Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bunt kelnerek nad morzem

      • Gość: marta Bunt kelnerek nad morzem IP: *.bremultibank.com.pl 12.07.07, 14:49
        a ja miałam szczęście pracowac w knajpie, gdzie poza socjalem, zaufaniem szefa,
        traktowana byłam z należytym szacunkiem. ...i nie musiałam kombinować, choć
        kokosów nie było. Dziwne? a jednak
      • Gość: Agata Bunt kelnerek nad morzem IP: 195.116.1.* 12.07.07, 14:52
        bardzo zdziwiło i jesdnocześnie zdumiło ze w pewnej resteuracji kelnerzy
        pracują tylko i wyłącznie za napiwki. To 2 zł też przyprawiło mnie o dreszcze i
        nie dziwię się, że w tej branży jest tyle kombinatorstwa skoro są takie płace.
        Też bym kombinowała i oszukiwała będąc na ich miejscu. To skandal!
        • hannibal99991 Kto umie czytac? 2 zl + Kilka Procent od utargu 12.07.07, 15:03
          Po prostu nie wytrzymuje z radochy. Nikt do mnie tego nie zauwazyl? Nie moze
          byc.
        • Gość: Komunista Drodzy forumowicze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 15:09
          W tym kraju będzie źle nadal jeśli chodzi o relacje między pracownikiem a
          KAPITALISTĄ jeżeli będziecie dawali sobie w przysłowiową kasze dmuchać. W
          Europie Zachodniej gdzie także jest kapitalizm i także należy napisać są
          rozpiętości w dochodach w społeczeństwie, ludzie zarabiają jednak więcej bo
          walczą o swoje prawa zrzeszając się w związkach zawodowych, stowarzyszeniach,
          partiach politycznych. Tam jeżeli są obcinane wydatki socjalne w zakładach pracy
          czy dochodzi do redukcji zatrudnienia w tychże zakładach ludzie pracy się
          mobilizują i wychodzą na ulice w wielotysięcznych manifestacjach a czasami nawet
          milionowych manifestacjach. W Polsce panuje zastraszenie a związki zawodowe
          podobno "wolne" o która "walczyła" Solidarność to biurokratyczna machina, więc
          powinniście sami się organizować. W Polsce już dawno powinien wybuchnąć bunt
          społeczny tym bardziej że nadal jest wysokie bezrobocie, nadal są niskie pensje
          a ludzie są wyzyskiwani w pracy. Ale drogie społeczeństwo woli słuchać albo
          "ojca" furjata z Torunia i innych wyższych hierarchów albo woli słuchać
          "ekspertów" ekonomicznych takich jak Gadowski ze środowiska GW czy
          Gwiazdowskiego z Centrum im. Adama Smitha.
        • Gość: he he he Re: Bunt kelnerek nad morzem IP: *.chello.pl 13.07.07, 00:18
          Zależy ile dajesz napiwków... Ja tam zwykle mam rachunek po 50 -60 zł, dokładam
          zawsze do 60- 70 zł...Normalne 10% albo trochę więcej.

          To teraz przemnóż takie coś przez liczbę stolików które na godzinę obsługuje
          kelnerka i zonbaczysz ile ma zarobku.
      • Gość: sdf A podobno u nas tak trudno o pracownika.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 14:53
        Tak narzekają biedni pracodawcy, tak marudzą, że pracownkiów nie ma, a
        bezrobocie to fikcja i jednocześnie tak szanuja pracowników..
      • Gość: kelnerka Bunt kelnerek nad morzem IP: *.netcontrol.pl 12.07.07, 14:56
        Restauracja w Krakowie, zero umowy, zmiany 12-13-godzinne (plus godzina-dwie na
        zamkniecie), jedzenie na chybcika (jesli w ogole, jeden posilek maks),
        sprzatanie sal, kibli. Po prostu niewolnictwo. Kamery, zero siadania
        (kilkanascie godzin), zero szacunku, wiecznie zmieniajacy sie grafik, pelna
        dyspozycyjnosc. Ja tam tylko dorabiam wakacyjnie, na jakis wyjazd, nie
        wyobrazam sobie jak mozna tak zyc na stale, dla organizmu to po prostu
        wyniszczajace, dla psychiki tez. 5zl/h, napiwki zwykle drugie tyle, ale czy to
        tak duzo za taka harowke? No i zero zycia. Koszmar.
        • mulla_komar Re: Bunt kelnerek nad morzem 12.07.07, 16:47
          A kto chce byc kelnerem na stale?
      • Gość: Dorothy Viva w Sopocie IP: *.mosar.pl 12.07.07, 14:57
        Też szukałam pacy na wakacje jako kelnerka. Poszłam do Vivy zostawić CV. Facet
        nie raczył nawet wczytać się w nie tylko skrytykował, że nie mam napisane gdzie
        pracowałam jako kelnerka. Pokazałam mu, że jest czarno na białym napisane, że w
        hotelu w jednym z największych miast Szkocji. Wtedy stwierdził, że 3 miesiące
        nie świadczą o tym, że znam język angielski... No fakt, najdroższy hotel w
        mieście, pracownik miesiąca, ale nie świadczy... Pan obiecał, że odezwie się do
        końca tygodnia. Fakt, odezwał się, ale ja nie odebrałam. Wymagam choć odrobiny
        szacunku do własnej osoby...
        • mulla_komar Re: Viva w Sopocie 12.07.07, 16:49
          Brawo! To jest wlasnie odpowiednia postawa! trzeba miec najpierw szacunek do
          samego siebie, zeby byc szanowanym!
          Pozdr.
      • Gość: ester Re: Bunt kelnerek nad morzem IP: *.nkp.cz 12.07.07, 15:07
        Znam systuacje z wlasnego doswiadczenia - choc nie pracowalam nad morzem, ale w
        Pradze Czeskiej. Mala osiedlowa knajpa. Oficjalnie zatrudnione 2 osoby oprocz
        tego - 10 na czarno. Nieregulowany czas pracy, wiecznie wqrwiony szef, ktory
        kazal placic z wlasnej kieszeni za kazdy drobny blad w obliczeniach, za kazda
        rozbita szklanke i wrzeszczal na nas w obecnosci klientow. W weekendy
        siedzialysmy tam czasem po 16h. Oczywiscie bez przerwy. Na szczescie juz
        pracuje gdzie indziej...
        • critto Re: Bunt kelnerek nad morzem 12.07.07, 16:26
          warto DONIESC, ze tyle osob pracuje na czarno - wpadna sluzby, zrobia porzadek,
          knajpa zostanie zamknieta.
        • Gość: jsmas Jedna wielka bzdeta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 16:27
          Za 2zł to nawet psa do pracy nie znajdę,
          nastepny wyssany artykuł z serii jacy to krwiożerczy są pracodawcy.
      • Gość: andreas Bunt kelnerek nad morzem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.07, 15:21
        To sie ta Skrzypczyk popisała...
      • Gość: Liga Mieszko Karpacz IP: *.233.udn.pl 12.07.07, 15:36
        2zł na godzine ,to nie żart!
        tak jest w wielu pensjonatach,restauracjach i barach
      • Gość: zani Bunt kelnerek nad morzem IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.07.07, 15:42
        az niechce sie wierzyc ze w naszym kraju jestesmy wrecz zmuszani do
        zlodziejstwa zeby przezyc ,pracodawcy wola byc okradani niz podniesc pensje
        ludzia ktorzy przecierz na to tak cierzko pracuja ale niestety niezapowiada sie
        na to ze bedzie lepiej ,trzeba wyjechac za granice tam upokarzaja tak jak tu
        ale zarobki sa wieksze
        • Gość: gosc Los Angeles Re: Bunt kelnerek nad morzem IP: *.socal.res.rr.com 12.07.07, 15:55
          to sa pozostalosci systemu ,kradzieze, kombinatorstwo, brak szacunku,co do
          wiedzy zalezy w jakiej restauracji,kelnerzy musza miec spora wiedze, wczoraj
          bylem z zona na drinku w luksusowym hotelu Four Seasons( Westlake Village ,
          Kalifornia- za noc zaczyna sie 345 dol), gdzie wiele kelnerek bylo z Angli i
          Francji, tak jak wszedzie tutaj zarabiaja minimum to jest chyba 6.5 na godzine
          ale napiwek jest 15% i kazdy placi gdzy servis jest bardzo dobry , poniewaz
          ceny sa wysokie to mysle ze maja okolo 150 dol na dzien, nie jest to bardzo
          duzo ale przezyc mozna. Poza tym ciekawe ze najpopularniejsza wodka jest Grey
          Goose(Francja) pozniej Belveder, nastepnie Absolut( do koktajli)-pytalem
          barmana w jednym z barow hotelu
      • Gość: ania w Wyborczej na tzw STAZU - jest to samo IP: 195.94.195.* 12.07.07, 16:26
        antypatyczna atmosfera, masa roboty i wyslugiwanie sie darmowymi praconikami,
        ktorzy robia najgorsza robote
        • abhaod Re: w Wyborczej na tzw STAZU - jest to samo 12.07.07, 16:53
          najciemniej pod latarnia?
      • abhaod w kaczorkowie kokosy, ze hej... 12.07.07, 16:46
        polskie piekielko, trzeba miec gruba skore, zeby tam wytrzymac
        • Gość: Gdanski Co klienci pisza o Americanie IP: *.nyc.biz.rr.com 12.07.07, 16:54
          www.trojmiasto.pl/ob.phtml?id_ob=8563&akcja=wyniki
      • www.szarlatan.pl Bunt kelnerek nad morzem 12.07.07, 16:53
        Artykuł w sam raz na sezon ogórkowy... we Wrocławiu ciężko znaleźć kelnera,
        który pracowałby za 7 zł
      • Gość: tomaszfeliks Wyborcza zatrudnia małołatów za groszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.07, 17:35
        Ciekawe ile płacą ludziom, którzy w smorodzie spalin rozdają Wyborczą na
        skrzyzówaniach. Spaliny, niebezpieczeństwo, wogóle zastanawiam się czy to
        zgodne z prawem drogowym. Jak zwykle święto..i walczą z bezprawiem a
        sami ....ale to w gazecie norma, nie wspomnę o stażysatch zapie..jących w
        agorze za psie pieniądze, a wierchuszka spija smietanke



        No
        • Gość: ferdziszon Re: Wyborcza zatrudnia małołatów za groszę IP: *.jpe.com.pl 12.07.07, 17:47
          Ok. Ale czy zmienia to coś w tym, że w gastronomii jest taki syf.
      • Gość: Nowa Polska Ludowa Już ktoś wspominał iż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 17:47
        jesteśmy nastawieni zbyt ugodowo do naszych ciemiężycieli w tym wypadku do
        kapitalistów przepraszam w dzisiejszej rzeczywistości nazywanych pracodawcami.
        Nauki tzw. kompromisu który często jest podszyty otoczką zaściankowej
        religijności to bujda tym bardziej że nawet w takich knajpach jak widać odbywa
        się walka klas. Należy dbać o swoje interesy i robić to razem wspólnie innym
        pracownikami. W jedności siła. Ale w Polsce taki pogląd nie przejdzie bo jest
        niepoprawny politycznie...
        • 0tdr0 Re: Już ktoś wspominał iż... 12.07.07, 17:58
          To nie kwestia tego czy ktso jest kapitalista czy nie. To kwestia tego czy przy
          okazji jest suk#$#$#$3 czy moze czlowiekiem, ktory ma pewne zasady. Czy ktos o
          pogladach socjalistycznych nie moze byc wlascicielem firmy i uczciwym pracodawca?
          • abhaod Re: Już ktoś wspominał iż... 12.07.07, 18:03
            moze :)))
            • 0tdr0 Re: Już ktoś wspominał iż... 12.07.07, 19:10
              Dobra.
              A teraz- czy osoba o skrajnie liberalnych pogladach nie moze byc dobrym
              pracodawca, skoro uwaza, ze warto inwestowac w lojalnosc ludzi, zbey nie
              podkupila ich konkurencja?

              Czy zadeklarowany socjalista nie moze byc swinia zatrudniajaca tylko rencistow
              II grupy ze wzgledu li tylko ich przydatnosc w ochronie (w przeciwienstwie do
              grupy I), male wymagania finansowe (4 zl/h brutto) i refundacje ze strony
              panstwa? Przy tym samemu bedac przekonanym o swoim wspanialomyslnym dawaniu
              pracy "pokrzywdzonym przez los"?
              • Gość: abhaod Re: Już ktoś wspominał iż... IP: *.adsl.alicedsl.de 12.07.07, 19:37
                po pierwsze, pracuje nie tylko dla pieniedzy, po drugie, jezeli jest przekonany,
                to gdzie lezy pies pogrzebany?
                • 0tdr0 Re: Już ktoś wspominał iż... 12.07.07, 20:08
                  > po pierwsze, pracuje nie tylko dla pieniedzy

                  Bo moze miec zasady, ktore nie pozwalaja mu na wyzyskiwanie innych. Moze stosuje
                  taktyke dlugowzroczna (w przeciwienstwie do wiekszosci liberalow, ktorzy nie
                  lubia czegos takiego jak inwestycja dlugoterminowa, a inwestycja spoleczna
                  wyliczona na kilkadziesiac lat (edukacja, zdrowie, budowa spoleczenstwa
                  obywatelskiego) jest im zupelnie obca- liczy sie kasa tu i teraz. To jakim kto
                  jest czlowiekiem nie zalezy tylko od pogladow politycznych i stanu posiadania,
                  jak niektorzy staraja sie udowodnic. Dranie sa wszedzie.

                  Place minimalne i kodeks pracy to cos co chroni nie tylko gnebionego pracownika,
                  ale tez uczciwych pracodawcow.


                  > ,jezeli jest przekonany
                  > to gdzie lezy pies pogrzebany?

                  W tym, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Stara prawda
                  psychologiczna- kazdy we wlasnych oczach pragnie widziec sie w dobrych barwach.

                  To, ze inni nie doceniaja stawki 3zl netto/godz) to wina ich roszczeniowego
                  podejscia i mentalnej demoralizacji. Bo przeciez placacy im tyle moglby tego nie
                  robic. Ma tez swoje potrzeby, musi dbac o zapasy szmalu w razie kryzysu. Poki
                  pracownicy sa, nie ma reki na gardle, a willa sie buduje- wszystko jest ok.

                  Zbrodniarz polityczny zabija dlatego, ze go do tego sytuacja zmusila, w imie
                  wyzszych celow. Nie zrobilby tego, gdyby nie musial.

                  Drobny zlodziej okrada tylko wiekszych zlodziei- nalezalo mu sie i uszczuplil
                  zyski wielkich. Jest prawie jak Robin Hood.

                  Skorumpowany celnik bierze, bo biora wszyscy. Nie jest zly- on tylko nie chce
                  wyjsc na frajera. Bierze mniej niz inni i czuje swoja wyzszosc moralna nad nimi.

                  Zul zabil zula. Musial to zrobic, bo sie od klotni o jabola sie nie lubili. On
                  sie tylko bronil. Zastosowal atak uprzedzajacy.

                  Drobny wyzyskiwacz buduje sie w dobrej czesci miasta. Kosztem pracownikow musi
                  budowac sie szybciej i lepiej, bo wieksi wyzyskiwacze patrza. Bez
                  wystawniejszego zycia nie beda go brali serio. Jego firmy tez nie. W jego
                  mniemaniu to odbije sie na jego pracownikach, bo bedzie mial mniej zlecen i
                  bedzie redukowal zaloge i jeszcze bardziej obcinal pensje.

                  Jesli czlowiek naprawde wierzy, ze jest dobry, to potrafi wymyslec najdurniejsza
                  teorie czy logicznie wyargumentowac najwieksza bzdure, byleby nie poczuc wstretu
                  do siebie. A apetyt posiadania ludzie maja nienasycony.
                  • Gość: abhaod Re: Już ktoś wspominał iż... IP: *.adsl.alicedsl.de 12.07.07, 22:36
                    jest takie niemieckie przyslowie "mehr Schein, als sein", czyli, wiecej cienia
                    niz bycia :))juz Jezus powiedzial "nie nazywaj mnie czlowiekiem dobrym, jeden
                    Bog jest dobry"....
      • ktopyta sru tu tu tu majtki z drutu i inne opowieci....... 12.07.07, 17:55
        tradycyjne bajanie gazety wybiorczej

        z 7/8 lat temu mielem niewatpliwa przyjemnosc pracowac na rynku w Krakowie
        po wyplate 2zl/h nawet nikt sie nie fatygowal do biura

        bo i po co

        skoro 150-300 zl napiwku dziennie bylo norma.

        skoro praca Ci sie nie podoba zmien prace.
        tylko prosze nie opowiadac bajek ze nie ma pracy, bo to nieprawda
        • Gość: Pizza Sam jesteś srutu tutu IP: *.ipt.aol.com 12.07.07, 22:32
          Przez 5 lat pracowałama w Pizza Hut. Za 4,5 zł za godzinę. Zmiany trwały do 12 godzin, z jedną 15 minutową przerwą. Piatek, świątek i niedziela, łacznie z Wigilią, w biegu (bo powazna restauracja na rynku), z uśmiechem od ucha do ucha, za 30-40 zł napiwków dziennie. Które nie raz trzeba było wygrzebywac z dna szklanki, bo Polacy kulture dawania napiwków wyssali z studzienki kanalizacyjnej. Chyba.

          I NIE MA pracy, jeśli sądzisz inaczej to znaczy, że jesteś pracodawcą- zawsze skorym do pomocy biednym bezrobotnym, którzy potem okazuja się tacy niewdzięczni.
      • Gość: Grzesio Czarna lista pracodawców... IP: *.chello.pl 12.07.07, 18:43
        Była kiedyś taka strona w internecie, gdzie można było wpisać nazwę firmy,
        która wyzyskuje, oszukuje, poniża etc. pracowników. Poza własną opinią (opis
        sytuacji) można było wypełnić ankietę. Miał to być swoisty straszak. Czy ta
        strona jeszcze gdzieś funkcjonuje?
      • Gość: gregor Re: Bunt kelnerek nad morzem IP: *.pools.arcor-ip.net 12.07.07, 18:53
        Sami winni! Ja wyjechalem na stale, nikt mnie nie oszukuje.
        • nocny13 Re: Bunt kelnerek nad morzem 12.07.07, 19:05
          A ja mam inne skojazenia. Kiedy czytalem ze sa knajpy gdzie pracuje sie tylko
          za "co laska" przepraszam-napiwki. Ewentualnie ktos nie fatygowal sie po odbior
          wynagrodzenia a2zl/h bo mial 150-300 napiwkow dziennie. To dlaczego czepiamy
          sie naszych kochanych lekazy ze biora? Moze i malo zarabiaja ale przeciez maja
          napiwki albo naplasterki...natabletki...nasyropki.. Konkludujac...chory i
          popier....kraj.
      • Gość: Genowefa Polski pracownik IP: *.chello.pl 12.07.07, 19:03
        Polski pracownik wygląda tak: pluje na swojego pracodawcę, w łyżce wody by go
        utopił, ale jak widzi szanownego szefa, to się w pas kłania i jeszcze mu teczkę
        poniesie. Przykład: jedna z polsko-austriackich firm. Zarobki: 4500-10000 na
        rękę. Samochody służbowe, dodatki funkcyjne, bezpłatne kursy językowe, 40-
        godzinny tydzień pracy. Efekt? Ciągłe narzekania personelu, że szef jest do
        dupy, że kiepskie pensje, że trzeba zostać 5 minut dłużej etc. Konfrontacja z
        szefostwem to jednak permanentne dupolizanie, kadzenie i przymilanie plus
        donosiki. Koleżanka leci z mordą na koleżankę, czemu ta 100 zł premii dostała,
        kolega podpieprza kolegę, że ten się spóźnił, a wszystko to w szczerze
        chrześcijańskim poczuciu obowiązku.
      • Gość: maly Bunt kelnerek nad morzem IP: *.pools.arcor-ip.net 12.07.07, 19:10
        bunt kelnerek!!!
        2zl za godzine pracy + min.15x2zl napiwek= 32zl(napiwek)
        • Gość: j. Re: Bunt kelnerek nad morzem IP: *.lodz.dialog.net.pl 12.07.07, 19:38
          w tamtym roku(jakoś na początku października)trafiłam przypadkiem do sieciowej
          kawiarni-Pożegnanie z Afryką.
          Płacili tam 2,5zł/h+4%z codziennego utargu+napiwki.
          Nie poszłam tam,wysłałam koleżankę (która chciała koniecznie zobaczyć jak to
          jest pracować w ''tak ciekawej kawiarni''.
          Bywały dni , gdy miała 4 klientów na całą swoją zmianę(np.od 12 do 20).
          Napiwki kiepskie,a kawiarnie po pewnym czasie szlag trafił..
      • Gość: Mariusz Bunt kelnerek nad morzem IP: *.domainunused.net 12.07.07, 20:21
        Moze by sie zastanowic dlaczego tak sie dzieje a nie zajmowac sie gnębieniem
        pracodawców. Dlaczego 1/3 skontrolowanych firm zatrudnia na czarno - bo
        obciązenia sa za wysokie i muszą kombinowac by przetrwac. Moze gazeta by sie
        zajęła pietnowaniem obciązen podatkowych i porównywaniem ich do obciazen w
        innych krajach wówczas by było widac ze w Polsce są kilka razy wyzsze.
        Sam zatrudniam ludzi i wiem jak to funkcjonuje
        Pozdrawiam
      • Gość: marek Zaraz, zaraz, przecież w Polsce już nie ma bezrobo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 23:44
        cia?!? Wrecz przeciwnie. Podobno pracodawcy biją się o pracowników, a pracownik nie chce przcować za groszę, bo ma albrzymi wybór! Ktoś tu kłamie! Myślcie i bawcie się dobrze!
      • 1europejczyk "Dlaczego nie pisze pani o przekrętach w mieście." 13.07.07, 01:03
        "Dlaczego nie pisze pani o przekrętach w mieście. Chce nas pani wykończyć! Czemu
        pani nie pisze o tym, że w dawnej wietnamskiej knajpie otwarto lumpeks albo że
        obok jest knajpa, gdzie panienki tańczą topless?!"

        Polska jest krajem w ktorym dorosli ludzie maja mentalnosc przedszkolakow: "To
        nie ja to Jasiu", "zawsze winny jest ktos inny". Takie jest wlasnie polskie
        uniwersalne usprawiedliwienie kazdego kurestwa: zawsze u "sasiada" jest wieksze.
        Zawsze jest ten ktos kto kradnie wiecej, kto oszukuje lepiej, kto lepiej "sobie
        radzi" (oczywiscie kosztem reszty, ktora o zgrozo go jeszcze za to podziwia: ten
        "to sobie dom zbudowal", "ten to ma samochod").
        Skad ten "dom" ten "samochod" te coroczne rodzinne wczasy na najlepszych
        europejskich stokach narciarskich na ktorych jest czesto wiecej Polakow niz
        Wlochow czy Francuzow jest nie tylko bez znaczenia dla obserwujacych z
        zazdroscia rodakow ale czesto jest tez powodem do zupelnie niezrozumialej "dumy"
        tych "cwanszych".


        Bunt kelnerek nad morzem
      • klonpvv Dziewczyny nie bójcie sié 13.07.07, 02:12
        Za granica tez zycie mozna sobie ulozyc.

        NIkt nie mówi ze bedzie latwo ale jesli wybierzecie sie we dwujke bedzie
        znacznie lepiej i bezpieczniej pod kazdym wzgledem.

        A do UK mozecie dojechac nawet na stopa.
        Glowa do gory.
      • Gość: monika Bunt kelnerek nad morzem IP: 87.192.51.* 13.07.07, 14:22
        to prawda ze w Irlandii dostaje sie minimum 8.65 euro, sama pracuje w
        czterogwiazdkowej restauracji i co z tego ze przy 5 osobach musimy obsłużyć 140
        klientów, nawet za takie pieniądze człowiekowi się wszystkiego odechciewa!
      • Gość: Frendzel Niedawno pisali ze specjalnie z "wysp" wracają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.07, 11:53
        Polacy po to by pravowac jako kelnery bo mozna super kasiore zarobic i w ogole
        jest fantastycznie, wiec nie wiem czemu ma sluzyc ten tekst. Zdecydujcie sie co
        pisac a nie jakies dwie przeiwstawne opinie, żenada :/

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka