Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    objechałam "dyrektor" w firmie doradztwa

    IP: *.as.kn.pl 28.03.07, 14:33

    Nie wytrzymałam i objechałam "dyrektor" w firmie doradztwa personalnego (firma
    w mieszkaniu), ponieważ w sprawie pracy (pracuję, ale chcę zmienić) ciągle
    umawia mnie do godz. 10.00 (jestem kierownikiem i jest to dla mnie bardzo
    kłopotliwe), ciągle muszę brać urlop, który zresztą już prawie w całości
    wyczerpałam na rozmowy o pracę. Na dodatek prace są daleko po za miastem
    jeżdżę na własny koszt, a potem okazuje się, że wymagań multum,(aby je spełnić
    to musiałabym nadal pracować jak obecnie, czyli po godzinach pracy za Bóg
    zapłać), wymagania absolutnie nie przekładają się na wynagrodzenie – max. 3
    tys. m-cznie - dla inż. z dwudziestoletnim stażem pracy.

    Mam dość traktowania praconika, jak "chopca na posyłki", pracodawcom nadal
    zbyt wiele się wydaje, ale to już kwestia czasu - robonicy są już na wagę
    złota, tak będzie i z innymi praconikami. W innym razie, pozamykają swoje firmy.
    Obserwuj wątek
      • mariola2006 Re: objechałam "dyrektor" w firmie doradztwa 28.03.07, 14:49
        alez to swietnie!bardzo podobaja mi sie takie inicjatywy,im wiecej przejawow
        normalnosci i im szybciej tym lepiej.I nie daj sobie w kasze dmuchac nastepnym
        razem,znaj swoja wartosc i terminy ustalaj tak zeby Tobie bylo wygodnie,a jak
        rekruter chce zarobic prowizje na wartosciowym pracowniku to niech sie wykaze i
        sie dostosuje.
      • Gość: abc Re: objechałam "dyrektor" w firmie doradztwa IP: *.chello.pl 28.03.07, 15:50
        Pozwolisz sobie wchodzic na glowe, masz telefon z jakas oferta to jeszcze przed
        ew. spotkaniem uzgodnij pare zeczy: minimalne wynagrodzenie, obowiazki, itp itd
        szkoda czasu na oferte ktora w ogole nie jest interesujaca.
        • Gość: inż. Re: objechałam "dyrektor" w firmie doradztwa IP: *.as.kn.pl 28.03.07, 20:09
          Problem w tym, że o zarobkach w kraju dowiadujemy się na samym końcu rozmowy.
          Przez kilkanaście lat wpajano ludziom w Polsce, że pytanie o zarobki to nietakt,
          który bardzo może źle wpłynąć na wizerunek ubiegającego się o pracę (śmiechu
          warte), co jest niedopuszczalne w Anglii, Niemczech, Irlandii tam pracodawca już
          w ogłoszeniu podaje wysokość wynagrodzenia na danym stanowisku.
          Tu w Polsce takie cuda dziwy są, bo nie ma dobrych Związków Zawodowych, które by
          broniły pracowników.
          • Gość: abc Re: objechałam "dyrektor" w firmie doradztwa IP: *.chello.pl 29.03.07, 12:10
            wiesz, jezeli nie chca Ci udzielic informacji o zarobkach to zawsze ty mozesz
            udzielic takowa o Twoich minimalnych oczekiwaniach.
            • sztuka_konwersacji Re: objechałam "dyrektor" w firmie doradztwa 29.03.07, 16:10
              Gość portalu: abc napisał(a):

              > wiesz, jezeli nie chca Ci udzielic informacji o zarobkach to zawsze ty mozesz
              > udzielic takowa o Twoich minimalnych oczekiwaniach.


              Tylko co to da? Nadal nie bedzie wiedziala, ile oferuje firma.
              • taki_i_owaki Re: objechałam "dyrektor" w firmie doradztwa 30.03.07, 08:26
                dokladnie - powiesz ze chcesz 5 tys, to cie jeszcze przemagluja ze 2 dni i
                dowiesz sie ze daja tylko 2tys. Niektorzy pracodawcy to szuje i trzeba byc
                czujnym jak Szarik
                • Gość: abc Re: objechałam "dyrektor" w firmie doradztwa IP: *.chello.pl 30.03.07, 14:10
                  Co to da? Jezeli mowie iz chce minimum kwote x, ktora to jest o wiele za duza
                  wg pracodawcy to skutkuje to mniej wiecej odpowiedzia: "z przykroscia musze
                  Pana powiadomic, iz kwota x nie miesci sie w widelkach pracodawcy na te
                  stanowisko, jezeli jednak nadal jest Pan zainteresowany oferta prosze o
                  kontakt" i wtedy nie tracisz czasu na dalsze rozmowy. Proste i sprawdzone.
      • Gość: monika Re: objechałam "dyrektor" w firmie doradztwa IP: *.acn.waw.pl 28.03.07, 21:01
        kiedy niedawno szukałam pracy, pan z firmy headhunterskiej (niestety
        zapomnialam nazwy a szkoda) zaproponował mi godzinę 12.00 a ja poprosiłam o
        spotkanie w okolicach 17.30 bo nadal pracuję on mi na to odpowiedział: prosze
        pani, ja tez pracuję od 9.00 do 17.00, poza tym szukając pracy musi sie pani z
        tym liczyć że bedzie pani umawiana na spotkania w godzinach pracy
        po takim tekście podziękowałam za wspólpracę i zrezygnowałam z jego usług
      • dorek3 Re: objechałam "dyrektor" w firmie doradztwa 29.03.07, 10:19
        to jakaś beznadziejna firma. Ja akurat z drugiej strony współpracowałam z firmą
        HH szukając ludzi do swojego działu (w mojej firmie nie ma działu Hr jako
        takiego i rekrutacje prowadzą kierownicy do swoich działów) i standartem było
        iz umawiali sie w godzinach dogodnych dla kandydata, często wieczory i nawet
        weekendy, spotkania na mieście a nie tylko w biurze. Firma znała poziom
        finansowy jaki chcieliśmy oferować od samego poczatku aczkolwiek czy
        prezentowala go w pierwszej rozmowie telefonicznej to wątpię.
        co do podejścia do pracy to powiem szczerze że niektórym kandydatom tez sie
        zbyt wiele wydaje. I tylko nie rozumiem dlaczego teraz zaczyna panować
        przekonanie, że kasa (min 5 000 brutto dla absolwenta po studiach) sie należy
        nawet jeśli jego wiedza teoretyczna nie przekłada się na żadne umiejętności
        praktyczne. Zero chęci nauki, dania czegoś z siebie, pokazania na co człowieka
        stać. Może zbytnio generalizuję , ale druga strona medalu tez nie jest taka
        różowa jak się wszystkim wydaje.
      • potomar Re: objechałam "dyrektor" w firmie doradztwa 30.03.07, 10:08
        I tak masz szczęście że wogóle zapraszają cię na rozmowy.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka