Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bezrobotni wsiąkają w place budów i rolę

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 23:08
    Czy w Polsce sa jeszcze bezrobotni, ktorym zalezy na
    znalezieniu pracy (w Polsce) ?????????????

    Moj sasiad probuje skonczyc dom od kilku lat.
    Jeszcze pare lat temu fachowcy pytali o robote
    dzisiaj nie moze nikogo porzadnego, nawet Ukrainca
    znalezc, choc oferuje przyzwoite stawki....
    Gdy ostatnio probowal znalezc kogos do prostych prac
    na budowie i oferowal 12-14 PLN/h to otrzymywal
    odpowiedz pytaniem: Czy mowi o PLN czy o Euro?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Heraldek Czy w Polsce sa jeszcze bezrobotni, ktorym zalezy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 23:10
        Czy w Polsce sa jeszcze bezrobotni, ktorym zalezy na
        znalezieniu pracy (w Polsce) ?????????????

        Moj sasiad probuje skonczyc dom od kilku lat.
        Jeszcze pare lat temu fachowcy pytali o robote
        dzisiaj nie moze nikogo porzadnego, nawet Ukrainca
        znalezc, choc oferuje przyzwoite stawki....
        Gdy ostatnio probowal znalezc kogos do prostych prac
        na budowie i oferowal 12-14 PLN/h to otrzymywal
        odpowiedz pytaniem: Czy mowi o PLN czy o Euro?
        • Gość: corgan motywacja do życia to paliwo kazdego pracownika IP: *.chello.pl 07.06.06, 00:29
          ale motywacja nie jest paliwem niewyczerpanym. Kilkanaście lat kopania w 4
          litery przez różnych buraków, bycia ileś tam lat na bezrobociu i wycofania sie
          z życia robi swoje.

          Więc nie oczekuj od kogoś kto był na bezrobociu jakiś długi okres czasu że
          nagle będzie tryskał optymizmem, ufał kazdemu i był pracowity.
          • Gość: tomi_78 Re: motywacja do życia to paliwo kazdego pracowni IP: *.chello.pl 07.06.06, 01:27
            Wierze, ze tak jest ale mozna powiedziec tez, ze nadchodzi "czas rewanzu",
            teraz to ci ktorym sasiad mowil zeby spadali, mowia mu zeby spadal. jest w tym
            nienajladniejszym zachowaniu jakas dzika przyjemnosc trzeba przyznac. Kto z nas
            nie powiedzialby z checia bylemu pracodawcy zeby spadal na drzewo:-))
            A tak na powaznie, to niektorym pracownikom fizycznym oferuje sie dzis lepsze
            stawki jak ludziom po studiach i to z doswiadczeniem.
            Po prostu kazdy liczy i po co ma pracowac miesiac za pieniadze, ktore na
            zachodzie odlozy w miesiac po oplaceniu wszystkich kosztow. Mozemy narzekac na
            brak pracownikow ale nikt nie chce byc frajerem za 800 PLN na reke, no chyba ze
            absolwent wyzszej uczelnii-)))
            • Gość: corgan Re: motywacja do życia to paliwo kazdego pracowni IP: *.chello.pl 07.06.06, 03:47
              > Wierze, ze tak jest ale mozna powiedziec tez, ze nadchodzi "czas rewanzu",
              > teraz to ci ktorym sasiad mowil zeby spadali, mowia mu zeby spadal. jest w
              > tym nienajladniejszym zachowaniu jakas dzika przyjemnosc trzeba przyznac.
              > Kto z nas nie powiedzialby z checia bylemu pracodawcy zeby spadal na drzewo

              hehe znam ten ból.

              hehe no ja właśnie tak niechcący powiedziałem :)) tzn. stało się tak że mnie
              pracodawca wysłał na zieloną trawkę (akurat jest wiosna) bo to reorganizacja
              biura, chwilowo nie ma dla mnie miejsca i komputera, poza tym mogę pracować w
              domu (na swoim sprzecie) a on będzie dzwonił jak coś bedzie chciał. Poniewaz w
              ogóle nie dzwonił to zadzwonił pracodawca nr 2 który miał dużo pracy i dużo
              kasy. Kiedy zadzwonił pracodawca nr 1 wielce sie zdziwił i chyba obraził że nie
              mam tyle czasu ile by chciał i że jeśli już to stawki muszę podnieśc bo mam
              kogoś kto płaci wiecej. Usłyszałem że jestem śmieszny. No i chyba tak się
              roztaliśmy. I żyjemy w separacji :))

              > A tak na powaznie, to niektorym pracownikom fizycznym oferuje sie dzis lepsze
              > stawki jak ludziom po studiach i to z doswiadczeniem.
              > Po prostu kazdy liczy i po co ma pracowac miesiac za pieniadze, ktore na
              > zachodzie odlozy w miesiac po oplaceniu wszystkich kosztow. Mozemy narzekac
              > na brak pracownikow ale nikt nie chce byc frajerem za 800 PLN na reke, no
              > chyba ze absolwent wyzszej uczelnii-)))

              Tak i to jest ewidentna wina absolwentów wyższych uczelni ze tak się dają
              dmuchac nie powiem w co. Oczywiście są absolwenci i absolwenci, ale np. w
              Warszawie jest póki co niewyczerpany tłum panienek po/w trakcie studiów które
              żądne kariery i pozycji dla pracy w biurze albo jeszcze lepiej w ładny biurowcu
              są w stanie zrobić wiele. Wiesz.. wzorce z mediów typu Cosmo lub
              seriale "AllyMcBeal" lub "MagdaM" robią swoje. Każda sprzedająca kebaby albo
              kiecki w hali chciałaby być kiedys AllyMcbeal :)

              Na pewno już brakuje i bedzie brakować spawaczy i budowlańców. I z nimi
              pracodawcy będą się musieli liczyć. Póki co - nie wydaje mi się aby miało
              zabraknąć panienek do pracy w biurach, stąd tutaj pracodawcy nie będą się
              musieli tak bardzo liczyć z ich zdaniem i żądaniami wyższej pensji. To przykre
              ale takie jest życie.
              • Gość: bezrobotny Też słyszałem o bezrobotnym który "wsiąknął w rolę IP: *.icpnet.pl 07.06.06, 08:35
                Bo się powiesił i go zakopali....
        • Gość: bezrobotny Wiesz co Heraldek. Ja ci po prostu nie wierzę IP: *.icpnet.pl 07.06.06, 08:18
          Bo widziałem jak ludzie zapieprzają na czarno w Poznaniu przy ocieplaniu
          budynków. Za 7zł na godzinę....
        • Gość: grazyna Re: Czy w Polsce sa jeszcze bezrobotni, ktorym za IP: 217.97.185.* 07.06.06, 12:27
          uważją niektórzy że bezrobotny to moze pracować za darmo.mam brata murarza wiem
          coś na ten temat, wybuduje dom tylko nie ma kto zapłacić.Musi chodzić i prosić o
          pieniądze
          • Gość: corgan tak i dlatego wielu budowlańców pracuje zagranicą IP: *.chello.pl 07.06.06, 15:03
            Brat mojego znajomego ma firmę budowlana i działa wyłącznie w Czechach. Tam
            płacą wyższe stawki niż w Polsce, w ogóle płacą terminowo i nie poganiaja jak
            bydło. O zleceniach z Polski póki co nie chce nawet słyszeć. Słyszy że "w
            Polsce jest dużo pracy". Odpowiada "No i co w związku z tym?".

            Bo ileś tam budów w Polsce było budowanych z tą myślą żeby części podwykonawcom
            nie zapłacić ani grosza.

            Chore jest że w kraju w którym coraz wiecej sie buduje zeby bankrutowaly firmy
            drogowe i budowlane! a tak sie właśnie dzieje...

      • Gość: Piotr Burczynski Re: Bezrobotni wsiąkają w place budów i rolę IP: *.parnet.net 07.06.06, 05:28
        Bezrobocie spada i jest to zasluga PISU--TYlko nie ich wspanialej polityki i
        pomocy bezrobotnym tylko dalszemu lekcewazeniu mlodych ludzi- skoro tak duzo
        mlodziezy wyjechalo z kraju i nadal wyjezdza to bezrobocie musi spadac...
        zastanawiam sie tylko dlaczego pis sie tym chwali---ja sam osobiscie
        zastanawiam sie czy wraz z zona opuscic ten kraj - mamy wyższe wyksztalcenie -
        wiec nie jest powodem wyjazdu brak kwalifikacji tylko niedocenianie mlodych
        ludzi i ciagle utrudnianie przez panstwo!!!!! panstwo pisu zaznacze
      • Gość: Piotr Burczynski Bezrobocie spada ale to nie powod do dumy IP: *.parnet.net 07.06.06, 05:29
        Bezrobocie spada i jest to zasluga PISU--TYlko nie ich wspanialej polityki i
        pomocy bezrobotnym tylko dalszemu lekcewazeniu mlodych ludzi- skoro tak duzo
        mlodziezy wyjechalo z kraju i nadal wyjezdza to bezrobocie musi spadac...
        zastanawiam sie tylko dlaczego pis sie tym chwali---ja sam osobiscie
        zastanawiam sie czy wraz z zona opuscic ten kraj - mamy wyższe wyksztalcenie -
        wiec nie jest powodem wyjazdu brak kwalifikacji tylko niedocenianie mlodych
        ludzi i ciagle utrudnianie przez panstwo!!!!! panstwo pisu zaznacze
        • Gość: ff jak na razie to najwiecej szkody zrobil Balcer i IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 07:04
          SLD ale tego juz nie napisales
          • Gość: maciek Re: jak na razie to najwiecej szkody zrobil Balce IP: *.zax.pl 07.06.06, 07:33
            Gość portalu: ff napisał(a):
            > SLD ale tego juz nie napisales
            > jak na razie to najwiecej szkody zrobil Balce

            bo to akurat nie jest prwada. przynajmniej nie w kwestii balcerowicza.
            a tak naprawde, to w normalnym kraju ludzi po studiach jest 6% a reszta ma
            technikum/koledz (czyli szkole policealna uczaca zawodu) - i jest oczywistym ze
            94% ludzi wykonuje prace zawodowe, a te 6% po studiach jest od myslenia a nie od
            roboty (bo tego ucza na studiach). a w Polsce dzis pracodawcy wybrzydzaja i do
            kopania rowow zatrudniaja magistrow (bo oni sie o taka prace wrecz bija z powodu
            bezrobocia) a potem narzekaja na niskie kwalifikacje...
            jakby bezrobocie bylo 4% procentowe to kazdy by wymagal od pracownikow
            szeregowych i sredniego szczebla tego co powinien (wyksztalcenia zawodowego,
            koledzu, technikum) a od menedzerow i executive wyksztalcenia wyzsszego (master
            of ...)
            na zachodzie tak jest (o ile nie jestes imigrantem:))
            pozdro
        • Gość: bezrobotny Jakie k.... jest "niedocenianie młodych"??? IP: *.icpnet.pl 07.06.06, 08:24
          Jak w przeważającej większości ofert jest sugerowany wiek kandydata do pracy. I
          to jest max. 35lat....
          • Gość: olo 35-letni, z 15-letnim doświadczeniem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.06.06, 08:31
            dwa fakultety, trzy języki obce biegle, na staż za 800 zł ;-)
            • Gość: bezrobotny Re: 35-letni, z 15-letnim doświadczeniem IP: *.icpnet.pl 07.06.06, 10:14
              I tak dobrze, że nie wolontariat. Bo już byli tacy różni eksperci i politycy,
              kasujący po 10 tys. zł na miesiąc, którzy chcieli walczyć z bezrobociem (czy
              może raczej z bezrobotnymi) w ten sposób. Zawsze mnie dziwiło jak ich
              słuchałem, czy oni naprawdę nie wiedzą, że bezrobotni też jedzą....
      • jardo-g Re: Bezrobotni wsiąkają w place budów i rolę 07.06.06, 08:29
        Są. Tylko trzeba się przyzwyczaić, że płace w Polsce będą rosnąć.
        • Gość: omacku Bezrobotni partacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 08:50
          Każdy, kto miał okazję robić przynajmniej remont, o budowie nie wspominając,
          doświadczył na pewno tych wszystkich "fachowców": glazurników,
          tapeciarzy,hydraulików jak z programu "Usterka". W dużej mierze ludzie o takich
          kwalifikacjach zasilają te szeregi bezrobotnych i nie ma się co dziwić, że nikt
          rozumny nie chce skorzystać z ich marnej jakości pracy. Oczywiście to nie jest
          reguła, ale z drugiej strony, czy idąc na studia np. marketing i zarządzanie
          ludzie nie zdają sobie sprawyz tego, że jako specjaliści w tej dziedzinie nie
          będą potem specjalnie nikomu potrzebni? Wydaje mi się, że wybierając kierunek
          studiów nie powinno się kierować TYLKO swoimi zainteresowaniami, ale też
          szansami na pracę w danej specjalności. Dlatego niespecjalnie mi żal
          sfrustrowanych absolwentów np. kulturoznawstwa czy filozofii, bo to był ich
          wybór drogi życiowej i nie oczekiwałbym od państwa, czyli społeczeństwa, żeby
          ich utrzymywało tylko dlatego, że oni chcieliby w życiu robić to, co lubią.
      • Gość: detektor Re: Bezrobotni wsiąkają w place budów i rolę IP: *.skynet.net.pl 07.06.06, 08:40
        A na obraz wyraźnie widać że w Polsce nie ma kwietnia po marcu. Hahhahha. III a
        później odrazu VI no i jeszcze maj V żeby nie było. Ciekawe co będzie potem...?
      • georg_l Kłamstwa i manipulacje Gazety Wyborczej? 07.06.06, 08:48
        "Ekonomiści przyznają, że na wielkość bezrobocia wpływ mogą mieć otwierające
        się dla Polaków rynki pracy w Unii Europejskiej. Brakuje jednak na ten temat
        danych."

        Skoro nie ma danych to na jakiej podstawie tak uważają? Wróżą z fusów?!?
        Ekonomia jest nauką a nie jakąś zgadywanką! Oczywiście, wyjazdy za granicę mają
        jakiś tam wpływ ale po pierwsze nie jest to specjalnie istotny wpływ (istotny
        jest przede wszystkim wzrost zatrudnienia w kraju) a po drugie specjaliści
        ekonomiczni z GW powinni potrafić dotrzeć do danych dotyczących zatrudnienia
        Polaków za granicą (te dane są, przecież np. na ich podstawie fiskus domaga się
        od pracujących w GB podatków), tylko gdyby dotrzeć i chcieć opublikować to
        nagle wyszłoby chyba że teza postawiona przez Patrycję Maciejewicz nijak się
        ma do faktów.

        "Maria Drozdowicz-Bieć uważa, że główną przyczyną spadku bezrobocia jest wzrost
        zatrudnienia w sezonowych gałęziach gospodarki: budownictwie, rolnictwie,
        ogrodnictwie, transporcie, leśnictwie. Sezon jest w tym roku wyjątkowo dobry,
        bo liczba bezrobotnych jest najniższa od ponad pięciu lat. Utrzymująca się w
        tym roku długa i mroźna zima sprawiła, że część prac sezonowych rozpoczęto
        później, co spowodowało, że majowy spadek bezrobocia był tak duży."

        Tak, tak, Marysiu. Tego że zatrudnienie wyraźnie wzrastało już od dłuższego
        czasu (nie tylko w maju!) nie zauważyłaś? Wzrastało zanim skończyła się zima i
        o żadnych pracach sezonowych mowy być nie mogło.
        A to że zatrudnienie wyraźnie wzrasta w porównaniu miesiąc do miesiąca zeszłego
        roku – gdy też były prace sezonowe – nie zauważyłaś?
        Mam pytanie Marysiu, czy coś Ci zapłacono za takie głupawe uważania?
        Uważasz dalej Marysiu że:

        "Gdyby pominąć wpływ prac wiosenno-letnich, stopa bezrobocia też spada. Ale
        tempo tego spadku nie jest znaczne i nie zwiększa się istotnie."

        Zastanawiam się czy te brednie piszesz Marysiu z głupoty czy za pieniądze?
        Co znaczy "nie jest znaczne" i "nie zwiększa się istotnie"??? To są tanie
        sztuczki marnych propagandystów. Napisz o ile spada i dlaczego nie jest to
        znaczny spadek! Tego oczywiście nie napiszesz bowiem by obronić tezę musiałabyś
        wprost kłamać a tak zawsze możesz twierdzić że byłaś po prostu głupia wypisując
        takie brednie.

        Piszecie że zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 2,8% w kwietniu.
        Dla zwykłego czytelnika te dane nic nie mówią. Napiszcie łaskawie że nigdy od
        1989 nie było aż tak wysokiego wzrostu zatrudnienia! To pokazuje dlaczego ubywa
        bezrobotnych a nie jakieś wróżenia z fusów odnośnie pracy za granicą czy
        uważania Marysi co do prac sezonowych (zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw
        nie obejmuje rolnictwa).
        Napiszcie również że w marcu ( wtedy było jeszcze zimno) zatrudnienie w
        sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 2,7% i też był to rekord. Napiszcie że w
        grudniu 2005 zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 2,5% i nijak nie
        da się tego tłumaczyć pracami sezonowymi bo wtedy żadnego sezonu nie było. Aha,
        powiedzcie też o tym Marysi by na przyszłość wiedziała co pisze.

        Niejaki Jacek Męcina przestrzega że "mimo wysokiego wzrostu gospodarczego
        będziemy mieć wysokie bezrobocie, a firmy będą bezskutecznie szukać
        pracowników".

        A może Panie Jacku firmy obniżą swoje absurdalnie wysokie wymagania? Może od
        operatora wózka widłowego nie będzie się wymagać matury? Może przy kasie w
        hipermarkecie nie będą pracować ludzie po studiach?
        Niech Pan nie bredzi że brakuje nam wykwalifikowanych pracowników, to
        pracodawcy mają absurdalnie wysokie wymagania. Gdyby rządziła PO to pracodawcy
        mogliby dalej (dzięki utrzymywanemu wysokiemu bezrobociu) wybierać najlepszych
        pracowników za najgorsze płace, na całe szczęście POmyleńcy nie rządzą.
        Georg Lipke
        • Gość: GIZD Re: Kłamstwa i manipulacje Gazety Wyborczej? IP: *.asystent.ds.polsl.pl 07.06.06, 09:11
          Z większością wypowiedzi poprzednika można się zgodzić. GW często manipuluje
          informacją a Ci tzw. "eksperci"...

          Moim skromnym zdaniem nie można przypisywać spadku bezrobocia PiSowi...
          ewentualnie można by się zastanowić, na ile zachęcanie przez PiS młodych i
          wykształconych do wyjeżdżania za granicę...

          Na mój gust PiS teraz spija śmietankę tego, iż Polska wstąpiła do UE. Różnego
          rodzaje programy, dotacje, działania i przedsiębiorczy zarządcy firm
          wykorzystują to i czerpią nie tylko pieniążki ale i ludzi do pracy.

          Rząd musi się zastanowić co zrobić z tzw. "wyuczoną bezradnością"
          bezrobotnych...
          • karbat Re:wyjechales za chlebem nie jestes bezrobotny 07.06.06, 09:28
            w Polsce ,
            Bezrobocie spada o tyle i ty ,jest sukces YES YES YES
            tylko nikt nie moze podac ile osob wyjechalo dokladnie za granice ,,,,,,jedni
            sa zameldowani inni nie .Olali posredniaka i wyjechali.

            Ludzie z zameldowaniem czy bez wyjechali ,ilu trudno powiedziec ,jak
            szczerze podaje urzad ,bezrobocie spada .

            Gdyby Polacy wrocili nagle z zagranicy ilu byloby bezrobotnych .
            PIS sie modli aby nigdy do tego nie doszlo
            • Gość: msz1 Re:wyjechales za chlebem nie jestes bezrobotny IP: 195.205.147.* 07.06.06, 09:40
              "Poza budownictwem rozwijają się te branże, które wymagają konkretnych
              umiejętności".

              Budownictwo za to nie wymaga konkretnych umiejętności, na ulicy można znaleść
              ludzi którzy poprowadzą duże kontrakty, zaprojektują domy.
              • georg_l Dziękuję za pomoc 07.06.06, 09:46
                Sam nie dam rady wskazać wszystkich manipulacji i kłamstw.
                Pozdrawiam
                Georg Lipke
              • Gość: djo4 obiektywizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 10:16
                obiektywizm jest rzecza ktorej barkuje GW
                • georg_l Re: obiektywizm 07.06.06, 10:49
                  Obawiam się że problem jest poważniejszy niż zwykły brak obiektywizmu. Nasze
                  media bardzo aktywnie zaangażowały się w politykę i nie wahają się sięgnąć po
                  manipulacje a czasami wprost kłamstwa w zwalczaniu PiSu.
                  Nie wierzę by nagle większość dziennikarzy w większości mediów utraciła sama z
                  siebie obiektywizm.
                  Pozdrawiam
                  Georg Lipke
            • georg_l Nie daj sobie wciskać kitu! ;-) 07.06.06, 09:44
              Wrocław (i nie tylko) rozpoczął intensywne działania mające na celu ściągniecie
              z powrotem ludzi którzy wyjechali do pracy w GB. Gwarantowana jest dobra praca
              i godziwe zarobki.
              Nikt się nie boi powrotu, wielu go sobie nawet życzy. W razie czego ci ludzie
              bez problemu dostaną pracę.
              Georg Lipke
              • Gość: corgan jakie są efekty tego ściagania ludzi do Wrocławia? IP: *.chello.pl 07.06.06, 12:00
                Ludzie walą tłumami? Czy moze nie ma tłunmów? jakie są efekty tej akcji? Ktoś
                to mierzył?

                A czy np. na Copernicus Airport Wroclaw Urząd Skarbowy zainstalował już budkę z
                punktem poboru zaległych podatków coby powracającym bez rozpakowania walizek
                zaoszczędzić cierpień i dokonac szybkiej operacji opłaty podatków?
                • georg_l Re: jakie są efekty tego ściagania ludzi do Wrocła 07.06.06, 12:06
                  Czego oczekujesz? Mam Ci napisać że ludzie masowo przyjeżdżają do Wrocławia?
                  Przecież wiesz że tak nie jest.
                  O Wrocławiu pisałem by wskazać że nikt nie obawia się powrotu tych którzy
                  wyjechali do pracy za granicą. Chcielibyśmy żeby wrócili ale tak szybko raczej
                  nie wrócą, najpierw musi się tu wyraźnie poprawić.
                  Georg Lipke
                  • Gość: kmi Re: jakie są efekty tego ściagania ludzi do Wrocł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 12:57
                    Ba, ja wlasnie z tego "zlotego" Wroclawia zrezygnowalem. Przez rok czasu slabo
                    mnie zachecal do pracy, a ma jeszcze przyciagac bylych pracownikow. Czym? 10
                    procentowym wzrostem wygnagrodzenia? No tak, bedzie na rachunek za gaz. Hmmm,
                    rewelacja, a co z reszta rachunkow? Nie winie tutaj tego miasta, to musi cala
                    sytuacja gospodarcza sie zmienic.
                    • Gość: corgan Re: jakie są efekty tego ściagania ludzi do Wrocł IP: *.chello.pl 07.06.06, 14:55
                      > Ba, ja wlasnie z tego "zlotego" Wroclawia zrezygnowalem.
                      I co? Nikt Ci nie wmawiał że skoro olałeś złoty i europejski Wrocław to znaczy
                      że jesteś głupkiem, nieudacznikiem i Ci nie wyszło? Bo mojemu znajomemu to
                      właśnie zaczęto wmawiać hehehe
          • georg_l Będę jednak bronił PiSu 07.06.06, 09:38
            Gdy w 1997 do rządów dorwał się Balcerek i spółka (dzisiejsza PO) to na efekty
            nie trzeba było długo czekać. Po wskaźnikach wyraźnie było widać odwrócenie
            trendu.
            Nowy rząd zastał kraj (tak jak w 1997 Balcerek) w dobrym stanie, tylko warto
            byłoby zwrócić uwagę na to że zamiast pogarszać sytuację (jak zrobiłaby PO i
            jak zrobił Balcerek) mamy jeszcze wyraźniejszą poprawę. Z każdą chwilą jest
            coraz lepiej.
            Co się zaś tyczy dotacji to te można było już dawno dostać a jakoś zbyt dobrze
            nie było. Nie umniejszałbym roli przedsiębiorczych zarządców firm ale jeśli to
            tylko ich zasługa to co robili oni parę lat temu?
            Na koniec jeszcze sprawa wyjazdów do pracy za granicę.
            Warto zastanowić się kto wypędzał do pracy za granicę. Za rządów Balcerka ubyło
            ponad milion miejsc pracy (GUSowskie badania BAEL liczone na IV kwartał), za
            rządów SLD przybyło około 340 tysięcy miejsc pracy (BAEL). Obecnie ilość miejsc
            pracy szybko rośnie. Kto wypchnął młodych za granicę? Ten kto tworzy nowe
            miejsca pracy czy ten kto ponad milion miejsc pracy zlikwidował?
            Pozdrawiam
            Georg Lipke
        • Gość: mariusz Re: Kłamstwa i manipulacje Gazety Wyborczej? IP: *.pl 07.06.06, 10:25
          > A może Panie Jacku firmy obniżą swoje absurdalnie wysokie wymagania? Może od
          > operatora wózka widłowego nie będzie się wymagać matury? Może przy kasie w
          > hipermarkecie nie będą pracować ludzie po studiach?
          > Niech Pan nie bredzi że brakuje nam wykwalifikowanych pracowników, to
          > pracodawcy mają absurdalnie wysokie wymagania. Gdyby rządziła PO to pracodawcy

          Tak jest ,że fakt nawet na bylejakich stanowiskach poczynajac od biurowych
          ,kończąc na markecie zatrudniać chcą inżynierów ,albo magistrów ekonomii :) To
          powoduje ,że inni po ogólniakach lub szkołach zawodowych niby nie mają
          odpowiednich kwalifikacji ,i za cholereę oni w takim systemie nie dostaną pracy
          ,np. w Nimczech taki sposób zatrudniania jest zabroniony ,bo to jest odbieranie
          komus pracy i poprzez urzedy zatrudnienia np. magister nie zatrudni się jako
          sprzedawca pączków
          • georg_l Re: Kłamstwa i manipulacje Gazety Wyborczej? 07.06.06, 10:36
            Ależ dostaną pracę, ci inni.
            Jakiś czas temu klatkę schodową w budynku w którym mieszkają moi rodzice
            sprzątała pani Ania. Pani Ania była sympatyczna, dobrze się prezentowała, miała
            wyższe wykształcenie i dobrze mówiła po angielsku i niemiecku. Jakiś czas temu
            pani Ania znalazła lepszą pracę a na jej miejsce przyszedł pan Zbyś. Pan Zbyś
            ma skończoną zawodówkę, o prezencji nie ma nawet co mówić a zbyt miły nie jest
            (w dodatku gorzej sprząta).
            Anie dostają lepsze oferty i na ich miejsce przychodzą Zbysie. ;-)
            Za jakiś czas pan Zbyś dostanie lepszą pracę a na jego miejsce przyjdzie pan
            Ziutek, (alkoholik bez wykształcenia). Zła praca i złe zarobki = zły pracownik.
            Dobra praca i dobre zarobki = dobry pracownik. ;-)
            Pozdrawiam
            Georg Lipke
            • Gość: mariusz Re: Kłamstwa i manipulacje Gazety Wyborczej? IP: *.pl 07.06.06, 11:32
              > Ależ dostaną pracę, ci inni.
              > Jakiś czas temu klatkę schodową w budynku w którym mieszkają moi rodzice
              > sprzątała pani Ania. Pani Ania była sympatyczna, dobrze się prezentowała, miała
              >
              > wyższe wykształcenie i dobrze mówiła po angielsku i niemiecku. Jakiś czas temu
              > pani Ania znalazła lepszą pracę a na jej miejsce przyszedł pan Zbyś. Pan Zbyś
              > ma skończoną zawodówkę, o prezencji nie ma nawet co mówić a zbyt miły nie jest
              > (w dodatku gorzej sprząta).
              > Anie dostają lepsze oferty i na ich miejsce przychodzą Zbysie. ;-)
              > Za jakiś czas pan Zbyś dostanie lepszą pracę a na jego miejsce przyjdzie pan
              > Ziutek, (alkoholik bez wykształcenia). Zła praca i złe zarobki = zły pracownik.

              Są kraje które na rynku kapitalistycznym są od wieków ,Polska raptem w latach
              90 -tych zaczęła coś robić w tym kierunku . Polski wzorzec to będzie stałe
              wysokie bezrobocie,co wybory będzie powstawać nowa partia itp.,oo... polską
              przyszłością jest Meksyk ,Polska to jest i będzie Meksyk Europy .
              • georg_l Re: Kłamstwa i manipulacje Gazety Wyborczej? 07.06.06, 12:09
                Nie, nie będzie tak źle.
                Wyraźnie przecież się poprawia. Poza tym gdyby miało być strasznie źle to
                zawsze można wyjechać i pracodawcy tu będą musieli podnieść płace bo inaczej
                nie znajdą chętnych do pracy (mówię o specjalistach).
                Georg Lipke
          • Gość: Bezrobotny o 7 dni Re: Kłamstwa i manipulacje Gazety Wyborczej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 09:39
            Niemiecki KP zabrania zatrudniania mgr czy inż na stanowiskach typu magazynier
            czy operator wózka. Zakazuje i karze wysokim sztrafem do 10000 Euro. Nawet
            niemiecki pracodawca niezapłaci tyle....
      • kaszub11 Re: Bezrobotni wsiąkają w place budów i rolę 07.06.06, 10:17
        Rzeczywiście, po obłędnym "schładzaniu" gospodarki przez Balcerowicza
        gospodarka ponownie zaczyna nabierać rozpędu. Widać to praktycznie we
        wszystkich branżach - w budownictwie ceny usług rosną w tempie kilka procent
        miesięcznie. Ponieważ bezrobocie wśród fachowców było dosyć płytkie, teraz
        nawet niewielki wzrost zatrudnienia powoduje, że w niektórych zawodach sytuacja
        jest zupełnie niezwykła. I to nie tylko spawacze w stoczniach (każda ich ilość
        znajdzie zatrudnienie), ale również projektanci i inni specjaliści zaczynają
        mocno podnosić stawki. Tworzy się rynek pracownika, a to oznacza niewątpliwie
        już niedługo wyższe zarobki.
        • Gość: ewa Re: Bezrobotni wsiąkają w place budów i rolę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 10:23
          bezrobotne są też kobiety, mimo moich usilnych starań od kilku lat nie mogę
          znaleść pracy , mam ponad czterdzieści lat , ambicje na coś więcej niż
          sprzątaczka (wykształcenie niepełne wyższe).Dla mnie bezrobocie zmaleje jak ja
          znajdę prace.
          • Gość: ja rynek pracownika:)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 10:27
            jak najszybciej:)))))))
            zarobki w gore:)
            • Gość: GIZD Re: rynek pracownika:)))) IP: *.asystent.ds.polsl.pl 07.06.06, 10:48
              A propos zarobków w górę.

              Miałem tą nieprzyjemność bycia w polskim szpitalu, gdzie mogłem zobaczyć
              ogłoszenia wywieszone przez protestujących lekarzy...
              „Na zachodzi lekarze zarabiają pięć razy więcej niż w Polsce, My chcemy
              zarabiać tylko DWA razy TYLE”...

              W sumie to każdy by chciał :)

              Boli mnie to, że lekarze robią taką wodę z mózgów pacjentów, wypisują w tych
              swoich protestach, że zarabiają po 1400zł (tylko nie napiszą, że jako stażyści,
              tzw. Frycowe trzeba zapłacić) często pracują na trzech etatach !!!! Jak to jest
              możliwe skoro doba ma 24h... czyli taki człowieczek powinien w ogóle nie
              sypiać...

              Jak wygląda praca przeciętnego lekarza (TRÓJ etatowa) w szpitalu:
              1.jadę do szpitala nr 1.
              2.jem śniadanko, wypiję kawkę pogadam z znajomymi
              3.jacyś pacjenci się dobijają do mnie, cholera nie dają spokojnie zjeść
              śniadania
              a.„chwila – przecież JEM!!”
              4.eh pójdę na ten obchód...
              5.po 3h spędzonych w szpitalu nr 1 jadę do drugiego a później do 3ciego
              6....
              7.w szpitalu nr 3 prywatne przyjęcia pacjentów... oczywiście na sprzęcie
              państwowym bo przecież lekarze są biedni i nie mają pieniążków na własny sprzęt.
              8.podatki jakie podatki - śmiech na sali
              :)
              • georg_l Cyniczna odpowiedź na głupi post 07.06.06, 10:57
                Poczekaj, już wkrótce rynek tę sprawę załatwi.
                Pielęgniarki już są zapraszane do USA, w innych krajach lekarzy i pielęgniarki
                z Polski też chętnie przyjmą.
                W Polsce jeśli nie podniesie się płac służbie zdrowia to leczyć będą desperaci
                i nieudacznicy. Przy okazji rozwiąże się problem kłopotów ze zbyt długim czasem
                utrzymywania emerytów. ;-)
                Problemem nie jest to że lekarze nie dostaną pieniędzy. Służba zdrowia jest w
                podobnej sytuacji jak moja grupa zawodowa. Dostaniemy pieniądze, przyniesiecie
                je nam w zębach albo nikt Wam nie udzieli pomocy medycznej, prawnej itd.
                Georg Lipke
                • Gość: bezrobotny Re: Cyniczna odpowiedź na głupi post IP: *.icpnet.pl 07.06.06, 11:29
                  Tak, tak, tak, przyniesiecie w zębach, a my i tak was olejemy, bo ciągle nam
                  będzie mało. A dla tych którzy nie mają pieniędzy, program eutanazji...
                  • georg_l Re: Cyniczna odpowiedź na głupi post 07.06.06, 11:56
                    Wiedza i umiejętności kosztują. Jestem specjalistą i znam swoją wartość,
                    dlaczego mam pracować za mniej niż mogę? Oczywiście możesz wybrać kogoś o
                    niższych kwalifikacjach i mniej zapłacić ale wtedy nie miej pretensji że
                    przegrasz sprawę albo pożyjesz krócej niż mógłbyś żyć. ;-)

                    A poważniej.
                    Rozumiem lekarzy bo ile można pracować dla idei? Jeżeli mogą zarobić kilka razy
                    więcej to dlaczego mają pracować za dużo mniej? Każdy chce jakoś żyć a jeśli w
                    dodatku ma się możliwości to dlaczego nie?
                    Można pomagać za darmo czy półdarmo ale z czegoś trzeba żyć.
                    Dlaczego jak ktoś chce wybudować dom to nie narzeka na to ile budowlaniec z
                    niego zedrze i nie rozwodzi się nad tym jaki ma on dom czy samochód?
                    Georg Lipke
                  • Gość: tomeczek Re: Cyniczna odpowiedź na głupi post IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 12:34
                    > Tak, tak, tak, przyniesiecie w zębach, a my i tak was olejemy,

                    Dodajmy - w zębach wyleczonych w prywatnych gabinetach dentystycznych a nie w
                    państwowej sł. zdrowia :)
          • Gość: GIZD Re: Bezrobotni wsiąkają w place budów i rolę IP: *.asystent.ds.polsl.pl 07.06.06, 10:36
            W różny sposób można szukać pracy, widzę to po moich znajomych...

            Jedni, Ci aktywni nastawieni na sukces z dużą wiarą siebie i z niemniejszymi
            kwalifikacjami, potrafili w ciągu stosunkowego krótkiego czasu znaleźć kilku
            pracodawców, którzy ich chcieli, Ci drudzy, mniej aktywni, złożyli podanie w UP
            i czekają...

            Naprawdę wielu ludzi raz że nie potrafią szukać pracy, dwa, że nie chcę jej
            znaleźć...

            Gdybym ja miał siedzieć kilka lat na bezrobotnym to bym już z 10 razy otwarł
            firmę, 9 razy ogłosił jej upadłość i trzepałbym kaskę na tej jednej ;)
            • Gość: Bezrobotny od 7 dn Re: Bezrobotni wsiąkają w place budów i rolę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 09:46
              A byłeś kiedyś w jakimkolwiek POLSKIM URZĘDZIE PRACY? Jak nie to wpadnij, jak
              gie niestrzeli .........., to jesteś twardy jak Arnold. Ci państwo, studenciki
              na stażach nie mogą, nie chcą, nie potrafią pomóc sobie, a co dopieo innym dość
              często o bardzoniskich kwalifikacjach. Sam widziałem młodego chłopaka, który
              walczył dwie godziny aby dokłoadnie wypełnić arkusz zgłoszeniowy. Myślisz zę
              jakaś panienka czy kawaler mu pomógł. Niby tam są jak.....a, NIKT NIE RUSZYŁ
              SIĘ BY MU POMÓC. SZybko idzie tylko kolejka po zasiłki.......


              Idż zobacz, odpisz.
        • Gość: corgan Re: Bezrobotni wsiąkają w place budów i rolę IP: *.chello.pl 07.06.06, 15:13
          > a to oznacza niewątpliwie już niedługo wyższe zarobki.
          Ale Balcerowicz zaczyna się martwić że "presja na wzrost płac spowoduje wzrost
          inflacji".
      • Gość: inka Re: Bezrobotni wsiąkają w place budów i rolę IP: *.cust.exponential-e.net 07.06.06, 10:40
        I znowu propaganda...

        Bezrobotni powyjezdzali do krajow, gdzie nie beda musieli zebrac o prace i
        gdzie dostana za nia godziwa prace, a rzad juz niedlugo bedzie gorzko plakal,
        bo zabraknie wykwalifikowanych ludzi do pracy na wydatki rzadu...
        • Gość: toto Re: Bezrobotni wsiąkają w place budów i rolę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 10:49
          ja uważam , że to Państwo Draństwo
      • Gość: czosnek Hej experci! Oto temat! IP: 62.29.160.* 07.06.06, 11:18
        Niech mnie ktoś k...wa oświeci, na czym polega to słynne schładzanie gospodarki
        przez Balcerowicza. Dlaczego nikt nie pisze czym to się przejawiało i jakie
        konkretnie decyzje wpływały na ten proces.
        Odnośnie bezrobocia sprawa jest prosta. Po pierwsze, bezrobocie strukturalne,
        werżnięte w psychę setek tysięcy mas popegieerowskich, które nic nie robią aby
        mieć pracę, tylko dorabiają zbierając grzyby, kłusując itp - tak wygląda
        bezrobocie na wsi. Strukturalne bezrobocie miejskie to bezrobocie pijaczyn
        zbierających złom. Druga sprawa to kwalifikacje pracowników. Nikomu nie trzeba
        tłumaczyć tego, jak w Polsce zdobywa się magistra, po prostu wystarczy być albo
        trochę cwanym albo mieć pieniądze. Wiedza się kompletnie nie liczy. Kolejna
        kwestia to brak w zasadzie szkolnictwa zawodowego. Nie wiem ilu z was próbowało
        znaleść dobrych tokarzy, ślusarzy, malarzy, spawaczy, hydraulików. Młodzi mają
        w dupie naukę zawodu (oprócz sztuk walki na PlayStation i blantologii). Inna
        kwestia to koszty zatrudnienia, bo nawet jeżeli młody człowiek skończy,
        powiedzmy dobre technikum gastronomiczne, to najwięcej na co go będzie stać w
        Polsce to kierownik sali w restauracji Sphinx za 1000zł (pomijam napiwki). Nie
        dziwi nic że taki młody technik gastronom będzie wolał serwować dania w
        Dublinie a nie w Lublinie.
        Reasumując, rozważając problem bezrobocia powinno się rozwiązać następujące
        kwestie: 1. Nakłonienie leni do szukania pracy, ewentualnie co zrobić z tymi,
        którzy pracy nie szukają 2. Obniżyć koszty pracy 3. Dostosować system edukacji
        do wymogów rynku. Mówi się łatwo, zrobić trudniej. W związku z tym, może
        podyskutujemy jak to zrobić, a nie co?
        • georg_l ;-) 07.06.06, 12:33
          Oczekujesz że ktoś napisze tu elaborat na temat polityki finansowej Polski pod
          rządami Balcerowicza? Nie ma sprawy ale odpłatnie. ;-)
          Jeżeli dodatkowo ma to być zrozumiałe dla kogoś komu problem bezrobocia kojarzy
          się wyłącznie z zbieraczami złomu to stawka razy trzy. ;-)
          Georg Lipke
        • Gość: toto Re: Hej experci! Oto temat! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 12:43
          ale jestes mądry, ciekawe co tym ludziom na wsi chcesz dac do roboty , ludzie
          przeważnie po czterdziestce, w pobliżu 50 km żadnego zakładu pracy , ci ludzie
          więcej wydadzą na dojazd niz zarobią.biznes prywatny tez odpada no bo dla kogo,
          ładnie wyzywać innych od leni jak jest sie młodym i mieszka sie w miescie lub
          jego pobliżu.Moja żona szuka pracy od kilku lat i nawet sprzątaczki nikt w
          rejonie nie szuka.
        • 1realista Re: Hej experci! Oto temat! 07.06.06, 13:13
          Gdybyś nieco obejrzał złomiarzy złomu zobaczysz że wiekszosć z nich to nie pijaczyny. Co zabawniejsze zbieranie zlomu jest bardziej opłacalne niż praca za 800-1000 zł w/g opini tych osob (info z pierwszej ręki )
          Fachowcow fizycznych produkuje się poprzez praktykę. masz kogoś kto trochę potrafi, popracuje trochę i... nabiera wprawy. Problem polega na tym że pracodawcy chca od razu fachowcow a nie potrafią ich sobie wyprodukowac. A jak już mają fachowca to go nie szanują. I zatrudniają osoby niekoniecznie uzdolnione w danym zawodzie a koniecznie godzące sie pracować za jak najniższe stawki.
          Spiewka "koszty zatrudnienia" już sie nie sprawdza. Przecież pracodawcy sami wytworzyli taki rynek. Chciało się prowadzić byznesy po jak najmniejszych kosztach i brać roboty byle tylko jak najwięcej wyciągnąc - no to teraz mamy skutki. płace sa tak niskie że pracodawcy nie są w stanie walczyć z zagraniczną konkurencją. Firmy wymagają inwestycji bo pieniądze ktore powinny iśc na inwestycje sie przeżarło na luksusy i dostatnie życie. Popyt na rynku jest zablokowany przez ceny - tu daje się we znaki obcinanie pensji ktore zniszczyło siłe nabywczą ( a właściwie powaznie ją ograniczyło). Wydajnośc siada bo ludzie tak pracują jak im płacą.

          Rozwiązaniem właściwym jest to aby pracodawcy zaczęli reagować na rynek bo czasy gdy to oni dyktowali warunki już się skończyły. Teraz trzeba zacząć dostosowywać wymagania do potrzeb i zacząć normalnie płacić za pracę.
          • Gość: corgan hehe no dokładnie tak jest :) IP: *.chello.pl 07.06.06, 15:38
            > Problem polega na tym że pracodawcy chca od razu fachowcow a nie potrafią ich
            > sobie wyprodukowac.

            Bo jak wyprodukują to boją się że fachowca pokupi konkurencja albo fachowiec
            ucieknie na zachód.

            > A jak już mają fachowca to go nie szanują.

            I dlatego fachowcy nie boją się zmieniać pracy albo szukac jej na zachodzie.

            > Popyt na rynku jest zablokowany przez ceny - tu daje się we znaki obcinanie
            > pensji ktore zniszczyło siłe nabywczą (a właściwie powaznie ją ograniczyło).
            > Wydajnośc siada bo ludzie tak pracują jak im płacą.

            No właśnie... jak to sie dzieje ze w Warszawie gdzie raczej jest najdrożej w
            Polsce (płace również są najwyższe w PL) liczba firm (małych i dużych) stale
            rośnie od kilku lat? W tym roku być może pęknie liczba 300tys. A na takiej
            ścianie wschodniej gdzie płace są najniższe i bezrobocie też niemałe czyli
            wydawałoby się że sa idealne warunki dla bizensu - liczba firm stale maleje?
            Czyzby w Warszawie płaciło się inny podatek dochodowy albo inny ZUS niż w
            Białymstoku? :)

            Jest też tak że pracownicy słyszą teksty pt. "z takim wykształceniem
            (zawodowym) cieszcie sie że tyle zarabiacie", "jesteście bez doświadczenia wiec
            nie możecie wiecej zarabiać", "cieszcie sie że w ogóle macie pracę bo inni mają
            gorzej" albo "jest duże bezrobocie i na wasze miejsca są tysiące".

            Albo słysza z telewizora mundrą paniąOMC Preziową Bochniarz ze "mamy za niską
            wydajność aby się domagac wyższych pensji" (bez wyjaśnienia że różne profesje
            maja różna wydajność, że wydajność w przeciwnieństwie do pensji rośnie od kilku
            lat, w ogóle bez wyjaśnienia co to jest ta wydajność) albo "pensje wzrosły
            średnio o 4% to jest zbyt duża presja inflacyjna i na wiecej nas nie stać" (bez
            wyjaśnienia komu wzrosły - prezesom czy sekretarkom? wszystkim czy tylko
            górnikom i pocztowcom jak to było ostatnio? bez wyjaśnienia gdzie wzrosły a
            bywa że wzrosły i owszem ale tylko w woj. mazowieckim a w podlaskim średnie
            płace spadły).
      • Gość: pL W Polsce zostaja cwaniaki, kretacze, staruszkowie IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 08.06.06, 03:36
        matki ciezarne i awanturnicy/gornicy a inicjatywa i sila opuszcza kraj, zgroza!
        • inecita i jeszcze ja zostaje! 08.06.06, 12:12
      • Gość: obserwator Re: Bezrobotni wsiąkają w place budów i rolę IP: *.225.121.126.bait.pl 08.06.06, 11:43
        osobiści doradzam wszystkim młodym ludzio,aby nie podejmowali pracy u naszych
        pseudobiznesmenów w Polsce , którzy w wieszości nie potrafią sklecić trzech
        zdań,tym durniom trzeba podnieśc podatki a nie zmniejszć niech się sami wezmą do
        roboty za takie wynagrodzenia , jakie proponują młodym ,dobrze wykształconym
        ludziom
        • Gość: ### Re: Bezrobotni wsiąkają w place budów i rolę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 12:17
          a dlaczego ci mądrzy wykształceni młodzi ludzie nie założą własnej firmy,
          przeciaż to takie proste ,kredyty ,małe podatki , rynek chłonny , zero ryzyka,
          nic tylko zakładać własną działalność .
      • inecita a ja mu wierzę bo... 08.06.06, 12:16
        ... bo wykańczam mieszkanie i płacę panu robolowi np 2400 zł za 2 tygodnie
        pracy, inny pan zyczy sobie 500 zł za niepełne dwa dni przy NAJPROSTSZYCH
        pracach jak np wyburzenie sciany, wykucie otworu itp., ceny kładzenia glazury
        za metr tez zaczynaja powalac, glazurnicy chcą ponad 100 zł za godzinę pracy! A
        to wszystko oczywiscie na czysto, do rąsi, ja mimo wyzszego wykształcenia i
        znajomości kilku języków obcych tyle nie zarabiam...
        • Gość: glazurnik Re: a ja mu wierzę bo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 12:42
          jestem takim panem który kładzie kafelki , co miesiąc płace podatek ryczałtowy
          i ponad 700 zł zus , zus płace też w tedy gdy nie mam zleceń np zimą w tej
          samej wysokości , za urlop nikt mi nie płaci , narzedzia typu wiertarki to też
          mój problem , nie muszę dodawać ,że w krajach zachodnich zarobiłbym trzy razy
          więcej.
          • Gość: aga Re: a ja mu wierzę bo... IP: *.k.omnitec.pl 08.06.06, 14:43
            ale pomysl ze osoba która ci placi tez zarabialaby gdzie indzie 3 razy wiecej...
        • Gość: robol Re: a ja mu wierzę bo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 12:48
          do inecity ja też mam wykształcenie wyższe ,z powodu braku pracy wykonuje
          prace fizyczną , mam nadzieje ,że kiedys zmusi cie życie i bedziesz podcierać
          komus tylki , nauczysz się wtedy pokory i nie bedziesz gardzic ludzmi którzy
          ciężko pracują,
          • Gość: inecita Re: a ja mu wierzę bo... IP: *.k.omnitec.pl 08.06.06, 14:53
            Niestety po pierwsze panowie, którzy pracowali u mnie z pewnoscią nie znali
            słowa "pokora" i z tego co wiem nie mieli wyzszego wykształcenia, ale w
            najlepszym razie zawodówkę, naprawdę nie mam nic do wsyztstkich ludzi którzy
            pracują jako pracownicy fizyczni i chciałabym zebys Ty w naszym kraju nie był
            zmuszony do takiej pracy, nie mówię tu o ludziach którzy cięzko pracuja za
            marne pieniądze i to byc moze jak Ty sa to ludzie dobrze wyksztalceni. Sama
            pracuję cięzko poniżej swoich kwalifikacji i wcle duzo nie zarabiam i dlatego
            nie rozumiem czemu panowie po zawodówce uwazają ze mają prawo dyktowac ceny po
            100 zł za godzinę pracy, pić alkohol w miejscu pracy, bluzgac w miejscu pracy,
            odnosic się niegrzecznie bądz co bądz do pracodawcy i oszukiwać co do
            pieniędzy, wykonanej roboty, materiałow, bo ja w moim miejscu pracy tego nie
            mogę robic i jak juz powiedziałam nie zarabiam 2300 w dwa tygodnie. Uwazam że
            te osoby są po prostu rozwydrzone przez rynek i ze to własnie oni powinni się
            nauczyc pokory gdyż nie szanują pracy (kilku panów odpowiedziało mi ze
            cyt. "nie chce im się brac za to mieszkanie bo to tylko kawalerka więc nie duzy
            zarobek") i to własnie oni gardzą pracą, nie zarzucam tego wszystkim
            pracownikom fizycznym, a tym bardziej nie Tobie, ponieważ Cię nie znam, ale
            doświadczenia moje i moich znajomych z ekipami remontowymi sa własnie
            takie "nie chce mi się za to brac" to ich kluczowe zdanie.
            A Tobie życzę znalezienia innej pracy i szanuję to że szanujesz pracę i ze ci
            na niej zależy i że Ci się CHCE
      • sowa_46 Re: Bezrobotni wsiąkają w place budów i rolę 23.06.06, 07:20
        Prosta praca na budowie to również noszenie zaprawy, ponoś sobie wiadro zaprawy
        przez 10 godzin to przestaniesz pisać pierdoły. Sąsiad dawno skończyłby dom,
        gdyby chciało mu się pracować a on też jelenia szuka, to jakiś nygus. Kto
        buduje dom przez kilka lat, chyba wieżówiec.
      • Gość: max JUZ niedlugo wszyscy stad wyjada i spadnie do 0% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 14:32
        ja jade za rok, wielu moich znajomych juz wyjechalo, a wielu sie zastanawia nad
        tym kiedy wyjechac

        takze niedlugo juz w Polsce nie bedzie bezrobocia - YES YES YES !!!!
        • Gość: ja Re: JUZ niedlugo wszyscy stad wyjada i spadnie do IP: *.chello.pl 24.06.06, 09:47
          POLACTWO = ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!
          ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!
          ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!
          ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!
          ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!
          ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!ROSZCZENIA !!!
          ROSZCZENIA !!!

          a wystarczy obniżyc podatki... no tak ale przecież urzędasy będa niepotrzebne,
          a urzedas to w polsce wymarzona praca
          dlatego:
          POLACTWO = ROBACTWO !
          A gdyby nie Balceron tobyście chołoto trawę żarli.
          • wredny_menel Re: JUZ niedlugo wszyscy stad wyjada i spadnie do 24.06.06, 11:30
            > A gdyby nie Balceron tobyście chołoto trawę żarli.

            Po polsku hołota,której właśnie stałeś się reprezentatywnym okazem,
            trepku niedouczony !
            Twoje ROSZCZENIA, by być warstwą opiniotwórczą, są żałosne.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka