Gość: Basta
IP: *.net138.okay.pl
21.06.07, 18:37
Ludzie, przerażacie mnie. Zero pokory wobec losu, Boga. Ciągle tylko słyszę o
leniach i nieudacznikach. Znam chłopaka, który ma prawie 30 lat i dopiero
teraz
podjął pracę. Wcześniej opiekował się chorym na raka ojcem, który zmarł i
chorą
psychicznie matką. On niósł cięższy krzyż codzienności, niż wy, w tej swojej
pracy. Znam babkę z doktoratem z fizyki, która urodziwszy upośledzone dziecko
zrezygnowała z pracy, aby osobiście codziennie je rehabilitować. Znam osoby z
małych wsi, które pomimo zdolności nie mogły się kształcić, studiować, bo ich
rodzice nie mieli na to pieniędzy. Mamy bezrobocie strukturalne, w niektórych
miejscach sięga 30%. Jak masz znaleźć pracę wzabitej dechami wsi, jak tej
pracy
nie ma, a w najbliższym miasteczku jest, ale płacą tyle, że ledwo dojazdy się
zwrócą.
Takimi wypowiedziami kusicie los! Jezus, uzdrowiwszy paralityka, który
chorował
od trzydziestu lat, powiedział mu na odchodnym: "Idź i nie grzesz więcej, aby
Ci się coś gorszego nie przytrafiło". Powiedział też: "Mówicie, że jutro czy
za
rok, zrobicie to czy tamto. Powinniście raczej mówić, JAK BÓG POZWOLI, to
jutro
czy za rok zrobię to czy tamto".
Skąd wiesz, Zaradna Osobo, że za rok po udarze albo wylewie nie będziesz
rośliną zdaną na "opiekę społeczną". Może za dwa lata urodzisz chore dziecko
i
zabraknie Ci na leczenie, a jak zorganizujesz zbiórkę, to powiedzą Ci
zaradni,
żeś leń i weź się do roboty? A może potrąci Cię samochód, może ujawni się
jakaś
choroba, albo będziesz miał wypadek albo ktoś z najbliższej rodziny. Może
ktoś
z Twoich bliskich wpadnie w alkoholizm, albo narkomanię?
Przy całej gamie nieszczęść, jakie może nieść ludzki los, jeśli nie zachowasz
pokory, możesz gorzko zapłakać za rok, może dwa, a może za lat dziesięć.
Zaradna Osobo (tu na forach pisze taki jeden i się podpisuje nabogato, bo on
młody wykształcony, piękna żona, dwoje dzieci, zarabia 20 tysięcy na miesiąc
a
lenie niech się zabiorą do roboty!) może się zdarzyć tragedia, dzieci będą
szły
do szkoły i zabije je pijany kierowca na przykład, więc trzymajcie na wodzy
ocenianie innych, bo Bóg nie pozwoli śmiać się z maluczkich i w końcu będzie
tak, jak jest napisane w Apokalipsie "będziecie pić z kielichu Bożego gniewu
i
to wcale nierozcieńczonego wodą". Z cudzej biedy śmiać się nie wolno.
Pozdrowienia dla Ludzi przez duże L, takich z wyobraźnią i wraźliwością, jak
p.pirx i innych, którzy nie obrzucają błotem.