Gość: szan
IP: *.acn.waw.pl
03.05.07, 16:16
Podczas mojej kilkudniowej nieobecności na forum namnożyło się wątków
pozakładanych przez sfrustrowanych forumowiczów, biadolących, jak to źle się
dzieje w kraju (ja też nie twierdzę, że jest dobrze) i nakłaniających do
wypięcia się na ojczyznę. Niektóre wypowiedzi są naprawdę ostre (jak można
gardzić krajem, w którym się urodziło?).
A ja jestem ciekaw, ile znajdzie się na forum osób, którym dobrze wiedzie się
w kraju i nie zamierzają z niego wyjeżdżać (w celach zarobkowych).
Wiadomo, jaka "moda" obecnie panuje. Rzucić kiepsko płatną pracę biurową w
kraju i wyjechać za granicę robić jako fizol (na zmywaku, przy sprzątaniu,
rozkładaniu towaru itp.) za większe pieniądze, niż dostawało się w kraju.
Oczywiście nie wszyscy wyjeżdżający za chlebem podejmują tego typu pracę -
niektórzy wyjeżdżają do prestiżowej pracy (zgodnie z ich
wykształceniem/kwalifikacjami), o wiele lepiej płatnej niż zmywanie czy
sprzątanie. I to ma sens: w krajach Europy Zachodniej za tę samą pracę często
(aczkolwiek nie zawsze) dostaje się większe pieniądze (a na pewno nie
mniejsze; do tego dochodzi możliwość większego rozwoju, szlifowania języka
itp.). Natomiast jak ktoś ma tu w Polsce dobrze płatną pracę, to raczej nie
myśli o wyjeździe do Anglii czy Irlandii na zmywak. Mi by się na pewno nie
opłacało, tu jestem w stanie wyciągnąć miesięcznie więcej, niż tam bym
dostawał za proste prace fizyczne (czy nawet takie trochę bardziej ambitne).
Zdaję sobie sprawę, że to forum jest niemiarodajne (pisałem kiedyś dlaczego),
ale myślę, że znajdzie się trochę osób, którym udało się w kraju i nie myślą o
emigracji zarobkowej (nie chodzi mi o osoby, które nie mają tu dobrej pracy,
ale z jakichś powodów nie mogą wyjechać i starają się innych przekonać, że im
1500 zł miesięcznie wystarcza).