Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju?

      • d.w.o.r.i.a.n.i.n Ja zostaje bo jest to moja Ojczyzna urodziłem się 07.09.06, 19:36
        w Polsce i chcę tu po ukończeniu studiów zostać i pracować ... tak jak moi
        rodzice, dziadkowie itd. Zostaje w Polsce bo wierze iż tu można się rozwinąć
        jeżeli się chce. Ci co chcą wyjechać niech jadą zmywać gary i szorować
        kible ... jeżeli chcą ... i tak do niczego tam nie dojdą. Ja zostaje i z
        biegiem lat będę miał swój własny dom, szczęśliwą rodzine i wszystko co jest
        ważne dla normalnego człowieka. Dodatkowym bodźcem do pozostania jest fakt iż
        nasz kraj oczyszcza się, że kończy się monopol natrętnej lewicowo - liberalnej
        ideologi.
        • Gość: FreakyMisfit Re: Ja zostaje bo jest to moja Ojczyzna urodziłem IP: *.dialog.net.pl 10.09.06, 22:20
          Zobaczymy, jak szybko ojczyzna cię "wyleczy" jak pierwszy raz zetkniesz się z debilizmem urzędów, jak dostaniesz pierwszą wypłatę, jak pierwszy raz dostaniesz plik rachunków do opłacenia za swoje mieszkanie, jak radio ci ukradną z twojego samochodu (o ile w ogóle będziesz miał samochód) itd itp...
      • Gość: Adam Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 19:43
        Jestem doktorantem na Uniwersytecie Gdańskim. W kwietniu bronię doktorat.
        Później emigruję - do Francji albo Anglii. Dlaczego? Otóż mimo, iż zawsze byłem
        najlepszym studentem/doktorantem nie mogę liczyć na zatrudnienie na
        uniwersytecie. Po prostu nie mam tzw. "pleców", czyli kogoś, kto mógłby mi tę
        pracę załatwić. Oczywiście rozumiem, że uczelnia nie ma środków na nowe etaty,
        ale dlaczego skoro już jest konkurs zostają zatrudnione osoby bez dorobku
        naukowego, dlaczego pracownicy naukowi nie są rozliczani z pracy naukowej, i
        dlaczego jest tulu starszych wykładowców, na których miejsce można by zatrudnić
        po dwóch ambitnych asystentów/adiunktów? Za granicą będę zaczynać od zera, ale
        za to wiem, że wcześniej czy później uda mi się znaleźć pracę w zawodzie, nawet
        jeśli kolejne 4 lata będę pracować jako sprzątacz, dozorca, nocny stróż,
        magazynier (tak wyglądały 4 lata moich studiów doktoranckich, bo oczywiście na
        UG na stypendium również nie ma szans). Dlatego wyjeżdżam i do Polski na pewno
        nie będę chciał już wrócić, bo po co...
        • qvintesencja Adam ma wysokie aspiracje do grajdoła 07.09.06, 20:53
          Gość portalu: Adam napisał(a):

          > Jestem doktorantem na Uniwersytecie Gdańskim. W kwietniu bronię doktorat.
          > Później emigruję - do Francji albo Anglii. Dlaczego? Otóż mimo, iż zawsze
          byłem
          > najlepszym studentem/doktorantem nie mogę liczyć na zatrudnienie na
          > uniwersytecie. Po prostu nie mam tzw. "pleców", czyli kogoś, kto mógłby mi tę
          > pracę załatwić. Oczywiście rozumiem, że uczelnia nie ma środków na nowe etaty,
          > ale dlaczego skoro już jest konkurs zostają zatrudnione osoby bez dorobku
          > naukowego, dlaczego pracownicy naukowi nie są rozliczani z pracy naukowej, i
          > dlaczego jest tulu starszych wykładowców, na których miejsce można by
          zatrudnić
          > po dwóch ambitnych asystentów/adiunktów?

          Tu wpadasz w sprzecznosc. Jest oczywiste ze sektor nauki w Polsce to
          niesamowity grajdol. Ale ty sprawiasz wrazenie takie ze chetnie bys sie
          podlaczyl do tego grajdola gdyby sie dalo "zalatwic" etat. Mozesz mowic
          co chcesz ale w ten sposob wsiakl bys w ten grajdol i bardzo szybko stalbys
          sie jego zdecydowanym obronca. Tak dziala grajdolowaty system.

          Dlatego nie narzekaj na "Polske" za to ze nie da sie zalatwic etatu w
          smrodliwym grajdolku. Bo to sugeruje ze chetnie bys dodal smrodku do tego
          grajdolka czyli w gruncie rzeczy nie roznisz sie od tych co w nim sa.

          Za to pomysl jak jest w normalnych krajach:

          - pocztkujacy naukowiec nigdy nie dostaje etatu tylko sie stara na postdoca

          - na postdoca nie stara sie na uczelni na ktorej zrobil doktorat bo to by
          bardzo zle wygladalo na jego cefałce

          - bardzo wskazany jest globalny postdoc czyli na inny kontynent

          - zwykle dopiero po dwoch turach postdocow uwienczonych odpowiednim
          konkurencyjnym dorobkiem naukowcy z normalnych krajow rozgladaja sie
          za pozycja w jakiejs uczelni ktora w przyszlosci zapewni im staly etat.

          - jezeli po postdokach naukowiec nie zdola wygrac pozycji wiodacej w
          przyszlosci do stalego etatu wtedy przechodzi do sektora normalnej
          gospodarki w ktorym jego poziom umyslowy moze sie przydac.

          Zauwaz wiec ze w normalnych krajach nikomu po doktoracie nie zalatwia sie
          etatu BO ETATOW NIE MA. Dla takich pracownikow sa kontrakty. Te kontrakty
          trzeba sobie znalezc GDZIES NA SWIECIE.

          Z tego wynikaja pytanie w zwiazku z twoja sytuacja:

          - jezeli jestes najlepszym studentem i doktorantem oraz masz ochote na
          dzialanie w sferze nauki to dlaczego NIE starasz sie o pozycje naukowa
          czyli POSTDOCA tak jak normalny naukowiec w NORMALNYCH krajach?

          - masz przed soba pod tym wzgledem mozliwosci na calym GLOBIE wiec dlaczego
          opowiadasz ze wyjezdzasz za granice zeby pracowac jako dozorca???

          - dlaczego wysokosc twoich aspiracji konczy sie na wskoczeniu do grajdolka na
          uczelni na ktorej napisales doktorat?

          Twoje narzekania sa KOMPLETNIE CHYBIONE. Jezeli kiedys nauka w Polsce
          upodobnilaby sie do nauki w normalnych krajach to po pierwsze nie byloby
          zadnych etatow dla poczatkujacych tylko konkursy na postdocow. Byloby wrecz
          szkodliwe dla wlasnej kariery myslenie zeby po doktoracie zostawac na tej samej
          uczelni. Bylby tez bardzo niekonkurencyjny w zyciorysie brak dluzszego pobytu
          zagranica. Byc moze kiedys tak w Polsce bedzie wiec ty mozesz juz zaczac
          dzialac normalna droga.
          • Gość: Yan z Vinograd Re: Adam ma wysokie aspiracje do grajdoła IP: *.hsd1.mn.comcast.net 11.01.07, 08:54
            racje masz - tylko pensje czy te "kontrakty" musza troche wzrosnac - by
            pasowaly do kosztow przeprowadzki - bo teraz jest taki system ze placa lekko
            lub sporo ponizej minimu i zawsze cie maja na smyczy - czy to w branzy naukowej
            czy na budowie czy w rep. - i pewnie stad taka duza presja na wyjazd - ludzie
            nie lubia smyczy. Pozdrawiam z pokladu mojego gateway (lekko ponizej 30% mojej
            misiecznej pensji, ktora - jak to u postdoc'a - nie jest zbyt wysoka) i milego
            dnia.


            Wyruszamy w podroz by odkrywac nowe swiaty, dotrzec do granic znanego, i w
            koncu poznac siebie, ... a mozen nawet zmienic ....
          • Gość: magister Re: Adam ma wysokie aspiracje do grajdoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 02:26
            Po dwoch fakultetach, studiach dziennych i bardzo dobrej sredniej (wliczajac
            najwyzsza ocene z pracy magisterskiej i z obrony) nie mam szans na prace. Wiec
            obojetnie czy przyjdzie mi zaczynac od zera w innym kraju czy nie, musze sobie
            dac szanse na spelnienie marzen i godne zycie. Tu jestem przegrany. Wiec
            obojetnie czy Adam ma racje czy nie nie siedzi z zalozonymi rekami i szuka
            swojej szansy. Brawo, Adam.
      • Gość: swinks_UK Osiadłem na stałe w Anglii IP: *.server.ntli.net 07.09.06, 19:52
        Wyjechałem 2 lata temu. Mieszkam z dziewczyną i podjęliśmy decyzję o pozostaniu
        na stałe bo:
        1. O przyjęciu do pracy nie decydują znajomości, krewni i układy.
        2. Masz kwalifikacje/umiejętności to jesteś doceniany i szanowany
        3. Stać mnie na wynajęcie mieszkania i przyzwoite życie bez wyrzeczeń i samochód
        a to wszystko tylko z jednej pensji.
        4. Generalnie po 3 latach pobytu, mogę kupić dom i mimo spłaty mortgage'u lepiej
        żyć niż w przypadku wynajmu.
        5. Mogę blisko 96% spraw załatwić na telefon lub internet nie ruszając się z
        domu i wystając w kolejkach
        6. Tani internet i komórki
        7. Kultura jazdy na drogach
        8. Poszanowanie autorytetów i tradycji
        9. Świetna muzyka rockowa (Arctic Monkeys, The Editors, The Automatic, The
        Killers, Snow Patrol, Muse, Franz Ferdinand, Kasabian, Kaiser Chiefs itd itp...)
        10. Za piłkarzy angielskich nie muszę się wstydzić w świecie :-))
        11. Nikt nie słucha popaprańców głoszących jedynie słuszne prawdy
        12. Polityka nie dotyka życia codziennego
        • jinna Re: Osiadłem na stałe w Anglii 08.09.06, 11:29
          > 1. O przyjęciu do pracy nie decydują znajomości, krewni i układy.

          Nie wiem jaka prace wykonujesz...

          Mieszkam i pracuje w Irlandii i niestety musze stwierdzic ze w pewnych obszarach
          zycia (np. prawnicy) srodowisko jest bardzo hermetyczne. Jesli nie znasz
          odpowiednich osob nie masz szans. Podobnie zreszta jest w Polsce i zapewne w
          innych krajach.
      • Gość: zadowolony absolwent, któremu udało się w Polsce IP: *.icpnet.pl 07.09.06, 20:02
        W 2005r. zostałem absolwentem studiów przyrodniczych na jednym z czołowych
        polskich uniwersytetów. Studia wybrałem, by pogłębiać moje zainteresowania.
        Byłem aktywnym studentem, odnoszącym sukcesy naukowe, angażowałem się w
        działalność organizacji studenckich, przez rok studiowałem za granicą, brałem
        udział w krajowych i zagranicznych konferencjach. Podczas studiów utzrymywałem
        się dzięki pomocy rodziców, kredytowi studenckiemu oraz sporadycznemu
        dorabianiu przy korepetycjach. Posługuję się trzema językami obcymi.
        Zarówno w tej, jak i w innych dyskusjach dotyczących tematu zauważam lekką
        przewagę głosów pesymistycznie przedstawiających wizję znalezienia dobrej pracy
        w Polsce. Dla równowagi opiszę swój przypadek - mi się udało.
        Miesiąc po obronie pracy magisterskiej dostałem się na praktyki do jednej z
        większych krajowych firm doradczych. Po praktyce dostałem pracę. Bez układów i
        rekomendacji. Liczyła się moja aktywność na studiach. W międzyczasie dostałem
        prestiżowe stypendium doktoranckie i etat na zagranicznym uniwersytecie, który
        kończyło 29 noblistów. Zrezygnowałem, bo wiem, że w przyszłości czeka mnie tam
        szklany sufit. Od bieżącego roku prowadzę własną firmę, na rozkręcenie której
        otzrymałem dotację z unijnego programu dla absolwentów. Mój dochód miesięczny
        nieznacznie przewyższa średnią krajową, po roku od podjęcia pracy. Wymienię w
        punktach, co wpłynęło na to, że zostałem w kraju:
        - mam pomysł na własny biznes i go realizuję;
        - niskie składki na ZUS - 270 zł miesięcznie;
        - różne programy pomocowe dla abolwentów zakładających własne firmy;
        - swojska atmosfera;
        - rodzina na miejscu;
        - piękne dziewczyny (jestem kawalerem);
        - praca w zawodzie.
        Dostrzegam też patologię i wiele rzeczy mi się nie podoba. Rozumiem rówiśników,
        którzy wyjechali, lub myślą o wyjeździe. Niektórzy mieli mniej szczęścia niż ja
        i czeka ich:
        - minimalne wynagrodzenie zbyt niskie, by godnie żyć;
        - brak możliwości zdobycia kapitału na kupno mieszkania;
        - wyzysk w firmach, które zmuszone są szukać oszczędności gdzie tylko się da, z
        powodu niebotycznego oprocentowania kredytów dla firm wprowadzonego przez
        wysprzedane krajowe banki.
        Większość z moich kolegów i koleżanek, którzy wyjechali, wróci do kraju.
        Przywiozą trochę oszczędności i świadomość tego, że nigdzie nie ma tak dobrze
        jak w Polsce. Jakość życia to nie tylko wysokość zarobków. Poza nielicznymi
        wyjątkami nie znam przypadków znalezienia godnej pracy za granicą. Zazwyczaj
        jest to praca fizyczna, zupełnie nie związana z pięcioletnimi studiami.
        Porównywanie zarobków w Polsce i Wielkiej Brytanii czy w Niemczech nie ma
        sensu. My dopiero startujemy. Porównujmy się lepiej z krajami Europy Środkowej.
        Unikniemy frustracji i przestaniemy narzekać. Polsce potrzeba młodych umysłów,
        by oczyścić kraj z komunistycznej i postkomunistycznej mentalności. W kraju
        potrzeba młodych, którzy chcą go zmieniać, a nie tylko narzekać. Potrzeba
        zwyczajnie patriotów: tych co zostali i tych, którzy wrócą.
      • mcgoo Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? 07.09.06, 20:03
        Zostaje bo : dobrze mi sie wiedzie w Polsce. Ciezko pracuje za dobre pieniadze,
        rozwijam sie, bogace, utrzymuje rodzine. Praca i zycie w moim kraju daje mi
        satysfakcje.
        • qvintesencja mcgoo to ci sie dostanie 07.09.06, 20:09
          mcgoo napisał:

          > Zostaje bo : dobrze mi sie wiedzie w Polsce. Ciezko pracuje za dobre
          pieniadze,
          > rozwijam sie, bogace, utrzymuje rodzine. Praca i zycie w moim kraju daje mi
          > satysfakcje.

          Zostaniesz tutaj wyzwany od oszustow i prowokatorow bo takie rzeczy sa w Polsce
          niemozliwe. A jezeli przedstawisz dowody to zostaniesz wyzwany od zlodziei,
          komuchow, pisowcow, bo nakradles.
          • mcgoo Re: mcgoo to ci sie dostanie 07.09.06, 20:13
            moze masz racje - ale przysiegam z reka na sercu ze mowie prawde. Jedyne co mi
            doskwiera to nadmiar pracy, ale to moze mi doskwierac i poza Polska.
            • Gość: heh Re: mcgoo to ci sie dostanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 02:27
              Zlustrowac cie trzeba.
      • Gość: chimare Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.autocom.pl 07.09.06, 20:30
        Zostaję bo:
        kocham ten kraj niezależnie od wszystkiego
        chcę się czuć naprawdę u siebie
        chcę tu zmienić - a to dopiero wyzwanie, większe niż zbicie miliarda Euro
        Polska jest pełna wyzwań, niewykorzystanych możliwości, jest tyle do
        zrobienia...
        • Gość: agusia18 Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:01
          Zostaję, bo nie wierzę w to że nic ode nie nie zależy. Zostaję, bo nie wierzę w
          to że Kaczyński, Giertych, becikowe i wysokie bezrobocie to coś od czego
          głównie zależy moje szczęście lub nieszczęście. Zostaję, bo tak już mam że jak
          słyszę " PKB rośnie", "polscy studenci znów najlepsi" itd. to się tak
          zwyczajnie cieszę. Poza tym uważam, tak zdroworozsądkowo, że ludzie
          przedsiębiorczy i tacy którzy robią ze swoim życiem coś poza ciągłym
          NARZEKANIEM na prawdę mogą wiele tutaj zdziałać i są w stanie osiągnąć w Polsce
          sukces. Denerwuje mnie ciągłe porównywanie Polski do Wielkiej Brytanii i
          Niemiec. To jest oczywiste (i nie trzeba z tego powodu od razu popadać w jakąś
          narodową depresję), że jeszcze przez długi czas nie będziemy pod wieloma
          względami na tym poziomie co te kraje. Ale, na litosć boską, nie jesteśmy
          najgorszym, najbiedniejszym i najbardziej skorumpowanym i sfanatyzowanym krajem
          świata.. Cieszmy się także z tego co mamy. I starajmy się COŚ robić - każdy w
          swoim zakresie - żeby było lepiej. Przerwijmy ten łańcuch nakręcania się na to
          jak tu jest źle i do d... Po prostu oprócz tych złych uczmy się zauważać także
          te dobre strony..To chyba nie aż tak trudne:):)
          • Gość: realista Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 02:29
            dorosnij, zacznij utrzymywac rodzine za 600 zlotych miesiecznie i wtedy sie
            wypowiedz.
      • Gość: KK Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: 87.65.203.* 07.09.06, 21:15
        Zosytancie w kraju,,,
      • Gość: NORMALNA Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:26
        Bo mam w "d...ipe obietnice na ciegle 'BEDZIE LEPIEJ" to walenie kotka przy
        pomocy mlotka WALKA SZCZOROW I NIC WIECEJ NIE DODAM PA PA Powodzenia i bez
        depresji ok?
      • Gość: NORMALNA Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:37
        bO MAM DOSC PRZEZ 15 LAT ZYCIA W CIAGLYM STRZCHU .JA I MY JESTESMY LUDZMI
        NORMALNYMI CHZCACYMI TYLKO GODNIE ZYC-To tak duzo?????? Mamy dzici i musimy im
        dac jesc to tak wiele??chyba nie prawda?a mozliwosci i doswiadczenie ogromne
        zwlaszca zw pracy.
        Brawo bogate firmy11111111111111111111111
      • Gość: NORMALNA Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:41
        bO NIGDY NIKT MOJE DZIECI NIE DOSTALY OD PANSTWA N I C!!!!!!!!!!!!!!
        NASZE DZIECI SA TREDOWATE I GORSZE BO TATA MA FIRME I NIE WAZNE ZE
        BANKRUTUJACA ALE SIE NIE NALEZY.TE DZIECI SA Z INNEJ BAJKI.
      • Gość: brambor Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: 86.43.76.* 07.09.06, 21:41
        Dokladnie 3 lipca 2006 wyjechalem do Dublina. 2 dni po obronie na
        kulturoznawstwie. I nieco ponad rok po skonczeniu bankowosci. Z rocznym
        doswiadczeniem w jednym z bankow, umowa z nowym pracodawca, 20 kilogramami
        bagazu i pewnym zamieszaniem w mojej glowie, czy aby na pewno dobrze robie.
        Po tych kilku tygodniach, sprawy zrobily sie dla mnie prostsze. Wyjechalem, bo:
        - Zarabiam piec razy wiecej niz Polsce. Kilka dni temu przeliczylem, jak wielkie
        koszty obciazaja moja pensje tutaj, a ile oplaty za zycie w jej granicach
        placilem Rzeczypospolitej Polskiej. Wyszlo mi, ze Polska wymagala placenia sobie
        rocznie 2 000 zlotych wiecej niz chce tego Irlandia. A moglem w ojczyznie
        zarobic 5 razy mniej. I to w tej samej branzy (back office funduszy
        inwestycyjnych).
        - Z wyjazdu wynika sporo plusow przekraczajacych dorazna podwyzke. Np. to, ze
        stac mnie na podnoszenia kwalifikacji. W kraju mialem problem z odlozeniem
        oplaty na egzamin maklerski. W Irlandii po pierwszej wyplacie okazalo sie, ze
        moge sobie pozwolic na przystaienie do najblizszego egzaminu CFA, a nawet kupic
        do niego materialy! I wcale nie musze prosic o sfinansowanie kosztow pracodawcy.
        Moge podrozowac. Stac mnie, zeby co miesiac pozwolic sobie na odwiedzenie
        jakiego wysokiej klasy muzeum. W koncu moge tez zaplacic w tychze muzeach za
        audioguide. Troche jezdzilem w czasie studiow, ale zwykle byl wybor -
        Kunsthistorisches albo obiad, Mezquita albo sniadanie. Teraz i sniadanie, i
        Goya, i obiad, i Rafael. Zostaje tez na kolacje. Czyz to nie piekne? Nie wiem,
        czy kiedykolwiek doszedlbym do takiego poziomu zycia w Polsce. Tutaj mam to na
        dzien dobry, a przed soba duzo czasu, zeby stan rzeczy jeszcze polepszyc.
        - Nie bez znaczenie jest tez oderwanie sie od naszej klasy politycznej:) Mniej
        sie denerwuje. Pewnie przez mniejsza swiadomosc tego, co sie dzieje, a na pewno
        mniejsza ekspozycja na ataki tych wymiotnych informacji. Kilka miesiecy temu nie
        moglem sie uspokoic po informacji, ze Genowefa Wisniowska ma zostac
        wicemarszalkiem Sejmu. Literalnie, rozbolalo mnie serce. Siegajac wstecz, do
        pasji doprowadzala mnie poslanka Hojarska Danuta ('Ja tej przepustki nie
        sfalszowalam, ja ja skserowalam'). Zeby nie bylo, ze tylko jedno ugrupowanie
        jest denerwujace, to nie moglem sie takze opanowac po wicepremierze Giertychu
        ('Chlopcy na zdjeciach zamawiaja piwo. Jakie tam faszystowskie pozdrowienie?'),
        Robercie Biedroniu (po tym jak w TM oglosil, ze dostal ze swoimi kolegami i
        kolezankami 80 tysiecy zlotych z ministerstwa edukacji na identyfikowanie
        tozsamosci seksualnej przedszkolakow; kwoli scislosci naswietlil to posel
        Wierzejski, do ktorego tak jak nie zywie cieplych uczuc, tak mi sie wtedy
        spodobal), po 'blyskotliwym' stwierdzeniu Jacka Kurskiego (Lech Kaczynski
        przegral w Warszawie, bo warszawiacy nie chcieli sie pozbyc takiego swietnego
        prezydenta), po tym jak zobaczylem pijanego w sztok Kwasniewskiego w Charkowie,
        po tym jak sie zachwiala moja wiara w sens glosowania na Zielonych gdy widzialem
        chwiejacego sie D.Sz. wychodzacego nad ranem z krakowskiej Alchemii.
        Zostalbym, bo w Polsce mam kobiete (jeszcze 2 lata na uniwerku, a pozniej pewnie
        dolaczy, wiec argument przestanie miec moc), coraz starszych rodzicow, siostre z
        jej rodzina. Wolalbym mieszkac w Krakowie niz w Dublinie. Nie moge ogladac Szkla
        kontaktowego. Trudniej tu dostac Polityke i Przekroj (Wyborcza latwiej). To
        chyba wszystko, bo znajomych i tak coraz wiecej w Londynie albo w Irlandii.


      • karolinadonner Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? 07.09.06, 21:48
        Ja wyjechalam :) 1go maja 2004, pierwszym lotem do Londynu po wejsciu Polski do Unii.

        Wszystkim znajomym wyjazd polecam, moglabym wymienic cale mnostwo plusow, znajdzie sie tez pare minusow, przeciez to jeszcze nie raj. Nie jestem jednak pesymistka, ani maruda. Jest mi dobrze :)

        ("bo mam komputer i moge tworzyc cyfrowe obrazy i muzyke tez cyfrowa tworzyc moge, bo aparat mam fotograficzny a nawet kurs fotografii rozpoczelam, level 4, moj prof mowi ze mam styl o czym bez aparatu przeciez nie wiedzialam, bo indnian mieszka na przeciwko mnie, prawdziwy, szaman z plemienia nawaho i poznaje przy nim lecznicze rosliny i zapomniana kulture, bo odwiedzam Chiny i Brazylie i probuje potraw z roznych stron swiata, bo moja mama przyjezdza "na zakupy" do londynu i zobaczyla wrzosowiska w Szkocji, o czym przez prawie 50 lat marzyla......")

        Chetnie wyslalabym cala elite rzadzaca np do Wielkiej Brytanii lub Szwecji, na rok lub dwa, ktore spedziliby jak my - szukajac pracy, pozniej szukajac lepszej pracy, uczac sie, studiujac... Nauczyliby sie nie jednego, niejedno by przemysleli. Niejedno by zobaczyli w zupelnie innym swietle i z pewnoscia zobaczyli by wszystko oczami szeroko otwartymi.

        Czasem mam wrazenie ze Polska (i polski rzad) to wielka jaskinia Platona - "Wyobraź sobie ludzi żyjących w... jaskini... od dzieciństwa przykutych do miejsca... nie mogących obejrzeć się za siebie... dlatego za nimi płonie ogień, na którego tle poruszają się postacie... a więźniowie widzą tylko ich cienie na ścianie przed sobą".

        Mam nadzieje, ze mlodzi Polacy podrozujacy po swiecie (z Londynu to i na koniec swiata nie jest daleko), wroca do polski ktoregos dnia, bogatsi o doswiadczenia i pomysly i zajma sie nasza gospodarka, polityka ... przyszloscia.


        Do Polski wroce, jak bede gotowa i jak Polska bedzie gotowa. I moze bede jedna z tych, ktorzy zmienia nasz kraj, dla naszych dzieci.
        • feelhot Muszę powiedzieć, że mnie wzruszyłaś:) 07.09.06, 22:12
          pięknie opowiedziane-niestety jeszcze wrzosowisk nie widziałem, ale mam
          nadzieję, kiedyś na taką wycieczkę się wybrać, może w przyszłym roku na urlopie
          mój chłopak przyjedzie tym razem do mnie a nie ja do niego i razem zobaczymy te
          wrzosowiska a może i pola lawendy-pięknie kwitły w tym roku, widziałem na
          zdjęciach:)
          dodam tylko, że Londyn ma także lepszą atmosferę-lepiej się pracuje, fajniejsi
          ludzie i bardziej otwarci, tolerancyjni a nie taka porażka jak w Polsce i
          ukrywanie się że dwóch chłopaków mieszka razem:)
      • liberalna_konserwa Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? 07.09.06, 23:24
        Mam 21 lat. Wyjeżdżam z wielkim bólem za tydzień. Boli mnie to że zostawiam
        rodzinę i znajomych, obawiam się że jak wrócę za parę lat będę miał problem ze
        znalezieniem fajnej panny z którą będę mógł założyć rodzinę (dlatego swój pobyt
        może skrócę do roku). Wyjeżdżam żeby zdobyć fundusze na swoje pomysły, mam
        nadzieje ze zarobione zagranicą pieniądze po powrocie do kraju nie ukradną mi
        rządzący socjaliści. Młodzi wrócą do Polski jak skończy się socjalizm.
      • Gość: Sinus Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.net.autocom.pl 07.09.06, 23:47
        Wyjadę z kraju ,ponieważ:
        - po ukończeniu studiów nie dostanę pracy za godziwe pieniądze ,a wtedy są one
        najbardziej potrzebne by założyć rodzinę
        - źle mi jak widzę ludzi niewykwalifikowanych ,którzy zdobyli pracę dzięki
        znajomościom
        - jestem tutaj samotny bo większośc moich znajomych jest za granicą ,muszę do
        nich dołączyć

        Z ekonomicznych powodów można dorzucić :
        - niedługo trzeba będzie zacząć wypłacać emerytury górnikom ,co uderzy w
        podatnika wyjątkowo mocno
        - pieniądze z podatków są przejadane np. na dofinansowanie KRUSU itd. itd.
        ,jedynie dzięki funduszom unijnym buduje się ,modernizuje ,a to się skończy w 2013
        • 11inch_cock Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? 08.09.06, 05:20
          bo tam trawa jest zielona a niebo niebieskie ;)

          kasa, kasa i jeszcze raz kasa :))
      • jurek.prokuratorski Prozą wyjaśnić nie umiem 08.09.06, 05:22
        Mam pięćdziesiątkę, pierwsze 25 lat spędzone w Polsce, następne we Francji.
        Mam świetną rodzinę, dobrą pozycję zawodową, dość komfortową sytuację
        materialną. Jestem świetnie zintegrowany w tutejszym społeczństwie, mam wielu
        przyjaciół Francuzów.
        I od pewnego czasu myślę o powrocie...
        Wiem, że 15 lat przed emeryturą, w moim wieku i czasach, w których o pracę
        trudno, z dziećmi, na których wykształcenie jeszcze trzeba będzie zarobić,
        pomysł opuszczenia jednego z najpiękniejszych miast świata jest zupełnie
        irracjonalny. Prozą go nie uzasadnię, stąd poniższa próba :

        Powrót do Norwida

        Do kraju tego, gdzie inteligenta
        Wciąż obrażają pierwsi lepsi dranie
        Niedouczeni...
        Chcę wrócić, Panie...

        Do kraju tego, gdzie wszystko na odwrót
        Lustrują czystych – ubeków nie w stanie
        Teczki zginęły...
        Chcę wrócić, Panie...

        Do kraju tego, gdzie obrady w Sejmie
        Są jak cyrkowych prześmiewców gadanie
        Z wyboru ludu...
        Chcę wrócić, Panie...

        Do kraju tego, gdzie ksiądz miast z ambony
        Przez telewizję wygłasza swe zdanie
        Nienawiść siejąc...
        Chcę wrócić, Panie...

        Do kraju tego, który opuszczają
        Młodzi lekarze, bo wyżyć nie w stanie
        Gdy tłok w szpitalach...
        Chcę wrócić, Panie...

        Do kraju, w którym na łby bohaterów
        Pomyje chłystek byle wylać w stanie
        Będąc ministrem...
        Chcę wrócić, Panie...

        Do kraju, w którym nic się nie opłaca
        Brak inicjatyw i wieczne biadanie
        A potrzeb pełno...
        Chcę wrócić, Panie...

        Do kraju tego, gdzie jest moje miejsce
        Na apel Wojtka* i serca wołanie
        Choć brzmi to śmiesznie...
        Chcę wrócić, Panie...

        Więc zanim wreszcie w jakiejś spocznę urnie
        Nim zwłoki moje czerw zje na śniadanie
        Może się przydam, może ściągnę innych...
        Powrócę, Panie.

        * Młynarskiego

        Paryż, 27-31 sierpnia 2006

        Jerzy Prokuratorski
        • qvintesencja Jurek skonfrontuj emocje z rzeczywistoscia 08.09.06, 09:08
          jurek.prokuratorski napisał:

          > Mam pięćdziesiątkę, pierwsze 25 lat spędzone w Polsce, następne we Francji.
          > Mam świetną rodzinę, dobrą pozycję zawodową, dość komfortową sytuację
          > materialną. Jestem świetnie zintegrowany w tutejszym społeczństwie, mam wielu
          > przyjaciół Francuzów.
          > I od pewnego czasu myślę o powrocie...
          > Wiem, że 15 lat przed emeryturą, w moim wieku i czasach, w których o pracę
          > trudno, z dziećmi, na których wykształcenie jeszcze trzeba będzie zarobić,
          > pomysł opuszczenia jednego z najpiękniejszych miast świata jest zupełnie
          > irracjonalny. Prozą go nie uzasadnię, stąd poniższa próba :

          Jest oczywiscie dobrze znanym faktem ze sa jednostki dzialajace na podstawie
          emocji, uczuc i altruizmu a nie przeslanek materialnych czy egoistycznych. Na
          przyklad ludzie wyjezdzaja do pracy charytatownej do najbardziej biednych i
          niebezpiecznych miejsc swiata gdzie nie tylko ze nie ma pieniedzy i
          najmniejszego komfortu materialnego ale groza w kazdej chwili ciezkie choroby
          a nawet utrata zycia. Z punktu widzenia masowego konsumenta opanowanego zadza
          wyorywania kasy i splukiwania jej na przyjemnosci jest to dzialanie zupelnie
          niezrozumiale na pograniczu wariactwa.

          W tej skali twoj odruch by przyjechac z powrotem do Polski i motywowanie go
          pseudonorwidowskimi emocjami jest niezbyt duzym poswieceniem bo ani nie groza
          ci ciezkie choroby, utrata zycia czy brak podstaw do egzystencji.

          Pytanie zasadnicze to co mialbys zamiar w Polsce robic. Kraj jest w okresie
          rozwoju ekonomii rynkowej i ma napiecia na rynku pracy. Jezeli mialbys zamiar
          byc pracobiorca konkurujacym z ludzmi lokalnymi o prace to nie jest to godne
          polecenia bo po co przyczyniac sie do powiekszania napiec. Bylby to przejaw
          swoistego egoizmu gdy chcac zaspokoic irracjonalne emocje powodowalbys
          zwiekszanie napiec u ludzi.

          Natomiast twoj powrot bylby bardzo wskazany jesli nie powodowalby zwiekszania
          napiec na rynku pracy. Najlepszy bylby powrot w charakterze pracodawcy bo wtedy
          wrecz przyczynialbys sie do rozwoju. Rzadki, ale tez wskazany bylby powrot w
          dla dzialalnosci charytatywnej. No i powrot jako rentiera czy emeryta.

          Jak widzisz z tego wszystkiego dobrze jest skonfrontowac dzialania wynikajace
          z irracjonalnych impulsow z racjonalnymi faktami o rzeczywistosci bo w
          przeciwnym razie te dzialania moga byc nawet szkodliwe dla innych.
      • mary_an Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? 08.09.06, 09:24
        Wyjechalam bo w Niemczech moge jednoczescie studiowac na bardzo dobrym
        uniwersytecie i pracowac w powaznej firmie, gdzie zarabiam niezle pieniadze i
        zdobywam doswiadczenie zawodowe. Jestem calkowicie niezalezna od rodzicow, chce
        sobie kupic laptopa - ide do sklepu i kupuje, mam ochote na wycieczke na Kube -
        kupuje bilety i lece. Malo ktora osoba w moim wieku (22 lata) w Polsce ma taki
        standard zycia. Bedac za granica zyskuje na kazdym kroku - studia, praca,
        pieniadze (aspekt finansowy, a dokladniej niezaleznosc finansowa od rodzicow
        jest dla mnie bardzo wazna). Jak patrze na znajomych z Polski, ktorzy nie dosc,
        ze siedza na uniwersytecie calymi dniami, bo nie moga decydowac o wlasnym
        programie studiow (my mamy wszystkie zajecia do wyboru, sami ustalamy sobie
        plan), to jeszcze nie maja czasu na prace, a jak juz pracuja to zarabiaja ok. 6-
        8 razy mniej niz ja.
        Nie czuje sie wcale wyobcowana, poniewaz trzymam sie z bardzo silna grupa
        Polonii, na miejscu jest polski sklep i kosciol, regularne spotkania Polakow,
        chociaz mieszkamy w niewielkiej miejscowosci. Zauwazylam, ze sporo ludzi
        przyjezdza, mowi, ze tylko na kilka miesiecy a potem postanawiaja zostac juz na
        dlugo, czlowiek szybko przyzwyczaja sie do lepszego zycia i bardzo trudno z
        niego zrezygnoawc. Dodam, ze mowie tutaj o ludziach pracujacych w swoim
        zawodzie, nie chodzi o prace w fabrykach, restauracjach czy przy sprzataniu,
        chociaz to glownie takich ludzi sie spotyka na ulicach niemieckich miast.
        Wszyscy mowimy, ze moze kiedys wrocimy do Polski, jak juz bedzie tam lepiej,
        jak bedziemy mogli zyc na takim samym poziomie, wykonywac prace w naszych
        zawodach (sporo osob z moich znajomych to naukowcy, ktorzy w Polsce nie mieliby
        najmniejszych szans na prowadzenie swoich badan), na razie kazde wejscie na
        strony polskich serwisow informacyjnych przyprawia mnie o mdlosci i utwierdza w
        przekonaniu, ze dobrze zrobilam decydujac sie na wyjazd i postanowilam po
        studiach zyc na emigracji.
      • marcgo Zastanówcie sie... 08.09.06, 09:46
        Mam chwile,wiec postaram sie opisac co zrobilem ja.

        Zaraz po studiach wyjechalem do Skandynawii i tam spedziłem 3 lata. Miałem
        szczęscie,bo pracowałem na dość wysokim stanowisku jako koordynator projektów
        zagranicznych...Nie brakowało mi niczego,mialem dobre auto,mieszkalem w drogiej
        dzielnicy,zwiedzałem Świat.
        Jednak coś podpowiadało mi abym dał szanse Polsce i wrócił.Tak też zrobiłem.
        Ze znalezieniem pracy w kraju nie miałem kłopotu i już po 2 miesiącach
        pracowałem(i nadal pracuje) w zagranicznej firmie we Wrocławiu.Dlaczego tu
        pisze?dlatego,że w naszym kochanym kraju jesteśmy "kopani" na każdym kroku!nie
        można tutaj prowadzic spokojnego życia,takiego jak na zachodzie!Zarobki nadal
        są tragicznie małe! w stosunku do potrzeb i cen!Miałem troche
        oszczędności,kupiłem auto,ale co chwile musialem jeździc do mechanika ze
        względu na stan naszych drog!!mieszkania we Wrocławiu podrozaly o 75%,wiec bank
        nie da mi kredytu na taką kwote jaką chce przy moich zarobkach i tak marzenie o
        wlasnym kącie pozostalo tylko marzeniem! nabijam wiec kieszenie obcym i place
        za wynajem!Inna sprawa to nasze urzędy, kultura na
        ulicach,sklepach,cwaniactwo...
        Ludzie mający jakieś ambicje powinni wyjechać i juz tu nie wracać!Sam to
        przeżyłem i wiem co pisze.
        Znam 3 języki, mam wyższe wykształcenie i wszelkie atuty...
        Obecnie rozglądam sie za nową pracą, na początku przyszłego roku planuje
        opuścic nasz PIEKNY KRAJ - na zawsze!
      • Gość: piotrek Gejem jestem!I dlatego wyjezdzam z moim chlopakiem IP: 62.233.214.* 08.09.06, 10:48
        do Hiszpanii.I klimat zdrowszy i ludzie zyczliwsi.A prace z moim wyksztalceniem
        znajde bez problemu.Moj chlopak pewnie tez.I pozdry dla polskich
        homofobow,szczegolnie dla Jarka K.:)
        • Gość: feelhot pozdro dla wszystkich fajnych gayów:) IP: *.stb.ubr10.croy.blueyonder.co.uk 08.09.06, 22:33
          odezwijcie się z Hiszpanii -może was odwiedzimy a wy nas w Anglii:)) tu też
          potrafi być super i nie ma tyle homofobii/wykluczając środowiska polskie gdzie
          spotyka się tego pełno-no ale cóż-zacofanie:))/
        • mangos1 Re: Gejem jestem!I dlatego wyjezdzam z moim chlop 09.09.06, 12:49
          ale jesteś gejem w związku kazirodczym , czyli ze swoim ojcem lub bratem czy
          zwykłym dewiantem psycho-seksualnym?
        • Gość: :) Re: Gejem jestem!I dlatego wyjezdzam z moim chlop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 02:30
          Pozdrowienia chlopacy i niech wam sie szczesci za granica!
      • Gość: polak na emigracji Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: 15.203.169.* 08.09.06, 12:36
        Ja wyjechalem prawie 3 lata temu do Irlandii sporor tu nauczylem. Przede
        wszystkim pracowac, zyc na wlasny rachunek i umiejetonsci przetrwania w
        ciezkich sytuacjach. Nie powiem ze bylo latwo na poczatku, poztym stracilem
        wiekszosc znajomych z polski albo w polsce bo cos dziwnego dzieje sie z ludzmi
        za granicaa szczegonie z polakami. Jezeli zecydujecie sie na wyjazd zagrannice
        pamietajcie zeby sie uczyc i zdobywac cenne doswiadczenia ( nie twijcie w
        zawodzie pomywacza czy kelnera przez caly czas) starajcie sie rozwijac odnalesc
        czego tak naprawde chcecie. Ja zanalazlem i dzieki mojej ciezkiej pracy
        determinaji moge wrocic wkoncu do polski bo czeka na mnie ciepla posadka za
        4000 zl miesiecznie. Nie rezygnujcie i sie nie zalamujcie dolzcie stale do celu
        bo tylko w ten sposob osiaga sie sukces. Pozdrawiam
      • Gość: shark Póki co zostaję IP: *.acn.waw.pl 08.09.06, 12:39
        Zostałem w kraju, gdyż zaraz po ukończeniu studiów miałem możliwość zarabiania
        w miarę przyzwoitych pieniędzy (na początku ok. 100 euro dziennie, potem trochę
        więcej). Gdybym jednak miał gnić gdzieś na etaciku za, powiedzmy, 1500-2000
        zł/mc, dawno już byłbym się spakował i stąd wyjechał, a do Polski przyjeżdżał
        jedynie na święta czy wakacje, jak to robi wielu moich znajomych.
      • Gość: pelasia Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 22:32
        Zostaje. Poczekam aż wszyscy pojadą i zgarnę najlepszą posadę dla siebie
        • Gość: Ewa Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 13:33
          Mieliśmy z mężem wyjechać. Priorytetem jest jego praca - informatyk programista w bardzo wąskiej dziedzinie. Miał wiele ofert z Anglii, Niemiec, Austrii ale jakoś żadna nie doszła do skutku (nawet po przysłaniu kontraktu). W Polsce cały czas miał dobrą pracę, zarobki ok 80tysł zł rocznie brutto. Obecnie dostaje 100zł za gdzinę więc nie mamy po co się ruszać z Polski. Bardzo sobie chwalimy podatek liniowy :-) Kupiliśmy mieszkanie na kredyt, już nic nas nie ruszy :-)
      • odzim22 Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? 09.09.06, 02:43
        Wyjechalem bo:
        - W Polsce nie moglem studiowac tego co mnie interesuje (brak perspektyw na
        utrzymanie sie w innym miescie), poza tym polskie uczelnie daja o wiele gorsze
        warunki do studiowanie niz ich odpowiedniki w UK - zaplecze techniczne, dostep
        do materialow, liczebnosc grup (PL ~25os, UK do 12)etc.,
        - Probujac pracy na wlasny rachunek bylem zmuszony do placenia panstwu haraczu
        zwanego ubezpieczeniem spolecznym w chorej wysokosci,
        - Swiadomosc, ze majac zarobki ktorych w moim miescie kazdy rowiesnik mi
        zazdroscil (ok 1500 pln) nie moge sobie pozwolic nawet na to, zeby wyprowadzic
        sie od rodzicow i ze to sie zbyt szybko nie zmieni.
        - Bedac optymista i czlowiekiem aktywnym stracilem nadzieje, ze nastepne moje
        przedsiewziecie moze wypalic w tym kraju.
        Zostaje w Anglii bo:
        - Mam tu prace, ktora finansowo mnie satysfakcjonuje,
        - Moge sie uczyc tego co chce i lubie w przyzwoitych warunkach, nie
        nadwyrezajac przy tym budzetu,
        - Tu jest moja Zona
        - Nie czuje do Polski zadnego sentymentu,
        - Mam nadzieje i plany na przyszlosc zwiazane z tym krajem.
      • Gość: Robert -kierowca Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 17:18
        Dzień dobry ,mam na imię Robert jestem kierowcą zawodowym tir ze tak powiem i
        chcę wyjechać ,bo pracuję w Polsce po 300 godzin miesięcznie a i tak mnie w
        domu niema i tak a zarobki są nie porównywalne w Anglii naprzykład a za 3500
        Brutto w Polsce jezdzić ,to juz przesada a tarczki każą chować i dalej
        jechać ,to się sokńczy wiem ale jeszcze jedno pokolenie albo dwa,a polityka
        mnie juz osłabia,na wybory nie chodzę od 2004 roku bo i poco...pozdrawiam
        wszystkich i Redakcję pa Robert z Konina
        • Gość: Magda tylu wyjezdza a macie chociaz dokad? IP: *.solarnet.silesianet.pl 10.09.06, 20:09
          tzn. czy macie tam zapewniona prace? Bo ja tez bym chetnie wyjechala ale nie
          mam gdzie! a tracic money i jechac w ciemno to dla mnie za duzo do stracenia :(
          pozdrowionka
          • lenchen Re: tylu wyjezdza a macie chociaz dokad? 12.09.06, 15:53
            Moja sytuacja jest nieco inna: wyjeżdżam do Niemiec, bo tam znalazłam miłość.
            Sam wyjazd i perspektywy w Niemczech z lekka przerażają mnie, pod względem
            zawodowym i finansowym zamienię sobie raczej na gorsze, jednak pod tym względem
            mam lepszą sytuację tutaj u siebie w Polsce. Coż, coś za coś.
      • Gość: MAZUR Re: JA do Norwegii bo TU brak TLENU? IP: 194.106.193.* 13.09.06, 23:46
        Pierwszy raz jak pojechałem do Norwegii to zobaczyłem jak można funkcjonować
        w kraju, który cię wspiera. Ludzie mieszkający tam kochają naprawdę ten swój
        kraj wywieszając na masztach ( przy domku) flagi norweskie a domki są wszystkie
        takie
        same do tego stopnia, że sąsiad ma brak możliwości pozazdroszczenia.
        Wszędzie jest czysto i ładnie bez pijaków, bandziorów, wariatów w samochodach i
        na motorach. Ludzie się szanują i są szczęśliwi a nawet bardzo dobrze zarabiają.
        Tam jest tak spokojnie, że aż człowiek z polski dostaje dziwnego stanu nerwicy
        i oczekiwania, że zaraz się coś musi wydarzyć albo stać złego (taki brak tego,
        co mamy tu mamy w Polsce). Jedno jest pewne, że czasem nawet żałuje tej
        wycieczki, bo zobaczyłem ,,coś’’ co my nigdy nie będziemy mieli tutaj w kraju.
        Będąc tam uświadomiłem sobie, że spora część Polaków jest w tragicznej
        sytuacji. Brak pracy, brak możliwości realizowania marzeń (takich jak
        mieszkanie, samochód, rodzina), ciągły brak pewności następnego dnia itd.
        Wiem, że na pewno wyjadę, bo mam dosyć tego kraju i klimatu, jaki tu panuje.
        Jestem zmęczony (a mam 28 lat!) i czuje, że muszę uciekać by złapać trochę
        świeżego oddechu i może kiedyś wrócę.


        • Gość: kris Re: Ja wyjadę IP: *.trzebinia.msk.pl 15.09.06, 11:37
          Czemu chcę wyjechać?
          W tym roku kończę 33 lata, pracuje z małymi przerwami 11 lat. Skończyłem studia wyższe, również podyplomowe.
          Ale co z tego - nie mogę się wybić powżej magicznej kwoty 1400 zł netto.
          Dorobiłem się jedynie 11 letniego fiata. Moja dziewczyna nie pracuje - więc ta kwota rozkłada się na dwie osoby..
          Nie mam szans na kupno domu/mieszkania, nie mam szans zobaczyć świata - miejsc o których zawsze marzyłem. I tak jak to w telewizyjnej debacie na TVN24 ktoś powiedział - że wyjście do McDonalda raz na parę miesięcy to luksus - i tak jest w istocie.
          Tak więc wybrałem - wolę zmywać gary lub wykładać produkty na półkę w UK. Zresztą - po roku takiej pracy przecież mogę ją zmienić na lepszą.
          Innymi słowy - wybieram Królową Ang. zamiast Jarka, Leszka, Donalda czy Romka...
      • jurek383600 Re: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju? 15.09.06, 13:03
        Człowieku.Absolwencie,
        naucz się dostrzegać rzeczywistość, czyli zacznij robić to, czego Cię nie
        nauczył system edukacji Przeczytaj poniższe teksty. Zastanów się, czy właśnie
        takiej rzeczywistości oczekiwałeś po skończeniu edukacji. Jeśli oczekiwałeś
        czegoś innego pomyśl co chciałbyś osiągnąć.
        Nie słuchasz logicznych argumentów, tylko wszystko bierzesz na ślepą wiarę.
        Żyjesz w starych nawykach. Ucz się pilnie aby być dobrym pracownikiem i swoją
        pracą bogacić innych tych którzy posiedli zdolność analizowania i rozumienia
        sytuacji. Nawet jeśli by przyjąć ten pomysł dawnego systemu (to gdzie są firmy
        mogące zagospodarować rzeszę kilkuset tysięcy absolwentów) , gdybyś myślał,
        musiałbyś przyjąć, że skoro masz sprawność myślenia, to dostałeś ją po to, aby
        z niej korzystać. Skończył się okres industrializacji a nastał czas
        informatyzacji otworzyła się nieprawdopodobna możliwość dla wszystkich którzy
        chcą kierować swoją karierą. i chcą się tego nauczyć.
        CZY chcesz być właścicielem swojego życia?
        Czy je tylko wynajmować?
        Ważność przyczyn edukacyjnych potwierdza fakt, iż nasz kraj ma
        stosunkowo "młode bezrobocie" - tzn. większość stanowią ludzie młodzi,
        absolwenci, których odsetek rośnie. Zasadniczą przyczyną tego stanu rzeczy jest
        wykształcenie, które jest niedostosowane do potrzeb rynku pracy. Wiele szkół
        generuje bezrobocie ucząc zawodów i specjalności, na które nie ma i nie będzie
        zapotrzebowania. Futurolodzy prognozują że do 2020 roku tylko 2% populacji na
        świecie będzie pracowało na etatach, 40% samozatrudnieni, 20% właściciele
        dużego biznesu. Zawsze było jest będzie że 80% zerażonych syndromem niewolnika
        będzie dorabiało 20% ludzi posiadających umiejętność wykrzystania zasobów
        swojego rozumu. Możliwości są tak ogromne ale tylko niektórzy potrafią je
        dostrzec. Zmiany są tak ogromne że niekażdy chce je zrozumieć, ludzie obserwują
        zmiany, dziwią się zmianą, ale nikt nie myśli jak wykrzystać te zmiany dla
        siebie. Wszystko, co osiągamy i czego nie udaje nam się osiągnąć, stanowi
        bezpośredni wynik naszych własnych myśli. W sprawiedliwie uporządkowanym
        wszechświecie, gdzie zachwianie równowagi oznaczałoby całkowite zniszczenie,
        indywidualna odpowiedzialność musi być absolutna. Słabość i siła człowieka,
        czystość i jej brak dotyczą tylko jego i nikogo innego. Pojawiają się wyłącznie
        za jego - i niczyją inną - sprawą i zawsze to jedynie on może je zmienić. Jego
        cierpienie i szczęście rozwijają się od wewnątrz. Człowiek jest taki, jak jego
        myśli. Jeżeli wciąż myśli tak samo, takim też pozostaje.

        Silny może pomóc słabszemu, lecz tylko za jego zgodą. Nawet wówczas słabszy
        musi nabrać własnej siły. Musi, poprzez własny wysiłek, rozwinąć tę siłę, którą
        podziwia u innych. Nikt poza nim samym nie może zmienić jego położenia.

        Często myślimy i mówimy: "Wiele osób jest ofiarami z powodu istnienia
        prześladowcy, który jest wszystkiemu winny!" Niektórzy jednak są odmiennego
        zdania: "Ktoś prześladuje innych, ponieważ wielu ludzi robi z siebie ofiary; to
        nimi trzeba gardzić!"

        Prawda jest taka: prześladowca i ofiara okryci są tą samą ignorancją i choć
        zdają się wywierać wzajemny wpływ na siebie, w rzeczywistości oddziałują
        jedynie na siebie samych. W świetle doskonałej wiedzy, słabość ofiary oraz
        niewłaściwie użyta siła jej prześladowcy podlegają działaniu prawa. Doskonała
        miłość, zdolność widzenia cierpienia, które istnieje w obu stanach, nie potępia
        żadnego z nich; doskonałe współczucie obejmuje zarówno prześladowcę, jak i
        ofiarę. Osoba, która pokonała słabość i odrzuciła wszystkie egoistyczne myśli,
        nie należy już do kategorii ani prześladowcy, ani ofiary. Jest wolna.

        Możemy wznosić się, pokonywać przeciwności i osiągać cele, uszlachetniając
        swoje myśli. Możemy też nie chcieć tego robić, pozostając słabymi,
        wynędzniałymi i nieszczęśliwymi. Takie są możliwości w tym kraju. Każdy może
        być turystą na świecie ale dom tylko w Polsce. Wystarczy odrobinę zmienić swoje
        myślenie, Człowiek jest taki jak myśli Bądź właścicielem swojego życia a nie
        jego podnajemcą. T o jest twoje życie wykorzystaj to.
        Jurek



    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka