morgianna
18.01.07, 16:10
ostatnio sie zastanawiam czy aby napewno sytuacja w mojej ( panstwowej)
firmie jest normalna??Pracuje od niedawna i juz wiem ze panuje tam atmosfera
tzw szemrania po kątach , w sytuacji gdy ktos popełni bład pomyli sie nie
zwraca mu sie oficjalnie uwagi, tylko za plecami obrabia mu sie tyłek nadaje
na niego lub z niego nasmiewa.To jakas paranoja,juz wielokrotnie bylam
swiadkiem takich sytuacji ,gdy osoba wyszła z pokoju wtedy na forum
wyliczało sie jej potkniecia, smiało i wyszydzało ba ! dzis pewnien pan z
ktorym pracuje przyszedl do mnie z pretensjami i nadawaniem na moja
bezposrednia wspolpracowniczke ktora sie pomyliła w waznych obliczeniach, ta
to przez pomyłke usłyszała i chodziła pol dnia struta, po czym nastapiło
nagłe ozywienie i ostetntacyjna nieuprzejmosc w stosunku do mnie , tym razem
ja musialam sie walnąc i ktos poleciał do niej.Czy to jest normalne ???
Wszyscy jestesmy ludzmi popelniamy błedy ,chciałabym usłyszec wprost co robie
zle by na przyszlosc ewentualnie wiedziec na co zwracac uwage, w ogole o co
tu chodzi???