Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce?

      • Gość: adam Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 06:46
        no widze ze twooje wyliczenia sa wieksze niz ministra finansow ,ja bym mu kazal
        zyc zyc za taka kase to dopiero wtedy by wzrosly pensje i renty oraz
        emerytury.ja mam 1050zeta i musze za takie grosze przezyc.minimalna placa w
        polsce powinna wynosic 2500 max dla kadry dyrektorskiej 4500zl dla ministrow
        6000zl.natomiast emerytura rowna dla wszystkich po 2000zl.natomiast renta 1500zl.
      • Gość: małgosia Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 07:32
        ja pracuje już cztery lata na pół etatu i zarabiam 500-600 zł człe szczęście że rodzice mi pomagaja .... w przyszłym tygodniu odchodzę z poacy
      • Gość: 3000 zł Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 07:58
        Obserwując wydaki naszych parlamentarzystówi ich kolesi trwoniących na prawo i
        lewo mnóstwo grubej kasy uważam, że mnimalne wynagodzenie netto w Polsce
        powinno wynieść na dzień dzisiejszy 3000 zł netto miesięcznie co powoli na
        skromne życie i jeden przelot samolotem w roku w czasie wakacji (ci w sejmie
        wykonują kilka lotów w jednym dniu i za naszą kasę z różnego rodzaju podatków).
        • qvintesencja Powinno byc 10 000 zeta netto haha 06.09.06, 08:08
          Gość portalu: 3000 zł napisał(a):

          > Obserwując wydaki naszych parlamentarzystówi ich kolesi trwoniących na prawo
          i
          > lewo mnóstwo grubej kasy uważam, że mnimalne wynagodzenie netto w Polsce
          > powinno wynieść na dzień dzisiejszy 3000 zł netto miesięcznie co powoli na
          > skromne życie i jeden przelot samolotem w roku w czasie wakacji (ci w sejmie
          > wykonują kilka lotów w jednym dniu i za naszą kasę z różnego rodzaju
          podatków).

          Jak bys znal wydatki sejmu to bys wiedzial ze ta gruba kasa to by bylo z 10 zl
          rocznie na pracownika.

          A w ogole to minimalna placa powinna byc 10 000 zeta netto bo oprocz tego
          jednego przejazdu samolotem na wakacje kazdy potrzebuje domek jednorodzinny
          z plazma w salonie i porzadne auto.

          I najlepiej by bylo zeby kazdemu dawac po rowno te 10 baniek. Bo kazdy ma ten
          sam brzuch i potrzebuje mieszkac i jezdzic, conie?
          • xo102 Re: Powinno byc 10 000 zeta netto haha 06.09.06, 12:27
            najlepsza jest "niewidzialna ręka rynku", bo zawsze "sprawiedliwa".
            małe miasteczko , 2 fabryki , 20% bezrobocie, jeden szef do drugiego:
            "płacimy im 800zł?"
            "no , coś ty!!! żeby się poczuli jak ludzie? 500zł wystarczy, hehe!"
      • Gość: maria Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: 193.16.229.* 06.09.06, 08:23
        Powinniśmy tyle zarabiać żeby nam nie brakowało, a jeżeli już mamy takie niskie
        zarobki to powinno to być dla wszystkich także dla tych co ustalają takie
        niskie pensje może wtedy wiedzieli by ile trzeba zarabiać żeby utrzymać rodzinę
      • Gość: zuzolus Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.malopolska.uw.gov.pl 06.09.06, 09:01
        No jak najbardziej się zgadzam!!!! to co teraz płaci się ludziom za pracę, o
        ile ją mają, to śmiech!!
        Ja obecnie jestem na stazu, dostaję 450 zt za miesiąc pracy na pełnym etacie!!!
        ( i tak nieżle bo przecież z zasady staże są bezpłatne:/) dobrze, że mieszka z
        rodzicami i oni mi pomagają inaczej pewnie umarła bym z głodu! Nie ma szans na
        kino czy teatr bo ledwo starcza mi na jedzenie do pracy ( w domu żywią mnie
        rodzice ale reszte muszę kupic sama ), bilet miesięczny, kartę do komórki i
        internet. Zgrozo!!! 450 zł, czyli to co ledwie mnie wystarcza, to połowa
        minmalnego wynagrodzenia!!!! a ja nie mam rodziny: dzieci, nie pace za
        mieszaknaie i praktycznie za jedzenie. Ja nie wiem jak ludzie mają życ za 900
        zł!!!
      • zuza72 Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? 06.09.06, 09:29
        Ludzie slyszeliscie,ze australijski lowca krokodyli Steve Irwin nieyje.Wypadek
        zdarzyl sie we wtorek,zostal ugodzony kolczastym tylem ryby Stingray w lewa
        strone klatki piersiowej.
      • Gość: jarek1947 Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 09:49
        Gdyby pensje polityków zależały od najniższej pensji a nie od średniej
        krajowej, to pensja minimalna szybko by podskoczyła.
      • Gość: tomek zostały wam kible w londynie IP: *.wp-sa.pl 06.09.06, 09:56
        Trzeba pracować a nie obijać się.
        Trzebabyło uczyć się czegoś poszukiwanego a nie robić licencjat marketingu i
        zarządzania lub bibliotekarstwa. Uczyć się języka obcego.

        Teraz pozostają wam kible w londynie.
        • Gość: Carla minimalna pensja IP: *.chello.pl 06.09.06, 10:08
          Moim zdaniem 3000 złotych, żeby nie było nędzy! Dla osób po studiach - 5000 zł -
          minimalnie!
          • Gość: antyplebs Re: minimalna pensja IP: *.yi.org 06.09.06, 10:27
            Gość portalu: Carla napisał(a):

            > Moim zdaniem 3000 złotych, żeby nie było nędzy! Dla osób po studiach - 5000 zł
            > -
            > minimalnie!

            Tylko 5000 zł? Po studiach powinno być z 20 000 zł, bo to lepsi goście i mają
            swoje potrzeby.
        • Gość: St Re: zostały wam kible w londynie IP: 80.54.27.* 06.09.06, 10:10
          A tobie co zostalo ? Wielkie panisko sie znalazlo.

          Tatus ci kupil samochod i zwariowales?
      • jacenciak Powinna wynosić 0 (słownie: ZERO) złotych!!! 06.09.06, 10:28
        Nie rozumiem kompletnie pojęcia "płaca minimalna"! Co to ma być?!?!? To jakaś
        pokęcona pozostałość "czy się stoi czy się leży, minimalna się należy". Jest
        dla mnie komplentym absurdem, że pracodawca jest pozbawiony w ten sposób
        możliwości oceny pracownika! Łącząc to z zasiłkami dla leni
        (tzn. "bezrobotnych") dostajemy fantastyczną receptę na bezrobocie!
        A wszelkie wyliczenia przedstawione przez "xo102", autora wątku, zakładają
        niestety, że "każdemu wg. potrzeb" co jak mi się wydaje jest istotą Marksizmu!
        Ciekawe co by było, gdyby "xo102" prowadził firemkę ledwo wiążącą koniec z
        końcem i sam musiałby płacić pracownikowi (niezależnie od wartości jego pracy!)
        proponowane 1700 brutto (plus ZUS pracodawcy). Chyba by jednak zmienił
        zdanie....
      • Gość: piotr39 Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.09.06, 10:30
        Co myslicie o takim ewentualnym scenariuszu;
        jest Józek ma fabryke zatrudnia 50 osób
        większość zarabia 700 zł netto. Józek ma to w d..ie. Czas mija 20 % ludzi z
        miasteczka w którym jest fabryka wyjechało za granicę .Józkowi wykrusza sie
        załoga, żeby zatrzymac starych i zdobyc nowych pracowników podwyższa im pensję
        na 750 zł ale po pewnym czasie i tak pewna grupa pracowników odchodzi ( w tym
        wielu fachowców). Józek siedzi na kiblu bo dostał rozwolnienie.Myslał 2 noce i
        wymyslił że da podwyżkę 900 zł. Ludzie są bardziej zdowoleni nawet udało mu sie
        skompletować załogę ale brakuje fachowców (musiał 5 osób wysłać na specjalne
        szkolenia)Józek martwi sie coraz bardziej bo jeżeli odejdzie jeszcze kilku
        fachowców to lezy na całego-skad ich weźmie ?(zakładam że rząd nie otworzy rynku
        pracy dla ukraińców)
        a teraz scenariusz nr.2 Józek to szef mądry widzi że 700 zł to stawka
        demotywujaca dla ludzi , robi kalkulację i dochodzi do wniosku że jest trend do
        wyjeżdżania do Anglii i trzeba jakoś zatrzymać pracowników. Józek po rozmowie z
        zona (wytłumaczył jej że w tym roku wakacje w Chorwacji a nie na
        Seszelach)postanawia podnieść płace na 900 zł.Wieść roznosi sie po mieście. Czas
        mija mimo wszystko kilku fachowców opuszcza Józka ale ma na ich miejsce od razu
        nastepców.Józka wszyscy lubia i szanują .Józek ma satysfakcje która rekompensuje
        mu lekkie niezadowolenie żony (bo miały byc Seszele)
        kto wie może Józek zostanie kiedys lokalnym politykiem?
        3 wersja scenariusza : państwo pomaga Józkowi zostać porządnym człowiekiem-
        ustala płace minimalna 900 zł. Józek jest wsciekły.Józek jest nie lubiany ale i
        tak ludzie u niego pracuja bo co 900 to nie 700 zł.Józek nie pojedzie na Seszele
        a żonie da po pysku jak sie nie uspokoi. KONIEC
        PUENTA; jak by nie było i tak Józkowi zminejsza się zyski a jak bedzie TWóRCZY
        KREATYWNY I MąDRY to przynajmniej ludzie będą go szanować. Zysk dla miasta;
        wielu ojców będzie ze swoimi rodzinami a nie w obcych landach no i pani Krysia
        ze spożywczego zaczęła wychodzic na swoje .
        APEL do Józka -spiesz sie Józik bo LUDZIE TAK SZYBKO ODCHODZą
        • Gość: Jolka Jolka Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.09.06, 10:37
          ha ha ha ha ha- to przemawia !!!
          • Gość: antyplebs Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.ptr.terago.ca 06.09.06, 10:47
            Odpowiadasz na swoje posty ???

            Józek może pomyśleć, że też ma wszystko w dupie i sobie wyjechać.
            • Gość: piotr39 Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.09.06, 11:44
              odowiadam na swoje posty? czujesz sie zdrowo?
              Józek wyjedzie do Dublina czyścic kible? Józek tu jest PAN może cham ale PAN
              Jozek za dużo zainwetował żeby sie tak łato wycofac a poza tym żona nie dała by
              rady w Irlandii
      • Gość: leec Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.compi.net.pl 06.09.06, 11:01
        Francuzi już nam obliczyli-min.1920zł netto na osobę-jest to minimum żeby żyć
        normalnie!
      • Gość: Misia Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 11:09
        Tak, masz w pełni rację. Płaca minimalna nie powinna być niższa niż 1700 zł
        brutto. Inaczej to jest już wegetacja. Poza tym zbyt dużo ludzi żyje ponad stan.
        Nie powinno być wynagrodzenia za pracę powyżej 20 tys zł netto. Bo jaka praca
        może być wynagradzana powyżej tej kwoty?
        • markus.kembi Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? 06.09.06, 11:23
          A jak powinni być wynagradzani bezrobotni? Czy zdaniem forumowych socjalistów
          im nie należy się "godziwe życie"?

          Człowiek powinien zarabiać tyle ile zapłaci mu pracodawca - jeśli proponuje
          zbyt niską płacę, to zawsze można jej nie przyjąć. Dlaczego panśtwo ma
          centralnie ustalać ile wolno płacić a ile nie? Nich ustala w sferze budżetowej,
          ale nie można nakazywać komuś ile ma płacić pracownikowi bo to już jest
          ogranizenie wolości gospodarczej. A może państwo powinno nakazywać także kogo
          pracodawca ma zatrudnić, a kogo zatrudniać mu nie wolno?
          • Gość: aco jak... Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.media4.pl 12.09.06, 17:15
            no a jesli zlikwidujesz minimalna pensje, spadna zarobki, bo jest duze
            bezrobocie, spadnie konsumpcja i wzrost gospodarczy to jak ma byc lepiej?
      • Gość: Ruda Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: 195.116.28.* 06.09.06, 11:22
        Płaca minimalna powinna wynosić 2000 brutto, ale zasiłek dla bezrobotnych
        powinien być utrzymany na takim poziomie jak jest obecnie. Wtedy opłacałoby się
        pracować.
      • Gość: taak Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 11:30
        za 450 zł ja muszę wyżywić rodzinę
        Jestem przeciwnikiem płacy minimalnej, sam fakt jej istnienia zwiększa
        bezrobocie, a przez takie pomysły możemy stracić pracę
        A zresztą, jak ci nie wystarcza kasy, po prostu mniej wydawaj.
      • panisiusia Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? 06.09.06, 11:32
        Chyba jednak najbardziej potrzebna jest rzetelna inspekcja pracy...
        Moja mama ma 50 lat - niewielkie szanse na znalezienie czegoś innego niż teraz
        ma właśnie ze względu na wiek. Pracuje w sklepie. Kwalifikacje ma wyższe, ale
        kilka lat temu sytuacja ja zmusiła do wzięcia tej pracy. I tak z raku na rok
        warunki pracy leca na łeb na szyję.
        Sklep średniej wielkości. Zatrudnia 12 osób. Z czego 4 faktycznie pracują u
        właścicieli jako sprzątaczka, kucharka, opiekunka do dzieci, ogrodnik. -> O te
        cztery osoby jest w sklepie mniej, i te ich fikcyjne etaty ktoś musi
        wypracowywać. W ten sposób moja mama i jeszcze inne 2 panie pracują po 12
        godzin. Reszta pracowników to rodzina pracodawców - mają prawo w każdej chwili
        zadzwonić i powiedzieć, że któraś z 3 pań nie z rodziny ma wcześniej przyjść,
        mogą dowolnie zmieniać ustalony grafik.
        Praca jest bardzo ciężka, jest to sklep spożywczy z nocną sprzedażą. Czyli
        oprócz sprawności fizycznej, trzeba umieć panować nad rzeszą pijaczków "jaboli",
        mafią, która nie lubi płacić za zakupy itp.
        Na nocnej zmianie jest tylko jedna osoba, która musi sprzedawać, a jednocześnie
        posprzątać sklep po całym dniu, wyłożyć towar, zrobić zamówienia, przyjmować
        towar(wielu dostawców przyjeżdża nocą.
        Tak się jakoś dziwnie składa, że tylko 3 panie mają "nocki". Teraz jedna z nich
        jest w szpitalu, więc pozostałe mają po 3 - 4 nocki tygodniowo.
        Oczywiście we wszelkie niedziele i święta muszą pracować 3 panie, bo rodzina
        właścicieli jest "głęboko katolicka", wiara im zabrania :)
        Gdy moja mama po raz pierwszy po 8 latach pracy przyniosła zwolnienie
        lekarskie(2 tyg) właściciel powiedział, że w takim razie ma 2 tygodnie nocek,
        żeby lekarka jej nie zobaczyła. Natomiast właścicielka się popłakało, bo gdyby
        moja mama nie mogła pracować, to ona musiałaby zostać, zamiast jechać na rekolekcje.
        Gdy okazało się, że ktoś kradnie (nastoletnia córka właścicieli, narkomanka i w
        ogóle dość "rozrywkowa" dziewuszka) zamontowano kamery, nawet w toalecie.
        Gdy jakiś towar "nie schodzi", albo się przeterminuje pracownicy mają obowiązek
        kupić go

        Za to wszystko (a jeszcze trochę przegięć mogłąbym wymienić) mama dostaje 700zł
        "na rękę"(ci z rodziny dostają wiele więcej). Wszystko w majestacie prawa.
        Kontrole nic nie wykazują , a mama za poskarżenie się dostała naganę.
        Gdy właściciele dowiedzieli się, że mama szuka innej pracy, zaczęli jej wmawiać,
        że wszędzie będzie jej gorzej. Oni SĄ PRZEŚWIADCZENI O SWOJEJ WSPANIAŁOMYŚLNOŚCI!
        Niestety od roku, bo mniej więcej dopiero wtedy udało mi się namówić mamę na
        "zaryzykowanie" zmiany pracy, niczego nie udało się znaleźć.

        Jak to wygląda dla klientów: moja mama jest uwielbiana, klienci wolą stać w
        dłuższej kolejce, byle do niej. Ma doskonałą pamięć, zna imiona stałych
        klientów, wie co kupują, co trzeba dla nich zamawiać. Gdy wraca do domu, zawsze
        ktoś ją odprowadza, byle tylko móc się jej pozwierzać, poradzić. W to, że jej
        może być ciężko nikt nie wierzy, bo zawsze się uśmiecha i jest miła, jej 2
        córki(które sama wychowuje) doskonale się uczą, są piękne i modnie(w
        lumpeksach;)) ubrane i na dodatek nie "wołają od niej kasy", tylko same się
        troszczą o zaspakajanie swoich fanaberii (takich jak dodatkowy angielski).

        Reasumując moją przydługą wypowiedź: Pracownicy pewnie niedługo uciekną od
        takich "pracodawców", ale i tak powinien istnieć system ograniczający
        "niewolnictwo". Gdyby tego typu pracodawcy musieli więcej płacić, to pewnie by
        płacili. A tak nie płacą, bo nie muszą.
        • arbeitagent Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? 06.09.06, 12:01
          Stosunki praca-placa-koszty utrzymania sa w Polsce CHORE...
          Siedze od pewnego czasu w Niemczech (po definitywnej utracie pracy i szans w
          RP..) i zasuwam, jako robotnik taki sobie wykfalifikowany na warsztacie napraw
          gwarancyjnych (elektronika). Latwo znalezc kogos na moje miejsce. taniego. Z
          Rosji na przyklad.. Ale siedze JA. Bo sie zgodzilem na ciag umow o prace
          krotkoterminowych. Zero "bezpieczenstwa".. A placa cieniutka - bo inaczej by
          mnie nie zatrudnili przeciez..
          A pomimo to (to tego zmierzam) - zarabiam srednio 1600 Euro NA REKE. Z czego
          place 300 Euro (wszystkich kosztow, wlacznie z ogrzewaniem) czynszu za
          cywilizowana kawlaerke w cywilizowanej okolicy, na zarcie wydaje srednio 200
          Euro, auto 150 Euro wraz z paliwem, telefon z DSL 2MB 40 Euro. Zostaje mi wiec
          pod kreska 900 Euro miesiecznie... Zakladajac, ze normalny Niemiec placi za
          mieszkanie 600 Euro - I TAK zostaje mu 600 Euro pod kreska... Nawet, jesli pije
          piwo i odklada na urlopy na Seszelach - I TAK zyje GODNIE I PO LUDZKU...
          Oczywiscie mlodzi zarabiaja mniej - nawet i 1200 Euro na reke. A kobiety na
          tasmie - nawet i 900 Euro... Ale jesli mam okazje ciagnac nadgodziny, to
          zarobie i 2000 Euro na reke... Taka jest cena poniewierki "na walizce", gdy sie
          utracilo wlasny Kraj... Posiada sie woz (pusto stojace, za ktore trzeba placic,
          mieszkanie / dom w Polsce..), na ktorym nie wolno nam jechac... Albo odwrotnie -
          jedziemy calkiem niezle.. Tyle, ze na cudzym wozie... Cay Slask Opolski i pol
          reszty Polski tak jedzie... Czy to jest normalne ?.. Tak, to jest jak
          najbardziej normalne.. W dzisiejszych czasach... Gdy - jak wyliczyl na samym
          poczatku dawca tematu - pensja minimalna w RP starcza na czynsz i nic wiecej...
          • arbeitagent Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? 06.09.06, 12:12
            Jasne, jasne. Jestem SAM. Rodzina zuzywa wiecej. No i oczywiscie - ci, ktorzy
            zarabiaja wiecej - nie zywia sie w Aldiku i Lidlu, jak to robie ja..
            Podsumowujac - 900 zlotych w Polsce, to to samo odpowiednio, co 900 Euro w
            Niemczech.. I tu i tam - za te kwoty nie sposob przezyc, zyjac NORMALNIE, a nie
            tak jak ja - czyli na absolutnym minimum, pamietajac o przeliczniku 1: 3,90..
            Choc de facto zarobiona kase wydaje w koncu w Niemczech, a nie w Polsce.. Bo w
            Polsce towary sa CZESTO DROZSZE (i GORSZE !!!...), niz te same RZEKOMO w
            Niemczech... Wielu to z pewnoscia zauwazylo...Wiec niczego nie woze juz z
            Polski do Niemiec, bo to z reguly kiepski interes... Wiec w efekcie wole kupic
            towar, czy usluge w Niemczech, niz denerwowac sie dzadostwem w Polsce, czy
            ciagle sie bac, ze mnie ordynarnie i arogancko okradna, jeszcze robiac mi
            laske, ze biora moja w znoju zarobiona kase... I tak krok po kroku - alienuje
            sie coraz bardziej od spoleczenstwa polskiego, coraz czesciej zastanawiajac
            sie, czy dam rade kiedykolwiek do Polski wrocic, i zaakceptowac LUDZI, ktorzy
            przyzwyczajeni sa do coraz rozleglejszego dziadostwa i buractwa, nie widzac w
            nim niczego nadzwyczajnego, ba NIE ZAUWAZAJAC nawet niczego niestosownego...
            I nie winie za to zadnych Kaczorow ani innych bucow typu Giertych, czy
            Wierzejski, o pajacu-Lepperze nie wspomne... Bezsilny ZAL mnie tylko ogrania..
            Jesli ZLOSC - to tylko moze na...Nie, tez nie.. Na Ruskich tez nie sposob zlic
            sja, bo to nie oni winni polskiej 60-letniej niewoli.. Lecz przedwojennych
            wladz polski, ktore do tego doprowadzily.. Czyli w sumie - Polaczkow-Warcholow,
            ktorzy w zadnej rzeczywistosci i w zadnej epoce niezdollni sa do rzadzenia sie
            samemu :-(..

            I ta smutna konstatacja koncze, aby wstydu oszczedzic...
          • qvintesencja arbeitagent zlorzeczy 06.09.06, 12:44
            arbeitagent napisał:

            > Stosunki praca-placa-koszty utrzymania sa w Polsce CHORE...
            > Siedze od pewnego czasu w Niemczech (po definitywnej utracie pracy i szans w
            >....
            > reszty Polski tak jedzie... Czy to jest normalne ?.. Tak, to jest jak
            > najbardziej normalne.. W dzisiejszych czasach... Gdy - jak wyliczyl na samym
            > poczatku dawca tematu - pensja minimalna w RP starcza na czynsz i nic
            wiecej...


            Niestety twoje zlorzeczenia sa bez sensu. Place w Niemczech sa kilka razy
            wyzsze niz w Polsce bo cala ekonomia jest kilka razy bardziej produktywna.

            Akurat jestes w branzy wiec powinienes wiedziec ze ekonomia niemiecka wytwarza
            produkty w rodzaju Porsche, Merca, BMW, a nawet Maybacha czy chocby VW.
            Stad bierze sie duza ilosc kasy w tej ekonomii i stad twoj pracodawca moze ci
            placic 1600 euro. W ekonomii polskiej robi sie produkty w rodzaju drewnianych
            palet wiec zarobki sa takie jakie sa.

            Chore wiec sa twoje i masy ludzi poglady. Trzeba byc kompletnym prymitywem i
            analfabeta by nie widziec zwiazku miedzy produktywnoscia ekonomii a placami.
      • Gość: Bruce Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.pbpolsoft.com.pl 06.09.06, 11:55
        Nie uwzględniłeś tego, że niektórzy mają rodziny na utrzymaniu! Co dodatkowo
        powinno powiększyć minimum!
      • Gość: Afrykaner Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.09.06, 12:01
        Całkowita racja.
        W jedym z numerów Wprost jeszcze w ubiegłym roku, przed wyborami ukazał się
        artykuł n/t wizji wydatków rodziny jaką mają bracia kaczyńscy (celowo z małej
        litery). Mianowicie przewidzieli oni jako cel, powtazam jako cel 3000 netto na
        czteroosobowa rodzinę. Z czego uwaga uwaga uwaga 100 złotych miesięcznie na
        kulturę!!!
        Dopóki więc wybierac będziemy na reprezentujących nas ludzi osoby które w swoim
        zyciu niczego nie dokonały, niestety bedziemy skazani na słuchanie takiej
        demagogii. Należy brac pod uwagę że osoby głosujące na kaczyńskich to w
        ogromnym stopniu ludność wiejska gdzie ziamniaki, mięso, oraz inne potrzebne
        każdego dnia produkty pochodzą z bieżacej uprawy czy hodowli (krowa, świnka czy
        króliki których utrzymanie to właściwie tylko praca). Tam 1100 zł miesięcznie
        to juz inna sprawa równiez ze wzgledy na świadomość potrzeb, wymagań i
        troszeczkę (z pełnym szacunkiem) oderwania od rzeczywistości ekonomicznej.
        Ja zarabiam kilka razy więcej, dla wielu jestem bogaty i nikt nie wierzy że
        brakuje mi od pierwszego do pierwszego (trzy osobowa rodzina z kredytem
        hipotecznym). Inni mówią : a po co ci to mieszkanie?
        Im mniejsze masz wymagania tym szczęśliwszy jesteś - oto cel jaki chca osiągnąć
        kaczki z pozostałą bandą nikczemników, hipokrytów i makiavelistów!
        Pozdrawiam - niech żyje rozsądek !! mamy już mało wzorców do nasladowania...




        • xo102 prawda o sprawiedliwości i realnych płacach 06.09.06, 12:06
          Nierówne płace w Tesco doprowadzą do strajku?
          Dariusz Barański2006-09-06, ostatnia aktualizacja 2006-09-06 11:46
          - To będzie duże przyspieszenie. Do końca roku dotrzemy do kilkunastu nowych
          zakładów w regionie - zapowiada Jarosław Porwich, nowy przewodniczący
          gorzowskiej "Solidarności". Związek odniósł już pierwszy sukces: od tygodnia w
          gorzowskim Tesco przy ul. Słowiańskiej działa nowa organizacja zakładowa

          Nam chodzi o zarobki. I o fundusz socjalny. Myśleliśmy nawet o strajku, bo
          zarabiamy najniższą stawkę krajową, poniżej 6 zł na godzinę. Pisaliśmy do
          centrali do Krakowa, ale bez efektu. W ciągu czteroletniej pracy dostałam 95
          gr. podwyżki - opowiada Mariola Korzeń, przewodnicząca nowej organizacji
          zakładowej. -

          Zarobki w Tesco w kraju nie są jednolite

          Praca nie jest zła, kierownicy są w porządku, ale nam chodzi o pensje. Tu jest
          praca na trzy zmiany. Przybywa obowiązków i dlatego chcemy mieć godziwe
          zarobki. - dodaje. Związkowcy chcą również powalczyć o fundusz socjalny. - Niby
          on istnieje, ale niewiele z niego mamy. Są tylko bony na Boże Narodzenie i to
          wszystko - mówi Korzeń.

          Do założenia organizacji związkowej potrzeba co najmniej 10 osób. Związek w
          Tesco liczy już 16 osób i członków stale przybywa.

          Dyrekcja marketu nie robi problemów. - Już od czterech lat w Tesco swobodnie
          działają związki zawodowe, w tym NSZZ "Solidarność" i Związek Zawodowy
          Pracowników Handlu. Ta współpraca dobrze się układa, czego dowodem jest
          ubiegłoroczne przedłużenie przez "Solidarność" i Tesco na czas nieokreślony
          umowy o zasadach współpracy. Wcześniej takie zasady współpracy, obowiązywały
          przez 3 lata - mówi Przemysław Skory, rzecznik polskiej sieci Tesco. Zgodnie z
          umową związek i kierownictwo Tesco wspólnie szukają korzystnych rozwiązań dla
          pracowników, klientów i firmy.

          - Porozumienie ułatwia działanie, ale trzeba zauważyć, że to nie dotyczy tych
          marketów, gdzie nie ma związku. W piątek przyjeżdżają ludzie z Tesco z Krakowa
          i planujemy spotkania ze związkowcami z Tesco przy Słowiańskiej i z
          pracownikami marketu przy Górczyńskiej - mówi Jarosław Porwich, przewodniczący
          Zarządu Regionu gorzowskiej "S"

          Przekonuje, że jest o co powalczyć. - Zarobki w Tesco w kraju nie są jednolite.
          Pracodawca ma możliwości płacowe, bo np. w Poznaniu czy Krakowie ludzie
          zarabiają więcej. Ale jeśli człowiek się nie odzywa, nie artykułuje swoich
          potrzeb, a pracodawca nie ma sygnału, że są problemy i sprawy do załatwienia,
          to nie zrobi nic. Dzięki związkowi zawodowemu głos pracownika jest słyszalny -
          mówi Porwich.

          Na Tesco się nie skończy

          Związek w Tesco to pierwszy sukces nowego szefa gorzowskiej "S". Zapowiada
          kolejne uderzenia. - Teraz naprawdę się zacznie robota związkowa. Będziemy
          walczyć o nowych członków tam, gdzie istnieją już organizacje, ale też zakładać
          nowe. Jeszcze w tym roku powinniśmy zaistnieć w kilkunastu zakładach w regionie
          m.in. w Faurecii. Ale na celownik w pierwszej kolejności weźmiemy te zakłady,
          gdzie zarabia się źle i warunki pracy są tragiczne. A takich zakładów jest
          sporo - mówi Porwich.

          Jako przykład podaje firmę Moltech w Sulęcinie. - Warunki pracy i płacy są
          karygodne. Często pracownik ponosi koszty przejazdu, a praca jest w systemie
          dwuzmianowym. Na dodatek pracownicy są zatrudniani przez agencję, która
          podpisuje umowy na innych zasadach niż zakład. Nie dwie umowy na czas określony
          i następna na czas nieokreślony. Oni mogą prze rok podpisywać umowy co miesiąc -
          argumentuje. I podaje przykład: samotna matka z dwojgiem dzieci, pracująca na
          dwie zmiany zarabia nieco ponad 600 zł. Za 40 zł musi dojechać np. z Gorzowa,
          przedszkole dla dzieci 300 zł, zostaje jest 200 zł. - Jak za to żyć? A jeśli
          odmówi pracy dla agencji, traci prawo do zasiłku. Dla pracodawcy to wygodne,
          ale gdzie w tym jest człowiek. Chcemy to zmienić - mówi przewodniczący Porwich.

          Jego zdaniem związek w zakładzie może pomóc ludziom wywalczyć nie tylko wyższe
          pensje i warunki pracy, ale też to, co im się ustawowo należy, np. świadczenia
          z funduszu socjalnego.

          "Solidarność" istnieje już w 117 zakładach w regionie (północ województwa) i
          liczy 7 tys. członków. Do końca roku "S" chce przeszkolić tzw. organizatorów
          związkowych, którzy będą docierać do pracowników i przekonywać do tworzenia
          organizacji w swoim zakładzie.



      • Gość: meg zgadzam się IP: *.tpnet.pl 06.09.06, 12:28
        zarabiam 1200zł na rękę w handlu i wyjeżdżam w poszukiwaniu lepszego życia, bo
        to prwada że ta suma to zbyt duzo aby umrzeć a za mało na przyjemności takie
        jak teatr,basen,czy pizzeria.Mam jeszcze nastoletnie dziecko, które chciałoby
        komputer,internet czy wyjazd na narty, nie mówić o jakims obozie wypoczynkowym.
        Na którym jeszcze nie było a chciałoby zobaczyć jak to tam jest
        • xo102 Re: zgadzam się 06.09.06, 12:30
          oczywiście zaraz sie na ciebie rzucą , że jak to, za prace na pełen etat chcesz
          mieć i na KOMPUTER?!! i BASEN , i PIZZe?!!!
          teatru jej się zachciało !!!
          a może jeszcze gazety kupować?!!!

          • qvintesencja Powala i przeraza populizm i demagogia 06.09.06, 13:09
            xo102 napisał:

            > oczywiście zaraz sie na ciebie rzucą , że jak to, za prace na pełen etat
            >chcesz mieć i na KOMPUTER?!! i BASEN , i PIZZe?!!!
            > teatru jej się zachciało !!! a może jeszcze gazety kupować?!!!

            Jasne ze sie rzuca, bo za jaka prace i gdzie? Co z tej pracy wyniknie i za
            ile sie sprzeda?

            Na tym forum powala i przeraza populizm i demagogia jaka ludzie sa totalnie
            zarazeni.

            Nikt ale to w ogole nikt nie ma absolutnie najmniejszego zielonego pojecia o
            zwiazku dochodow z produktywnoscia i sprzedaza wytworow pracy.

            Natomiast wszyscy oczywiscie zadaja natychmiast plac takich samych jak w
            ekonomiach najwyzej rozwinietych bo maja duze potrzeby.

            Czy ludzie sa idiotami bo nie moga pojac ze wiecej kasy z pracy ma sie jak w
            ekonomii wytwarza sie i sprzedaje produkty ktore maja wysoka cene i przynosza
            duzy zysk?

            Wystarczy minimum myslenia by skojarzyc ze na przyklad w Niemczech place sa
            kilkakrotnie wyzsze niz w Polsce bo cala ekonomia jest kilka razy bardziej
            produktywna. Przeciez to kazdy widzi na ulicy: skad sie biora te buemwiaki,
            merce i porszaki? Poziom plac jaki jest w Polsce odpowiada produktywnosci
            ekonomii i nie ma absolutnie zadnej mozliwosci by wszystkim dochody podskoczyly
            kilka razy.

            Mozna sobie gledzic jaka powinna byc minimalna placa ale to nic nie zmieni
            dopoki z tej pracy nie beda wytwarzane produkty i uslugi ktore mozna lepiej
            sprzedac.
      • Gość: maxduch Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 12:48
        wogule nie powinna być ograniczona to rynek wyceni, ile jest warta dana praca a
        nie URZĘDASY CO SIEDZĄ Z NASZYCH PODATKÓW NA ETACIKACH I NIC NIEROBIĄ!!!!!!!!!!!
        w USA zniesiono płacę minmalną i nagle bezrobocie spodlo <5% ciekawe . no ale
        unas .....
      • Gość: kintadop A podatki ?? IP: *.motorola.com 06.09.06, 12:50
        jest jeszcze jedna sprawa - progi podatkowe 10 razy niższe niż na zachodzie,
        przy zachodnich cenach wszystkiego na rynku.
        Dlatego mamy biednych (koło 1000 netto) i obrzydliwie bogatych, natomiast nie
        ma KLASY ŚREDNIEJ, która to powinna utrzymać budżet państwa. U nas utrzymują go
        najbiedniejsi...
        • markus.kembi Re: A podatki ?? 06.09.06, 13:02
          Z tym się zgadzam - zamiast zmuszać pracodawców, aby płacili tyle to a tyle,
          powinno się stwarzać warunki, żeby ludzie mogli się bogadzić. Proponowałbym,
          żeby dochód do 10 tys. złotych rocznie był zwolniony od PIT - oczywiście przy
          obecnej polityce szybkiego zwiększania wydatków budżetowych byłoby to
          niemożliwe do wprowadzenia.
          • qvintesencja Super tylko... 06.09.06, 13:12
            markus.kembi napisał:

            > Z tym się zgadzam - zamiast zmuszać pracodawców, aby płacili tyle to a tyle,
            > powinno się stwarzać warunki, żeby ludzie mogli się bogadzić. Proponowałbym,
            > żeby dochód do 10 tys. złotych rocznie był zwolniony od PIT - oczywiście przy
            > obecnej polityce szybkiego zwiększania wydatków budżetowych byłoby to
            > niemożliwe do wprowadzenia.

            Fajnie, kazdy chce obnizyc podatki, najlepiej do zera. Ale jak sie zacznie mowic
            o obnizaniu wydatkow z budzetu to nie ma chetnych do rozmowy. Wrecz przeciwnie,
            ludzie chca wiecej kasy z budzetu.
            • markus.kembi Re: Super tylko... 06.09.06, 13:41
              I to jest właśnie socjalizm, lub jak woli to nazywać obecna
              władza "solidaryzm" - nie nasze pieniądze, tylko publiczne, to dajmy każdemu,
              kto się upomni. Z kolei większość społeczeństwa nie ma pojęcia o ekonomii i
              polityce gospodarczej - dla nich nalepiej, jeśli państwo coś da, nieważne skąd
              na to weźmie pieniądze. "Solidarność" też kiedyś dopominała się ciągle o
              podwyżki, bo myśleli, że dzięki temu więcej będą mogli kupić - skończyło się
              pustymi półkami i długimi kolejkami, a po uwolnieniu cen - ogromną inflacją.
              Teraz też niektórzy uważają, że jeśli nakaże się, żeby pracodawcy płacili
              więcej, to wszyscy będą bogatsi. A co z bezrobotnymi? To oni mają najtrudniej -
              co zyskaliby na podwyżce płacy minimalnej? A że płaca minimalna w wysokości
              1700 zł spodowałaby, że znaczna grupa osób straci pracę, to chyba zrozumiałe.
      • dvarhk77 900 06.09.06, 12:55
        ale EURO
      • Gość: Piotr Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: 195.117.155.* 06.09.06, 13:04
        Daj se spokój z tymi wyliczeniami. Czy pensja minimalna ma się zmniejszać, jak
        zywnośc tanieje? a bilet kosztuje 100, a nie 97 zł? Wszystkie liczby
        zaokrąglone, i od razu widać, że wpisane "na oko".
        Wysokość płacy to rzecz do ustalenia między pracodawcą a pracownikiem (umowa
        chroniona prawem) - i tyle.
      • Gość: jacky o Re: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce? IP: *.85-237-187.tkchopin.pl 06.09.06, 13:36
        nie rozumiem, jak ludzi można wyzywać od komuchów etc. co z tego że jesteśmy w
        tyle za anglią czy stanami. każdy chce godnie żyć i móc utrzymać rodzinę. A co
        zrobić, gdy zarabia się 1000 brutto? jak kupić nowe ksiązki do szkoły albo
        kinder niespodziankę? To jest chore, bo nasi kochani polityce mając świadomość,
        że ponad połowa społeczeństwa zyje na skraju ubóstwa nie powinni doprowadzać do
        takich sytuacji, ze ceny paliw, telefonów, biletów, żywności, książek etc są na
        poziomie europejskim ale kurcze nasze płace nie. Jak możemy wyzywić, wychować
        oraz wykształcić nasze dzieci? przez to mają być murzynami w europie i pracować
        na zmywaku za parę funtów? to koło zamknięte.
      • snajper55 Pensja minimalna powinna wynosić ZERO. 06.09.06, 14:07
        Wysokość pensji powinna zależeć (i zależy tak naprawdę) jedynie od zgody obu
        stron, to jest pracodawcy i pracownika. Jakiekolwiek sztuczne ustalanie pensji
        minimalnej czy maksymalnej są pzbawione sensu. Jeśli pracodawcy nie będzie sie
        opłacało za daną pensje pracownika zatrudnić, to go po prostu nie zatrudni.
        Jeśli pracownikowi nie będzie sie za daną pensję pracować, to pracy nie
        podejmie.

        S.
        • heretic_969 Re: Pensja minimalna powinna wynosić ZERO. 06.09.06, 15:48
          > Jeśli pracownikowi nie będzie sie za daną pensję pracować, to pracy nie
          > podejmie.

          Jasne, i dlatego szwaczki zap*** po 16 godzin na dobę 7 dni w tygodniu za 600
          złotych. No bo lepsze to niż zdechnąć z głodu. Z tego punktu widzenia zawsze
          opłaca się pracować.
          • snajper55 Re: Pensja minimalna powinna wynosić ZERO. 06.09.06, 16:20
            heretic_969 napisał:

            > Jasne, i dlatego szwaczki zap*** po 16 godzin na dobę 7 dni w tygodniu za 600
            > złotych. No bo lepsze to niż zdechnąć z głodu. Z tego punktu widzenia zawsze
            > opłaca się pracować.

            Skoro zap*** to widocznie uważają to lepsze, niż bezrobocie. Zwolennicy pensji
            minimalnej chcieliby im tego zakazać.

            S.
            • heretic_969 Re: Pensja minimalna powinna wynosić ZERO. 06.09.06, 16:24
              > Skoro zap*** to widocznie uważają to lepsze, niż bezrobocie. Zwolennicy pensji
              > minimalnej chcieliby im tego zakazać.

              Podwyższyć zarobki.
              • snajper55 Re: Pensja minimalna powinna wynosić ZERO. 07.09.06, 11:56
                heretic_969 napisał:

                > Podwyższyć zarobki.

                Jestem za. Podwyższyć zarobki, najlepiej o 100% i obniżyć podatki, tez o
                100%. ;)

                Wysokość zarobków ustala rynek i żadne sztuszne zarządzenia tego nie zmienią.
                Okreslenie pensji minimalnej na jakims poziomie uniemożliwia prowadzenie
                biznesu uczciwym pracodawcom, którym nie opłaca się przyjmować pracowników za
                taką stawkę. A nieuczciwi i tak sobie poradzą. W ten sposób zmniejszamy liczbę
                miejsc pracy.

                Przykład.

                Pracodawca może zatrudniać za 800 PLN, na więcej go nie stać. Przynajmniej na
                razie.

                Są ludzie chcący za taką stawkę pracować.

                Ale jeśli minimalna będzie wynosić 850 PLN, to nici z biznesu i miejsc pracy.
                Ludzie dalej będą bezrobotnymi na garnuszku podatników.

                Chyba, że przedsiębiorca jest nieuczciwy, wtedy ich zatrudni na 1/2 etatu
                płacąc 800 PLN.

                Jakie są zelatey istnienia płacy minimalnej ? Nie ma takowych.

                S.
      • Gość: jasio co tam 1700 brutto -- 7100 to godna pensja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 14:08
        co tam 1700 brutto
        • xo102 do nieuków ekonomicznych 06.09.06, 14:45
          ktoś kto powtarza jakieś głupoty napisał:
          "Wysokość pensji powinna zależeć (i zależy tak naprawdę) jedynie od zgody obu
          stron, to jest pracodawcy i pracownika. Jakiekolwiek sztuczne ustalanie pensji
          minimalnej czy maksymalnej są pzbawione sensu. Jeśli pracodawcy nie będzie sie
          opłacało za daną pensje pracownika zatrudnić, to go po prostu nie zatrudni.
          Jeśli pracownikowi nie będzie sie za daną pensję pracować, to pracy nie
          podejmie."

          to przecież bzdury i to do kwadratu!!!
          Żyjemy w Unii Europejskiej, dlaczego w takim razie w tej tolerancyjnej i
          zjednoczonej unii, gdzie wszyscy są tacy mądrzy i sprawiedliwi Polacy nie mogą
          pojechać do np. Niemiec i być sprzątaczkami np. za 4 euro na godzine?(patrz:
          ostatni wklejony artykuł o minimalnej płacy dla sprzątaczki ok. 8,5 euro za
          godzine).
          Dlaczego np. w Anglii Polak nie może podejść do pracodawcy i powiedzieć : ja
          bede robił to samo co ten Anglik , ale nie za 5, 5 funta(placa minimalna) ale
          za 4 funty, to samo w Irlandii , Francji, itp.
          Jakie zgody obu stron?
          o czym wy piszecie?
          • Gość: The.Libertarian Re: do nieuków ekonomicznych IP: *.nwrk.east.verizon.net 06.09.06, 15:10
            Brawo! Nareszcie zaczynasz dostrzegac do czego prowadzi brak globalizacji, i
            regulacja gospodarki od strony panstwa... Co prawda swiat dazy do otwarcia
            granic, ale dzieje sie to o wiele za wolno.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka