Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 20:33
    Z pewnoscia jest wiele pytan tego typu: jaka atmosfera pracy panuje w firmie
    LG. Nigdy nie mialem do czynienia z firmami koreanskimi. Tym bardziej nie
    mialem do czynienia z firmami koreanskimi zatrudniajacych Polakow. Czy Polak
    i Koreanczyk to bratankowie:)? Dziekuje za wypowiedzi w tym temacie.
    Obserwuj wątek
      • Gość: JJJ Re: LG IP: *.lanet.net.pl 16.11.06, 21:14
        Witam!
        Podzielę się moimi doświadczeniami, ponieważ jestem już tutaj 5,5
        miesiąca.
        1. Płace- jestem pracownikiem biurowym, ostatnio do domu przyniosłem wypłatę
        taką, o jakiej w poprzedniej firmie (też duża międzynarodowa) mogłem tylko
        pomarzyć. Fakt, że nadgodzin sporo, ale naprawdę nie mam prawa do narzekań na
        wynagrodzenia. I płacą (czasami z opóźnieniem;) za nadgodziny a to ważne-
        zapytajcie kolegów, którzy pracują w bankach.......
        2. Warunki pracy- porażka. Siedzimy w barakach przy budowie, cześć z nas siedzi
        już na hali przy produkcji LCD. Sanitariaty są 2 (!) na tak dużą liczbę osób-
        Toi-Toi nie liczę.
        3. Koreańczycy- załamka. Szczególnie prezes firmy zwany pieszczotliwie Józefem
        (to chyba od Stalina) lub Krzysztofem Jarzyna ze Szczecina- boss wszystkich
        bossów :). Jest to furiat, którego niestety mam wątpliwą przyjemność spotykać
        przynajmniej raz na 2 tyg. na prezentacjach. Ma wypróbowaną metodę przekonania
        cię do swojego zdania, szczególnie, gdy czegoś nie rozumie- za przeproszeniem-
        drze mordę mieszając angielskie i koreańskie słowa. Z przewagą tych drugich.
        Szczególnie upodobał sobie kilku koreańskich "managerów" (o nich z chwilę),
        chociaż potrafi zbesztać i Polaków. Jego styl zarządzania to "constant
        challenge" oraz w/w darcie ryja . Tłumacząc na nasze: spróbuj zgadnąć, czego od
        ciebie oczekuję, bo nie potrafię Ci tego przekazać- za słaby angielski. Jeżeli
        nie zgadniesz to dostaniesz ojeb, jeżeli zgadniesz a zrobiłeś coś czego nie
        potrafię pojąć, nawet nie będę Cię słuchał- też ojeb. Uwaga! Potrafi podnieść
        rękę na koreańskich współpracowników!
        Koreańscy "managerowie"- bezwolne zombi na usługach w/w pana, tzw. prezydenta
        (ach, ta mania wielkości). Zero inicjatywy, zero jakiejkolwiek umiejętności
        zarządzania zespołem ludzkim, zero angielskiego, zero znajomości działki, którą
        mają się zajmować (z dwoma-trzema wyjątkami). Brak znajomości podstaw
        planowania produkcji prowadzi do nadgodzin. Brak znajomości prawa podatkowego i
        polskich zasad rachunkowości doprowadzi (za parę lat) do niezłych zatargów z
        US. A jakie fajne rzeczy dzieją się w UC i jakie cła będziemy płacić zamiast
        standardowych to poezja:).
        4. Polscy managerowie- z reguły znający się na rzeczy fachowcy, którzy jak na
        obecny stan rzeczy dokonują cudów. To, że ten bałagan trzyma się jeszcze kupy
        jest w głównej mierze ich zasługą. Niestety, podczas mojego 5,5-miesięcznego
        pobytu odeszło ich kilku- szef produkcji LCD, szef planowania (controllingu),
        szef księgowości i kilku innych oraz kilkunastu szeregowych pracowników; w tym
        ostatnio dwie osoby, które rzuciły pracę NIE MAJĄC żadnej innej oferty- to
        chyba dobitnie świadczy o ich desperacji.
        5. Perspektywy- mimo, że zabrzmi to dość dziwnie, ale jednak są- awans może
        zdarzyć się w każdej chwili, ze względu na tak dużą rotację a chętnych do pracy
        nie jest wielu. Niestety liczy się jednak łut szczęścia a nie kwalifikacje-
        spotykam w pracy ludzi na stanowiskach juniorskich mających większe
        zaangażowanie w pracę niż seniorzy. I ich się niestety nie promuje, bo
        Koreańczycy są zbyt głupi żeby do dostrzec. I potem tacy ludzie odchodzą.....
        6. Koreańczycy raz jeszcze- totalnie się alienują. Rozmawiając z nimi ciągle
        odnoszę wrażenie, że boją się, że chcę ich oszukać. Poza tym nigdy z Tobą nie
        porozmawiają (tzw. small talk nie istnieje), nigdy nie zjedzą z Tobą obiadu, bo
        jeżdżą na swoje jedzenie na stołówkę. Nie jestem antysemitą, ale nazwałbym ich
        Żydami Azji, ze względu na odmienną kuchnie i niechęć do "porozumienia pomiędzy
        narodami".

        Podsumowując- wkraczasz na własne ryzyko. Ja niebawem mam rozmowy o pracę w
        innych firmach. A szkoda, bo sama praca, jaką wykonuję jest fajna a i
        technologia tutaj stosowana dość zaawansowana. Ale nie tylko to się liczy- chcę
        mieć po prostu normalne życie po pracy a nie być ciągle wypompowany koreańskim
        stylem zarządzania, czy raczej jego brakiem. Wybór pomiędzy LGE a LPL jest
        prosty- w LGE nie ma lojalek.
        Pozdrawiam wszystkich pracujących w LGE, LPL i innych koreańskich wynalazkach.
        • Gość: Grzes Re: LG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 07:50
          Dzieki za informacje. Ja pytalem o prace w Warszawie, w siedzibie firmy.
          • Gość: Grzes Re: LG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 23:02
            Jak pracuje sie w LG w Warszawie w biurze?
            • Gość: Marek Re: LG IP: *.fe.bosch.de 11.01.07, 10:14
              Hej.
              Mam jedno krótkie pytanie. Czy jest jakaś różnica pomiędzy stylem pracy w LG
              Philips LCS oraz LG Electronics. Opinie na temat pierwszej są jasne, natomiast
              co z LGE - interesują mnie opinie osób pracujących w biurach, tj logistyce,
              finansach, itp. Dzieki!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka