Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dlaczego nie chce iść do pracy

      • Gość: zmartwiona Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 11:18
        Może nie chcesz iść do pracy nie tylko dlatego, że jestes wrażliwy, ale po
        prostu nie stoisz jeszcze przed odpowiedzialnością za samego siebie. Co to
        znaczy, że starcza Ci kieszonkowe? Masz sponsora? Zazdroszczę, ale pamietaj,
        nic nie jest wieczne. Osobiście odradzam pracę w dziennikarstwie, ale można
        robić inne rzeczy. Nie pracować, po studiach, to znaczy podpisać na siebie
        wyrok. Chcesz na starość zbierać puszki na smietnikach?
      • Gość: ja Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 23:45
        hmmmm angielski niemiecki calkiem niezle ale swiatopoglad masz na etapie 5 latka
        i chyba naprawde nie wiesz co sie dzieje skoro twierdzisz ze nie musisz pracowac
        chyba w wieku 50 lat masz zamiar dorabiac na boku zeby oplacic rachunki i cos
        zjesc bo twoja wypracowana renta czy emerytura wynosi 400zl a twoje dzieci
        stwierdza ze maja ojca nieudacznika bo mamusia twoja umrze i juz ci nie pomoze
        zycze szczescia powodzenia
      • Gość: kiki Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.range81-151.btcentralplus.com 26.09.06, 00:20
        Kieszonkowe u 26 latka?!?!?!? Smutne... Nie chwal sie chlopie, ambicji nie
        kazdy ma rownie duzo, ale choc odrobinke... czemu nie????????????
        • Gość: Adrian Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.sc.shawcable.net 26.09.06, 07:37
          Nie rozumiem dlaczego sie tak przyczepiliscie do 26latka. W jego wieku bylem w
          podobnej sytuacji. Po studiach (prawo), znajomosc jezyka polskiego,
          rosyjskiego (gorzej), niemieckiego (jeszcze gorzej), bez doswiadczenia
          zawodowego (szkola byla wymagajaca - nie moglem tracic czasu na prace), studia
          ukonczylem na koszt rodzicow. Jednak po studiach wiedzialem ze na prace w
          swojej branzy nie mam szans - zawsze byli lepsi. Zdecydowalem sie nie
          pracowac. Nie chcialem robic za marne grosze, stracic zdrowie, byc
          popychadlem. Wolalem ksiazki, dom (z rodzicami, nikt mnie nie wyganial),
          internet. Nie szukalem dziewczyny, nigdy nie mialem powodzenia (nie jestem
          homo). Mialem grono kilku przyjaciol, ludzie w podobnej sytuacji. Razem
          spedzalismy czas na biwakach, wycieczkach rowerowych, dyskusjach itp. Nie
          narzekalismy na brak forsy, kieszonkowe od rodzicow bylo zupelnie
          wystarczajace. I tak bylo przez pare lat i uwazam te lata za bardzo przyjemny
          okres w moim zyciu. Obecnie pracuje jako stroz, zarabiam 724 zlote na reke, i
          mysle ze jestem szczesliwy. Nie musze miec tego co wiekszosc ludzi (praca za
          10000+, zona, nowy samochod, kredyt itp.). Zyje w zgodzie ze samym soba.
          • Gość: ula Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.e-wro.net.pl 26.09.06, 20:27
            dobre!!!!!1;-)pozdrawiam
          • Gość: naiwna_ Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.onb.ac.at 29.09.06, 17:05
            hm nie wiem czy tylko ja tak to odbieram, ale i 26latek i Ty piszesz o
            kobietach w stylu "telewizor, dom, kobieta" jakby sie za nia placilo dla seksu.
            czy moze wpadlo wam do glowy ze na swiecie oprocz ksiazek etc. jest jeszcze
            zycie i tak tak, naprawde tak bywa, milosc. milosc do partnera, do dzieci etc. -
            pewnie nazwiecie to bezsensownym przywiazaniem do drobinki, i za dzieci trzeba
            placic etc. - ale po to warto zyc :-)
      • Gość: diablo Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.ci.uw.edu.pl 27.09.06, 16:16
        Święta prawda, praca w Polsce to piekło. Polska będzie wspaniałym krajem tylko
        wtedy, gdy nie będzie w niej już Polaków.
        • szczegodzinska Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 28.09.06, 10:05
          czytam i czytam....i buzie otwieram ze zdiwienia...Mam 20 lat studiuje zaocznie
          odrabiam staz za 476 zl (osiem godzin wstawanie o 5.20 w domu 17.00 musze
          dojechać) do tego co 2 weekend szkola wcale nie łate studia choc nazaocznych to
          itak łatwiej. Czasem czuje sie zmęzcona wściekła mam dosyc ale nieuwazam ze to
          mnie ogranicza. Mam czas naksiązki dla rodziny dla chlopaka na moje hobby.
          Niepotemiam 26-latka... moj chlopak jest bardzo do niego podobny powiedzial ze
          nie bedzie unikogo pracowal za psiepieniądze inie pracuje...załozył firme idzie
          mu raz lepiej raz gorzej ale jest sam sobie sterem zeglazem i okrętem( do tego
          studiuje rok zaocznie aterazjuz dziennie). Czasem ja mu pomagam (głownie
          wsparciem ale zdarzalo sie ze i finansowo:). Czy to niejest doskonałe
          rozwiązanie dla takich ludzi jak 26-latek ?? Dlaczego wszyscy idą nataką
          łatwizne ?? Niebęde pracował bo jestem wrażliwy nie zaloze firmy bo nie dam
          rady... moim zdaniem to poprostubrak pomysłu na siebie...
      • Gość: Klaus Moltal Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.aster.pl 28.09.06, 16:22
        Autorze wątku, odezwij się do mnie na maila. Mam dla Ciebie pomysł na życie, a
        przynajmniej na ciekawe doświadczenie poznawcze. Nic nie tracisz.
        Klaus.Moltal@freenet.de
        Pozdrawiam.
      • kostka_do_wc Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 28.09.06, 18:55
        Powinienes isć do klasztoru mistrzów szaolin tam kontemplować swą niechęć.
        • Gość: andrzej (L) Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.rzeszow.mm.pl 28.09.06, 21:05
          kostka_do_wc napisała:

          > Powinienes isć do klasztoru mistrzów szaolin tam kontemplować swą niechęć.

          Jak wróci to będzie zabijał.
      • Gość: andrzej (L) Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.rzeszow.mm.pl 28.09.06, 20:31
        Gość portalu: 26latek napisał(a):

        >Miałem okazje to widzieć-byłem na dwóch praktykach podczas studiów(w GW
        i TVN).
        Brakuje stażu w policji w masz wielką trójkę.

        Dalej:

        www.deloitte.com/dtt/home/0,1044,stc%253DHOME%2526lid%253D50,00.html
        tu:

        www.ey.com/global/content.nsf/Poland/Home
        i tu:

        www.pwc.com/pl/pol/main/home/index.html
        i masz Wielką Trójkę.

        Następnie:
        tu:

        www.tesco.pl/
        tu:

        www.auchan.pl/
        i tu:

        www.carrefour.pl/startup.html
        i masz WIELKĄ TRÓJKĘ.
        Możesz umżeć spełniony (zawodowo).
        • Gość: andrzej (L) Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.rzeszow.mm.pl 28.09.06, 20:42
          Oczywiście umrzeć - umierać "rz"
      • Gość: andrzej (L) Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.rzeszow.mm.pl 28.09.06, 20:58
        Gość portalu: 26latek napisał(a):
        >Studia były okresem, gdzie poznałem ciekawych ludzi, byłem na fajnych imprezach
        >zdobyłem wiedzę na egzotyczne tematy.Ja zdobyłem wiedzę na egzotyczne tematy.

        Ja zdobyłem wiedzę na egzotyczne tematy jak pewnego wieczora Jacek odwrócił się
        do mnie tyłem ;-)
      • Gość: andrzej (L) Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.rzeszow.mm.pl 28.09.06, 22:00
        Chcesz to se posłuchaj

        teledyski.onet.pl/10176,1363770,teledyski.html
      • Gość: X Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.chello.pl 29.09.06, 00:35
        Wiesz co chłopie? Pewnie jakby twoi rodzice zaproponowali tobie "pracę" - taka
        inna forma kieszonkowego jak to nazywasz - polegającą na ich zawiezieniu rano do
        pracy (ich pracy) i przyjechaniu po nich spowrotem to pewnie spadła by tobie
        korona z głowy. Z pewnością by to było dla ciebie bardzo poniżające. Chłopie, ty
        chyba pomyliłeś planety.
        No ale mam nadzieję, że to tylko prowokacja.
      • Gość: vdr Żenująca postawa... IP: *.aster.pl 29.09.06, 00:38
        Wrażliwy człowiek się znalazł... Wrażliwy chyba tylko na swoją wygodę. Bo fakt
        iż będąc po studiach żerujesz na kieszonkowym od rodziców twojej wrażliwości nie
        potwierdza. Tak samo zresztą jak brak potrzeby wiązania się z drugą osobą...

        Nie we wrażliwości problem, lecz w zupełnej niedojrzałości emocjonalnej. Masz
        wielkie problemy z wejściem w dorosłość i strasznie niską samoocenę (o co ci
        chodzi z tym Kauflandem? Tam pracują ludzie tylko po podstawówce). Z twoim
        wykształceniem, rynek pracy w dużych miastach stoi otworem. W Warszawie juz w
        tej chwili brakuje rąk do pracy, niedługo będzie tak i w innych miastach.

        Piszesz poza tym, że pracy towarzyszy jakaś straszna męka. To może źle wybrałeś
        kierunek studiów? Jeszcze nie jest za późno, zastanów się co naprawdę daje ci
        satysfakcję, i skończ drugi kierunek! Ja jestem architektem, kocham ten zawód i
        nawet kiedy trzeba siedzieć po godzinach, atrakcyjność tej pracy wynagradza mi
        niedogodności.

        Weź się w garść, życie przed tobą!!!
        • Gość: poff Re: Żenująca postawa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 13:33
          kolejny "alfa i omega" życia się znalazł...
      • Gość: dio Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 00:50
        Nawet trochę cię rozumiem. Mam 22 lata, zrobiłem szkołe pomaturalną, podczasu nauki pomieszkiwałem w stolicy. Po zrobieniu dyplomu wróciłem do siebie do miasteczka, otworzyłem swoją jednoosobową firmę. Mam dużo wolnego czasu, śpię ile chce, a pracuję kiedy chce, żadnego pośpiechu. I wiesz co, po roku takiego życia nudzi mi się jak cholera. Codziennie te same twarze, te same ulice i chodniki, nic się nie dzieje i każdy następny dzień jest podobny do poprzedniego. Brakuje mi knajp, koncertów, nowych ludzi, nawet tego znienawidzonego przezemnie metra. Chcę wrócić, zacząć pracować u kogoś, dostać w kość i zacząć kolejną szkołę. Dociągnę ten swój biznes do czerwca, zwijam klamoty i wynoszę się. Bo życie w tym wieku z rodzicami jest naprawde lekko upokarzające. pozdrawiam.
        • Gość: vdr Trzymam kciuki! IP: *.aster.pl 29.09.06, 00:55
          Wierzę, że znajdziesz szczęście.
          • Gość: dio Re: Trzymam kciuki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 01:59
            dzięki
      • Gość: Serika Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: 213.77.56.* 29.09.06, 01:23
        Mnie się wydaje, że (jeżeli nie jest to podpucha), autora wypowiedzi można
        nazwać w tylko jeden sposób: egoistą. Egoistą dlatego, że bezczelnie wysyskuje
        swoich rodziców, którzy przecież zasłużyli na własne życie, a nie poświęcanie
        się, żeby utrzymywać "wrażliwego" darmozjada. ("Wrażliwego", nie wrażliwego,
        gdyż gdyby naprawdę był wrażliwy, prawdopodobnie by o nich pomyślał). Rodzice
        nie będą żyli wiecznie, a nawet abstrahując od tego, wyduszanie z nich emerytury
        w momencie, gdy jest się zdrowym i zdolnym do pracy, jest w moim odczuciu
        skrajnie naganne. I egoistyczne. A co, jeśli na przykład zacznie brakować na
        życie, czy choćby na lekarstwa? Pan "Wrażliwy" będzie patrzył bezczynnie, żeby
        sobie rączek nie zbrukać? A potem co - opieka społeczna? Zawsze mi się wydawało,
        że ma ona na swoim utrzymaniu garstkę ludzi bardziej potrzebujących. I nie
        chodzi tu o to, żeby praca wynagrodziła "mękę jej towarzyszącą", ale o to, żeby
        nie pasożytować na innych. Jeśli pan "Wrażliwy" tego nie rozumie - przykro mi,
        mogę najwyżej współczuć jego rodzicom.
        • Gość: pomidor z kaufland Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.icpnet.pl 29.09.06, 01:49
          Dokladnie. Koles ktory "nie chce byc niewolnikiem" robi niewolnikow z wlasnych
          rodzicow.
          Egoista i hipokryta.

      • Gość: też 26 latek popieram i podpisuje się pod postem 26-latka IP: *.chello.pl 29.09.06, 01:45
        Jestem taki jak on, co prawda mam tylko jeden kierunek studiów skończony, ale
        też wolę nie pracować. Po co być niewolnikiem systemu. Wolę poczytać sobie
        interesujące rzeczy w necie i robić to na co mam ochotę w danym momencie. Wiem,
        że jestem na utrzymaniu rodziców, jednak stres i nadwrażliwość powstrzymują mnie
        przed obcowaniem z innymi ludźmi w pracy. Do tego dochodzi brak wiary w siebie i
        niska samoocena. Już widzę oburzenie pracujących. Jak to się mówi, słabsza
        jednostka powinna być wykluczona lub usunięta ze społeczeństwa - teoria
        ewolucji? :-) Ja się na świat nie prosiłem, nie winię rodziców, ani nikogo, ale
        wolałbym, aby mnie nie było. Popieram w 100% autora wątku. Może i jestem
        egoistą, ale tak zostałem ukształtowany. Próbowałem się zmienić, ale nic z tego.
        • Gość: monika Re: popieram i podpisuje się pod postem 26-latka IP: *.aster.pl 29.09.06, 02:09
          Popieram i w pełni rozumiem autora wątku. Mam 32 lata, przez dziesięć lat
          pracowałam (nota bene za bardzo dobre pieniądze, rzędu 8-10 pensji krajowych). W
          marcu tego roku rzuciłam pracę w cholerę. Przejrzałam na oczy, zastanowiłam się
          po raz pierwszy nad moimi prawdziwymi (a nie podświadomie przejętymi od
          otoczenia) pragnieniami i priorytetami. I zrozumiałam, że po cholerę ja się
          zarzynam, istota szczęścia tkwi w czym innym (tak naprawdę w głowie każdego z
          nas) a nie w dobrach, które gromadzimy. Zrozumcie pod jak ogromną presją
          żyjecie. Jest to presja ze strony otoczenia, schemat, sami przeczytajcie te
          swoje posty, wydaje Wam się, że jak ktoś nie pracuje to jest pasożytem i
          niegodnym człowiekiem? A jak ktoś ma świetną pracę to jest człowiekiem sukcesu?
          Lepszym? A gdzie jest powiedziane, że mamy zapieprzać żeby później móc więcej
          chłamu kupować. Nie mam zamiaru już nigdy pracować. Jestem szczęśliwa jak nigdy
          mimo, że nie mam dwudziestu tysięcy złotych miesięcznie, z kórych sama,
          dobrowolnie zrezygnowałam. Mam więcej czasu, chce mi się rozmawiać z ludźmi,
          dostrzegam piękno w rzeczach małych. Trzymaj się 26 latek, w pełni Cię rozumiem.
          A jak kiedyś uda Ci się np. połączyć pasję z zarabianiem pieniędzy tzn. osiągnąć
          sytuację superkomfortową, że ludzie Ci będą płacić za to co najabrdziej lubisz
          na świecie to będzie prawdziwy sukces.
          • Gość: Alex Re: popieram i podpisuje się pod postem 26-latka IP: *.sge.net 29.09.06, 07:09
            to wszystko bardzo piekne: samorealizacja, rezygnacja z pogoni za mamona, zycie
            w zgodzie ze soba. Tylko moi drodzy na wlasny rachunek! Nie w wieku 26 lat za
            pobierane od rodzicow kieszonkowe. Zalosne jest doprawdy to filozofowanie za
            cudze pieniadze. A dach nad glowa trzeba miec i cos do garnka wlozyc - niech
            sie o to mamusia z tatusiem martwia, tak?
          • Gość: mia Re: popieram i podpisuje się pod postem 26-latka IP: 81.15.223.* 29.09.06, 13:30
            Oczywiście można dojść do takich wniosków, że to presja społeczna itp. itd. Dla
            mnie żyjcie jak chcecie bylebyście własne tyłki utrzymywali i nie oczekiwali od
            innych pomocy, służby zdrowia za darmo i wszystkich przywilejów, które mają
            tylko osoby, które sobie na to zapracowały. Nie chce mi się z mojej pracy
            utrzymywać potem waszego leczenia, rent, lub innych zasiłków, bo nie wyobrażam
            sobie, że całe życie będziecie w stanie znajdować jeleni, którzy was będą
            utrzymywać. Takim ludziom jak 26latek należy się terapia a potem kop w tyłek na
            rozpęd żeby się jednak za te pomidory chwycił, bo skoro cała jego wiedza jest z
            książek to biedactwo za 10 lat nie będzie już w stanie nic innego robić.
      • Gość: Andrzej Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: 62.233.189.* 29.09.06, 02:06
        No i co ci to da ze sie pouzalasz nad soba i stwierdzisz ze sie nie nadajesz.
        Jak ci tak wygodnie to sobie żyj, ale prosze nie pisz o tym bo mnie rozsmieszasz
        po prostu, przyznaj ze po prostu tchorzysz przed zyciem i tyle. "nie posiadam
        dziewczyny ani nie zamierzam mieć(zauważyłem że to one zmuszają najczęściej
        facetów do harówy na kase i status-współczuje takimi ofiarom)". No jezeli tak
        myslisz to powodzenia w zyciu
      • Gość: xaliemorph Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.icpnet.pl 29.09.06, 02:18
        No i niestety dopiero mnie artykuł na stronie gazety zmusił do spojrzenia tutaj.
        Ale jaknajbardzie również skrytykuję twoje podejście. Po pierwsze nie masz
        wstydu żyć, a przede wszystkim jeszcze ciągle zakładać, życie na czyimś
        garnuszku gdzie nie dajesz wkładu swojej pracy w nic. Jesteś niczym taki pasożyt
        w danej sytuacji. Pamiętaj że z czasem nie będzie miał Ciebie kto utrzymywać i w
        wieku 40 lat staniesz się bezrobotnym, a potem bezdomnym gdyż nie płacąc czynszu
        czy czego tam stracisz mieszkanie. Jeśliś jeszcze w pewnym głupim sensie odważny
        to wtedy byś stwierdził iż nie warto ciągnąć beznadziejnie prowadzić wegetację,
        i byś w jakiś fantazyjny sposób zakończył swe beztroskie życie. Owszem, człowiek
        romantycznym ideałem stara się buntować przeciw systemowi, czy jak to jakoś
        próbuje podobnie określić. Ale nie tędy droga, gdyż jednak nie można kończyć na
        tym by żerować na innych. Samemu też trzeba coś dać z siebie, i skoro żyjemy w
        olbrzymich stadach, to niczym zwierzęcia w stadzie, kazde ma swoje zadanie
        (szczególnie u drapieżnych do których należymy), Ty też powinieneś mieć swoje.
        Owszem możesz się wyrzec dóbr kultury, stać się wolny niczym łowca w dawnych
        czasach ale ... no właśnie czy to nie brzmi zbyt ironicznie? Jak już zostało to
        wczesniej ujęte nie posiadasz (lub twój bohater) wyborażenia co tak naprawdę
        chciałbyś robić i/lub jednocześnie także siejesz sprzeciw wobec cwaniactwa na
        rynku pracy. I owszem, w pewnym wględzie się zgodzę, ale czy bierność jest
        jakimś wyjściem? Postaraj się znaleźć w sobie pasję, siłę do robienia czegoś
        czego pragniesz i zacznij się w tym realizować (prawda jest taka że przy tak
        dużej nadwyżce magistrów na rynku, wygrywają pasjonaci). Brzmi idealistycznie,
        ale sam doskonale zdajesz sobie sprawę iż za jakiś czas obudzisz się w ręką w
        nocniku, spocony strachem przed jutrem. I można równie dobrze realizować się
        kroczkami. A praca wcale nie przeszkadza w rozwijaniu pasji w książkach,
        zainteresowaniach czy czym innym. Więc nie dawaj się rezygnacji i
        pseudoroszczeniowej postawie tylko ... no właśnie użyj pozytywnego myślenia. A
        skoro denrwuje Ciebie cwaniactwo w naszym kraju (tylko poddawanie się po 2
        próbach staży to jest czysta słabość) to po prostu wyjedź. Tam zarobisz więcej i
        a nuż znajdziesz coś ciekawszego dla siebie. I tylko nie wyszukuj powodów
        dlaczego tego by nie zrobić, ponieważ człowiek bez celu jest bez wartości.
      • adas_michnik Takie pokolenie :-) 29.09.06, 02:31
        Brawo 26latek. Milo ze poruszyles temat ktory mi jest bliski bo sam jestem w
        podobnej sytuacji.
        Tez mam dobre wyksztalcenie, znam jezyki, mam doswiadczenie w swoim zawodzie.
        Do tego nie mam problemu ze znalezieniem dobrze platnej pracy - od czasu do
        czasu odpisuje na ogloszenia w swojej branzy, prawie zawsze firmy chca sie
        spotykac, cos tam proponują.
        Jeszcze rok temu pracowalem w duzej firmie za dobre pieniadze, i nie mialem
        czasu na nic, nawet na korzystanie z zarobionej kasy, bo "firma placi to
        wymaga".
        Pol roku temu rzucilem to, pod blahym w sumie pretekstem.
        Od tego czasu nie pracuje prawie w ogole - sprzedalem drogie auto, zapisalem
        sie na bezrobocie (480 zl za nic :)) i korzystam z tego co mozna miec majac
        czas i niewielkie srodki. I jest dobrze, bo "best things in life are free" :)
        Do tych 480 zeta od panstwa mam jeszcze troche za korepetycje i tlumaczenia
        ktore jak mi sie zachce to porobie.
        I mysle ze zycie w maszynce do wyciskania cytryn jest do kitu. Chyba ze ma sie
        prace ktora jest pasją (jak ja zazdroszcze takim ludziom) albo ze po prostu nie
        ma sie innego wyjscia.
        Pozdrawiam!
        • Gość: Jaro Re: Takie pokolenie :-) IP: *.teleton.pl 29.09.06, 11:32
          > I mysle ze zycie w maszynce do wyciskania cytryn jest do kitu.

          Zgadzam się. Wolę zarobić mniej, ale na spokojnie. Ale zarobić pracą własnych
          rąk, a nie, jak autor wątku, rękoma rodziców.
      • patriot1 Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 29.09.06, 02:41
        studiuj tak dlugo jak mozesz.ja tez nie umialam odnalezc sie w swiecie ludzi
        zyjacych na wlasny rachunek.z uniwersyteckim dyplomem w moich stronach bylam
        chyba za dobra-panie w gminie wlasnie pozapisywaly sie do roznych zaocznych
        szkol zeby nie stracic roboty,a ja bylam odsylana za tydzien,za dwa,za miesiac-
        prosze pytac.w domu dziecka?wolny etat panie podzielily miedzy siebie,a
        wczesniej zwodzily mnie tygodniami(za kazdy przejazd placilam krocie,bo ta
        posada miala byc w innym wojewodztwie).zaczelam czuc sie jak smiec.marzylam
        zeby zasnac i nigdy sie nie obudzic.nie kazdy moi mili ma gruba skore.mi
        skutecznie przetracono kregoslup poczucia wlasnej wartosci.trwalo to 5
        lat...wstydzilam sie znajomych i rodziny.ostatecznie wyjechalam do Stanow,
        haruje jako sprzataczka, i placze po nocach za Ojczyzna w ktorej nie znalazlo
        sie dla mnie miejsce.mam niemale pieniadze,ale nie o to mi w zyciu chodzilo.mam
        poczucie przegranego zycia i na nic juz w zyciu nie czekam,nie mam marzen ani
        nadziei.
        • pl.boy Dlaczego ten facet nie rozumie... 29.09.06, 02:49
          ze "Arbeit Macht Frei" ;-)
      • Gość: Alex Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.sge.net 29.09.06, 04:36
        Czytam i krew sie we mnie gotuje. To przerazajace, ze 26-cio letni dorosly
        czlowiek potrafi powiedziec, ze do szczescia wystarczy mu czytanie ksiazek,
        siedzienie w domu i zycie za kieszonkowe od rodzicow. Jak mozesz powiedziec, ze
        jestes czlowiekiem wrazliwym psychicznie a jednoczesnie zyc jak pasozyt,
        czlowiek wrazliwy psychicznie wykonczylby sie w takiej chorej i nienormalnej
        sytuacji. Wrazliwy to ty jestes na samego siebie, wszystko inne naokolo ciebie
        sie nie liczy dopuki masz dach nad glowa i kieszonkowe zapewnione przez
        rodzicow.
        Mieszkam od 25 lat za granica i moze dlatego mam takie "dziwne" poglady. Tutaj
        dzieci od 15-16 roku zycia same zarabiaja na swoje kieszonkowe. Nie widze w tym
        nic zlego - ucza sie szacunku do pracy, pieniedzy, innych ludzi. Nie do
        pomyslenia jest zeby dorosli ludzie w wieku ponad dwudziestu lat byli na
        calkowitym utrzymaniu rodzicow. Uwazane to jest, i slusznie, za pasozytnictwo i
        totalny egoizm - rodzicom tez sie cos od zycia nalezy i po latach ciezkiej
        pracy i wychowywania dzieci powinni przezyc tych pare lat emerytury we
        wzglednym spokoju i dobrobycie, na ktory zreszta sami zapracowali. Mlodzi
        ludzie maja poczucie odpowiedzialnosci za swoje zycie i swoja przyszlosc, nie
        ogladaja sie na rodzicow. A ci ktorzy mysla tak ja ty koncza na zasilku dla
        bezrobotnych i uwazani sa za pasozytow spolecznych.
        Gdybys tak skonczyl ta swoja edukacje za ciezko przez siebie zarobione
        pieniadze a nie swoich rodzicow (i panstwowe tez) to bardziej bys ta edukacje i
        samego siebie cenil i szanowal. Wzial bys sie do roboty i zamiast narzekac na
        chamstwo i zle stosunki w pracy (a swoja droga masz tego doswiadczenia tyle ze
        mozesz sobie pozwolic na uogolnienia) i sprobowal moze cos zmienic zamiast
        godzic sie na to co ci sie nie podoba. Gdzie jest twoje poczucie
        odpowiedzialnosci za swoj wlasny los, wdziecznosc dla rodzicow, ze cie
        wychowali i do tej pory utrzymuja, wstyd za to ze ciagle bierzesz od nich
        pieniadze, poczucie obowiazku w sotsunku do nich (kiedys sie zestarzeja, zaczna
        chorowac, odejda)???? Czy myslisz o tym co bedzie jak ich zabraknie? Co sie
        stanie wtedy z 40-to letnim nierobem, ktory nigdy uczciwie dnia nie
        przepracowal?
        Z drugiej strony zastanowic by sie nalezalo dlaczego taki wlasnie jestes?
        Zapewne masz rodzicow, ktorzy zapewnili ci wszystko, lacznie ze studiami, na
        ktorych nie musiales palcem kiwnac w czasie wakacji (musiales przeciez odpoczac
        po ciezkim roku nauki). Przyzwyczailes sie do tego ze wszystko miales podane
        jak na tacy, zaloze sie ze pojecia nie masz o podstawowych sprawach z ktorych
        skalda sie codzienne zycie(ile twoich rodzicow kosztuje twoje utrzymanie,
        rachunki za telefon, czynsz, elektrycznosc, itd) no i tak ci juz zostalo.
        Roznica jest tylko taka ze teraz juz nie masz zadnego usprawiedliwienia -
        jestes dorosly, skonczyles edukacje i powinienes wlaczyc sie w normalne zycie
        spoleczenstwa, zaczac byc odpowiedzialny za swoj wlasny los. Niestety boje sie
        ze po prostu nie wiesz jak sie za to zabrac bo wlasnie tego nikt cie nie
        nauczyl. Twoi rodzice zrobiliby ci najlepsza przysluge jak by cie wyrzucili z
        domu a przynajmniej kazali ci oplacac chociazby czesc kosztow twojego
        utrzymania.
        Biedny ten kraj jezeli wiecej w nim takich jak ty - nigdy sie nic nie zmieni,
        nigdy nie bedzie lepiej, bo zamiast probowac dzialac tacy jak ty chowaja glowe
        w piasek i jeszcze na dodatek dorabiaja do swojego nierobstwa i psychicznej
        impotencji cala ideologie, za nieswoje pieniadze na dodatek. Obrzydliwe!
        • kuczman Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 29.09.06, 07:26
          Oczywiscie ze autor watku jak i osoby popierajace jego styl zycia sa pewnego
          rodzaju spolecznymi degeneratami.
          Zycie tylko dla samozadowolenia, dla idei jest egoistyczne.
          Oczywiscie, kiedy bedzie chory czy tez ktos mu gebe zbije- oprze sie na
          spolecznej pomocy. Zawioza go na pogotowie czy do szpitala. Poki rodzice zyja.
          Az szkoda odpowiadac!
          • Gość: iga Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.09.06, 07:40
            a ja jestem ciekawa w jaki sposób Ty imprezujesz? Piszesz, że imprezujesz przez
            1 weekend od piątku do niedzieli - jak wytrzymuje to twoje slabe zdrowie? A co
            z innymi ludźmi, z ktorymi kontaktu tak bardzo nie lubisz?
            A może Ty przez slowo "imprezowanie" rozumiesz cos innego np. samotne ukladanie
            pasjansa. Ale na to z kolei nie trzeba odkładac pieniędzy, bo wiąże sie to z
            jednorazowym wydatkiem na karty lub komputer (to drugie jak mniemam posiadasz).
            jestem bardzo ciekawa twojej odpowiedzi.
          • Gość: też 26-latek Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.chello.pl 29.09.06, 11:44
            Sam jesteś degeneratem, potrafisz tylko obrażać ludzi myślących inaczej niż ty.
            • Gość: JS Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.echostar.pl 30.09.06, 20:37
              Raczej ludzi pasożytujących między innymi na mnie i jeszcze się tym chwalących.
              • Gość: też 26-latek Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.chello.pl 02.10.06, 01:05
                Ciąg dalszy braku zrozumienia i szacunku dla innych niż ty.
        • Gość: 71 Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.vf.pl 29.09.06, 09:05
          Rodzice tego gościa to żeby pozbyć się go z domi kupią mu mieszkanie, tak ze 3
          pokoje w centrum, żeby się nie męczył dojazdami do pracy w urzędzie, którą tęż
          zresztą mu załatwią. A i nowy samochód by się przydał. Na koniec znajdą mu
          "odpowiednią" żonę, która przejmie ich obowiązki - utrzymania dobrego
          samopoczucia ich synusia.
        • Gość: kotbechemot Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.ols.vectranet.pl 29.09.06, 15:29
          co, zazdrość niektórych bieże że się zapierdziela samemu a inni mogą się obijać...
          ci co wyzywaja autora dyskusji od leni i pasożytów pewnie w skrytości także
          marzą o tym by rzucić wszystko w cholere tylko są za tchórzliwi lub za wygodni
          no i może mają dzieci,ci są "usprawiedliwieni", brak potępienie powinien kończyć
          sie tam gdzie zaczyna się krzywda drugiego w tym wypadku dziecka
          będąc ostatnio na reggae festiwalu w Ostródzie spotkałem bardzo ciekawych ludzi,
          prawdziwych hippisów, którzy na pytanie skąd pochodzą odpowiedzieli że z lasu :)
          , później okazało się że z leśnej komuny na pomorzu
          ludzie ci mając niechęć do wspóćzesnego życia wybrali odpowiadającą sobie droge
          i styl życia, z opowiadań dowiedziałem się że hodują własne jedzenie (głównie
          warzywa i owoce, większość to wegetarianie) mają piec do wypalania ceramiki,
          sprzedając kybki misy fajki popielniczki mi.in na festiwalu itp zarabiają na
          doraźne potrzeby typu buty i ubranie, czasem jak mówili robią występy teatralne
          uliczne lub performance
          dodam że ludzie ci nie przeklinali, wysławiali się elokwentnie, byli czyści i
          nieśmierdzący,w większości muzykalni, uśmiechnięci i przyjaźni, mieli coś od
          trzydzieche oraz uwaga uwaga! niektózi z nich nie pili alkoholu (co spowodowało
          u mnie uśmiech niedowierzania)
          przypominali mi dawne trupy aktorskie, kiedy to aktorzy jeźdzli z miejsca na
          miejsce dając przedstawienia
          może przyłączysz się do takich ludzi?
          • Gość: Jagódka Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.aster.pl 29.09.06, 19:09
            Bo tacy ludzie są naprawdę szczerzy, wrażliwi i honorowi. Żyją inaczej - ale
            nie cudzą krzywdą. Hippisi to inna bajka, bardzo dobra i mądra - pokazują
            szlachetną i piekną "drogę mniej uczęszczaną".
            A tamten kolo? Pokazuje jak manipulować starymi i okłamywać innych i samego
            siebie co do własnych nieprzeciętnych praw tudzież walorów...
        • Gość: wojtek Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.09.06, 15:52
          Jak tak lubiłeś z...ć to dlaczego na starość przestałęś i stwierdziłeś wrócić do
          Polski baławanie. Sorry, ale twoje wywody przeczą samemu sobie. Za granicą są
          ludzie pracujący jeszcze dłużej niz ty i jakoś nie myslą o emeryturze.
          Zaczynając miałeś inną koniunkturę na zachodzie, teraz jest inaczej i trudno
          nawet na zachodzie.
      • Gość: Dowiarek Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: 62.233.145.* 29.09.06, 07:30
        IMHO każdy ma chyba prawo do zycia na swoj sposób, zakładając że nie robi przy
        tym innym krzywdy. W Hiszpani spotkalem kiedys Anglika ok. 50 letniego, ktory
        tam zyl chwytajac sie tylko dorywczych prac na chwilę... i takie zycie mu w
        zupelnosci wystarczalo... nie interesowaly go wcale dobra materialne... i facet
        wydawal się szczęsliwy... nie chciał byc szczurem i brac udziału w wyscigu...

        Z innej strony patrzac myslenie ze trzeba pracowac po to aby zyć traci nieco
        myszką... fakt ze wiekszość ludzi musi ale od lat mamy tez i w Polsce
        rentierów... poza tym pracą moze byc gra na gieldzie (kontrakty, opcje) jak i
        spekulacje nieruchomosciami... naprawde nie trzeba przerzucac pomidorów w
        Kauflandzie...

        Jedyne co mnie razi u 26-latka to nie to ze nie chce pracowac za male pieniadze
        ile jego uzależnienie od rodziców... nie został chlopak nauczony niezaleznosci
        i twardego zycia, ktore na pewno da mu kiedys popalic...
      • Gość: curious skonczysz tak, ze w pewnym momencie zabraknie IP: *.chello.pl 29.09.06, 07:56
        "sponsorow" i bedziesz zasuwal za grosze do konca zycia ale na swoim jak
        bedziesz mial pomysl, bo juz nikt nie bedzie chcial cie zatrudnic. Albo tez
        skonczysz jako zbieracz surowcow wtornych ....
        • Gość: curious Re: skonczysz tak, ze w pewnym momencie zabraknie IP: *.chello.pl 29.09.06, 07:59
          to jest to czego mozna sie obawiac a tak w sumie to dobrze by bylo robic to co
          sie chce lub oddawaqc sie tylko przyjemnosciom a nie pracy :)
          • Gość: kraiczek A może napadnie na bank? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 29.09.06, 11:32
            W banku są pieniądze zgromadzone ze zniewidzonego systemu.
      • Gość: ms Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.arc.nasa.gov 29.09.06, 07:58
        dorzucę swoje trzy grosze.

        mój brat też podobnie się zachowuje, ale jest w połowie studiów i ma
        umiejętności, więc może jeszcze się za coś zabierze.

        "26latek" odkrył niby wielką prawdę, że nie trzeba w życiu nic robić. Nie
        doszedł jednak jeszcze do tego, żeby się zastanowić co można w życiu robić, żeby
        pomóc innym (taką motywacje niech sobie przyjmie jako aksjomat, jeśli nie
        potrafi inaczej uzasadnić).

        Co do rodzaju zajęcia, mając takie zainteresowania i brak konieczności
        zarabiania, powinien zabrać się za twórczość pisarską. Skoro tyle czyta książek,
        niech zacznie pisać swoje - może coś z tego będzie. Przez rok, dwa popróbuje,
        może zobaczy jak mu to idzie.
        • Gość: Emeryt Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: 212.122.223.* 29.09.06, 08:14
          Majac 16 lat stalem sie samodzielnym czlowiekiem.Musialem sam o siebie sie
          troszczyc.Moi rodzice byli zbyt biedni,zeby mogli mnie utrzymywac jak Ciebie 26-
          letni leniu.Poszedlem do szkoly,wieczorami pracowalem na siebie.Zdalem
          mature,ukonczylem studia na politechnice a nie na jakims byle jakim
          uniwersytecie,gdzie mozna sie obijac i filozofowac.Poszedlem do pracy na pelny
          etat,szybko doceniono moja pracowitosc i wiedze,awansowalem.W Twoim wieku bylem
          juz zastepca dyrektora w sporej firmie.To bylo jednak za malo dla moich
          ambicji.Poszedlem wieczorowo na drugi fakultet,po roku nauki zaproponowano mi
          asystenture.Zanim zdobylem drugi dyplom bylem juz adiunktem.Czasy jednak sie
          zmienialy i doszedlem do wniosku,ze lepiej poradze sobie w biznesie.Ruszylem w
          nowym kierunku,stworzylem od podstaw nowa firme.Bardzo predko przekonalem
          sie,ze w Polsce nie ma szans na normalna dzialalnosc.Wyjechalem za
          granice,probowalem w roznych krajach.Osiadlem dopiero w trzecim i tam spokojnie
          dotrwalem do emerytury.Teraz wrocilem na stare lata do kraju i nie mam
          problemow,poza tym gdzieby tu jeszcze pojechac na wakacje.A jak bedzie wygladac
          Twoja starosc?Zastanow sie poki czas.
          • Gość: ego-bójca Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: 87.192.240.* 29.09.06, 13:56
            A Twoje ego jest dokladnie tak samo rozdete, jak tego nieszczesnego 26-latka.
            Sobie moze imponujesz, mi jakos nie.
      • Gość: dzuljet Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: 195.116.7.* 29.09.06, 08:13
        hmmm... ciekawe podejscie. tylko nie wiem czemu tak generalizujesz-ja nie mam
        nawet takich kwalifikacj jak Ty, mam 23 lata, nawet jeszcze nie skonczylam
        studiow, a od 2 lat pracuje w roznych miejscach-zdarzalo mi sie nawet sprzatac
        knajpe co nie jest dla mnie w zaden sposob ponizajace-bo wszystko co robilam
        staralam sie robic jak najlepiej nawet jesli bylo to zamiatani podlogi. obecnie
        pracuje jako tlumacz na duzej budowie w bardzo prestizowej firmie gdzie w
        biurzemam przemila atmosfere, na samej budowie juz nawet nie wspomne, szefostwo
        rowniez jest niesamowite i choc stosunki w firmie sa iscie rodzinne to sa dla
        mnie wielkimi autorytetami-ta praca mimo ze niezgodna z moim kierunkiem studiow
        (gdyz wybralam studia artystyczne) daje mi niesamowita satysfakcje wlasnie
        dlatego ze staram sie obic to co robie jak najlepiej i widze ze ktos to
        docenia!! moze Ty masz zle doswiadczenia z praca, ale z tego co mowisz to moales
        tylko 2 praktyki-ja w ciagu 3 lat studiow mialam 3 praktyki-coprawda nie
        narzekam bo rowniez mi sie poszczescilo ale rzecz w tym ze to troche male
        doswiadczenie jesli chodzi o prace a wyrzazasz tu takie sady jakbys byl starym
        wyjadaczem i pracowal juz praktycznie wszedzie gdzie tylko mozna sie wcisnac a
        nastepnie po glebokich przemysleniach doszedl do wniosku ze praca Ci
        niepotrzebna bo Cie stresuje i Ty jako pokrzywdzony w tej calej sytuacji masz
        juz tego wszystkiego dosc wiec postanawiasz zostac pustelnikiem co raz w
        miesiacu do ludzi wychodzi aby sie przekonac czy wszystko po staremu..
        Zaznaczam ze ja rowniez nie bylam zmuszona do pracy stac mnie na to zeby nie
        opracowac bo rodzice zawsze mi pomagali-tylo ze to nie daje satysfakcji. I
        powiem Ci jeszcze jedno-bedzie Ci ciezko znalezc prace jesli sytuacja zyciowa
        kiedys Cie do tego zmusi..co napiszesz w CV?? uwierz 30-to paro latek z biala
        plama w tym miejscu nie jest atrakcyjna osoba do zatrudnienia..a Ty nigdy nie
        pracowales i z tego co mowisz lnie zamoerzasz-zastanow sie nad tym..
      • Gość: dzuljet Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: 195.116.7.* 29.09.06, 08:13
        hmmm... ciekawe podejscie. tylko nie wiem czemu tak generalizujesz-ja nie mam
        nawet takich kwalifikacj jak Ty, mam 23 lata, nawet jeszcze nie skonczylam
        studiow, a od 2 lat pracuje w roznych miejscach-zdarzalo mi sie nawet sprzatac
        knajpe co nie jest dla mnie w zaden sposob ponizajace-bo wszystko co robilam
        staralam sie robic jak najlepiej nawet jesli bylo to zamiatani podlogi. obecnie
        pracuje jako tlumacz na duzej budowie w bardzo prestizowej firmie gdzie w
        biurzemam przemila atmosfere, na samej budowie juz nawet nie wspomne, szefostwo
        rowniez jest niesamowite i choc stosunki w firmie sa iscie rodzinne to sa dla
        mnie wielkimi autorytetami-ta praca mimo ze niezgodna z moim kierunkiem studiow
        (gdyz wybralam studia artystyczne) daje mi niesamowita satysfakcje wlasnie
        dlatego ze staram sie obic to co robie jak najlepiej i widze ze ktos to
        docenia!! moze Ty masz zle doswiadczenia z praca, ale z tego co mowisz to moales
        tylko 2 praktyki-ja w ciagu 3 lat studiow mialam 3 praktyki-coprawda nie
        narzekam bo rowniez mi sie poszczescilo ale rzecz w tym ze to troche male
        doswiadczenie jesli chodzi o prace a wyrzazasz tu takie sady jakbys byl starym
        wyjadaczem i pracowal juz praktycznie wszedzie gdzie tylko mozna sie wcisnac a
        nastepnie po glebokich przemysleniach doszedl do wniosku ze praca Ci
        niepotrzebna bo Cie stresuje i Ty jako pokrzywdzony w tej calej sytuacji masz
        juz tego wszystkiego dosc wiec postanawiasz zostac pustelnikiem co raz w
        miesiacu do ludzi wychodzi aby sie przekonac czy wszystko po staremu..
        Zaznaczam ze ja rowniez nie bylam zmuszona do pracy stac mnie na to zeby nie
        opracowac bo rodzice zawsze mi pomagali-tylo ze to nie daje satysfakcji. I
        powiem Ci jeszcze jedno-bedzie Ci ciezko znalezc prace jesli sytuacja zyciowa
        kiedys Cie do tego zmusi..co napiszesz w CV?? uwierz 30-to paro latek z biala
        plama w tym miejscu nie jest atrakcyjna osoba do zatrudnienia..a Ty nigdy nie
        pracowales i z tego co mowisz lnie zamoerzasz-zastanow sie nad tym..
        • Gość: nuk Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 08:19
          ok, nie chcesz, nie iz, rodzice mają prawo cie utrzymywac, to w koncu ich
          pieniadze. ale na milosc boska, NIC NIE ROBIC???? to chociaz idz na kolejne
          studia, zapisz sie na jezyk, albo otworz przewod doktorski, bedziesz dostawal
          500 miesiecznie i przynajniej cos ze soba bedziesz robil, to tez jest sposob na
          ucieczke przed dorosloscia. nikt ci nie kaze trzepac 10 tysiecy w korporacji,
          ja tez tego nie robie chociaz moglabym (dwa kierunki skonczone, doktorat we
          francji, 3 jezyki biegle) a jestem zwykłą nauczycielką bo nie interesują mnie
          laptopy, komórki i wyjazdy integracyjne, kocham dzieci i z nimi pracuje za małe
          pieniądze, nie potrzebuję więcej. pracuje też sporo jako wolontariuszka , tobie
          tez to polecam, pomóż komuś, nie możesz tak nic nie robic, fundacje szukaja
          wolontariuszy.czlowiek musi czuc sie potrzebny, predzej czy pozniej dopadnie
          cie depresja. a nie daj Boze cos sie stanie z rodzicami i co wtedy????
      • Gość: emil Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: 217.153.145.* 29.09.06, 09:22
        to się nazywa dorabianie ideologii do zwykłego lenistwa, też takich znam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka