Gość: mam tylko siebie Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.07, 15:16 U mnie chyba trochę gorzej samotna kobieta 38 lat, 18 lat pracy. Dostaje na rękę 1.400 zł miesięcznie. Pracuję oficjalnie 8 godzin, a w rzeczywistości po 9-10 godzin, nie licząc tego co czasami zabieram do domu. Pracowałam w firmie, a teraz w instytucji państowej. Muszę przyznać, że w firmie wymgagania były mniejsze, ale płaca też marna. Hmm i właściwie to mam stale długi. Najpierw kredyty na całe studia, potem na niewielkie remonty w domu (własnego domu nie mam, ani mieszkania). Teraz zresztą jak chcę coś nowego kupić albo w coś zainwestować biorę kredyt. I tak miesięcznie wydaję 450-500 zł na spłacenia kredytu. Reszta to opłaty i życie. Nie mam też samochodu, bo trudno byłoby mi go utrzymać. Mieszkam na wsi, ale w dużej aglomeracji bo na g.śląsku Skąd mam mieć jakieś oszczędności? Właściwie to stale na coś brakuje mi gotówki, ostatnio na wakacyjny wyjazd, który przekładam z roku na rok. No cóż, tak bywa. Niestety nie mam ani odwagi ani ochoty wyjechać do Angli czy Irlandii i wcale nie z powodu niechęcie do pracy. Pracy się nie boję ani fizycznej ani umysłowej. Mam liczne zainteresowania i nigdy się nie nudzę. Tylko w niestety w Polsce a dokładniej w moim środowisku nie płacą według wkładu pracy a według innych niepisanych kryteriów, np. płci, znajomości, itd. Poza tym nie jestem chyba już w wieku żeby zaczynać wszystko od nowa? Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
dcio Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności 12.09.07, 20:01 sadze, ze powinnas wyjechac za praca na zachod. Nioe ma sensu zacharowywac sie tylko za takie pieniadze by starczylo na chleb ze smalcem, barszcz i zsiadle mleko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.chello.pl 25.10.07, 08:15 OCZYWISCIE ZE JECHAĆ !!!!! KIEDY POJEDZIESZ ?????? ZA 100 LAT !!!! JEDZ !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fioletowa Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 10:24 25 lat, 1,5h pracy, 17tyś oszczędności (wszystko w funduszach), własne mieszkanie, żadnych długów i kredytów. Odpowiedz Link Zgłoś
dyarnez Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności 13.09.07, 12:40 Bardzo zmotywował mnie ten wątek i od dziś zaczynam oszczędzać. Właśnie odłożyłem pierwszą złotówkę. Powaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiagosia Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.devs.futuro.pl 15.09.07, 15:55 20 lat, staż pracy 64h w lo + 5mies po maturze + drugi miesiąc prawie stałej pracy łączonej ze studiami dziennymi. Oszczędności do niedawna 3000zł wydane na samochód do spółki z Tatą na "kredyt u taty" planuję wyjść na zero w okolicach kwietnia:) laptop kupiła mi babcia. mam komórkę za złotówke, fajny kalkulator i fajne pióro. Mieszkam z rodzicami, ale nie biorę od nich kasy stąd baaardzo niski :) standard życia, ciuchy mieszczą mi się na jednej półce, kosmetyki tylko niezbędne, ale jestem z siebie dumna:) wolę żyć skromnie, ale za swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
news21 Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności 15.09.07, 17:35 Nawet przy niskich zarobkach warto coś odłożyć. Banki oferują programy systematycznego odkładania pieniędzy w funduszach. Można zaczynać nawet od 100 zł. Problemem w Polsce jest inflacja, która zjadła już niejedne oszczędności. W tym kraju oszczędni wychodzą na idiotów. Ten co coś ma - ma kłopot. Obecnie inflacja znowu wzrosła mimo, że oficjalne statystyki mówią coś innego. Potwornie zdrożala żywność, mimo że jesteśmy w szczycie sezonu warzywno-owocowego, kiedy wszystko powinno być w obfitości i tańsze. Jeśli rok temu mieliśmy 100 tys. to w moim mieście mogliśmy kupić za nie małe mieszkanie, dziś już najwyżej 1/2 małego mieszkania. I to daje obraz czy warto oszczędzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bacha Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: 62.87.236.* 16.09.07, 18:58 Ja 30 lat pracy mąż 35 lat pracy (harówy) i mamy dom warty 400 tys .Dom wybudowany w latach 83 -90 z dużym wkladem wlasnej pracy .Od 10 lat ciagle jestesmy na debecie nic nie możemy oszczedzic .A nasze dzieci to juz wogole szkoda mówić .Z czego one mają oszczedzać .Jak zalożyć rodziny ,gdzie mieszkać .Wziasc kredyt ale z czego splacać z 1000 zl zarobku ?W tym kraju nikt tego nie widzi albo udaja że nie widzą .Jeszcze my rodzice musimy im pomagac dając chocby mieszkanie ,oplaty za darmo ale jak długo ? To nie jest normalne zycie to życie na kredyt .Teraz to mozna naoszczedzać długów . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.uznam.net.pl 16.09.07, 23:22 Aja jestem super bogata,zero oszczednosci ale za to czworo zdrowych dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziaba Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: 195.187.84.* 06.09.10, 15:04 Patrząc na wpisy, wiem że mam w życiu szczęście.Dwie wspaniałe zdrowe córki, kochającego męża, który nie moga się od pracy. Mieszkanie własne.Rowery, komputery, telewizory, urządzoną kuchnie, wakacje w kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
masssa1 Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności 26.06.08, 15:23 Problem jest taki, że ludzie nie mają z czego oszczędzać, choćby chcieli. Chory system, który spowodował, że ledwo starcza na bieżące życie. A najgorsze jest w tym wszystkim to, że nie chodzi o nierobów, nieuków, tylko o uczciwych ludzi, którzy nie kombinują. Jaki z tego wniosek? .......................................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onka Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.chello.pl 22.09.07, 20:11 mam 27 lat, oszczędności ok 40 tys - tylko dzięki 2-letniemu pobytowi w Anglii; odkąd wróciłam (ponad rok temu) - nie zaoszczędziłam ani grosza, z miesiąca na miesiąc zwiększa się debet na karcie... nie mam ani mieszkania, ani samochodu, ani nawet roweru, mam trochę sprzętu typu laptop, aparat, kamera wideo - wszystko kupione jeszcze w Anglii... smutne :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 14:55 Moi rodzice z jednej strony oszczędności (ok. 20 tyś) z drugiej długi: jeszcze 5 lat kredytu do spłacania. Jak na ich wiek, ponad 50 lat, mało:/ No i mamy własny (spory) domek jednorodzinny. Auta brak. Ja, 23 lata. Nigdy za pracą za granicę nie jechałam. Moje oszczędności to tylko 2 tyś:) Studiuje dziennie, mieszkam z rodzicami na przedmieściach, pracuje na pół etatu. Auta brak, ale mam fajny rower za 2 tyś:), bardzo dobrego kompa ( w połowie zawdzięczam jednak go tacie) i sporo kolekcje książek:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do bani! Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.acn.waw.pl 25.10.07, 18:19 witaj w klubie jakbys pisala o mnie to samo!!! tyle ze,jestem o 2 lata starsza,ehhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xmarcin Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.chello.pl 26.09.07, 12:53 widzę że większość tu piszących to roczniki "wyżu demograficznego" - tak jak ja. U mienia toże 28 liet ;-))) staż pracy 6 lat 1. Żona (młoda, ładna, nie pracuje) 2. ...... 3. mieszkanie spłacone (nowe tzn 3 lata, wrocek)obecnie ok 450tys, 4. auto f focus 5 letni, 5. .... 6. brak studiów (nie ukonczone narazie;-)) 7. brak dzieci - nie stać mnie na wszystko pracowałem/pracuję w Polsce niestety jak widać nie można mieć wszystkiego naraz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: do xmarcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 22:34 8. Nie znasz rosyjskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xmarcin Re: do xmarcin IP: *.chello.pl 04.10.07, 15:58 racja tolko 28 liet ;-)))))))))))))))))))))))) jak widać nie można umieć wszystkiego .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agai Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 08:29 mam 30lat, 7 lat pracy, własne mieszkanie (spadek), samochód 7 lat, dziecko 5lat, zero kredytów, ale zadłużenie w spółdzielni za 3 m. za czynsz...nie byłam na wakacjach za granicą, tylko Polska. nie mam oszczędności ale zacznę od 1 października. Odpowiedz Link Zgłoś
4tore Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności 29.05.08, 11:18 a kto sie budzi i mowi sobie tak: mam dwie rece i nogi, pare dobrze widzacych oczu, nie mam kredytow an 30 lat, mieszkam w wynajetym mieszkaniu, ale mam przyzwoity dobry zawod i w razie czego nowa prace w ciagu tygodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
info-tw Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności 08.10.07, 00:09 Sorry ale brak mi slow. Zreszta twoje zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pozdro Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 22:50 30 lat, 25 metrowy apartament w wielkiej płycie, 8 letnie auto i 60k kredytu do spłacenia, 0zł oszczędności. Do tego dziewczyna wiecznie testująca moją cierpliwość. Na trzeźwo to nie do zniesienia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jeremi333 WOW, a LOKATY?? 29.10.07, 13:09 Trzeba bylo sobie cokolwiek wlozyc na lokate! Teraz Bank BISE ma ciekawa oferte lokaty internetowej Jesli ci sie uda cos zaoszczedzic to polecam Przeczytaj artykul: banki.pl/43204_26358_informacje_informacja_banki.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin.. bieda :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 01:57 Ja sprzedałem działkę za 70 tysięcy zostało 56 :( żyje z tych pieniedzy srednio 1000 zeta mesięcznie wydaje :( nigdzie nie pracowalem :( Boje sie pitow jestem zarejestrowany jako bezrobotny :( Rodzice wyganiaja do pracy ja sie boje :( same leki :( Psychiatra nie pomaga :( Zal :( kasa sie skaczy znajdeto trafie na cetralny :( oby nie :( nie mam numeru podatnika nawet :( nie wiem anwet jak sie rozliczac i o co w tym wszystkim chodzi :( jestem lekliwy :( zal :( Odpowiedz Link Zgłoś
kimmie_baby Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności 01.05.08, 05:51 czy to rzeczywiście bardzo Ci przeszkadza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ga Tez tak miałam ale... IP: *.autocom.pl 30.05.08, 00:49 Też nie miałam oszczędności ale wszystko sie zmieniło jak przeczytałam pewną książkę. Tak mnie zafascynowała, że postanowiłam zacząć działać i otworzyłam swój mały biznesik. Kosztowało mnie to 500 zł (tak bo to tylko zakup drobnych materiałów a potem na bieżąco w miare zamówień). A wiecie co to za ksiazka? Wielu ją pewnie czytało i nie wyciągli odpowiednich wniosków. Link dla zainteresowanych: bogatyojciec.pl/?A=43827&B=137 Odpowiedz Link Zgłoś
kipika1 Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności 30.05.08, 11:25 28 lat - 8 lat pracy, skończone 2 fakultety,zaczęte studia doktoranckie, certyfikat językowy i inne bzdury. Mąż studiujący,mała córeczka, mieszkanie z teściami, bo nas nie stać na wynajęcie, oszczędności na czarną godzinę 15 tys. Auto mocno używane, żeby móc do pracy dojeżdżać, dziecko z mężem w domu, bo tak się bardziej opłaca. To nie jest kraj dla młodych ludzi parafrazując tytuł filmu - o własnym mieszkaniu można zapomnieć, nie ma szans na spokój we wszystkich sferach życia, albo rodzina albo kariera i kasa. Ja chciałam mieć dzidziusia i mam. I nie żałuję, choć nie raz szlag mnie trafia jak pomyślę gdzie przyszło nam żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mamabeatki Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności 05.06.08, 16:07 A ja Wam nie wierzę:) Większość z Was pisze że niczego wartościowego się nie dorobiła ( no bo wybaczcie ale pióro i kalkulator to żaden dorobek ). To taki konkurs na mydlenie oczu kto ma mniej? Odpowiedz Link Zgłoś
niezmordowany Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności 07.06.08, 12:11 42 lata: -kilku prawdziwych przyjaciol, duzo znajomych, -studia techniczne na malo prestizowej uczelni, -2 jezyki srednio, -zawsze zdrowy rozsadek i logika, -jeszcze nie zgorzknialy pomimo staran kierownictwa (dołowanie pracownikow), -czyste sumienie, zawsze przyzwoity, nigdy nie wyrzadzilem swinstwa, nie kablowalem. Nieruchomosci w najwiekszych miastach: -dom, -mieszkanie, za ktore splacam kredyty, warto bylo. 2 auta 12-letnie, w lepszym stanie niz niejedno nowe. Wszystko od zera (nic od nikogo nie dostalem, nie odziedziczylem, pracy nie dostawalem po znajomosci). Normalnie na etacie, kilka razy zmienilem prace, ciezko pracuje i dobrze inwestuje zarobione pieniadze, nie boje sie ryzyka. Mysle ze wiele zalezy od silnej motywacji i od pierwiastka szczescia. Warto byc optymista, lubic innych, usmiechac sie, rowniez szukac aktywnie swojego miejsca w tym zyciu. Pieniadze to nie wszystko, pozdrawiam... rowniez tych ktorzy wyjezdzaja - determinacja pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noxxxman Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: 195.205.135.* 11.06.08, 15:26 Mam 27 lat , niecały rok w pracy na stałe. Wynagrodzenie podstawa około 1300 netto + premie sprzedażowe jak się uda sprzedać (obecnie jednak zastój w tej branży) czyli z 2-3 krotność pensji. Dwa fakultety + niedługo studia podyplomowe. Język angielski - na komunikatywnym i dobrym poziomie. Oszczędności 4000 PLN. Samochód od mamy. Komórka spłacana w abonamencie. Telewizor LCD. 4 letni dobry komp, aparat. Mądra i ładna choć trochę nieśmiała dziewczyna. Mieszkam z rodzicami i tylko dlatego mam szansę coś odkładać i mieć jeszcze na utrzymanie się i swoje potrzeby. Obecnie podjąłem pracę na drugi etat także prognozuję że będzie więcej do odłożenia bo zarobki wzrosną do 2000 netto ale za to weekendy całe zarąbane czyli 7 dni w tygodniu praca. Mam też cudownego psa i kochanych rodziców no i kilku naprawdę dobrych przyjaciół. Pozdrawiam wszystkich i głowa do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orzech Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.proton.net.pl 27.05.13, 10:38 - mieszkaniec dużego miasta - 33 lata, nieżonaty - brak pracy - bezrobotny - nieukończone studia - brak mieszkania, wyrzucają mnie z mieszkania - używane kilkuletnie: samochód, skuter, rower, elektronika (laptop, telefon itd.) - drobne oszczędności na koncie - brak kredytów i dlugów w bankach - wrodzony talent do oszczędzania, nie potrzebuję dużo Uważam, że pieniądze i swój charakter, zdrowie to wszystko co najlepsze może spotkać człowieka w życiu. Mając kasę mamy wybór i bezpieczeństwo, dobry charakter oznacza że dogadamy się z ludźmi i partnerem oraz znajdziemy fajnego. Kasa, charakter, zdrowie - i nic innego się nie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna idiotka Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 14:35 a ja mam dola jak row marianski i nawet faceta nie mam...jedyna nadzieja, ze go w pzyszlej mam nadzieje pracy albo podczas jej szukania poznam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Seba32 Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.25.48.222.kapode.com 10.12.08, 13:00 Nie martw sie facetów cvo nie miara na szej ziemi polskiej, praca no nie wiem ostatnio nie zaciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś
exodus24 Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności 29.01.14, 21:17 Mam 35 lat i mamy z zona trochę oszczędności. Ok 20 tys. Jednak moje postanowienie to stac sie wolny finansowo i w wieku 50 lat przejsc na emeryture. Dlatego chcialbym podzielic sie z Wami strona, która odmienila moje myslenie. Jest to strona z darmowymi szkoleniami z psychologii osiagania sukcesu, niezaleznosci finasowej itp. Ponadto mozna uczestniczyc w darmowych webinariach dotyczacych rozwoju osobistego. tinyurl.com/pt2yat4 Zapraszam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
jacek_sebek Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności 13.11.14, 17:24 Zgadzam się ale bez pieniędzy to wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowa Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 15:29 a ja mam 26 lat, 7 lat pracy i tez zero oszczędności,nie założyłam rodziny i mieszkam z rodzicami, w innym przypadku sama bym się nie utrzymała w warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościu Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 22:59 A czemu zaraz tragiczne? Ważne jest co masz w głowie a nie czym się możesz pochwalić zabłysnąć --------------------------------- cytuj.blogspot.com/ doczytania.blogspot.com/ rozne-notatki.blogspot.com/ ksiegarnia-internetowa.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eelena Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.eastwest.com.pl 04.08.08, 14:27 Ja mam 27lat, wyższe wykształcenie, 15-letnią Toyote Celike - Celinę, 4-letniego laptopa, mieszkam w wynajętym mieszkaniu, nie mam faceta, dzieci ani pracy, gdyż po 2 latach właśnie mnie z niej wywalili.Na koncie ok. 10.tyś. oszczędności, które pewnie roztrwonię w trakcie poszukiwania nowej pracy. Na szczęście zero długów i kredytów do spłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
fryderykaa Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności 06.08.08, 02:19 27 lat,w trakcie magisterki na jednym z londynskich uniwerkow,przepracowane 1.5 roku w sredniej wielkosci firmie w UK plus mala przygoda z organizacja charytatywna,zero profesjonalnego doswiaczenia z Polski,obecnie bez pracy jako ze dotknela mnie redukcja etatow.Oszczednosci na chwile obecna jakies 2tys funtow,ale za chwile przelewam na konto uniwerku 1.5 tys czyli hmmm...oszczednosci 500 funtow:-).Nie posiadam wlasnego mieszkania,samochodu,roweru,rowniez zadnych dlugow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowianeczka rozróżnijcie dwie rzeczy IP: *.lodz.msk.pl 06.08.08, 21:57 Czy to oznacza, że autorka wątku zarabiała przez 32 lata mało, i dlatego teraz nie ma żadnych oszczędności, czy też dlatego, że wszystko przejadła, przepiła, przehulała, po prostu nieracjonalnie wydawała pieniądze. Z całym szacunkiem, ale można zarabiać 10 tys. i nie mież żadnych oszczędności, a można też zarabiać 2 tys., co miesiąc odkładać 200 zł, potem w coś zainwestować i po 32 latach mieć oszczędności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login Re: rozróżnijcie dwie rzeczy IP: *.aster.pl 30.09.08, 23:25 30 lat, zero oszczednosci, a raczej wieczny debet, drugie mieszkanie, kredyt do usranej smierci, 18-letnia toyota, zielono w oczach, niebiesko w mozgu:D jakos bedzie jak to mowia:p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koralia Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.eranet.pl 02.10.08, 13:18 mam 32 lat i mam......lub mamy-.. - nadwge ok 15 kg - ma problemy ze zdrowiem , z watroba , z hormonami , z wasem na twarzy .....patrz wyzej bo daje to nadwge,procz tego mam sentyment oczywiscie do cukierkow , wiec 50% mojej nadwagi to łakomstwo - mam cudne zdrowe dzieci-2 - mam meza ktoremu nie chce sie pracowac , zadawala sie zalatwioną posada za tysiaka,ciagle udaje chorego i cale dnie spedza na allegro - mam uzywany samochod a nawet 2 -mam duzo energii do pracy i pracuje do pozna i mam pensje w zaleznosci od miesiac od 3200 do 4500 a raz w roku to moze i 6000. -mam za mała pensje do naszych potrzeb i wydatkow - mam studia i 3 podyplomowki - mam ciagle poczucie ze powinnam odswiezyc jezki i nie mam kiedy - slabo juz mowie po angielsku, choc rozumiem wiele, nie mam sily nawet na to aby sie pouczyc, ciagle praca i praca i stres - mam kredyt na 15 lat - mam bezsennosc -mam wrzody - mam ciagle poczucie niespelnienia i strachu ze strace prace, ze nie dostane zlecenia i wtedy przyjdzie koniec bo przeciez kredyt - mam wrazenie ze w zycie jest beznadziejne, ze inni maja lepiej - czasami mam wrazenie ze inni maja gorzej a ja jestem super babka, taka zaradna i ze gdybym mieszkała gdzie indziej byla bym super biznewoman - mam plan i chce otworzyc swoj biznesik ale musze troche zaoszczedzic - nie mam oszczednosci , ale kiedys mialam - patrz maz ktory nie chcial pracowac a teraz jedynie dorabia, niewielkie maiałm bo tylko 20 tysiecy - mam plany na wakacje - dzis mam dobry humor, -aha i mam w czym mieszkac ale oczywiscie z kredytem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anhelli Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.09, 11:38 mam: - 23 lata - ukonczone studia - 10 letni samochód - raz w roku wyjazd zagraniczny - kawalerkę - kredyt na 30 lat - zero oszczędności (10 tyś oszczędności poszło na remont i opłaty na mieszkanie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joker_king Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 01:24 hehe a ja mam: - 27 lat - studia licencjackie skonczone w tym roku - auto 10-letnie - 8 tys. oszczędności - pracę za 1600 zł netto którą chcę jeszcze w tym roku zmienić nie mam natomiast: - żony, dzieci , dziewczyny - własnego mieszkania (oczywiście mieszkam z rodzicami) - szansy na odziedziczenie mieszkania - szansy na kredyt (przy obecnych zarobkach) ps. mysle ze miałbym odłożone min. 20 tys więcej ale rynek pracy dopiero od paru lat sie poprawił więc nie bylo z czego odkładać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ech Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.10.08, 11:51 Mam 24 lata, dług 1000zł na uczelni, zarobnki 1100zł netto, ostatnio kupiłam sobie używane łóżko, bo stare się rozleciało. Mam też brak perspektyw na przyszłość, bo opłaty za mieszkanie to 600zł, zostaje mi 500 na życie, staram się dorabiać, ale i tak mam zbyt mało, żeby pójść na jakiś kurs czy cokolwiek. Nigdzie poza sklepami mnie nie chcą. Jak coś oszczędzę, to pewnie zachorują rodzice i pójdzie na leki. Jest 12 października a ja mam na koncie 150zł, szok, że tak dużo. Ale w lodówce bida i rozwalają mi się na tyłku ostatnie spodnie. Ech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dogbert HRM Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.chello.pl 14.10.08, 21:45 Zero jeśli tyle wystarczy ci na utrzymanie przez 2-3 miesiące, to OK. PS: Mam 1 rok pracy ok 14 tys. oszczędności . Mam na prawie 2 m2 mieszkania w Warszawie więc za jakieś 5-7 lat uzbieram na mikro-kawalerkę :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RK-Bawarczyk Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.08, 09:16 To wstyd o czym piszesz,lecz nie dla Ciebie.Ty jestes godny pozalowania jak rowniez wielu,wielu mlodych ludzi.Ta cala banda PO + PiS(owska)doprowadzila wszystkich mlodych w Polsce do takiego stanu.Co dzis muglby powiedziec Wam p.Walesa.-Gdzie sa te lepsze czasy i "Druga Japonia".Gdzie ta Praca dla kazdego -zwlaszcza mlodego Polaka,aby nie musial emigrowac jak "Dziadowie" na przelomie XVIII i poczatku XX w.za ocean i po starej Europie za "CHLEBEM"/Co zrobil Kosciol Katolicki w tej sprawie,aby wataszkom z PiS uniemozliwic rozkradanie Polski(clego polskiego dorobku)- Nic nie zrobil,poza przyklaskiwaniem "Kaczorom"Bo jako skrajni Narodowcy pozbawili Narod naowo nabytych nadzieji przyznajac Klerowi miliardy na rozbudowe dzialalnosci i budowe kosciolow - zamiast na nowe miejsca pracy,na ochrone zdrowia itd.Teraz Kiedy miliony mlodych zdolnych Polakow wyemigrowalo i ulozylo sobie zycie poza Polska to tym ktorzy pozostali zafundowali nowe BEZROBOCIE,zwalajac wine na ogolnoswiatowy KRYZYS.NO KACZUCHY i p.Premierze,p.Walesa i caly Kosciele Kat. Co macie tym razem do powiedzenia mlodym,macie dla nich prace z godnym jej wynagradzaniem,ile macie mieszkan do zaoferowania im, mlodym Polakom.Fakt- Polska Komuna,to w wielu przypadkach organizacja przestepcza,lecz w jeszcze wiecej przypadkach to niezapomniana Polska.Od powstania "Solidarnosci"1980 do dzisiaj ile nowa wladza wybudowala Osiedli (mieszkan),zlobkow,przedszkoli,szkol,szpitali,Przychodni lekarskich-niech Ci wszystcy "SOLIDARNI"wraz z Kosciolem Katolickim spojrza za siebie kiedy to: Praca byla obowiazkiem nie przywilejem w/g uznania wladzy klerowskiej.Dzis na "zdobycz" n.wladzy - pseldo demokracje wszystcy mlodzi co opuscil Rodzina,Przyjaciol i Kraj D...)))wypiaja,a teraz co dac chca Wam ktorzy pozostali-(Prace z godnym wynagraodzeniem taka aby wystarczyla na przezycie ,mieszkania?) Nie,nie -Proponuja:Biede,dlugi eksmisje dla tych ktorzy maja jeszcze mieszkania,i przykoscielne "Garkuchnie",a spojrzcie na Politykow,Ksiezy i Biskupow jak oni wygladaja jak oni za wasze niewielkie datki sobie zyja - a za podatki tych ktorzy jeszcze pracuja buduja sobie swiatynie(Palace) Jalimi jezdza samochodami.MUSICIE ZAWSZ W KAZDE CHWILI PAMIETAC:ONI SA UZALEZNIENI OD WAS MLODYCH,A NI WY OD NICH-BEZ WAS NIC NIE ZNACZA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: 91.206.154.* 19.11.08, 21:59 Ja mam za sobą 18 lat pracy, w tym 14 na dwóch etatach. Pierwszy urlop "prawdziwy" sześć lat po studiach, pierwszy samochód 8 lat po studiach, mieszkanie trochę wcześniej ale i tak 6 lat w jednym pokoju z żoną i dzieckiem (5 pietro bez windy ale tanio). Dookoła wszyscy mi doradzali jedź na urlop, kup se to kup se tamto, stać cię, itd. Nie słuchałem tylko pracowałem. A teraz: Od 8 lat dom z ogródkiem pod miastem, 2 samochody, kilkaset tysięcy oszczędności, wakacje w lecie i zimie, zero kredytów. I dalej zapie...my z żoną w pracy (choć już nie tak nerwowo). A ci co mi kiedyś doradzali jak wydawać pieniądze na duperele świetnie pasują do większości wcześniejszych postów - kredyty, problemy finansowe itd. Ale przecież oni już swoje przejedli - teraz moja kolej. Trochę żal tych młodych lat - ale kiedy staje na stoku w zimie (a to lubię bardzooo - trzy lata temu spędziłem na nartach ponad 40 dni :D ) i nie myślę o tym ile ten wyjazd kosztował: dziękuję Bogu że ich nie słuchałem. W skrócie: nic nie oszczędzisz jeżeli bedziesz wydawać wiecej niz zarabiasz, nie myśl jak oszczędzać (tylko oszczędzaj) tylko jak więcej zarobić, i nie wydawaj pieniedzy których nie masz. Kredyt jest dla ludzi - ale na kredyt tez musi cię być stać. Brałęm kredyty, ale wszystkie spłaciłem przed terminem. Mając kredyt, zaciskałem pasa i oszczędzałem na wszytkim. Dzięki temu spię spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Młody i bogaty Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.aster.pl 30.11.08, 18:25 Gość portalu: gość napisał(a): > I dalej zapie...my z żoną w pracy (choć już nie tak nerwowo). Masz mentalność woła roboczego, więc pracuj aż ci żyłka pierdząca pęknie i szczęśliwie wykitujesz w miejscu pracy. Dzieciaki (o ile je masz) albo dalsi krewni wszystko szybciutko przepie-r-d-olą i tyle będzie z twojego zasuwu przez całe życie. Jesteś już zużytym trepem, więc się nie podniecaj co teraz możesz. Przehandlowałeś młodość za diengi jak tania dziwka i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności IP: *.ae.krakow.pl 04.12.08, 11:22 Z twoją mentalnością za 32 lata "pracy" będziesz miał to samo co masz, a nawet mniej bo młodość przehulasz. Nie wymagaj od innych więcej niż od siebie: jeżeli tobie się nie chce to czemu innym ma się chcieć? Ciesz się młodością, póki ją masz - potem będziesz się cieszył, że szef cię z roboty nie wywalił, chociaż miał zły dzień. A co do młodości: patrząc dookoła widzę wielu nastolatków znacznie starszych ode mnie. Oni już "mentalnie" są na rentach i emeryturach: i wołają mnie się należy!!!! A tak naprawdę należy się im kop w .... Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Mam 32 lata pracy i zero oszczedności 01.12.08, 12:07 Czego oczekujesz? Pocieszenia czy rad jak to zmienić? Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Opowiem ci inną historię 09.06.09, 01:53 Zdołałem zgromadzić pewne oszczędności w szkole średniej chociaż w domu się nie przelewało. Na studiach pracując w spółdzielniach odłożyłem już okrągłą sumkę, trochę pożyczyłem i na 2 roku miałem już własne auto. Po studiach rok wojska i potem praca, żona pierwsze dziecko. Jedyne o co zadbali moi rodzice to książeczka mieszkaniowa, podobnie jak u żony. Mając po 32 lata nie mieliśmy praktycznie żadnych oszczędności, ale mieliśmy M-3 w wielkiej płycie, samochód i oboje stabilną pracę. Chociaż był to trudny okres nie musieliśmy nigdy oszczędzać na wakacjach, dla siebie ani dla dzieci, koszty wczasów FWP były symboliczne. Wyobraź sobie, że jedyne konto jakie posiadaliśmy to był rachunek walutowy, co miesiąc kupowaliśmy trochę zielonych i to były oszczędności. Oczywiście jak się okazuje życie bez kart kredytowych wcale nie było specjalnie trudniejsze niż obecnie. Poza tym po co ci karta, jeśli trafił ci się nagły wydatek to i u mnie i u żony w zakładzie była kasa zapomogowo pożyczkowa, gdzie można było pożyczyć 3 krotność miesięcznej pensji na minimalny procent. Jeśli kasa skończyła się na kilka dni przed wyplatą nie było żadnego problemu z wzięciem zaliczki. Wtedy wydawało mi się, że żyje się kiepsko. Bo jak człowiek miał już mieszkanie, miał polski samochód, no jeszcze VHS i jakiś 8-mio bitowy sprzęt w domu, to w zasadzie za resztę pieniędzy mógł się bawić, bo na poważniejszą inwestycję bylo to o wiele za mało. Jednak pieniędzy zostawało sporo, opłaty i żarcie pochłaniały miesięcznie 1/3 średniej płacy krajowej. Ale dość bolesnym wydatkiem była pozakartkowa benzyna, no i jak człowiek chciał sobie dobrego fajka zapalić, albo napić się browara z puszki to też kosztowało. TAK WŁAŚNIE BYŁO W PRL, OPOWIEDZIAŁEM CI HISTORIĘ MOICH RODZICÓW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0 32 lata PRACY a nie wiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.09, 16:12 ludzie, czytajcie ze zrozumieniem, 32 lata pracy to znaczy, że gość ma koło 50 32 lata życia mieć to się da znieść Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cięzkasprawa Re: 32 lata PRACY a nie wiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 08:56 Mam 27 lat. Zero oszczędności. Jestem po studiach techniczych i aktualnie mam nową prace na czarno za 1200zł bo nic innego nie było. Cała pensja starcza mi na wynajem lokum i opłaty, wyżywnienie i spłate małego kredytu. Nie zostaje nic. Odpowiedz Link Zgłoś
d25 Do młodych 25-30 latków, migawka z przed 20 lat... 08.10.11, 19:25 Jest rok 1990 - kończę studia ścisłe w branży dzisiaj zwanej IT... Stan kasy 0 - nie mam nawet konta bo po co? Inflacja w okolicach 50% miesięcznie, średnia pensja krajowa 6 USD (wiem bo kumpel pracuje i tyle zarabia). Mieszkanie, hm... szkoda marzyć. Czas oczekiwania od 15 do 20 lat jak się ma znajomości w spółdzielni, poza tym rynek wtórny ale tam chcą po 10-20 USD za m2 ( czyli tak 2-3 średnie krajowe). Załatwiłem pokoik - łazienka wspólna dla 4 pokoi, kuchnia na piętrze. Do pracy przydałby się komputer - minimum 1,5 - 2 tyś USD, no tak... A i rodzinę trzeba by założyć.... Dobrze chociaż że skończyłem studia w dobrej branży... pracę znalazłem szybko za pół średniej krajowej - staż. A potem się wkurzyłem i .... nie, nie wyjechałem :) Zacząłem pracować na własny rachunek, najpierw umowy zlecenia czy o dzieło, potem działalność gospodarcza, potem mała spółka, potem duża spółka, a teraz ..... cieszę się życiem. Jednej rzeczy się nauczyłem: zawsze pytaj "co jest do zrobienia?" a nie "za ile?" Ale początki były ciężkie - pierwszy urlop w 1996 "całe dwa tygodnie" na Kaszubach .... PS. I nie pytałem nikogo "o perspektywy"... Odpowiedz Link Zgłoś