Gość: ii Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.jetstream.xtra.co.nz 03.09.06, 13:16 Dla tych, którzy wyjechali z konieczności ekonomicznej do pracy poniżej kwalifikacji (a ich jest większość) zmienić musi sie "zaledwie" to, żeby można było łatwo znaleźć nawet "jakąkolwiek" pracę, za której rzetelne wykonywanie można się samodzielnie utrzymać. Reprezentuję mniejszość, która w Polsce miała całkiem dobre warunki i po wyjeździe (na tyle niedawnym, że czuję się uprawniona do wypowiedzi w tym wątku) pracuje zgodnie z wykształceniem. Ta mniejszość jest mniej skłonna wrócić. Co by się musiało zmienić? Kultura pracy i prowadzenia biznesu. W Polsce w mnóstwie firm panuje partyzantka i tymczasowość. Nie ma skłonności do inwestycji w organizację pracy, jest straszne kombinatorstwo mające na celu ominięcie części podatków i innych zobowiązań (część wypłaty "pod stołem", fikcyjne delegacje itp.), wzajemny stosunek ludzi do siebie jest daleki od normalności, nie ma pozytywnego stosunku do czyjegoś uczciwego sukcesu, traktowanie pracownika jak równorzędnego partnera w biznesie jest rzadko spotykane. Ludzie są nerwowi, nie są naturalnie uśmiechnięci, szczęśliwi i zadowoleni. (Zadowolenie "ludzi Zachodu" często jest odbierane przez Polaków jako sztuczność i powierzchowność, do momentu, kiedy się zrozumie, że... oni naprawdę i szczerze są tacy zadowoleni i że nie jest to udawanie). Dotyczy to także urzędników i kontaktów z nimi. Żeby mi się zechciało wrócić, większość ludzi w Polsce musiałaby mieć normalne nastawienie do życia. Pozytywne, zrelaksowane, pozbawione zawiści i kombinowania w celu wyrwania dodatkowych, żałośnie małych sum dla siebie. Musiałby zapanować wzajemny szacunek, życzliwość i zaufanie. Uśmiech pani na kasie w supermarkecie musiałby być szczery, wynikający z tego, że naprawdę żyje jej się dobrze, że nie brakuje jej do pierwszego i że może sobie pozwolić na ciekawe wakacje raz do roku. To bardzo ambitne wymagania, znacznie ambitniejsze niż tych, którzy mówią, że to państwo powinno coś zrobić. I dlatego nie mam dużej nadziei na ich spełnienie, bo mówię o masowej przemianie mentalności. Odpowiedz Link Zgłoś
qvintesencja Ambitne wymagania? 03.09.06, 16:41 Gość portalu: ii napisał(a): > w celu wyrwania dodatkowych, żałośnie małych sum dla siebie. Musiałby zapanować > wzajemny szacunek, życzliwość i zaufanie. Uśmiech pani na kasie w supermarkecie > musiałby być szczery, wynikający z tego, że naprawdę żyje jej się dobrze, że nie > brakuje jej do pierwszego i że może sobie pozwolić na ciekawe wakacje raz do roku. > To bardzo ambitne wymagania, znacznie ambitniejsze niż tych, którzy mówią, że to > państwo powinno coś zrobić. I dlatego nie mam dużej nadziei na ich spełnienie, > bo mówię o masowej przemianie mentalności. Przesadzasz z tymi nadziejami i mentalnoscia bo sa to dosc proste sprawy. Jak sie okazuje na mentalnosc, w sprawach zwiazanych z praca, ogromny wplyw ma stan rynku pracy. Czyli poziom wynagrodzen bo rzecz jasna ludzie majacy malo kasy sa psychicznie pogieci, oraz wysokosc bezrobocia bo to powoduje zepsucie relacji pomiedzy pracodawcami i pracobiorcami. Stosunki na linii pracodawca-pracobiorca polepszaja sie znacznie gdy bezrobocie spada ponizej 10% a staje sie przyjacielskie gdy jest w okolicy 5%. Jest to oczywiste do wytlumaczenia bo gdy pracobiorcy maja wybor pracodawc musi im dogadzac, inaczej uciekna i jeszcze zepsuja mu reputacje. Prawa rynku dzialaja tu bezwglednie. Jesli chodzi o psychike pracobiorcow, czyli to usmiechanie sie na kasie, to jak sama zauwazasz jest ono zwiazane z odpowiednim poziomem plac (plus rzecz jasna ze szkoleniem pracownikow). Oczywiscie im wyzszy poziom tym wiecej usmiechow. Pytanie jest jaki jest minimalny poziom przy ktorym ludzie sie juz usmiechaja. Mozna oceniac ze byloby to na poziomie realnie 2-3x wyzszym od obecnych plac w Polsce. Wiec przykladowo 8% bezrobocia plus 2x wyzsze place to sa warunki dla tej zmiany mentalnosci. Nie sa to wiec jakies warunki specjalnie ambitne. Jak przyjedziesz do Polski za 10 lat to bedziesz miala okazje to sprawdzic:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan tylko że te wymagania mają drobną wadę... IP: *.chello.pl 03.09.06, 21:47 > Wiec przykladowo 8% bezrobocia plus 2x wyzsze place to sa warunki dla > tej zmiany mentalnosci. Nie sa to wiec jakies warunki specjalnie ambitne. > Jak przyjedziesz do Polski za 10 lat to bedziesz miala okazje to sprawdzic:) No ta koncepcja ma drobną wadę. Jak koleżanka zechce przyjechać za 10 lat to będzie o 10 lat starsza, nie wiadomo czy 10 letnie zagraniczne doświadczenie bedzie się tutaj liczyło (może ale wcale nie musi), nie wiadomo czy bedzie na nią czekała wymarzona posada. Bo chyba życie nie znosi próżni i miejsce które ona mogłaby zająć zajmie ktoś inny kto będzie pracował czekając na awans. Koleżanka nie sądzi chyba że ktoś kto zostanie tu pracując czekając na awans zwolni się natychmiast z upragnionej profesji/zawodu albo posady, ci starsi pójdą sobie w odstawkę tylko dlatego ze ktoś wróci zzagranicy, tupnie nóżką i zarząda właściwej dla siebie posady bo "ciężko pracował za granicą", "spika po angielskiemu" i "ma zagraniczne doświadczenie". A to są całkiem realne wydarzenia jakie mogą nas spotkać za kilka lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ii Re: tylko że te wymagania mają drobną wadę... IP: *.jetstream.xtra.co.nz 04.09.06, 08:04 Gość portalu: corgan napisał(a): > No ta koncepcja ma drobną wadę. Jak koleżanka zechce przyjechać za 10 lat to > będzie o 10 lat starsza, nie wiadomo czy 10 letnie zagraniczne doświadczenie > bedzie się tutaj liczyło (może ale wcale nie musi), nie wiadomo czy bedzie na > nią czekała wymarzona posada. Bo chyba życie nie znosi próżni i miejsce które > ona mogłaby zająć zajmie ktoś inny kto będzie pracował czekając na awans. > > Koleżanka nie sądzi chyba że ktoś kto zostanie tu pracując czekając na awans > zwolni się natychmiast z upragnionej profesji/zawodu albo posady, ci starsi > pójdą sobie w odstawkę tylko dlatego ze ktoś wróci zzagranicy, tupnie nóżką i > zarząda właściwej dla siebie posady bo "ciężko pracował za granicą", "spika po > angielskiemu" i "ma zagraniczne doświadczenie". A to są całkiem realne > wydarzenia jakie mogą nas spotkać za kilka lat. Raczej nie myślę o powrocie innym niż odwiedziny na wakacje. Problem, o którym mówisz, może dotyczyć tych, którzy za granicą pracowali w pracach niskowykwalifikowanych i sobie zrobili "dziurę" w CV. Natomiast osoby, które pracowały zgodnie z kwalifikacjami w firmach znanych albo choćby mających mocną pozycję na rynku wyżej rozwiniętego kraju zwykle są pożądane na rynku kraju niżej rozwiniętego. Np. Nowa Zelandia jest biedniejsza i mniej rozwinięta niż USA i ludzie, którzy doszli do stanowiska kierowniczego w jakiejś porządnej firmie w USA (wiele osób stąd wyjeżdża tam na jakiś czas) są witani z otwartymi ramionami na rynku pracy i zatrudniani na róznorzędnych stanowiskach zamiast awansowania kogoś, kto by mógł na to stanowisko awansować, bo kandydat "z zewnątrz" jest uznawany za bardziej doświadczonego. W Polsce też w tych nielicznych porządnych firmach, które płacą dobrze i przestrzegają prawa pracy i są poważne, doświadczenie za granicą (ale w branży, na odpowiednim stanowisku i w cenionej firmie) jest bardzo poważnym atutem w CV przy rekrutacji. Obawiać się jednak nie ma czego, bo osoby, które za granicą sensownie sobie ułożą karierę, raczej nie będą wracać. Wracać będą ci, którzy wyjechali "na saksy" do prostych prac z zamiarem odłożenia pieniędzy do wydania w Polsce i oni rzeczywiście będą mieli problem dziury w CV - przypuszczam, że dla wielu z nich rozwiązaniem będzie założenie z ubieranych pieniędzy własnej firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
jasmina_tdi Zostaję bo... 04.09.06, 09:39 ... zmywać gary można w każdym języku, a to co robię - niekoniecznie. Poza tym jestem inteligentna, młoda i piękna :-) - dam sobie radę wszędzie, co oznacza, że TU również. A TAM mam zamiar byczyć się na wakacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.pl Nasza historia 04.09.06, 21:00 Wyjechalismy bo... chcielismy sprobowac czegos nowego. Lubilismy swoje zycie w Polsce - realizowalismy sie zawodowo, pracowalismy dodatkowo na uczelni, udawalo nam sie troche podrozowac i chociaz nie zarabialismy kokosow, udawalo nam sie wiazac koniec z koncem. Pewnie dostalibysmy kredyt na mieszkanie i pewnie udaloby nam sie stworzyc sobie nasza mala stabilizacje, ale... na stabilizacje czulismy sie za mlodzi. Nie chcielismy spedzic reszty zycia w tym samym miejscu. Studiowalismy wczesniej za granica i brakowalo nam miedzynarodowego towarzystwa, mozliwosci podszlifowania jezyka i bardziej optymistycznego i spontanicznego podejscia do zycia, jakie maja obcokrajowcy. Nie balismy sie rozlaki z rodzina, mieszkalismy w roznych miastach od poczatku studiow i przyzwyczailismy sie do tego, ze telefon i internet moga zastapic bezposredni kontakt. Decyzja o wyjezdzie nie byla trudna, smutne tylko okazaly sie komentarze niektorych znajomych: chowacie ambicje do kieszeni, a co z doktoratami, bedziecie pracowac ponizej kwalifikacji itd. Jestesmy oboje architektami, wiedzielismy, ze znajdziemy prace w zawodzie, ale mogla to byc malo ambitna, 'mechaniczna' praca - np. przerysowywanie dokumentacji w komputerze. W kwietniu wyjechalismy do Irlandii. Mamy prace, o jakiej w Polsce nie moglibysmy nawet pomarzyc. Jedno z nas pracuje w zespole projektujacym najwieksze muzeum na swiecie, drugie zajmuje sie doradztwem inwestycyjnym w duzej firmie planistycznej. Wspolpracujemy z najlepszymi fachowcami w branzy, jestesmy doceniani i dobrze oplacani. Nie musimy brac dodatkowych fuch po godzinach, wiec pewnie uda nam sie tu napisac doktoraty, tym bardziej, ze nareszcie stac nas na ksiazki, a i biblioteki sa lepiej zaopatrzone niz w kraju. W tym tygodniu po raz pierwszy w zyciu jedziemy na biennale architektury do Wenecji. Czujemy sie zadowoleni z zycia i spokojni jak nigdy wczesniej. Nie chce nam sie wracac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urz. Re: Ambitne wymagania? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 11:12 Chciałbym wyjechać jedynie ze względów finansowych. To wszystko Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.09.06, 12:28 Chcę wyjechać,bo pracuję tu na kierowniczym stanowisku w supermarkecie,pensja-2500zł.na rękę, ale muszę siedzieć w pracy po 12-16 godz.oczywiście nadgodziny charytatywnie.Mam ich w ciągu pół roku ok.500. W Anglii mogę zmywać talerze, byle by mi uczciwie płacili!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agata_s2 Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? 04.09.06, 12:38 Chcę zostać w Polsce, ponieważ czuję, że mimo wszystko to jest moje miejsce i tu chcę spróbować coś osiągnąć. Jeżeli jednak w ciągu dwóch, trzech lat nic się nie zmieni na lepsze w moim życiu, to wyjadę, bo mimo wszystko niewiele mnie w naszej Ojczyźnie trzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
pianazludzen Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? 04.09.06, 15:36 Mam za soba semestr studiow i 15 miesiecy zagranicznej praktyki, przed soba rok studiow za granica i po nim - obrone dyplomu na polskiej uczelni. Wyjechalam, bo.... intuicyjnie czulam ze moja wroclawska uczelnia nie przekaze mi wiedzy jaka moze przekazac mi uczelnia za granica, w kraju, gdzie dziedzina, w ktorej sie ksztalce, jest na wysokim poziomie. Na razie zostaje za granica, bo... Zakochalam sie, a w Polsce na razie nie ma przedsiebiorstw ktore maja do zaoferowania prace w dziedzinie w ktorej wyksztalcona jest moja milosc (turbiny samolotowe). Moze kiedys sie to zmieni? Za jakies 10 lat chcialabym jednak wrocic i otworzyc ze znajomymi w Polsce biuro. Mamy takie marzenie, zeby polska architektura byla na coraz bardziej zblizonym do Europejskiego poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sznurowadlo Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.korbank.pl 04.09.06, 15:38 Zostaję jeszcze przez przynajmniej najbliższy rok. Jest to głównie spowodowane skończeniem studiów podyplomowych i podjęciem jeszcze paru innych działań związanych z dalszą edukacją. Szczerze mówiąc najbardziej w Polsce nie denerwuje mnie wyskość płac (ponieważ nie jest możliwe ich znaczne, dla wszystkich, podniesienie w ciągu tylko paru lat) lecz raczej dysonans pomiędzy wartościami jakie są głośno ogłaszane a tym co jest robione (i wymagane). Jeżeli coś ci się niepodoba w tym zakresie to może zaczniem od nas sammych? Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Wyjechalam bo 04.09.06, 17:30 - tutaj (Bruksela) jest taka roznorodnosc kultur i jezykow, ze nie ma lepszego miejsca aby dziecko nauczyc tolerancji do swiata (moj znajomy z Polski, wlasnie mnie poinformowal, ze biora z dziewczyna slub koscielny po 9 latach wspolnego zycia, bo dziecko jest wytykane palcami w przedszkolu - TOLERANCJA?); - mam godziwa pensje, ktora starcza mi na utrzymanie mnie i rodziny, wakacje zimowe i letnie i nawet moge wziac kredyt na zakup domu - pracuje po 8 h dziennie i moge spedzic codziennie co najmniej 4-5 h z wlasnym dzieckiem (w Polsce pracowalam w konsultingu, zarabialam okolo 4-5 srednich krajowych, ale w domu bywalam o 21.00) - mam czas na uprawianie sportu - nie mam swiadomosci ze z mojej pensji utrzymuje 2 emerytow i 5 lewych rencistow - bezrobotny stojacy na ulicy nie tupie noga ze zloscia, ze mu sie nalezy - Roman i Jaroslaw nie mowia mi jakie sa jedyne poprawne poglady polityczne - za 30 lat dostane prawdziwa emeryture (ta w Polsce juz przepadla i raczej nigdy jej nie wydostane) - pracodawca pozwala mi isc na urlop - swiat i inne zakatki Europy stoja otworem a ludzie sa usmiechnieci, przyjazni i pomocni - wystarczy sie do nich odezwac w zrozumialym jezyku Czy zamierzam zostac tutaj? NIE Gdzie zmierzam? Sloneczna Toskania lub Chorwacja. Dreams come true :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.aster.pl 04.09.06, 18:33 Dzisiaj do mnie dotarlo, ze nie tylko rzad ale tez inni ludzie nikogo i niczego nie szanuja i jak nigdy dotad po 5 latach pobytu w tym kraju od dzisiaj chce wyjechac!!! Ukonczylam studia w USA i jestem tutaj od pieciu lat i ucze angielskiego. Lubie to! Ale nikt mi nie chce nawet dac umowy o prace wiec dostalam angaz w technikum. W technikum okazuje sie ze jest tam starsza pani ktora wrecz zwalacza mlode nauczycielki i twierdze ze jezeli nie mam jakiego stam papierka to nie moge uczyc w szkole. Ale ja mam 5 lat doswiadczenia w uczeniu angielskiego i super wyksztalcenie. Przeciez to praca za 800 zl ale podejlabym sie jej z umowe o prace, za to ze lubie mlodziez i jak slysze jak oni dukaja po 10 latach to az mi zal. No ale jezeli oni mnie nie chca bo maja lepsze panie nauczycielki no ta ja juz podziekuje i pojade sobie tam gdzie pewnie bedzie mi lepiej. A jak troche zarobie to wroce ale na wies z dala od bucowatch pan nauczycielek z Wawki. Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_i Chcę wyjechać... 04.09.06, 19:17 chcę wyjechać bo przede wszystkim nie lubię pasywności, którą gwarantuje mi polska rzeczywistość. chciałbym spełnić się w życiu zawodowym i otaczać się szczęśliwymi ludźmi z perspektywami na przyszłość. po studiach w Polsce czeka mnie: smutna rzeczywistość zarówno w polityce jak i w życiu codziennym, brak entuzjazmu i optymizmu, przesiąkanie polską mentalnością, zarobki na poziomie max. 1500zł, plus przeszkody gwarantowane przez państwo takie jak problemy z przeszkoleniem wojskowym, wysokie podatki i składki ZUS(jeśli będę chciał założyć firmę). w kraju trzymają mnie tylko znajomi i rodzia, jednak większość z nich albo już wyjechała, albo planuje wyjazd w przyszłości. pozdrawiam:-)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brayan Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.olsztyn.mm.pl 04.09.06, 19:26 Dlaczego? Odpowiedź z prędkością światła rzuca mi sie na usta. Od dwóch miesięcy śledzę rynek pracy. Jestem konstruktorem maszyn z czteroletnim doświadczeniem i szerokim spojrzniem na problemy projektowania i wytważania. Kadzę sobie, ale wybaczcie Państwo nie pójdę do pracy za 3000 PLN miesięcznie, co zapewne wiąże się z relokacją. I jeszcze te wymagania pracodawców!!! Pomijając doswiadczenie w branży i znajomość specjalistycznego oprogramowania preferowanej firmy, obligatoryjnie trzeba znać język angielki bądź inny na poziomie co najmniej komunikatywnym, dodatkowym atutem jest władanie dwoma jęzkami. Wcale się nie czepiam. Skoro czeka mnie przeprowadzka i angielski na co dzień, to po co mam tą samą pracę wykonować w Poznaniu, Wrocławiu czy Katowicach, skoro za te same kwalifikacje za granicą płacą 12-15 tyś PLN i bynajmniej nie są to górne widełki. Zasiedziałem się w tej naszej Polsce, ciekawe ile takich osób, jak ja ma podobne odczucia? Większość zapewne możliwość wyjazdu ma utrudnioną, bo rodzina, dziecko w szkole, kredyt na mieszkanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annna Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 20:33 wyjeżdżam!!! bo już nie mogę znieść każdego kolejnego ranka. Coż ja od Polski otrzymałam? Jak po szkole sredniej chciałam dostać sie na studia, to jeszcze trzeba było dac łapówkę, bo punktów wystarczyło ale miejsc było mało. Na zaoczne wtedy nie było mnie stać a i rodzicom było ciężko więc postanowiłam sie usamodzielnić. Jak dostałam kredyt na studia, na które w Krakowie wydałam majątek, to do pracy stało się potrzebne mieć znajomości. Pracy nie ma zarobki marne i my do unii?! z czym?! z pensją 500 zł? Mówia ile kosztuje utrzymanie jednrgo więźnia, a moja 4-osobowa rodzina potrafi wyżyć za 15 zł dziennie. Nie dla nas sok na śniadanie, ani owoce dla dzieci, odwazyłam się mieć dwójkę. Mam 32 lata i nigdy jeszcze nie byliśmy na wczasach ani na week-endzie w górach, choc mieszkamy blisko. I za co ja mam byc wdzięczna? Żałuję, że nasi przodkowie w ogóle walczyli o wolność, bo w austrii było by nam teraz lepiej. Nie myślcie, że wyjezdzam z usmiechem, jest mi bardzo bardzo żal, że muszę opuścić moich kochanych rodziców, którzy niestety nauczyli mnie uczciwości i tak samo jak im jest mi w zyciu ciężko. Żal mi rodziny.. a przyjaciół może trochę mniej bo oni po mału tez wyjeżdżają. Mówicie o ciężkiej pracy, o obozach pracy, a popatrzcie w polsce czy nie ma obozów pracy, tylko za o wiele mniejsze pieniadze. Nie chce już pisać, bo dużo by tego było, po prostu mam juz dość.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smakosz Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 20:47 > Coż ja od Polski > otrzymałam? Pytanie jest tez co Polsce dalas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek uk Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.manc.cable.ntl.com 04.09.06, 21:24 Wjechałem bo: Miałem dośc pomiatania mnie w firmie spedycyjnej gdzie byłem Małym Poddmiotem Gospodarczym (z mnostwem obowiazkow bez zadnych praw)ktory swiadczył usługi gigantowi Firmie Raben.Miałem dość traktowania mnie przez urzedy jako złodzieja( w UK tego typu urzednicy sa częścia służby cywilnej i służa rada pomoca wolnym czasem i to oni sie dostosowuja do podatnika a nie odwortnie to samo jest z bankami- (pozyczke na mieszkanie można było otrzymac po trzech latach ale od czasu naszego wjazdu do UK zmieniono te przepisy).teraz jestem kierowca z mnówstwem przywilejów z niewielkimi obowiazkami w jednej z najwiekszych społek giełdowych w UK . Z zagwaratowana podwyżka co pół roku z benefitami mieszczacymi sie na 40 stronicowej ksiażeczce.Po dwóch latach stać mnie na 10 procetowa wplate na swoj Pierszy dom moja żona nie musi juz prowadzic sklepu zeby wiązać koniec z koncem po prostu została w domu i opiekuje sie naszym rocznym dzieckiem urodzonym juz w UK.Co dalej mysle o swojej własnej firmie i o S klasie o ktorej w polsce mogłem tylko pomarzyc a tu to najnormalniejszy samochod ktory jest dostepny bez wujka prezesa lub posła.Czy wroce -Tak ale na emeryture chociaż coraz bardziej marzy mi sie Hiszpania jako mój dom na stare lata.Pozdrawiam wszystkich pozostajacych w kraju tez chcaiłbym tam życ tak jak tu bez stresów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek uk Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.manc.cable.ntl.com 04.09.06, 22:36 ps .przepraszam za literówki i za to, że napisałem Polska z małej litery ale nie zrobiłem tego celowo a na fali Romanowego Patryjotyzmu niektórzy mogli by się poczuć dotknięci jeszcze raz Pozdrawiam Tomek z Pokolenia ONE WAY TICKET Odpowiedz Link Zgłoś
glion Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? 05.09.06, 10:53 W Polsce panuje duze bezrobocie i ostra konkurencja na rynku pracy. To jako mlody czlowiek jeszcze moge zniesc. Czego zniesc sie nie da to fakt ze to kto dostanie prace (i za ile) tak naprawde nie zalezy od wiedzy i umiejetnosci tylko od tego kogo sie zna i w jakim sie jest "ukladzie". Ludzie mlodzi i ambitni (a mam nadzieje ze do takich sie zaliczam) nie moga tego zniesc ze na "rozmowach kwalifikacyjnych i egzaminach" odpadaja bo sa "lepsi" i ze jak juz prace dostana to musza pracowac dla "szefow idiotow" a o ich karierze maja decydowac uleglosc, "podlizywanie sie" i intrygii. Sytuacje jak ta na uniwersytecie gdanskim (celowo z malej litery) gdzie lepszych kandydatow "uwalono" aby pozwolic studiowac dzieciom prominentow ktorzy byli slabsi na egzaminie sa powszechne i jak pokazuje sytuacja na ug (gdzie rektor juz dawno powinien podac sie do dymisji) przechodzi sie nad nimi do porzadku dziennego. Mlodzi to widza i traca nadzieje. Ja juz od pewnego czasu siedze za granica i coraz mniej mysle o powrocie choc jeszcze mam nadzieje ze moze cos sie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: 195.117.158.* 05.09.06, 11:38 Chcę wyjechać na kilka miesięcy, aby zarobić trochę pieniędzy i "osłuchać się " w angielskim. Mam nadzieję, że po powrocie uda mi się znaleźć stałą pracę w Polsce-chcę tu założyc rodzinę, pracować i mieszkać. Tutaj jest wszystko co kocham. Mam nadzieję, że mi sie to uda. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajika Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 11:46 chcę wyjechać bo nie chcę mieszkać w kraju rządzonym przez rasistów, ksenofobów, homofobów i nacjonalistów którzy nie mają pomysłu na poprawę sytuacji w Polsce w kraju agresywnych, niemiłych ludzi na razie zostaję, bo jestem w trakcie szkolenia, po którym może dostanę wymarzoną pracę, dzięki której może za jakiś czas będę mogła pracować w ulubionym zawodzie za granicą i wyjadę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: 193.4.174.* 05.09.06, 14:22 Nie podoba mi sie to pytanie. Skoro jestesmy w Unii Europejskiej to dlaczego nie patrzec na wszystkie kraje czlonkowskie jako na jeden twor, cos jak Stany Zjednoczone. Jesli tak - to ja nie wyjezdzam z Unii, w Unii zostaje, w Unii przemieszczam sie. Zapomnijmy wreszcie o emigracji ala lata osiemdziesiate. Bilet w jedna strone. Teraz to jest migracja. Czy to nie wszystko jedno, czy ktos sie przeniesie do Gdanska, czy do Berlina? Albo Paryza? Podstawowa cecha wspolczesnego spoleczenstwa jest mobilnosc, meble i inne telewizory w kontener i przenosisz sie do Wloch. Ale to nie znaczy, ze stajesz sie Wlochem, ze sprzedajesz dusze diablu i zapominasz o Polsce. Wypowiadajacy sie tu podchodza do kwestii wyjazdow bardzo emocjonalnie - wieszaja psy na Polsce, na rzadzie, albo, dla odmiany, na tym, co zastali w tym nowym miejscu. Proponuje wiecej dystansu. Nie ma sie co denerwowac. Wyjezdzam, bo znalazlem fajna prace, bo akurat nie mam tu zadnej ciekawej propozycji, tak jak pan Johnson, ktory przenosi sie z Nowego Jorku do Dallas. Pewnie kiedys wroce do Polski, bo mam tam korzenie, tak jak byc moze pan Johnson wroci kiedys do Nowego Jorku, jesli zaistnieja sprzyjajace okolicznosci (moze bedzie tam chcial zainwestowac, albo ktos bedzie go chcial zatrudnic, albo odpoczac na emeryturze). Skoro stworzylismy taki twor jak Unia Europejska to badzmy konsekwentni i grajmy wedlug regul, ktore ustalilismy. Li i jedynie. Odpowiedz Link Zgłoś
qvintesencja Zuza myslisz dobrze jak rzadko kto 05.09.06, 17:38 Gość portalu: zuza napisał(a): > Nie podoba mi sie to pytanie. Skoro jestesmy w Unii Europejskiej to dlaczego > nie patrzec na wszystkie kraje czlonkowskie jako na jeden twor, cos jak Stany > Zjednoczone. Jesli tak - to ja nie wyjezdzam z Unii, w Unii zostaje, w Unii > przemieszczam sie. Zapomnijmy wreszcie o emigracji ala lata osiemdziesiate. > Bilet w jedna strone. Teraz to jest migracja. Czy to nie wszystko jedno, czy > ktos sie przeniesie do Gdanska, czy do Berlina? Albo Paryza? Podstawowa cecha > wspolczesnego spoleczenstwa jest mobilnosc, meble i inne telewizory w kontener > i przenosisz sie do Wloch. Masz 100% racji ale niestety ludzie kompletnie tego nie moga pojac bo sa analfabetami ekonomicznymi. Jak im powiesz ze to dzieki Unii moga wyjechac a zalatwili im to wlasnie polscy politycy i ci co rzadza to beda warczec ze tak nie jest. A Unia po to ma otwarte rynki pracy zeby pomoc tym krajom ktore maja problemy. Otwarty rynek zwieksza konkurencyjnosc i powoduje rozwoj. Czyli ci niecierpliwi co wyjezdzaja polepszaja sobie warunki natychmiast i jednoczesnie przyczyniaja sie do tego ze tym co zostaja bedzie sie tez stopniowo polepszalo bo zredukowana bedzie nadmierna podaz na rynku pracy. Jest to standartowy mechanizm ktory juz dzialal w przypadku wielu krajow (Portugalia, Hiszpania, Irlandia, Grecja) a teraz zaczal dzialac w Polsce. > do kwestii wyjazdow bardzo emocjonalnie - wieszaja psy na Polsce, na rzadzie, > albo, dla odmiany, na tym, co zastali w tym nowym miejscu. Proponuje wiecej > dystansu. Nie ma sie co denerwowac. Wyjezdzam, bo znalazlem fajna prace, Genialnie to sformulowalas. Przyczyna tego jest ze ludzie maja postawy roszczeniowe - to "Polska" (czyli nie wiadomo dokladnie kot) albo rzad powinien im zalatwic prace w okolicach rodzinnej wsi, dobrze platna i taka zeby sie nie nameczyc. A jezeli rzad zalatwia MOZLIWOSCI unijne to juz jest bardzo zle bo trzeba sie samemu wysilic i podjac ryzyko. Cala gorzka prawda jest taka ze Polska jest krajem biednym i zacofanym bo dopiero od niedawna ludzie maja pelna swobode dzialania. Ale ludzie nie maja umiejetnosci i organizacji by wytwarzac cos co mozna sprzedac za dobra cene zeby byly z tego pieniadze na dobre wynagrodzenia. Co wiecej ludzie w ogole nie maja nastawienia zeby kombinowac co robic zeby sie dobrze sprzedalo tylko zeby ktos im dawal: prace, dobre zarobki, swiadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
feelhot quinte-częściowo się zgadzam, ale tylko częściowo! 07.09.06, 21:43 owszem - masę ludzi ma postawę roszczeniową, co sam jako pracodawca swego czasu odczułem, ale nie masz się co dziwić, skoro wszystko kosztuje to oni też wyceniają swój czas i pracę,chcą podwyżek i płacy pozwalającej żyć bezproblemowo-to normalne, nie wyobrażam sobie, że twój pracodawca zgłasza ci:"firma jest w kłopotach i muszę ci zredukować płacę do 800zł brutto, nie wiem kiedy ci podwyższę, bo po prostu rynek nie daje mi tyle przychodów ile oczekiwałem"- a ty się potulnie zgadzasz i pracujesz następne 7lat czekając aż się w Polsce polepszy i ktoś ci zaproponuje lepiej płatną pracę, raczej rozglądasz się sama za inną pracą i badasz swoje możliwości rynkowe-czy mogłabyś rozpocząć jakąś swoją działalność, wiele ludzi także czeka po prostu na dobrze płatną pracę w zamian nie oferując nic-sam miałem 2 pracowników, których zwolniłem za rażące naruszenia zasad pracy, i jeszcze byli zdziwieni o co mi chodzi, ale siedzieli cicho bo mogłem ich do sądu jeszcze podać i narobić im kłopotu, ale część ludzi widzi, że są pewne okoliczności niezależne od nich samych i w Polsce nie są w stanie wzrastać ani funkcjonować, pomimo wykształcenia i swoich umiejętności, rynek pracy zupełnie się załamał, nie ma firm doceniających i potrzebujących ich umiejętności, które nierzadko są jedyne w swoim rodzaju i zdobywali je przez lata, niestety, przy wzrastającej biedzie i przerzuceniu się klientów na supermarkety w dziedzinie dystrybucji i doradztwa w sprzedaży w branży w której pracowałem potrzebni są jedynie wpychacze towaru do sieci/z doświadczeniem/ a nie konsultanci dla klienta, hipermarkety nie potrzebują fachowców a ludzi niewykształconych, którymi można pomiatać/zupełnie inny styl zarządzania panuje w Polsce a inny na Zachodzie- taka jest prawda niestety/ i którym można płacić za ich czas grosze, rozwijanie swojego biznesu nie daje rezultatu bo nawet włączając w to poszerzenie działalności o usługi, koszty przeprofilowania i koszty stałe działalności są zbyt wysokie w stosunku do obrotów i zysków więc tylko liczyć można na bankructwo-przynajmniej w perspektywie najbliższych 10 lat, a potem to i tak istnieć będą tylko sieci i to nie wszystkie. Pozostaje więc jedyne rozsądne rozwiązanie wyjechać i starać się pracować tam gdzie nas potrzebują i być elastycznym przyjmując pracę, jaka jest, nawet w usługach/hotele,restauracje, sklepy/ nie zważając na swoje rzadkie umiejętności-bo te też nie zawsze są doceniane lub uwzględniane. Dlatego niepodoba mi się jak często na forum nazywa się nas, ludzi którzy wyjechali, nieudacznikami-mogę się zgodzić, że byłem nieudacznikiem prowadząc w Polsce firmę przez 3 lata na ogromnych stratach i łudząc się, iż nadejdzie poprawa za pół roku lub rok, ale nie dlatego że przerwałem tę nędzną wegetację, znalazłem pracę i wyjechałem. Niestety prawdą jest to, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia a dodatkowo wypowiadają się osoby, które w życiu nic nie przeszły i jedynym doświadczeniem życiowym jest dla nich wyjazd na dyskotekę do pobliskiej miejscowości, albo clubbing, względnie studia i siedzenie w biurze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elka Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: 201.230.78.* 19.08.07, 07:46 Bardzo to dobrze ujete i napisane. Ale dlaczego myslec tylko w kategoriach Unii? Przeciez swiat jest wielki, ciekawy i róznorodny. Odpowiedz Link Zgłoś
inka323f wyjechalam, bo 05.09.06, 15:13 wyjechalam, bo: - mimo dyplomu dobrej uczelni i ciekawego doswiadczenia zawodowego nie mialam szans zrobic nastepnego kroku w karierze zawodowej, jakim bylaby praca w duzym koncernie - moje zarobki nie pozwalaly mi korzystac z zycia w takim stopniu, w jakim bym chciala - mialam dosc polskiego oceniania innych ludzi - chcialam miec szanse na realizacje planow zawodowych - londyn zawsze mi sie podobal i chcialam tu mieszkac - trzeba probowac w zyciu nowych wyzwan - nie odpowiada mi rozmieszczenie partii na arenie politycznej - tysiac innych powodow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrócę na emeryturę Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 17:09 Chcę wyjechac. Dlaczego? 1.Z załozenia moje obowiązki w pracy są obliczone na 10-12 godzin płacą za 8 2.miesiąc temu zapłaciłem karę za przekroczenie bilingu (mój limit to 25 zł) w telefonie firmowym - po kontroli dział księgowości stwierdził że wszystkie telefony były wykonane w celach służbowych - sprawdzono numery ... ale jaki mi powiedziała pani z księgowości-niestety już wystawiliśmy fakturę - musi pan załacic! 3.Ostatni tekst szefa:przecież możesz zadzwonic ze swojej prywatnej komórki w służbowej sprawie ... 4.szef: dlaczego nie odbierasz telefonu w wolny dzień - po to go masz!5. moje pytanie do szefa: dlaczego nie zapłacicie mi za 14 godzin pracy - odpowiedz: bo program komputerowy nie przyjmuje więcej niż 12 ... pracuję w państwowej firmie - większośc z nas juz wyrzucili na tkz. "firmy 1-osobowe" ... jak mnie to spotka (plotki mówią o tym roku) - to wyjade! - na razie działa efekt "kotwicy" - mam etat i boję się go stracic ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ant już byłem, wiele lat temu, ale wróciłem bo IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.06, 21:07 miałem nadzieję na zmiany, niesty nic sie nie zmieniło, jest gorzej niż było przed wyjazdem (1993 rok) wiec chyba znowu wyjadę, tu nie ma nadziei dla starszych jak i młodzieży, szerzy sie ideologiczna krucjata przeciwko zwykłym ludziom, przykładowo ja (niepartyjny, nie związany z żadnym ruchem jesli napiszę, że giertych się myli zostaje okrzyknięty przez jakieś ameby urodzone w latach 80, lewakiem czy czerwonym - szok!), kler sie panoszy i rządzi razem z premierem i prezydentem naszymi wspólnymi pieniędzmi, chore instytucje (ZUS i US) są decydentami o "być albo nie być" milionów ludzi, kraj cofa się w polityce zagranicznej, polak postrzegany jest w europie jako ciemny ultrakatolik z fobiami antyżydowskimi i antygejowskimi, głowa państwa i premier umie tylko "walczyć i zwalczać", a rozmawiac cos nie bardzo, załatwia tylko swoje osobiste interesy związane z odwetem za to czy tamto ze swjego życia, nie troszcząc sie o wyniki tych poczynań oraz o przyszłość gospodarczą kraju. Jednym słowem polska zmierza do drogi skrajnego fanatyzmu podobnego do wyznaniowego fanatyzmu islamskiego - kto nie nasz ten przeciwko nam i do piekła z nim !! gdzie tu miejsce dla normalnego człowieka?? już zapowiedziałem dzieciom (15, 16 lat - chłopy na schwał)- albo wyjada albo zmarnują swe życie jak ja zmarnowałem - na czekaniu na normalna polske, dla polaków. powiedziały, że wyjadą, a ja im pewnie wyjeżdżając utoruje droge i pomogę... pozdrowienia, jacek. Odpowiedz Link Zgłoś
qvintesencja Wyluzuj nieco 05.09.06, 21:48 Gość portalu: ant napisał(a): > ń oraz o przyszłość gospodarczą kraju. Jednym słowem polska zmierza do drogi sk > rajnego fanatyzmu podobnego do wyznaniowego fanatyzmu islamskiego - kto nie nas > z ten przeciwko nam i do piekła z nim !! > gdzie tu miejsce dla normalnego człowieka?? Pogielo cie? Wyluzuj troche bo niedlugo wpadniesz w manie przesladowcza. Byla mala wpadka z wyborami i doszlo nieco oszolomow do wladzy ale to nie koniec swiata. To wynika ze zdezorientowania wyborcow ktorzy do konca nie wiedza na co glosowac. Nie jest to tylko w Polsce bo ostatnie wybory w Slowacji, na Wegrzech i w Czechach daly bardzo porabane wyniki. Za jakis czas beda nowe wybory i tyle. A co do ekonomii to nie ma co jej zbytnio mieszac z polityka. Polska jest w Unii, dziala nadzor z Brukseli, granice sa otwarte, na wszystkich rynkach jest duza konkurencja bo ludzie moga swobodnie jezdzic do roboty a tiry nie stoja na granicy. Kasy ludzie maja malo bo ekonomia jest slaba, jak komus to bardzo nie pasuje to moze wyjechac i to tez wszystkim pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
666kgb kochana qvintesencjo 27.09.06, 00:09 ja już przeżyłem nie jedną wpadkę z wyborami i zawszy myslałem tak jak ty, 'mała wpadka' w nowych wyborach bedzie lepiej, ale tych nowych już było kilka i co ?? NIC !!! nastepna wtopa ! szkoda na to życia - uciekajcie z tąd wszyscy którzy jeszcze sie jakos szanuja i maja mozliwości - patriotyzm to bajdy dla głupich - zupełnie jak bajki o bogu... Odpowiedz Link Zgłoś
feelhot dokładnie tak jest jak piszesz:) 07.09.06, 09:59 w Polsce za bycie gayem możesz dostać w głowę od bojówek LPRowych, Zyta powie, że bycie gayem jest dla niej niewyobrażalne i nie powinieneś mieć żadnych praw, a jakieś zakompleksione Wierzejskie istoty stwierdzą, że jesteś nieszczęśliwy- tyle że ty nie masz zamiaru tracić życia na wysłuchiwaniu chorych opinii ani tracić czasu dorabiając się chorób jak rodzice przez lata ciężkiej pracy, w tolerancyjnym i normalnym kraju jesteś dumny z tego kim jesteś, doceniają twoją pracę i ciebie jako człowieka, możesz zapracować na swoją emeryturę, a gdzie bedziesz na niej żył zależy od ciebie a nie mahairków przemadrzałych, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolesław Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.09.06, 13:44 zostaję w Polsce bo właśnie wróciłem z zagranicy Odpowiedz Link Zgłoś
noteb bo jak na standardy UK to jestem nawet przystojny 06.09.06, 15:41 poza tym zawsze chcialem sie wyprowadzic na wies i przestac myslec za duzo ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Chcę pracować w zawodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 16:26 Jestem bezrobotną absolwentką inżynierii środowiska (PŁ). Wyjechałam do Anglii na pół roku na bezpłatny staż w swoim zawodzie. Była to dla mnie absolutna ostateczność. Nigdy nie chciałam wyjeżdźać, bo zawsze uważałam, że tu jest moje miejsce. Chciałam zwiększyć moje szanse zatrudnienia w kraju i naiwnie myślałam, że referencje z zachodnich firm polepszą moją sytuację na polskim rynku pracy. Staż był jednym z najleprzych moich doświadczeń życiowych. Moi szefowie traktowali mnie na równi z angielskimi pracownikami, dbali o to bym skorzystała jak najlepiej z dostępnych tam możliwości nauki i rozwoju. Po ukończeniu stażu wróciłam pełna zapału z przeświadczeniem, że uda mi się znaleść pracę w zawodzie. Wysyłałam mnustwo CV po całym kraju do firm zajmujących się ochrona środowiska z listem motywacyjnym, w którym zgłaszałam możliwość przeprowadzenia się w dowolny rejon Polski. Zero odzewu. Skorzystałam z pomocy doradcy zawodowego w Wojewódzkim Urzędzie Pracy, która przeanalizowała moje CV i listy m. i stwierdziła, że tak właściwie nic im nie brakuje tylko "rynek nie jest gotowy na ludzi takich jak ja, na specjalistów będzie popyt za jakieś 5 -7 lat". Starałam się ubiegać o prace w państwowych instytucjach oś. W ciągu 2 lat udało mi się załapać tylko na jedną rozmowę kwalifikacyjną o państwową posadę, w której na końcu osoba ją prowadząca powiedziała, że jak mi tak bardzo zależy na środowisku to zawsze mogę pracować charytatywnie :))) Denerwuje mnie postawa niektórych ludzi, którzy oceniają wyjeżdżających za granicę młodych absolwentów jako pazernych dorobkiewiczów, którym zależy tylko na kasie. Bardzo często są to ludzie, którzy chcą po prostu wykorzystać zdobytą dużym wysiłkiem wiedzę. Wiele ludzi idzie na studia kierując się swoją pasją i kiedy po ukończeniu wielu lat nauki nie mogą dostać nawet głupiej pracy biurowej czują sie poprostu oszukani. Ktoś może się doczepić do tego, że przecież mogli nie wybierać zawodu bez przyszłości, ale w takim razie dlaczego polskie uczelnie państwowe przyjmuja na takie kierunki ogromne ilości studentów. Nie dość tego wbrew ogólnej tendencji zapotrzebowania na rynku pracy zwiększają tę ilość a nawet rozbudowują wydziały o nowe nieprzyszłościowe kierunki. Dla nich jest to zarobek, dla podatników zwykłe wyrzucanie pieniędzy, a dla tych wszystkich frajerów, którzy te studia podejmą 5 lat w plecy. Denerwują mnie komentarze typu "dobry fachowiec poradzi sobie z konkurencją" i "pracę maja ci, co się na studiach nie obijali". Koledzy, którzy ode mnie ściągali mają pracę i byc może o taką zaradność tu chodzi. Co musi sie w Polsce zmienić? Ja chciała bym przedewszystkim uczciwych zasad przy naborze. Obecna procedura na państwowe stanowiska wymaga złożenia ksera dowodu osobistego, przez co wszystkie dokumenty osób, które nie przeszły są niszczone po zakończeniu rekrutacji. Nie ma możliwości sprawdzenia, czy wybrana osoba była tą najlepszą, co umacnia nepotyzm. Poza tym uczelnie powinny miec obowiązek prowadzenia statystyk odnośnie stopnia bezrobocia swoich absolwentów i zapotrzebowania rynku pracy i powinny wykożystywać te dane w naborze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiu Rydz odpowiedz IP: *.range86-138.btcentralplus.com 06.09.06, 17:45 Wyjechalem, poniewaz w Polsce nikt mi nie zaproponowal pracy, nikt mi nawet nie dal do zrozumienia ze interesuje sie moja osoba/ przyglada sie moim dokonaniom na studiach. Po prostu lowcy z UK byli bardziej zorientowani w historii mojej kariery niz Ci z polski, no i na dwa miesiace przed obrana zaproponowali spotkanie z potencjalnym pracodawca - dwa dni po obronie bylem juz w UK gdzie podpisalem kontrakt - daltego wyjechalem. Polityka sie nie interesuje wiec mnie jakies polityczne zawieruchy nie interesuja wiec nawet by mogl zostac w kraju. Pieniadze oczywiscie wieksze w UK ale znowu bez przesady samymi pieniedzmi czlowiek nie zyje. Przewaga jest rowniez w nauczaniu - world masterclass kursu nie dostaniesz w Polsce, przynajmniej jeszcze nie teraz, wiec dlatego wyjechalem. Kolega pracuje w Szczecinie i jedzie do domu 8 godzin, ja w Manchesterze i jestem w domu po 4 godzinach, dlatego wyjechalem. Moge spojrzec na Polske z dystansu, zmienic mentalnosc, nauczyc sie wolnorynkowego myslenia dlatego wyjechalem. Wyjechalem tez z jednego waznego powodu - na zachodzie mlodemu czlowiekowi jest latwiej zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antypod Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.ihug.net 07.09.06, 00:42 Wyjechalismy jeszcze zanim Polska weszla do Unii. I nie zalujemy. Przez pewien czas zastanawialismy sie, czy zle nie robimy, bo przeciez Unia wprowadzi troche porzadku w ten polski balagan. Niestety mylismy sie. Balagan jaki byl taki pozostal. Wyjechalismy po czesci z ciekawosci jak wyglada zycie gdzie indziej, ale mielismy do tego inne powody: 1. Pomimo tego, ze mialem dobra robote to placili mi nieregularnie. Szef wymagal, zebym pracowal 24h na dobe, weekendy itp. W dodatku placone mialem na kombinowane umowy, zeby zusu bylo mniej. 2. Wiekszosc moich znajomych pracowala w podobny sposob na podobnych warunkach, wiec szansa, ze uda sie wyrwac z tej paranoi byla raczej niewielka. 3. Moja zona po dobrych studiach nie mogla znalezc pracy. Szukala dlugo, w koncu zostala przedstawicielem handlowym. Perspektyw na prace w zawodzie - zadnych. 4. Kredytu na mieszkanie nie moglismy dostac bo oficjalnie mielismy za malo dochodow. Wyjechalismy daleko, i nie wracamy, bo: 1. Pracuje w normalnych godzinach, za normalne pieniadze, w duzej firmie, mam perspektywy rozwoju. Firma inwestuje we mnie. To ze jestem imigrantem nikomu nie przeszkadza. 2. Moja zona spokojnie robi doktorat. Pomimo tego, ze studia sa tu platne to udalo jej sie znalesc stypendium, ktore pokrywa te koszty (i jeszcze cos zostaje). Pracuje w zespole o swiatowej renomie. Jezdzi na miedzynorodowe konferencje - jedym slowem - rozwija sie. 3. Panstwo nie probuje na sile nam pomagac. Z kazdych 100 dolarow, ktore kosztuje mojego pracodawce dostaje 75 na reke. Sam sobie oplacam wszystkie ubezpieczenia i inwestuje na swoja emeryture, generalnie ciesze sie, ze moge to sam robic. Mam uczucie, ze moje podatki sa efektywnie wykorzystywane. 4. Kontakty z urzednikami panstwowymi sa sporadyczne i praktycznie wylacznie przez telefon i internet. Do tej pory przez 3 lata musialem raz wybrac sie do urzedu, zeby porozmawiac osobiscie z urzednikiem (na poczatku pobytu, zeby uzyskac wlasciwa wize). Od tego momentu - podatki, zmiany adresu, rejestrowanie samochodu - wylacznie zdalnie. Urzednicy sa mili i uprzejmi (zarowna regionalni jak i krajowi)- mysle, ze wiedza, z czyich podatkow sa utrzymywani. Dzialanie finansowe wszystich urzedow sa jawne i musza byc publikowane. 5. Nikt nie probuje mi narzucac zadnych ideologi. Zyje w kraju bardzo wielu kultur, wyznan i pogladow. Panstwo nie ingeruje w zaden z tych obszarow starajac sie zachowac calkowita neutralnosc. 6. Polityka w codziennych wiadomosciach zajmuje okolo 5% czasu. Politycy zajmuja sie tym czym powinni - nie tropia fikcyjnych wrogow, agentow itp. Zmiany w prawie sa konsultowane z grupami zainteresowanymi, wiec niespodzianki zdarzaja sie rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
rexima Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? 07.09.06, 08:26 Wyjeżdżam bo... 1. Mam 27 lat, 2. Nie udało mi się w Polsce przekroczyć magicznej liczby 1800 brutto, 3. Chcę mojej rodzinie zapewnić coś więcej niż pewność opłacenia comiesięcznych rachunków, 4. Pragnę coś w życiu osiągnąć poza gonitwą za miesięcznym planem sprzedaży, 5. Raz już byłem za granicą po studiach, zaznałem tam pracy i często żałuję że wróciłem, 6. Wyjechało bardzo wiele moich znajomych i radzą sobię naprawdę bardzo dobrze, 7. Mam dosyć słuchania o wiecznie niekończącej się lustracji...gdybym słuchał o zmianach w gospodarce może bym się zastanowił, 8. Bo nie boję się żadnej pracy, 9. Członkowstwo w UE daje mi tą wspaniałą możliwość, 10. Wyjeżdżam, bo mam nadzieję że jak z Polski wyjedzie kolejny milion młodych wykształconych ludzi to może politycy wreszcie pójdą po rozum. Zostaję bo... 1. Pamiętam jak to było 2 lata temu podczas mojego pobytu w Wielkiej Brytanii. Wielka tęsknota za rodziną, za nieskrępowana swobodą i uczuciem "bycia u siebie", za polskimi wspaniałami krajobrazami. Teraz zaberam ze sobą rodzinę, więc powinno być znancznie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
feelhot Na szczęście już wyjechałem! 07.09.06, 08:55 Polska to kraj straconych nadzieji i marzeń, straconych lat ciężkiej pracy własnej, straconego pokolenia naszych rodziców, którzy oprócz kłopotów ze zdrowiem i nędznych emerytur nie dorobili się niczego! Pracowałem w firmie, która płaciła pracownikom niedużo ale tyle na ile było ją stać i w terminie, zawsze płatne nadgodziny 100%, zawsze świadczenia socjalne i podarunki na Gwiazdkę i Mikołaja, paczki dla dzieci zatrudnionych kobiet, ale to już prywatnie od szefa-mojego chłopaka.A co za to mieliśmy oprócz pracy cięższej niż inni? Przez ostatnie 3 lata pracy utrata oszczędności wypracowanych w latach ubiegłych, ze względu na ogromne koszty stałe firmy a brak dochodów ze zmniejszającego się obrotu. Bankructwo firmy i zwolnienie pracowników. Mój chłopak w związku z realiami swojej drugiej pracy na etat musiał pozostać w kraju, a ja wyjechałem do UK do pracy.Odwiedzamy się- codziennie dzwonimy, urlopy wspólnie-ale ciężko się żyje na wyjeździe. Chyba dla każdego gaya lepiej byłoby mieć pracę za granicą, gdzie problemem jest nie jak znieść dyskryminację, brak pracy i dochodów, ale jak zainwestować, jakie wybrać ubezpieczenie prywatne i kogo wspomagać charytatywnie. Nawet brytyjskie organizacje są lepiej zorganizaowane i mają cudowne reklamy oraz programy wspierania dzieci w Afryce,adopcji na odległość takich dzieci, adopcji porzuconych zwierząt,a w Polsce co?Taki katolicki kraj a jak jedziesz drogami w stanie porażkowym to widzisz tylko na poboczach przejechane kotki i inne zwierzęta. Okropność!!! W Polsce tylko panuje zawiść, zazdrość i nietolerancja- taka niestety jest Polska i nie o taka walczyli nasi rodzice. Chociaż jest ciężko, to jednak skończyły się czasy brania w swoje ręce spraw w Polsce, trzeba być Europejczykiem i pracować w Europie-w Polsce się już nie da:( Wprowadzone za łapówki w centra miast wszelakie sieci hipermarketów przejęły krwioobieg gospodarczy, wygenerowały połowę bezrobocia, a resztę zrobili politycy uchwalając debilne ustawy. Co można w Polsce zrobić by młodzi nie wyjeżdżali? Właściwie nic-chyba że PiS zdolny przegłosować cokolwiek przegłosuje zamknięcie granic i odebranie paszportów. Ale wtedy zawsze możemy poprosić o azyl w Anglii:)) Żeby naprawdę się zminiło musi wymrzeć obecne pokolenie politykierów i ich dzieci-a nas nie stać aby na to czekać, my musimy pracować i zarobić na własną emeryturę, bo w przeciwieństwie do urzędników i polityków państwo nam nie da, bo nam się nie należy;) Zostaję w UK, przynajmniej na razie i będę robił wszystko aby ściągnąć swojego chłopaka tutaj,a co dalej zobaczymy. Wcale nie jest powiedziane że w Polsce będziemy w przyszłości mieszkać. Może zamieszkamy w Hiszpanii albo na jakiejś wyspie:) W UK najlepiej się pracuje, żyje się nieźle,ale na zawsze też tu nie chciałbym zostać-jest już za dużo Polaczków o nastawieniu PiSomohairkowym, a z moherowych to lubie tylko pizzę! Pozdrawiam wszystkich w UK i za granicami oraz tych, którzy jeszcze się męczą w starym kraju, rzeczywiście lepiej się męczyć za granicą-przynajmniej wiadomo za co:), a posty o myciu garów to włóżcie między bajki, taka pracę biorą tylko kolorowi albo nieznający języków,względnie nielegalni emigranci, chociaż powinniście wiedzieć, iż w UK, każdą pracę się ceni i obdarza szacunkiem, są tylko prace mniej lub lepiej płatne a nie gorsze jak w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
szonik1 Re: Na szczęście już wyjechałem! 07.09.06, 10:49 A ja wróciłam z Niemiec i na przekór wszystkim chcę spróbować w Polsce - zakładam działalność gospodarczą,zajmuję się tłumaczeniami,jestem lektorem,udzielam korepetycji.To dopiero pierwszy miesiąc,trudno powiedzieć, jak będzie dalej,ale ja po prostu zle się czułam za granicą - na dłuższą metę.Pracowałam już i w Londynie, i teraz w Niemczech - wszystko super,ale jakoś nie czułam się "u siebie".Praca w Londynie była jeszcze sprzed okresu "unijnego",bycie kelnerką bawiło,bo to była jakaś odskocznia,ale było to też abstrakcyjne i krótkoterminowe - ot,pomysł na kilka misięcy. W Niemczech oprócz studiów pracowałam w biurze tłumaczeniowym,a wieczorami w restauracji, bo w biurze za tzw "praktykę płatną" kiepsko płacili.Rozwojowe - do czasu.Więc wracam i ambicjonalnie chcę sobie i innym udowodnić,żę jakoś się da coś tu zrobić.Mój chłopak też tu wraca,jeszcze tylko 1,5 roku - mamy plany,co zrobić i co założyć.Czy wyjdą,to inna sprawa,ale na dzień dzisiejszy mówimy: ZOSTAJEMY. Odpowiedz Link Zgłoś
qvintesencja Na nieszczęście pogło cie na full 07.09.06, 18:27 feelhot napisał: > taka niestety jest Polska i nie o taka walczyli nasi rodzice. Chociaż jest > ciężko, to jednak skończyły się czasy brania w swoje ręce spraw w Polsce, > trzeba być Europejczykiem i pracować w Europie-w Polsce się już nie da:( > Wprowadzone za łapówki w centra miast wszelakie sieci hipermarketów przejęły > krwioobieg gospodarczy, wygenerowały połowę bezrobocia, a resztę zrobili > politycy uchwalając debilne ustawy. Jak widać pogło cie i dymasz brednie na full wypas. Polska jest czescia otwartego rynku unijnego i ma europejskie sieci hipermarketow. Tesco w jukeju i w Polsce to jest to samo Tesco. Przynaleznosc do otwartej ekonomii unijnej wzmacnia konkurencje ktora przynosi rozwoj. Widac to po wyjazdach. Wyjazdy sa jednym z elementow stabilizacji rynku pracy. Przez etap wyjazdowy przeszlo wiele krajow Unii z doskonalymi efektami. Twoje pseudoideologiczne bredzenie jest pozbawione jakiegokolwiek sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr Nie pytaj o Polskę IP: *.core.lanet.net.pl 07.09.06, 19:04 Nie pytaj o Polskę To nie karnawał ale tańczyć chcę i będę tańczył z nią po dzień to nie zabawa ale bawię się bezsenne noce senne dnie to nie kochanka ale sypiam z nią choć śmieją ze mnie się i drwią taka zmęczona i pijana wciąż dlatego nie NIE PYTAJ WIĘCEJ MNIE nie pytaj mnie dlaczego jestem z nią nie pytaj mnie dlaczego z inną nie nie pytaj mnie dlaczego myślę że... że nie ma dla mnie innych miejsc nie pytaj mnie co ciągle widzę w niej nie pytaj mnie dlaczego w innej nie nie pytaj mnie dlaczego ciągle chce zasypiać w niej i budzić się te brudne dworce gdzie spotykam ja te tłumy które cicho klną ten pijak który mruczy coś przez sen że PÓKI MY ŻYJEMY ona żyje też NIE PYTAJ MNIE NIE PYTAJ MNIE C0 WIDZĘ W NIEJ nie pytaj mnie co ciągle widzę w niej nie pytaj mnie dlaczego w innej nie nie pytaj mnie dlaczego ciągle chcę zasypiać w niej i budzić się nie pytaj mnie dlaczego jestem z nią nie pytaj mnie dlaczego z inną nie nie pytaj mnie dlaczego myślę że... że nie ma dla mnie innych miejsc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr A my nie chcemy uciekać stąd! IP: *.core.lanet.net.pl 07.09.06, 19:30 A my nie chcemy uciekać stąd Stanął w ogniu nasz wielki dom Dym w korytarzach kręci sznury Jest głęboka, naprawdę czarna noc Z piwnic płonące uciekają szczury Krzyczę przez okno, czoło w szybę wgniatam Haustem powietrza robię w żarze wyłom Ten co mnie słyszy ma mnie za wariata Woła - Co jeszcze świrze ci się śniło? Więc chwytam kraty rozgrzane do białości Twarz moją widzę, twarz w przekleństwach A obok sąsiad patrzy z ciekawością Jak płonie na nim kaftan bezpieczeństwa Lecz większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha A kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa Na rusztach łóżek milczy przerażenie Ci przywiązani dymem materacy Przepowiadają życia swego słowa Nam pod nogami żarzą się posadzki Deszcz iskier czerwonych osiada na głowach Dym coraz gęstszy obcy ktoś się wdziera A my wciśnięci w najdalszy sali kąt Tędy! -krzyczy - Niech was jasna cholera! A my nie chcemy uciekać stąd! A my nie chcemy uciekać stąd! Krzyczymy w szale wściekłości i pokory Stanął w ogniu nasz wielki dom! Dom dla psychicznie i nerwowo chorych! Odpowiedz Link Zgłoś
feelhot na swoje nieszczęście nie masz pojęcia co to są 07.09.06, 21:57 sieci ani jak funkcjonują w Polsce a jak za granicą, nie masz pojęcia jak pracuje manager w Polsce a jak musi zapieprzać za granicą, jak traktuje się paskudnie pracowników w Polsce a jak z szacunkiem na Zachodzie, poza tym nie wiesz wielu rzeczy:), nie jesteś też widocznie uświadomiona, iż Polska jest krajem o największej ilości obcych sieci i hipermarketów, czego nie ma nigdzie w Europie, jeśli jesteś w Anglii przeważają sieci angielskie, podobnie we Francji czy Niemczech, zdarzają się przejęcia typu Wal-Mart przejął ASDĘ,ale ASDA nie może się rozwijać bez uwarunkowań prawnych i lokalnych jak w Polsce, w Polsce obca sieć wchodzi gdzie chce i jak chce, sam wiem o łapówkach i kto je brał za wejście do naszego miasteczka, nagła sesja rady miejskiej po podziale lewego dochodu uchwaliła w miejscu zaplanowanego osiedla i szkoły oraz terenu zielonego-hipermarket, drugi w centrum powstał podobnie, trzeci też się budował bez wszystkich zezwoleń i z naruszeniem procedur, ale jak się wybudował to przecież nie zburzą, jeden podczas budowy miał sądowny nakaz zaprzestania budowy-oficjalnie się nie budowało-ale robota szła dzień i noc bo by podwykonawcom nie zapłacili, a zapłacili 5000kary i w pierwszy dzień zarobili dużo więcej śmiejąc się z przepisów:), pokaż mi polskie sieci wielkości tesco lub reala, po co wprowadzono w centra każdego miasteczka kilka lub kilkanaście hipermarketów nie licząc dyskountów-żeby wybić polskie małe rodzinne firmy-taka jest prawda, ale o tym nie masz zielonego pojęcia, bo jesteś za mądra zza swoich papierków na stole:( Tesco w UK to zupełnie inne Tesco niż to w Polsce, tyle że chce być w Polsce też tak potężne jak w UK. Lepiej zainteresuj się ile Tesco płaci na świecie i w Polsce oraz w RPA za kupowane owoce i warzywa, a po ile je sprzedaje, jak Tesco wykorzystuje dostawców a oni pracowników-głośna sprawa w RPA walki o przyzwoite płace dla pracowników i ochronę przed nadmiarem chemikaliów stosowanych w ogrodnictwie. Odpowiedz Link Zgłoś
qvintesencja Feel hot czyli bicie rekordow absurdu 08.09.06, 08:46 feelhot napisał: > wiesz wielu rzeczy:), nie jesteś też widocznie uświadomiona, iż Polska jest > krajem o największej ilości obcych sieci i hipermarketów, czego nie ma nigdzie > w Europie, jeśli jesteś w Anglii przeważają sieci angielskie, podobnie we > Francji czy Niemczech, zdarzają się przejęcia typu Wal-Mart przejął ASDĘ,ale > ASDA nie może się rozwijać bez uwarunkowań prawnych i lokalnych jak w Polsce, POBILES ABSOLUTNY REKORD ABSURDU na tym forum. To ze Polska jest krajem otwartym, czlonkiem unijnego rynku jest kolosalna zaleta i niezwykle pozytywne z punktu widzenia rozwoju ekonomii rynkowej. W ekonomii rynkowej rozwoj napedza wolny rynek i intensywna konkurencja, im jej wiecej tym lepiej. To ze w innych krajach domínuja sieci lokalne wynika z oczywistego faktu ze dawniej rozwoj byl lokalny. Pod tym wzgledem kraje rozwiniete sa wiec nieco zacofane i dopiero pojawiaja sie u nich oznaki konsolidacji nielokalnej. Polska i inne nowe kraje Unii zyskaly na tym bo maja najnowoczesniejsza i najbardziej konkurencyjna strukture handlu na swiecie. > sieci ani jak funkcjonują w Polsce a jak za granicą, nie masz pojęcia jak > pracuje manager w Polsce a jak musi zapieprzać za granicą, jak traktuje się > paskudnie pracowników w Polsce a jak z szacunkiem na Zachodzie, poza tym nie Nastepny rekord absurdu. Stosunki pracy w Polsce sa znieksztalcone przez nadmierna podaz sily roboczej. Kiedys tak samo bylo w krajach rozwinietych. Problem ten w Polsce rozwiaze sie sam gdy bezrobocie spadnie ponizej dobrze ponizej 10%. Po prostu zadziala wtedy mechanizm walki konkurencyjnej pracodawcow o pracownikow bo jesli warunki beda nieodpowiednie to pracownicy beda uciekali a na dodatek zepsuja pracodawcy reputacje i nie bedzie mogl znalezc ludzi. Zreszta objawy tego juz w Polsce sa w niektorych segmentach rynku, szczegolnie tam gdzie zadzialala konkurencja z rynku unijnego. Na przyklad w wielu firmach informatycznych w obawie przed ucieczka ludzi podniesiono place i oferuje sie zachety w postaci aut sluzbowych. komorek, karnetow na odnowe, szefowie sie usmiechaja i pytaja czy cos nie zakloca dobrego humoru:). Trzeba byc bardzo ograniczonym by nie widziec w tym wszystkim dzialania normalnego mechanizmu rynkowego. Dziala on jak automat, wszedzie i zawsze tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: 193.203.83.* 07.09.06, 19:24 Ja już wyjechałem (Wielka Brytania) i nie żałuję. za: - zarabiam jakieś 20x tyle co w kraju (pracuję jako Inzynier Systemowy (UNIX/LINUX)) - wynajmuję mieszkanie, ale za jakiś czas kupie własny dom (na kredyt oczywiście). Co ciekawe tutaj gdzie jestem gdy kupi się mieszkanie na czy dom, będąc jego właścicielem nie płaci się już czynszu tak jak w PL (tam mimo że własnościowe a characz co miesiąc płacić musiałem). - stać mnie wreszcie na to żeby zaoszczędzić troche pieniędzy na tzw. przyszłość, bądź też przyszłe inwestycje. - w pracy mam możliwości dalszego rozwoju i awansu (i to bez proszenia i łażenia za przełożonymi co drugi dzień imęczenia ich o każdą rzecz. Tutaj wystarczy że raz szefowi powiem : chciałbym żeby firma opłaciła mi to skzolenie... i już (oczywiście trzeba to zawsze umotywować odrobinkę)) - stosunek cen do zarobków jest bardziej ludzki - ludzie są bardziej życzliwi (nie ma takiej znieczulicy jak w Polsce) - inna obyczajowość, nikt nikomu nie "obrabia tyłka" na ulicy (no chyba że czasami Polak innemu Polakowi - to niestety słychać) - większy wybór jesli chodzi o życie kulturalne (tutaj naprawde się dużo dzieje w tej dziedzinie!) - generalnie, żyje mi się tutaj naprawdę bardziej niż dobrze :) Minusy: - daleko do reszty rodziny - musiałem praktycznie wszystko zacząć od nowa, ale jak patrze na to z perspektywy czasu to się opłaciło. Odpowiedz Link Zgłoś
palom1 Chce wrocic!!! 07.09.06, 19:32 Z Polski wyjechalam w 2004.Pojechalam jako niania do Stanow Zjednoczonych.Tutaj spotkalam swoja milosc z ktora jestem juz od prawie 3 lat ( w tym rok malzenstwem). Musialam zostac w Ameryce ze wzgledu na meza, ale oboje chcemy wrocic do Polski.JAk go pierwszy raz zabralam tam to sie zakochal i tak jak ja berdzo pragnie miec malutki domek w okolicach Wroclawia ( gdzie ja sie urodzilam) i szczesliwa rodzine. Niestety perpektywa pracy nas przeraza.Pomimo ze moj maz wlada 4 jezykami ( do tego po malu wchlania polski) ma wyzsze wyksztalcenie nie mamy pewnosci czy znajdzie prace ktora bedzie za togodnie placila.Ja rowniez mam wyksztalcenie z rachunkowosci i znajomosc jezykow obcych ale coz...Moze jednak sie zdecydujemy....Gdyby tylko godna praca byla.... Odpowiedz Link Zgłoś
mcgoo Re: Chce wrocic!!! 08.09.06, 09:14 Na calym swiecie jest godna praca - wystarczy zalozyc firme i realizowac pomysl. Skoro macie umiejetnosci, ktore sa potrzebne na rynku - macie godna prace - jezeli znajomosc jezykow jest potrzebna na rynku - macie prace - wystarczy sprawdzic czy ktos potrzebuje osoby wladajacej czterema jezykami. Odpowiedz Link Zgłoś