Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@

    IP: *.toya.net.pl 21.11.06, 23:33
    Witajcie,

    mam pewien problem i ufam ,ze u Was znajdę jakąś podpowiedz.

    Otóz wróciłam po miesięcznym L4 (operacja) do pracy. W tym czasie moją Firmę
    wykupiła inna firma (oczywiście o tych zmianach wiedziliśmy od dluższego czasu.
    Jak się okazało po powrocie, zostałam przeniesiona na inne, niższe stanowisko.
    O tym fakcie nie byłam poinformowana przed rozpoczęciem 1go dnia pracy.
    Moja przełożona przeprowadzila ze mna rozmowę dopiero po dwoch dniach pracy.
    Przedstawila swoja argumetację dlaczego tak się stało i z czym sie to
    wiąże:duze ciecia w wynagrodzeniu, ale na pocieszenie bedzie "walczyla" by
    dyrekcja zostawila mi caly etat - albowiem, dział, gdzie obecnie pracuje nie
    zatrudnia pracownikow na caly etat.

    Dzis miala miejsce kolejna rozmowa z kierowniczka, w ktorej powiedziala mi,
    bym napisala oswiadczenie o zmianie stanowiska pracy i ze z tego tytulu nie
    bede wnosic zadnych roszczen.

    Powiedzialam,,ze sie zastanowie.

    Nie wiem, czy podpisac takie oswiadczenie?
    Gdy je podpisze, to ze swojej strony swego rodzaju gwrancje firmie,ze nie
    wnosze roszczen itp.

    A co gdy nie podpisze? Gdy odmowie?

    Nie wiem, czy przedstawiłam wszelkie okoliczności tej sytuacji.
    Gdy mozecie cos podpowiedziec radźcie, prosze..........

    Z.

    Obserwuj wątek
      • agulha Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ 22.11.06, 01:06
        Mam nadzieję, że ktoś Ci coś profesjonalnie doradzi. Z postu wynika jednak, że
        Ty masz na piśmie zobowiązać się do ustępstwa, a Twoja kierowniczka "na gębę" Ci
        obiecała, że MOŻE Ci coś załatwi - tzn. że Cię nie okradną jeszcze bardziej.
        Poza tym skoro masz zrezygnować z roszczeń, to wynika, że masz prawo do jakichś
        roszczeń. Chociaż pracodawcy nie zawsze znają prawo i czasami chcą, żeby im
        podpisywać świstki, które prawnie nie mają żadnego znaczenia. Mnie się wydaje
        (zaznaczam: WYDAJE), że pracodawca ma prawo zaproponować pracownikowi degradację
        i obniżkę pensji, a pracownik może to przyjąć albo nie, jak nie przyjmie, to
        stosunek pracy ulega rozwiązaniu. Ale być może to jest wtedy tak jak z
        nieuzasadnionym zwolnieniem, że można iść do Sądu Pracy.
        • anula36 Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ 22.11.06, 01:24
          ale czym dokladnie argumentowali to "przeniesienie"?
      • krzysztofsf Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ 22.11.06, 07:16
        O il esie nie myle, przy takich wykupieniach dostajesz wypowiedzenie od dawnego pracodawcy i umowe o prace od nowego. Jesli w terminie 7 dni od otrzymania wypowiedzenia przyjmiesz je,nie podpisujac nowego angazu, powinnas dostac odprawe zgodnie ze stara stawka oraz pracowac przez okres wypowiedzenia na starej stawce i wg niej urlop.

        Nic nie piszesz o wypowiedzeniu, ale moze byly gdy bylas na chorobowym i go ci nie wreczono - zastanow sie, sprawdz dokumenty i terminy - moze bardziej ci sie oplaca powyzsze, jesli miescisz sei w datach no i, jesli nic sie nie zmienilo od czasu gdy ja bylem w podobnej sytuacji (zmiana wlasciciela firmy).
        Zmiane stawki i stanowiska MUSISZ otrzymac wypowiedzeniem.
        • krzysztofsf zadnych oswiadczen!!!!!!!!!!!1 22.11.06, 07:21
          > Zmiane stawki i stanowiska MUSISZ otrzymac wypowiedzeniem.

          Przeczytaj post wyzej. Moze lepiej ci sie oplaca wypowiedzenie na starej stawce+ odprawa i szukanie nowej pracy z wiekszymi zasobmi finansowymi,(majac jeszcze mozliwosc zasilku z uP) niz zgodzenie sie na podle warunki - nie wiem jakie masz mozliwosci nowego zatrudnienia - jesli w miare, to doradzam sei nie zgadzac i ZADAC pisemnego wypowiedzenia - zyskasz prawdopodobnie 3 miesiace na starej stawce w tym urlop i miesieczna czy dwumiesieczna odprawe.
      • truten.zenobi Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ 22.11.06, 07:38
        nie przyjecie nowych warunków pracy skutkuje rozwiązaniem umowy o pracę z winy
        pracodawcy.
        --------------
        Art. 42. § 1. Przepisy o wypowiedzeniu umowy o pracę stosuje się odpowiednio do
        wypowiedzenia
        wynikających z umowy warunków pracy i płacy.
        § 2. Wypowiedzenie warunków pracy lub płacy uważa się za dokonane, jeżeli
        pracownikowi
        zaproponowano na piśmie nowe warunki.
        § 3. W razie odmowy przyjęcia przez pracownika zaproponowanych warunków pracy
        lub płacy, umowa o
        pracę rozwiązuje się z upływem okresu dokonanego wypowiedzenia. Jeżeli
        pracownik przed upływem połowy
        okresu wypowiedzenia nie złoży oświadczenia o odmowie przyjęcia zaproponowanych
        warunków, uważa się, że
        wyraził zgodę na te warunki; pismo pracodawcy wypowiadające warunki pracy lub
        płacy powinno zawierać
        pouczenie w tej sprawie. W razie braku takiego pouczenia, pracownik może do
        końca okresu wypowiedzenia
        złożyć oświadczenie o odmowie przyjęcia zaproponowanych warunków.
        § 4. Wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy lub płacy nie jest wymagane w
        razie powierzenia
        pracownikowi, w przypadkach uzasadnionych potrzebami pracodawcy, innej pracy
        niż określona w umowie o
        pracę na okres nie przekraczający 3 miesięcy w roku kalendarzowym, jeżeli nie
        powoduje to obniżenia
        wynagrodzenia i odpowiada kwalifikacjom pracownika.
        ---------------
        tak więc jesli nie za bardzo Ci zależy na takich warunkach to możesz
        poprzeciągać trochę moment podpisania zgody na nowe warunki płacy i pracy a
        nastepnie poprostu się nie zgodzić - i albo przynajmniej przez okres
        wypowiedzenia dostaniesz swoją kasę (a nie zapomnij o dniach wolnych na
        szukanie pracy urlopie itp) albo moze dojdą do wniosku że jeśli mają Ci płacić
        przez okres wypowiedzenia (masz 3 miechy? ) to może lepiej jakoś inaczej
        Cię "zagospodarować"

        jesli podpiszesz to w zasadzie nie masz żadnych praw - a co więcej nie wiem w
        jakiej formie nastapiło "przejecie" w skrajnym wypadku może to oznaczać "nowe"
        zatrudnienie
        czyli wszelkie Twoje uprawnienia pracownicze bedą takie jak w nowej firmie
        czyli może sie okazać że twój okres wypowiuedzenia będzie 2 tyg,
        czyli możesz zostać zwolniona odrazu

        to jest oczywiście czarny scenariusz
        myślę że dobrze by było szczerze porozmawiać z Twoją szefową
        • truten.zenobi Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ 22.11.06, 07:42
          a najlepiej podiedź do PIPy tam mają za darmo prawnicy powinni Ci doradzić i
          poinformowac o wszelkich prawach i konsekwencjach prawnych
          postaraj się przed rozmowa dokładnie dowiedzieć w jakiej formie nastąpiło
          przejęcie i jakie warunki zaproponowano innym pracownikom.

          być może jeszcze możesz powalczyć w inny sposób a mianowicie może to być forma
          mobbingu dyskryminacji...
        • krzysztofsf Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ 22.11.06, 07:44
          > to jest oczywiście czarny scenariusz
          > myślę że dobrze by było szczerze porozmawiać z Twoją szefową

          Szefowa "leci w kulki" - o niczym jej nie poinformowala tylko podsuwa oswiadczenie - ja bym jej nie wierzyl.

          Masz racje - nie dostala wypowiedzenia - leca stare warunki - ale nie wierze, zeby nie dostala go przed koncem miesiaca - usiluja przed wreczeniem ja oszukac, gdy sie nie da - dostanie wypowiedzenie z poprzedniej firmy z angazem do nowej na nowe stanowisko i warunki - i tu musi sie pilnowac, rozwazyc wszelkie za i przeciw no i podpisac we wlasciwej kolejnosci - bo moga zaczac od wreczenia angazu.
          • truten.zenobi Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ 22.11.06, 07:50
            Art. 41. Pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę w czasie urlopu
            pracownika, a także w czasie
            innej usprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy, jeżeli nie upłynął
            jeszcze okres uprawniający do
            rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia.


            ale jeszcze należy uważać gdyż w przypadku likwidacji/upadłości część uprawnień
            pracowniczych jest "zawieszona"
            do tego jeśli firma jest "zlikwidowana" to dochodzenie jakichkolwiek swoich
            praw moze być mocno utrudnione.
            a nie podpisując umowy z nowa firmą nie wchodzi się z nia w stosunek pracy
            czyli można zostac na lodzie.

            tak więc wycieczka do PIPy (przpraszam za słowo) jest jak najbardziej wskazana.
            • krzysztofsf Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ 22.11.06, 08:14
              truten.zenobi napisał:


              >
              > ale jeszcze należy uważać gdyż w przypadku likwidacji/upadłości część uprawnień
              >
              > pracowniczych jest "zawieszona"
              > do tego jeśli firma jest "zlikwidowana" to dochodzenie jakichkolwiek swoich
              > praw moze być mocno utrudnione.

              "W tym czasie moją Firmę
              wykupiła inna firma (oczywiście o tych zmianach wiedziliśmy od dluższego czasu."

              Przejecie - to powinno byc z wszelkimi zobowiazaniami

              > a nie podpisując umowy z nowa firmą nie wchodzi się z nia w stosunek pracy
              > czyli można zostac na lodzie.
              >
              > tak więc wycieczka do PIPy (przpraszam za słowo) jest jak najbardziej wskazana.


              Jak najbardziej (o ile ispektorzy nie sa w ukladach z firma - tez tak sei zdaza, trzeba uwazac).

              natomiast rada na szybkiego - nic nie podpisywac (no chyba, ze samo wypowiedzenie - w takiej sytuacji powinny w nim byc chyba <ja tak mialem> informacje zwiazane z prawami i zobowiazaniami pracodawcy przejmujacego firme) i uwazac na kierowniczke..............
              • truten.zenobi Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ 22.11.06, 08:53
                > Przejecie - to powinno byc z wszelkimi zobowiazaniami

                tak ale nie koniecznie. dużo zależy od tego co tak naprawde oznacza "moją Firmę
                wykupiła inna firma" jest wiele mozliwości formalnoprawnych.

                > natomiast rada na szybkiego - nic nie podpisywac

                ... i dowiedzieć się co tylko sie da (a w zasadzie powinnaś być o tym
                oficjalnie poinformowana) na temat sytuacji formalnoprawnej (czyli po polsku na
                czym polegało przejecie) swoich praw i... oczekiwań
                bo myślę że też jest dosyć ważne by samemu wiedzieć co się chce.
                • krzysztofsf Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ 22.11.06, 08:58
                  Odwalilismy "kawal solidnej roboty" :)

                  Mam nadzieje, ze sie przyda autorce i zdazy skorzystac z informacji.
      • Gość: GOSC Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ IP: *.bsk.vectranet.pl 22.11.06, 09:11
        Ja ze swojej strony moge Ci tylko powiedziec, ze w kazdym wojewodzkim miescie
        przy urzedzie pracy funkcjonuje prawnik, ktory udziela bezplatnych porad. Nie
        musisz do niego isc osobiscie, ja kiedys zalatwialm sprawe telefonicznie- jak
        sie uprzezsz mozesz adzwonic nawet do innego miasta. rtELEFONY ZNAJDZIESZ W
        NECIE.pOZDRAWIAM
      • Gość: zdegradowana DZIĘKI...... IP: *.toya.net.pl 22.11.06, 09:51

        za wszelkie wskazowki, w tej chwili zbieram mysli, chociaz to nie takie latwe.
        Gdy powiedzialam szefowej ze sie zastanowie,mialam wlasnie na mysli,ze pojde
        wczesniej do PIP.

        Sadze ze ta sprawa jest skomplikowana, bardziej niz to przepsiy przewiduja ;-).

        Podam jeszcze kilka innych szczegolow, moze rzuci to inny cien na sprawe.

        Wlasnie mija rok (01.12)jak parcuje w tej firmie. Mam um. na czas okreslony.

        Przyczyna, argumentem kierowniczki, zm. st. pracy...jest to, ze moja "kariera'
        w tej fimie, rozwinela sie dosc blyskawicznie, za szybko. (pracuje w hiperm.,
        zaczelam jako kasjerka, potem dz.obsl. klienta i wreszcie dostalam angaz na
        asystenta kierownika dz. kas). Zanim jednak to nastapilo, decyzja w sprawie
        mojego angazu byla podejmowana dwukrotnie - porzednia szefowa przeprowadzala ze
        mna swego rodzaju hm...egzamin. Teraz jest na L4-ciaza. Teraz ta decyzja jest
        podwazana, rzekomo prze nowego Pracodawce (chyba slyszeliscie ostatnio o
        wykupieniu jednej sieci hipermarketow przez inna).
        Dwa m-ce przed przejeciem kazdy pracownik dostal list z informacjami o
        przejsciu. W tym liscie jest taki punkt:

        " w terminie 2. m-cy liczonych od dnia przejecia, kazdy pracownik objety
        przejeciem moze zlozyc nowemu pr-wcy pisemne oswiadczenie o rozwiazaniu st. pr.
        bez wypowiedzenia za 7dniowym uprzedzeniem. W takim przypadku rozw. st. pr.
        nastapi po uplywie 7 dni od doreczenia pracodawcy stosownego oswiadczenia.
        Rozwiazanie st. pracy w tym trybie powoduje dla pracownika skutki, jakie
        przepisy pracy pr. pracy wiąża sie z rozwiązaniem st. pracy przez pracodawce za
        wypowiedzeniem."

        Poza tym listem, nie otrzymalismy zadnych nowych umow, czy czegos
        podobnego.Wyjatek stanowia nowi pracownicy i ci ktorym umowy konczyly sie na
        dniach.

        We wczorajszej rozmowie , powiedziano mi,ze w listopadzie pozostaję na warunkach
        asystenckich, zas zmiana stan. pracy i war. wynagrodzenia nastapi od grudnia.
        Jest tajemnica Poliszynela,ze z kolei od stycznia pelny etat zachowa tylko
        kierownik i jego z-ca.



        Owszem szukam pracy. To co obecnie robie, to czysty przypadek, chociaz decyzje o
        tej pracy podjelam swiadomie, chcialam po prostu zaczac cos robic po 3 latach
        'mamowania":-)





        • krzysztofsf Re: DZIĘKI...... 22.11.06, 10:23
          Umowa na czas okresliny.
          Tu juz bez porady prawnej sie nie obejdzie - przynajmniej ja nie wiem co sugerowac - sadze, ze stara umowa obowiazuje do dnia jej wygasniecia - a potem to juz nowa, na warunkach pracodacy.
          W kazdym razie zadnych oswiadczen nie potrzeba wg mnie - konczy sie umowa i bedzie zawarta nowa.
          • Gość: zdegradowana Re: DZIĘKI...... IP: *.toya.net.pl 22.11.06, 10:27
            no wlasnie chyba tak nie bedzie . w styczniu mamy dostac nowe umowy.
            Z.
            • snajper55 Re: DZIĘKI...... 22.11.06, 10:33
              Gość portalu: zdegradowana napisał(a):

              > no wlasnie chyba tak nie bedzie . w styczniu mamy dostac nowe umowy.

              No to się chyba wyjaśniło. Dopiero w styczniu nowy pracodawca formalnie ich
              przejmuje.

              S.
          • truten.zenobi Re: DZIĘKI...... 22.11.06, 10:40
            tak tu najlepiej widac ile są warte zapisy w KP o prawach pracowniczych.

            pewnie już ich prawnicy dobrze to wykombinowali by nikt nie mógł się doczepić.
            skończy się umowa i... albo zgadzasz się na ich warunki albo jestes "na ulicy"

            alnie podoba mi się tez to oświadczenie. gdyż tak naprawdę jest ono
            jednostronne i nie daje żadnych gwarancji...

            a swoją droga to trochę dziwne bo juz gdzieś czytałem (a i też ciąglewidze
            ogłoszenia o pracy) że markety zaczynają mieć poważne problemy ze znalexieniem
            pracowników. czyzby chodziło o "urobienie sobie" tych co pracują???
      • Gość: zdegradowana Wizyta w PIP IP: *.toya.net.pl 22.11.06, 16:49
        nie wniosla czegos ponad to, co przeczytalam tutaj od Was.
        Osw. takie nie jest w moim interesie, nie mam obowiazku niczego podpisywac. To
        firma musi najpierw dac mi wypowiedzenie zmien. na pismie....itd itd......
        Nie spytalm sie tylko o jedno, czy gdy odmowie, w nastepstwie czego pewnie mnie
        zwolnia, to czy bedzie mi przyslugiwal zasilek w UP?

        Nie podpisze tego........

        Pozdrawiam Was serdecznie, baaaaaaaaaardzo dziekuje....dam znac co sie z tego
        rozwinie.......
        Z.
      • Gość: zdegradowana Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ IP: *.toya.net.pl 03.12.06, 13:04
        witam:-)

        nie podpisalam zadnego oswiadczenia. Oczywiscie dostalam wyp. zmieniajace,
        ktorego i tak nie podpisalam - zasilek z L4 bede miala taki jak wynagrodzenie na
        reke wg nowych warunkow. Wiadoma rzecz ,ze koncze tym samym "kariere" w tym
        hipermarkecie za kilka dni. Jestem na zwoolnieniu (nie chlubie sie tym , ale
        okolicznosci tak sprawily....) Zaczelam na dobre szukac nowej pracy. W srode mam
        pierwsze spotkani.......wierze ze bedzie dobrze.
        Dzieki za Wasze podpowiedzi.
        Zycze milego niedzielnego popoludnia...:-))

        Z.
        • olianka Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ 03.12.06, 13:56
          Gość portalu: zdegradowana napisał(a):

          > witam:-)
          >
          > nie podpisalam zadnego oswiadczenia. Oczywiscie dostalam wyp. zmieniajace,
          > ktorego i tak nie podpisalam - zasilek z L4 bede miala taki jak wynagrodzenie n
          > a
          > reke wg nowych warunkow. Wiadoma rzecz ,ze koncze tym samym "kariere" w tym
          > hipermarkecie za kilka dni. Jestem na zwoolnieniu (nie chlubie sie tym , ale
          > okolicznosci tak sprawily....) Zaczelam na dobre szukac nowej pracy. W srode ma
          > m
          > pierwsze spotkani.......wierze ze bedzie dobrze.
          > Dzieki za Wasze podpowiedzi.
          > Zycze milego niedzielnego popoludnia...:-))
          >
          > Z.

          Powodzenia!
          • annajustyna Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ 03.12.06, 14:34
            Tez trzymam kciuki!
            • Gość: zdegradowana Re: @*@*@*@* CO MI GROZI...? *@*@*@*@*@ IP: *.toya.net.pl 03.12.06, 20:52
              Dzięki......przyda się:-)
              Z.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka