu
                                                      zachodniego, a wrecz przeciwnie rozumie jego znaczenie. jacobs, tobie do kolodki
                                                      jak nocy do dnia.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 18.05.06, 15:25
                                                      > powtarzam pytanie. czy to ze ludzie na kogos glosuja to znaczy ze glosuja
                                                      > wlasciwie?
                                                      Zależy od tego, czy kolejny raz zostaną okłamani.
                                                      > czy to ze jest im zle oznacza ze nie moze byc gorzej?
                                                      Co to za pytanie? Może im być tak samo, może być im gorzej i może być im lepiej.
                                                      > ja ci mowie, ze po lepperowszczyznie bedzie im gorzej.
                                                      To wybiorą kogoś innego.
                                                      > aha, tak wiec jak sa oklamywani to glosuja na jeszcze wiekszych klamcow.
                                                      > jacobs,ty glupa rzniesz?
                                                      To robił prof. Balcerowicz, gdy okłamał swój? naród. Ludzie nie ponoszą winy w
                                                      żadnym stopniu. Od informowania są odpowiednie zawody. Mogli powiedzieć ludziom
                                                      o potężnym bezrobociu, o tym, jak będą traktowani w kapitalizmie, o tym, co
                                                      spotka ich dzieci itd. Ci od informownia wybrali kłamstwo, a teraz narzekają, że
                                                      A. Lepper jest wicepremierem. Lepper powinien tym wszystkim nieudacznikom
                                                      zafundować kurs logicznego myślenia.
                                                      > do prostych rzeczy?
                                                      Proste jest budowanie w Polsce od 17 lat domu publicznego. Nikt inny niczego
                                                      lepszego zbudować nie potrafi. I tak oto żyjemy w coraz większym domu publicznym.
                                                      > jacobs, zrobili cie w jajo naiwniaku
                                                      Prawda, najbardziej zrobili mnie w to jajo pan gruba kreska i prof. Balcerowicz,
                                                      acha ich koleżanka, a potem jeszcze ci, którym podziękowano za wykończenie
                                                      polski posadami w zagranicznych bankach. Jeden aż w pewnym momencie płakał, gdy
                                                      nie udawało mu się wykończyć Ursusa tak szybko, jak zamierzał. Teraz ci ludzie
                                                      wciąż pouczają porządnych Polaków. To się nie miało prawa nigdy wydarzyć. I
                                                      gdyby ludzi nie okłamano, to coś takiego by się nigdy nie wydarzyło. Tylko śp.
                                                      J. Kuroń zrozumiał jak wielu ludziom, jak wielką krzywdę wyrządził, miał wyrzuty
                                                      sumienia i póki był w stanie próbował tę krzywdę naprawić.
                                                      > zdanie bys zmienil. gwarantuje ci, ze bardzo daleko mu od twoich 'teorii'
                                                      > ekonomii.
                                                      Nie zmieniłbym, bo oceniam po efektach, i nie takich, których nie można się
                                                      doczekać czekając kilkadziesiąt lat, tylko tych bardzo realnych. On jako jedyny
                                                      minister _umiał_ prawidłowo obliczyć wzrost gospodarczy. Obliczył go wbrew całej
                                                      potężnej propagandzie i tym, tak zwanym poważanym ekspertom. Że też ci ludzie
                                                      wstydu nie mają i nadal występują jako eksperci.
                                                      > jacobs, tobie do kolodk i jak nocy do dnia.
                                                      Prawda. Zajmujemy się czym innym.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 18.05.06, 17:56

                                                      > > ja ci mowie, ze po lepperowszczyznie bedzie im gorzej.
                                                      > To wybiorą kogoś innego.

                                                      tylko wtedy to juz w ogole moze byc za pozno... trzeba umiec myslec jacobs. i ja dobrze widze co sie
                                                      kroi z lepperowszczyzna. a ty jestes jak dziecko naiwniaku. oprocz prostaka to teraz zobaczylem tez w
                                                      tobie naiwniaka.

                                                      > > aha, tak wiec jak sa oklamywani to glosuja na jeszcze wiekszych klamcow.
                                                      > > jacobs,ty glupa rzniesz?
                                                      > To robił prof. Balcerowicz, gdy okłamał swój? naród. Ludzie nie ponoszą winy w
                                                      > żadnym stopniu. Od informowania są odpowiednie zawody.

                                                      co? co to za debilizm? od informowania sa jakie zawody? od informowania o czym? ludzie sie sami
                                                      powinni informowac. politycy mowia co mowia a w interesie wyborcow jest sie doinformowac czy mowia
                                                      prawde, polprawde, czy klamia, itd. jacobs, ty masz dziwna mentalnosc. dla ciebie pracownik to debil,
                                                      ktory nie ma wplywu na dzialanie firmy, wyborcy to kretyni, ktorzy tez nie musza umiec myslec,
                                                      wszystko dla ciebie takie pasywne jest. jacobs, wiecej samodzielnosci i odpowiedzialnosci za siebie. jak
                                                      masz mozg to go zacznij uzywac a nie licz na litosc innych, ze ci da prace, ze cie nakarmi, ze zrobi to
                                                      co powiesz. umiesz liczyc czlowieku to licz na siebie. masz mentalnosc chlopa panszczyznianego. jak
                                                      pan nie da to jacobs miec nie bedzie i tylko bedzie biadolic.

                                                      > > do prostych rzeczy?
                                                      > Proste jest budowanie w Polsce od 17 lat domu publicznego. Nikt inny niczego
                                                      > lepszego zbudować nie potrafi. I tak oto żyjemy w coraz większym domu publiczny
                                                      > m.

                                                      jacobs, meritum w twojej wypowiedzi zero. zadalem ci proste pytanie. czy sprawy gospodarcze to sa
                                                      rzeczy proste a ty jacobs wywod marksistowski.

                                                      > > zdanie bys zmienil. gwarantuje ci, ze bardzo daleko mu od twoich 'teorii'
                                                      > > ekonomii.
                                                      > Nie zmieniłbym, bo oceniam po efektach, i nie takich, których nie można się
                                                      > doczekać czekając kilkadziesiąt lat, tylko tych bardzo realnych. On jako jedyny
                                                      > minister _umiał_ prawidłowo obliczyć wzrost gospodarczy.

                                                      to nie minister liczy wzrost gospodarczy tylko sztab ludzi pracujacych w ministerstwie finansow.
                                                      minister wskazuje kierunek reform/zmian czyli zna mechanizmy ktorymi gospodarka sie rzadzi i na tej
                                                      podstwaie plus na podstwaie danych numerycznych, ktore mu sa przedstawiane podejmuje decyzje. ty
                                                      myslisz ze on cos liczy? jacobs, to nie czasy komuny gdzie wodz decydowal o tym ile papier toaletowy
                                                      kosztowac bedzie.

                                                      przeczytales biografie kolodki? on w tym co teraz mamy w polsce mial do czynienia od samego
                                                      poczatku. nie chrzan glupot. jemu blizej do balcerowicza niz do ciebie.

                                                      > > jacobs, tobie do kolodk i jak nocy do dnia.
                                                      > Prawda. Zajmujemy się czym innym.

                                                      nie jacobs, znow glupa rzniesz. on po prostu po uslyszeniu twoich teorii na ziemii ze smiechu by sie
                                                      pokladal.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 18.05.06, 20:23
                                                      > > To wybiorą kogoś innego.
                                                      > tylko wtedy to juz w ogole moze byc za pozno... trzeba umiec myslec jacobs.
                                                      Ludzie mogą być niezwykle myślący, jeśli jednak nie mają pełnych danych, to
                                                      nigdy nie będzie gwarancji, ze dobrze wybiorą. Najlepszy przyklad Unia Wolności.
                                                      Gdyby ludzie wiedzieli, ze zostaną zdradzeni, to pogoniliby te partie gdzie
                                                      pieprz rośnie.
                                                      > co? co to za debilizm? od informowania sa jakie zawody? od informowania o czym?
                                                      Od informowania, że kandydat na jakiekolwiek stanowisku publiczne lubi wypić i
                                                      jeździć po pijanemu, od informowania, że kandydat bije zonę, kradnie,
                                                      niedotrzymuje slowa, mial dziadka w Waffen-SS i tak dalej. Tylko, gdy
                                                      poinformowano wczesniej ludzi o tym, jakie sumienia mają kandydaci, mozna potem
                                                      zarzucac wyborcom zly wybor. W przeciwnym przypadku zarzuty takie to
                                                      demagogiczna hipokryzja.
                                                      > wyborcy to kretyni, ktorzy tez nie musz a umiec myslec
                                                      Jeśli podejmuję decyzję w oparciu o złe dane, to decyzja może być logiczna, choć
                                                      nie będzie słuszna. Rozumiesz?
                                                      > pan nie da to jacobs miec nie bedzie i tylko bedzie biadolic.
                                                      Wiem, że wolałbyś ukraść, ale jacobs kraść nie będzie.
                                                      >
                                                      > to nie minister liczy wzrost gospodarczy tylko sztab ludzi pracujacych w
                                                      > ministerstwie finansow.
                                                      Co więcej, ostatnio część tego sztabu trafiła tam, gdzie jego miejsce, a sprawa
                                                      jest rozwojowa. Gdyby ludzie wiedzieli, że tacy złodzieje będą tolerowani, to
                                                      nigdy nie głosowaliby na partię, która ich tolerowała. Problem w tym, że ludzie
                                                      nie są informowani przez prymitywnych polskich dziennikarzy w czasie kiedy
                                                      powinni i o tym, kiedy powinni. Zamiast tego uprawiają na zlecenie swoich
                                                      pracodawców prymitywną propagandę, a potem jeszcze czują prymitywny żal, że na
                                                      własną prośbę przegrali wybory. Trudno o większą bezmyślność.
                                                      > myslisz ze on cos liczy?
                                                      Tak.
                                                      > nie chrzan glupot. jemu blizej do balcerowicza niz do ciebie.
                                                      Nic w tym dziwnego, przecież mają dużo wspólnego: zawód, wykształcenie, nawet
                                                      wiek oraz sprawowane funkcje publiczne.
                                                      > nie jacobs, znow glupa rzniesz. on po prostu po uslyszeniu twoich teorii
                                                      > na ziemii ze smiechu by sie pokladal.
                                                      To nieważne. Ważne, że osłabiłby złotówkę i dobrze liczyłby inflację oraz wzrost
                                                      gospodarczy, a zatem nie tylko twierdziłby, że się zna na ekonomii, ale też
                                                      umiał to wykazać, w przeciwieństwie do wszystkich innych nieuków, którzy
                                                      wykańczali polską ekonomię.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 18.05.06, 20:54
                                                      > Od informowania, że kandydat na jakiekolwiek stanowisku publiczne lubi wypić i
                                                      > jeździć po pijanemu, od informowania, że kandydat bije zonę, kradnie,
                                                      > niedotrzymuje slowa, mial dziadka w Waffen-SS i tak dalej.

                                                      i jaki zawod jest od informowania o tym? a jak nie masz takiego zawodu to nie powinienes sie
                                                      poinformowac? jacobs, wolne media polegaja na tym, ze jak sie czegos dowiesz to sobie o tym napisac
                                                      mozesz. nie muszisz zadnego wyksztalcenia do tego miec. rejestrujesz gazete, znajdujesz drukarnie,
                                                      dowiadujesz sie o tym co cie interesuje i piszesz. a ludzie czytaja co chca, gdzie chca i kiedy chca. sa i
                                                      tacy ktorzy nie czytaja.

                                                      ja poczytalem wystarczajaco o roznych ludziach i na tej podstawie mowie ci ze za lepperusow bedzie
                                                      gorzej niz bylo. ty jacobs pewnie inne gazety niz ja czytasz, wiec i pewnie inne zdanie na ten temat
                                                      masz. wyobraz sobie, ze gorzej moze byc i bedzie.

                                                      > Jeśli podejmuję decyzję w oparciu o złe dane, to decyzja może być logiczna, cho
                                                      > ć
                                                      > nie będzie słuszna. Rozumiesz?

                                                      oczywiscie. to powiedz mi jak moglo dojsc do tego ze samoobrona jest u wladzy kiedy tak duzo
                                                      wiadomo o tym jak nieprzygotowani, prymitywni, zlodziejscy i zupelnie nieodpowiedni do tej roli sa ci
                                                      ludzie?

                                                      > > pan nie da to jacobs miec nie bedzie i tylko bedzie biadolic.
                                                      > Wiem, że wolałbyś ukraść, ale jacobs kraść nie będzie.

                                                      hehe, dla ciebie albo mozna dostac od kogos albo ukrasc. :D czyli albo pasywny zebrak albo
                                                      kryminalista. ale ty jacobs zalosny jestes...

                                                      > Co więcej, ostatnio część tego sztabu trafiła tam, gdzie jego miejsce, a sprawa
                                                      > jest rozwojowa. Gdyby ludzie wiedzieli, że tacy złodzieje będą tolerowani, to
                                                      > nigdy nie głosowaliby na partię, która ich tolerowała.

                                                      aaaa, czyli jednak jest korupcja! jacobs, jest korupcja czy jej nie ma? jeszcze tylko trzeba bedzie
                                                      spedzic na uczeniu takiego nieuka jak ty przez nastepny miesiac, az w koncu dostrzezesz, ze to
                                                      rowniez ma wplyw na sytuacje gospodarcza w kraju.


                                                      > Problem w tym, że ludzie
                                                      > nie są informowani przez prymitywnych polskich dziennikarzy w czasie kiedy
                                                      > powinni i o tym, kiedy powinni.

                                                      ha!, mamy nowych prymitywow! jacobs, czyli polscy dziennikarze to tez prymitywy. kto nie jest w
                                                      polsce prymitywem, oprocz oczywiscie bezrobotnych pracownikow? jacobs, no kto? zastanawia mnie
                                                      tylko po co ty w polsce mieszkasz kiedy tak przez prymitywow otoczony jestes. takie zycie ciezkie musi
                                                      jacobs byc, co?

                                                      > > myslisz ze on cos liczy?
                                                      > Tak.

                                                      co liczy?

                                                      > Nic w tym dziwnego, przecież mają dużo wspólnego: zawód, wykształcenie, nawet
                                                      > wiek oraz sprawowane funkcje publiczne.

                                                      i spojrzenie na gospodarke zapomniales dodac...

                                                      > To nieważne. Ważne, że osłabiłby złotówkę i dobrze liczyłby inflację oraz wzrost
                                                      > gospodarczy, a zatem nie tylko twierdziłby, że się zna na ekonomii, ale też
                                                      > umiał to wykazać, w przeciwieństwie do wszystkich innych nieuków, którzy
                                                      > wykańczali polską ekonomię.

                                                      1. on nie liczyl inflacji
                                                      2. on nie liczyl wzrostu gospodarczego.

                                                      dotarlo?
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 18.05.06, 21:10
                                                      > i jaki zawod jest od informowania o tym?
                                                      Dziennikarze!
                                                      > a jak nie masz takiego zawodu to nie powinienes sie poinformowac?
                                                      Dlatego ludzie słuchają radia, oglądają telewizję, czytają gazety, czasem
                                                      szukają informacji w Internecie. Widocznie dziennikarze odwalają fuszerkę, skoro
                                                      potem okazuje się, że ktoś zagłosował na pijaka, ktoś inny na malwersanta, bo
                                                      dziennikarz z jakichs powodów nie opublikowal w odpowiednim czasie odpowiednich
                                                      informacji.
                                                      > gorzej niz bylo. ty jacobs pewnie inne gazety niz ja czytasz, wiec i pewnie inn
                                                      > e zdanie na ten temat
                                                      Zawiodłeś mnie bugsior. Już zapomniałeś, że czytam tylko to forum? :)
                                                      > wyobraz sobie, ze gorzej moze byc i bedzie.
                                                      To na pewno. Już niewiele zostało po PRL do sprzedania, po tych ludziach, którzy
                                                      rzekomo nic nie robili i brali pieniądze za nicnierobienie :))))
                                                      > aaaa, czyli jednak jest korupcja! jacobs, jest korupcja czy jej nie ma?
                                                      Jest. Niestety to nie urzędnik się korumpuje i daje sobie łapówki. To bardzo
                                                      często robią prymitywni pracodawcy.
                                                      > hehe, dla ciebie albo mozna dostac od kogos albo ukrasc
                                                      Tak jest właśnie dla ciebie, a nie dla mnie. Ty przedstawiasz sprawę w taki sposób.
                                                      > tylko po co ty w polsce mieszkasz kiedy tak przez prymitywow otoczony jestes
                                                      Nie przesadzaj. Na szczęście nie ma ich aż tak wielu. Życie jest bardzo dobre.
                                                      > i spojrzenie na gospodarke zapomniales dodac
                                                      Teraz nie wiem, kiedyś na gospodarkę patrzyli inaczej.
                                                      > 1. on nie liczyl inflacji
                                                      > 2. on nie liczyl wzrostu gospodarczego.
                                                      > dotarlo?
                                                      Acha, no tak, to przecież ja liczyłem te wskaźniki. Poza tym zapomniałem, że to
                                                      taki minister był, co podpisywał wszystko, co mu podsuwali do podpisu.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 18.05.06, 22:29
                                                      > Dziennikarze!

                                                      widzisz, tak myslalem ze odpowiesz. dziennikarz nie ma obowiazku informowac. on moze sobie
                                                      informowac albo i nie. na tym polega wolnosc slowa i dlatego mamy gazety prawicowe, lewicowe,
                                                      moherowe i cywilizowane. a ty jako czytelnik czytasz co chcesz, jak sie nie podoba to znajdujesz
                                                      dziennikarza, ktory jest bardziej rzetalny. ale dla ciebie znow, wszyscy to primitywy. jacob,s czyli
                                                      gazetom tez juz nie wierzysz? to skad ty informacje swoje bierzesz? ekonomi i wiedzy o polsce i
                                                      spoleczestwie uczysz sie od sasiada?

                                                      > Dlatego ludzie słuchają radia, oglądają telewizję, czytają gazety, czasem
                                                      > szukają informacji w Internecie. Widocznie dziennikarze odwalają fuszerkę, skor
                                                      > o
                                                      > potem okazuje się, że ktoś zagłosował na pijaka, ktoś inny na malwersanta, bo
                                                      > dziennikarz z jakichs powodów nie opublikowal w odpowiednim czasie odpowiednich
                                                      > informacji.

                                                      :DDD buahahah, to moze ich od wiezien powinno sie wsadzac. jacobs, nie badz smieszny. dziennikarz
                                                      nie ma obowiazku wiedziec czy ktos jest pijakiem czy nie? ma obowiazek wiedziec? jak chcesz wiedziec
                                                      czy ktos jest zlodziej czy nie to idz sie sam dowiedz ale nie oczekuj ze dziennikarz ma obowiazek sie
                                                      tego dla ciebie dowiedziec.

                                                      > > aaaa, czyli jednak jest korupcja! jacobs, jest korupcja czy jej nie ma?
                                                      > Jest. Niestety to nie urzędnik się korumpuje i daje sobie łapówki. To bardzo
                                                      > często robią prymitywni pracodawcy.

                                                      a jak ktos idzie do lekarza i korumpuje, albo policjanta to rozumiem ze to wszystko to sa pracodawcy.
                                                      bo pracownicy nie korumpuja. chyba jacobs niczego sie nie nauczyles z naszej dyskusji o pojeciu
                                                      kretactwa, podejsciu do korupcji, itd. w sensie jakosciowym. jacobs, nie wiesz jak sie korupcja tworzy,
                                                      nie wiesz kto ja tworzy. tworzy ja tak samo pracodawca jak i gnojek ktory wciska drogowce 100zl za
                                                      przymkniecie oka. w usa jak komus zaoferujesz lapowke to cie doniesie na policje. a w polsce ezednik
                                                      wezmie. daruj wiec sobie swoje zalosne teorie na temat korupcji w polsce bo chyba malo w zyciu
                                                      widziales chlopcze.

                                                      > Tak jest właśnie dla ciebie, a nie dla mnie. Ty przedstawiasz sprawę w taki spo
                                                      > sób.

                                                      cytuje manipulatorku:

                                                      "> pan nie da to jacobs miec nie bedzie i tylko bedzie biadolic.
                                                      Wiem, że wolałbyś ukraść, ale jacobs kraść nie będzie."

                                                      wiec co mi tutaj sugerujesz? jacobs, jako alternatywe do biadolenia i czekania az ktos ci cos da,
                                                      podajesz zlodziejstwo. gdzie ja mowie o tym ze jest tylko jedno albo drugie? jacobs, link mi do mojego
                                                      postu podaj. bo tak to jestes zwykly manipulator.

                                                      > Nie przesadzaj. Na szczęście nie ma ich aż tak wielu.

                                                      nie ma ich tak wielu? jacobs, rozumiem, ze wielu pracodawcow ani dziennikarzy nie ma, tak?

                                                      > Acha, no tak, to przecież ja liczyłem te wskaźniki.

                                                      ty? chyba ci sie przysnilo. ja mysle ze ty wtedy po zasilek byles.

                                                      a liczyli je ekonomisci w ministerstwie finansow oraz pracownicy gusu. to tak zebys zrozumial co sie
                                                      wokol ciebie dzieje bo masz problemy z ogarnieciem tego wszystkiego.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 18.05.06, 23:17
                                                      Ja pisałem o misji społecznej dziennikarzy, bo obowiązek to pojęcie względne. Bo
                                                      zgodzę się z tobą, że tak naprawdę nikt nic nie musi, no może poza załatwianiem
                                                      potrzeb fizjologicznych.
                                                      > chyba malo w zyciu widziales chlopcze.
                                                      Synu, widziałem dość, żeby ocenić, gdzie i czyja korupcja jest najgroźniejsza
                                                      dla państwa.
                                                      > "> pan nie da to jacobs miec nie bedzie i tylko bedzie biadolic.
                                                      > Wiem, że wolałbyś ukraść, ale jacobs kraść nie będzie."
                                                      > wiec co mi tutaj sugerujesz?
                                                      ,,jacobs miec nie bedzie", zatem w normalny sposób jest to twoim zdaniem
                                                      niemożliwe. Jaki jest inny sposób niż normalny? Kradzież.
                                                      > nie ma ich tak wielu? jacobs, rozumiem, ze wielu pracodawcow ani
                                                      > dziennikarzy nie ma, tak?
                                                      Nie. Po prostu nie stanowią oni aż tak dużego odsetka społeczeństwa.
                                                      > liczyli je ekonomisci w ministerstwie finansow oraz pracownicy gusu.
                                                      Tak, a wicepremier GK dostał ich wyliczenia do podpisu, usiadł za biurkiem i
                                                      podpisał :). Zatem według ciebie też mógłbym zostać ministrem finansów. W sumie
                                                      masz rację, skoro inni wszystko dobrze obliczą i wystarczy się podpisać.
                                                    • Gość: bugsior Re: a czytać umiesz? IP: *.port.east.verizon.net 19.05.06, 06:15
                                                      > Synu, widziałem dość, żeby ocenić, gdzie i czyja korupcja jest najgroźniejsza
                                                      > dla państwa.

                                                      aha, dlatego jesli polacy sa prymitywami, ktorzy kantuja na kazdym kroku, ktorzy korumpuja i na dole i
                                                      na gorze, ktorzy klamia i wiecznie tylko wymagaja to miej pretensje do polactwa. to nie pracodawcy
                                                      jacobs, to polacy.

                                                      myslalem, ze wyjasnilismy juz sobie ze nie ma morlanej roznicy pomiedzy baba w sklepie kradnaca
                                                      50gr i kulczykiem 500,000. roznica jest nominalna. jesli baba mialaby taka wladze jak kluczyk to by
                                                      kradla 500,000 a kluczyk gdyby byl na samym dole to by musial sie 50gr zadowolic.

                                                      nie wciskaj tutaj ciemnoty juz wiecej.

                                                      > > "> pan nie da to jacobs miec nie bedzie i tylko bedzie biadolic.
                                                      > > Wiem, że wolałbyś ukraść, ale jacobs kraść nie będzie."
                                                      > > wiec co mi tutaj sugerujesz?
                                                      > ,,jacobs miec nie bedzie", zatem w normalny sposób jest to twoim zdaniem
                                                      > niemożliwe. Jaki jest inny sposób niż normalny? Kradzież.

                                                      jacobs, nie manipuluj juz. czytaj dokladnie bo chyba znow ci slonce po oczach swieci i jakies problemy
                                                      masz. napisalem 'jak ci pan nie da' a ty jako alternatywe widzisz kradziez. widzisz jacobs, niestety tobie
                                                      nawet do glowy nie przyjdzie ze jest tez inny sposob.

                                                      mozesz tez po prostu wziac sprawy w swoje rece i sam na siebie zapracowac. ja wiem, ze ty w takie cos
                                                      nie wierzysz. dla ciebie - albo ktos cos da, albo trzeba krasc.

                                                      > > nie ma ich tak wielu? jacobs, rozumiem, ze wielu pracodawcow ani
                                                      > > dziennikarzy nie ma, tak?
                                                      > Nie. Po prostu nie stanowią oni aż tak dużego odsetka społeczeństwa.

                                                      czyli pracownicy i inne grupy (jakkolwiek chcialbys je sobie podzielic) nie sa prymitywni w polsce, tak?

                                                      > > liczyli je ekonomisci w ministerstwie finansow oraz pracownicy gusu.
                                                      > Tak, a wicepremier GK dostał ich wyliczenia do podpisu, usiadł za biurkiem i
                                                      > podpisał :).

                                                      pudlo, on im powiedzial co zrobic z numerkami ktore mu przedstawili. pojmujesz?

                                                      sprobuje jeszcze prosciej. ludzie z gusu i MF mu przyniesli dane co to stopy inflacji, bezrobocia, itd. a
                                                      on im powiedzial co powinni teraz zrobic, czyli czy podatki podniesc czy obnizyc, czy stopy procentowe
                                                      podniesc, czy obnizyc, itd. widzisz jacobs, masz elementarne braki w wiedzy jak w ogole funkcjonuje
                                                      panstwo. ty powaznie myslisz ze kolodko siedzial i inflacje w polsce wyliczal? :D hehe, brawo, brawo.
                                                      jacobs, prosze oszczedz nam juz tutaj takich durnowatych stwierdzen. nie wypowiadaj sie prosze na
                                                      tematy, ktore cie po prostu przerastaja.

                                                      > Zatem według ciebie też mógłbym zostać ministrem finansów.

                                                      jak lepper moze byc ministrem rolnictwa to ty bys najwyrazniej mogl niestety byc ministrem finansow.
                                                      wlasnie nad tym ubolewam.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 19.05.06, 12:16
                                                      > aha, dlatego jesli polacy sa prymitywami, ktorzy kantuja na kazdym kroku, ktorz
                                                      > y korumpuja i na dole i
                                                      > na gorze, ktorzy klamia i wiecznie tylko wymagaja to miej pretensje do polactwa
                                                      > . to nie pracodawcy
                                                      > jacobs, to polacy.
                                                      Twoja prymitywna antypolskość znowu dała znać o sobie.
                                                      > myslalem, ze wyjasnilismy juz sobie ze nie ma morlanej roznicy pomiedzy baba w
                                                      > sklepie kradnaca
                                                      > 50gr i kulczykiem 500,000.
                                                      Wyjaśniliśmy sobie przede wszystkim to, kto bardziej szkodzi państwu. Z
                                                      pewnością nie jest to twoja baba w sklepie.
                                                      > napisalem 'jak ci pan nie da' a ty jako alternatywe widzisz kradziez.
                                                      Cytuj się dokładnie, a nie w połowie. Napisałeś jednoznacznie: ,,jak ci pan nie
                                                      da, jacobs miec nie bedzie". Zatem jesli bedzie miec, a na to nie zapracuje, bo
                                                      taka mozliwosc wykluczyles, to skads musial wziac. Zatem ukradl? Nastepnym razem
                                                      przemycaj takie sugestie bardziej inteligentnie. Dasz radę, tylko musisz się
                                                      trochę intelektualnie wysilić.
                                                      > mozesz tez po prostu wziac sprawy w swoje rece i sam na siebie zapracowac.
                                                      > ja wiem, ze ty w takie cos nie wierzysz. dla ciebie - albo ktos cos da, albo
                                                      > trzeba krasc.
                                                      Dobrze, ze się teraz zreflektowałeś i dostrzegłeś, że istnieje tez taka
                                                      mozliwosc. Wprawdzie na poczatku w nia nie wierzyles ... Tylko ci jeszcze
                                                      przypomnę, ze to ty bronisz majątków zgromadzonych przez ostatnich 17 lat
                                                      wskutek obowiązywania szemranego prawa, bronisz reformy prof. Balcerowicza,
                                                      która umożliwiła złodziejstwo na ogromną skalę, wprowadziła spółki z ogromną
                                                      odpowiedzialnością, możliwości jednoosobowego umażania potężnych kwot podatków.
                                                      > pudlo, on im powiedzial co zrobic z numerkami ktore mu przedstawili.
                                                      > pojmujesz?
                                                      Ale prof. GK nie był szatniarzem.
                                                      > ty powaznie myslisz ze kolodko siedzial i inflacje w polsce wyliczal?
                                                      Tak, gdyż w przeciwnym razie nie byłoby demokratycznej kontroli nad tym, co się
                                                      dzieje w państwie, a wątpię, żebyś propagował tezę, ze Polska nie jest krajem
                                                      demokratycznym. Chociaż, kto wie, może tak uważasz?
                                                      > jak lepper moze byc ministrem rolnictwa to ty bys najwyrazniej mogl niestety
                                                      > byc ministrem finansow.
                                                      To dobrze. Wtedy przekonałbyś się, że można więcej płacić np. lekarzom,
                                                      pielęgniarkom, nauczycielom ... i jak Polska może się dzięki temu pięknie
                                                      rozwijać. Wiem, że to jest ostatnia rzecz, na której ci zależy, ale fakt byłby
                                                      faktem, przekonałbyś się o tym.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 19.05.06, 13:10
                                                      > > myslalem, ze wyjasnilismy juz sobie ze nie ma morlanej roznicy pomiedzy b
                                                      > aba w
                                                      > > sklepie kradnaca
                                                      > > 50gr i kulczykiem 500,000.
                                                      > Wyjaśniliśmy sobie przede wszystkim to, kto bardziej szkodzi państwu. Z
                                                      > pewnością nie jest to twoja baba w sklepie.

                                                      wroc do tego co napisalem, zaslon zaluzje, przeczytaj jeszcze raz i moze
                                                      zrozumiesz. nie bede sie powtarzal.

                                                      nie rozumiesz, ze jedynie sposobnosc na wiekszy przekret nie czyni kogos
                                                      bardziej prymitywnym niz kogos kto takiej sposobnosci nie ma.

                                                      > > napisalem 'jak ci pan nie da' a ty jako alternatywe widzisz kradziez.
                                                      > Cytuj się dokładnie, a nie w połowie. Napisałeś jednoznacznie: ,,jak ci pan nie
                                                      > da, jacobs miec nie bedzie". Zatem jesli bedzie miec, a na to nie zapracuje, bo
                                                      > taka mozliwosc wykluczyles, to skads musial wziac.

                                                      jacobs, myslisz sie znow w podstwaach logiki.
                                                      1. pan nie daje -> jacobs nie ma
                                                      2. pan daje -> jacobs ma

                                                      twoja memtalnosc jest mentalnoscia chlopa panszczyznianego tak wiec wszystko
                                                      opiera sie na relacji pan->jacobs. teraz jest kilka innych alternatyw na to zeby
                                                      jacobs mial.

                                                      3. kradziez -> jaacobs ma (co sam misiu zaproponowales i na nic innego wpasc nie
                                                      mogles)
                                                      4. praca -> jacobs ma (tutaj cie to bardzo ciezko poszlo)

                                                      > Tylko ci jeszcze
                                                      > przypomnę, ze to ty bronisz majątków zgromadzonych przez ostatnich 17 lat
                                                      > wskutek obowiązywania szemranego prawa,

                                                      nie jacobs, znow pudlo. osoby, ktore zgromadzily majatki w sposob bezprawny
                                                      powinny sziedziec, bez wyjatkow. dlatego, ze korupcja dla mnie i kretactwo
                                                      polakow to najwieksze plagi polski. ja mam za zle to, ze instytucje panstwowe
                                                      nie byly wystarczajaco silne, zeby temu zapobiec, prawodastwo mialo swoje
                                                      dziury, ktore zostaly wykorzystane przez roznej masci poskomunistycznych
                                                      kretaczy. znow jacobs niby problem identyfikujesz ale nie rozumiesz gdzie lezy
                                                      wina. moze zapomniales ale to co probuje zwalczac w twoim durnowatym poczuciu
                                                      rzeczywistosci to fakt, ze polscy pracodawcy to jakies niesamowite prymitywy
                                                      (plus jak sie okazuje kilka innych grup), a cala reszta polski ta madrale. a ja
                                                      ci mowie, ze pracodawca sie czlowiek nie rodzi, mentalnosc pracodawcy jest taka
                                                      sama jak wiekszosci ludzi w polsce. zaluje, ze tego nie rozumiesz. tylko, ze o
                                                      wielkich przekretach ty czytasz w gazecie a o malych nie czytasz. i teraz mowisz
                                                      ze dane osoby sa niebezpieczne dla kraju. tak i to prawda, ale problem jest o
                                                      wiele glebszy, bo jak sie pozbedziesz jedynie tych to nowi przyjda tak samo
                                                      prymitywni znow wylonieni z innych grup spolecznych. dlaczego? a dlatego, ze
                                                      pracodawcy a reszta polski ti nie jakies 2 grupy, jedna ze zlodziejami tylko a
                                                      druga z poboznymi altruistami.

                                                      widzisz jacobs, ty wszystko tylo na powierzchni widzisz. dlatego uwazam, ze
                                                      jestes po prostu glupi. bo mozna tego nie rozumiec, ale jak ci ktos tyle tlucze,
                                                      to powinienes juz dawnno przyjac to do wiadomosci.

                                                      > Tak, gdyż w przeciwnym razie nie byłoby demokratycznej kontroli nad tym, co się
                                                      > dzieje w państwie, a wątpię, żebyś propagował tezę, ze Polska nie jest krajem
                                                      > demokratycznym. Chociaż, kto wie, może tak uważasz?

                                                      jacobs, napisz list do kolodki i sie spytaj czy on siedzial i liczyl inflacje.
                                                      on cie wysmieje najzwyczajniej w swiecie. juz ci napisalem jak to wyglada. ty
                                                      mylisz kontrole nad tym co sie dzieje w panstwie z byciem alfa i omega.

                                                      jak ci baba zle cos podbije w urzedzie skarbowym to przeciez nad tym kontrolii
                                                      nie sprawuje szef US w wawie. podstawowe wskazniki ekonomiczne sa wyliczane
                                                      przez sztab ludzi, ktorzy sie tym zawodowo zajmuja. ktos jkest ministrem
                                                      finansow dlatego ze wie co z tymi numerkami teraz zrobic. a ty myslisz ze co
                                                      ekonomisci w MF i gusie robia? wkladaja jedynie papier do drukarek?

                                                      > > jak lepper moze byc ministrem rolnictwa to ty bys najwyrazniej mogl niest
                                                      > ety
                                                      > > byc ministrem finansow.
                                                      > To dobrze. Wtedy przekonałbyś się, że można więcej płacić np. lekarzom,
                                                      > pielęgniarkom, nauczycielom ...

                                                      no tak, dodrukowalbys pieniadz i bys wiecje placil. ale to proste jacobs masz
                                                      racje. a moze jednak masz jakies 'wiekszy plan'? wiesz co, nie widzialem takiego
                                                      balwana ekonomicznego w calym swoim zyciu.

                                                      przejdz sie do katedry ekonomicznej w miescie najblizszym twojej pipidowy i
                                                      spytaj sie kogokolwiek, nawet jakiejs marnej studneciny pierwszego roku co sadzi
                                                      o twoich 'wizjach'. wroc i opisz mi relacje.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 19.05.06, 13:52
                                                      Tak długo już dyskutujemy, a ciągle nie dostrzegasz, że dyskusja toczy się na
                                                      temat zagadnień, a nie na mój temat. To infantylne sprowadzać np. problem
                                                      inflacji do problemu jacobsa, problem bezrobocia do problemu jacobsa, problem
                                                      prymitywnych polskich pracodawców do problemu jacobsa itp. Przemyśl to sobie.
                                                      > twoja memtalnosc jest mentalnoscia chlopa panszczyznianego tak wiec wszystko
                                                      > opiera sie na relacji pan->jacobs.
                                                      Znowu w tym samym stylu. Spróbuj pomyśleć abstrakcyjnie i zamiast 'jacobs'
                                                      wpisuj np. 'kombajn'
                                                      > 3. kradziez -> jaacobs ma (co sam misiu zaproponowales i na nic innego
                                                      > wpasc nie mogles)
                                                      Po prostu napisałem wprost to, co sugerowałeś, nic więcej. Dlaczego nie chciałeś
                                                      sam tego napisać? Odpowiadam. Dlatego, że nie mógłbyś teraz tworzyć różnych
                                                      kombinacji słownych.
                                                      > nie jacobs, znow pudlo. osoby, ktore zgromadzily majatki w sposob bezprawny
                                                      > powinny sziedziec, bez wyjatkow. dlatego, ze korupcja dla mnie i kretactwo
                                                      > polakow to najwieksze plagi polski. ja mam za zle to, ze instytucje panstwowe
                                                      > nie byly wystarczajaco silne, zeby temu zapobiec, prawodastwo mialo swoje
                                                      > dziury, ktore zostaly wykorzystane przez roznej masci poskomunistycznych
                                                      > kretaczy. znow jacobs niby problem identyfikujesz ale nie rozumiesz gdzie lezy
                                                      > wina
                                                      W ludziach, którzy wykorzystywali złe prawo do niegodziwego bogacenia się
                                                      kosztem innych, trwonienia wspólnego majątku, bo poprzedni system miał takie
                                                      realia, że pozostawił dużo wspólnego majątku.
                                                      > to co probuje zwalczac w twoim durnowatym poczuciu
                                                      > rzeczywistosci to fakt, ze polscy pracodawcy to jakies niesamowite prymitywy
                                                      Już w tym wątku odpowiedziałem, że nie wszyscy są prymitywni, więc o czym teraz
                                                      piszesz?
                                                      > bo jak sie pozbedziesz jedynie tych to nowi przyjda tak samo
                                                      > prymitywni znow wylonieni z innych grup spolecznych
                                                      Tak, na pewno, juz taka jedna słynna z uczciwości posłanaka wygłosiła identyczną
                                                      teze, gdyby ją skazywać za costam, to nikt nie mógłby być w Sejmie, w domyśle
                                                      każdy postępuje podobnie. Oczywiste bzdury. Dziwne bugsior, że niemal cytujesz
                                                      teorie ludzi z Samoobrony uwikładnych w konflikt z prawem.
                                                      > jacobs, napisz list do kolodki i sie spytaj czy on siedzial i liczyl inflacje.
                                                      Ty napisz i zapytaj, czy nie liczyl.
                                                      > no tak, dodrukowalbys pieniadz i bys wiecje placil. ale to proste
                                                      Tak, to jest prostrze, a przynajmniej pożyteczniejsze od płacenia miliardów
                                                      złotych bankom za nicnierobienie.
                                                      > przejdz sie do katedry ekonomicznej w miescie najblizszym twojej pipidowy i
                                                      > spytaj sie kogokolwiek, nawet jakiejs marnej studneciny pierwszego roku co
                                                      > sadz i o twoich 'wizjach'. wroc i opisz mi relacje.
                                                      Przejdź się do dowolnego ośrodka pomycy społecznej i zapytaj, co sądzą o
                                                      ludziach twojego pokroju, dla których inny człowiek jest zasobem. Tylko nie bądź
                                                      taki chamski, jak w komentarzach na mój temat, bo nie będzie im się chciało z
                                                      takim przedstawicielem rasy panów dyskutować.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 19.05.06, 16:43
                                                      Gość portalu: jacobs napisał(a):

                                                      > Tak długo już dyskutujemy, a ciągle nie dostrzegasz, że dyskusja toczy się na
                                                      > temat zagadnień, a nie na mój temat.

                                                      cos sie zagalopowales. problem jest w tym, ze probujesz wciskac ludziom
                                                      ciemnote. malo jest takich jak ty a to ze nie wiesz co to jest inflacja to jest
                                                      twoim problemem. tak jak ty pytajac sie o srednie emerytury w usa chcialbys
                                                      zrozumiec moja/bibliotekarza perspektywe :D podobnie ja chcialbym zrozumiec skad
                                                      pochodzi twoje ulomstwo w postrzeganiu pewnych spraw.

                                                      > Po prostu napisałem wprost to, co sugerowałeś, nic więcej. Dlaczego nie chciałe
                                                      > ś
                                                      > sam tego napisać? Odpowiadam. Dlatego, że nie mógłbyś teraz tworzyć różnych
                                                      > kombinacji słownych.

                                                      jacobs, nie zrozumialem belkotu. mozesz sparafrazowac? tak sie pokreciles ze cos
                                                      zupelnie prostego o czym napisalem sprowadziles do jakiegos belta. co sugerowal?
                                                      co napisales to co sam sugerowale? jacobs, po raz kolejny wez sie w grasc i pisz
                                                      konkretnie.


                                                      > Już w tym wątku odpowiedziałem, że nie wszyscy są prymitywni, więc o czym teraz
                                                      > piszesz?

                                                      no wlasnie, dziekuje za powiedzenie tego glosno i wyraznie. teraz jeszcze tylko
                                                      poczekamy az przyznasz ze sa w polsce prymitywni pracownicy (i nota bene ich
                                                      odsetek jest rowniez wyzszy niz w krajach do ktorych chielibysmy sie
                                                      porownywac). jak to ustalimy to cie olsni, ze w polsce, nad czym ubolewam, jest
                                                      generalnie wyzszy poziom prymitywizmu na wielu plaszczyznach.

                                                      > Tak, na pewno, juz taka jedna słynna z uczciwości posłanaka wygłosiła identyczn
                                                      > ą
                                                      > teze, gdyby ją skazywać za costam, to nikt nie mógłby być w Sejmie, w domyśle
                                                      > każdy postępuje podobnie.

                                                      jacobs, a gdzie ja napisalem, ze jej sie skazywac nie powinno??? jacobs, podaj
                                                      mi linka bo powaznie twoje goloslowie jest porazajace. gdzie napisalem ze
                                                      poslanka taka, czy inny bandzior nie powinien siedziec? chodzi mi o to, ze ty
                                                      bys sie chcial jedynie zabierac za likwidowanie skutkow wiekszego problemu, bo
                                                      nie widzisz genezy tego problemu. ja ci mowie, ze korupcja i prymitywizm jest
                                                      niestety od dolu do gory i takie sytuacje sie beda stale powtarzac tak dlugo jak
                                                      nie wyplewisz takiej mentalnosci, ktora jak juz ustalisly jest obezna poczawszy
                                                      od baby w warzywniaku po kulczyka. jacobs, myslisz krotkowzrocznie, bez
                                                      glebszego zrozumenia problemu.

                                                      > Ty napisz i zapytaj, czy nie liczyl.

                                                      hehe, ja wiem co liczyl a czego nie liczyl alan greenspan i to mi wystarczy,
                                                      zeby rozumiec z czym na codzien zmaga sie minister finansow. polska nie jest
                                                      tutaj wyjatkiem. nie ja mam cos udowadniac tylko ty, bo ty sugerujesz ze w
                                                      polsce sa inne standarty niz w cywilizowanym swiecie.

                                                      > > no tak, dodrukowalbys pieniadz i bys wiecje placil. ale to proste
                                                      > Tak, to jest prostrze, a przynajmniej pożyteczniejsze od płacenia miliardów
                                                      > złotych bankom za nicnierobienie.

                                                      jacobs, co to za durnoty. nie rozumiem co ma piernik do wiatraka. jaki link
                                                      pomiedzy dwoma rzeczami zes znalazl? co ma drukowanie pustego pieniadza?
                                                      oswieciesz nas geniuszu ekonomiczny?

                                                      > Przejdź się do dowolnego ośrodka pomycy społecznej i zapytaj, co sądzą o
                                                      > ludziach twojego pokroju, dla których inny człowiek jest zasobem.

                                                      jacobs, ja ci powiem co mi tacy ludzie odpowiedza i dlaczego, ale tylko jesli ty
                                                      mi powiesz co ci odpowie ktos z akademi ekonomicznej. bo sie znow wykrecasz.

                                                      > bo nie będzie im się chciało z
                                                      > takim przedstawicielem rasy panów dyskutować.

                                                      hehe, ja z rasy panow? jacobs, sam sobie tworzysz jakies podzialy. dlaczego rasa
                                                      panow mialbym byc? bo rozumiem jak dziala ekonomia? boli cie to?

                                                      a co do bycia hamskim, to ci juz kiedys powiedzialem, ze dla debili litosci nie
                                                      mam... tak po prostu, zadnej wiekszej filozofii tutaj nie ma.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 19.05.06, 18:20
                                                      > cos sie zagalopowales. problem jest w tym, ze probujesz wciskac ludziom
                                                      > ciemnote. malo jest takich jak ty a to ze nie wiesz co to jest inflacja to jest
                                                      > twoim problemem
                                                      Wiem, co to jest inflacja. Różnica między nami polega na tym, że w
                                                      przeciwieństwie do ciebie ja to pojęcie rozumiem, tzn. wiem jak kontrolować
                                                      inflację, podczas gdy ty boisz się jej jak ognia. Jak wiadomo człowiek boi się
                                                      tego, czego nie zna.
                                                      > jacobs, nie zrozumialem belkotu. mozesz sparafrazowac?
                                                      Konkretnie sugerowałeś to, co dopowiedziałem.
                                                      > nie ja mam cos udowadniac tylko ty, bo ty sugerujesz ze w
                                                      > polsce sa inne standarty niz w cywilizowanym swiecie.
                                                      Ta teza da się udowodnić. Daleko nie szukając. Ostatnia afera z urzędnikami MF
                                                      wskazuje, że standardy w Polsce niestety są inne.
                                                      > pomiedzy dwoma rzeczami zes znalazl? co ma drukowanie pustego pieniadza?
                                                      > oswieciesz nas geniuszu ekonomiczny?
                                                      To ma, że popyt wewnętrzny jest za słaby. Bez pieniędzy nie będzie większy, a
                                                      produkcja, obroty i zyski firm będą uzależnione od kursu złotego, gdyż polscy
                                                      producenci są w takiej sytuacji uzależnieni od eksportu. Przykład? Ostatni
                                                      płacz, że Ukraina zamknęła rynki zbytu na polskie mięso. A ile ludzi w kraju nie
                                                      stać, aby kupić to mięso, ilu emerytów, rencistów, ile wielodzietnych rodzin,
                                                      domów dziecka itd. nie stać by sobie zjeść to mięso, gdy przyjdzie im na nie
                                                      ochota? Jeszcze nie rozumiesz, że pieniędzy jest za mało na rynku? Jeśli nie, to
                                                      już nie zrozumiesz, więc nie pytaj mnie po raz n-ty o to, czego intelektualnie
                                                      ogarnąć nie możesz. Te niedobory dotyczą najbardziej podstawowych artykułów, nie
                                                      tylko żywności, ale i odzieży, obuwia itd. Ludzi na nie nie stać, więc o wiele
                                                      za rzadko wymieniają, czytaj kupują, kolejne z tych podstawowych produktów. Gdy
                                                      nie kupują, to inni nie mają po co produkować, zatrudniać nowych ludzi, a nawet
                                                      zwalniają. Większej paranoi być nie może od tej, która jest teraz. Na przykład
                                                      zakład produkujący buty zwalnia ludzi, bo nie ma klientów, a w tym samym czasie
                                                      kilka milionów ludzi nosi buty do zelowania, albo chodzi w jednych butach cały
                                                      rok, a niektórzy może i kilka lat. bugsior, gdy kiedyś będą organizowane zawody
                                                      na obrońców paranoi gospodarczej, to masz pierwsze miejsce na 100%.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 19.05.06, 20:13
                                                      > Wiem, co to jest inflacja. Różnica między nami polega na tym, że w
                                                      > przeciwieństwie do ciebie ja to pojęcie rozumiem, tzn. wiem jak kontrolować
                                                      > inflację, podczas gdy ty boisz się jej jak ognia.

                                                      :DD no jacobs, jak sie kontroluje inflacje? :DD chetnie poslucham, bo dzisiaj za
                                                      oknem pada i smutno mi troche.

                                                      > Konkretnie sugerowałeś to, co dopowiedziałem.

                                                      zaraz sugerujac, ze jesli pan nie da to ty nie bedziesz mial sugerowalaem ze
                                                      powinienes krasc? jacobs, juz prosze... oszczedz nam bzdur.

                                                      > Ta teza da się udowodnić. Daleko nie szukając. Ostatnia afera z urzędnikami MF
                                                      > wskazuje, że standardy w Polsce niestety są inne.

                                                      jacobs, znow wykreciles kota ogonem... zaraz powiesz ze w polsce mowi sie po
                                                      polsku a w usa po angielsku wiec standarty sa inne. twoj kretynski sposob
                                                      myslenia moza powielac bez konca, kazdy balwan tak potrafi. ja ci mowie co roba
                                                      ministrowie finansow w cywilizowanym swiecie i po co maja ekonomistow w
                                                      misisterstwie finansow. ty twierdzisz, ze w polsce jest inaczej. pokaz mi ze w
                                                      tej materii jest inaczej a nie chrzan znow o tym ze w polsce jest korupcja a
                                                      gdzies indziej nie i to swiadczy o innych standartach jesli chodzi o to czym
                                                      zajmuje sie dokladnie minister finansow (nota bene, zaczynasz chyba kumac o
                                                      jakiej korupcji kiedys ci mowilem a ty slepy czlowieku mowiles ze to bzdury).

                                                      zaczniesz rzeczowo i na temat jacobs?

                                                      > A ile ludzi w kraju nie
                                                      > stać, aby kupić to mięso, ilu emerytów, rencistów, ile wielodzietnych rodzin,
                                                      > domów dziecka itd. nie stać by sobie zjeść to mięso, gdy przyjdzie im na nie
                                                      > ochota? Jeszcze nie rozumiesz, że pieniędzy jest za mało na rynku?

                                                      jacobs, no i co ja ci mam powiedziec jak ty myslisz ze jesli ktos nie ma
                                                      pieniedzy na mieso to powinno sie je dodrukowac i mu je po prostu dac. tyle
                                                      napisales, tyle sie wypociles, a ja co po prostu nie wiem jak na takie durnoty w
                                                      kilku zdaniach odpowiedziec. jacobs, rece opadaja, nie potrafie z czyms takim
                                                      dyskutowac na forum niestety. to by sie trzeba bylo twarza w twarz spotkac i ci
                                                      dac przynajmniej 20 min wyklad podstaw ekonomii. albo alternatywnie skorzystaj z
                                                      rady i sam sie doksztalc. powaznie, poczytaj co ludzie madzrzy maja na ten temat
                                                      do powiedzenia (i zapewniam cie ze kolodko tez by ci powiedzial to co ja) a
                                                      potem polemizuj.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 19.05.06, 20:40
                                                      > :DD no jacobs, jak sie kontroluje inflacje?
                                                      Kontrolując ilość pieniędzy na rynku. Tych pieniędzy jest tam za mało, czego
                                                      takie zakute łby jak twój nie potrafią zrozumieć.
                                                      > misisterstwie finansow. ty twierdzisz, ze w polsce jest inaczej. pokaz mi ze w
                                                      > tej materii jest inaczej
                                                      Jeśli chodzi o to, że minister finansów także liczy, to w Polsce nie jest
                                                      inaczej niż w innych krajach.
                                                      > (nota bene, zaczynasz chyba kumac o
                                                      > jakiej korupcji kiedys ci mowilem a ty slepy czlowieku mowiles ze to bzdury)
                                                      Nie, nigdy nie pisałem, że korupcja to bzdury.
                                                      > jacobs, no i co ja ci mam powiedziec jak ty myslisz ze jesli ktos nie ma
                                                      > pieniedzy na mieso to powinno sie je dodrukowac i mu je po prostu dac.
                                                      Zapłacić za pracę, imbecylu, a nie dać. Ci, którym się uczciwie zapłaci za to,
                                                      za co teraz się uczciwie nie płaci, spowodują popyt wewnętrzny. Będzie więcej
                                                      produkcji i miejsc pracy, to będzie więcej pieniędzy z podatków. I wtedy można
                                                      tymi pieniędzmi wspomóc tych, którym ty nie chcesz stworzyć warunków do życia.
                                                      > sam sie doksztalc. powaznie, poczytaj co ludzie madzrzy maja na ten
                                                      > temat do powiedzenia
                                                      W tej sprawie napiszę tak. Nie można nazwać mądrymi ludźmi tych, którzy w ciągu
                                                      ostatnich 17 lat doprowadzili do tego całego spustoszenia wśród wielu milionów
                                                      Polaków. Mówiąc twoim odczlowieczonym językiem, zeby pozwolic na to, aby tyle
                                                      zasobów ludzkich i innych się marnowalo, trzeba byc nieukiem do kwadratu.
                                                      Dlatego, juz 17 lat temu albo wcześniej, to np. prof. Balcerowicz powinien był
                                                      przeczytac ze zrozumieniem lektury, które mi polecasz. Ja, poki co, nie jestem
                                                      odpowiedzialny za Polską ekonomię. Gdy będzie się na to zanosić, to skorzystam
                                                      takze z tych lektur.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 19.05.06, 21:05
                                                      > Kontrolując ilość pieniędzy na rynku. Tych pieniędzy jest tam za mało, czego
                                                      > takie zakute łby jak twój nie potrafią zrozumieć.

                                                      :DD jacobs, nie unos sie. wdech, wydech. widzisz twoje teorie to moze jeszcze
                                                      sasiad podziela i kilku matolow po technikum rolnicznym z samoobrony. natomiast
                                                      zeden ekonomista. widzisz, a to ich domena. jak bedzie dyskusja na temat pie..
                                                      to wtedy bedzie mozna twojego glosu sluchac.

                                                      > Jeśli chodzi o to, że minister finansów także liczy, to w Polsce nie jest
                                                      > inaczej niż w innych krajach.

                                                      tak jest w usa, to wiem na pewno. jestem na 90% pewnien ze w europie zachodniej
                                                      jest tak samo. a ty jacobs, po prostu myslisz ze w polsce jest inaczej, bo tak
                                                      ci wygodnie i tak ci 'logika' podpowiada. a to malo...

                                                      > Nie, nigdy nie pisałem, że korupcja to bzdury.

                                                      jacobs, nie klam bo nieladnie. dawalem ci statystyki w ktorych polska byla na
                                                      szarym koncu pod wzgledem korupcji a ty zes chrzanil ze korupcji nie ma, a jak
                                                      jest to powinienem to zglosic. mowiles, ze te statystyki sa nieprawdziwe bo
                                                      wliczja bombonierki dawane lekarzom. :DDDD jacobs, pamietam te twoje dyrdymaly
                                                      jakbysmy wczoraj te dyskusje prowadzili.

                                                      > Zapłacić za pracę, imbecylu, a nie dać.

                                                      eh, jacobs, jednak cos na uspokojenie powienienes lyknac, bo fakty ci nie sluza.


                                                      > Ci, którym się uczciwie zapłaci za to,
                                                      > za co teraz się uczciwie nie płaci, spowodują popyt wewnętrzny.

                                                      uczciwa placa jest wtedy kiedy placi sie tyle ile bylo uzgodnione w kontrakcie.
                                                      jest to placa uczciwa bo nikt nikogo do niczego nie zmuszal i obie ze stron
                                                      zawarly umowe znajac zasady tejze umowy. nikt nie jest oszukany. jesli
                                                      uzgodniona kwota nie jest placona w terminie, jesli nadgodziny nie sa oplacane,
                                                      kiedy umowa mowila ze powinny, kiedy zakres obowiazkow wykracza poza to co jest
                                                      opisane w umowie wtedy mowimy o nieuczciwej zaplacie. mylisz place niska z
                                                      nieuczciwa.

                                                      > Ja, poki co, nie jestem
                                                      > odpowiedzialny za Polską ekonomię. Gdy będzie się na to zanosić, to skorzystam
                                                      > takze z tych lektur.

                                                      jacobs, wypowiadasz sie sugerujac ze wiesz co mowisz. polemizujesz z rzeczami o
                                                      ktorych nic nie wiesz. jacobs, ja nie rozmawiam z fizykiem, ktory wedlug mnie w
                                                      niewlasciwy sposob uzywa swojej wiedzy. ja po prostu nie mam podstaw do tego,
                                                      zeby mu powiedziec co zrobil zle a co dobrze. nie wiesz po prostu jaki jest
                                                      'counterfactual'. ty jacobs, widzisz rzeczywistosc ktora ci sie nie podoba, ale
                                                      nie rozumiejac jak dziala ekonomia, jaki skutek maja konkretne posuniecia, po
                                                      prostu, ja widzac to co tutaj proponujesz, wiem, ze zrobilbys w polsce afryke w
                                                      tempie 10 krotnie szybszym niz ktokolwiek inny. jacobs, prosze, bedziesz mial
                                                      czyste sumienie ze wiesz co mowisz jak sie troszke poduczysz. bo tak to rzucasz
                                                      puste slowa na wiatr.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 19.05.06, 22:19
                                                      > :DD jacobs, nie unos sie. wdech, wydech. widzisz twoje teorie to moze jeszcze
                                                      > sasiad podziela i kilku matolow po technikum rolnicznym z samoobrony. natomiast
                                                      > zeden ekonomista. widzisz, a to ich domena. jak bedzie dyskusja na temat pie..
                                                      > to wtedy bedzie mozna twojego glosu sluchac.
                                                      Ale z ciebie dziwak. Wymysliles sobie sasiada i za kazdym razem, gdy brak ci
                                                      argumentow wypisujesz elaboraty na jego temat. Coraz wulgarniejsze elaboraty :).
                                                      Prymityw jestes i tyle.
                                                      > jacobs, nie klam bo nieladnie. dawalem ci statystyki w ktorych polska byla na
                                                      > szarym koncu pod wzgledem korupcji a ty zes chrzanil ze korupcji nie ma
                                                      Tak nie było. Po co kłamiesz? Zawsze pisałem, że jest korupcja i że korumpują
                                                      pracodawcy, bo urzędnik sam się nie skorumpuje, nieprawdaż?
                                                      > powinienem to zglosic. mowiles,
                                                      To prawda, apelowałem, żebyś zgłaszał korupcję, którą znasz, a nie tylko
                                                      narzekał, że jest.
                                                      > ze te statystyki sa nieprawdziwe bo wliczja bombonierki dawane lekarzom.
                                                      To prawda.
                                                      > uczciwa placa jest wtedy kiedy placi sie tyle ile bylo uzgodnione w
                                                      > kontrakcie.
                                                      > jest to placa uczciwa bo nikt nikogo do niczego nie zmuszal i obie ze stron
                                                      > zawarly umowe znajac zasady tejze umowy. nikt nie jest oszukany.
                                                      I po co się znowu ośmieszasz na tym forum? Znowu teoretyzujesz, co z życiem nie
                                                      ma nic wspólnego. Już ci tłumaczyłem matołku, że ludzie tylko teoretycznie mogą
                                                      wybierać w pracodawcach, a praktycznie jest tak, że zdecydowana większość musi
                                                      pracować tam, gdzie pracuje i godzić się na oferowane tam warunki, bo w
                                                      przeciwnym razie nie miałaby za co opłacić rachunków, wyżywienia, utrzymać
                                                      rodziny itd. Dlatego ma miejsce wyzysk, ktory nie ma niczego wspolnego z
                                                      uczciwoscia. Niestety jestes za tepy, zeby to zrozumiec. Ta amerykanska
                                                      emerytura zrobila swoje i w glowie ci sie przewrocilo.
                                                      > jacobs, wypowiadasz sie sugerujac ze wiesz co mowisz. polemizujesz z
                                                      > rzeczami o ktorych nic nie wiesz. jacobs, ja nie rozmawiam z fizykiem, ktory
                                                      > wedlug mnie w niewlasciwy sposob uzywa swojej wiedzy. ja po prostu nie mam
                                                      > podstaw do tego, zeby mu powiedziec co zrobil zle a co dobrze. nie wiesz po
                                                      > prostu jaki jest 'counterfactual'. ty jacobs, widzisz rzeczywistosc ktora ci
                                                      > sie nie podoba, ale nie rozumiejac jak dziala ekonomia, jaki skutek maja
                                                      > konkretne posuniecia, po prostu, ja widzac to co tutaj proponujesz, wiem, ze
                                                      > zrobilbys w polsce afryke w tempie 10 krotnie szybszym niz ktokolwiek inny.
                                                      > jacobs, prosze, bedziesz mial czyste sumienie ze wiesz co mowisz jak sie
                                                      > troszke poduczysz. bo tak to rzucasz puste slowa na wiatr.
                                                      Przede wszystkim nie porównuj fizyki - nauki ścisłej z ekonomią. Po drugie:
                                                      bugsior, wypowiadasz sie sugerujac ze wiesz co mowisz. polemizujesz z rzeczami o
                                                      ktorych nic nie wiesz. bugsior, ja nie rozmawiam z WF'istą, ktory wedlug mnie w
                                                      niewlasciwy sposob uzywa swojej wiedzy. ja po prostu nie mam podstaw do tego,
                                                      zeby mu powiedziec co zrobil zle a co dobrze. nie wiesz po prostu jaki jest
                                                      'counterfactual'. ty bugsior, widzisz rzeczywistosc ktora ci sie nie podoba, ale
                                                      nie rozumiejac jak dziala ekonomia, jaki skutek maja konkretne posuniecia, po
                                                      prostu, ja widzac to co tutaj proponujesz, wiem, ze zrobilbys w polsce afryke w
                                                      tempie 10 krotnie szybszym niz ktokolwiek inny. bugsior, prosze, bedziesz mial
                                                      czyste sumienie ze wiesz co mowisz jak sie troszke poduczysz. bo tak to rzucasz
                                                      puste slowa na wiatr.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 19.05.06, 22:46
                                                      > Ale z ciebie dziwak. Wymysliles sobie sasiada i za kazdym razem, gdy brak ci
                                                      > argumentow wypisujesz elaboraty na jego temat.

                                                      jacobs, sasiad to symbol twojej podworkowej wiedzy i nic wiecej. natomiast to co
                                                      napisalem jest prawda. twoje kretynskie pomysly sa podzielane przez podobnych do
                                                      ciebie koleszkow i moze kilku prostakow po zawodowce z samoobrony. nie
                                                      potrafiles nic konkretneijszego powiedziec, wiec na tym stanelo. ksiazki nie
                                                      rpzeczytales, z kolodko plame walnales, no to co wiecej napisac mozna.

                                                      > Tak nie było. Po co kłamiesz? Zawsze pisałem, że jest korupcja i że korumpują
                                                      > pracodawcy, bo urzędnik sam się nie skorumpuje, nieprawdaż?

                                                      podawalem ci statystyki co do korupcji porownujace polske z innymi krajami a ty
                                                      je dyskredytowales. te bombonierki twoje to do dzisiaj pamuetam. no i dlaczego
                                                      klamiesz?

                                                      > To prawda, apelowałem, żebyś zgłaszał korupcję, którą znasz, a nie tylko
                                                      > narzekał, że jest.
                                                      > > ze te statystyki sa nieprawdziwe bo wliczja bombonierki dawane lekarzom.
                                                      > To prawda.

                                                      a ty skad wiesz czy bombonierki sa wliczane czy nie? i dlaczeo w polsce wrecza
                                                      sie wiecej bombonierek niz w czechach czy slowacji? takim wdziecznym narodem
                                                      jestesmy? masz jacobs fobie spisku, gdzie nic nie jest wuarygone i kazdy tylko
                                                      czycha zeby kogos w jajo zrobic, anwet w statystykach.

                                                      > I po co się znowu ośmieszasz na tym forum? Znowu teoretyzujesz, co z życiem nie
                                                      > ma nic wspólnego.

                                                      jacobs, mowimy o tym co to znaczy ze cos jest uczciwe a cos nie. jesli zgadzasz
                                                      sie na robienie czegos za jakies pieniadze to placenie ci tyle jest uczciwe.
                                                      zawsze mozesz wyjechac, przeniesc sie, pojsc do szkoly, samemu firme zalozyc
                                                      itd. kto jest nieuczciwy? przy niskich placach jacobs mozna mowic o placach
                                                      niemoralanych ale nie nieuczciwych. widzisz roznice?

                                                      Już ci tłumaczyłem matołku, że ludzie tylko teoretycznie mogą
                                                      > wybierać w pracodawcach, a praktycznie jest tak, że zdecydowana większość musi
                                                      > pracować tam, gdzie pracuje i godzić się na oferowane tam warunki, bo w
                                                      > przeciwnym razie nie miałaby za co opłacić rachunków, wyżywienia, utrzymać
                                                      > rodziny itd.

                                                      pytam sie, czy pracodawca im kaze pracowac?

                                                      > Ta amerykanska
                                                      > emerytura zrobila swoje i w glowie ci sie przewrocilo.

                                                      w usa niektorzy zarabiaja malo a niekotrzy duzo, ale tutaj jest ogromna roznica
                                                      w mentalnosci. bariera ktorej ty nigdy nie przeskoczysz. kazdy wierzy ze jest
                                                      kowalem swojego losu i niekt nie biadoli ze go nieszczescie z czyjejs strony
                                                      spotkalo. ludzie ida do pracy, widza co biora i jesli umowa jest przestrzegana
                                                      nikt nie narzeka. co najwyzej szuka innej pracy, przenosi sie, idzie do szkoly,
                                                      itd. nikt nie wyskakuje z tak durnowata teoria nieuczciwej pracy.

                                                      > Przede wszystkim nie porównuj fizyki - nauki ścisłej z ekonomią.

                                                      koncept ten sam. nie bez powodu zdobycie doktoratu z ekonomii zajmuje kilka lat
                                                      nauki i badan.

                                                      Po drugie:
                                                      > bugsior, wypowiadasz sie sugerujac ze wiesz co mowisz. polemizujesz z rzeczami
                                                      > o
                                                      > ktorych nic nie wiesz. bugsior, ja nie rozmawiam z WF'istą, ktory wedlug mnie w
                                                      > niewlasciwy sposob uzywa swojej wiedzy. ja po prostu nie mam podstaw do tego,
                                                      > zeby mu powiedziec co zrobil zle a co dobrze. nie wiesz po prostu jaki jest
                                                      > 'counterfactual'. ty bugsior, widzisz rzeczywistosc ktora ci sie nie podoba, al
                                                      > e
                                                      > nie rozumiejac jak dziala ekonomia, jaki skutek maja konkretne posuniecia, po
                                                      > prostu, ja widzac to co tutaj proponujesz, wiem, ze zrobilbys w polsce afryke w
                                                      > tempie 10 krotnie szybszym niz ktokolwiek inny. bugsior, prosze, bedziesz mial
                                                      > czyste sumienie ze wiesz co mowisz jak sie troszke poduczysz. bo tak to rzucasz
                                                      > puste slowa na wiatr.

                                                      ciesz sie jacobs, ze podobal ci sie moj tekst i nic lepszego nie potrafiles
                                                      wymyslec. schlebia mi to.

                                                      a co to jacobs znaczy counterfactual?
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 19.05.06, 23:50
                                                      > ksiazki nie rpzeczytales
                                                      Sprawę czytania ksiązek ekonomicznych już wyjaśniałem. Skoro prowadzi to do
                                                      takich nieszczęść, do jakich doprowadzili czytający ksiązki ekonomiczne
                                                      profesorowie, to lepiej ich nie czytać.
                                                      > z kolodko plame walnales, no to co wiecej napisac mozna.
                                                      Nie walnąłem zadnej plamy. Gdybym się mylił, to każdy minister finansów
                                                      podawalby prawidlową wysokosc wzrostu gospodarczego i inflację.
                                                      > a ty skad wiesz czy bombonierki sa wliczane czy nie?
                                                      Z metodologii badan. Slyszalem wywiad z panią z organizacji badającej korupcję w
                                                      świecie i wedlug niej korupcja jest takze wtedy, generalnie cokolwiek sie
                                                      otrzyma albo zostanie sie poczestowanym, to zostalo sie skorumpowanym. Przy czym
                                                      ankietowani ludzie pytani sa wlasnie czy cos dali, a nie czy korumpowali. Takie
                                                      ankietowe cwaniastwo.
                                                      > jacobs, mowimy o tym co to znaczy ze cos jest uczciwe a cos nie. jesli
                                                      > zgadzasz sie na robienie czegos za jakies pieniadze to placenie ci tyle jest
                                                      > uczciwe.
                                                      Błędna logika twoja. Slyszales o tak modnym i tak nielubianym przeze mnie hasle
                                                      obowiazujacym w minionych 17 latach w Polsce: ,,mniejsze zlo". Otoz takie cos ma
                                                      bardzo czesto miejsce w przypadku pracownikow i ich wynagrodzen. Nie maja
                                                      wyjscia i godza sie na tzw. mniejsze zlo, a wiec na niesprawiedliwa pensje. Ale
                                                      zlo jest zawsze zlem, bez wzgledu na to, czy ktos powie, ze to mniejsze zlo.
                                                      > ciesz sie jacobs, ze podobal ci sie moj tekst i nic lepszego nie potrafiles
                                                      > wymyslec. schlebia mi to.
                                                      Potrafilem wymyslec, ale postanowilem pokazac ci, ze wystarczy zmienic nicka,
                                                      aby ta wypowiedz pasowala do ciebie jak ulal.
                                                      > a co to jacobs znaczy counterfactual?
                                                      Dla mnie jest to coś sprzecznego z faktami, zaprzeczenie faktom. Zapytaj
                                                      dzialaczke, ona moze wyczytac to ze swojej szybkiej kolejki z miasta na lotnisko
                                                      (CAT) :).
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 20.05.06, 00:15
                                                      > Sprawę czytania ksiązek ekonomicznych już wyjaśniałem. Skoro prowadzi to do
                                                      > takich nieszczęść, do jakich doprowadzili czytający ksiązki ekonomiczne
                                                      > profesorowie, to lepiej ich nie czytać.

                                                      jak bys przeczytal to bys wiedzial o czym mowisz. a tak to twoje gadanie nie ma
                                                      meritum. skoro czytanie ksaizek ekonomicznych prowadzi do nieszczesc, to co
                                                      prowadzi do szczescia? nie czytanie tych ksiazek. jacobs, coz za logika!

                                                      > Z metodologii badan. Slyszalem wywiad z panią z organizacji badającej korupcję
                                                      > w
                                                      > świecie i wedlug niej korupcja jest takze wtedy, generalnie cokolwiek sie
                                                      > otrzyma albo zostanie sie poczestowanym, to zostalo sie skorumpowanym.

                                                      a dlaczego w polsce tak dla jaj ludzie wreczaja nieporownywalnie wiecej
                                                      bombonierek lekarzom i policjantom niz w krajach takich jak czechy i slowacja?
                                                      wiesz, nie znam nikogo w polsce kto wreczalby bombonierke lekarzowi gdyby czegos
                                                      od niego nie chcial. z ty? jak czesto wreczasz bombonierki policjantom?

                                                      > Błędna logika twoja. Slyszales o tak modnym i tak nielubianym przeze mnie hasle
                                                      > obowiazujacym w minionych 17 latach w Polsce: ,,mniejsze zlo". Otoz takie cos m
                                                      > a
                                                      > bardzo czesto miejsce w przypadku pracownikow i ich wynagrodzen. Nie maja
                                                      > wyjscia i godza sie na tzw. mniejsze zlo, a wiec na niesprawiedliwa pensje.

                                                      pytam sie jacobs, nie mydlij - czy pracodawca kaze pracownikowi u niego pracowac?

                                                      > > a co to jacobs znaczy counterfactual?
                                                      > Dla mnie jest to coś sprzecznego z faktami, zaprzeczenie faktom.

                                                      widzisz, tak sadzielem... dlaczego uzywasz w danym konteksie sformuowan ktorych
                                                      znaczenia nie znasz jacobs?
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 20.05.06, 23:04
                                                      > jak bys przeczytal to bys wiedzial o czym mowisz. a tak to twoje gadanie nie ma
                                                      > meritum
                                                      Meritum to rzeczywistość, realny świat, rozumiesz?
                                                      > jak czesto wreczasz bombonierki policjantom?
                                                      Nie wręczam, jestem uczciwy.
                                                      > pytam sie jacobs, nie mydlij - czy pracodawca kaze pracownikowi u niego
                                                      > pracowac?
                                                      Nie każe. Może każe żona, albo dzieci, albo sumienie, albo świadomość lub chęć
                                                      przeżycia lub wierzyciele. Nie wierz w to, że gdyby nic nie kazało pracować, to
                                                      ktoś by pracował. Co najwyżej nieliczna mniejszość. Jesteś naiwny jak dziecko
                                                      bugsior.
                                                      > > > a co to jacobs znaczy counterfactual?
                                                      > > Dla mnie jest to coś sprzecznego z faktami, zaprzeczenie faktom.
                                                      >
                                                      > widzisz, tak sadzielem... dlaczego uzywasz w danym konteksie sformuowan
                                                      > ktorych znaczenia nie znasz jacobs?
                                                      Ty je znasz. Ta wiedza w tym przypadku byla wystarczajaca. Jak juz kiedys
                                                      pisalem, brak znajomosci wszystkich znaczen, wszystkich slow jest rzecza
                                                      normalna. Zaprzeczysz?
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 21.05.06, 01:21
                                                      > > jak czesto wreczasz bombonierki policjantom?
                                                      > Nie wręczam, jestem uczciwy.

                                                      myslalem jacobs, ze bombonierki dla policjantow to nic zlego? to jak to jest w
                                                      koncu?

                                                      > Nie każe. Może każe żona, albo dzieci, albo sumienie, albo świadomość lub chęć
                                                      > przeżycia lub wierzyciele.

                                                      to nie ma mowy o nieuczciwym traktowaniu pracvownika. pracodawca powiedzial
                                                      pracownikowi ile bedzie dostawal za co, a pracownik to zaakceptowal. pracodawce
                                                      nic nie odchodzi czy pracownikowi ktos kaze pracowac czy nie, czy ma rodzine,
                                                      czy jej nie ma, czy ma umierajacego dziadak czy nie. pracodawca oferuje
                                                      konkretna kwote za konkretna prace. pracownik albo bierze albo nie. nic wiecej
                                                      pracodawce nie obchodzi i nie powinno. to jest jacobs kontrakt. ja ci daje tyle
                                                      za tyle. zeby kontrakt byl wazny potrzeba sa podpisy obu stron. i nie mow mi, ze
                                                      tak jest tylko w polsce. pracowalem w 3 krajach i w kazdym tak jest.

                                                      > Ty je znasz. Ta wiedza w tym przypadku byla wystarczajaca. Jak juz kiedys
                                                      > pisalem, brak znajomosci wszystkich znaczen, wszystkich slow jest rzecza
                                                      > normalna. Zaprzeczysz?

                                                      jacobs, jak mozesz pisac, ze ten sam tekst mozesz odniesc do mnie (tak jak
                                                      wkleiles moj tekst zmieniajac jedynie nick) skoro tego tekstu po prostu nie
                                                      rozumiesz. jacobs, zarty sobie stroisz? nie rozumiesz co czytasz, ale sadzisz ze
                                                      mozesz napisac to samo?

                                                      a odpowiadajac na twoje pytanie... oczywiscie ze nie trzeba rozumiec znaczenia
                                                      wszystkich slow, czego dowod nie jeden raz nam tutaj dales.

                                                      natomiast TRZEBA rozumiec znaczenie slow, ktorych sie uzywa. a ty zes niestety
                                                      znow walnal zonka i sam sie przyznal do faktu ze operujesz slownictwem, ktorego
                                                      po prostu nie rozumiesz...

                                                      jak z toba dyskusje mozna prowadzic?
                                                    • Gość: działaczka Re: a czytać umiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 02:08
                                                      jacobs napisał(a):
                                                      > > a co to jacobs znaczy counterfactual?
                                                      > Dla mnie jest to coś sprzecznego z faktami, zaprzeczenie faktom. Zapytaj
                                                      > dzialaczke, ona moze wyczytac to ze swojej szybkiej kolejki z miasta na
                                                      lotnisk
                                                      > o
                                                      > (CAT) :).

                                                      Biedny Jacobsie, nie kompromituj się nieznajomością języków i nieumiejętnością
                                                      skorzystania z byle słownika (o encyklopedii nie wspominając), bo to tylko cię
                                                      pogrąża.

                                                      CAT (Computer Assisted Translation lub Computer Aided Translation) - w
                                                      tłumaczeniu Jacobsa-eksperta od wszystkiego: "kolejka z miasta na lotnisko".
                                                      Brawo Jacobs!
                                                      Założę się, że takie tłumaczenie podpowiedział ci któryś z namiętnie przez
                                                      ciebie stosowanych "automatycznych tłumaczy" (Babel Fish?). Widzisz, ty musisz
                                                      intelekt zastępować maszynkami, ja swój wspomagam programami. Bo ów intelekt
                                                      mam. Ty niestety masz tylko rozdęte ego i... pusto poza tym.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 20.05.06, 23:09
                                                      > Biedny Jacobsie, nie kompromituj się nieznajomością języków
                                                      Skąd wiesz, ile znam języków? Jeśli masz uwagi co do tłumaczenia
                                                      "counterfactual", to je przedstaw.
                                                      > CAT (Computer Assisted Translation lub Computer Aided Translation)
                                                      Ależ skąd:
                                                      CAT (City Airport Train) :)
                                                      Wiem, ze ludzie twojego pokroju nie mają poczucia humoru, ale mi bardziej podoba
                                                      się moje rozwiniecie tego skrótu.
                                                      > Założę się, że takie tłumaczenie podpowiedział ci któryś z namiętnie przez
                                                      > ciebie stosowanych "automatycznych tłumaczy"
                                                      Mylisz się, to tłumaczenie podpowiedziało mi moje wesole usposobienie.
                                                    • Gość: działaczka Re: a czytać umiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 08:21
                                                      jacobs napisał:

                                                      > Ładnie proszę. Przypominam, że pytania to zdania zakończone znakiem zapytania.

                                                      No proszę, nareszcie trochę kultury, choć odpowiem nie tylko na to, co jest
                                                      zakończone znakiem zapytania, ale poszerzę też troszkę Twoją wiedzę.

                                                      > Skąd wiesz, ile znam języków?

                                                      Wiem, że znasz polski, bo tym się posługujesz na forum. Nie znasz angielskiego,
                                                      choćby dlatego, że nie raz wspominałeś, że korzystasz z automatycznych tłumaczy
                                                      i masz problem z właściwym rozumieniem słów angielskich w kontekście (o tym
                                                      poniżej). Mogę z dużą pewnością założyć, że nie znasz także języków
                                                      europejskich z tzw. pierwszej grupy (niemiecki, hiszpański, francuski),
                                                      podobnie łaciny - znając dobrze te języki pewnie nie miałbyś także kłopotów ze
                                                      zrozumieniem angielskiego, przynajmniej w zakresie pojedynczych słów. Być może
                                                      pamiętasz podstawy rosyjskiego jeszcze ze szkoły. Oczywiście istnieje ryzyko,
                                                      że znasz języki bardziej "egzotyczne" w naszych realiach - szwedzki, fiński,
                                                      węgierski, chiński, suahili, hebrajski itp. Tych jednakowoż musiałbyś albo
                                                      uczyć się albo z książek anglojęzycznych ze względu na brak lub niedostępność
                                                      polskich podręczników (angielski już wykluczyliśmy), albo poprzez pobyt w kraju
                                                      danego języka, co jednak również należy odrzucić ze wzgledu na Twoje
                                                      zaściankowe myślenie, które wskazuje na horyzont ograniczony do naszego kraju,
                                                      a także ze względu na Twoją ogólną odporność na naukę, co również wielokrotnie
                                                      udowodniłeś.

                                                      > Jeśli masz uwagi co do tłumaczenia
                                                      > "counterfactual", to je przedstaw.

                                                      Bugsior napisał tak:
                                                      > jacobs, wypowiadasz sie sugerujac ze wiesz co mowisz. polemizujesz z
                                                      > rzeczami o ktorych nic nie wiesz. jacobs, ja nie rozmawiam z fizykiem, ktory
                                                      > wedlug mnie w niewlasciwy sposob uzywa swojej wiedzy. ja po prostu nie mam
                                                      > podstaw do tego, zeby mu powiedziec co zrobil zle a co dobrze. nie wiesz po
                                                      > prostu jaki jest 'counterfactual'. ty jacobs, widzisz rzeczywistosc ktora ci
                                                      > sie nie podoba, ale nie rozumiejac jak dziala ekonomia, jaki skutek maja
                                                      > konkretne posuniecia, po prostu, ja widzac to co tutaj proponujesz, wiem, ze
                                                      > zrobilbys w polsce afryke w tempie 10 krotnie szybszym niz ktokolwiek inny.

                                                      "Counterfactual" przetłumaczyłeś tak: "Dla mnie jest to coś sprzecznego z
                                                      faktami, zaprzeczenie faktom." - jak rozumiem takie tłumaczenie znalazłeś w
                                                      slowniku, bo większość słowników podaje właśnie tylko to znaczenie. Miarą
                                                      znajomości języka nie jest jednak umiejętnośc posługiwania się słownikiem, bez
                                                      względu na kontekst, ale takie poszukiwanie wiedzy (jesli się nie wie), które
                                                      da Ci odpowiedź sensowną właśnie w danym kontekście.

                                                      Zgodnie z Twoją definicją zdanie Bugsiora brzmiałoby tak: "ja po prostu nie mam
                                                      podstaw do tego, zeby mu powiedziec co zrobil zle a co dobrze. nie wiesz po
                                                      prostu_jakie jest zaprzeczenie faktom._ty jacobs, widzisz rzeczywistosc ktora ci
                                                      sie nie podoba, ale nie rozumiejac jak dziala ekonomia"

                                                      "Counterfactual" należałoby przetłumaczyć jako "warunek kontrfaktyczny" lub
                                                      poprzez bardziej przystępne dla czytelnika omówienie tego pojęcia
                                                      ("konsekwencje zaniechania działań"). Już pędzę z wyjaśnieniem, co to jest, bo
                                                      pewnie logiki w szkole nie miałeś. Wyobraź sobie twierdzenie: jeśli zrobię A,
                                                      to stanie się B. Okres/warunek kontrfaktyczny, to "gdybanie na odwrót". Czyli:
                                                      co się stanie (albo: czy stanie się B), jeśli_nie_zrobię A. Najlepiej
                                                      zobrazować to przykładem mniejszego zła. Na przykład: jeśli wprowadzę
                                                      współpłacenie pacjenta za opiekę zdrowotną (A), to wiele osób może nie mieć
                                                      dostępu do świadczeń medycznych (B). Kontrfakt: Jeśli nie wprowadzę
                                                      współpłacenia pacjenta za opiekę medyczną (jeśli nie A), to rozleci się system
                                                      świadczeń medycznych (C) i wtedy nikt nie będzie miał dostępu do świadczeń.
                                                      Przy czym B jest łatwo obalić, bo w przypadku poważnych problemów zdrowotnych
                                                      zawsze znajdzie się złotówka lub dwie na wizytę u lekarza, najubożsi mają i tak
                                                      być zwolnieni z płacenia, więc wykluczonymi z systemu opieki zdrowotnej będą
                                                      tylko ci sami ludzie, co dziś - czyli tacy, którzy de facto i tak nie
                                                      korzystają z różnych powodów.

                                                      Zgodnie z moją definicją zdanie Bugsiora brzmiałoby tak: "ja po prostu nie mam
                                                      podstaw do tego, zeby mu powiedziec co zrobil zle a co dobrze. nie wiesz po
                                                      prostu_jakie byłyby konsekwencje zaniechania działań._ty jacobs, widzisz
                                                      rzeczywistosc ktora ci sie nie podoba, ale nie rozumiejac jak dziala ekonomia"

                                                      Zadowolony? Paniał swój błąd?

                                                      Bugsior, powiedz, czy to właśnie miałeś na myśli, pisząc w tym
                                                      kontekście "counterfactual"? To będzie ostateczne potwierdzenie lub
                                                      zaprzeczenie.

                                                      Powodzenia Jacobsie w nauce języków. Łatwo nie będzie, ale za to potem będziesz
                                                      mógł swobodnie rozumieć Bugsiora.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 22.05.06, 11:27
                                                      > > Skąd wiesz, ile znam języków?
                                                      >
                                                      > Wiem, że znasz polski, bo tym się posługujesz na forum.
                                                      Wyraznie nie zrozumialas slow trutnia, ktory udowodnil mi, ze nie znam
                                                      polskiego. Z tym angielskim slowem jest identycznie. Twoj dlugi wywod nie
                                                      udowodnil, ze nie znam angielskiego, a co dopiero innych jezykow obcych. Za to
                                                      dowiodlas tego, co wykazal tez truten, ze nie znam wszystkich slow i wszystkich
                                                      ich znaczen. Tak jest i nigdy temu nie zaprzeczalem. Niewiele jest osob, ktore
                                                      moglyby sie taka wiedza pochwalic.
                                                      > jak rozumiem takie tłumaczenie znalazłeś w slowniku
                                                      Nie pierwszy już raz źle rozumiesz.
                                                      Bardzo sie wysililas piszac o mniejszym zlu. To pojecie zawsze usprawiedliwialo
                                                      czyjas nieudolnosc - to tak dla przypomnienia faktów, ktore mialy miejsce, gdy
                                                      ktos chcial czynic zlo.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 22.05.06, 11:55
                                                      > choćby dlatego, że nie raz wspominałeś, że korzystasz z automatycznych tłumaczy
                                                      > i masz problem z właściwym rozumieniem słów angielskich w kontekście
                                                      Pierwsze twierdzenie jest nieprawdziwe. Powinnaś pamiętać, że zawsze bawił mnie
                                                      twój brak kompetencji, gdy polecałaś ludziom na forum używania szybkiej kolejki
                                                      z miasta na lotnisko (CAT).
                                                      Z drugim twierdzeniem trudno się zgodzić, bo jest zbyt ogólne. Zapominasz przy
                                                      tym dodać, że chodzi o angielskie słowa (ile słów?) w kontekście _polskim_.
                                                      Zgadzam się, że na takim poziomie ogólności, który zastosowałaś, nie można
                                                      poważnie dyskutować. Szkoda, że nie stworzyłaś warunków, aby taka dyskusja była
                                                      możliwa.
                                                      Na koniec rzecz najważniejsza. Zniknęło kilka komentarzy z wątku. Chciałem ci
                                                      odpowiedziec zgodnie z obietnica na jeden z nich. Teraz to niemozliwe. Jesli go
                                                      pamietasz i jestes w stanie odtworzyc, na pewno odpowiem, bo byl to komentarz
                                                      nadajacy sie bardzo dobrze dla mojej odpowiedzi.
                                                    • Gość: działaczka Re: a czytać umiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:44
                                                      Gość portalu: jacobs napisał(a):
                                                      > Pierwsze twierdzenie jest nieprawdziwe. Powinnaś pamiętać, że zawsze bawił
                                                      mnie
                                                      > twój brak kompetencji, gdy polecałaś ludziom na forum używania szybkiej
                                                      kolejki
                                                      > z miasta na lotnisko (CAT).

                                                      Wiesz co? Dawno nie spotkałam tak ograniczonego człowieka. Nie masz bladego
                                                      pojęcia o tłumaczeniu, o warsztacie tłumacza, ba! - nie masz pojęcia o
                                                      językach, a z uporem osła twierdzisz, że jabłko (CAT) to ziemniak (program
                                                      tłumaczący z automatu).

                                                      Zastanawiam się, czy jesteś tak tępy, czy tak przekonany o własnej
                                                      wszechwiedzy. I to niestety tyczy się wszelkich tematów, o których się
                                                      wypowiadasz. Weź się może lepiej za czytanie książek i przestań słuchać
                                                      sąsiada, bo co się nie odezwiesz, to tylko bulgot i głupoty. Czy ty naprawdę
                                                      jesteś aż tak sfrustrowany, że negujesz całą rzeczywistość?

                                                      Niewygodne pytania (o poprowadzenie firmy) i prawdy, których nie chcesz (nie
                                                      jesteś w stanie) zrozumieć, omijasz, lawirujesz pomiędzy nimi, bo pytany o
                                                      konkrety umiesz tylko wydobyć z siebie bełkot na temat nieznajomości wszystkich
                                                      słów we wszystkich językach, zarzuty o "uwłaszczanie się na państwowym majątku"
                                                      i ewentualnie oskarżenia o niekompetencję. Udowodnij swoje kompetencje, to
                                                      pogadamy.

                                                      Będę pierwsza - mam prawo mówić o językach, bo jestem tłumaczem z wykształcenia
                                                      i wykonuje ten zawód od ładnych paru lat, znam bardzo dobrze polski, angielski,
                                                      dobrze francuski, hiszpański, nieźle łacinę i starożytną grekę. O sprawach
                                                      gospodarczych, podatkach, działalności, zarządzaniu mam także prawo się
                                                      wypowiadać, bo prowadzę od kilku lat własną firmę, która co roku wykazuje coraz
                                                      lepsze wyniki, rozwija się. O sprawach kadrowych, docenianiu pracowników i
                                                      stawianiu im wymagań, bo jestem (o dziwo, lubianym i cenionym przez
                                                      pracowników) pracodawcą. O nowych technologiach, bo je na co dzień
                                                      wykorzystuję, zachęcam do tego innych. O dzieciach, bo sama je mam. Mam
                                                      wyliczać dalej?

                                                      A Ty Jacobs, jakie masz podstawy do wypowiadania się o czymkolwiek? Znowu
                                                      będziesz wciskał kit i bełkot?
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 22.05.06, 15:34
                                                      > Wiesz co? Dawno nie spotkałam tak ograniczonego człowieka.
                                                      Uważaj, bo zaq28 za inwektywy wytnie twoj komentarz.
                                                      > Nie masz bladego
                                                      > pojęcia o tłumaczeniu, o warsztacie tłumacza, ba! - nie masz pojęcia o
                                                      > językach, a z uporem osła twierdzisz, że jabłko (CAT) to ziemniak (program
                                                      > tłumaczący z automatu).
                                                      Jabłka lubię, ziemniaki mniej, a skąd bierze się reszta twoich niekompetentnych
                                                      stwierdzeń po prostu nie wiem.
                                                      > Czy ty naprawdę jesteś aż tak sfrustrowany, że negujesz całą rzeczywistość?
                                                      Wręcz przeciwnie. Ja piszę o rzeczywistości, a bugsior o statystykach. Ja piszę
                                                      o rzeczywistości, a ty o bulgocie. Ja piszę o rzeczywistości, a Bibliotekarz o
                                                      moim bezrobociu. Na tym polega problem, że ani jedno z was nie odnosi się do
                                                      rzeczywistości.
                                                      > Niewygodne pytania (o poprowadzenie firmy) i prawdy,
                                                      Skąd wiesz, że nie prowadzę firmy? I jakie prawdy masz na myśli. Te wasze
                                                      statystyczne prawdy?
                                                      > konkrety umiesz tylko wydobyć z siebie bełkot na temat nieznajomości
                                                      > wszystkich słów we wszystkich językach
                                                      Dlaczego bełkot. Obydwoje z trutniem dowiedliscie, ze nie znam wszystkich
                                                      znaczen slow (jednego polskiego i jednego angielskiego), ktore pojawily w tym
                                                      watku. W tym względzie nie różnię się od (niemal) wszystkich? innych ludzi.
                                                      > Udowodnij swoje kompetencje, to pogadamy.
                                                      CAT == City Airport Train, sprawdź moje kompetencje niedowiarku. bugsior
                                                      podpowiadał tu kiedyś, że wygodnie jest w tym celu skorzystać z Google.
                                                      > Będę pierwsza - mam prawo mówić o językach, bo jestem tłumaczem z
                                                      > wykształcenia i wykonuje ten zawód od ładnych paru lat, znam bardzo dobrze
                                                      > polski, angielski, dobrze francuski, hiszpański, nieźle łacinę i starożytną
                                                      > grekę.
                                                      Gratuluję.
                                                      > O sprawach gospodarczych, podatkach, działalności, zarządzaniu mam także
                                                      > prawo się wypowiadać, bo prowadzę od kilku lat własną firmę, która co roku
                                                      > wykazuje coraz lepsze wyniki, rozwija się. O sprawach kadrowych, docenianiu
                                                      > pracowników i stawianiu im wymagań, bo jestem (o dziwo, lubianym i cenionym
                                                      > przez pracowników) pracodawcą. O nowych technologiach, bo je na co dzień
                                                      > wykorzystuję, zachęcam do tego innych. O dzieciach, bo sama je mam. Mam
                                                      > wyliczać dalej?
                                                      Gratuluję. Możesz wyliczać dalej, bo na razie wyliczyłaś mniejszą ilość
                                                      umiejętności od posiadanych przeze mnie. Tyle, jesli chodzi o odpowiedz na jedno
                                                      z pytań.
                                                      > będziesz wciskał kit i bełkot?
                                                      Nie. Zwyczajnie będę pisał o rzeczywistości milionów Polaków. Rozumiesz? O dniu
                                                      codziennym większości polskiego społeczeństwa, o tym dlaczego, przez kogo i w
                                                      jaki sposób jest wykorzystywane. Ot, takie przyziemne rzeczy, bez filozofowania,
                                                      chyba, ze bugsior zechce filozofowac. Wszystko bedzie utrzymane w duchu
                                                      lacinskich terminow: humanitas, memento mori, Gaude mater Polonia - radosnie,
                                                      pogodnie i konkretnie.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 22.05.06, 15:38
                                                      > jaki sposób jest wykorzystywane.
                                                      w domysle "zasoby ludzkie", bo tak zwykli jestescie nazywac Polaków w wieku
                                                      produkcyjnym?
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 22.05.06, 15:40
                                                      > "zasoby ludzkie"
                                                      A jak to wyrazenie tlumaczymy na angielski? Smialo, przypomnij mi, bo zapomnialem.
                                                    • bugsior Re: a czytać umiesz? 23.05.06, 15:08
                                                      dzieki dzialaczka. wlasnie o to mi chodzilo.

                                                      nudzi mnie powaznie juz ta rozmowaz z jacobsem. nawet jesli zrozumial slowo
                                                      counterfactual w inny sposob, to jak sama pokazalas, moj skopiowany i wklejony
                                                      tekst po prostu nie ma znaczenia. nie wiem czy dla jacobsa ma jakies znaczenie,
                                                      ale jesli ma to jacobs ma powazny problem.

                                                      reasumujac, jacobs pisze cos czego nie rozumie, a jak rozumie inaczej to pisze i
                                                      nie zastanawia sie nad tym, ze tekst sie po prostu, najzwyczajniej w swiecie
                                                      kupy nie trzyma. trudno dyskutowac z osob, ktora nie wie co pisze, nie wie co
                                                      sie do niej pisze (jak nie rozumial co napisalem, to trzeba bylo sie spytac a
                                                      nie udawac, ze sie rozumie) a mimo wszystko prowadzi polemike.

                                                      jacobs, i tak mysli ze jest najmadrzejszy. przyklad z 'counterfactual' chyba
                                                      bezapelacyjnie pokazal po prostu innym forumowiczom cos co od dawna ja i kilka
                                                      (pewnie nawet wiele) osob wiedzialo.
                                                    • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: *.brda.net 23.05.06, 17:28
                                                      > reasumujac, jacobs pisze cos czego nie rozumie, a jak rozumie inaczej to pisze
                                                      > i nie zastanawia sie nad tym
                                                      Przeciez nie ja pisałem ten tekst, tylko ty. Nastepnie odpowiedzialem na
                                                      pytanie, co znaczy slowo "counterfactual". Wtedy dopowiedzieliscie sobie z
                                                      działaczką nową prawdę, że chodzi o znaczenie angielskiego slowa w kontekście
                                                      polskiego tekstu i udowodniliscie, ze wasze slowo ma jeszcze inne znaczenie.
                                                      Dobrze, ze udowodniliscie, ale co z tego?
                                                      Chcac skopiowac twoje slowa i zalecic ci podstawienie wlasnego nicka mialem sie
                                                      zastanawiac, czy prawidlowo rozumiem znaczenie _jednego_, w dodatku angielskiego
                                                      slowa? Przeciez teraz, tj. po kontekstowym przetlumaczeniu tego slowa przez
                                                      działaczkę, twoj komentarz nie stal sie inny. W tym, co chcialem ci powiedziec,
                                                      nic sie nie zmienilo. Zarowno wczesniej, jak i teraz, zalecam to samo. Wklej
                                                      sobie tam swojego nicka i zrozum, jak bardzo oddalone od zycia sa twoje slowa.
                                                      > jacobs, i tak mysli ze jest najmadrzejszy. przyklad z 'counterfactual' chyba
                                                      > bezapelacyjnie pokazal po prostu innym forumowiczom cos co od dawna ja i kilka
                                                      > (pewnie nawet wiele) osob wiedzialo
                                                      Nie wiesz, co mysle, ale piszesz, że wiesz. To bardzo dziwne. bugsior, ludzie
                                                      codziennie widza rzeczywisty swiat i całe szczęście, bo jeszcze wmówiłbyś im te
                                                      swoje antyludzkie teorie ekonomiczne.
                        • truten.zenobi Re: a czytać umiesz? 16.05.06, 16:33
                          nie każdy tylko ty

                          zastanów się gdybyś prowadził wykład popierał byś go przykładami, prawda?
                          tyle pieprzysz jak być powinno ale ani razu nie podałeś przykładu "że można"
                          i nie chodzi mi tylko o chwalenie, ale o poparcie swoich tez dowodami "z
                          własnych doświadczeń"

                          > A może nawet nie chciało ci się przeczytać, czemu ma służyć to forum?
                          czyżby miało służyć tylko nieudacznikom i roszczeniowcom?

                          ja mysle że ma ono służyć wymianie doświadczeń związanych z pracą
                          wymianie doświadczeń czyli to ciebie napewno nie dotyczy
                          • Gość: jacobs Re: a czytać umiesz? IP: 212.122.212.* 16.05.06, 17:19
                            Daj spokój foo. To forum jest pełne przykładów. Mam wklejać specjalnie dla
                            ciebie linki do wątków, które są obok i możesz je sobie w każdej chwili kliknąć?
                            • truten.zenobi Re: a czytać umiesz? 16.05.06, 21:32
                              właśnie brakuje przykładów że można!
                              jest wiele wątków narzekactwa, pieniactwa, roszczeniowych, i proźby o pomoc
                              ale jest niewiele pozytywnych przykładów
                              ale jeszcze znie znalazłem wpisu potwierdzającego twoje twierdzenia...
                    • iberia30 Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) 16.05.06, 17:20
                      Gość portalu: jacobs napisał(a):

                      > Zapytam po raz 4-ty?, z nadzieją, że potrafisz dowieść swoich twierdzeń. Skąd
                      > wiesz, że nie mam firmy?

                      skoro tutaj napisales, ze :
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=41288130&a=41328899
                      cytuje : "Autor: Gość: jacobs IP: *.brda.net
                      Data: 05.05.06, 17:55

                      Pisałem wtedy, że nigdy pracodawca nie odmówił mi podwyżki i że znam umiar w
                      wyznaczaniu kolejnych kwot podwyżek. Jeśli nie wierzysz, to znajdź odpowiedni
                      komentarz."

                      to pozwala to domniemywac, iz:1.pracujesz na etacie i skoro prosisz procodawce
                      o podwyzke to sam tym pracodawca nie jestes, tylko pracujesz u kogos i na
                      kogos, 2.jednoczenie nie wyklucza to prowadzenia przez ciebie dzialalnosci
                      gospodarczej potocznie zwanej firma.3.praca etatowa nie daje ci jednak
                      satysfakcji finansowej skoro prowadzisz dzialalnosc gosp, a z reguly prowadzi
                      sie ja aby zarobic a nie dla zabicia czasu.



                      • bugsior Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) 16.05.06, 17:25
                        jacobs sie myli w zeznaniach. twoja historyjka kupy sie kolego nie trzyma.
                        • Gość: jacobs Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: 212.122.212.* 16.05.06, 17:30
                          Znajomość użycia czasów w języku polskim pozwoli wam zrozumieć, że nie istnieje
                          sprzeczność logiczna pomiędzy tym wątkiem, a pozostałym(i).
                      • bugsior Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) 16.05.06, 17:34
                        "nigdy pracodawca nie odmówił mi podwyżki"

                        to sugeruje, ze przeszlosci nigdy ci nie odmowil az do dnia dzisiejszego, badz
                        jakiegokolwiek innego w przeszlosci. w ogole z tego nie wynika, ze juz nie
                        jestes u kogos zatrudniony.

                        "i że znam umiar w wyznaczaniu kolejnych kwot podwyżek"

                        tutaj natomiast podkresjalac, ze masz umiar w ustalaniu pozyczek (masz a nie
                        miales), dajesz do zrozumienia, ze na dzien dzisiejszy u kogos pracujesz.

                        tak wiec miotasz sie w zeznaniach, albo teraz desperacko jakos to naprosotwac
                        probujesz. alternatywnie, niescisle sie wypowiadasz i stad takie durnoty
                        wychodza.
                        • Gość: jacobs Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: 212.122.212.* 16.05.06, 17:41
                          bugsior, o desperackim sprostowaniu można mówić, gdy coś takiego ma miejsce w
                          oddzielnych komentarzach, a nie w dwóch zdaniach napisanych obok siebie.
                          Pisałem, że nigdy pracodawca mi nie odmówił podwyżki, bo to prawda. Drugie
                          zdanie też jest prawdziwe, a twoje dywagacje do niczego nie doprowadzą poza
                          nowymi teoriami, z których nic nie wynika.
                          • bugsior Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) 16.05.06, 18:02
                            jacobs, bawisz sie tutaj w lingwiste i sam zaczynasz oczy mydlic jakas
                            znajomoscia czasow. miotasz cos o roznych czasach jako potwierdzenie, ze to ze
                            teoretycznie jestes pracodawca i to ze znasz umiar w proszeniu o podwyzki (obie
                            rzeczy sam napisales) nie stoi w sprzecznosci.

                            dywagacje nie maja zadnego znaczenia, ale twoj enigmatyczny belkot po prostu
                            czyni cie malo wiarygodnym dyskutantem. jak juz nie masz co powiediec to
                            piszesz pie.. o sformuowaniu jezykowym, o roznicy w czasie, itd. a potem jak
                            ktos zabrnie glebiej w ta dyskusje (tak jak ja zrobilem) to sie zaczyna nazywac
                            dywagacja i gadainem od rzeczy.

                            wez sie jacobs do kupy. co cie boli?
                            • Gość: jacobs Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: *.brda.net 16.05.06, 19:23
                              Wskazałem jedynie, że iberia wstawił cytat, który niczego nie wyjaśnia i
                              próbowałem zrozumieć, czemu miało służyć wstawianie takiego cytatu. Oczywiście
                              mogłem wprosta napisać, że iberia wykonał bezsensowną czynność.
                              • iberia30 Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) 19.05.06, 17:06
                                Gość portalu: jacobs napisał(a):

                                > Wskazałem jedynie, że iberia wstawił cytat, który niczego nie wyjaśnia i
                                > próbowałem zrozumieć, czemu miało służyć wstawianie takiego cytatu. Oczywiście
                                > mogłem wprosta napisać, że iberia wykonał bezsensowną czynność.

                                jacobs jestes miszczem (pisownia celowa)w odwracaniu kota ogonem.
                                Ale prosze, moze to cie jakos przekona, ze sie mylisz w zeznaniach:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=279&w=40606324&a=40716718
                                • Gość: jacobs Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: *.brda.net 19.05.06, 17:40
                                  To nie moje słowa. To napisał chello.pl. Właśnie zasłużyłaś na miano super
                                  prymitywnej.
                                • Gość: jacobs Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: *.brda.net 19.05.06, 17:48
                                  Dodam jeszcze, że wobec takiego twojego chamstwa, przestaję cię traktować jak
                                  osobę, z którą się dyskutuje wymieniając argumenty. Skoro chcesz się nawzajem
                                  znieważać, niech tak będzie.
                                  • iberia30 Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) 19.05.06, 17:55
                                    Gość portalu: jacobs napisał(a):

                                    > Dodam jeszcze, że wobec takiego twojego chamstwa, przestaję cię traktować jak
                                    > osobę, z którą się dyskutuje wymieniając argumenty. Skoro chcesz się nawzajem
                                    > znieważać, niech tak będzie.


                                    hola hola, gdzie ja cie zniewazylam????Moze sprawdz w slowniku jez.polskiego co
                                    to slowo znaczy i na przyszlosc nie uzywaj slow, znaczenia ktorych nie
                                    rozumiesz.

                                    TO, ze tamten post byl pisany z chello nie dowodzi, ze to nie ty pisales,jak
                                    wiadomo sa rozne sposoby laczenie sie z netem nawet i przez serwer w Honolulu,
                                    wiec na przyszlosc aby uniknac takowych posadzen moze zacznij sie logowac?
                                    • Gość: jacobs [...] IP: *.brda.net 19.05.06, 18:01
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • zaq28 Słownictwo Jacobs, słownictwo n/t 20.05.06, 13:45

                                    • Gość: jacobs [...] IP: *.brda.net 22.05.06, 11:29
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • zaq28 Jacobs nie obrażaj interlokutorów !!! n/t 22.05.06, 19:00

                                        • Gość: jacobs [...] IP: *.brda.net 22.05.06, 20:35
                                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                          • zaq28 Re: Jacobs nie obrażaj interlokutorów !!! n/t 22.05.06, 22:17
                                            Nie będę z Tobą polemizował. Ostatni raz bardzo Cię proszę o panowanie nad
                                            słownictwem, którego używasz.
                                            • Gość: jacobs Re: Jacobs nie obrażaj interlokutorów !!! n/t IP: 212.122.212.* 22.05.06, 22:22
                                              Panuję nad słownictwem, którego używam. Wykonuj dobrze swoją pracę nie tylko
                                              względem mojej osoby. Dobrze, że nie będziemy ze sobą polemizować.
                                          • zaq28 Propozycja dla wszystkich; pytanie do Jacobsa 24.05.06, 18:29
                                            Jacobs wskaż mi konkretne posty, w których wobec Twojej osoby użyto słów
                                            powszechnie uważanych za obraźliwe. Wydaje mi się, że jestem bezstronny, ale
                                            wiadomo, że każdy może patrzeć na to inaczej, dlatego jeżeli coś umknęło mojej
                                            uwadze proszę o linki do tych postów.
                                            Liczę też, że wszyscy możemy dojść do porozumienia. Jesteśmy dorosłymi i mam
                                            nadzieję, poważnymi ludzmi, dlatego proponuję, aby wszyscy zainteresowani
                                            powiedzieli sobie przepraszam i zamkniemy już ten wątek.

                                            Dziękuje i pozdrawiam

                                            Zaq28
                                            • Gość: jacobs Re: Propozycja dla wszystkich; pytanie do Jacobsa IP: *.brda.net 24.05.06, 18:50
                                              Podam przykłady odpowiednich linków. Przepraszam.
                                              • zaq28 Re: Propozycja dla wszystkich; pytanie do Jacobsa 24.05.06, 18:55
                                                Nie musisz mnie przepraszać, nic złego mi nie zrobiłeś.
                                                • Gość: jacobs Re: Propozycja dla wszystkich; pytanie do Jacobsa IP: *.brda.net 24.05.06, 20:15
                                                  > nadzieję, poważnymi ludzmi, dlatego proponuję, aby wszyscy zainteresowani
                                                  > powiedzieli sobie przepraszam i zamkniemy już ten wątek.
                                                  Moje przepraszam było odpowiedzią na powyższe słowa. Myślałem, że są na poważnie.
                                                  > Nie musisz mnie przepraszać, nic złego mi nie zrobiłeś.
                                                  Wobec takiej twojej odpowiedzi oraz ostatnich komentarzy Bibliotekarza i
                                                  iberia30 widzę, że nie udało się nam dojść do porozumienia.
                                                  • zaq28 Re: Propozycja dla wszystkich; pytanie do Jacobsa 24.05.06, 20:40
                                                    Gość portalu: jacobs napisał:


                                                    > Moje przepraszam było odpowiedzią na powyższe słowa. Myślałem, że są na poważnie.

                                                    Jacobs są na poważnie.
                                                    > > Nie musisz mnie przepraszać, nic złego mi nie zrobiłeś.
                                                    > Wobec takiej twojej odpowiedzi
                                                    Mnie naprawde nie musisz przepraszać nie jestem stroną w tym sporze. W tej
                                                    kwestii poprostu się nie dogadaliśmy do końca. Ja się nie czuję obrażony.
                                                    >oraz ostatnich komentarzy Bibliotekarza i
                                                    iberia30 widzę, że nie udało się nam dojść do porozumienia.

                                                    Tu się nie dziwię Tobie natomiast jestem zawiedziony zachowaniem pozostałych
                                                    forumowiczów.

                                                    Zaq
                                                    • Gość: jacobs Re: Propozycja dla wszystkich; pytanie do Jacobsa IP: *.brda.net 24.05.06, 21:24
                                                      > Jacobs są na poważnie.
                                                      Wobec tego usuwam *.gazeta.pl z zakładek i kończę korzystanie z domeny
                                                      gazeta.pl. Dzięki temu parę osób będzie miało spokojniejszą noc, a potem wiele
                                                      następnych, spokojnych dni i nocy.

                                                      P.S. Linków nie wstawię, żeby nie przedłużać mojej obecności tutaj. W
                                                      komentarzach do moich komentarzy można bez trudu znaleźć słowa typu debil,
                                                      kretyn i inne, przy których słowo "bałwan" jest równie łagodne, jak słowo
                                                      "szmata". Acha, bugsior, na wspomnienie Twojego wykładu nt. słowa "K O S Z Y K"
                                                      jeszcze długo będę się uśmiechał :).
                                                    • iberia30 oto caly Jacobs-jak mu sie cos nie podoba 24.05.06, 21:42
                                                      to tupie nozka, obraza sie(i innych) , zabiera swoje zabawki i wraca do swojej
                                                      piaskownicy-owszem mozna i tak, zatem powodzenia i obys musial pracowac u
                                                      prymitywnego polskiego pracodawcy za najnizsza krajowa.
                                                    • Gość: Bibliotekarz Re: oto caly Jacobs-jak mu sie cos nie podoba IP: *.dsl.teksavvy.com 28.05.06, 17:55

                                                      Tylko gwoli ścisłości... jacobsowi (wbrew buńczucznym zapowiedziom) nie udało
                                                      się podać żadnych linków w których go wyzywam, ponieważ takie nie istnieją.
                                                      Istnieje natomiast sporo takich w których obnażam jego arogancję i prostactwo.

                                                      Bibliotekarz
                                    • Gość: jacobs [...] IP: *.brda.net 22.05.06, 20:24
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Bibliotekarz Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: *.dsl.teksavvy.com 15.05.06, 15:12

              <dalej będzie trwać twardo na posterunku...

              No to mi właśnie w nim imponuje... Niezależnie od tego ile razy go wyśmiejesz
              albo zeszmacisz, dalej będzie z kamienną twarzą mamrotał swoje zwrotki. Zresztą,
              popatrz na to z jego punktu widzenia - teraz jest forumowym pośmiewiskiem, ale
              wcześniej był nikim. Więc można to uznać za postęp!

              • Gość: jacobs Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: *.brda.net 15.05.06, 15:31
                Przecież wiesz, że piszę tu, bo imponuje mi siła m.in. twoich argumentów, która
                rośnie z komentarza na komentarz :).
                • Gość: Bibliotekarz Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: *.dsl.teksavvy.com 15.05.06, 15:45

                  <imponuje mi siła m.in. twoich argumentów,

                  O, to zauważyłem już dawno... Ale cieszę się że w końcu sam się przyznałeś.

                  Niemniej, mówiłem do Trutnia; nie wtrącaj się proszę gdy dorośli rozmawiają.

                  • Gość: jacobs Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: *.brda.net 15.05.06, 17:38
                    > Niemniej, mówiłem do Trutnia; nie wtrącaj się proszę gdy dorośli rozmawiają.
                    Mylisz dorosłość z dojrzałością, no ale skoro w 1989 r. miałeś 14 lat ...
                    • doginthefog79xxx Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) 15.05.06, 20:31
                      Heh :) No pieknie pieknie :)
                    • truten.zenobi Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) 15.05.06, 22:33
                      no widzisz nawet młodzi ludzie smieją się z ciebie
                      • Gość: jacobs Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: *.brda.net 15.05.06, 23:54
                        Widzę, że podobnie jak Bibliotekarz, kierujesz się w swoim życiu tym, co ludzie
                        o kimś / o tobie powiedzą. Stąd twoje niedojrzałe komentarze pozbawione
                        argumentów, a ukierunkowane na obrażenie, wyśmianie itd. Gdy obydwoje
                        dojrzejecie, to zrozumiecie, że nie tędy droga.
                        • truten.zenobi Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) 16.05.06, 07:06
                          > Stąd twoje niedojrzałe komentarze pozbawione
                          > argumentów, a ukierunkowane na obrażenie, wyśmianie itd. Gdy obydwoje
                          > dojrzejecie, to zrozumiecie, że nie tędy droga.

                          być moze jeste, "niedojżały" zarozumiały i chamski, ale...
                          to nie ja zaczynam prawie każdy post od wyzywania ludzi od prymitywów
                          • Gość: jacobs Re: odpierdulta się od jacobsa !!!:) IP: *.brda.net 16.05.06, 12:39
                            W dodatku nie odróżniasz apelu od wyzywania. Miejmy nadzieję, że R. Giertych
                            pokieruje twardą ręką polską edukacją, aby za kilka lat żaden nieuk nie mógł już
                            ukończyć polskiej szkoły.
                            • truten.zenobi gratuluję idola! 16.05.06, 12:53
                              w polskiej szkloe jest żle o czym swiadczy poziom twoich postów i moja
                              ortografia.
                              ale to że wierzysz że ludzie pokroju romka g. mogą cokolwiek poprawić w tym
                              kraju, to chyba ... (no może nie będe ubliżał osobie inteligentnej inaczej
                              wszak niewypada)
                              • Gość: jacobs Re: gratuluję idola! IP: *.brda.net 16.05.06, 13:21
                                W moich postach zawarta jest argumentacja, więc jest z nimi całkiem dobrze. Poza
                                tym, kiedy ja kończyłem szkoły było w nich bezpiecznie i konkretnie.
                                Obowiązywało jedno proste i skuteczne hasło: ,,Nie każdy musi skończyć szkołę".
                                Jeśli ktoś się nie dostosowywał, to kończył w OHP. Każdy znał swoje miejsce w
                                szeregu. Kiedy ja kończyłem szkoły, o Polsce mówiliśmy ,,w naszym kraju", a nie
                                ,,w tym kraju". Znaliśmy przynajmniej dwie pierwsze zwrotki polskiego hymnu i
                                wiedzieliśmy, jak ważna jest solidarność.
                                • truten.zenobi Re: gratuluję idola! 16.05.06, 14:29
                                  > W moich postach zawarta jest argumentacja,

                                  i tylko argumentacja, co prawda może jesteś pilnym obserwarorem życia
                                  gospodarczo-polityczno-społecznego w polsce ale ani nie potrafisz przyswoić
                                  podstawowych pojeć ani nie wiesz co to logika.

                                  często gęsto twoje wywody przypominają mi argumentację jakiegoś seciarza, niby
                                  na pierwszy rzut oka wypowiedź jest poprawna ale jak się wsłuchasz to mówi jak
                                  kataryna często zmienia znaczenie słów lub stosuje "słowa wytrychy"
                                  Dokładnie taki jesteś!

                                  > Pozatym, kiedy ja kończyłem szkoły było w nich bezpiecznie i konkretnie.
                                  tak a niby kiedy to było przed woją czy w zaborze niemieckim?

                                  bo jak pamiętam PRL'owskie szkoły to ani nie było bezpiecznie (tyle że nie było
                                  TVN) ani poziom nauki i nauczycieli (z drobnymi wyjątkami) nie był zbyt wysoki
                                  (i stąd pewnie moje problemy z ortografią! a twoje z logiką :P )

                                  > Polsce mówiliśmy ,,w naszym kraju", a nie "w tym kraju".
                                  Ja też kiedyś miałem złudzenia.. młodość człowiek jest łatwowierny i naiwny..

                                  > Znaliśmy przynajmniej dwie pierwsze zwrotki polskiego hymnu
                                  tak to prawdziwe osiągnięcie! gratuluje! gratuluję!
                                  Jak na patriotę za jakiego się uważasz to super!

                                  • Gość: jacobs Re: gratuluję idola! IP: *.brda.net 16.05.06, 15:42
                                    > bo jak pamiętam PRL'owskie szkoły to ani nie było bezpiecznie (tyle że nie było
                                    > TVN) ani poziom nauki i nauczycieli (z drobnymi wyjątkami) nie był zbyt wysoki
                                    Po co przedstawiasz tu taką kłamliwą propagandę. Każdy, kto wtedy chodził do
                                    szkoły wie, że próby naruszenia nietykalności nauczyciela w każdym sensie
                                    kończyła się wilczym biletem i wyrzuceniem ze szkoły. Rodzice, aby nie mieć
                                    problemu z takim dzieckiem siedzącym w domu, pilnowali jego zachowania.
                                    Prostytucja wśród nieletnich, narkomania lub akloholizm były pojęciami znanymi
                                    co najwyżej paru promilom z ogółu uczniów. Do bójek między uczniami owszem
                                    dochodziło, bo tam gdzie są zwłaszcza młodzi ludzie zawsze tak było i będzie,
                                    jednak nie było bestialstwa, nikt nikogo nie katował. Polegało to jedynie na
                                    pokazaniu, kto jest silniejszy i tyle. Pseudokibice lub małoletni pseudokibice?
                                    Coś takiego nie istniało. Za zrzucenie czapki z głowy policjanta orzekano 2 - 3
                                    lata bezwzględnego więzienia i nie takiego luksusowego jakie jest teraz. Do tego
                                    każdy taki "odważny" otrzymywał gratis pałowanie na komisariacie, po którym
                                    długo się bał, gdy tylko usłyszał pukanie od swoich drzwi.
                                    Była matura z matematyki. Absolwenci uczelni wyższych prezentowali wysoki poziom
                                    wiedzy, absolwenci szkół zawodowych umieli dobrze wykonywać wyuczony zawód.
                                    Przez takich zakłamanych ludzi jak ty, przyszło do Polski zło, które zniszczyło
                                    porządną oświatę.
                                    • truten.zenobi idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swojej mło 16.05.06, 16:25
                                      czasy swojej młodości...

                                      > Każdy, kto wtedy chodził do
                                      > szkoły wie, że próby naruszenia nietykalności nauczyciela w każdym sensie
                                      > kończyła się wilczym biletem i wyrzuceniem ze szkoły.

                                      tak to fakt nauczyciele mieli swoje prawa ale to nie oznacza że byli nie
                                      tyklani i że nie dochodziło do różnych incydentów. tyle że nie było wtedy
                                      niezaleznej telewizji która nagłaśniała te fakty a wręcz przeciwinie każdy
                                      przypadek bandytyzmu był skrzetnie ukrywany wszak w socjalistycznym
                                      społeczeństwie nie może być taksamo jak w zgniłym kapitaliźmie.

                                      > Prostytucja wśród nieletnich, narkomania lub akloholizm były pojęciami znanymi
                                      > co najwyżej paru promilom z ogółu uczniów.
                                      pewnie jak teraz, za to było więcej cinkciazy a i narkomania była domeną
                                      marginesu.

                                      > Do bójek między uczniami owszem
                                      > dochodziło, bo tam gdzie są zwłaszcza młodzi ludzie zawsze tak było i będzie,
                                      > jednak nie było bestialstwa, nikt nikogo nie katował.

                                      o czyżby? a mojemu koledze to kgosłop się przetrącił sam? ot taki przykład ale
                                      pewnie teraz o podobnych przypadkach byłby news wieczorem a wtedy nawet notatki
                                      w lokalnej prasie nie było...

                                      > Pseudokibice lub małoletni pseudokibice? Coś takiego nie istniało.
                                      w twojej pipidówie to pewnie nigdy nie było zespołu I Ligowego to skad możesz
                                      wiedzieć? ale fakt to się nasiliło w latach 80.

                                      Za zrzucenie czapki z głowy policjanta orzekano 2 - 3
                                      > lata bezwzględnego więzienia i nie takiego luksusowego jakie jest teraz. Do
                                      teg
                                      > o
                                      > każdy taki "odważny" otrzymywał gratis pałowanie na komisariacie, po którym
                                      > długo się bał, gdy tylko usłyszał pukanie od swoich drzwi.
                                      wiem wiem wam faszystom własnie się marzy państwo policyjne. ale masz rację tak
                                      właśnie było, podobie za słuchanie wolnych rozgłośni, czytanie wolnej prasy,
                                      krytykowanie ustroju itp.

                                      > Była matura z matematyki. Absolwenci uczelni wyższych prezentowali wysoki
                                      > poziom
                                      > wiedzy, absolwenci szkół zawodowych umieli dobrze wykonywać wyuczony zawód.

                                      jak byli tacy świetni fachowcy to czemu było tak źle?
                                      Człowieku zapominiałeś ale kiedyś tobie pisałem że ja tamte czasy pamiętam(!),
                                      i pamietam tych 'fachowców' zwłaszcza budownictwa co to ani pionu ani poziomicy
                                      nie potrafili obsługiwać o innych bardziej zaawansowanych czynnościach nie
                                      wspominając.
                                      zauważ że w innych krajach też mieli socjalizm ale to my mieliśmy kartki prawie
                                      na wszystko;
                                      pamietam też iż produkty marketowe z zachodu były dużo lepsze niż nasze z
                                      znakami jakości 1 i Q. pójdź do dowolnego marketu i zobacz jaki to szajs to
                                      będziesz dopiero miał porównanie bo widac niewiele pamiętasz ale dużo
                                      koloryzujesz :P

                                      > Przez takich zakłamanych ludzi jak ty, przyszło do Polski zło, które
                                      > zniszczyło porządną oświatę.
                                      obawiam się że nie było i nie ma co niszczyć.. polska oświata ma się bardzo źle
                                      i z małymi wyjątkami polscy ucznoiowie raczej sobie nie radzą z niczym.
                                      sytuację może trochę ratuje prywatne dokształcanie ale ono niestety nie dotyczy
                                      wszystkich...

                                      podsumowując twoje wypowiedzi przypominają mi wspomnienia starszych ciotek i
                                      wujków jak to świetnie kiedyś było "taka świetna potrawa: kasza z .. "
                                      (czymśtam nie pamiętam dokładnie) OK nie ma sprawy przecież wszystko moża kupić
                                      teraz, ciotka zrobiła, wszystko wyladowało w kuble. Takie świetne jabłka
                                      mieliśmy w sadzie te nowe odmiany niech sie schowają, aż udało wujkowi znaleźć
                                      gdzieś nawet nie przyniósł spróbować, jakie świetne filmy kęcili przed wojną
                                      babcia nam wmawiała do do początku lat 90 później nawet parę razy pokazali je w
                                      telewizji.
                                      Tak samo ty czasy młodości wydają ci się takie wspaniałe ale postaraj się sobie
                                      przypomnieć jak to faktycznie było zanim coś zaczniesz pieprzyć na forum ;)
                                      • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: 212.122.212.* 16.05.06, 17:02
                                        > niezaleznej telewizji która nagłaśniała te fakty a wręcz przeciwinie każdy
                                        > przypadek bandytyzmu był skrzetnie ukrywany
                                        Takie przypadki były nagłaśniane sklerotyku.
                                        > > Prostytucja wśród nieletnich, narkomania lub akloholizm były pojęciami
                                        > > znanymi co najwyżej paru promilom z ogółu uczniów.
                                        > pewnie jak teraz
                                        Żarty na bok.
                                        > w twojej pipidówie to pewnie nigdy nie było zespołu I Ligowego to skad możesz
                                        > wiedzieć? ale fakt to się nasiliło w latach 80.
                                        Poziom wypowiedzi przedszkolaka. Jesteś przedszkolakiem?
                                        > jak byli tacy świetni fachowcy to czemu było tak źle?
                                        Po pierwsze nie wszystkie lata były złe. Skoro pamiętasz tamte czasy, to zdajesz
                                        sobie z tego sprawę, więc po co znowu kłamiesz. Po drugie odpowiadam na pytanie
                                        ,,czemu było tak źle?"
                                        - potrzeba odbudowania miast i wsi - zbuduj teraz choćby tylko jedno miasto
                                        wielkości W-wy, a zobaczysz, ile to kosztuje.
                                        - potrzeba zbudowania przemysłu, szkół, szpitali - zbuduj teraz choćby połowę
                                        hut, stoczni, połączeń kolejowych, szpitali, kopalń, osiedli mieszkaniowych
                                        itd., a zobaczysz, ile to kosztuje.
                                        - sankcje gospodarcze - wprowadź je dla Polski teraz, to zobaczysz, co się
                                        zacznie dziać
                                        - dzielenie się z wielkim bratem: żywność, atykuły przemysłowe, odzież - zacznij
                                        dzielić się tak z kimś teraz, a zobaczysz, ile to kosztuje.
                                        - utrzymanie ponad 300.000 tys. żołnierzy i olbrzymie wydatki na armię w
                                        kontekście mającej wybuchnąć wojny - przypomnij sobie sklerotyku tę psychozę
                                        wojny, te manewry, ćwiczenia, pociągi przewożące sprzęt i wojsko po nocach, a
                                        zrozumiesz ile takie przygotowania do wojny kosztują.
                                        W tych warunkach, to i tak cud, że PRL tak długo przetrwał. Nasze państwo w
                                        obecnym stanie nie przetrwałoby takich obciążeń finansowych nawet przez kilka lat.
                                        • truten.zenobi Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje 16.05.06, 21:56
                                          > Takie przypadki były nagłaśniane sklerotyku.

                                          ktoś z nas napewno ma skleroze a i byc może jakiś niemiec u niego zawitał bo ja
                                          dokładnie pamietam nagonki na wrogów ludu, niebieskie ptaszki, spekulanci ale
                                          stosunkowo niewiele było o pospolitym bansytyźmie. to raczej było ukrywane niż
                                          piętnowane!

                                          > Poziom wypowiedzi przedszkolaka. Jesteś przedszkolakiem?
                                          nie ale starałem się napisć w sposób który możesz zrozumieć ;)

                                          > Po pierwsze nie wszystkie lata były złe. Skoro pamiętasz tamte czasy, to
                                          > zdajesz sobie z tego sprawę, więc po co znowu kłamiesz.

                                          oczywiście lata 70 były całkiem znosne ale pragne koledze przypomniec iz wtedy
                                          żyliśmy na koszt zachodu. można tez powiedzieć że czasy Gomólki też relatywnie
                                          nie były najgorsze ale to tez były czasy gdy polityka najmniej mieszała w
                                          ekonomii.(ale tu nie będę się spierał)
                                          ale generalnie było do bani. zachód się rozwijał a my prawie w miejscu
                                          staliśmy,

                                          > - potrzeba odbudowania miast i wsi - zbuduj teraz choćby tylko jedno miasto
                                          > wielkości W-wy, a zobaczysz, ile to kosztuje.
                                          te same problemy mieli niemcy czy inni uczestnicy wojny...

                                          > - potrzeba zbudowania przemysłu, szkół, szpitali - zbuduj teraz choćby połowę
                                          > hut, stoczni, połączeń kolejowych, szpitali, kopalń, osiedli mieszkaniowych
                                          > itd., a zobaczysz, ile to kosztuje.
                                          a po co budowac przemysł ciężki skoro jest nierętowny w tym właśnie sęk przez
                                          lata 70 budowaliśmy stocznie huty kopalnie w momencie gdy na zachodzie je
                                          zamykali bo były nie rentowne
                                          tak to jest gdy polityuczy i urzednicy decyduja o gospodarce...

                                          > - sankcje gospodarcze - wprowadź je dla Polski teraz, to zobaczysz, co się
                                          > zacznie dziać
                                          tu mogę się nawet z tobą zgodzić...

                                          > - dzielenie się z wielkim bratem: żywność, atykuły przemysłowe, odzież -
                                          > zacznij
                                          > dzielić się tak z kimś teraz, a zobaczysz, ile to kosztuje.
                                          to było tak wspaniale czy nie? jakoś w innych krajach bloku obowiązywały te
                                          same warunki a nie mieli kartek na wszystko...

                                          > - utrzymanie ponad 300.000 tys. żołnierzy i olbrzymie wydatki na armię w
                                          > kontekście mającej wybuchnąć wojny -

                                          to samo sie działo w innych kraja także po drugiej stronie barykady...

                                          > W tych warunkach, to i tak cud, że PRL tak długo przetrwał. Nasze państwo w
                                          > obecnym stanie nie przetrwałoby takich obciążeń finansowych nawet przez kilka
                                          l
                                          > at.

                                          a co to jest 300tys żołnieży z poboru przy ponad poł milionieurzedników suto
                                          wynagradzanych. od czasów PRL'u ilosc urzedników wzrosła 3x a i wydatki na
                                          biura znacznie wzrosły...
                                          • Gość: Dosia Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.us.infonet.com 16.05.06, 22:06
                                            Truten. Szkoda nerwow Twoich. I tak Ci zaraz jacobs zaripostuje w stylu "a co
                                            zlego w rozwijaniu nierentownych stoczni, hut i kopalni - dzieki nim w PRLu
                                            kazdy mial prace, dzieci nie chodzily glodne i bylo generalnie super".
                                            • truten.zenobi Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje 16.05.06, 22:18
                                              tylko że tacy ludzie właśnie kształtują politykę tego kraju
                                              denerwowałem się 10 lat temu teraz juz wywiesiłem białą flagę...
                                              ale dzięki za Twój głos.
                                              :)
                                            • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 16.05.06, 23:15
                                              Nierentowne to stały się te zakłady wskutek zabiegów prof. Balcerowicza, a
                                              następnie tych, którzy chcieli przejąć je za symboliczną złotówkę. Bo w imię
                                              ideologii prof. Balcerowicza, jeśli coś jest państwowe, to trzeba tak zrobić, by
                                              stało się nierentowne, a jeśli do czegoś trzeba dopłacać, to należy sie tego jak
                                              najszybciej pozbyć. Ot, cwane myślenie, nieprawdaż? Teraz identyczną propagandą
                                              próbuje się wykazać nierentowność szpitali, a grupa zachłannych ludzi tylko
                                              czeka na ich przejęcie. Oczywiście za darmo, bo jakiż ciężar zdejmą z pleców
                                              państwa :).
                                              • Gość: Dosia Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.us.infonet.com 16.05.06, 23:33
                                                Bo w imię
                                                > ideologii prof. Balcerowicza, jeśli coś jest państwowe, to trzeba tak zrobić,
                                                by stało się nierentowne,



                                                A nie mowilam... :) Ciekawa logika - nierentowne, bo tak Balcerowicz
                                                powiedzial...
                                                • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 16.05.06, 23:48
                                                  Bo świadomie wpędził huty, kopalnie itd. w tzw. pułapkę zadłużenia. Tak wybrał.
                                                  • bugsior Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje 17.05.06, 00:16
                                                    > Bo świadomie wpędził huty, kopalnie itd. w tzw. pułapkę zadłużenia. Tak wybrał.

                                                    buahaha, dosia, widzisz to? swiadomie wpedzil huty w pulapke zadluzenia. hehe,
                                                    no tak balcerowicz sobie za misje postawil doprowadzic polska gospodarke do
                                                    ruiny. a mogl byc dyrektorem np. fixed income w goldman sachs w NYC, na wakacje
                                                    latac na karaiby, fure zmieniac co pol roku i miec w powazaniu takich jacobsow,
                                                    co jakies spiski wszedzie widza. nie musialby sie z moherowcami zadawac, ale tak
                                                    wybral. ale masochista z tego balcerowicza. ja bym juz to dawno w cholere na
                                                    jego miejscu rzucil.
                                                    • Gość: Dosia Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.nycmny.east.verizon.net 17.05.06, 02:36
                                                      Ach coz za cwaniak z tego Balcerowicza... To musi byc fajne hobby tak swiadomie
                                                      wpedzac huty w pulapke zadluzenia :)) Tak siedziec sobie, patrzec z blyskiem w
                                                      oku, pedzic, pedzic, az sie wpedzi i jeszcze zacierac przy tym rece :)))
                                                    • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 17.05.06, 15:25
                                                      prof. Balcerowicz wybrał zduszenie inflacji, a w zamian poświęcił miliony ludzi
                                                      i tysiące zakładów pracy. Zrobił to jednym podpisem, więc nie musiał się zbytnio
                                                      wysilać.
                                                    • Gość: Dosia Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.nycmny.east.verizon.net 18.05.06, 04:21
                                                      > i tysiące zakładów pracy. Zrobił to jednym podpisem, więc nie musiał się
                                                      zbytni
                                                      > o
                                                      > wysilać.

                                                      A wlasnie, ze nieprawda. Bo on ta inflacje to wlasnymi rekami zadusil. Zlapal
                                                      za gardlo tak scisnal i tak trzymal... ze zadusil biedaczke.
                                                    • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 18.05.06, 15:42
                                                      Niestety nie do końca, bo teraz nie chcąc przyznać się do porażki systemu, który
                                                      stworzył, prof. Balcerowicz płaci miliardy złotych bankom za nicnierobienie.
                                                      Byle tylko nie obniżyły kosztów kredytów i nie wprowadziły większej ilości
                                                      pieniędzy na rynek.
                                                    • bugsior Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje 18.05.06, 18:04
                                                      jacobs, w afryce masz racje, wiedza jak sie za ekonomie zabierac. tam twoj glos by sie gluchym echem
                                                      nie odbijal. tutaj na szczescie jedynie na forum GW pocic sie mozesz.
                                                    • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 18.05.06, 20:26
                                                      > nie odbijal. tutaj na szczescie jedynie na forum GW pocic sie mozesz.
                                                      Na szczęście dla tobie podobnych, a nie milionów bezrobotnych i glodnych w Polsce.
                                                    • bugsior Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje 18.05.06, 21:01
                                                      > Na szczęście dla tobie podobnych, a nie milionów bezrobotnych i glodnych w Pols
                                                      > ce.

                                                      pudlo jacobs.
                                                      na szczescie dla wszystkich rowniez i bezrobotnych i glodnych.
                                                    • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 18.05.06, 22:16
                                                      Pudło to by było, gdyby przez 17 ostatnich lat działo się dla tych ludzi dobrze.
                                                      Niestety nie działo się dla nich dobrze i tyle warte są twoje słowa, ile dobrego
                                                      spotkało tych ludzi, a więc niewiele.
                                                    • Gość: Dosia Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.us.infonet.com 18.05.06, 23:26
                                                      A ile dobrego spotkaloby tych i innych ludzi, gdyby zaprowadzono
                                                      Twoje "reformy"?
                                                    • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 18.05.06, 23:37
                                                      Mieliby w ludzkich warunkach co jeść, gdzie spać, mieliby w co się ubrać i nie
                                                      byliby napadani i zabijani z racji innych poglądów lub za kilka złotych, czy
                                                      krzywe spojrzenie. To dużo dobrego.
                                                    • Gość: Dosia Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.us.infonet.com 19.05.06, 16:49
                                                      A co konkretnie bys zrobil, aby Ci ludzie mieli co jesc, gdzie spac, w co sie
                                                      ubrac itp. itd.?
                                                    • bugsior Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje 19.05.06, 17:02
                                                      a tego co jak na razie udalo mi sie ustalic po prostu dodrukowal by pieniadze.
                                                      fajnie co? jego zrozumienie ekonomii nie wykracza poza takie rozwiazania. albo
                                                      ci powie, ze powinno sie obnizyc wartosc zlotowki. i tyle. i jacobs zna jedna
                                                      konsekwencje takiego ruchu, ktora mu sie podoba, ale 10 innych konsekwencji juz
                                                      nie zna.
                                                    • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 19.05.06, 17:58
                                                      > a tego co jak na razie udalo mi sie ustalic po prostu dodrukowal by pieniadze.
                                                      > fajnie co? jego zrozumienie ekonomii nie wykracza poza takie rozwiazania
                                                      Za to twoje zrozumienie człowieczeństwa nie wykracza poza ramy ekonomii.
                                                      > konsekwencje takiego ruchu, ktora mu sie podoba, ale 10 innych konsekwencji juz
                                                      > nie zna.
                                                      Zna, bo dobrze zna mentalność obcych, którzy tu prowadzą swoje interesy i którzy
                                                      dużo poświęcą, aby utrzymać mocną złotówkę. Niestety dzięki takim jak ty i prof.
                                                      Balcerowicz, to nie oni cokolwiek poswiecają, tylko Polska im jeszcze placi za
                                                      nicnierobienie.
                                                    • bugsior Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje 19.05.06, 20:00
                                                      > Za to twoje zrozumienie człowieczeństwa nie wykracza poza ramy ekonomii.

                                                      jedna sprawa ma malo wspolnego z drugim niestety. ludzie chieli by latac
                                                      machajac rekami, ale fizyki nie oszukaja. podobnie jest z ekonomia. utopijna
                                                      teorie ekonomii majaca niby sluzyc ludziom wymyslil marx... to bylo przerabiane.
                                                      nie da sie jacobs, wymyslec fizyki na potrzeby ludzi, tak samo nie da sie
                                                      wymyslec ekonomii. sa pewne mechanizmy, ktorych nie obejdziesz.

                                                      > Zna, bo dobrze zna mentalność obcych, którzy tu prowadzą swoje interesy i którz
                                                      > y
                                                      > dużo poświęcą, aby utrzymać mocną złotówkę. Niestety dzięki takim jak ty i prof
                                                      > .
                                                      > Balcerowicz, to nie oni cokolwiek poswiecają, tylko Polska im jeszcze placi za
                                                      > nicnierobienie.

                                                      jacobs, zauwaz ze to co piszesz to sa ogolniki. piszesz pierdoly, ty tak
                                                      myslisz, ktos kto wie wiec sie nie zgodzi. ale zuawaz ze ty znow swoje
                                                      gornolotne frazesy walisz, kiedy ja w prosty sposob zauwazam, ze jedna decyzja
                                                      niesie za soba 10 innych konsekwencji. i tego uczy ekonomia. nie da sie
                                                      wszystkiego ceteris paribus miec niestety. ty tego nie pojmujesz. zrobilbys
                                                      jedno, bo wiesz ze doprowadzi to do czegos innego. ale nie wiesz o 9 innych
                                                      rzeczach do ktorych to doprowadzi. wynika to z twojej zerowej wiedzy na temat
                                                      ekonomii. sory jacobs, nie wiesz co mowisz.
                                                    • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 19.05.06, 17:55
                                                      Pobudziłbym gospodarkę obniżając wartość złotówki poprzez dofinansowanie sfery
                                                      budżetowej, zwłaszcza lekarzy, pielęgniarki, strażaków, policjantów, wojsko i
                                                      nauczycieli. Każdemu wyszłoby to na tobre. W wojsku nie byłoby głodu, a więc nie
                                                      byłoby sepsy, personel medyczny nie szukałby pracy za granicą, skuteczniej
                                                      byłoby ratowane ludzkie życie przez strażaków oraz podniósłby się poziom
                                                      edukacji wskutek ogranizczenia negatywnej selekcji do zawodu. Jednocześnie
                                                      wprowadziłbym podatek obrotowy, zniósłbym _wszelkie_ ulgi podatkowe i uchwalił
                                                      jeszcze inne skuteczne gospodarczo decyzje. Miałbym istotnie większe wpływy z
                                                      podatków, więc miałbym pieniądze dla tych ludzi, o których pytałaś.
                                                    • bugsior Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje 19.05.06, 19:52
                                                      :DDDD

                                                      hehe, no i mamy. a nie mowilem?
                                                    • Gość: Dosia Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.us.infonet.com 22.05.06, 23:23
                                                      > Pobudziłbym gospodarkę obniżając wartość złotówki poprzez dofinansowanie sfery
                                                      > budżetowej, zwłaszcza lekarzy, pielęgniarki, strażaków, policjantów, wojsko i
                                                      > nauczycieli. Każdemu wyszłoby to na tobre. W wojsku nie byłoby głodu, a więc
                                                      ni
                                                      > e
                                                      > byłoby sepsy, personel medyczny nie szukałby pracy za granicą, skuteczniej
                                                      > byłoby ratowane ludzkie życie przez strażaków oraz podniósłby się poziom
                                                      > edukacji wskutek ogranizczenia negatywnej selekcji do zawodu. Jednocześnie
                                                      > wprowadziłbym podatek obrotowy, zniósłbym _wszelkie_ ulgi podatkowe i uchwalił
                                                      > jeszcze inne skuteczne gospodarczo decyzje. Miałbym istotnie większe wpływy z
                                                      > podatków, więc miałbym pieniądze dla tych ludzi, o których pytałaś.


                                                      A gdyby powyzsze dzialania, ktore, jak mniemam, wydaja Ci sie genialne,
                                                      wywolaly efekty, ktorych wczesniej sie nie domyslales (lub o ktorych nie
                                                      wiedziales, ze moga wystapic) i w rezultacie zamiast lepiej zrobiloby sie
                                                      gorzej - to czy w dalszym ciagu chcialbys te reformy wprowadzic? Czy w ogole
                                                      dopuszczasz mozliwosc, ze mozesz sie po prostu mylic i ktos juz dawno temu
                                                      wykoncypowal, ze obnizenie wartosci waluty "poprzez dofinansowanie sfery
                                                      budzetowej" (czytaj: dodrukowanie pieniedzy) zawsze przyniesie ze soba jeszcze
                                                      wiekszy kryzys, niz ten, ktory probowano w ten sposob zalagodzic?
                                                    • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 24.05.06, 12:15
                                                      Pieniędzy na rynku jest za mało. Dlatego nie trzeba się obawiać tych propozycji.
                                                    • Gość: Dosia Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.us.infonet.com 24.05.06, 23:19
                                                      A na jakiej podstawie tak twierdzisz? Jezeli intuicja Ci to podpowiada, to
                                                      chyba troszke za malo, nie sadzisz?
                                          • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 16.05.06, 23:06
                                            > ktoś z nas napewno ma skleroze a i byc może jakiś niemiec u niego zawitał
                                            truten, co ty tak o tych Niemcach? Najpierw powyżej o zaborze niemieckim - i tu
                                            znowu muszę ci przypomnieć, że takiego nie było. Teraz o odwiedzinach jakiegoś
                                            Niemca. Piszesz tak, bo jest już późno i jesteś zmęczony?
                                            > ale generalnie było do bani. zachód się rozwijał a my prawie w miejscu
                                            > staliśmy,
                                            Tak, bo np. Francja albo UK były tak zniszczone jak Polska, miały za sobą długie
                                            lata wojny domowej i w ogóle startowały po wojnie z tego samego pułapu :).
                                            > budowaliśmy stocznie huty kopalnie w momencie gdy na zachodzie je
                                            > zamykali bo były nie rentowne
                                            Co to za argument? Wszędzie musi być wszystko jednakowo potrzebne? Poza tym,
                                            jakoś nie widzę, aby tam nie mieli stoczni, hut, czy kopalń. Czyli, jak było?
                                            Zamykali ale nie zamknęli?
                                            > > dzielić się tak z kimś teraz, a zobaczysz, ile to kosztuje.
                                            > to było tak wspaniale czy nie? jakoś w innych krajach bloku obowiązywały te
                                            > same warunki a nie mieli kartek na wszystko...
                                            Biorąc pod uwagę czas PRLu, kartki nie obowiązywały długo. Teraz też by tak
                                            było, gdyby zaczęły się ogólnopolskie strajki i nie było możliwości otrzymania
                                            produktów z zagranicy.
                                            > to było tak wspaniale czy nie?
                                            Moje odpowiedzi nie służą temu, aby udowodnić, że było wspaniale. Odpowiadam na
                                            twoje wcześniejsze pytanie, to wszystko.
                                            > wynagradzanych. od czasów PRL'u ilosc urzedników wzrosła 3x a i wydatki na
                                            > biura znacznie wzrosły...
                                            Proszę, nie wyręczaj mnie w zauważaniu dobrych stron PRLu :).
                                            • truten.zenobi Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje 17.05.06, 07:31
                                              > truten, co ty tak o tych Niemcach?

                                              to taki żart ale pewnme go nie słyszałeś, chodzi o Alzhamera.

                                              > Tak, bo np. Francja albo UK były tak zniszczone jak Polska,
                                              ale np Niemcy, może fakt nikt nie miał tak źle jak my ale też wiele innych
                                              krajów porzadnie ucierpiało a jednak potrafili efektywniej pracować.

                                              > Biorąc pod uwagę czas PRLu, kartki nie obowiązywały długo.
                                              bony na cukier zaczęły obowiazywać w latach 70 karti wycofano pod koniec lat 80
                                              todaje jakieś 20% ale pamiętajmy że zanim wprowadzono kartki były lata ciągłego
                                              niedoboru...

                                              > Proszę, nie wyręczaj mnie w zauważaniu dobrych stron PRLu :).
                                              :)
                                              czyli jednak zauważyłeś ze biurokracja wzrosła.
                                              mogę jeszcze dodać iz jednym z zarzutów opozycji przed 89r. było to żezbyt duża
                                              biurokracja blokuje postęp gospodarczy...
                                              • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 17.05.06, 15:36
                                                > > Tak, bo np. Francja albo UK były tak zniszczone jak Polska,
                                                > ale np Niemcy,
                                                RFN był na pierwszej linii, podobnie jak Izrael, więc USA nie szczędziło
                                                pieniędzy, aby wzmocnić ten kraj.
                                                > czyli jednak zauważyłeś ze biurokracja wzrosła.
                                                Oczywiście, że zauważyłem. Była nomenklatura i nowa nomenklatura, a więc pan
                                                gruba kreska, jego koleżanka, ich koledzy z KLD i inne cwaniaczki utworzyli w
                                                Polsce tak mętne przepisy, że biurokracja musiała wzrosnąć, aby je obsłużyć. A
                                                jak teraz różne korporacje bronią tych mętnych przepisów. Jak bronią mętnych
                                                zapisów Konstytucji. Im większy liberał, tym bardziej broni biurokratycznego
                                                układu, który powstał przez ostatnich 17 lat. Nawet pseudokibiców takie PO
                                                broni. Zamiast podpisać umowy międzynarodowe z Rozją i wysyłąć ich do ciężkich
                                                obozów pracy, gdzie mogliby wyładować swoją agresję, PO chce dać 500 zł grzywny
                                                :), potem 5000 zł grzywny :):), a potem jakiś wyrok w zawieszeniu :). I taka
                                                partia twierdzi, że chce zwalczyć stadionowy bandytyzm. Co za obłuda.
                                      • Gość: wilk Ile Ci płacą? IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 17:04
                                        truten.zenobi jesteś jak wycięty z komiksu , chłopie!

                                      • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: 212.122.212.* 16.05.06, 17:15
                                        I proszę cię truteń, zapamiętaj, że urządzenie służące do wyznaczania kierunku
                                        pionowego lub poziomego to _poziomnica_ - od poziomu, rozumiesz?
                                        • truten.zenobi Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje 16.05.06, 22:10
                                          > I proszę cię truteń, zapamiętaj, że urządzenie służące do wyznaczania kierunku
                                          > pionowego lub poziomego to _poziomnica_ - od poziomu, rozumiesz?

                                          kretynku jak nie wiesz to siedź cicho i się nie odzywaj a tym bardziej nie
                                          pouczaj mądrzejszych od siebie! (to tak

                                          "Poziomnica, poziomica lub libella – (pot. z niem. waserwaga)..."
                                          pl.wikipedia.org/wiki/Poziomnica
                                          To tak a propos twojej znajomości ortografii gamoniu :D jak mi nie wierzysz to
                                          sprawdź jeszcze w słownikach. niewiele osób udało mi się przyłapać na
                                          nieznajomosci ortografii właśnie dołączyłeś do tego "elitarnego" klubu! :P
                                          • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 16.05.06, 22:50
                                            Wobec tego odwiedź jak najszybciej stronę sjp.pwn.pl/ i przeczytaj, czym
                                            jest "poziomnica", a czym jest "poziomica".
                                            Jak można było dopuścić, aby taki nieuk otrzymał świadectwo ukończenia szkoły?
                                            Polscy nauczyciele! Jak mogliście się na to zgodzić? Jestem zasmucony.
                                            • Gość: Bibliotekarz Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 17.05.06, 01:04

                                              Jacobs, juz rozumiem dlaczego jestes taki odporny na linki ktore ci ludzie
                                              podaja... Prawdopodobnie nie potrafisz ich otworzyc.

                                              poziomica ż II, DCMs. ~cy; lm D. ~ic
                                              geogr.
                                              1. «linia łącząca na mapie punkty o jednakowej wysokości względem przyjętego
                                              poziomu odniesienia; warstwica»
                                              2. → poziomnica

                                              poziomnica ż II, DCMs. ~cy; lm D. ~ic
                                              techn. «przyrząd służący do określania poziomego położenia płaszczyzn, zwykle w
                                              postaci oprawionej, długiej ampułki zawierającej alkohol z pęcherzykiem gazu
                                              wskazującym na podziałce ampułki odchylenia od poziomu; libella»

                                              Tylko pamietaj, jacobs, w zadnym razie nie przyznawaj sie do bledu! Napisz pare
                                              linijek belkotu, zeby na koniec wszyscy pomysleli ze Truten nie ma racji. Ta
                                              taktyka na pewno zadziala.

                                              Rany, juz tyle razy cie przylapalem na pisaniu nieprawdy ze przestaje mi to
                                              sprawiac przyjemnosc...

                                              • Gość: DIlbert Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: 213.76.140.* 17.05.06, 01:15
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !
                                                Prywatyzować !

                                                To jedyne wyjście aby człowiek pracy nabrał wartości.

                                                Wszystko co prywatne jest 100 razy tańsze i bardziej wydajne.


                                              • bugsior Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje 17.05.06, 01:57
                                                juz nie kopcie konajacego jacobsa... miejscie litosc, bo jacobs was oskarzy o
                                                'kapitalistyczny wyzysk' wzgledem jego osoby, zaproponuje jakis kolejny datek
                                                tym razem dla tych, ktorzy czuja sie pokrzywdzeniu przez forum wyborczej,
                                                pojdzie na jakis manifest, powie ze to wina pracodawcow, kapitalistow i
                                                podwodnych cywilizacji.
                                                • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 17.05.06, 15:55
                                                  Przypomnę ci słowa trutnia, bo widze, ze celowo zapomniales, o co mu chodzilo:

                                                  ,,To tak a propos twojej znajomości ortografii gamoniu :D jak mi nie wierzysz to
                                                  sprawdź jeszcze w słownikach. niewiele osób udało mi się przyłapać na
                                                  nieznajomosci ortografii właśnie dołączyłeś do tego "elitarnego" klubu! :P"
                                              • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 17.05.06, 15:51
                                                > Tylko pamietaj, jacobs, w zadnym razie nie przyznawaj sie do bledu!
                                                Jak najbardziej przyznaję się do błędu. Znałem tylko geograficzne znaczenie
                                                słowa poziomica. Jednak przypomnę, ze truten zarzucił mi nieznajomość
                                                ortografii, a nie nieznajomość znaczenia słów. Ty znasz znaczenie wszystkich
                                                polskich słów?
                                            • truten.zenobi Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje 17.05.06, 07:03
                                              > Wobec tego odwiedź jak najszybciej stronę sjp.pwn.pl/ i przeczytaj, czym
                                              > jest "poziomnica", a czym jest "poziomica".
                                              i co?
                                              "poziomica
                                              poziomica ż II, DCMs. ~cy; lm D. ~ic
                                              geogr.
                                              1. «linia łącząca na mapie punkty o jednakowej wysokości względem przyjętego
                                              poziomu odniesienia; warstwica»
                                              2. → poziomnica "
                                              sjp.pwn.pl/haslo.php?id=48240
                                              O Boże! ty nawet słownikiem nie potrafisz się posłuzyć!
                                              "Jak można było dopuścić, aby taki nieuk otrzymał świadectwo ukończenia szkoły?
                                              Polscy nauczyciele! Jak mogliście się na to zgodzić?" ale właśnie dlatego że
                                              znaczna część społeczeństwa jest na twoim poziomie mamy to co mamy!
                                              W tej chwili nie dziwi mnie twoja wysoka opinia o PRL'owskim szkolnictwie i o
                                              polskiej nauce
                                              • Gość: jacobs Re: idealizujesz jak 90 letni dziadek czasy swoje IP: *.brda.net 17.05.06, 15:59
                                                > "Jak można było dopuścić, aby taki nieuk otrzymał świadectwo ukończenia szkoły?
                                                > Polscy nauczyciele! Jak mogliście się na to zgodzić?" ale właśnie dlatego że
                                                > znaczna część społeczeństwa jest na twoim poziomie mamy to co mamy!
                                                Może za wyjątkiem kilku profesorów polonistyki, wszyscy Polacy są na tym
                                                poziomie, bo nie ma takiego, który zna wszystkie polskie słowa i wszystkie ich
                                                znaczenia.
                                                • truten.zenobi małe wyjaśnienie 21.05.06, 06:50
                                                  swego czasu jacobs raczył zwrócić mi uwagę na moją ortografię:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=41288130&a=41818480
                                                  Ja ponieważ nie jest to pierwsza nasza dyskusja, i ponieważ wielokrotnie
                                                  odpowiadając wklejałem cytaty z jacobsa a czasem nawet sprawdzałem pisownię, to
                                                  wiedziałem że jacobsowi też zdarzają sie błędy więc mu to wypomniałem:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=41288130&a=41822153
                                                  po mojej wypowiedzi jacobs poprosił mnie bym poparł swoje twierdzenie
                                                  przykładem:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=41288130&a=41846841
                                                  szczerze mówiąc niezbyt mi sie chciało szukać a później sie spierac czy to
                                                  literówka itd.
                                                  ale jacobs w swojej łaskawości dosc szybko dostarczył mi przykładu. myśląc że
                                                  popełmiłem błąd w słowie poziomnica pisząc poziomica postanowił podokuczac mi
                                                  troszkę:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=41288130&a=41917057
                                                  może i faktycznie nie wiedział że wasserwaga ma wiele nazw ale to wcale nie
                                                  oznacza że w ten sposób mozna tłumaczyć swoją niewiedze dotyczącą ortografii,
                                                  braku umiejętnosci posługiwania sie encyklopedią czy chociazby słownikiem.
                                                  (co wykazałem w swojej poprzedniej wypowiedzi)

                                                  poprostu nie wiedział że poziomica jest poprawnie napisaną nazwą tego przyrządu.
                                                  Ja rozumiem że myślał że znalazł kolejny pretekst by mi dokuczyc i to go tak
                                                  ucieszyło że nie pomyślał że tym razem zupełnie wyjątkowo to ja moge miec rację.
                                                  a teraz tworzy coraz to bardziej pokrętne wyjaśnienia...
      • truten.zenobi niestety.. 17.05.06, 07:35
        niestety nie udało się jacobsa namówić na założenie firmy
        tak więc nie będzie cudu gospodarczego nad wisłą :(

        dziękuję wszystkim za dyskusję i pomoc!

        • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 17.05.06, 16:03

          Znowu uciekl? Szkoda, tak sie sympatycznie rozmawialo... To chyba sie nie
          doczekam wytlumaczenia dlaczego naleze do grupy ktora "sprzedaje spadek po
          Gierku", "pustoszy Polske", i "krzywdzi ludzi". No, z ostatnim stwierdzeniem
          moge sie zgodzic, bo widze ze moje posty sa dla niego dosyc krzywdzace.

          No to do nastepnego razu. Predzej czy pozniej gdzies ta nasza maskotka wyplynie.


          Bibliotekarz


          • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 17.05.06, 16:06
            Wklej swojego ulubionego linka. Tam tak ładnie wyśmiewasz po kolei różne grupy
            społeczne.
            • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 17.05.06, 16:52

              Acha, i z tego linka wywnioskowales ze sprzedaje spadek po Gierku?... Nie chce
              naciskac, ale moglbys nam pokrotce przedstawic jak do tego doszedles? :-)))





              • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 17.05.06, 17:06
                Już od dłuższego czasu w tym wątku widzę, że piszesz obok wątku. Zacytuj moją
                wypowiedź, w której zarzucam ci to, o czym piszesz. Ileś komentarzy powyżej jest
                definicja, której się domagałeś i ta definicja ciebie nie dotyczy.
                • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 17.05.06, 17:17

                  Alez z najwieksza przyjemnoscia...

                  Odpowiedz na moj post, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                  f=23&w=41288130&a=41819082:

                  "O długu lepiej nic nie pisz, bo obecnie dług na jednego Polaka jest 5-krotnie
                  wyższy niż ten, który dostaliśmy w spadku po E. Gierku, przy czym ten ostatni
                  dawał pieniądze m.in. na to, żebyście teraz mieli co sprzedawać."

                  Potem, na moja usilna prosbe o ujawnienie kto to taki "my",
                  doprecyzowales: "Wszyscy, którzy po 1989 r. uwłaszczyli się za symboliczną
                  złotówkę, a więc wszyscy, którzy żyją naszym kosztem".

                  No wiec czekam, jacobs, ze slabo ukrywana niecierpliwoscia: skad ta odwazna
                  teoria ze sprzedawalem, ewentualnie ze sie uwlaszczylem po 89?... :-)



                  • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 17.05.06, 17:25
                    Skoro doprecyzowałem, to nie masz już na co czekać.
                    • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 17.05.06, 17:36

                      :-))))))))))) Coz za blyskotliwa, acz lekko desperacka proba uniku :-) Widze ze
                      postanowiles isc w zaparte, wiec rozwine za ciebie: doprecyzowales jaka grupe
                      miales na mysli, ale nie byles juz w stanie dopisac co cie skonilo do
                      twierdzenia ze ja do tej grupy przynaleze.

                      Wiec?...



                      • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 17.05.06, 18:55
                        Chodziło o sposób myślenia, twój sposób myślenia i ich sposób myślenia. Bronisz
                        ludzi tego pokroju, utożsamiasz się z ich sposobem myślenia. Twój sposób
                        myślenia i agresywne komentarze pozwalają przypuszczać, że gdybyś tylko mógł
                        zrobiłbyś to samo: wykończyłbyś słabszych, żeby mieć lepiej, żeby zabłysnąć,
                        żeby odnieść jakieś inne korzyści. Tym właśnie odznacza się prymityw. Rozumiesz?
                        • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.dsl.teksavvy.com 17.05.06, 20:21

                          Acha... Czyli kiedy mówiłeś że "sprzedaję" i "pustoszę" to tak naprawdę miałeś
                          na myśli mój sposób myślenia? :-))) Dużo się, jacobs, wypowiadasz o logice na
                          tym forum, ale nie wiem czy powinienneś :-) Mam prośbę, może zaznaczaj kiedy
                          piszesz o faktach, a kiedy tylko filozofujesz sobie o czyimś "sposobie myślenia"...

                          > pozwalają przypuszczać, że gdybyś tylko mógł zrobiłbyś to samo

                          Powiadasz że GDYBYM mógł to postąpiłBYM w dany sposób? Czyli cała twoja
                          argumentacja w dyskusji opiera się na przypuszczeniach? :-))) No, to cieszę się
                          że w końcu jasno powiedziałeś skąd się biorą twoje pozostałe opinie...

                          Na podstawie moich postów możesz sobie, jacobs, przypuszczać wszystko, to mi
                          jest akurat obojętne. Mnie interesuje jakie za twoimi stwierdzeniami stoją
                          fakty: poza tym, jakoś nie napomknąłeś że PRZYPUSZCZASZ że sprzedaję
                          pogierkowski majątek, tylko napisałeś to jako "pewnik"?...

                          < żeby mieć lepiej,

                          Coś chyba niedoczytałeś? Ja już mam lepiej... I - jako żywo - nie przypominam
                          sobie żebym kogoś wykończył.

                          > Bronisz ludzi tego pokroju,

                          Do tego stopnia się zapętliłeś, że dorzucasz jeszcze nowe fantazje :-) Czy
                          byłbyś uprzejmy zacytować, gdzie bronię tych co się uwłaszczyli? Czy też to
                          znowu twoje przenikliwe "przypuszczenia" i analiza "sposobu myślenia"? :-))))

                          • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 17.05.06, 20:29
                            > Acha... Czyli kiedy mówiłeś że "sprzedaję" i "pustoszę"
                            Nigdy czegoś takiego nie napisałem.
                            > argumentacja w dyskusji opiera się na przypuszczeniach? :-)))
                            Argumentacja opiera się na wątku, do którego kiedyś tak ochoczo podawałeś w
                            różnych miejscach linka. Cały twój agresywny charakter, buta, pycha i
                            zarozumialstwo były tam doskonale widoczne.
                            > byłbyś uprzejmy zacytować, gdzie bronię tych co się uwłaszczyli?
                            Wklej swój ulubiony wątek. Tam będą twoje komentarze, w których ośmieszasz
                            krytykowanie tych ludzi. Więcej wiedzieć o tobie nie trzeba.
                            • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.dsl.teksavvy.com 17.05.06, 21:01

                              B >> Acha... Czyli kiedy mówiłeś że "sprzedaję" i "pustoszę"
                              j > Nigdy czegoś takiego nie napisałem.

                              Bardzo interesująca strategia :-) Na przemian albo zaprzeczasz albo próbujesz
                              się nieudolnie wytłumaczyć :-))) Raczej sugerowałbym trzymanie się jednej
                              wersji, choć i tak dużo ci to nie pomoże... Ale, proszę bardzo. Jak będzie
                              trzeba to wkleję kolejny ponownie:

                              "ten ostatni dawał pieniądze m.in. na to, żebyście teraz mieli co sprzedawać"

                              "Od siebie dodam, że w pustoszeniu kraju i krzywdzeniu ludzi macie bardzo duże
                              zasługi."

                              > Argumentacja opiera się na wątku

                              Czyli dlatego że cię trochę sponiewierałem na forum (przypomnę tylko gwoli
                              kronikarskiego obowiązku, ze to nie ja cię pierwszy zaatakowałem w tamtej
                              dyskusji...), pozwoliło ci wywnioskować że się uwłaszczyłem? Może się jeszcze
                              się powołaj na logikę? :-)))

                              <Tam będą twoje komentarze

                              O, znowu ci się nie udało zacytować moich wypowiedzi które by potwierdzały to co
                              piszesz na mój temat? Który to już raz... Zauważyłeś jacobs, że z każdym twoim
                              postem przybywa stwierdzeń których nie jesteś w stanie udowodnić?...

                              • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 17.05.06, 22:42
                                "ten ostatni dawał pieniądze m.in. na to, żebyście teraz mieli co sprzedawać"
                                Gdzie tu widzisz siebie? Wszystko dokładnie opisałem. Otrzymałeś dokładne
                                odpowiedzi. Dobrze wiesz, o jaki wątek chodzi, zwłaszcza, że kiedyś cieszyłeś
                                się, że to twój ulubiony. Nie mam czasu, aby wklejać go tu za ciebie. Kiedyś raz
                                cię wyręczyłem i wystarczy. Teraz to twoje zadanie. Obydwaj dobrze wiemy, czemu
                                się z niego nie wywiązujesz.
                                • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.dsl.teksavvy.com 17.05.06, 23:03

                                  > Gdzie tu widzisz siebie?

                                  To może przytoczmy większy fragment, żeby było widać kontekst...

                                  ***

                                  > No co ty, Truteń, naprawdę nie rozumiesz? Ty chyba w ogóle nie masz pojęcia o
                                  > ekonomii. Należy po prostu zwiększyć kilkakrotnie dług publiczny,

                                  O długu lepiej nic nie pisz, bo obecnie dług na jednego Polaka jest 5-krotnie
                                  wyższy niż ten, który dostaliśmy w spadku po E. Gierku, przy czym ten ostatni
                                  dawał pieniądze m.in. na to, żebyście teraz mieli co sprzedawać. To jedyne, co
                                  potraficie - sprzedawać, co inni wybudowali.

                                  ***

                                  No i jak, jacobs? Post był ewidentnie zaadresowany do mnie (na co wskazuje
                                  umieszczenie fragmentu mojej wypowiedzi na początku). Na mój apel o
                                  wytłumaczenie kto to taki "my" i co sprzedajemy, ochoczo wytłumaczyłeś że "my"
                                  to uwłaszczeni, i zacząłeś mącić dopiero jak się wydało że na uwłaszczenie
                                  jestem trochę za młody... Nie będę już wyliczał wszystkich twoich desperackich
                                  chwytów żeby się jakoś wyślizgać, chyba jedyna rzecz której nie spróbowałeś to
                                  przyznanie się do błędu :-)

                                  A o "pustoszeniu" nic nie dodasz?... Albo o bananowej młodzieży?... Albo o
                                  poziomicy? :-)))

                                  < Dobrze wiesz, o jaki wątek chodzi,

                                  Oczywiście że wiem :-) Tylko że byłoby miło gdybyś podał, gdzie ja w tym wątku
                                  bronię - jak twierdzisz - uwłaszczonych? No jak to, nie możesz? Jacobs? Przecież
                                  nie chcemy żeby wyszło na to że opowiadasz bajki?... :-)))

                                  < Nie mam czasu,

                                  Masz, masz :-) Z taką radością poświecałeś mi zawsze czas, a teraz nagle zaczyna
                                  ci go brakować? :-)))) Co za zmiana... A może się po prostu boisz wkleić, bo nie
                                  chcesz wywoływać przykrych wspomnień? :-)

                                  • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 18.05.06, 00:09
                                    Otrzymałeś już wszelkie odpowiedzi. Są one dla ciebie niewygodne, więc je
                                    ignorujesz i uparcie wracasz do miejsce zanim je otrzymałeś. Nie będę ich tu
                                    wklejać. Wystarczy, że spojrzysz w górę i poczytasz.
                                    > Z taką radością poświecałeś mi zawsze czas,
                                    Znowu się mylisz. Przecież to ty jesteś na etacie GW i tobie kazano poświęcać mi
                                    czas. Biedna gazeta, zatrudnia ludzi, którzy tak nieudolnie próbują wmówić
                                    innym, że w ciągu minionych 17-lat w naszym kraju działo się coraz lepiej. Coraz
                                    lepiej wychodziło wam _zwolennikom_tych_17_lat_ budowanie domu publicznego w
                                    Polsce, to na pewno.
                                    Nawet jeśli weźmiemy ulubione statystyki bugsiora i różne europejskie badania,
                                    to zobaczymy, że bronisz tezy, która nie da się obronić. Próbujesz wcisnąć
                                    ludziom ciemnotę, której zaprzeczenie ludzie widzą na codzień. Jest źle i
                                    większość pracowników potrafi dostrzec, że Polsca jest państwem prymitywnych
                                    pracodawców i wyzysku.
                                    > chwytów żeby się jakoś wyślizgać
                                    Co zrobić? I tak pisze bibliotekarz? Twój zawód, to kolejne kłamstwo na potrzeby
                                    tej audycji :).
                                    • bugsior Re: niestety.. 18.05.06, 00:30
                                      ale ty jacobs juz nudny jestes...

                                      chlopie, otworz sobie i jakas ksiazke przeczytaj jak juz i tak na bezrobociu
                                      siedzisz.
                                • bugsior Re: niestety.. 17.05.06, 23:06
                                  > Nie mam czasu, aby wklejać go tu za ciebie.

                                  a skad nagle czasu nie masz? prace dostales?
                                  • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 18.05.06, 00:14
                                    Na pewno. O tej godzinie rozdają pracę. Wiem, że na emeryturze się nudzisz, ale
                                    mimo wszystko, powinieneś rozumieć, że ludzie mają czasem więcej, a czasem mniej
                                    czasu, aby coś robić. Przecież sam kiedyś byłeś efektywnym człowiekiem, co
                                    zapewne jeszcze pamiętasz, mam nadzieję. Przy okazji, ile wynosi teraz emerytura
                                    w USA?
                                    • bugsior Re: niestety.. 18.05.06, 00:32
                                      >Przy okazji, ile wynosi teraz emerytur
                                      > a
                                      > w USA?

                                      ale wychodzi twoja roszczeniowa mentalnosc jacobs. w usa czlowieku sa 3 filary,
                                      a takich co opieraja sie na social security to raczej nie znajdziesz. nie ma
                                      czegos takiego jak 'ile wynosi teraz emerytura' wynosi tyle na ile sobie
                                      zapracujesz. dla ciebie pewnie nie do zaakceptowania bo oznacza ze ktos ma
                                      wiecej a ktos mniej. coz, takie zycie.
                                      • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 18.05.06, 00:45
                                        Zawsze jest jakaś średnia, a ty bardzo lubisz statystycznie uśrednione
                                        cokolwiek, dlatego liczyłem na tradycyjną, statystyczną odpowiedź.
                                        • bugsior Re: niestety.. 18.05.06, 01:01
                                          a do czego ci to jacobs? ma to jakies znaczenie w tej dyskusji? bo jak mi
                                          powiesz jakie ma, to ci znajde odpowiednie miejsce z takimi danymi jak samemu
                                          nie potrafisz.
                                          • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 18.05.06, 15:29
                                            Znaczenie ma takie, że wiedziałbym z jakiego punktu widzenia piszesz. Jeśli
                                            twoja emerytura jest wysoka, to nie będę się dziwił, że bronisz bogatych, a
                                            jeśli niska, to będę.
                                            • bugsior Re: niestety.. 18.05.06, 18:00
                                              to po co ci w takim razie mistrzu logiki dane na temat SREDNICH emerytur w usa? nie powinienes sie
                                              geniuszu spytac ile ja/bibliotekarz/truten (nie wiem kto w twoim mniemaniu na emeryturze mialby byc)
                                              ma emerytury?

                                              jak chcesz wiedziec czy malo czy duzo ktos dostaje zeby zorzumiec punkt widzenia to po kiego wala
                                              sie pytasz o to jakie sa teraz emerytury w stanach?

                                              jacobs, chyba na podstawach logiki to w szkole podsypiales.
                                              • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 18.05.06, 20:31
                                                Chciałem ci ulatwic sprawe, bo wiem, ze lubisz operowac na usrednionych danych.
                                                > jacobs, chyba na podstawach logiki to w szkole podsypiales.
                                                Przeciwnie, ty przesypiales te lekcje, skoro wierzysz, że srednie statystyczne
                                                obiektywnie okreslają poziom zycia poszczegolnych ludzi.
                                                • bugsior Re: niestety.. 18.05.06, 21:15
                                                  > Przeciwnie, ty przesypiales te lekcje, skoro wierzysz, że srednie statystyczne
                                                  > obiektywnie okreslają poziom zycia poszczegolnych ludzi.

                                                  ale jacobs jestes manipulatorkiem. gdzie napisalem ze srednie obiektywnie okreslaja poziom zycia
                                                  poszczegolnych ludzi? link prosze mi wkleic. napisalem, ze obiektywnie okreslaja poziom zycia
                                                  PRZECIETNEGO obywatela, czyli sredniego. widzisz roznice czy nie widzisz?

                                                  odpowiesz teraz na proste pytanie ktore znow pominales? po co ci dane o srednich emeryturach w usa
                                                  kiedy interesuje cie punkt widzenia moj/bibliotekarza/trutenia? jacobs, to ty chyba rzeczywiscie nie
                                                  wiesz co to znaczy srednia statystyczna.

                                                  na temat logiki lepiej sie nie wypowiadaj juz.
                                                  • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 18.05.06, 22:20
                                                    > napisalem, ze obiektywnie okreslaj a poziom zycia
                                                    > PRZECIETNEGO obywatela, czyli sredniego. widzisz roznice czy nie widzisz?
                                                    Różnicę widzę, dlatego cały czas piszę ci, jak mierne są te twoje statystyczne
                                                    "argumenty".
                                                    > odpowiesz teraz na proste pytanie ktore znow pominales? po co ci dane o srednic
                                                    > h emeryturach w usa
                                                    Już wyjaśniałem, dobrze poszukaj.
                                                    > na temat logiki lepiej sie nie wypowiadaj juz.
                                                    Ty też już tego nie rób.
                                                    • bugsior Re: niestety.. 18.05.06, 23:56
                                                      > Różnicę widzę, dlatego cały czas piszę ci, jak mierne są te twoje statystyczne
                                                      > "argumenty".

                                                      a jednak jacobs nie widzisz... dane o osobach do ktorych odnosza sie te wspolczynniki jest w polsce
                                                      najwiecej.

                                                      > Już wyjaśniałem, dobrze poszukaj.

                                                      nie znalazlem. podaj link.
                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 19.05.06, 00:09
                                                      > > Już wyjaśniałem, dobrze poszukaj.
                                                      > nie znalazlem. podaj link.
                                                      Teraz idę spać, ale te słowa tam są. Widzę, że idziesz na łatwiznę i nie chce ci
                                                      się szukać. Dobranoc.
                                                    • bugsior Re: niestety.. 19.05.06, 06:21
                                                      > Teraz idę spać, ale te słowa tam są. Widzę, że idziesz na łatwiznę i nie chce c
                                                      > i
                                                      > się szukać. Dobranoc.

                                                      jacobs, taz nie graj juz w kotka i myszke! jesli to takie proste to podaj link, ja przeczytam i ci przyznam
                                                      racje badz nie. bo ja sie odpowiedzi na pytanie nie doczekalem. badz wiarygodnym dyskutantem i
                                                      podaj link. o tak wiele prosze?

                                                      jacobs, ja oczekuje jakiejs elementarnej przyzwoitosci, czyli nie chrzanienia trzy po trzy bez meritum.
                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 19.05.06, 14:09
                                                      > ale jacobs jestes manipulatorkiem. gdzie napisalem ze srednie obiektywnie
                                                      > okreslaja poziom zycia
                                                      > poszczegolnych ludzi? link prosze mi wkleic. napisalem, ze obiektywnie okreslaja
                                                      > poziom zycia
                                                      > PRZECIETNEGO obywatela, czyli sredniego. widzisz roznice czy nie widzisz?
                                                      Z tego wynika, że cały czas piszesz o kimś, kto istnieje tylko na papierze, tj.
                                                      ani o pracownikach, ani o pracodawcach, ani o bezrobotnych, ani o nędzarzach,
                                                      ani o sytych, ani o głodnych. Filozofujesz? Lubiłem filozofię, napisz tylko, że
                                                      filozofujesz, a pofilozofujemy razem. Każda twoja odpowiedź z powołaniem się na
                                                      jakieś dane, które miały zaprzeczyć mojej wypowiedzi na temat losu konkretnej
                                                      grupy ludzi, była i zapewne będzie twoją próbą wykazania ,,ze srednie
                                                      obiektywnie okreslaja poziom zycia". Takich wypowiedzi jest sporo, wiec
                                                      skorzystaj z funkcji wyszukiwania na tym forum i na pewno je znajdziesz. Chyba,
                                                      ze nie nalezy ich traktowac jako argumenty. Wobec tego czym mialy one byc?
                                                    • bugsior Re: niestety.. 19.05.06, 17:00
                                                      Gość portalu: jacobs napisał(a):

                                                      > > ale jacobs jestes manipulatorkiem. gdzie napisalem ze srednie obiektywnie
                                                      > > okreslaja poziom zycia
                                                      > > poszczegolnych ludzi? link prosze mi wkleic. napisalem, ze obiektywnie ok
                                                      > reslaja
                                                      > > poziom zycia
                                                      > > PRZECIETNEGO obywatela, czyli sredniego. widzisz roznice czy nie widzisz?
                                                      > Z tego wynika, że cały czas piszesz o kimś, kto istnieje tylko na papierze, tj.
                                                      > ani o pracownikach, ani o pracodawcach, ani o bezrobotnych, ani o nędzarzach,
                                                      > ani o sytych, ani o głodnych.

                                                      a widzisz roznice pomiedzy srednia statystyczna a arytmetyczna?

                                                      jacobs, jesli 1000 lidzi najczescij kupuje marchewke, a tylko 500 rzodkiewke,
                                                      jesli 1000 kupuje pieczywo biale, a 800 z ziarnem, itd. to branie pod uwage tych
                                                      co kupuja marchewke i tych co kupuje pieczywo biale ma sens. to jest przecietny
                                                      obywatel. obywatel go ktorego odnosza sie dane o inflacji jak najbardziej
                                                      istnieje i co wiecej - takich obywatelii jest w polsce najwiecej.

                                                      a teraz powrocmy do mojego pytanie, a ktore poniwnie skrzetnie odmowiles
                                                      odpowiedzi majac nadzieje, ze to umknie ludzkiej uwadze.

                                                      pytasz sie jakie sa srednie emerytury w usa, a jako powod na takie pytanie
                                                      podejasz fakt, ze chcialbys zrozumiec moj punk widzenia na dyskutowane sprawy.
                                                      teraz, z kogo ty debila robisz? wytlumacz mi dobrze i rzeczowo, bo w jaki sposob
                                                      na to nie patrze to widze kretynizm twojego pytania. tylko na temat jacobs.
                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 19.05.06, 18:38
                                                      > a widzisz roznice pomiedzy srednia statystyczna a arytmetyczna?
                                                      Ja widzę. Tylko obawiam, się że GUS jej nie widzi, skoro podczas obliczania
                                                      inflacji liczy np. obniżkę cen biletów lotniczych o kilkadziesięt % :), podobnie
                                                      z nowymi samochodami :) itp.
                                                      > obywatel. obywatel go ktorego odnosza sie dane o inflacji jak najbardziej
                                                      > istnieje i co wiecej - takich obywatelii jest w polsce najwiecej.
                                                      Najwięcej ludzi lata w Polsce samolotami? Najwięcej ludzi kupuje w Polsce nowe
                                                      samochody? Moich pytań z "najwięcej" byłoby zapewne znacznie więcej, gdyby GUS
                                                      nie utajniał swojego pokrętnego sposobu liczenia tego, z czego "najwięcej"
                                                      obywateli podobno korzysta.
                                                      > pytasz sie jakie sa srednie emerytury w usa, a jako powod na takie pytanie
                                                      > podejasz fakt, ze chcialbys zrozumiec moj punk widzenia na dyskutowane sprawy.
                                                      > teraz, z kogo ty debila robisz?
                                                      Pytałem w kontekście twojej emerytury. Jednak uznałem, że wiedza o średniej
                                                      kwocie emerytury w USA wystarczy, aby ocenić z jakiego punktu widzenia się
                                                      wypowiadasz. Dlatego nie zapytałem konkretnie o twoją emeryturą, bo to twoja
                                                      sprawa, jednak skoro lubisz średnie, żyjesz w USA i jest ci dobrze, więc było
                                                      prawdopodobne, że znasz tę średnią i mniej więcej tyle dostajesz.
                                                    • bugsior Re: niestety.. 19.05.06, 20:24
                                                      > Ja widzę. Tylko obawiam, się że GUS jej nie widzi, skoro podczas obliczania
                                                      > inflacji

                                                      jacobs, to kto liczy inflacje w polsce??? gus zle wyliczy, to kolodko powiedzial
                                                      ze jest zle i wyliczyl dobrze? czy moze kolodko powiedzial gusowi jak wyliczyc
                                                      powinni? no jak to z ta inflacja jest? kto ja liczy w koncu, bo coraz
                                                      zabawniejsze sie to robi?

                                                      > Najwięcej ludzi lata w Polsce samolotami? Najwięcej ludzi kupuje w Polsce nowe
                                                      > samochody? Moich pytań z "najwięcej" byłoby zapewne znacznie więcej, gdyby GUS
                                                      > nie utajniał swojego pokrętnego sposobu liczenia tego, z czego "najwięcej"
                                                      > obywateli podobno korzysta.

                                                      jacobs, znow popadasz w paranoje. w koszyku (gdybys znal definicje koszyka to
                                                      bys wiedzial) sa produkty i uslugi, z roznych dziedzin. nie da sie tworzyc
                                                      takiego wspolczynnika na podstawie cen pietruszki i marchewki jedynie. myslisz
                                                      ze kolodko na tak wyliczonej inflacji polegal?

                                                      > Pytałem w kontekście twojej emerytury.

                                                      pytanie brzmialo 'jakie sa teraz emerytury w usa'. gdzie tutaj moj kontekst? jak
                                                      masz cos na mysli to tot precyzuj, bo potem przychodzi ci sie z glupstw tlumaczyc.

                                                      > Jednak uznałem, że wiedza o średniej
                                                      > kwocie emerytury w USA wystarczy, aby ocenić z jakiego punktu widzenia się
                                                      > wypowiadasz.

                                                      wlasnie o to sie pytam. na jakiej podstawie tak wlasnie uznales? powiedz mi
                                                      mistrzu (nie)logiki jak znajac srednia emeryture w usa mozesz poznac moj punkt
                                                      widzenia na sprawy gospodarcze?

                                                      > jednak skoro lubisz średnie, żyjesz w USA i jest ci dobrze, więc było
                                                      > prawdopodobne, że znasz tę średnią i mniej więcej tyle dostajesz.

                                                      pudlo, statystycznie mogles zalozyc, ze tyle dostaje bo wiekszosc tyle dostaje.
                                                      ale widzisz, srednia oznacza ze nie jest to malo ani duzo tylko przecietnie. na
                                                      tym jacobs srednia polega. zrozumiano?

                                                      tak wiec zakladajac ze zarabiam srednia emeryture jak chciales zrozumiec moj
                                                      punkt widzenia? jesli np. srednia emerytura w usa wynosi $50,000 to co ci to
                                                      mowi o moim spojrzeniu na sprawy gospodarcze? normalnie, jacobs, boki zrywac,
                                                      ale sie twojej logiki poslucha...
                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 19.05.06, 20:58
                                                      > jacobs, to kto liczy inflacje w polsce??? gus zle wyliczy, to kolodko
                                                      > powiedzial ze jest zle i wyliczyl dobrze?
                                                      Kolodko niczego nie powiedzial, tylko wziął poprawkę na pokretne metody GUSu i
                                                      wyszedł mu prawdziwy wynik, ktory z czasem zostal potwierdzony przez zycie.
                                                      > w koszyku (gdybys znal definicje koszyka to
                                                      > bys wiedzial) sa produkty i uslugi, z roznych dziedzin. nie da sie tworzyc
                                                      > takiego wspolczynnika na podstawie cen pietruszki i marchewki jedynie. myslisz
                                                      > ze kolodko na tak wyliczonej inflacji polegal?
                                                      Nie polegał i dlatego potrafił podać prawidłową stopę inflacji. Wiemu, że dane o
                                                      produktach, ktorych ceny liczone są do inflacji nie są dostępne publicznie.
                                                      Myślę, że dlatego nie są, bo się zmieniają. A zmieniają się, bo jakoś trzeba
                                                      wykazać oczekiwaną inflację, żeby potem ludziom, którzy idą na zakupy i dostają
                                                      rachunki za mieszkanie, wodę, prąd i gaz wciskać ciemnotę, że inflacja wyniosłą
                                                      tylko 0,3% :).
                                                      > pudlo, statystycznie mogles zalozyc, ze tyle dostaje bo wiekszosc tyle
                                                      > dostaje. ale widzisz, srednia oznacza ze nie jest to malo ani duzo tylko
                                                      > przecietnie. na tym jacobs srednia polega. zrozumiano?
                                                      Nareszcie mądre słowa. Cieszę się, że padły. Oczywiście, że się z nimi zgadzam i
                                                      że je zrozumiałem.
                                                      > tak wiec zakladajac ze zarabiam srednia emeryture jak chciales zrozumiec moj
                                                      > punkt widzenia? jesli np. srednia emerytura w usa wynosi $50,000 to co ci to
                                                      > mowi o moim spojrzeniu na sprawy gospodarcze?
                                                      To proste. Nie narzekasz, a nawet chwaliłeś kiedyś życie w USA. Wiadomo skąd
                                                      inąd, że także tam też żyją ludzie, którym jest ciężko i narzekają. Zatem twoje
                                                      dochody z emerytury nie mogą być dużo niższe od średniej emerytury. Teraz znając
                                                      tę wysokość emerytury można wywnioskować, że stać cię na bezpieczną, wygodną
                                                      egzystencję, bez super wygód oczywiście. Z takiej pozycji oceniasz świat i
                                                      innych. Nic dziwnego, że nie zadając sobie wysiłku nie rozumiesz codziennego
                                                      życia milionów ludzi w Polsce, tzn. tej większej, ok. 65% części Polaków. Skoro
                                                      nie rozumiesz, to potem piszesz głupoty np. o tym, że podaję jednostkowe
                                                      przypadki zasłyszane od sąsiada.
                                                    • bugsior Re: niestety.. 19.05.06, 21:17
                                                      boze jacobs, nudny jestes do bolu. w kolko te same kretynstwa. dyskusje o
                                                      inflacji o tym co robil kolodko a czego nie uznaje za zamknieta. jak dotychczas
                                                      nie zrozumiales to nie zrozumiesz. szkoda mojego czasu jacobs, bo czuje ze sie
                                                      po prostu powtarzam.

                                                      > To proste. Nie narzekasz, a nawet chwaliłeś kiedyś życie w USA. Wiadomo skąd
                                                      > inąd, że także tam też żyją ludzie, którym jest ciężko i narzekają. Zatem twoje
                                                      > dochody z emerytury nie mogą być dużo niższe od średniej emerytury.

                                                      jacobs, za duzo sobie wygdybales. jednemu potrzeba plazmowego ekranu do
                                                      szczescia a innemu dachu nad glowa. pojecie 'ciezkiego zycia' i szczescia
                                                      oceniane przez poszzegolnych ludzi moga sie roznic diametralnie. twoje tempawe
                                                      bujanie w oblokach jest malo wymierne.

                                                      > Teraz znają
                                                      > c
                                                      > tę wysokość emerytury można wywnioskować, że stać cię na bezpieczną, wygodną
                                                      > egzystencję, bez super wygód oczywiście.

                                                      dobra jacobs, tak sie zapentliles ze znow twoj brak logiki wyszedl. jakbym ci
                                                      napisal ze srednia emerytura to $20,000 to jak by sie roznila twoja ocena mojej
                                                      osoby od sytuacji gdyby srednia emerytura wynosila $50,000. ani nie znasz
                                                      kosztow zycia do ktorych te kwote moglbys porownac, ale nie wiesz ile wynosi
                                                      przecietna placa np. inzyniera. nic nie wiesz. nie masz w ogole do czego
                                                      porownac tej sredniej emerytury amerykanskiej o ktora prosiles. pytam sie po raz
                                                      kolejny? co ci powie jeden numerek albo drugi? czy 50,000 to duzo czy malo? czy
                                                      $20,000 to duzo czy malo? a moze $200,000?
                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 19.05.06, 22:40
                                                      > nie zrozumiales to nie zrozumiesz. szkoda mojego czasu jacobs, bo czuje ze sie
                                                      > po prostu powtarzam.
                                                      Pełna zgoda. Pisząc o tobie napisałbym to samo.
                                                      > jacobs, za duzo sobie wygdybales. jednemu potrzeba plazmowego ekranu do
                                                      > szczescia a innemu dachu nad glowa. pojecie 'ciezkiego zycia' i szczescia
                                                      > oceniane przez poszzegolnych ludzi moga sie roznic diametralnie. twoje tempawe
                                                      > bujanie w oblokach jest malo wymierne.
                                                      Od tego istnieją pytania, aby się dowiedzieć. Pytania sprawiają, że sprawy stają
                                                      się wymierne i przestają być bujaniem w oblokach. Niestety ty nie tworzysz
                                                      mozliwosci, aby pytanie mialo sens. Ty nie dalbys pieniędzy, więc pytania o
                                                      oczekiwania poszczegolnych ludzi bylyby bezzasadne.
                                                      > co ci powie jeden numerek albo drugi? czy 50,000 to duzo czy malo? czy
                                                      > $20,000 to duzo czy malo? a moze $200,000?
                                                      Przeliczam na złotówki i wiem. Przecież pisałeś, że mieszkasz też w Polsce.
                                                    • bugsior Re: niestety.. 19.05.06, 22:55

                                                      > Od tego istnieją pytania, aby się dowiedzieć. Pytania sprawiają, że sprawy staj
                                                      > ą
                                                      > się wymierne i przestają być bujaniem w oblokach. Niestety ty nie tworzysz
                                                      > mozliwosci, aby pytanie mialo sens. Ty nie dalbys pieniędzy, więc pytania o
                                                      > oczekiwania poszczegolnych ludzi bylyby bezzasadne.

                                                      meritum brak. 'cut the crap' i odpowiedz na pytanie.

                                                      > > co ci powie jeden numerek albo drugi? czy 50,000 to duzo czy malo? czy
                                                      > > $20,000 to duzo czy malo? a moze $200,000?
                                                      > Przeliczam na złotówki i wiem. Przecież pisałeś, że mieszkasz też w Polsce.

                                                      :DDDD jacobs, ty myslisz ze ja w usa dostaje emeryture ktora wydaje w polsce????
                                                      jacobs, tobie sie juz wszystko miesza.

                                                      najpierw mieszasz cos o tym, ze patrzysz na to czy jestem w srdniej w usa, bo
                                                      tam niektorym tez sie zle zyje a mnie sie w takim razie musi zyc dobrze.
                                                      chrzanisz od rzaczy o sytuacji w usa i nie potrafisz powiedziec po ci ci te
                                                      srednie emerytury w odniesieniu do mnie.

                                                      a teraz nagle mi piszesz ze po to ci one bo ja przeciez w polsce mieszkam.

                                                      to po co wczesniej chrzaniles o tych jakichs biedniejszych narzekajacych w usa i
                                                      o mnie. jak ty ta polske z tymi biedniejszymi w usa w ogole mieszasz?

                                                      jacob,s miotasz sie jak stlamszony pies zagoniony w kat klatki.

                                                      jacobs, juz cie zostawie w tym temacie chyba, bo ten watke emerytur mial jedynie
                                                      wykazac jak malo logiki jest w pytaniach ktore zadajesz i konkluzjach ktore
                                                      wyciagasz. po prostu pytasz o jedno, ale nie wiesz za bardzo co zrobic z ta
                                                      informacja.
                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 21.05.06, 14:53
                                                      > jacobs, juz cie zostawie w tym temacie chyba, bo ten watke emerytur mial jedyni
                                                      > e
                                                      > wykazac jak malo logiki jest w pytaniach ktore zadajesz i konkluzjach ktore
                                                      > wyciagasz. po prostu pytasz o jedno, ale nie wiesz za bardzo co zrobic z ta
                                                      > informacja.
                                                      Po pierwsze nie ma w tym niczego dziwnego, ze ktos dostajacy emeryture w USA
                                                      moze ja wydawac takze w Polsce, zwlaszcza przebywajac czasem w Polsce.
                                                      Po drugie watek o emeryturach moglby w ogole nie zaistniec, gdybys nie
                                                      odpowiadal pytaniem na pytanie, a zamiast tego od razu podal wysokosc sredniej
                                                      emerytury.
                                                    • bugsior Re: niestety.. 19.05.06, 21:22
                                                      > Zatem twoje
                                                      > dochody z emerytury nie mogą być dużo niższe od średniej emerytury. Teraz znają
                                                      > c
                                                      > tę wysokość emerytury można wywnioskować, że stać cię na bezpieczną, wygodną
                                                      > egzystencję, bez super wygód oczywiście.

                                                      czyli do tego zeby ocenic mnie jako osobe i zrozumiec ci moj punkt widzenia
                                                      potrzebujesz uslyszec ze zarabiam/dostaje srednia krajowa, tak? bo logicznie nic
                                                      innego nie da sie wyciagnac z twojego postu.

                                                      ponawiam pytanie. po ci ci znac srednia emeryture w usa zeby zrozumiec moj punkt
                                                      widzenia? jacobs, czy ty nie widzisz, jakie durnoty tutaj prawisz?


                                                      Z takiej pozycji oceniasz świat i
                                                      > innych. Nic dziwnego, że nie zadając sobie wysiłku nie rozumiesz codziennego
                                                      > życia milionów ludzi w Polsce, tzn. tej większej, ok. 65% części Polaków. Skoro
                                                      > nie rozumiesz, to potem piszesz głupoty np. o tym, że podaję jednostkowe
                                                      > przypadki zasłyszane od sąsiada.
                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 19.05.06, 22:42
                                                      > czyli do tego zeby ocenic mnie jako osobe i zrozumiec ci moj punkt widzenia
                                                      > potrzebujesz uslyszec ze zarabiam/dostaje srednia krajowa, tak?
                                                      Tak, jeśli chodzi o twoje zycie w USA.
                                                    • bugsior Re: niestety.. 19.05.06, 22:58
                                                      > > czyli do tego zeby ocenic mnie jako osobe i zrozumiec ci moj punkt widzen
                                                      > ia
                                                      > > potrzebujesz uslyszec ze zarabiam/dostaje srednia krajowa, tak?
                                                      > Tak, jeśli chodzi o twoje zycie w USA.

                                                      no wlasnie. to po co durnowaty wywod na temat srednich emerytur w usa i zaraz
                                                      potem biadolenia o jakich niezadowolonych amerykanach ktorzy maja mniej?

                                                      nie pownienes sie od razu spytac czy dostaje srednia emeryture amerykanska,
                                                      spytac na ile ona w stanach pozwala (czy standart zycia jest przyzwoity) a potem
                                                      probowac rozumiec moj punkt widzenia? po co tyle chrzanienia od konca i motania
                                                      sie w jakichs numerkach, miotania cos o tych zarabiajacych mniej, itd.?
                                    • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.dsl.teksavvy.com 18.05.06, 00:37

                                      < wracasz do miejsce zanim je otrzymałeś.

                                      Przeciwnie, wracam do miejsca w którym nie otrzymałem żadnych odpowiedzi :-)
                                      Więc jak jacobs, skąd ci przyszło do głowy że (między innymi) sprzedaję i
                                      pustoszę? Skoro nie jesteś w stanie wyjaśnić logicznie, to może zdradź nam
                                      przynajmniej w jaki sposób to wymyśliłeś?...

                                      < Nie będę ich tu wklejać.

                                      No dziwnym nie jest... Gdybyś zaczął jeszcze mnożyć świadectwa twoich porażek,
                                      to byłoby to zachowanie które (nawet u ciebie!) nazwałbym niecodziennym...

                                      < Przecież to ty jesteś na etacie GW i tobie kazano poświęcać mi czas.

                                      No, widzę jacobs że znowu wspinasz się na wyżyny tego co u innych nazwałbym
                                      intelektem :-))) To jest ten jacobs którego najbardziej lubię! Niech zgadnę, to
                                      twoje "przypuszczenia" czy też analiza "sposobu myślenia"? :-))) A może zwykła,
                                      przyziemna paranoja?...

                                      < nieudolnie próbują wmówić innym, że w ciągu minionych 17-lat w naszym kraju
                                      < działo się coraz lepiej.

                                      < bronisz tezy, która nie da się obronić.

                                      Gdzie wmawiam i bronię, może jakieś linki albo cytaty? :-) Czy też po prostu
                                      zorientowałeś się że skoro i tak cię przyłapałem (kilkakrotnie) na kłamstwie, to
                                      kolejne przeinaczenie i tak nie zrobi dużej różnicy? :-))) Teraz czekam kiedy
                                      zaczniesz głosić że propaguję kanibalizm :-)

                                      < I tak pisze bibliotekarz?

                                      Tak pisze, dokładnie :-) Co za finezja... Znasz przysłowie o tonącym, prawda
                                      jacobs? Widzę że łapiesz się coraz ostrzejszych brzytew :-)))

                                      • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 18.05.06, 00:52
                                        Na początku się zapętliłeś, więc pominę pierwszy fragment.
                                        > No dziwnym nie jest... Gdybyś zaczął jeszcze mnożyć świadectwa twoich porażek,
                                        > to byłoby to zachowanie które (nawet u ciebie!) nazwałbym niecodziennym...
                                        Rozumiem twoje stanowisko. Zechciej jeszcze poprzeć je podając linka do tym
                                        moich porażek. Tego twojego ulubionego, ktorego tak chętnie wszędzie wklejałeś,
                                        sam wiesz.
                                        > twoje "przypuszczenia" czy też analiza "sposobu myślenia"? :-))) A może zwykła,
                                        > przyziemna paranoja?
                                        Bardzo dobrze. Im ładniej się bronisz, tym wyższa będzie premia.
                                        > zorientowałeś się że skoro i tak cię przyłapałem (kilkakrotnie) na kłamstwie
                                        Nareszcie coś nowego. Zacytuj te moje kłamstwa, bo przecież je pisałem, prawda?
                                        • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.dsl.teksavvy.com 18.05.06, 01:22

                                          Widzę że brzytwy stają się coraz ostrzejsze :-)

                                          < więc pominę pierwszy fragment.

                                          Czyli rozumiem że oficjalnie przyznajesz że nie masz nic na poparcie swoich
                                          cudacznych urojeń? Muszę przyznać ze po cichu liczyłem że jeszcze coś spłodzisz...

                                          < Zechciej jeszcze poprzeć je podając linka

                                          Tego na którego wstawienie ty "nie masz czasu"? :-))) Wstawiłem już parę razy i
                                          jeszcze nie doczytałeś? Swoją drogą, naprawdę się cieszę że nasz link budzi u
                                          ciebie taką sympatię!

                                          < Im ładniej się bronisz, tym wyższa będzie premia.

                                          A dlaczego niby mam się bronić? Byłem już między innymi nazistą, uwłaszczonym
                                          aparatczykiem, to mogę być zamaskowanym agentem Wyborczej...

                                          Tylko, dopracujmy szczegóły: robię jeszcze coś poza dyskutowaniem z tobą? Czy
                                          też nauki które głosisz są dla nas tak groźne że podstępna walka z tobą jest
                                          naszym najwyższym priorytetem? I najważniejsze: jaki mam cel? Bo ośmieszać cię
                                          za bardzo nie potrzeba, z forum i tak nie znikniesz bo i nie miałbyś dokąd
                                          pójść, więc.. nie wiem... fizyczna eliminacja??? Jestem czymś w rodzaju
                                          kamikadze?...

                                          I czemu moja premia ma być uzależniona od "skuteczności obrony"? To by było
                                          trochę bez sensu, proponuję żebym był wynagradzany zależnie od ilości postów
                                          albo znaków.

                                          < Zacytuj te moje kłamstwa,

                                          Ależ bardzo proszę... Przecież napisałem że powtórzę jeżeli będzie trzeba :-)

                                          "ten ostatni dawał pieniądze m.in. na to, żebyście teraz mieli co sprzedawać"
                                          ("my", czyli ja i jakaś reszta. Może też bibliotekarze?...)

                                          "Od siebie dodam, że w pustoszeniu kraju i krzywdzeniu ludzi macie bardzo duże
                                          zasługi."

                                          • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 18.05.06, 15:32
                                            > < Zacytuj te moje kłamstwa,
                                            >
                                            > Ależ bardzo proszę... Przecież napisałem że powtórzę jeżeli będzie trzeba :-)
                                            >
                                            > "ten ostatni dawał pieniądze m.in. na to, żebyście teraz mieli co sprzedawać"
                                            > ("my", czyli ja i jakaś reszta. Może też bibliotekarze?...)
                                            >
                                            > "Od siebie dodam, że w pustoszeniu kraju i krzywdzeniu ludzi macie bardzo duże
                                            > zasługi."
                                            Najpierw domagasz się definicji dla ,,my", a potem ją ignorujesz. To
                                            niekonsekwentne. A może ty jej nie zrozumiałeś?
                                      • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 18.05.06, 00:59
                                        Dzisiaj juz ci nie odpowiem, bo ide spac, Wytrzymasz do jutra?
                                        • bugsior Re: niestety.. 18.05.06, 01:03
                                          jacobs... wziales widze moja rade i czasem odlepiasz galy od monitora. to co,
                                          juz nocek dla nas nie bedziesz zarywal? eh, jacobs, rozczarowanie za
                                          rozczarowaniem...
                                          • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 18.05.06, 01:10
                                            Nadinterpretujesz. Raz poczekałem na Bibliotekarza, to liczba pojedyncza, a nie
                                            mnoga.
                                            • bugsior Re: niestety.. 18.05.06, 01:27
                                              hehe, no tak, wlasnie mnie troche rozczarowales, bo tak tylko bibliotekarza
                                              wyrozniles. :D to znaczy raz sie do tego publicznie przyznales. ale ja mysle, ze
                                              ty z wyczekiwaniem na wiecej postow czekasz, bo sadze, ze to forum (i oczywiscie
                                              sasiad) to jedyne miejsca skad wiedze swoja czerpiesz.

                                              to naturalnie jedynie moje gdybanie, ale nie trudno sobie ciebie wyobrazic z
                                              czerwonymi galami do 3 nad ranem przed ekranem czekajacego az bibliotekarz albo
                                              truten jakas lekcje chociazby logiki wylozy.
                                            • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.dsl.teksavvy.com 18.05.06, 01:30

                                              Popatrz Bugsior, powiedział ze idzie spać, ale po dziesięciu minutach wrócił?
                                              Albo może po prostu zrywa się co kwadrans żeby poczytać?... Zuch chłopak!

                                              Dokleję ci mój post jeszcze raz, jacobs, żebyś nie musiał szukać po omacku po
                                              przebudzeniu...

                                              ***

                                              Widzę że brzytwy stają się coraz ostrzejsze :-)

                                              < więc pominę pierwszy fragment.

                                              Czyli rozumiem że oficjalnie przyznajesz że nie masz nic na poparcie swoich
                                              cudacznych urojeń? Muszę przyznać ze po cichu liczyłem że jeszcze coś spłodzisz...

                                              < Zechciej jeszcze poprzeć je podając linka

                                              Tego na którego wstawienie ty "nie masz czasu"? :-))) Wstawiłem już parę razy i
                                              jeszcze nie doczytałeś? Swoją drogą, naprawdę się cieszę że nasz link budzi u
                                              ciebie taką sympatię!

                                              < Im ładniej się bronisz, tym wyższa będzie premia.

                                              A dlaczego niby mam się bronić? Byłem już między innymi nazistą, uwłaszczonym
                                              aparatczykiem, to mogę być zamaskowanym agentem Wyborczej...

                                              Tylko, dopracujmy szczegóły: robię jeszcze coś poza dyskutowaniem z tobą? Czy
                                              też nauki które głosisz są dla nas tak groźne że podstępna walka z tobą jest
                                              naszym najwyższym priorytetem? I najważniejsze: jaki mam cel? Bo ośmieszać cię
                                              za bardzo nie potrzeba, z forum i tak nie znikniesz bo i nie miałbyś dokąd
                                              pójść, więc.. nie wiem... fizyczna eliminacja??? Jestem czymś w rodzaju
                                              kamikadze?...

                                              I czemu moja premia ma być uzależniona od "skuteczności obrony"? To by było
                                              trochę bez sensu, proponuję żebym był wynagradzany zależnie od ilości postów
                                              albo znaków.

                                              < Zacytuj te moje kłamstwa,

                                              Ależ bardzo proszę... Przecież napisałem że powtórzę jeżeli będzie trzeba :-)

                                              "ten ostatni dawał pieniądze m.in. na to, żebyście teraz mieli co sprzedawać"
                                              ("my", czyli ja i jakaś reszta. Może też bibliotekarze?...)

                                              "Od siebie dodam, że w pustoszeniu kraju i krzywdzeniu ludzi macie bardzo duże
                                              zasługi."

                                              • bugsior Re: niestety.. 18.05.06, 01:39
                                                > Popatrz Bugsior, powiedział ze idzie spać, ale po dziesięciu minutach wrócił?
                                                > Albo może po prostu zrywa się co kwadrans żeby poczytać?... Zuch chłopak!

                                                a moze ma jakis budzik, ktory drynga jak nowy post na forum sie pojawi
                                                pochodzacy od jakichs konkretnych forumowiczow. i wtedy wszystko rzucone na bok,
                                                sen, nie sen, zona, dziecko, tato, 'praca', obiad musi poczekac, wyniesienie
                                                smieci rowniez, sasiad musi na chwilke samemu zostac... nie wiem, moze sa takie
                                                urzadzenia.

                                                a tak powaznie, to jacobs po prostu nieslowny jest i tyle. kreci, puszcza
                                                goloslowie, albo ogolniki, wykret raz w jedna raz w druga, unik, przemilczenie,
                                                odwrocenie kota ogonem, moze ktos nie zauwazy, moze ktos przeoczy dyrdymal, moze
                                                nikt na forum na niczym sie nie zna o czym jacobs 'prawi', a jemu uda sie wyjsc
                                                na kogos madrego. tak wiec idzie spac, ale tak na prawde czyta, albo idzie
                                                pracowac, ale nie idzie, ma firme, ale firma nie istnieje, itd.

                                                ciezkie takie zycie musi byc. no i wszedzie tylko ci pracodawcy, ktorzy
                                                jacobsowi najwyrazniej zycie zruinowali...
                                                • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.dsl.teksavvy.com 18.05.06, 04:14


                                                  Ale to by właśnie świadczyło o jego wyczuciu! Jeśli zdaje sobie sprawę że jego
                                                  posty nie mają sensu i kiedy przyjdzie co do czego i tak nie da się ich obronić,
                                                  to unikanie dyskusji i odwracanie kota ogonem to bardzo rozsądny wybór... Poza
                                                  tym, skoro i tak z góry wie że nie będzie próbował niczego uzasadniać, to może
                                                  dać sobie wolną rękę.

                                                  E, nie sądzę żeby miał ciężkie życie. Na internet go stać więc nie przymiera
                                                  głodem, wroga sobie znalazł więc na brak sensu w życiu też nie może narzekać...
                                                  Ja mam nadzieję że jest szczęśliwy.

                                                  • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 18.05.06, 15:39
                                                    Takie komentarze mogą być. Utrzymane w rubasznym tonie i jak na was mało
                                                    agresywne. To dobrze, jednak mój czas poświęcony na rozmowę z wami nie poszedł
                                                    tak całkiem na darmo.
                                                    • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 18.05.06, 23:03


                                                      No popatrz, az do 15 dzisiaj wytrzymales :-))) Pomyslalem ze moglbys oglosic ze
                                                      pracujesz na pol etatu, wtedy bedziesz mogl czekac tylko do 12 :-) Widze ze nie
                                                      probujesz nawet polemizowac z faktem ze twoje posty nie maja sensu - z jednej
                                                      strony to cieszy, ale z drugiej strony.... naprawde zabralo ci to duzo czasu...

                                                      > Takie komentarze mogą być.

                                                      Czyli ostatecznie pogodziles sie ze statusem forumowego klauna? Ciesze sie.

                                                      < w rubasznym tonie

                                                      O, tu sie zgadzamy, jacobs. Obaj uwazamy ze twoje komentarze niezawodnie
                                                      wzbudzaja wesolosc :-)))

                                                      < To dobrze, jednak mój czas poświęcony na rozmowę

                                                      Oczywiscie ze nie poszedl na darmo! Byc moze ty w swojej skromnosci tego nie
                                                      dostrzegasz, ale rozrywki ktora dostarczasz nie zawahalbym sie nazwac
                                                      unikalna...

                                                      < domagasz się definicji dla "my"

                                                      O, ciesze sie ze do tego wracamy, bo caly czas przez przeoczenie nie
                                                      odpowiedziales na moje pytanie... Zatem ci "my" to wszyscy ktorzy sie
                                                      uwlaszczyli po 89, a jakiez to fakty skonily cie zeby mnie zaliczyc to tej
                                                      niecnej grupy? Od razu pod tymi faktami mozesz dorzucic cytaty, w
                                                      ktorych "probuje wmowic innym ze w ciagu minionych 17 lat bylo coraz lepiej", a
                                                      nawet "bronie tej tezy". Jesli nie masz nic na poparcie tych oryginalnych
                                                      stwierdzen to nie wstawiaj zadnych cytatow, tylko napisz cos bez sensu :-)))

                                                      Przyznam tez ze z checia poczytalbym jeszcze o mojej pracy dla GW, bo to jest
                                                      temat ktory w najpelniejszy sposob ilustruje twoja bezkompromisowa
                                                      przenikliwosc...

                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 18.05.06, 23:30
                                                      Witaj Bibliotekarz. Milo, ze w Kanadzie wzeszlo juz slonce.
                                                      > No popatrz, az do 15 dzisiaj wytrzymales :-)))
                                                      Tobie też mam tłumaczyć, że nie zawsze mam czas tu pisać? Może powinienem, bo
                                                      bibliotekarze mają dużo czasu.
                                                      > strony to cieszy, ale z drugiej strony.... naprawde zabralo ci to duzo czasu...
                                                      Nareszcie zauwazyles sprawę czasu.
                                                      > Czyli ostatecznie pogodziles sie ze statusem forumowego klauna?
                                                      Klaun może być. Klauny nie są prymitywne. Twoja rola forumowego prymitywa mniej
                                                      by mi się podobała.
                                                      > O, tu sie zgadzamy, jacobs. Obaj uwazamy ze twoje komentarze niezawodnie
                                                      > wzbudzaja wesolosc :-)))
                                                      Wesołość może być. Niezawodna wesołość tym bardziej. Widzę, że znowu ci się ręka
                                                      trzęsie ze zdenerwowania. Nienajlepsze świadectwo dla fachowości twojego
                                                      kanadyjskiego psychoanalityka.
                                                      > "probuje wmowic innym ze w ciagu minionych 17 lat bylo coraz lepiej",
                                                      > Jesli nie masz nic na poparcie tych oryginalnych stwierdzen
                                                      To taki dowód nie wprost. Na pewno o takich słyszałeś. Krytykując moją krytykę
                                                      sytuacji po 17 latach, generalnie popierasz sposób traktowania ludzi w ciągu
                                                      tych 17 lat, a więc popierasz bardzo duże zło.
                                                    • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 18.05.06, 23:55

                                                      > Tobie też mam tłumaczyć, że nie zawsze mam czas tu pisać?

                                                      Mozesz tlumaczyc wszystkim. Ciekawsze jest to ze jakos nikt nie jest sklonny ci
                                                      uwierzyc :-)))

                                                      > Klaun może być.
                                                      > Wesołość może być.

                                                      No prosze, co za zblizenie stanowisk!

                                                      < Widzę, że znowu ci się ręka trzęsie ze zdenerwowania.

                                                      Nie, to ze smiechu :-))) A czym niby mialbym sie denerwowac? :-)

                                                      > To taki dowód nie wprost.

                                                      O, widze do arsenalu twojej argumentacji ("przypuszczenia" i wnioskowanie na
                                                      podstawie "sposobu myslenia") trzeba bedzie jeszcze dorzucic "dowod nie
                                                      wprost" :-))) Myslales kiedys o tym zeby sprobowac storoswieckiego sposobu
                                                      argumentacji przy pomocy faktow?...

                                                      < Krytykując moją krytykę sytuacji po 17 latach,

                                                      Spytalbym niesmialo gdzie ta moja krytyka (moze jakis cytat?...), ale to pewno
                                                      przypadek na ktory masz "dowod nie wprost" albo "przypuszczasz" :-) Ale nie
                                                      martw sie, powoli sie przyzwyczajam ze wiekszosci swoich stwierdzen nie jestes
                                                      w stanie udowodnic.

                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 19.05.06, 00:05
                                                      > Mozesz tlumaczyc wszystkim. Ciekawsze jest to ze jakos nikt nie jest sklonny ci
                                                      > uwierzyc :-)))
                                                      To dobrze. Niech każdy wierzy w to, co chce. W wolnym kraju, nic nadzwyczajnego.
                                                      > Spytalbym niesmialo gdzie ta moja krytyka (moze jakis cytat?...
                                                      Ten link, o którym kiedyś tak często pisałeś i go wklejałeś. Tam masz dużo
                                                      wymaganych cytatów. Pamiętasz?
                                                      Ponieważ widzę, że znowu ręka ci się trząsła, nie będę cię dzisiaj dłużej
                                                      denerwował. Dobranoc.
                                                    • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 19.05.06, 00:24

                                                      > Ponieważ widzę, że znowu ręka ci się trząsła

                                                      Pisze sie "trzęsła" :-) Zazwyczaj nie poprawiam ludzi piszacych w internecie,
                                                      ale ty, taki jezykowy purysta... na pewno to docenisz :-) Z drugiej strony,
                                                      rozumiem ze piszesz pod wplywem duzego stresu.

                                                      < Pamiętasz?

                                                      Nie, nie pamietam (moze dlatego ze nie ma czego?...). Poprosze o cytaty, w
                                                      ktorych "krytykuje twoja krytyke" :-)

                                                      > nie będę cię dzisiaj dłużej denerwował

                                                      Nie ma obaw :-) Zgadzam sie ze twoja bezradnosc bywa denerwujaca, ale ja jestem
                                                      nadzwyczajnie cierpliwy.

                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 19.05.06, 12:28
                                                      > rozumiem ze piszesz pod wplywem duzego stresu.
                                                      Raczej pod wpływem późnej pory. Poza tym, ty też mylisz i to wielokrotnie wielką
                                                      literę 'I' z małą literą 'i' w słowie Internet.
                                                      > Poprosze o cytaty, w ktorych "krytykuje twoja krytyke"
                                                      Już któryś raz prosisz, a wskazanego linka nie chce ci się wkleić. Może lepiej
                                                      nie proś, a po prostu go wklej. Skąd ta zmiana, że nagle obawiasz się to zrobić?
                                                    • glide22 Re: niestety.. 19.05.06, 12:33
                                                      jacobs, daj sobie człowieku spokój i odpuść. Nie domyślasz się, że całe forum
                                                      się z Ciebie śmieje?
                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 19.05.06, 12:40
                                                      Znowu w stylu, co powiedzą inni. Wobec tego jeszcze raz wytłumaczę, tym razem
                                                      tobie. Nieważne, czy ktoś się ze mnie śmieje. Jesteś przedszkolakiem, że uważasz
                                                      to kryterium za istotne? Złodziejom, defraudantom, oszustom i innym prymitywom
                                                      krzywdzącym ludzi należy pisać prawdę, choćby na tym forum. I wiele osób to
                                                      robi. Poza tym, przecież wiesz, że "First they ignore you, then they laugh at
                                                      you, then they fight you, then they lose ...". Na którym etapie jesteś?
                                                    • glide22 Re: niestety.. 19.05.06, 12:44
                                                      jestem na etapie śmiania się z Ciebie i wierz mi, że nie zamierzam walczyć itd.
                                                      Bawisz mnie po prostu
                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 19.05.06, 12:47
                                                      W porządku, a więc jesteś na etapie nr 2.
                                                    • bugsior Re: niestety.. 19.05.06, 13:12
                                                      jacobs, ty takim don kichotem jestes?

                                                      a teraz ze swojej ulomnosci cnote zrobiles...
                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 19.05.06, 13:58
                                                      Korzystam z wolności słowa. Kto nie chce, nie musi mnie czytać, a tym bardziej
                                                      odpowiadać. Dziwne, że takie rzeczy trzeba wam tłumaczyć.
                                                    • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.dsl.teksavvy.com 19.05.06, 21:38


                                                      O, dwunasta? Nie wytrzymałeś do trzeciej? :-))) Cieszę że pomysł z połową etatu
                                                      się przyjął! :-)

                                                      < Może lepiej nie proś, a po prostu go wklej.

                                                      Coś ci się chyba... pomieszało... jacobs :-) Może nikt ci tego nie powiedział,
                                                      ale niepisana (choć powszechnie akceptowana) zasada jest taka że samemu
                                                      dostarcza się argumentację tyczącą własnych postów, a nie prosi o to innych :-)
                                                      Owszem, zgadzam się że lepiej bym sobie z tym zadaniem poradził od ciebie, ale
                                                      na moją pomoc w uzasadnianiu twoich wymysłów raczej nie licz...

                                                      Poza tym, ja nie pytam która to była dyskusja, albo wątek: ja oczekuję
                                                      odniesienia do moich konkretnych wypowiedzi z których wynika że "sprzedaję",
                                                      "pustoszę" albo "krytykuję krytykę". Widzę że się trochę wahasz, więc ułatwię ci
                                                      zadanie: jeśli chcesz się publicznie przyznać że te stwierdzenia nie były zgodne
                                                      z prawdą, po prostu NIE wklejaj żadnych linków i cytatów...

                                                      Zresztą, popatrz na mnie: często prosisz żeby wskazać gdzie napisałeś nieprawdę
                                                      i jeszcze nigdy ci nie odmówiłem?...

                                                      < Złodziejom, defraudantom, oszustom i innym prymitywom krzywdzącym ludzi
                                                      < należy pisać prawdę

                                                      No to teraz rozumiem. Tak obficie obdarowałeś prawdą defraudantów że dla mnie
                                                      już nie starczyło? I musiałeś pojść na kompromis i trochę pofantazjować? :-)))



                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 19.05.06, 22:32
                                                      > O, dwunasta? Nie wytrzymałeś do trzeciej? :-))) Cieszę że pomysł z połową etatu
                                                      > się przyjął! :-)
                                                      Też jestem za dzieleniem czasu pracy. Wszedłem na forum około dwunastej, bo
                                                      byłem ciekawy, czy ci się jeszcze ręka trzęsie. Niestety tak, a więc kanadyjski
                                                      psychoanalityk jednak nie pomaga. Wobec tego ja sprobuje tobie pomoc.
                                                      > Może nikt ci tego nie powiedział,
                                                      > ale niepisana (choć powszechnie akceptowana) zasada jest taka że samemu
                                                      > dostarcza się argumentację tyczącą własnych postów, a nie prosi o to innych
                                                      Ta moja prosba pojawila sie w kontekscie przeszlosci, ze wzgledu na to, ze
                                                      kiedys cos sie z toba stalo i w wielu watkach nagle zaczales wklejac tego linka.
                                                      Rozumiesz? Muszę się przekonać, czy nastąpiła poprawa. Już nie wklejasz, więc
                                                      myślę, że nastąpiła. Tylko teraz go nie wklejaj, bo cala kuracja zawiedzie.
                                                      > Zresztą, popatrz na mnie: często prosisz żeby wskazać gdzie napisałeś
                                                      > nieprawdę i jeszcze nigdy ci nie odmówiłem?...
                                                      Dobrze, skoro jesteś taki leniwy, to wkleję tamtą twoją nawiedzoną wypowiedź
                                                      wraz z linkiem.
                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 19.05.06, 22:47
                                                      Zgodnie z obietnicą, poniżej, w cudzysłowie, wklejam tekst, ktorym kiedys tak
                                                      czesto sie chwaliles:

                                                      ,,Witam wszystkich,

                                                      Uciąłem sobie ostatnio na forum małą pogawędkę z jacobsem i w trakcie dyskusji
                                                      wyszło na jaw kilka interesujących faktów temat kolegi jacobsa (które tłumaczą
                                                      między innymi jego niechęć do pracodawców...). Pomyślałem że ktoś może być
                                                      zainteresowany.

                                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=37803455&v=2&s=1
                                                      Wymiana jest okrutnie długa, ale najciekawsze informacje zawarte są chyba w
                                                      ostatnich 10-20 postach. Jeśli w niewytłumaczalny sposób wątek by zniknął, niech
                                                      osoby zainteresowane dadzą znać i wyślę zapis na mail.
                                                      Ponieważ - jako się rzekło - debata trwała dosyć długo, mogę ewentualnie
                                                      przygotować abstrakt tylko z najciekawszymi fragmentami.

                                                      Mam też nadzieję że ta skromna promocja osoby i dorobku jacobsa skłoni go do
                                                      powrotu do dyskusji, któą opuścił w sposób tak nieoczekiwany..."
                                                    • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 19.05.06, 23:34


                                                      Bardzo dziekuje za link! Podzielam twoja opinie ze zawiera mnostwo uzytecznych
                                                      informacji, moglbys go wklejac troche czesciej? Tak bez przypominania? Teraz
                                                      nie zapomnij jeszcze dodac cytatow ktore potwierdzaja slusznosc twoich
                                                      fantazyjnych teorii: przejrzalem caly link ale zadnej "krytyki krytyki" nie
                                                      znalazlem? Przyznajesz sie do porazki?

                                                      Zobacz, do swoich klamstw juz sie w ogole nie odnosisz?... :-) Czyli, rozumiem,
                                                      niema kapitulacja?

                                                      < Wobec tego ja sprobuje tobie pomoc.

                                                      Znowu? :-))) Ciesze sie ze sie nie zniecheciles poprzednimi probami! :-)

                                                      < Ta moja prosba pojawila sie w kontekscie przeszlosci

                                                      Nie, jacobs, ta prosba pojawila sie w kontekscie twoich dziwacznych stwierdzen,
                                                      ktorych nie potrafiles wytlumaczyc :-) (ze "sprzedaje", i "wmawiam", sluze
                                                      cytatami jesli potrzeba...). Postanowiles sie wybronic szukajac pomocy u mnie,
                                                      ale - jak widac - nieskutecznie. Niemniej, manipulacja byla - jak na ciebie -
                                                      niezla. Zobacz jak sie rozwijasz!

                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 19.05.06, 23:57
                                                      > przejrzalem caly link ale zadnej "krytyki krytyki" nie
                                                      > znalazlem? Przyznajesz sie do porazki?
                                                      Ty też jesteś przedszkolakiem. Wobec tego przeczytaj jeszcze raz, a potem
                                                      jeszcze raz i jeszcza, czytaj tak dlugo, az zrozumiesz tekst.
                                                      > Znowu? :-))) Ciesze sie ze sie nie zniecheciles poprzednimi probami! :-)
                                                      Cały czas niepokoi mie, ze tak ci sie reka trzesie, ale widze, ze jestes pelen
                                                      zapalu, wiec mamy szanse dac sobie z tym rade.
                                                      > ktorych nie potrafiles wytlumaczyc :-) (ze "sprzedaje", i "wmawiam", sluze
                                                      > cytatami jesli potrzeba...)
                                                      Cały czas widzę, że pokutuje w twoich wypowiedziach niezrozumienie definicji i
                                                      dalszych wskazowek, ktorych sie domagales i ktore ode mnie otrzymales.
                                                    • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 20.05.06, 00:37


                                                      No jak to, jacobs? Caly czas daje ci wspanialomyslnie szanse wytlumaczenia
                                                      twoich oryginalnych mysli (ktore pozostawione bez zadnych argumentow
                                                      przybieraja raczej charakter cudacznych aberracji...), a ty raz za razem z tej
                                                      szansy rezygnujesz? :-)))

                                                      <Wobec tego przeczytaj jeszcze raz

                                                      Juz biegne, podaj tylko ktore z moich wypowiedzi miales na mysli! :-)

                                                      < widze, ze jestes pelen zapalu,

                                                      O, do rozmowy z toba? ZAWSZE :-)

                                                      < ktore ode mnie otrzymales.

                                                      Jako ze stoje po twojej stronie, ulatwie ci tak bardzo jak tylko mozna - czy
                                                      bylbys uprzejmy wkleic moje wypowiedzi (szczegolnie te z ktorych wynika
                                                      ze "sprzedaje" i "wmawiam"), ktore sklonily cie do wyglaszania takich a nie
                                                      innych twierdzen? Bo skoro one juz tam gdzies sa, to ich zacytowanie bedzie
                                                      dziecinnie proste, prawda? :-))) Poza tym, niepokoje sie ze ktos niezyczliwy
                                                      moglby sobie pomyslec ze to tylko twoje wyssane z palca urojenia, a nie
                                                      chcialbym zeby cokolwiek rzucilo cien na twoja wiarygodnosc...

                                                      Nie wiem tez czemu, ale jakos zarzuciles watek mojej pracy dla Wyborczej?... A
                                                      zaluje, bo ten temat niosl w sobie wielki potencjal :-)

                                                      > Cały czas niepokoi mie, ze tak ci sie reka trzesie

                                                      Tylko kiedy sie smieje :-))) A "mie" caly czas niepokoi ze tak sie zaniedbujesz
                                                      w sprawach poprawnej pisowni... :-( Kiedys przykladales do tego wielka wage,
                                                      nawet pozwalales czerpac z krynicy twojej elokwencji innym, a teraz co drugi
                                                      post to blad... Nawet polskich liter czasami uzywasz, a czasami nie (w tym
                                                      samym poscie!). Skad ta nerwowosc? :-)))

                                                    • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 22.05.06, 11:43
                                                      > No jak to, jacobs? Caly czas daje ci wspanialomyslnie szanse wytlumaczenia
                                                      > twoich oryginalnych mysli (ktore pozostawione bez zadnych argumentow
                                                      > przybieraja raczej charakter cudacznych aberracji...), a ty raz za razem z tej
                                                      > szansy rezygnujesz? :-)))
                                                      Z szansy skorzystałem powyżej. Szukaj.
                                                      > Jako ze stoje po twojej stronie
                                                      To dobrze, a byloby jeszcze lepiej, gdybys nie byl taki leniwy i czytal ze
                                                      zrozumieniem moje odpowiedzi.
                                                      > Nie wiem tez czemu, ale jakos zarzuciles watek mojej pracy dla Wyborczej?
                                                      Co więcej można o tym pisać?
                                                      > Tylko kiedy sie smieje :-))) A "mie" caly czas niepokoi ze tak sie
                                                      > zaniedbujesz
                                                      Znowu zaczynasz o literówkach? Skoncentruj się na rozumieniu treści, wtedy
                                                      znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania.
                                                      > post to blad... Nawet polskich liter czasami uzywasz, a czasami nie (w tym
                                                      > samym poscie!). Skad ta nerwowosc? :-)))
                                                      Twoje problemy w dyskusji ze mną biora sie stad, ze jestem spokojny. O ogonkach
                                                      juz pisalem, sprawa przechodzenia pomiedzy tekstami wymagajacymi polskich liter,
                                                      a tym forum. Na pewno pozostaniesz przy swojej jedynie slusznej wersji, ale
                                                      otrzymales odpowiedz - to tak, abys potem nie pisal, ze jest inaczej.
                                                    • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.dsl.teksavvy.com 28.05.06, 17:48

                                                      < Twoje problemy w dyskusji ze mną biora sie stad, ze jestem spokojny

                                                      Jakoś sobie nie przypominam żeby dyskusja z tobą dostarczała jakichkolwiek
                                                      problemów :-) Ubaw, to może... Poza tym, to twój stoicki spokójnakazał ci
                                                      ucieczkę od dyskusji?...

      • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 18.05.06, 23:34
        Zgłoś się w dowolnej kasie PKP i poproś o bilet do pierwszej zagranicznej
        stacji. Nawet weź swój nieudokumentowany majątek. Po prostu opuść Polskę i nie
        wracaj. Bibliotekarz tak zrobił i dobrze mu się żyje. Ty też tak możesz.
        Serdecznie zachęcam. Jednej czarnej owcy ubędzie w naszym kraju.
      • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 21.05.06, 11:37
        > jacobs, jesli rzeczowo sie z toba nie da rozmawiac, bo jestes odporny na
        > wszelka wiedze
        Wziądź do pociągu na stacji Warszawa Zachodnia i przejedź się do stacji Warszawa
        Wschodnia. Gdy w ten najprostrzy sposób uzupełnisz swoją wiedzę, to zrozumiesz,
        o czym piszę. To pierwszy krok na drodze twojego zrozumienia rzeczy, które
        zamykają się dla ciebie w jakims teoretycznym świecie modelów ekonomicznych.
        Dalsze kroki wskażę, gdy wykonasz ten pierwszy, a więc przestaniesz być odporny
        na wiedzę o realnym świecie.
        > wiedze, uzywasz terminologii ktorej znaczenia nie rozumiesz,
        Wazne, ze te terminologie ty rozumiesz. To wystarczylo, aby pokazac ci jak
        ogolne zastosowanie moge miec twoje slowa. Wystarczylo zmienic nicka.
        Wiedzielem, ze zrozumiesz, wiec w tamtym momencie nie musialem wiecej wiedziec.
        • bugsior Re: niestety.. 21.05.06, 14:15

          > Wziądź do pociągu na stacji Warszawa Zachodnia i przejedź się do stacji Warszaw
          > a
          > Wschodnia. Gdy w ten najprostrzy sposób uzupełnisz swoją wiedzę, to zrozumiesz,

          znow to samo. tak jest bieda. TAK jacobs, JEST. co jeszcze zobacze na tych
          stacjach oswiec mnie?

          > > wiedze, uzywasz terminologii ktorej znaczenia nie rozumiesz,
          > Wazne, ze te terminologie ty rozumiesz. To wystarczylo, aby pokazac ci jak
          > ogolne zastosowanie moge miec twoje slowa. Wystarczylo zmienic nicka.
          > Wiedzielem, ze zrozumiesz, wiec w tamtym momencie nie musialem wiecej wiedziec.

          jacobs, pudlo w dyskusji trzeba wiedziec co sie mowi. inaczej jacobs, jak nie
          wiesz co mowisz to skad wiesz jaki rezultat to przyniesie?

          :DD normalnie jeszcze nie widzialem nikogo, kto by mi probowal wcisnac bajki, ze
          nie nalezy rozumiec wypowiadanych przez siebie slow.

          skad wiesz ze mogles skopiowac i przepisac taki sam tekst w stosunku do mnie
          skoro nie wiedziles co przepisujesZ? skad wiesz co powiedziales do mnie skoro 2
          posty temu wyraznie napisales, ze nie wiesz co powiedziales? oswiecisz mnie
          mistru logiki?

          czesto tak robisz? cos mowisz ale nie wiesz co i masz nadzieje ze twoj dyskutant
          jednak i tak zrozumie?

          jacobs, zalosc przy tobie bierze. jestes beznadziejnym typem...
          • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 21.05.06, 14:38
            > znow to samo. tak jest bieda. TAK jacobs, JEST. co jeszcze zobacze na tych
            > stacjach oswiec mnie?
            Zobaczysz, a może i zrozumiesz to, że ekonomia nie jest nauką ścisłą. Wiem i
            widzę, że starasz się oprzeć swoją argumentację właśnie na tym założeniu, o czym
            świadczy porównywanie ekonomii lub modelów ekonomicznych z fizyką. Trudno o
            większe niezrozumienie istoty ekonomii. O ile fizyka opisuje obiektywne zjawiska
            przyrody, o tyle ekonomia nie jest obiektywna, tzn. zależy od punktu widzenia.
            Co więcej nie rozumiesz, że m.in. z tego powodu ekonomia powinna pełnić
            służalczą rolę wobec ludzi, a nie na odwrót. Ty, oprócz antypolskości,
            permanentnego znieważania jacobsa, prezentujesz model(e) ekonomiczne, w którym
            większość ludzi to zasoby, a więc przedmioty, a nie podmioty. To jęst błędem,
            gdyż, jak napisałem, ekonomia nie jest nauką ścisłą i taka hierarchia jest
            sztuczna, a nie naturalna.
            > jacobs, pudlo w dyskusji trzeba wiedziec co sie mowi. inaczej jacobs, jak nie
            > wiesz co mowisz to skad wiesz jaki rezultat to przyniesie?
            Wiedziałem, co mówię. Przecież napisałem, co moim zdaniem oznacza to angielskie
            słowo. Teraz jedynie wskazuję na to, że w gruncie rzeczy wystarczające było
            twoje rozumienie użytego przez ciebie słowa.
            > czesto tak robisz? cos mowisz ale nie wiesz co i masz nadzieje ze twoj
            > dyskutant jednak i tak zrozumie?
            Zrobiłem tak ze względu na ciebie. Zazwyczaj tak nie robię. Teraz jeszcze o
            równie ważnej rzeczy. Skoro powyżej ustaliliśmy, że nie znam wszystkich znaczeń
            wszystkich polskich słów, ani wszystkich polskich słów, więc uważam za tym
            dziwniejsze twoje zalozenie, ze powinienem rozumiec to angielskie slowo. Co
            więcej, w kontekscie mojej nieznajomosci wszystkich polskich slow i ich
            wszystkich znaczen, uzycie tego angielskiego slowa nie mialo sensu. Zatem
            postapiles bez sensu. Zauwazylem, ze w naszej dyskusji odbywajacej sie po polsku
            czesto tak postepujesz. Dlaczego postepujesz bez sensu?
        • bugsior Re: niestety.. 21.05.06, 14:31
          > To pierwszy krok na drodze twojego zrozumienia rzeczy, które
          > zamykają się dla ciebie w jakims teoretycznym świecie modelów ekonomicznych.
          > Dalsze kroki wskażę, gdy wykonasz ten pierwszy, a więc przestaniesz być odporny
          > na wiedzę o realnym świecie.

          caly czas popelniasz jeden zasadniczy blad. nie rozumiesz, ze mozna widziec
          biede dookola a mimo tego byc pewnym ze lepperowszczyzna tego problemu nie
          rozwiaze. ktos kto podwaza twoje teorie 'cudu gospodarczego' jest okreslany jako
          ktos bez serca nie widzacy tego ze jest bieda.

          otoz to jestes ty:

          widzisz problem -> nie wiesz dobrze co z nm mozna zrobic -> twoje rozwiazanie
          jest glupie, gdyz nie wiesz sposrod jakich rozwiazan wybierasz oraz jakie
          konsekwencje one maja

          otoz to jestem np. ja albo ktokolwiek inny kto w jakikolwiek elementrany
          chocciaz sposb rozumie ekonomie:

          widzi problem -> zna mechanizmy dostepne, pozwalajace na zaadresowanie go ->
          wybiera najlepsze rozwiazanie

          (przy tym dodam, ze wiele z czynnikow jest poza sfera wplywu jakikochkolwiek
          ministerstw, ktore co najwyzej moze by zaangazowane jedynie w tworzeniu tzw.
          incentives, jednak nie bezposrednia ingerencje)

          probuje ci to wtluc, ale zrecznie odmawiasz przyjecia tego do wiadomosci, ze
          biede w polsce nie tylko ty i lepper widzicie.
          • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 21.05.06, 14:49
            > caly czas popelniasz jeden zasadniczy blad. nie rozumiesz, ze mozna widziec
            > biede dookola a mimo tego byc pewnym ze lepperowszczyzna tego problemu nie
            > rozwiaze
            lepperowszczyzna? Tak, to kolejne słowo, którego nie znam i którego znaczenia
            nie rozumiem. Po co uzywasz takich slow, skoro wiesz, ze rozmawiasz ze mną,
            osobą, którą definiujesz tak, jak definiujesz? Dlaczego postępujesz nielogicznie?
            > widzisz problem -> nie wiesz dobrze co z nm mozna zrobic -> twoje rozwi
            > azanie jest glupie, gdyz nie wiesz sposrod jakich rozwiazan wybierasz oraz
            > jakie konsekwencje one maja
            Wiem dobrze, co można zrobić o tym pisałem. Widzę konsekwencje. Masz kredyt we
            frankach szwajcarskich, ze tak się ich boisz. Zaamiętaj bugsior starą, cenioną
            zasadę ekonomii. Bierz pożyczkę w walucie, w której zarabiasz.
            > widzi problem -> zna mechanizmy dostepne, pozwalajace na zaadresowanie go -
            > wybiera najlepsze rozwiazanie
            Nawet wiem do czego to "najlepsze rozwiązanie" się sprowadza. Do powiedzenia
            większości, ze ma zacisnąć pasa, a kiedys bedzie lepiej i do jednoczesnego
            transferu pokaznych kwot do kieszeni mniejszosci, ktora na dzien, w ktorym
            bedzie lepiej, z jakichs tajemniczych powodow nie powinna czekac.
            > wybiera najlepsze rozwiazanie
            Dla kogo najlepsze? Jeszcze raz. Nie argumentuj w sposob, jakby ekonomia byla
            nauka scisla, bo taką nie jest.
            • Gość: Dosia Re: niestety.. IP: *.us.infonet.com 23.05.06, 19:41
              frankach szwajcarskich, ze tak się ich boisz. Zaamiętaj bugsior starą, cenioną
              > zasadę ekonomii. Bierz pożyczkę w walucie, w której zarabiasz.

              Stara i ceniona zasada ekonomii brzmi - bierz pozyczke w walucie, na ktorej
              najwiecej na tej pozyczce zarobisz...
              • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 23.05.06, 19:55
                Wobec tego rozumiem, że ekonomiści znają twoją zasadę i bezpiecznie ją stosują.
                Zatem nie powinni obawiać się dewaluacji złotówki.
        • truten.zenobi Re: niestety.. 22.05.06, 07:11
          > Wziądź do pociągu na stacji Warszawa Zachodnia i przejedź się do stacji
          Warszaw
          > a
          > Wschodnia. Gdy w ten najprostrzy sposób uzupełnisz swoją wiedzę, to
          zrozumiesz,
          > o czym piszę.

          Jacobs my to rozumiemy! i właśnie dlatego namawiamy Ciebie byś dał miejsca
          pracy!
          W Polsce obecnie brakuje pracodawców a zwłaszcza tych nieprymitywnych. Dlaczego
          więc się tak 'zapierasz rękami i nogami'?
          Czyżby nie obchodził Cię los ludzi w potrzebie i jesteś głuchy na ich krzywdę?
          Czy może tchórzysz albo dupa przyrosła Ci za bardzo do urzędniczego stołka?
          A może zwyczajnie nie wiesz i wstydzisz się do tego przyznać?

          Tylko w odpowiedzi nie pieprz mi tu co my powinniśmy czy co powinni ‘prymitywni
          polscy przedsiębiorcy’! chcesz wymagać zacznij od siebie!
          • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 23.05.06, 20:00
            Już po raz piąty? zapytam. Skąd wiesz, że nie daję miejsc pracy?
            > Czyżby nie obchodził Cię los ludzi w potrzebie i jesteś głuchy na ich krzywdę?
            Gdyby mnie ten los nie obchodził, to nie traciłbym czasu na komentowanie na tym
            forum wypowiedzi w duchu propagandy sukcesu.
            > A może zwyczajnie nie wiesz i wstydzisz się do tego przyznać?
            Już wcześniej ustaliliśmy, że nie wiem wszystkiego i że się tego nie wstydzę.
            > chcesz wymagać zacznij od siebie!
            Zacząłem od siebie.
      • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 21.05.06, 11:47
        > O, kolejny rzadkiej wody logiczny rarytas :-) Czyli, jeśli tobie puszczą nerwy
        > i napiszesz parę idiotyzmów, to obowiązek ich uzasadnienia spoczywa na mnie?
        Jakiego uzasadnienia. Podalem linka do watku, w ktorym mozesz sobie znalezc to,
        o co pytasz. Nie musisz niczego uzasadniac, logiku :).
        > Bardzo celna uwaga, zaimponowałeś mi teraz swoim samokrytycyzmem! ”Ludzie
        > ,którzy pozwolili ci uzyskać dyplom i zostać bibliotekarzem, popełnili błąd.R
        > 21;
        > Pamiętasz, jak się zaczęła nasza zażyła znajomość?
        Nasza znajomosc nie zaczela sie w taki sposob. Zapomniales zacytowac
        wczesniejszych swoich komentarzy. Zrobiles to celowo?
        > Widocznie w ferworze dyskusji ci umknęło, więc przypomnę: poświęciliśmy ci na
        > tym forum cały wątek, jacobs :-)
        Temat watku jest scisle okreslony, logiku, i nie dotyczy on mnie, tylko
        konkretnej czynnosci i pytania, czy bylbym w stanie te czynnosc wykonac.
        > Ale to twoje bezrobocie jest w gruncie rzeczy przygnębiające...
        Jak juz prosilem, pisz o nim, tylko z wieksza inwencja, bo jest to bardziej
        ciekawe od twojego nielogicznego zmieniania sensu moich wypowiedzi.
        > Zauważyłeś że każda z tych osób zalazła ci za skórę w innym temacie?
        Nie.
        > No więc jak, gdzie te dowody na to że "sprzedaję", "wmawiam" i "pustoszę"?
        Robią to osoby zdefiniowane przeze mnie powyżej. Przeczytaj definicję. Sam się
        jej domagałeś. Jeśli teraz nie chcesz się z nią zapoznać, to po co zawracałeś
        głowę?
      • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 21.05.06, 11:50
        Nie po to pisałem mój wcześniejszy komentarz, żebyś teraz nie odpowiadała na
        moje pytania. Zanim wskażę ci nieścisłości w twoim sposobie rozumowania, ktore
        tym razem popelnilas, poczekam na odpowiedzi.
        • Gość: działaczka Re: niestety.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 12:06
          > Nie po to pisałem mój wcześniejszy komentarz, żebyś teraz nie odpowiadała na
          > moje pytania. Zanim wskażę ci nieścisłości w twoim sposobie rozumowania, ktore
          > tym razem popelnilas, poczekam na odpowiedzi

          Jacobs, poproś ładnie, to może ci odpowiem łaskawie.
          • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 21.05.06, 14:23
            Ładnie proszę. Przypominam, że pytania to zdania zakończone znakiem zapytania.
            • bugsior Re: niestety.. 21.05.06, 14:33
              > Ładnie proszę. Przypominam, że pytania to zdania zakończone znakiem zapytania.

              wracamy do wyliczanki, ze jak znaku zapytania na koncu nie widzisz to sadzisz,
              ze nie wymaga to odniesienia sie? pytanie w sensie stricto technicznym to nie to
              samo co wypowiedz, do ktorej szanujacy sie dyskutant powinien sie odniesc.
              • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 22.05.06, 11:33
                Wskazałem zdania, na które oczekiwałem odpowiedzi i tyle. Już kiedyś pytałem,
                czy chcesz filozofować. Jeśli tylko wyrazisz taką wolę, to się tym zajmiemy.
                • Gość: Redakcja GW Re: niestety.. IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 23.05.06, 19:10

                  Jacobs, musimy się uznać za pokonanych. Widząc twą bezkompromisową walkę z
                  naszą propagandą sukcesu i postępujące obnażanie naszego imperium kłamstwa nie
                  pozostaje nam nic innego jak oglosić kapitulację. Wysłaliśmy przeciw tobie
                  naszą ostatnią nadzieję – forumowego agenta, uwłaszczonego nazistę-alkoholika
                  Bibliotekarza, dotychczas uśpionego w Kanadzie – ale niestety rozszyfrowałeś go
                  dużo szybciej niz moglibyśmy oczekiwać.

                  Nie możemy dalej putoszyć Polski skoro coraz więcej ludzi, obudzonych twoją
                  argumentacją, obraca się przeciwko nam. Jacobs, my, redakcja Gazety Wyborczej,
                  rozumiemy ze nie możemy cię pokonać i chcemy w związku z tym zaproponować ci
                  korzystną umowę: ty przestaniesz... no, przestaniesz robić to co jest dla nas
                  takie groźne, a my cię sowicie wynagrodzimy. Oferujemy milion dolarów...
                  przepraszam, kolega Stasiński puka mnie w ramię i mówi że suma jest otwarta do
                  negocjacji.

                  Redakcja GW
                  • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 23.05.06, 19:51
                    > korzystną umowę: ty przestaniesz... no, przestaniesz
                    Ładny wysiłek, ale tak naprawdę wystarczy, że będziecie pisać na temat. Wtedy
                    niniejszy wątek zamknąłby się w co najwyżej dwudziestu kilku komentarzach. Poza
                    tym proszę nie obrażać Bibliotekarza. Jaki jest, taki jest, lecz pogłębianie
                    jego depresji nie jest nikomu potrzebne.
                    • Gość: Redakcja Re: niestety.. IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 23.05.06, 20:07

                      NIGDY nie obrażamy naszych agentów. Po prostu te rzeczy o Bibliotekarzu i tak
                      już ujawniłeś, więc nie ma sensu ich ukrywać. Chociaż nie, tego że ma depresję
                      nie wiedzieliśmy.

                      Będziemy pisać na każdy zadany temat, tylko nas ocal.

                      A dlaczego mielibyśmy zamykać wątek w dwudziestu kilku komentarzach
                      Bibliotekarza? My lubimy jak ludzie dużo piszą na forum , tak jest bardziej
                      demokraktycznie.

                      • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 24.05.06, 12:28
                        > te rzeczy o Bibliotekarzu i tak
                        > już ujawniłeś, więc nie ma sensu ich ukrywać.
                        Widzę brak zrozumienia sensu tych słów, więc wytłumaczę. Po którymś z kolei
                        kłamstwie na mój temat uznałem, że należy zobrazować kłamiącemu, jak to jest,
                        gdy ktoś publicznie zaczyna pisać nieprawdę na czyjś temat. Na pewno będziecie
                        próbować mnie nadal obrażać, a ja raz na kilka lub kilkanaście waszych obelg,
                        napiszę do was cos w waszym, prymitywnym stylu. Chyba, ze zmienicie styl z
                        osobistego na merytoryczny. Moze tak bedzie. Cuda sie zdarzaja.
                        • Gość: Bibliotekarz Re: niestety.. IP: *.dsl.teksavvy.com 24.05.06, 15:16


                          Cieszę się że w końcu się przyznałeś do kłamstwa. Ale jakie niby miałeś wyjście...

                          Aż nie mogę sobie odmówić zreasumowania bogatego repertuaru środków których
                          używasz w dyskusji :-)

                          1. Powoływanie się na fakty, do których doszedłeś poprzez analizę czyjegoś
                          sposobu myślenia (swoją drogą, skąd ty możesz wiedzieć co ktoś myśli? Rozumiem
                          że szeroki wachlarz twoich zalet obejmuje również telepatię?...).
                          2. Przypuszczenia, ale formułowane w trybie twierdzącym. Ot, taka mała
                          ciekawostka gramatyczna.
                          3. "Dowód nie wprost", w mowie potocznej - "brak dowodu".
                          4. Kłamstwo, ale tylko w celu zobrazowania czegoś.
                          5. O pozostałych - typu przemilczanie - nie wspominam, bo nie są tak zabawne.

                          Jeśli potrzebowałbyś liknów albo cytatów dla praktycznego zilustrowania twoich
                          technik retorycznych, to nie wstydź się poprosić. Przecież nigdy ci tej
                          przysługi nie odmówiłem :-)

                          Pomyślałem, jacobs, że mógłbyś sobie narzucić takie malutkie ograniczenie: jak
                          coś już napiszesz, to od razu zaznaczaj czy to jest prawda, przypuszczenie, albo
                          "dowód nie wprost" :-) Tak żebyśmy wiedzieli, czy kiedy mamroczesz o
                          "prymitywnych pracodawcach" to naprawdę masz to na myśli, czy tylko próbujesz
                          coś "zobrazować"... Ja niestety wychwytuję w twoich postach tylko te najbardziej
                          oczywiste nieprawdy, więc mógłbyś zdjąć z nas ten ciężar i od razu wskazywać
                          pozostałe. No chyba że to byłoby zbyt wiele pracy...

                          > jak to jest, gdy ktoś publicznie zaczyna pisać nieprawdę na czyjś temat.

                          Nie chciałbym cię urazić... ale wiesz, mi to co piszesz jest kompletnie obojętne
                          :-) Możesz nawet ogłosić że jestem kanibalem. Zresztą i tak nie zauważyłem żeby
                          ktoś twoje wypowiedzi traktował poważnie...

                          • Gość: jacobs Re: niestety.. IP: *.brda.net 24.05.06, 17:19
                            Ponownie zaprezentowałeś dużo słów, a mało treści. Mam nadzieję, że w
                            przyszłości nie będziesz musiał pisać tylu zdań, co będzie możliwe, gdy
                            zaniechasz wielokrotnego szerzenia nieprawd na temat innych ludzi.
                            Fakt ten wynika po części z innego twojego problemu, którym jest odbieganie od
                            tematu wątku. Piszesz bez kontrargumentacji i szybko przestajesz pisać na zadany
                            temat. Zamiast tego dopowiadasz sobie kolejne, często osobiste tematy już w
                            trakcie wymiany opinii. Wystarczy, że przestaniesz tak postępować, a nasza
                            przyszła dyskusja nigdy nie zajmie nam aż tak wielu komentarzy.
      • iberia30 Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... 24.05.06, 17:41
        skoro nie potrafi dyskutowac, nie uzywajac epitetow wzgledem interlokutorow to
        raczej watpie, zeby potrafi zalozyc i poprowadzic firme, choc jak wiadomo
        burakow-biznesemenow jest bez liku, wiec moze i Jacobs dalby rade?:-))))
        • Gość: jacobs Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... IP: *.brda.net 24.05.06, 17:47
          iberia30, tobie odpowiadam w jednym miejscu, m.in. dlatego, zeby nie komplikowac
          pracy zaq28. Dlatego za chwilę uzyskasz tam odpowiedz.
          • Gość: Bibliotekarz Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 24.05.06, 19:31

            No prosze, jak go wytresowalem :-) Polskie litery bez zarzutu, zero
            literowek :-)

            < Ponownie zaprezentowałeś dużo słów,

            A jakie to ma znaczenie ile zaprezentowalem slow? Dla mnie ciekawsze jest to ze
            z zadnym z nich nie odwazyles sie polemizowac :-)

            < wielokrotnego szerzenia nieprawd na temat innych ludzi.

            Dobrze ze nie bralem przykladu z ciebie, prawda? :-) W ogole, jakich „ludzi”?
            Ja sobie przypominam tylko ciebie, zechcialbys wymienic tych innych? :-))) Poza
            tym jakich „nieprawd”, ze jestes bezrobotny? :-)

            < Temat watku (...) nie dotyczy on mnie
            < odbieganie od tematu wątku.

            I za to cię lubię najbardziej, jacobs! Absolutnie, wątek cię nie dotyczy :-)
            Jesteś co prawda wymieniony w tytule, ale wątek nie ma z tobą nic wspólnego.
            Tak na marginesie, jaki zwiazek z tematem watku mialoby moje
            wyimaginowane „uwlaszczanie sie”?... :-)

            < a nasza przyszła dyskusja nigdy nie zajmie nam aż tak wielu komentarzy.

            A to by byla niepowetowana strata! :-) Juz ci to mowilem, jacobs, ale ja z
            czytania twoich postow czerpie prawdziwa przyjemnosc :-) Zwlaszcza jak
            probujesz swoje wymysly tlumaczyc na kilka, coraz bardziej oryginalnych,
            sposobow :-)

            • Gość: jacobs Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... IP: *.brda.net 24.05.06, 20:38
              > z zadnym z nich nie odwazyles sie polemizowac
              Te słowa nie dotyczyły tematu wątku. Nic mnie nie obchodzi to, że w Grecji
              zostałeś zwolniony z pracy za sprawą swojej depresji. Moja rada pozostaje zawsze
              ta sama. Teraz zyjac w Kanadzie masz dostep do swojego psychoanalityka.
              Rozmawiaj z nim jak najwięcej, bo rozmowy ze mną nie wystarczą.
              > tym jakich „nieprawd”, ze jestes bezrobotny?
              Już pisałem, że jeśli nie możesz inaczej, powinieneś rozwijać to zagadnienie,
              jednak z większą inwencją. Wtedy być może zapomnisz o swojej trzęsącej ręce.
              Tylko proszę, nie wpadnij ponownie w groźny nałóg picia alkoholu.
              > Tak na marginesie, jaki zwiazek z tematem watku mialoby moje
              > wyimaginowane „uwlaszczanie sie”?
              Nie ma to żadnego związku. Ty pisałeś o mnie, a ja postanowiłem pisać do tych,
              którzy się uwłaszczyli. W myśl zasady. Gdy jeden pisze bez związku, to i drugi
              może pisać bez związku.
              > Jesteś co prawda wymieniony w tytule, ale wątek nie ma z tobą nic wspólnego.
              Dokładnie tak jest.
              > A to by byla niepowetowana strata
              Przez kilka godzin istniała taka możliwość, lecz zaq28, a następnie ty i
              iberia30 "sz" skutecznie ją oddaliliście.
              > probujesz swoje wymysly tlumaczyc na kilka, coraz bardziej oryginalnych,
              > sposobow
              Ja twoje też lubię. Najbardziej te, w których piszesz o milionach ludzi
              pokrzywdzonych w minionych 17 latach, w tonie, że sami są sobie winni i te, w
              których brakuje ci argumentów do obrony prymitywnych polskich pracodawców, więc
              od razu zmieniasz temat i zaczynasz pisać o mnie. Wtedy od razu widzę ciebie
              popadającego w coraz większą depresję, a to nie jest dobre.
              • Gość: Bibliotekarz Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 24.05.06, 21:05

                > w Grecji zostałeś zwolniony z pracy za sprawą swojej depresji.
                > masz dostep do swojego psychoanalityka.
                > o swojej trzęsącej ręce.
                > ponownie w groźny nałóg picia alkoholu.

                Jeszcze zapomniales dodac ze pracuje dla GW? :-))) Jakby pozbierac wszystkie
                twoje fantazje, to moglbym sobie z nich chyba skleic nowy zyciorys :-)

                Tak na marginesie, powinno byc "trzesacej sie". Ach te nerwy :-)

                > Nie ma to żadnego związku.

                Czyli jesli ja pisze (wedlug ciebie) "bez zwiazku" to jest to problem, a jesli
                ty to "w imie zasad"? :-))) Co za porywajaca logika :-)

                > ja postanowiłem pisać do tych, którzy się uwłaszczyli.

                To czemu skierowales to pisanie do mnie i pisales "wy", przez przypadek? :-)))
                Jesli cos jest niejasne to chetnie podam link :-)

                < w tonie, że sami są sobie winni

                O, musze uzupelnic nasza liste! :-) "Pisania w tonie" jeszcze nie bylo :-)

                < brakuje ci argumentów do obrony prymitywnych polskich pracodawców

                Co prawda nigdzie nie bronie pracodawcow, ale rozumiem ze postanowiles sobie
                cos "zobrazowac" :-)

                Widze ze wena ci wraca :-))) Czekam na wiecej!

          • iberia30 Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... 24.05.06, 19:38
            no niestety ale mimo, twojej "dobrej" woli bardzo komplikujesz prace zaq28 bo
            co rusz musi kasowac twoje epitety pod moim adresem, a ja z uporem maniaka
            klikam w smietniczek.
            Tamtymi skasowanymi postami sam sobie wystawiles swiadectwo-jestes prymitywnym
            forumowiczem, skoro w sytuacji stresowej nie potrafisz kulturalnie odpowiedziec
            a tylko obrazac.Jak masz problem to sie zaloguj i nie bedzie nieporozumien.Nie
            mam zadnego dowodu, ze to nie ty wypowiedziales sie na dilbertozie w watku "co
            robi moj szef w pracy".Jak zapewne dobrze wiesz mozliwosci laczenia sie z netem
            jest x.
            Wiec mam propozycje, na drugi raz zanim palniesz glupote to sie zastanow 3 razy.
            • Gość: jacobs Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... IP: *.brda.net 24.05.06, 20:54
              > no niestety ale mimo, twojej "dobrej" woli bardzo komplikujesz prace zaq28
              Może doceń chociaż raz czyjeś umiejętności, w tym przypadku umiejętności zaq28,
              który jeśli tylko zechce dopisze trochę kodu i mnie zbanuje.
              > klikam w smietniczek.
              Acha, klikasz smietniczek.
              > Tamtymi skasowanymi postami sam sobie wystawiles swiadectwo
              Uzycie bardzo cenzuralnego slowa nie jest zlym swiadectwem. Za to twoje
              wczesniejsze zachowanie jednoznacznie majace na celu zdyskredytowanie mnie w
              kazdy dostepny tobie sposob jest najlepszą miarą twojego poziomu i sposobu myślenia.
              > Jak masz problem to sie zaloguj i nie bedzie nieporozumien.
              To ty masz problem. Poza tym widzę, że nieporozumienia i tak będą - przykład:
              powtarzanie przez Bibliotekarza tych samych kwestii, na ktore wczesniej otrzymal
              konkretne odpowiedzi.
              > mam zadnego dowodu, ze to nie ty wypowiedziales sie na dilbertozie w watku "co
              > robi moj szef w pracy".
              To poproś moderatora tamtego forum, aby ci to potwierdził lub zaprzeczył.
              Zrobiłaś to? Oczywiście, że nie, bo z przyczyn koniunkturalnych założyłaś, że
              nie ma to znaczenia. Byle tylko zrealizować cel, a więc znaleźć coś na forum, co
              może posłużyć do zwalczania jacobsa.
              > Wiec mam propozycje, na drugi raz zanim palniesz glupote to sie zastanow
              > 3 razy
              Mam nadzieję, że rozumiesz, iż w kontekście tego, co zrobiłaś, twoje zdanie
              powyżej jest wyjątkowo chamskie.
              • iberia30 Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... 24.05.06, 21:50
                Gość portalu: jacobs napisał(a):
                > Może doceń chociaż raz czyjeś umiejętności, w tym przypadku umiejętności
                zaq28, który jeśli tylko zechce dopisze trochę kodu i mnie zbanuje.

                wbrew temu co sobie myslisz, swoj rozum mam i nie musisz mi mowic kogo mam
                doceniac a kogo nie, moze troche wyluzuj, bo po raz kolejny sie zagalopowales.


                > Acha, klikasz smietniczek.
                zostala zlamana netykieta wiec tak wlasnie reaguje, dziwi cie to??


                > Uzycie bardzo cenzuralnego slowa nie jest zlym swiadectwem.

                jasne, obrzucanie kogos blotem jest przejawem wysokiej kultury osobistej
                obrzucajacego, brawo!

                >Za to twoje wczesniejsze zachowanie jednoznacznie majace na celu
                zdyskredytowanie mnie w kazdy dostepny tobie sposob jest najlepszą miarą
                twojego poziomu i sposobu myślenia.

                najpierw spojrz na siebie zanim osadzisz kogo innego i nie mierz innych swoja
                miara....

                > To ty masz problem.
                ja?oprocz sporadycznie pojawiajacych sie podszywaczy nie mam prblemu.Widzisz
                jak to jest-jestes mistrzem w odwracaniu kota ogonem.

                >Poza tym widzę, że nieporozumienia i tak będą - przykład:

                nie ma zwiazku z tamtym cytatem.

                > To poproś moderatora tamtego forum, aby ci to potwierdził lub zaprzeczył.

                i co jeszcze?wybacz stary ale naprawde mam ciekawsze zajecia niz sledzenie czy
                to oryginalny jacobs czy tez podszywacz, choc w przypadku osoby niezalogowanej
                trudno mowic o podszywaniu sie.


                > Zrobiłaś to? Oczywiście, że nie, bo z przyczyn koniunkturalnych założyłaś, że
                > nie ma to znaczenia.

                a to juz moja sprawa czy i po co to zrobilam, moze po to zeby ci utrzec nosa
                panie madralinski.

                >Byle tylko zrealizować cel, a więc znaleźć coś na forum, co może posłużyć do
                zwalczania jacobsa.

                no wiesz zasada jest taka, ze kto mieczem wojuje.....

                > Mam nadzieję, że rozumiesz, iż w kontekście tego, co zrobiłaś, twoje zdanie
                > powyżej jest wyjątkowo chamskie.

                chyba zartujesz?:-DDDDDDDDDD, nie nie uwazam, zebym zachowala sie w stosunku do
                ciebie mniej chamsko niz ty do mnie-nie rob drugiemu co tobie niemile....i nie
                uwazam, abym miala cie za cokolwiek przepraszac.


                • Gość: Bibliotekarz Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 26.05.06, 01:04

                  Widzę jacobs że kończysz dyskusję tak jak zwykle, rejteradą... Nie to żebym był
                  jakoś bardzo zdziwiony :-) Tylko martwię się żeby nie wyszło na to że jesteś
                  nie dosyć że ignorantem, to jeszcze tchórzem....

                  Podsumowanie wątku jest zatem takie: wśród wielu rzeczy których jacobs nie
                  byłby w stanie zrobić, jest również założenie firmy.

                  Bibliotekarz

                  • iberia30 Re: czy Jacobs potrafiłby załozyć firmę... 26.05.06, 09:34
                    nobody is perfect :-)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka