Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Polecenie przełożonego

    19.07.07, 20:15
    Witam. Mam pewien problem, a mianowicie pracuję w szkole na stanowisku
    elektryk i mam określona pracę do wykonania w okresie wakacji. Dzisiaj
    dostałem polecenie, aby za dozorcę, który poszedł na urlop zająć się
    sprzątaniem teranu w koło szkoły. Czy mam prawo odmówić i dalej kontynuować
    powierzoną mi pracę związaną z moimi kwalifikacjami? Co mi grozi i czy coś
    wogóle grozi jezeli odmówię. Proszę o poradę co mam zrobić.
      • snajper55 Re: Polecenie przełożonego 19.07.07, 20:58
        ps_66 napisał:

        > Proszę o poradę co mam zrobić.

        Sprzątać. Przełożony decyduje o tym, co pracownik ma robić. Nawet w pisemnym
        zakresie obowiązków jest zawsze punkt - wykonywać inne polecenia kierownictwa.

        S.
        • Gość: der Re: Polecenie przełożonego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.07, 21:15
          Nie do końca. Pod warunkiem, że się ma odpowiednie kwalifikacje do wykonywania pracy zastępczej. Przykład: Czy portier mógłby zastąpić elektryka, nie mającego uprawnień SEP? Można mieć alergię na kurz, nie zamiatanie wtedy odpada.
          • snajper55 Re: Polecenie przełożonego 20.07.07, 10:15
            Gość portalu: der napisał(a):

            > Nie do końca. Pod warunkiem, że się ma odpowiednie kwalifikacje do wykonywania
            > pracy zastępczej. Przykład: Czy portier mógłby zastąpić elektryka, nie
            > mającego uprawnień SEP? Można mieć alergię na kurz, nie zamiatanie wtedy
            > odpada.

            Zgadza się. :) Powody zdrowotne lub brak odpowiednich kwalifikacji czy uprawnień
            pozwala odmówić wykonania polecenia kierownika, jednak w tym przypadku, jak
            sądzę, takie okoliczności nie zachodzą.

            S.
        • agulha Re: Polecenie przełożonego 19.07.07, 23:50
          Nieprawda. Tylko obowiązki w zakresie kwalifikacji czy jakoś tak. To już było
          na forum dyskutowane. Ktoś dał świetny przykład - czy można kazać dyrektorowi
          finansowemu odśnieżyć teren dookoła firmy,a panu Józiowi z kotłowni kazać
          napisać analizę finansową? Ja jestem samodzielnym specjalistą. Jakby mi moja
          szefowa kazała usiąść na recepcji albo umyć sedesy, to by się nie doczekała.
          Inna rzecz, że obecną szefową mam normalną. Poprzednia miała pewne odbicia, ale
          nie dałam się.
          • Gość: dek Re: Polecenie przełożonego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 00:14
            Co znaczy: "by się nie doczekała"? A gdyby Ci wpisała naganę, lub zwolniła z pracy, uzasadniając decyzję: 'niewykonanie polecenia służbowego', to co byś zrobiła? @ps_66 chodzi o rozwiązanie systemowe, wynikające np. z Kodeksu Pracy. Podany przez Ciebie przykład jest podobny, ale niczego nie wnosi.
            • agulha Re: Polecenie przełożonego 21.07.07, 00:01
              Gdyby mi wpisała naganę, to spotkałybyśmy się w sądzie pracy. W mojej branży
              pracodawcy szukają pracowników, a nie odwrotnie, więc w ogóle sytuacja mało
              prawdopodobna. W praktyce to liczy się asertywność. Ja jestem kiepska w tej
              kwestii, ale kiedy w poprzedniej firmie (firemce...) szefowa głupawo
              zaproponowała, że po co mamy zatrudniać sprzątaczkę (zlecenie), chyba możemy
              posprzątać same, to jej powiedziałam zgodnie z prawdą, że nie po to najmuję
              panią do sprzątania w domu, żeby sprzątać w pracy.
              Sądy pracy są zwykle po stronie pracownika, a poza tym ubaw byłby po pachy...
              • Gość: dek Re: Polecenie przełożonego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.07, 00:51
                To świetnie, że w Twojej branży pracownicy są tak deficytowym "towarem". Jednak to nie zmienia faktu, że aby mieć szansę na wygranie sprawy w sądzie, trzeba udowodnić złamanie prawa przez pracodawcę. Sprawa w sądzie pracy, a więc dotyczy przepisów zawartych w Kodeksie Pracy.
                Proszę wskazać paragraf/punkt łamany przez pracodawcę w takich sytuacjach. Dodam, że zakres obowiązków zazwyczaj zawiera zapis: "Wykonywać polecenia przełożonych" lub podobnie brzmiący.

                Nie chcę być upierdliwy i nie popieram takiego podejścia pracodawców, po prostu znalazłem się kiedyś w podobnej sytuacji i temat mnie zaciekawił.
          • snajper55 Re: Polecenie przełożonego 20.07.07, 10:17
            agulha napisała:

            > Nieprawda. Tylko obowiązki w zakresie kwalifikacji czy jakoś tak. To już było
            > na forum dyskutowane. Ktoś dał świetny przykład - czy można kazać dyrektorowi
            > finansowemu odśnieżyć teren dookoła firmy,a panu Józiowi z kotłowni kazać
            > napisać analizę finansową?

            Panu Józiowi nie można kazać, aby napisał analizę finansową, gdyż nie ma do tego
            odpowiednich kompetencji. Ale już dyrektorowi finansowemu bez problemu można
            nakazać, aby teren odśnieżył. Chyba, że to zadanie z powodów zdrowotnych jest
            dla niego szkodliwe.

            S.
        • garraretka Re: Polecenie przełożonego 20.07.07, 13:05
          Punkt "wykonywać inne polecenia przełożonego" jest związany tylko i wyłącznie z
          podstawowym zakresem obowiązków. Takie polecenie nie może wykraczać poza ten
          zakres. Czyli sprzątanie w to nie wchodzi. Elektryk to nie osoba sprzątająca.
          Niestety przełożeni - i nie tylko - zdają się o tym albo nie wiedzieć, albo po
          prostu wiedzieć nie chcą.
          • garraretka Kodeks pracy. 20.07.07, 13:10
            Art. 100. § 1.Pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie
            oraz stosować się do poleceń przełożonych, _____które dotyczą pracy_____, jeżeli
            nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę.

            To chyba wszystko wyjaśnia? Jak sprzątanie tyczy się pracy elektryka? No nijak.
            • Gość: dek Re: Kodeks pracy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 14:05
              A sprzątanie to z czym jest niezgodne? Sam się spotkałem z takim czymś, i nic nie zdziałałem. W zakresie obowiązków miałem pkt.: "Wykonywać polecenia przełożonego" i nawet krowy z PiP-u powiedziały, że nie mogę odmówić wykonania polecenia, chyba że nie mam odpowiednich kwalifikacji do powierzonego zadania - co raczej nie dotyczy sprzątania.
      • d.o.s.i.a Re: Polecenie przełożonego 20.07.07, 00:30
        Mysle, ze sprzatanie terenu nie lezy w zakresie Twoich obowiazkow. I mozesz
        spokojnie odmowic.
        Co masz zapisane w umowie o prace?
        • snajper55 Re: Polecenie przełożonego 20.07.07, 10:19
          d.o.s.i.a napisała:

          > Mysle, ze sprzatanie terenu nie lezy w zakresie Twoich obowiazkow. I mozesz
          > spokojnie odmowic.

          Ależ może. A kierownik może mu spokojnie wpisać naganę za odmowę wykonania
          polecenia. To leży w zakresie obowiązków kierownika.

          S.
      • Gość: ### Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: IP: *.eu.org 20.07.07, 09:10
        umowa zlecenie na dodatkowe czynności, niech szef wie, że nie nas-ra Ci na
        głowę. Negocjuj. Nie poddawaj się - dasz palec, to Ci niedługo rękę wyrwą.

        • snajper55 Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: 20.07.07, 10:20
          Gość portalu: ### napisał(a):

          > umowa zlecenie na dodatkowe czynności, niech szef wie, że nie nas-ra Ci na
          > głowę. Negocjuj. Nie poddawaj się - dasz palec, to Ci niedługo rękę wyrwą.

          Powiedz, żeby kierownik sobie sam posprzątał, jak mu bałagan przeszkadza. Ty
          jesteś elektryk.

          S.
          • absolwencina Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: 20.07.07, 10:28
            odmów, grzecznie i asertywnie, swoją odmowę logicznie uzasadnij, przecież
            płacę tobie, za naprawę instalacji elektrycznych, a nie za sprzątanie, nie
            używaj argumentów typu "nie, bo nie..." żadna praca nia hańbi, ale jak nie
            będziesz walczył o swoje, niedługo zaczniesz np chodzisz kierownikowi po świeże
            bułeczki, najwyżej strasisz tą pracę, na twoje miejsce za bramą dziesięciu
            chętnych już nie czeka;
            • snajper55 Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: 20.07.07, 12:19
              absolwencina napisał:

              > odmów, grzecznie i asertywnie, swoją odmowę logicznie uzasadnij, przecież
              > płacę tobie, za naprawę instalacji elektrycznych, a nie za sprzątanie,

              Nie. On nie dostaje wynagrodzenia, za naprawę instalacji elektrycznych, tylko za
              oddawanie przez 8 godzin swoich umiejętności do dyspozycji pracodawcy. Co
              pracodawca zadysponuje, to już sprawa pracodawcy. Ma prawo nawet go po bułki posłać.

              S.
              • zoe125 Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: 20.07.07, 12:29
                No bez przesady, chyba w umowie ma napisane, jakie stanowisko zajmuje, a nie,
                że oddaje się do dyspozycji pracodawcy. Czasem mozna pomóc czy kogoś zastąpic,
                ale obawiam się, że wkrotce skończy się na tym, że elektryk będzie szorował
                kible i odnosił pranie do pralni. A jakby pracodawca wydał polecenie
                pracownicy, że ma z nim uprawiać seks, to też ma prawo oczekiwać, że pracownica
                się zgodzi?
                • Gość: dek Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 14:11
                  Sex nie jest dobrym przykładem, ponieważ takie wykroczenie jest ścigane z artykułu zawartego w Kodeksie Karnym. Kodeks pracy, to jeden wielki zbór niejasnych przepisów, które doprowadzają do takich dyskusji. I na pewno nie znajdziemy jednoznacznej odpowiedzi.
                • Gość: uysy Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 15:59
                  >A jakby pracodawca wydał polecenie
                  > pracownicy, że ma z nim uprawiać seks, to też ma prawo oczekiwać, że pracownica
                  >
                  > się zgodzi?
                  Zależy od pracownicy, ale jak się nie zgodzi to wydanie takiego polecenia jest
                  sprzeczne z prawem. Generalnie nie można odmawiać wykonania polecenia
                  służbowego. Chyba że jest sprzeczne z obowiązującym prawem, lub z powodów
                  zdrowotnych. W pierwszym wypadku prosisz o polecenie na piśmie. Jeśli je
                  dostaniesz, identycznie odmawiasz podając podstawę prawną. W drugim wypadku
                  zaświadczenie od lekarza. W każdym innym MUSISZ wykonać polecenie.
                  Sprzątanie terenu nie wymaga żadnych kwalifikacji czyli każdy może je wykonać
                  chyba że jest chory. Jak dla mnie to opcja z naganą raczej pewna. Dokładniej
                  ustna, pisemna i dyscyplinarka na końcu.
                  Pracodawca płaci Ci za pracę przez 8 godzin. Umowa o pracę zabezpiecza głównie
                  interes pracodawcy. Czyli ułatwia mu skuteczne dochodzenie roszczeń z tytułu
                  naruszenia dyscypliny pracy. Jasno określa co masz robić. Jednak polecenie
                  służbowe jest traktowane w charakterze dodatkowego chwilowego obowiązku. Jeśli
                  staje się stałym elementem wykonywanej pracy to oczywiście pracownik powinien
                  żądać zmiany umowy o pracę tak aby była adekwatna do wykonywanej pracy (KP
                  Art.29 §5). Gdy to nie nastąpi można traktować to jako naruszenie umowy i iść do
                  sądu. Jeszcze raz podkreślam że polecenie służbowe należy w normalnych
                  okolicznościach wykonać.
                  • garraretka Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: 20.07.07, 16:09
                    > Sprzątanie terenu nie wymaga żadnych kwalifikacji czyli każdy może je wykonać
                    > chyba że jest chory.

                    Sprzątanie może i nie wymaga specjalnych kwalifikacji jednak - co ze szkoleniem
                    bhp? Pracownik wykonujący daną pracę musi posiadać aktualne szkolenie z zakresu
                    bhp na danym stanowisku. Jeśli takiego nie ma a wydarzy się wypadek,
                    konsekwencje tego poniesie pracodawca. Pal licho jeśli chodzi o machanie miotłą
                    - ale w przypadku obsługi specjalistycznego sprzętu o wypadek nie trudno.
                    Tak więc nie można twierdzić, że pracownik ma obowiązek wykonać każde polecenie
                    przełożonego.
                    EOT.
                    • Gość: uysy Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: IP: *.eranet.pl 21.07.07, 19:07
                      Oczywiście, jednak w tym konkretnym wypadku nie mówimy o zmianie stanowiska a
                      jedynie o poleceniu służbowym. Gdyby została zmieniona umowa o pracę sytuacja by
                      wyglądała inaczej jednak to jest jedynie polecenie czyli czynność nietrwała.
                      Odnośnie specjalistycznego sprzętu typu np. spawarka, samochody ciężarowe,
                      dźwigi, wózki widłowe itp. to pracownikowi przysługuje oczywiście odmowa z
                      przyczyn prawnych. W uzasadnieniu należy podać właśnie brak kwalifikacji.
              • garraretka Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: 20.07.07, 14:21
                > Co
                > pracodawca zadysponuje, to już sprawa pracodawcy. Ma prawo nawet go po bułki po
                > słać.

                Mam nadzieję, że nie jesteś pracodawcą.
                Zastanów się co wypisujesz. Pracownik świadczy na rzecz pracodawcy KONKRETNĄ,
                określoną w umowie o pracę, pracę. Otrzymuje za nią określone wynagrodzenie. Nie
                jest prawdą, że musi robić wszystko co pracodawca sobie zażyczy. Bieganie po
                bułki czy do pralni po garnitur zdecydowanie odpada. Chyba, że mówimy o pomocy
                domowej.
                Te czasy, kiedy pracownik zrobił wszystko byleby tylko nie stracić roboty, już
                się powoli kończą, mój drogi. Pracownika należy szanować i na szczęście ci
                bardziej światli pracodawcy zaczynają sobie z tego zdawać sprawę.
                • queen_elizabeth Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: 20.07.07, 14:58
                  Dokładnie tak. W umowie o pracę jest określony zakres obowiązków i
                  wynagrodzenie za te KONKRETNIE obowiązki. A nie za inne. I co za powoływanie
                  się na dopisek w umowie "inne zlecone przez przełożonego zadania". Taki ogólny
                  zapis w żadnej normalnej firmie by nie przeszedł, bo do tego worka można
                  wrzucić wszystko. Wspomniany wyżej przykład z odsnieżaniem przez dyrektora
                  finansowego ja swego czasu uzyłam tu na forum i uważam, że jest bardzo
                  adekwatny. Wszystko w ramach kompetencji, a nie "wszystko byle by nie
                  przekraczało kompetencji". Poza tym jakie wynagrodzenie dostałby ów elektryk za
                  8 godzin sprzątania? Swoje (czyli wyższe niż woźnego) czy woźnego (i z jakiej
                  racji ma się godzić na niższe). Poza tym w firmie (oprócz tego, ze w każdej
                  umowie) powinny byc takie rzeczy okreslone w układzie zbiorowym (np.
                  wynagrodzenie za ewentulane zastępstwa w WYJATKOWYCH sytuacjach) lub
                  przynajmniej w regulaminie wynagradzania.
                  • Gość: j Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 15:24
                    Snajper, jakbym cie dorwal w realu to bym ci takiego kopa w ryj przywalil, ze
                    nakrylbys sie kopytami. Serio. Taką agresje wzbudzaja we mnie twoje wypowiedzi.
                    Jestes głupi do granic mozliwosci. Beton, tłuk...po prostu brak slow, zeby
                    okreslic cie trafnym epitetetem uszytym specjalnie na twoja miare.
                    Stary impotent ze sflaczałym fiutkiuem, w rogowych denkach od butelek na
                    kulfoniastym nosie. Tak sobie ciebie wyobrazam. Przemadrzały bufon, ktory nie
                    potrafi przepisiw na zycie przelozyc. Po prostu kretyn.
                    • Gość: j Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 15:28
                      Poza tym jestem pewny, ze przodujesz w pracy w donoszeniu. Taki obywatel
                      piszczyk, anonimowe donosiki, a wszystko w imie przestrzegania prawa i
                      przepisow. Taka mała menda. Wszystko na to wskazuje.

                      eot
              • Gość: uysy Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 16:06
                No z bułkami to bym był ostrożny jak go auto trafi to będzie wypadek w pracy. ;)
                • Gość: dek Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 17:19
                  Ludzie, proszę nie wypisujecie bzdur i nie irytujcie się (kieruję to do @j). Wcześniej już o tym nadmieniłem, że miałem bardzo podobną sytuację. Pracowałem na stanowisku: nauczyciela zawodu, a że im przysługuje urlop w wymiarze 35 dni/rok, więc chciał nie chciał w okresie wakacji też pracowałem. Szef kazał mi kosić trawę wokół szkoły, zamiatać itp. Wkurzyłem się na to okrutnie. Poszedłem więc po poradę do PiP (Jelenia Góra) z pytaniem, czy pracodawca może tak robić i czy nie łamie prawa. Krowy (kobietami ich nie nazwę) powiedziały, że pracodawca może tak robić - to "normalka", i są zdziwione, że ja o tym nie wiem, a tak w ogóle niepotrzebnie zawracam im głowy. Z głębokim postanowieniem, że nie odwiedzę więcej tej instytucji wróciłem do kosiarki, grabi, miotły itp. Co prawda już tam nie pracuję, i jednym z powodów był obowiązek wykonywania wymienionych prac, ale com się nakosił i nagrabił to moje:) Co do obowiązków, to nie są one zawarte w umowie o pracę (jak ktoś sugeruje), ale w osobnym dokumencie: "Zakres obowiązków" lub "Przydział czynności", i zazwyczaj jest tam punkt: "Wykonywać polecenia przełeżonych" lub podobnie brzmiący, pod który podciągnąć można wszystko.
                  • garraretka Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: 20.07.07, 22:21
                    Wszystko co napisałeś jest jasne. Z jednym wyjątkiem:
                    "wykonywać inne polecenia przełożonego" - tak - jeśli są związane z twoją
                    funkcją. Wykładnia i orzecznictwo na ten temat jest dość bogate. A że panie z
                    PIPu są niedouczone? No cóż - tylko nad tym ubolewać trzeba.

                    Pozdrawiam. I życzę nie spotykania na swojej drodze przełożonych - przygłupów.
                    :)
              • annajustyna Re: Porozmawiaj i postaw sprawę jasno: 21.07.07, 08:20
                Ciekawe tylko, po co w ogole wpisywac w umowe nazwe stanowiska?
      • Gość: Malgos Re: Polecenie przełożonego IP: *.dyn.iinet.net.au 21.07.07, 07:10
        Oczywiscie pracownik powinien wykonywac polecenia sluzbowe pracodawcy ale
        pracodawca nie ma pelnej dowolnosci, polecenia maja byc zgodne z umowiana praca
        oraz nie naruszac prawa.
        Gdyby pracodawca z powodu niewykonania takiego (niezgodnego z charakterem
        pracy, umowiana praca) polecenia zwolnil nas dyscyplinarnie oczywiscie oddajemy
        sprawe do sadu i domagamy sie odszkodowania i przywrocenia do pracy.

        Inaczej jest w sytuacji kiedy pracodawca w uzasadnionych swoimi potrzebami
        przypadkach powierza pracownikowi inna prace na okres nie przekraczajacy 3
        miesiecy w ciagu roku na podst. art. 42 par 4 K.p. np. na czas zastepstwa
        chorego pracownika.
        Nowe obowiązki muszą jednak odpowiadać kwalifikacjom pracownika i nie mogą
        powodować obniżenia jego wynagrodzenia. W takiej sytuacji pracownik nie
        powinien odmowic. Takie powierzenie innej pracy nie musi miec formy pisemnej
        (jednynie dla celow zawodowych).
        • Gość: Malgos Re: Polecenie przełożonego IP: *.dyn.iinet.net.au 21.07.07, 07:12
          oczywiscie chodzi o cele dowodowe :)
        • Gość: dek Re: Polecenie przełożonego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.07, 12:20
          > Inaczej jest w sytuacji kiedy pracodawca w uzasadnionych swoimi potrzebami
          > przypadkach powierza pracownikowi inna prace na okres nie przekraczajacy 3
          > miesiecy w ciagu roku na podst. art. 42 par 4 K.p. np. na czas zastepstwa
          > chorego pracownika.

          Czyli do sprzątania nie są potrzebne żadne kwalifikacje, więc na 3 miesiące można każdemy powierzyć to zajęcie, od kierownika do portiera.
          • snajper55 Re: Polecenie przełożonego 22.07.07, 00:14
            Gość portalu: dek napisał(a):

            > Czyli do sprzątania nie są potrzebne żadne kwalifikacje, więc na 3 miesiące
            > można każdemy powierzyć to zajęcie, od kierownika do portiera.

            Dokładnie tak, choć także do sprzątania może potrzebny być jakiś instruktaż.

            S.
    Pełna wersja