Gość: Dziś
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.12.06, 10:24
Ostatnio byłam na rozmowie kwalifikacyjnej. Pracodawca oglądał moje
świadectwo pracy i zapytał dlaczego mam tyle zwolnień lekarskich ( okresów
nieskładkowych ). Zdziwiłam się bo pracowałam w firmie przez 15 lat., w tym
czasie owszem trafiło mi się parę zwolnień na krzyż, ale jak sobie
przypominam koleżanki z pracy, to większość bywała na zwolnieniach gdzieś
średnio przynajmniej raz na dwa lata. Nikogo to nie dziwi, bo ludzie się
przecież przeziębiają. Trudno, żeby ktoś z gorączką czy zapaleniem płuc
chodził do pracy. No więc u mnie też bez przesady, ale jak mówię parę na
krzyż było.
Tym czasem pracodawca tak ze mną rozmawiał, jakby to nie wiadomo co było.
Najpierw zrobiło mi się głupio, a potem pomyślałam : A spadaj facet, a co ja
jestem, maszyna, dopóki mnie karetka nie wywiezie, to mam pracować, co ja
zwierzę jakieś jestem?
Liczę na to,że są jeszcze jacyś normalni pracodawcy, bo po tym co usłyszałam
jestem w głębokim szoku.
Czy dlatego, że kilka razy byłam przeziębiona do końca życia nie miałabym
znaleźć pracy ?