Gość: cicho
IP: *.olsztyn.mm.pl
28.06.06, 20:36
Jak zyc w firmie, gdzie jest taki szef: potrafi zrobic dym o nie schowane do
szafy segregatory (choc praca w toku, korzystamy z dokumentow), nie zapalona
lampke ("a przeciez taka droga byla, po co ja kupilismy?!"), nie tak
postawiony kubek na dlugopisy itp. Generalnie - malo uwag merytorycznych,
glownie czepianie sie o pierdoly. "Dyskusja" z nim polega na wysluchiwaniu, ze
nic sie nie umie, do niczego nie nadaje... dzis mialam takie trzy. Pracuje w
tej firmie 2 miesiace, wielu rzeczy jeszcze nie wiem, a czesto pada seria
pytan "dlaczego to jest zrobione tak a tak, jak bylo rok temu"? Na moje uwagi,
ze dowiem sie, bo rok temu jeszcze nie pracowalam, slysze "nic pani nie wie,
nie umie..." Zwariowac mozna, jak funkcjonowac z takim szefem? Ogolnie, praca
podoba mi sie, ale atmosfera wytwarzana przez szefa jest powalajaca. Dzis mam
totalnego dola, mysle tylko o jutrzejszym dniu i spotkaniu z szefem. Jesli
macie jakies doswiadzczenia, podzielcie sie, moze skorzystam z czyjejs rady...