p26
01.06.06, 11:03
Ciągle wszyscy powtarzają że trzeba mieć pomysł i incjatywę. Najwięksi
mądrale to politycy, ktory biorą 10 paczek na ręke i posożytują na
społeczeństwie; w dodaktu profesorowie, którzy są dobrzy jedynie w teorii
(hausner).
Załóżmy, że mam pomysł, mam inicjatywę i chęć do pracy. Biurokracja mnie mnie
przeraża. Czuję, że poradził bym sobie z prowadzeniem własnej firmy. Tylko
niech mi ktoś podpowie,skąd wziąć 25.000 zł na początek na założenia i rozwój
firmy.
Przy czym:
- moi rodzice nie dadzą mi żadnych pieniędzy bo nie mają, nie poręczą mi też
kredytu bo sami mają swoje do spłacenia, poza tym to starsi ludzie i się boją;
- własnych pieniędzy nie mam, mam za to do spłacenia jeden kredyt;
- zarabiam obecnie 1200 na ręke
-nie mam co zastawić bo jestem 2 lata po studiach, nieczego się jeszcze nie
dorobiłem, rodzice ani dziadkowie nic mi nie zapisali. Ergo, żaden bank nie
da mi pieniędzy;
-jedyne co posiadam to 10 letni samochód (kupiony właśnie na kredyt który mam
do spłacenia). Warty około 10.000 zł (do spłacenia mam jeszcze razem z
odsetkami około 6500 zł);
- fundusze unijne odpadają bo: 1. albo pieniądze się już skończyły w tym
okresie programowania; 2. w przyszlym okresie programowanie nie wiadomo
jeszcze co i kiedy będzie (rok w plecy na czekanie); 3. jak już pieniądze się
znajdą to albo trzeba już mieć firmę (kasa na rozwój), albo pieniądze są
rzędu 5000 zł (mi potrzeba przypominam około 25.000, mimimum to 20.000)
Czy ktoś ma jakiś pomysł? Bo ja się zastanawiam, szukam i jakoś kiepsko to na
razie widzę??