Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Z życia bezrobotnego

    IP: 84.38.160.* 04.09.07, 08:31
    Od wczoraj jestem pełnoprawna osobą bezrobotną z prawem do zasiłku
    (zarejestrowałam się w UP). Jako bezrobotna jestem od 2 dni...
    Straszne uczucie nie móc pójść do pracy- pewnie zaraz usłyszę ,że
    móc to chcieć...ja chcę, ale nie mam dokąd pójść. Siedzę w pustym
    domu, przeglądam oferty pracy, szykuję CV i list motywacyjny i
    ruszam na poszukiwania. Czy mi sie uda?
    Wstydzę się ,że jestem osobą poszukującą pracy- mój mąż twierdzi,że
    podchodzę do całej sprawy zbyt emocjonalnie...Jestem osobą z wyższym
    wykształceniem, kiedyś pewna siebie a teraz? Wydaje mi się,że jestem
    taka szara...Nawet lustro pokazuje moją szarość!!!!
    Bycie bezrobotnym to straszny stan!!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: q [...] IP: 217.153.94.* 04.09.07, 09:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • joasiiik25 Re: Z życia bezrobotnego 04.09.07, 11:01
          To,ze mam mgr nie oznacza,ze od razu chce zostać dyrektorem. Jestem
          skromnym nauczycielem (nie przedmiotowcem) i szukam pracy tylko i
          wyłącznie w swoim zawodzie. Dziś dostałam emaila,że dana placówka
          nie ma na dzień dzisiejszych wolnych etatów. Jedyna konkretna
          odpowiedz na 50 wysłanych CV.
      • iberia.pl Re: Z życia bezrobotnego 04.09.07, 11:38
        uszy do gory!Nie poddawaj sie, szukaj, na pewno Ci sie uda.I
        pamietak " co nas nie zabije to nas wzmocni".Powodzenia.
      • markus.kembi Re: Z życia bezrobotnego 04.09.07, 13:49
        Ja też tak miałem po 2 dniach od ukończenia stażu przed blisko rokiem.
        • sylwi83 Re: Z życia bezrobotnego 04.09.07, 15:47
          Ja jestem bezrobotna od dwoch miesiecy. Skonczylam studia i
          wiedzialazm, ze nie bedzie latwo. W ciagu dwoch miesiecy poszukiwan
          zostalam az 3 razy zaproszona na rozmowe..zalamac sie mozna. Wiem ze
          mgr to juz nie ten sam "prestiz" co kilka lat temu, do tego nie mam
          czym za bardzo pochwalic sie w CV (jedynie praktyki). W zwiazku z
          tym nie mam specjalnych wymagan finansowych...
          Wczoraj sie dowiedzialam, ze nie dostalam sie na staz oferowany
          przez PUP...z czym wiec do ludzi, skoro nie moge pokonac 5 osob,a
          staram sie o prace gdzie kandydatuje osob 100?
          Chyba kazdy bezrobotny przechodzi ciezkie dni..ja jestem na etapie
          uwazania sie za totalna, nikmu nie potrzebna, idiotke...
          • sylwi83 Re: Z życia bezrobotnego 04.09.07, 15:51
            o masz... nawet pisac nie umiem. Mialo byc "kandyduje"
          • Gość: Inżynier Re: Z życia bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 20:29
            > staram sie o prace gdzie kandydatuje osob 100?

            Cóż to za praca? Teraz pracodawcy ciesza sie jesli zglosi sie 2 kandydatów.
            • Gość: W Durnoty gadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 20:32
              Na moje stanowisko było kilkadziesiąt kandydatów.
              Takie warunki są tylko przy informatykach lub osobach typu blacharz, tynkarz itd.
            • sylwi83 Re: Z życia bezrobotnego 05.09.07, 08:48
              Zwykla praca biurowa.Zapewne piszac o tych 2 osobach masz na mysli
              stanowiska dla pracownikow fizycznych badz dla "scislowcow". I nie
              wymyslilam sobie liczby 100,na jednym z portali,mozna zobaczyc ile
              osob aplikuje na dana oferte..
      • Gość: rebel Re: Z życia bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 15:38
        2 dni i już ten stan?

        źle to wróży na przyszłość...;/
        • Gość: tsa Re: Z życia bezrobotnego IP: 194.146.250.* 04.09.07, 16:37
          teraz nie można nie znalezc jakiejs pracy .mozna znalezc prace
          kiepska, bardzo kiepska lub słaba , nadal ciezko o dobra prace za
          dobre pieniadze, ale wcale nie musisz siedziec juz na bezrobociu jak
          nie chcesz (nie dotyczy sciany wschodniej)
          • heidi29 Re: Z życia bezrobotnego 04.09.07, 16:50
            ojeju- ja kiedys tez bylam bezrobotna 2 lata! dlaczego tak dlugo? bo
            nie chcialam, a moze nie musialam brac kazdej pracy typu na kasie w
            supermarkecie czy innej nie w swoim zawodzie. Uparcie czekalam az
            sie trafi cos co naprawde chce robic w zyciu(we wlasnym zawodzie). W
            ciagu tych 2 lat bylam za granica i przylatywalam do Polski tylko po
            to aby sie podpisac w Urzedzie Pracy. Teraz pracuje w polsko
            angielskiej Firmie i mysle, ze na to stanowisko warto bylo czekac.
            Moja rada- nie warto chciec wszystkiego od zaraz, 2 dni bezrobocia i
            juz depresja- cierpliwosci wiecej bo jak sobie potem poradzicie z
            depresja juz w innych sytuacjach w zyciu?
            • Gość: bezrobotna Re: Z życia bezrobotnego IP: 84.38.160.* 04.09.07, 17:03
              Co z tego,że to drugi dzień z życia bezrobotnego. wydaje mi się,że
              tu czas nie ma znaczenia a fakt,że 3 września nie poszłam do pracy.
              Bo zostałam w domu i to jest przyczyna takiego a nie innego stanu
              rzeczy. Mimo mojego podłego nastroju, nie zamierzam czekać z
              założonymi rękami. Pracodawca mnie nie znajdzie gdy
              będe "niewidoczna" i będe siedzieć bezczynnie. Więc mimo,iż padał
              dziś cały czas dzień ruszyłam z cv i innymi dokumentami "po
              szkołach".
              • evamalgorzata Re: Z życia bezrobotnego 04.09.07, 17:12
                wybacz, a co robilas przez cale wakacje kiedy trwal nabor w
                szkolach???? teraz klamka zapadla i trudno sie zalapac do szkoly jak
                rok szkolny juz trwa.

                . Mimo mojego podłego nastroju, nie zamierzam czekać z
                > założonymi rękami.

                to super. dzielna dziewczynka.
                • Gość: bezrobotna Re: Z życia bezrobotnego IP: 84.38.160.* 04.09.07, 17:40
                  Pytasz się co robiłam? Byłam glupia bo wierzyłam w słowa swojej
                  dyrekcji,że etat od września mam. Więc nie szukałam...ókazało się w
                  piątek,że zamiast podpisać kolejną umowę dostałam świadectwo pracy.
                  Okresu wypowiedzenia też nie miałam.
                • Gość: W Nienawiedze takiego ględzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 18:24
                  "to super. dzielna dziewczynka."
                  Za 5-6 lat też będziesz jej mówił takie żenujące frazesy ?
          • Gość: W Tyle że za 1000 zloty nie przeżyjesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 18:22
            400 wynajęcie pokoju, 600zloty jedzenie.
            Pracy nie dostajesz bo masz za wysokie kwalifikacje lub brak ci doświadczenia.
            Błędne koło.
            • Gość: tsa Re: Tyle że za 1000 zloty nie przeżyjesz IP: 194.146.250.* 04.09.07, 19:28
              jak chcesz prace w szkole to bedzie ciezko bo tam akurat nie ma zbyt
              wiele wakatow dzieci coraz mniej szkoly zamykaja szukaj gdzie indziej
              • Gość: bezrobotna Re: :) IP: 84.38.160.* 04.09.07, 19:38
                No i koniec moich problemów-może nie do końca koniec... Idę na
                studia podyplomowe- oczywiście mąż sponsoruje. Studia zupełnie w
                innym kierunku, dające szanse na pracę :) i zmiane zawodu.
                Oczywiście pracy będę szukać dalej :) ale już zupełnie z innym
                nastawieniem.
                • Gość: martulinka Re: :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 20:15
                  A jakie to studia?
                  Jesli to nie tajemnica:)
                  Pozdrawiam serdecznie
                  Marta
          • Gość: Misiek_1 Re: Z życia bezrobotnego IP: 81.15.186.* 06.09.07, 00:24
            zabawne ze scianą wschodnią:P
            pozdro
      • Gość: Katapulta Re: Z życia bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 20:32
        Może powinnaś uradzić dziecko skoro masz męża i wolny czas?
        • dinozaur0 Re: Z życia bezrobotnego 05.09.07, 08:15
          Gość portalu: Katapulta napisał(a):

          > Może powinnaś uradzić dziecko skoro masz męża i wolny czas?

          Żałosnych facetów na tym świecie jest wielu, ale że aż tylu to
          dziwne. Jeżeli potrafisz radzić to działaj w jakiejś Radzie, Radzie
          Bezmózgowców.
          • Gość: bezrobotna Re: Z życia bezrobotnego IP: 84.38.160.* 05.09.07, 08:42
            Do kolegi,który sugerował mi urodznenie dziecka- chciałam Cię
            poinformować,że mam dziecko (3,5 lat).
            Fakt bycia mężatką nie gwarantuje dobrobytu materialnego- wszystko
            co mam z mężem zawdzięczamy swojej pracy.
            Dzis kolejny szary dzień...
            • Gość: martucha Re: Z życia bezrobotnego IP: 212.87.25.* 05.09.07, 08:53
              kurcza ja też w wyższym wykształceniem - pracowałam 8 lat i nigdy
              nie byłam bezpracy a teraz niestety życie dałomi kość na 3 os
              rodzine będziemy mieli 2000 zł ..... straszna sprawa....
              • Gość: ewelina Re: Z życia bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 16:17
                Ja przez 30 lat pracowałam, mam wyższe
                wykształcenie,kursy,szkolenia, bardzo dobra znajomość komputera,
                nagrody - byłam cenionym pracownikiem. Dzisiaj mam 50 lat i zostałam
                6 miesięcy temu bez pracy. Szukam jej intensywnie i cóż z
                tego.Pracy nie mam i nie widzę perspektyw, aby ją znależć.
                Wściekam się na tę propagandę o spadku bezrobocia.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka