Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rekrutacja a doktorat..

    IP: *.ig.pwr.wroc.pl 08.06.06, 13:08
    Moze ktoś się dodatkowo wypowie, moze ma ktoś jakies doświadczenia w tej materii?
    Będę / będziemy wdzięczne...

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=785&w=43119123&v=2&s=0
    Obserwuj wątek
      • Gość: rozpacz Re: Rekrutacja a doktorat.. IP: *.broker.com.pl 08.06.06, 13:12
        doktoraty staly sie teraz choilernie modne, kazdy robi doktorat... hehehe
        niewazne, magister po pedagogice robi doktorat na historii. Sorry, ale dla mnie
        to smiechu warte i dziwie sie,ze ludziom sie chce siedziec tyle w ksiazkach -
        makabra
        i nie powiedzialbym,ze pracodawcy tak chetnie zatrudniaja z doktoratem...raczej
        patrza krzywo
        • Gość: Ann Re: Rekrutacja a doktorat.. IP: *.ig.pwr.wroc.pl 08.06.06, 13:45
          No własnie o to mi chodzi..
          Kończe doktorat z nauk technicznych i juz wiem ze na uczelni nie zostanę wiec rozgladam sie za pracą. Ale czasami sie zastanawiam czy sie przyznawac do doktoratu, bo pan prezes jednej z firm mi powiedział "no z pani kwalifikacjami to ja sie obawiam ze wkrotce moje stanowisko może byc zagrożone"

          Więc jak radzicie - przyznawać sie czy nie? A jak nie to co zrobic z 4 leetnia przerwa w zyciorysie zawodowym?

          Ann
          • Gość: Metal Black Re: Rekrutacja a doktorat.. IP: 212.244.78.* 08.06.06, 13:56
            Znam to z doświadczenia własnego i znajomych (jestem prawie 2 lata po obronie,
            chemia, uniwersytet). Przyznać się musisz, bo ewentualna 4-letnia dziura w
            życiorysie to już w ogóle dyskwalifikacja.

            Odpowiadać - czasem na aplikacje odpowiadają, na rozmowy zapraszają. Ja jestem
            teraz w drugiej pracy (pierwsza była w ogóle nie związana z wykształceniem,
            obecna - luźno), być może zmienię na inną (znów zupełnie nie związaną). Ale -
            wszystko nagrywane mniej lub bardziej po znajomości. Dwie koleżanki, broniły
            się niedawno. Jedna szuka roboty 6 miesięcy, druga - 8. Bez efektu, a głupie
            bynajmniej nie są, na doktoraty solidnie zapracowały. Wniosek: pracodawcy się
            boją, ogólnie nie potrzebują drów, a mając do wyboru dra z nadmiarem
            kwalifikacji i mgra z mniej więcej wystarczającymi, wezmą mgra (szczególnie z
            praktyką), nawet jeśli dr by ich nie kosztował więcej.

            Kolejny czynnik - po dracie debiutuje się na rynku jednak w dość zaawansowanym
            wieku...

            • Gość: Ann Re: Rekrutacja a doktorat.. IP: *.ig.pwr.wroc.pl 08.06.06, 14:31
              Hej, dzięki za głos w sprawie.

              Ja w tak zwanym między czasie podczas robienia dr pracowałam przez rok w firmie luźno związanej z moim wykształceniem, miałam tez działalnośc gosp. raczej zwiazana z moim wykształceniem.
              Ja po skończeniu doktoratu bede miała lat 28 wiec moze jeszcze nie będę w tzw. "zaawansowanym" wieku ;-)

              I tak mam rozterki wysyłając CV czy pisac o tym doktoracie bo boję sie tego "nadmiaru kwalifikacji".
              Ale narazie jednak wciąż wierzę, ze są jeszcze mądrzy ludzie i firmy, którym mój doktorat nie bedzie preszkadzał. Moze za jakiś czas sie z tego "wyleczę" (jak zapewne Twoje koleżanki) ale na razie jeszcze wpisuję ten mój nieszczęsny doktorat..

              Pozdrowienia,
              Ann.
              • Gość: x Re: Rekrutacja a doktorat.. IP: *.wroclaw.mm.pl 08.06.06, 16:10
                nie wpisuj dra ja nie wpisuję i od razu się zaczeli odywać , to przeciez twoja
                sprawa, no chyba że na wizytówce chcesz sobie wpisać:) POzdrawiam
                • Gość: Ann Re: Rekrutacja a doktorat.. IP: *.ig.pwr.wroc.pl 08.06.06, 16:19
                  :-) Mnie bardziej od mojego dr na wizytówce interesuja wpływy na konto, wiec moze jednak dam sobie spokój za jakis czas. Na razie poczekam czy ktos sie w ciagu miesiaca odezwie na to co juz wyslałąm.

                  A że tak jeszcze zapytam - po jakim czasie zazwyczaj można sie spodziewac odzewu? Bo nie wiem czy po 2 tyg to już zapomniec ze sie gdzies coś wysyłało czy jeszcze z nadzieją czekac??

                  Pozdr.
                  Ann
                  • Gość: Metal Black Re: Rekrutacja a doktorat.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.06.06, 19:04
                    Górna góra oczekiwania na odpowiedź, która nadeszła i była konstruktywna, to w moim wypadku miesiąc. W przypadku dużych lub choć średnich firm, robiących rekrutacje na szeroką skalę, to raczej norma (byłem kiedyś na takiej rozmowie w jednej ze średnich firm farmaceutycznych, okazało się, że pani coś źle przeczytała i w sumie zaprosiła mnie niepotrzebnie, ale porozmawialiśmy sobie w miłej atmosferze; uzyskałem m.in. informację, że na to stanowisko, szeregowe laboratoryjne, aplikowało 300 osób). Mniejsze firmy - tydzień, góra dwa, potem nie ma już raczej na co czekać, a potrafią się odezwać po 2-3 dniach.

                    Pozdrowienia dla ziomalki (przynajmniej w aspekcie lokalizacji uczelni).

                    • anna11233 Re: Rekrutacja a doktorat.. 09.06.06, 10:45
                      Hej, ja jestem z PWr, z branży ochrona środowiska - inżynieria środowiska - ochrona wód - itp.
                      A Ty PWr, UWr czy AR?
                      • Gość: Metal Black Re: Rekrutacja a doktorat.. IP: 212.244.78.* 09.06.06, 11:02
                        Ja - UWr, jako się rzekło - chemia. Ale magisterkę robiłem z chemii środowiska
                        (nie mylić z ochroną środ.) ;-)
                  • Gość: bea Re: Rekrutacja a doktorat.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 20:33
                    to zależy moze sie ktos odezwac na drugi dzień a moze po roku nawet.
                  • absolwencina Re: Rekrutacja a doktorat.. 13.06.06, 06:58
                    nie ma na to reguły - z firmy mogą odpowiedzieć po tygodniu, po dwóch, mogą tez
                    nie odpowiedzieć wogóle; do mnie z pewnej oddzwonili pół roku po wysłaniu
                    aplikacji;

                    także wysyłanie CV Z LM i czekanie z zapartym tchem na telefon nie ma sensu,
                    a biorąc pod uwagę ilość aplikacji, które trzeba wysłać, aby pracę dostać - w
                    mojej branży zaznaczam, tego typu nadmierne emocje mogą być szkodliwe dla
                    zdrowia;

                    wybaczacz tą uwagę - ale zadajesz podstawowe pytanie z zakresu poruszania się
                    po naszym rodzimym rynku pracy; musisz te zaległości szybko nadrobić, aby
                    umiejętnie swoją wiedzę sprzedać - ale co to dla osoby z doktoratem;

                    POWODZENIA;
          • gls1 Re: Rekrutacja a doktorat.. 09.06.06, 17:42
            Doktoraty szczególnie z nauk technbicznych i innych "pożytecznych" są bardzo
            doceniane na zachodzie, nawet doktorat zrobiony w Polsce ( wiadomo, że poziom
            niższy niż na zachodzie), jest mile widziany w USA czy UE. PZDR!!
            • annajustyna Re: Rekrutacja a doktorat.. 09.06.06, 18:16
              Zwlaszcza w porownaniu z Niemcami, gdzie Dr. urasta do rangi pierwszego imienia,
              a niejedna solidna polska praca magisterska zawiera wiecej fachowych informacji
              niz przecietna praca doktorska niemiecka...
            • Gość: Metal Black Re: Rekrutacja a doktorat.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.06.06, 21:13
              > nawet doktorat zrobiony w Polsce ( wiadomo, że poziom
              > niższy niż na zachodzie)

              Nie wiadomo wcale, że poziom niższy.

              > jest mile widziany w USA czy UE.

              Tu znów przesada w drugą stronę. To musi być drat z dziedziny, gdzie siedzą pieniądze, albo który jest po prostu czysto praktycznie użyteczny (nawet bzdurny temat, byle robiony zgodnie z trendami). Czyli - z mojej dziedziny - biochemia, techniki obliczeniowe, spektroskopie.
              • Gość: Ann Re: Rekrutacja a doktorat.. IP: *.kom / *.os1.kn.pl 12.06.06, 15:46
                Zgadzam się, nie koniecznie poziom doktoratów jest u nas nizszy.

                A co do USA czy UK - owszem, z moją dziedziną znalazła bym moze tam swoje miejsce ale ja nie chcę wyjechać... Jakaś taka mocno sentymentalna jestem i bede szukac tutaj..
                Juz 3 znajomych z doktoratami z pokrewnej mi dziedziny wyjechało do USA i sobie chwalą ale ja jednak nie chce..
          • Gość: xxx Re: Rekrutacja a doktorat.. IP: *.chello.pl 13.06.06, 06:08
            yhy chyba sobie kpil z ciebie ten prezes i tyle...
            • anna11233 Re: Rekrutacja a doktorat.. 13.06.06, 10:44
              no chyba nie do końca kpił, bo do pracy przyjał mnie, i pracowałam tam rok :-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka