Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    zdobyłam etat,ale...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 10:26
    Mam dyscyplinarkę (odwołanie do Sądu Pracy) ,przeszłam rozmowę kwalifikacyjną
    u nowego pracodawcy i jutro mam dostarczyć świadectwo .Tragedia!Jak się
    zachować, aby uratować tę pracę
    Obserwuj wątek
      • annajustyna Re: zdobyłam etat,ale... 17.07.06, 10:41
        Tzn. dysponujesz w ogole jakims swiadectwem??? Chyba sie nie da
        "nasciemniac"...Trzeba sie przyznac i szczerze powiedziec, o co chodzi...
        • Gość: Lena Re: zdobyłam etat,ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 10:52
          Oczywiście ,że powiem prawdę ale jakie mam szansę ,że nowy pracodawca nie
          przestraszy się mnie. Może ktoś to przeszedł z forumowiczów?
          • Gość: j Re: zdobyłam etat,ale... IP: *.crowley.pl 17.07.06, 11:51
            To zalezy, czy ma przyslowiowy noz na gardle wtedy (tak mi sie wydaje) moze
            pogrymasi, ale utrzyma w mocy propozycję pracy. Jesli bral pod uwage jeszcze
            kogos innego oprocz Ciebie, to moze wybraz druga osobe. Ja przynajmnie tak bym
            zrobila. A tak swoja droga szkoda, ze nie powiedzialas tego, wtedy gdy
            zaproponowano Ci prace. CHyba nie sadzilas, ze poprzednie swiadectwo nie bedzie
            potrzebne? Takie myslenie jest bardziej niz naiwne. Mimo wszystko powodzenia.
          • Gość: zuzanna to Cię zmartwię. Ja mam "wilczy" bilet i od ponad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 15:46
            1,5 roku nie mogę znaleźć pracy. Jak pracodawcy słyszą "utrata zaufania"(taki
            był powód zwolnienia) mimo, że mam wygraną sprawę w Sądzie Pracy, to mnie nie
            chcą. Tak mi spaprał życie jeden spryciarz
            • annajustyna Dobrze. Ale jak wyglada Twoje swiadectwo pracy??? 17.07.06, 16:01
              Przeciez chyba nie widnieje na nim "utrata zaufania"??? Sama nie musisz
              opowiadac, o swoich problemach z pracodawca...Czy pracodawcy dzwonia do tego
              drania i on im sie zali???
              • Gość: zuzanna na świadectwie pracy jest info, że zostałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 16:09
                zwolniona przez zakład pracy (jest podany odpowiedni art.KP)oraz widnieje
                adnotacja o wyroku sądu. Na rozmowach zawsze pytają, dlaczego zostałam
                zwolniona. Mówię prawdę, bo inaczej chyba nie za bardzo można:( (jest coś
                takiego, jak odpowiedzialność karna za wprowadzenie potencjalnego pracodawcy w
                błąd).
                • annajustyna Re: na świadectwie pracy jest info, że zostałam 17.07.06, 16:26
                  Ta odpowiedzialnosc karna przeciez nie dotyczy faktu, ze mialas pecha do bylego
                  pracodawcy!!! Stracil do Ciebie zaufanie - ale przeciez nie wygralabys w sadzie,
                  gdyby byla to faktyczna podstawa Twojego zwolnienia!!!
                  • Gość: zuzanna no właśnie:(. Faktycznie nie było żadnego, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 16:37
                    konkretnego, najmniejszego choćby powodu zwolnienia. Jeżeli nie powiem prawdy, a
                    potencjalny pracodawca zadzwoni do byłego, to leżę:(. Chociaż w sumie teraz też
                    leżę. Nie mam już żadnej nadziei na znalezienie pracy. Przez jednego takiego,
                    który miał dziwne "widzimisię"
                    • annajustyna Re: no właśnie:(. Faktycznie nie było żadnego, 17.07.06, 16:42
                      Najgorsza jest ta wzmianka o sadzie pracy...Podobno taka "laurka" moze ciagnac
                      sie cale zycie za Toba...Moze powinnas byla nie isc do sadu...Ja, mimo ze bylam
                      mobbingowana, wolalam odczekac do konca projektu i odejsc...
                      • Gość: zuzanna zdawało mi się, że w mojej sytuacji tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 17:59
                        orzeczenie sądu może pomóc:((. Chciałam oczyścić swoje dobre imię i co? Ano nic.
                        Ruina kompletna. Pozdrowienia
                      • Gość: bambi7 Re: no właśnie:(. Faktycznie nie było żadnego, IP: *.csk.pl 17.07.06, 23:42
                        mobbing to teraz bardzo popularne słowo wśród kobiet - mimo, że sam jestem
                        przeciwnikiem jakiegokolwiek przymusu (fizycznego/psychicznego), to
                        podejrzewam, że często pod tym słowem kryją się sprawy zbytnio "rozdmuchane"

                        przepraszam, że "rozwaliłem" wątek....
                    • Gość: xx Re: no właśnie:(. Faktycznie nie było żadnego, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 20:21
                      Z tego, co mi wiadomo, to można wypowiedzieć umowę z powodu "utraty zaufania", ale nie mozna z tego powodu zwolnić pracownika bez wypowiedzenia (dyscyplinarnie). Jest to świetny pretekst do pozbycia się "niewygodnego" pracownika i sąd pracy niestety nic nie zdziała (zgodne z prawem).
                      • Gość: ana Re: no właśnie:(. Faktycznie nie było żadnego, IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.07.06, 21:26
                        Ja też miałam różne "przeboje", na szczęście miałam też haka na pracodawcę i
                        doprowadziłam do rozwiązania umowy za porozumieniem, patrzyłam na ręcę przy
                        wypisywaniu świadectwa, ale dwa razy straciłam pracę po okresie próbnym! w
                        jednej firmie po 3 mies. zaproponowali mi przejście na inne stanowisko na umowe-
                        zlecenie (akurat pracy potrzebowała kuzynka prezesa) - zrezygnowałam więc sama;
                        w drugiej koleś myślał, że zgodzę się pracować na czarno, niestety dla niego,
                        stety dla mnie, kombinował z US i miał czego się obawiać;)
                        Ale wszyscy maglowali mnie dlaczego tak...
                        Teraz dostałam pracę w renomowanej firmie z kilkakrotnie lepszymi warunkami, po
                        prostu powiedziałam prawdę (układy rodzinne i kombinowanie kosztem pracownika),
                        zaznaczyłam, że nie miałam szczęscia do pracodawców, a chciałabym związać się z
                        jakąs firmą na dłużej. I przeszło!

                        Pozdrawiam,

                        p.s. w takich sytuacjach radzę zacząc temat, nie czekać aż doczytają paragraf
                        na świdectwie, jeśli sama podejmiesz kwestię, może to tylko świadczyć na Twoją
                        korzyść.
                        powodzenia.
                        • monia420 Re:ja do tej por nie musiałąm dostarczać 18.07.06, 09:04
                          w żadnej firmie żadnego świadectwa pracy. Dokumenty potwierdzające
                          kwalifikacje - tak, ale nie świadectwo pracy. Przemyśl, czy to w ogóle
                          potrzebne...
                      • Gość: zuzanna otóż utratę zaufania pracodawca musi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 11:40
                        udowodnić w sądzie, podając już konkretne powody tejże utraty zaufania. Jeżeli
                        pracownik był "tylko" niewygodny, to pracodawca jest na spalonym;)
                        • annajustyna Re: otóż utratę zaufania pracodawca musi 18.07.06, 12:41
                          No tak, tylko, ze Ty teraz masz wilczy bilet, pomimo ze mialas racje...Ot,
                          paradoks...
                          • Gość: zuzanna no właśnie:(:( i łatwiej mieć nie będę, za długo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 13:49
                            już szukam pracy, żeby mieć jakąkolwiek nadzieję:(
                            • annajustyna Re: no właśnie:(:( i łatwiej mieć nie będę, za dł 18.07.06, 14:00
                              No, ja tez juz stracilam nadzieje, ze dostana jakas prace:((((.
            • Gość: Margo Re: to Cię zmartwię. Ja mam "wilczy" bilet i od p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 11:21
              a o co chodzi dokładnie z ta utrata zaufania, jakie miał zarzuty.Ja też nie
              przyjełabym kogoś zwolnionego dyscyplinarnie raczej ale byłam świadkiem
              sytuacji gdzie osoba powinna zostać zwolniona dyscyplinarnie( zrobiła coś na
              wiadomośc o czym mówiąc potocznie" szczęka mi opadła") i nie została.Odeszła
              za porozumieniem stron( nie wnikam dlaczego szef podjął taką decyzję), ale jak
              widać te które naprawde nawywijaja umieją z tego wybrnąc, poprostu cwaniary.
              • Gość: zuzanna Margo, on nie miał żadnych znanych mi powodów, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 11:43
                żeby dać mi wypowiedzenie. Nie zrobiłam NIC złego i co za tym idzie - nic mi nie
                udowodniono. Mimo to mam plamę na życiorysie; żywię jednak nadzieję, że życie
                kołem się toczy
      • warna Re: zdobyłam etat,ale... 18.07.06, 15:34
        A czy musisz pokazywać to świadectwo pracy? Potrzebne jest to tylko do
        wyliczenia wymiaru urlopu. Możesz powiedzieć, że pracowałaś np. na umowę-
        zlecenie lub "na czarno". No chyba, że już powiedziałaś pracodawcy o
        poprzedniej pracy i on chce zobaczyć świadectwo pracy :-(

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka