takajedna_ja
13.11.06, 13:45
Wkróce zmienię miejsce pracy. I mam dwa problemy.
Po 1- Tu, gdzie teraz pracuję, a także i w poprzednich miejscach miałam ten
sam problem: zachowanie dystansu. Mam 20-letni staż pracy, ale ponieważ
wyglądam dosc młodo jak na swoje 40 lat często spotykam się z sytuacja gdzie
juz na wstepie panie w wieku przedemerytalnym uzurpuja sobie prawo
do "tykania" mnie. Nie jestem na swój temat specjalnie przewrazliwiona lecz
doświadczenie mnie uczy, że w takiej sytuacji ludzie zwykle uważaja, że maja
prawo młodszego stażem pracownika traktowac jak "popychadło" Nie chcę też
uzywać sposobu polegającego na tym, że tykam każdego kto tyka mnie. Może
znacie jakiś elegancki i grzeczny sposób na zasugerowanie, że wolałabym
zostac przy formach bardziej oficjalnych, przynajmniej na początku.
Po 2- w pracy, w małym gronie czasem dochodzi do sytuacji gdy szefowa próbuje
się ze mną zaprzyjaźnić. Miałam takie doświadczenia dwókrotnie i nie wyszło
mi to na dobre. Jak to mówią : łaska pańska na pstrym koniu jeździ"
Może mi cos poradzicie?