martak82 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 21.08.06, 22:58 czesc a ja w srode jade na rozmowe w sprawie pracy do miasta oddalonego o ok200km od teo w ktorym mieszkam. to dla mnie nie nowosc bo juz bylam w kliku innych miastach na rozmowie oddalonych o min 200km. firma sama siedo mnie zglosila po tym jak dalam ogloszenie ze suzkam pracy, w portalu branzowym. moze w kocu trafie...lepiej nie zapeszac. jakby co to od wrzesnia mam staz zapewniony....ale TRZYMAJCIE KCIUKI OD 13:30 ;)) w środe:) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 18:16 Trzymam, napisz jak bylo:) Odpowiedz Link Zgłoś
poszukiwacz_pracy Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 22.08.06, 19:06 też trzymam kciuki za Ciebie. Ja już przestałem jeźzić na rozmowy w tak odległych miastach bo już u mnie krucho z kasą a te firmy i tak olewały mnie po rozmowach kwalifikacyjnych. Ostatnio jak czytam ogłoszenia jakoś nie widzę już sensu wysyłania CV skoro i tak z góry wiem że nie mam szans dostania tej pracy Szukanie pracy jest beznadziejne. :( Odpowiedz Link Zgłoś
janciapancia Wszyscy Pracodawcy kłamią!!!!! Dośc tego!!!!! 23.08.06, 11:22 -------------------------------------------------------------------------------- Bo nie czytają naszych aplikacji!!!! PONAWIAM MÓJ APEL PRACODAWCY - NIE ZAMIESZCZAJCIE OGŁOSZEŃ O PRACY1!!! PRZECIEŻ JUŻ DAWNO WYBRALIŚCIE - ZATRUDNILIŚCIE SWOICH POCIOTKÓW LUB ZNAJOMKÓW!!!!! PRZESTAŃCIE KŁAMAĆ ŻE ZATRUDNIACIE!!!! TRZEBA ZACZĄĆ NISZCZYĆ OGŁOSZENIA O PRACY!!!! SĄ ONE PUBLICZNYM KŁAMSTWEM!!!! DO DZIEŁA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
janciapancia Precz z ogłoszeniami!!!! 23.08.06, 11:24 -------------------------------------------------------------------------------- Bo nie czytają naszych aplikacji!!!! PONAWIAM MÓJ APEL PRACODAWCY - NIE ZAMIESZCZAJCIE OGŁOSZEŃ O PRACY1!!! PRZECIEŻ JUŻ DAWNO WYBRALIŚCIE - ZATRUDNILIŚCIE SWOICH POCIOTKÓW LUB ZNAJOMKÓW!!!!! PRZESTAŃCIE KŁAMAĆ ŻE ZATRUDNIACIE!!!! TRZEBA ZACZĄĆ NISZCZYĆ OGŁOSZENIA O PRACY!!!! SĄ ONE PUBLICZNYM KŁAMSTWEM!!!! DO DZIEŁA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz80 Re: Precz z ogłoszeniami!!!! 23.08.06, 18:20 łącze sie z wszystkimi szukającymi w bólu i cierpieniu ! ja już ponad 9 m-cy szukam roboty, jestem po AE, wszędzie tylko słyszę: ".. nie ma Pan za dużego doświadczenia .." itp. Więc się pytam, jak do cholewki mam je mieć jak nikt nie chce mnie zatrudnić, i na tym kończy sie rozmowa !!! Czas uciekać na saksy ... Odpowiedz Link Zgłoś
torpiczka Re: Precz z ogłoszeniami!!!! 23.08.06, 18:46 mam wrażenie, że ogłoszenia służą bardziej reklamie danej firmy niż rzeczywistemu poszukiwaniu pracownika. Ja co prawda mam pracę ale szukam innej - na razie bezskutecznie, zawsze coś nie tak, albo za małe kwalifikacje albo za duże...albo nie znam chińskiego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julia Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 21:05 Też szukam pracy. trzymaj się ! :-) Julia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IXIA Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 195.116.32.* 23.08.06, 22:39 w firmie, w której pracuję, robiliśmy ostatnio nabór, na 30 wyslanych zaproszeń przyszly 4-panie na rozmowę, o co więc chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maloka Re: do: IXIA Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 23:00 Może kiepska lokalizacja albo TA FIRMA słaba firma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maloka Re: do: IXIA Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 23:01 Może kiepska lokalizacja albo słaba firma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: do: IXIA Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 195.74.79.* 24.08.06, 09:41 Ja mam 25 lat, obecnie zaczynam VII semestr na studiach inżynierkich i piszę pracę. Mam prawie 6 lat doświadczenia w tym od dwóch lat samodzielnie zarządzam projektami w Urzędzie (niestety) do tego od trzech lat prowadzę własną działaność gospdarczą. Mam liczne kursy na koncie i teraz rozglądam się od miesiąca za inną pracą w większej, prywatnej firmie. Wysłałem ze 30-40 CV i tylko dwie firmy odpowiedziały - PG i Accenture. Pewnie problemem jest to że prywatne firmy traktują ludzi z doświadczeniem w Urzędzie (dział IT) na równie z tymi co nie mają doświadczenia. Narazie przeszedłem testy i byłem na pierwszej rozmowie w PG i na teście w Accenture - nie zanm wyników. Ale teraz wiem że szukanie pracy jest trudne i potrafi zniechęcać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bez nicka Re: do: IXIA Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:12 Szukajacy pracy-laczny się:( w bolu i rozpaczy Odpowiedz Link Zgłoś
auqa ...no future... 24.08.06, 12:17 i Tak to juz jest, Ja od kwietnia szukam i szukam i nic...chyba wyjadę z tego kraju, albo pojde do IKEI (kasjer, pół etatu 6zl/h ;-))))) ha.....ha......ha.....nic tylko się pociąć Odpowiedz Link Zgłoś
esk16 Re: do: IXIA Szukanie pracy-popadam w niemoc 24.08.06, 15:11 Ja mam 23 lata, pracy szukam od 3 m-cy. Postanowiłam, że będzie to praca związana z kierunkiem moich studiów -HR :) Ale cóż ukrywać- jest ciężko, mimo, że znam angielski, mam skromne (ale zawsze) doświadczenie w pracach biurowych. Myślałam nawet o znalezieniu praktyki/stażu- zwyczajnie, żeby mieć większe doświadczenie i potem szybciej znaleźć prawdziwą pracę, ale to też nie jest takie łatwe, jak się wydawało. Z resztą- skąd ja niby mam znać te języki, nienagannie się prezentować itp. itd. skoro i kursy i ciuchy kosztują.... Nie mówiąc już o tym, że im dłużej jestem bez pracy, tym mniej "ambitna, zaradna, przebojowa, kontaktowa" (i co tam jeszcze pracodawcy wymagają) wydaję się sobie :( Nie popadłam w niemoc. Ale miewam już zmienne nastroje, bo nie po to studiowałam, nie po to odmawiałam sobie wielu przyjemności, żeby stać mnie (i moich rodziców) było na dodatkowy angielski, żebym teraz w jakimś sklepo- markecie za marne grosze siedziała!!!! W końcu ja też potrzebuję pieniędzy, bo jak an razie to nawet mi się nie śni własna rodzina, mieszkanko- no bo jak, skoro nawet pracy nie mam... Nie mówiąc już o tzw. inwestowaniu w siebie. Heh, musiałam się troszkę wyżalić, już mi lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IXIA Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 195.116.32.* 25.08.06, 20:09 witam jaką pracą jesteś zainteresowana? to co oferuje moja firma to obsługa klienta, zdobywanie nowych klientów, chodzi o sprzedaż drogiej usługi ale dobrej praca w małej firmie - autoryzowany ośrodek jaka stawka wchodzi w grę? ps. jeśli jesteś zainteresowana, podaj maila przeslę szczegóły pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jurek383600 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 24.08.06, 13:40 Nie szukaj pracy zacznij zarabiać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 23:33 Ale jestes niemadry, jak nie mam pracy to jak mam zarabiac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martak82 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 23:58 to ie prawada ze osoby po 40, nie znajda pracy. na peno trudniej maja ale wg mnie takie osoby powinny siegnac do innych zrodel niz tylko wg ogloszen. moja mama jest przed50 ale w ciagu 2 lat zmienila 2 prace. tzn ma stala prace, jakies 2 lata temu dostala druga w tym samym zawodzie ale na pol etatu a rok temu dostala tez w zawodzie, z tamtej zrezygnowala b dojazdy sie nie oplacaly. takze pozdrawiam wszystkie 50tki i wiecej wiary a przede wszytkim przebojowosci. Ps. zapomnialam, 7 mieisecy temu moj prawie 60letni tata dostal tez prace na 1/3 etatu! ( bez zadnych glupich ogloszen i rozmow) moze troche znajomosci ...no ale w tym wieku to ma sie jakies kontakty juz w swojej branzy przynajmniej. pozdraiwam. Odpowiedz Link Zgłoś
sigurimi Jak rekrutują.... 25.08.06, 13:25 Moi drodzy. Wielu z Was zadaje sobie pytanie: dlacsego pradodawcy nie odpowiadają a nasze zgłoszenia? Moim zdaniem wygląda to tak: 1. pracodawca tworzy nowe miejsce pracy 2. znajduje sobie kandydata po znajomości (lub krewnego) Taki kandydat moze nic nie umieć (przeważnie kwalifikacje/wykształcenie nic pracodawców nie obchodzą u nich licza się wylącznie "plecy") 3. nastepnie daje ogłosenie do urzedu pracy/ gazety/ internetu itd. "pro forma" 4. zgłaszają mu się naiwni kandydaci z lm i cv 5. on tych lm i cv nie czyta tylko z reguły natychmiast lądują one w szufladzie a potem w niszczaqrce i tak to wygląda. Ciekawe czy jesteście tego samego zdania, czekam na uwagi także te krytyczne (może niemam racji???) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Jak rekrutują.... IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 25.08.06, 13:45 Może i tak jest, ale tylko w przypadku rekrutacji na stanowisko "palacz w kotłowni", albo "zamiatacz ulic". Faktem jest, że pracodawcy wolą poleconych ludzi, to chyba normalne, ale poleconych, którzy mają trochę oleju w głowie! Odpowiedz Link Zgłoś
zabojca_starych_dziadow Recepta na bezrobocie 30.08.06, 23:01 Kominiarka + przecinak + brzeszot + airmaxy albo mgr. marchendiser:/ Osobiscie polecam ryanir -> kierunek Odpowiedz Link Zgłoś
investor5 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 25.08.06, 12:08 Może zamiast szukać pracy, zacząć pracować u siebię i dla siebie? -- Jak sprawnie założyć firmę? wlasna-firma.zlotemysli.pl/lista.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciapek Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.gizycko.mm.pl 25.08.06, 14:56 ja również mam już dość szukania. Ukończyłem już prawie super studia, mam co prawda nieduże doświadczenie, ale znam się na tym doskonale co studiowałem. Chodze na rozmowy, po których każą mi czekać 2 tyg. na odpowiedź i nie odpowiadają. SKANDAL i totalna załamka Odpowiedz Link Zgłoś
auqa Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 25.08.06, 15:50 a ja nawet nie zacząłem studiów....ha, ja to mam dopiero przerąbane...ale chodzę na rozmowy, stram się jak mogę, czekam i czekam na odpowiedzi...rekrutacja na najprostrze stanowisko wydłuża się w nieskończoność, potrzebna jest akceptatcja 2 kierowników, jednego managera, i 2 księgowych, zaświadczenie o nie karalności, próbka krwi, moczu i kału itd itd.... ja nie mogę co za ludzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 17:04 Madrze myslisz, wyslac e-mail, potem telefon, potem doradztwo personalne, potem 2 tygodnia czekania, potem kolejny telefon i znow ze 3 spotkania i robia sie 2 miesiace czasami, az zycie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel X A może sami coś pokombinujmy. IP: *.dwtele.pl 25.08.06, 18:38 Całe życie być na łasce bądz niełasce pracodawcy? Może sami otwórzmy firmę. Najlepiej wejść w usługi - bo nie potrzeba dużego kapitału. Napiszcie co potraficie robić. Jakie macie specjalizacje? Kto sie zna na prawie, ekonomi, księgowości, prowadzeniu szkoleń, informatyce (grafika, bazy daych), funduszach UE. Może ktoś sie zna na ISO, HACCAP. Może ktoś z was jest dobry w czymś czego nie ma na rynku, wtedy zapełnimy niszę. O...może jakiś PRowiec jest wsród was. Zrobimy stronkę, wypozycjonujemy, załatwimy reklamę w portalach branżowych, połazimy po firmach - poroznosimy ofertę, zalegalizujemy działalność. Ja teraz osobiście rozpracowuję EFS w celu poznania możliwości finanspwania działalności od podstaw. PISZCIE KTO CO POTRAFI. POMYŚLIMY..może czas wziąść los we własne ręce??? Moj adres: yezior@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel X Re: A może sami coś pokombinujmy. IP: *.dwtele.pl 25.08.06, 18:48 Oczywiście czekam na wasze propozycje. Może będzie sporo osób ze znajomością księgowości? Można otworzyć outcorsorsingową firmę prowadzącą księgowość dla przedsiębiorstw. Może mamy na formum specjlistów od PR - agencja PR - świetna sprawa. Ja sam niestety nie posiadam jakiegoś specjalistycznego wykształcenia. Studiję na UŚ - Socjologia Reklamy i Komunikacja Społeczna. Ale własnie może ta komunikacja społecna coś da. Mamy internety, komurki - możemy sie organizować i wymieniać informacje oraz wiedzę. Może ktoś potrafi robić strony internetowe, a ktoś ma wujka co ma firmę i chętnie by sobie taką stronkę zafundował. Ludzie...może trzeba tak! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obywatelka y Re: A może sami coś pokombinujmy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 21:09 A WIESZ CHŁOPIE TO DOBRY POMYSŁ, TYLKO LUDZIE TU PISZĄCY SĄ z różnych stron Polski i jakby nie patrzec to trochę przeszkadza. ale pomysł lux. Ja jestem księgowa , moge też "poprowadzić" ISO trochę doświadzcenia mam w pozyskiwaniu funduszy unijnych ( alem stara już i do was młodych nie pasuje???) pozdrawiam , tez szukam pracy ale jakoś czarno widze ( bez znajomości ani rusz) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martak82 Re: A może sami coś pokombinujmy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 21:23 ja chetnie bym sie przylaczyla. chetnie sama bym cos tez otworzyla ale nie wiem poprostu co i jak. wczoraj rozmawialam ze znajomoa ktorej siostra dorabia sie sprzedajac slomiane ozdobki dla klienta z finlandii!! normalnie blachostka ale jaka kasa. zamowinie dostala na 5 tys euro a koszty jakie poniosla to ok 8tys pln! - za jedno zamowinie. wiara kombinuje jak moze, pomysly sa tylko trzeba troche ruszyc glowa i przyda sie tez szczescie. ta znajoma odeszla po prostu z firmy w ktorej nie wyplacali wyplat od pol roku i sama rozkrecila taka sama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bez nicka Re: A może sami coś pokombinujmy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.06, 22:18 Wlasnie mozna cos wlasnego, moze jakis sklep internetowy albo jakies internetowe uslugi. Ja jestem z wysztalcenia ogrodnikiem (mgr), nawet myslalam, zeby sie wstrzelic w jakas nisze w mojej branzy, nawet toche kasy mam odlozone, wlasnie z niej zyje. To taka dupowa kaczorowa Polska, tu sie nie zyje, tu trzeba kombinowac jak przezyc. Odpowiedz Link Zgłoś
poszukiwacz_pracy Re: A może sami coś pokombinujmy. 27.08.06, 00:00 A ja jestem informatykiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kichy7 Re: A może sami coś pokombinujmy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 14:58 Witam Was!jestem "stary jak troja" mam 50 lat,nie mam uprawnien naw.widłowy i nie chce pracowac w ochronie ani ubezpieczeniach-jeztem inz.szukam pracy od 4 lat po wypadku zostałem zwolniony z zakładu pracy z tzw.przyczyn zakładu-odeszła odemnie zona /razem tylko mieszkamy/dzieci sa za nia -mówi ze straciła szacunek. Zona chce bym wyjechał do angli ogólnie za granice-mam schorzenie kregosłupa nie nadaje sie do ciezkiej pracy i znam tylko niemiecki do niej to nie przemawia.Prosze osoby chetne o współprace;moje klocki które daje do gry to gospodarstwo rolne 1.5 h z zabudowaniami Mam duza chetke na fundusze unijne ale trzeba miec pieniadze które pozniej wracaja a ja banku sie boje.zapraszam ewentualne osoby do wspólnego działania i tak: -działalnosc agroturystyczna! mozna wyremonto.stary dom który posiadam albo wybud.nowy lub nadbudowac ten nowy w którym mieszkam -uprawa boczniaka! -hodowla królików belgijskich Umowa notarialna kazdy dostaje % od włozonego wkładu!! siudmyrak@interia.pl - dla chetnych do wspolpracy -otwarty na inne propozycje! gospod.połozone w urokliwej miejscowosci śląska cieszynskiego pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DIAGRA Szukamy i szukamy IP: *.core.lanet.net.pl 04.09.06, 14:45 W zeszłym roku stwierdziłam w wakacje, że mam dość rodziców szukam pracy i się wynoszę. Wyszłam do sklepu po gazete ... i znalazłam prace. Fakt charowałam jak wół, w pracy (była to pizzeria) prześladowano mnie itd. Powiedziałam dość. Potem znowu suzkałam pracy - trwało to 3 miesiące, w końcu zaczepiłam się w jakimś barze, potem wzięłam drugą pracę. A na moje wcześniejsze oferty odzywali się po 3 miesiącach. Pracowałam też w iluś miejscach - ale wszytsko na czarno, nawet nie mogę udowodnić doświadczenia :( Albo tymczasowo, gdzie firma zabierała mi 50% moich zarobków... W czerwcu obroniłam mgr - jestem geologiem, specjalizacja mineralogia i petrologia. Marzy mi się praca w jubilerstwie - zgłosiłam się do Apartu, Kruka i innych. I wieci co? Mam za wysokie wykształcenie! Nie ważne, ze znam się na tym i co z tego. Teraz szukam pracy od niecałych 2 miesięcy i na 50 zgłoszeń, zaproszono mnie na 3 rozmowy! Nawet już sobie odpuszczam jakieś wymagania m.in. z zarobkami. A tu albo akwizycja, albo olewka.. W środę idę na rozmowę... Nawet za bardzo nie wiem o co chodzi - branża telekomunikacyjna.. Obawiam się, że znowu będzie dno... Bo cięzko pracodawcom napisać w ogłoszeniu - będziesz robił tp i to. A potem się okazuje, że co innego i marnujesz czas, pieniądze i nie masz z tego nic prócz zszarganych nerwów. Fakt nie długo teraz szukam pracy, ale też sie juz powoli poddaję... Czemu nie jestem fryzjerką? Może mi ktoś powie ile kosztuje taki kurs??? Przynajmniej miałabym JAKĄŚ pracę !! Z drugiej strony po co te lata nauki, wyrzeczeń... A staż, kurcze 400 zł, przez pół roku, praca 12 h, 7 dni w tygodniu, żeby mieć papier, bez sensu... Myślę o wyjeździe, ale nawet nie mam na to pieniędzy a nie mam ich gdzie zarobić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wenus Re: A może sami coś pokombinujmy. IP: 213.17.128.* 28.08.06, 11:11 A ja jestem inżynierem środowiska. Na studiach łyknęłam sporo wiezdy nt. zagrożeń poszczególnych komponentów środowiska i sposobów przeciwdziałania im. Uczyłam się też o regulacjach prawnych dotyczących ochrony środowska. Przez ostatnie 2 lata pomagałam przy projektowaniu ubezpieczeń rzek mojemu teściowi, a teraz odbywam staż w WIOŚ. Mimo jakiegoś tam doświadczenia nadal bezskutecznie poszukuję pracy i uważam, że jak sobie człowiek sam coś nie wykombinuje to nic z tego. Można pisać te wszystkie CV i LM bez skutku i tak do końca życia. Wysłałam już ich ok. 70. Obywatelu X mądrze radzicie. Trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Tylko najtrudniej zacząć. Pozdrawiam. Mój e-mail: jwasek@tlen.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: A może sami coś pokombinujmy. IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.09.06, 00:11 spoko, ja mam 56 i za 2 tygodnie lecę do UK pracować( przeszłam juz wszystkie stages kwalifikacji, wysłałam ok 50 cv wcześniej), niekoniecznie w swoim zawodzie, ale moge więcej zarobic niż tu w kraju , no i jak podszlifuje jęztyk, to spróbuję w swoim fachu. Nie łam sie, wysyłaj te cv, ktos je w koncu przyuważy. Cierpliwość i jeszcze raz cierpliwosć oraz determinacja. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
kimi81 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 28.08.06, 23:28 Witam wszystkich Forumowiczów :) A można wiedzieć jakie teksty piszecie w mailach do firm do których wysyłacie swoje CV i LM? Jeszcze mam parę pytań, ale to jak mi się przypomni to dam znac. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
martak82 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 29.08.06, 00:11 wenus- a znasz autoCADa? skad jestes? w tej branzy projektowanie oczysczalni itp jst bardzo poszukiwane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henryczek Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.strefa.com / *.com 29.08.06, 02:09 a ja szukam pracy (pierwszej pełnoetetowej poważnej) dopiero od miesiąca i juz zaczynam odczuwać oznaki depresji,zwłaszcza ze wielu znajomych powyjeżdżało za granice i nie ma sie komu wypłakać:( szukam bardzo leniwie, tylko ogłoszenia, po 3 cv tygodniowo... myślałem ze jesli tylu polaków w czasie mojego studiowania powyjeżdżało to będzie jakoś łatwiej...o naiwności pozdrawiam bezrobotnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praca Re: A ja szukam pracownika i jakoś chętnych brak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:40 Moja firma od kilku miesiecy poszukuje pracownika. Właściwei jedynym warunkiem jest bardzo dobra znajomość niemieckiego, i chętnych brak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bez nicka Re: A ja szukam pracownika i jakoś chętnych brak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:57 Bo widzisz wszyscy znaja jezyk angielski, ja np znam dodoatkowo dobrze jezyk rosyjski, choc juz nie tak dobrze jak kiedys i co moja umiejetnosc sie zmarnowala, bo brak kontaktu z jezykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 11:39 hej, szukam pracy od lutego tego roku... rowniez brak mi sil, niby mowia ze najgorsze to sie poddac, ale czasami ogarnia czlowieka tak niemoc... takze wyjazd za granice nie wchodzi w gre, mam chorego ojca... szukam pracy w Łodzi, albo w W-wie, jestem mgr socjologii jakbys kiedys chcial cosik napisac - moj nr gg 9932370 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)))) Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 11:45 rozumiem twój ból. jestem w podobnej sytuacji, ale sie nie spieszę. przed rokiem tez szukałam pracy i znalazłam. niestety ....codziennie obiecywałam sobie ,że się zwolnie - mobing, brak kultury. całe szczęście - sami mi zaproponowali rozwiazanie umowy. od razu znajomi powiedzieli mi ,że lepiej wyglądam. czasami szczęście jest tylko pozorne, jak również i nieszczęście Odpowiedz Link Zgłoś
vervain Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 29.08.06, 12:47 Wiecie co... miałam właśnie chwile czasu, dlatego przeczytałam każdy jeden post z tego wątku. Przeraziłam się...ile tu było narzekania. Ja też szukam i wierzę, że nikomu z was nie jest łatwo (a nawet jest bardzo ciężko), ale i tak nastawienie wiele daje. Dlatego ludzie- głowa do góry!! Trzymam za wszystkich kciuki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nimrod Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.com.pl 29.08.06, 16:13 Bo ludzie wlasnie tutaj chca sie wyrzalic, podzielic swoimi "wrazeniami" w poszukiwaniu pracy, ja tez ciagle szukam pracy, ale jest ciezko, jednak wiem ze w koncu musi sie cos znalesc, choc ostatnio mialem ciekawa oferte pracy, to jednak, nie udalo sie, dlaczego? bo nie mialem polaczenia by byc w niej przed 6 i krotko mowiac, kaplica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 195.117.158.* 29.08.06, 16:25 Dzisiaj miałam szansę na zatrudnienie w zawodzie i... stwierdzono, nie bedę w stanie utrzymac się z wypłaty - praca wiązałaby sie z przeprowadzka do innego miasta. Jestem chemikiem...:(:(:(:(Nadal szukam pracy:(:(:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mały Re: London London London IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 13:19 Olejcie Polskę wyjeżdżajcie stąd jak najpredzej !!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kimi81 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 29.08.06, 16:44 Trzymam za Was - Nas kciuki. Ja też od jakiegoś czasu szukam pracki i normalnie koszmar. Powiedzcie mi taką rzecz...pracowałam przez parę miesięcy w takiej jednej firmie jako handlowiec, dokładnie to przyjęli mnie na zastępstwo jednej babki. Teraz ona wróciła a ja odeszłam. Nabyłam co prawda kilkumiesięczne doświadczenie (o ile to można tak nazwać) za co jestem im wdzięczna, że dali mi szansę, co prawda nie zostałam u nich dłużej, ale zawsze coś (a nuż się kiedyś odezwą jeszcze do mnie). Tylko jest jedno małe "ale"...niestety była to praca tzw. "na czarno", kasiorkę dostawałam, nawet fajną, tylko czy o czymś takim można wspomnieć w CV, o nabytych umiejętnościach czy raczej nie poruszać tego wątku, że umiem już to i tamto? Co o tym sądzicie? Był ktoś może w podobnej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roy Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 19:03 A gdzie mieszkasz. Czy blisko Łodzi? Bo jak tak, to może bym mógł Ci pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_491 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 30.08.06, 19:23 Przeczytałem twoje ogłoszenie i jestem z Tobą. Ale jest jedno ale w moim przypadku Mam 57 lat studia wyższe prawnicze, 35 lat pracy zawodowej i teraz od prawie roku szukam pracy ( a jest to moje trzecie bezrobocie w życiu ).To ja mam powiedzieć gdy wysyłam LM w którym musze udowadniać oszołomom pracodawcom jaki to ja jestem kreatywny,jakie posuadam zdolnosci kreatywne i interpesonalne itp. podobne bzdety.Przecież ja moją karierę zawodową budowałem tylko w oparciu o układy w pracy dobre stosunki na lini przełożony-pracodawca, z koleżankami i kolegami w pracy i było b. dobrze aż komuś zachciało się nowości. Do 35 lat,supermen wszystko wiedzący, poliglota( przecież żyjemy w Polsce nasz język to polski język!!!)Tak dalej być nie może,niech znajdzie się jakiś mądry który to zmieni! Ale nie ma nikogo.Ja jestem już bez pomysłów na to wszystko a wydawało mi się że dam sobie radę w życiu skoro do tej pory było dobrze.Wiem jedno-ludzie "uciekajcie" z Polski, ja sam bym "uciekł" teraz już na pewno to wiem.Ale trzyma mnie tylko to, że tu pochowałem córkę, matkę i ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 10:17 Zaraz zaraz, a czy nie należy się panu już emerytura?? Lata pracy ma pan chyba wypracowane i może iść na wcześniejszą. Po co szukac pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.jgora.dialog.net.pl 03.09.06, 16:46 witam! szukam juz pracy przez 6 mies. mam 42 lata pracowałem troche za granica i po powrocie skrzydełka mi opadły kiedy proponowano mi 650 zł lub praca była nie odpowiednia albo mnie staruszka nie chceli, tak czy siak pracy-niet! Od kilku dni jestem juz w takim stanie psychicznym że czuje się gorzej niz rozdeptane gó...no.Pomyslałem sobie że jak do jutra (poniedziałek) nic nie znajdę to ide do lekarza po leki antydeprasyje bo nie dam rady.Nie wiem czy mam nawet to pisać ale powiem że momentami zbiera mnie na wymioty(ale to nie przenosnia -naprawdę z nerwów).Godz. 14,00 dostaje dzisiaj telefon od znajomego że w niezłej firmie mam pracę na 100% są przyjecia i po znajomosci mozna powiedziec że juz pracuję.Hurra!!! NIE PODDAWAJCIE SIE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakowianka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 04.09.06, 13:20 W mieście w którym mieszkam ( Kraków )nic nikogo nie obchodzi czy masz doświadczenie, czy nie, czy masz skończone studia, czy nie, czy znasz języki, masz odpowiednie kwalifikacje itp. Tu liczy się tylko kogo znasz i kto Cię może poprzeć. Wszystkie rozmowy kwalifikacyjne itp. odbywają się tylko wtedy, gdy procedura tak każe,żeby była podkładka, że wszystko było zgodnie z prawem. A najciekawiej jest w Urzędach, tam podczas rozmów wszystkie wyniki wpisują przy tobie ołówkiem, żeby łatwo było wymazać i poprawić. Na testach osoby przyjmujące do pracy bez obciachu witają się ze swoimi znajomymi starającymi się o pracę, którzy jak się później okazuje zostają przyjęci. Tak więc życzę powodzenia i bardzo dużo cierpliwośći wszystkim naiwnym starającym się w tym mieście o pracę i gratuluję tym co im się udało ale tak zwyczjnie bez żadnych znajomości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poszukiwacz Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.06, 15:01 Niestety trzeba się uzbroić w cierpliwość. Ja straciłem niezłą pracę rok temu. Od tego momentu "łatam dziury". Jestem już po 40-tce i nawet przeszłość w niezłych firmach plus dwa języki nie dają siły przebicia. Dzisiaj liczy się konkretna specjalizacja, najlepiej wsparta MBA. Poza tym niestety układy. Nie jest dobry ten, kto jest dobry. Chodzi o to, żeby przekonać, że takim się jest! Znam przypadki wielu ludzi, co potrafią skutecznie "bujać" się na wysokich stanowiskach i zawsze spadają na "cztery łapy". Na kilkadziesiąt wysłanych aplikacji - byłem na dwóch spotkaniach! Aż dwóch... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywaletl X Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 89.107.157.* 04.09.06, 19:17 Ja nigdy nie wysyłam LM...jak narzie nie dyskwalifikuje mnie to z rozmów wstępnych. Szukam pracy od 2 miesięcy. Narazie jest nieźle. Mają mnie na oku 2 firmy, a ja je. Kancelaria i firma fnansowa. Myślę że będzie nieźle. Nigdy nie wysyłam LM i zawsze sie odzywają. LM to taki standard, w który i tak mało kto zagląda. Wiem to z obserwacji procesu rekrutacyjnego w poprzednich firmach (w których pracowałem). Odpowiedz Link Zgłoś
moniamir Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 04.09.06, 19:39 Witajcie. Jakoś mi lepiej jak poczytałam sobie Wasze wypowiedzi. Człowiekowi lżej jak wie, że nie jest sam. Podziwiam u większości optymizm. Mi już go zabrakło:((( Dziś nawet nie zajrzałam do Gazety Wyborczej, bo po co? I tak nikt nie zadzwoni. Zastanawiam się czy to już depresja... bo ileż mozna szukać i wysyłać. Wydawało mi się, że w moim rodzinnym Wrocławiu bez problemu znajdę pracę ( doświadczenie mam, studia też ). Jednak rzeczywistość jest całkiem inna. Bez znajomości nie ma żadnych szans na znalezienie czegokolwiek, co choć po części spełniałoby moje ambicje. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel X Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 89.107.157.* 04.09.06, 22:31 Tak obserwóję ten wontek i się zastanawiam...pewnie wielu z was ukończyło uczelnię, lub jest w trakcie nauki. Myślicie pewnie co chcielibyście robić. W Polsce wiadomo, bardzo mały odsetek ludzi robi tak naprawdę to co lubi lub to do czego zostali wyuczeni. Ja ostatnio byłem na rozmowie w jednym z banków. Dwójka typowych "cwaniaczków" prowadziła ze mną rozmowę, która była prowadzona w taki sposób jak bym conajmnie pretendował do stanowiska prezesa owego banku. Wreszcie weszło na temat "jakie są pana plany, marzenia, jaki jest pana plan kariery?". Nie wiedziałem czy śmiać sie czy płakać. Mam 23 lata, starzy nie wysłali mnie na studia prawnicze ani medyczne a jedynie kopneli w tyłek z hasłem radz se sam synku. No okej, więc lece z koksem. We wszystkich podręcznikach w cudnowny sposób pomagających znaleć pracę, piszą aby określić co sie potrafi robić i co chce się robić. W dzisiejszych realiach jest to kompletna bzdura. Wydaje mi się że lepiej określić czego byłbyś sie w stanie nauczyć i co ostatecznie mogło by Ci sprawić przyjemność, choć wiadomo że i tak w większości przypadkow chodzi głównie o pieniądze. Czytając kolejny post o poszukiwaniu pracy w dodtakach "praca" zastanawiam sie czy to dobry kierunek. W dodatku "Gazety" nie polecam. Sporo tak reklam zamiast prawdziwych ogłoszeń. Internet jest poniekąd niezłym narzędziem w poszukiwanich. Ale znam lepsze. Wybiercie branżę która was interesuje/na której się znacie. W wyszukiwarce znajdzcie firmy spod danegoj branży. Na stronach bardzo często firmy mają zakładki "praca". I często e właśnie firmy, ukryte "gdzieś tam" szukają nie dając badziewnych, nic nie wnoszących ogłoszeń do pras, czy internetu. Zanim pujdziecie na rozmowę, rozejżyjecie sie po rynku danej branży, po tendencjach i konkurencji. Ja teraz poszedłem na rozmowę do firmy zajmującej się tematem którego totalnie nie znam. Znam się za to na reklami. Z miejsca szefowi podpowiedziałem co można było by zrobić aby być lepszym od tych czy tamtych i na jakich portalach branżowych można sie ogłosić. Podkreślam że nie miałem wcześniej nic do czynienia z tą branżą, ale wykorzystałem chociażby wiedzę z marketingu. Koleś miał błysk w oku i dawał po sobie poznać że podobają mu sie te pomysły i że sam pewno nna nie by nie wpadł. Może takie działenie jest kluczem do sukcesu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel x Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 89.107.157.* 04.09.06, 22:32 Przepraszam za błędy ortograficzne...mam dysortografię. Głupia przypadłość... Odpowiedz Link Zgłoś