Gość: lisek Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je IP: *.aster.pl 25.11.07, 11:06 Ja pracuje w instytucji państwowej.Prace lubie, jest dobra dla ludzie mlodych ,po studiach do zdobywania pierwszych szlifow ;-).Planuje ja zmienic pewnego dnia ale poki co jest ok- zdobywam doswiadczenie.Zarobki -powyzej sredniej krajowej, zespol mlody.Ale oczywiscie zdarza mi sie ze ludzie szufladkuja.Naprzyklad,ze pewnie nie moglam znalezc pracy w sektrze hm..prywatnym wiec sie zalapalam po znajomosci,ze pracuje z paniami kolo 60-tki, piszemy na maszynie i ..jestesmy biurwy co tu duz mowic :-)).Pewnego razu poszlam, tak troche z ciekawosci na rozmowe w sprawie pracy w bardzo prestizowej firmie w branzy.Pan z gory zalozyl ze moja obecna praca jest nudna (absolutnie nieprawda, monotypiczna praca popostu by mnie zabila), ze on ostroznie podchodzi do ludzi, ktorzy pracowali w administracji publicznej (hm...nie wiem wydaje mi sie ze studia, szkolenia i umiejetnosci tez sie licza), po czym powiedzial, ze oni nie placa zle bo 2 brutto na poczatek.Oczywiscie zalozyl,ze w budzetowce zarabiamy najnizsza krajowa i padne z wrazenia.Dodam jeszcze ze sporo osob zaklada ze mam wujka posla, ciotke w partii ....-w zaleznosci od ekipy rzadzacej ;-)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Melania Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je IP: *.126.101-84.rev.gaoland.net 25.11.07, 14:01 Nie oceniam ludzi po tym gdzie pracują, ale po tym co sobą reprezentują. Znam mało inteligentnego prawnika i inteligentnego mechanika. Prawdą jest jednak, że wykonywany zawód jakoś wiąże się się z inteligencją, zaradnością życiową itp. Tak też bardzo często nie mam, o czym rozmawiać z panią sprzątaczką np. Moi znajomi to raczej osoby o podobnych do moich zainteresowaniach i wykształceniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogna Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je IP: *.matarnia.pl 25.11.07, 14:18 Uważam ,że tylko człowiek pusty i bez "klasy" moze poniżej siebie oceniac drugiego człowieka .Nie ważne co robimy i gdzie pracujemy - najważniejsze co mamy wewnątrz siebie - jak mozna poniżac kogos kto wykonuje gorsza prace -ale czy zastanawiamy sie jak cieżka jest czasami taka praca i dla kogo ją sie wykonuje? To podłość ludzka - jeśli nie potrafi docenić drugiego człowieka -objetnie jaka prace wykonuje - należy szanować każdego człowieka ,ale jakże nam Polakom daleko do tego- jest coraz wiećej snobizmu , egoizmu i krytyki - to strasznie przykre Odpowiedz Link Zgłoś
wampirius Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je 25.11.07, 15:02 niestety często tak się zdarza, zwłaszcza gdy ludzie sami siebie uważają za nie wiadomo kogo Odpowiedz Link Zgłoś
wampirius Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je 25.11.07, 15:13 lub zwłaszcza gdy ma kompleksy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka29 Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je IP: *.elsat.net.pl 25.11.07, 15:52 Obracam się w mieszanym towarzystwie. Inżynierowie, drobni przedsiębiorcy, dorobkiewicze, nauczyciele. No, może niektórzy czasem boczą się na tych ostatnich, uważając ich za życiowe fajtłapy ale dla mnie generalnie nie ma różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Petter Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je IP: *.chello.pl 25.11.07, 16:47 Pracuję tylko w domu:myję gary,podłogi,przebieram pupcię dziecka itp. Co z tego wynika?Kim jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.07, 17:13 pracowałam jako księgowa, kochałam swoją pracę, obecnie jestem na emeryturze, nie lubię ludzi, którym niechce się pracować. Wychowałam dwóch synów, wykształciłam, teraz mi się trochę nudzi, ale siły już nie mam żeby pracować. Pozdrawiam wszystkich pracujących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ex Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je IP: 213.233.151.* 25.11.07, 18:17 Jestem inżynierem specjalistą w pewnej amerykańskiej firmie. Dużo podróżuję po świecie, głownie USA i Europa. Nie mam żadnych studiów, żadnych papierów inżyniera a pomimo tego wykonuję tę pracę. Latam tam, gdzie wysyła mnie firma i instaluję lub naprawiam skomplikowaną aparaturę elektroniczną. Nikt nigdy na Zachodzie nie zapytał mnie o "kwalifikacje" na papierze, nikt nie pytał mnie o skończone uczelnie, tytuły, certyfikaty, itp. I jakoś.... pracuję, podróżuję, zarabiam. Czasami zdarza się, że muszę przylecieć do Polski, a dokładnie do Warszawy. W biurach mojej firmy pracują sami idioci, absolwenci UW, PW, SGH. Każdy bez wyjątku to mgr inż i 90% ma papiery MBA. Jak ja nienawidzę tych ludzi ! Jak oni strasznie wywyższają się. Gdzie kto mieszka, na którym osiedlu za drutem kolczastym, ile wczoraj wydał na zakupy w galerii, jakim samochodem jeździ i który z górnej półki chce kupić. Wszystko było OK do momentu, jak przyznałem się tym malowanym "warśawiakom", że nie skończyłem żadnych studiów. Od tego czasu zachodzą w głowę, jak ja mogę być "inzynierem specjalistą" nie mając papierowego tytułu "inżynier" nadanego przez PW. Kilka miesięcy temu firma szukała inzyniera na teren Polski. Z samej tylko ciekawości zapytałem, że miałbym szansę, bo jestem doświadczony, znam się na robie, mówię bezbłędnie po angielsku i polsku i z chęcią wrócę do Polski. Szefowa biura, lat 36, pani mgr inż mba po PW odpowiedziała, że nie, bo nie mam formalnego wykształcenia...No i na dodatek nie mam zaświadczenia o znajomości języka angielskiego, a bez tego to ani rusz, bo cała dokumentacja jest po angielsku. Traktowanie ludzi wg tzw "stopni naukowych" jest normą w Polsce. To jest wręcz kultowe zapytać mnie o studia. Kult przekazywany z pokolenia na pokolenie. Rodzice 20-30 letnich kobiet od razu reklamuja mi córki od słów: "Panie, wykształcona, ma magistra a za 2 lata będzie robiła doktorat....A Pan, jeśli zapytam, jakie uczelnie skończył ? I jak mówię, że żadnych, to uśmiech znika z twarzy. "Bo wie pan, my to inteligencja, od pokoleń stawiamy na wykształcenie, nasz dziadek był referentem w urzędzie a pradziadek to szlachecki ród..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KINGA M prestiż IP: *.eranet.pl 25.11.07, 18:52 Dla mnie PRESTIŻ pracy jest ważny i sama sobie stawiam wysoką poprzeczkę, aby dojść jak najwyżej na drabinie kariery zawodowej. Nie wyklucza to tego, by traktować z szacunkiem osób o niskim statusie zawodowym! Sama przecież nie zaczynałam od super pracy,do sukcesu dochodziłam i dochodzę krok po kroku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jery wykształciuchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 20:41 Jasna sprawa, że najważniejsze jest to kto jakim jest człowiekiem, co sobą prezentuje itp. Jednak jesteśmy tylko ludźmi i mamy tendencje do szufladkowania pewnych rzeczy. Łapię się na tym często, na szczęście bliższe poznanie kogoś pokazuje z kim ma się do czynienia... Znam wiele osób (np. w pracy) które są wykształcone, wyuczone ale generalnie są prostakami i niewiele wiedzą o świecie. pozdrawiam (szczególnie ludzi z pasjami) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalaena1977 Re: wykształciuchy 25.11.07, 22:39 a czy znasz kogoś bez wykształcenia, kto jest inteligentny ? Bo trochę mnie przerażają te wypowiedzi osób, które wykonują zawody w opinii społecznej mniej prestiżowe. Dlaczego tak im zależy na tym poważaniu ? Dlaczego tak podkreślają, że nie można oceniać człowieka po stanowisku ? Dlaczego zatem nie szukają lepszej pracy, skoro dezaprobata społeczeństwa im przeszkadza ? Ja wykonuję zawód , z którym wiąże się mnóstwo negatywnych stereotypów. Znam wady moje pracy, ale daje mi ona tyle satysfakcji, że zupełnie nie przejmuję się tymi przesądami, najwyżej się z kolegami pośmiejemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc z caribbean Re: wykształciuchy IP: *.socal.res.rr.com 26.11.07, 00:16 no tak ale ci wlasnie mgr jada do Anglii i sa tania sila robocza bynajmniej nie w biurach architektonicznych(sa wyjatki) lub w London City( tak naprawde co robi np Marcinkiewicz, chyba sprzata biura w tym banku) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doti Re: wykształciuchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 00:26 przemądrzała damulko,gdyby nie pan,który wywozi śmieci (twoje również)utopiłabyś się w nich,pan który piecze chleb.itp...był taki wierszyk.. chyba w pierwszej klasie...może inteligentna dziewczynka jeszcze pamięta? Stanowisko pracy nie zawsze świadczy o inteligencji...zabrakło tobie wyobraźni...hmmm,czy człowiek bez wyobraźni jest inteligentny??? szkoda ,ze nie znasz swoich wad.... i powinnaś się przejmować...myślisz stereotypowo...jak zwyczajny kujonik...naucz się z siebie śmiać...może zniknie z ciebie ta zarozumiałość.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdalaena1977 Re: wykształciuchy 26.11.07, 01:26 zgłosiłam ten post do moderacji. Nie życzę sobie być obrażana przez kogoś, kto nawet nie pisze pod stałym nickiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmienny.nick Re: wykształciuchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 02:07 zabawna jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mahalu Re: wykształciuchy IP: *.hawaiiantel.net 26.11.07, 05:47 No a ja nie mam wykształcenia, ale za to siedzę sobie gdzieś na środkowym pacyfiku. Całkiem przyjemne wakacje. Nie uważam się za debila i idzie mi w życiu całkiem nieźle. To tak do Magdaleny A jeśli chodzi o ocenianie ludzi przez pryzmat wykonywanej przez nich pracy to coś w tym jednak jest. Znacznie łatwiej znaleźć ciekawego prawnika czy też przedsiębiorcę niż sprzątaczkę i spawacza. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond coś w tym jest 26.11.07, 09:58 oczywiscie NIKOGO nie staram sie oceniać ale żeby pracować np. w sklepie mięsnym czy rzeźni, trzeba mieć pewne "predyspozycje" lub inaczej -trzeba NIE MIEĆ pewnego rodzaju wrażliwosci. to MOŻE świadczyc o człowieku, ale nie musi... to tak jak z butami (poznasz pana po cholewkach) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doti Re: wykształciuchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 11:45 mmm...a tobie wolno obrażać innych ,hmmm...ciekawe ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprzatacz Re: wykształciuchy IP: *.sotn.cable.ntl.com 26.11.07, 11:46 magdalaena1977 napisała: > a czy znasz kogoś bez wykształcenia, kto jest inteligentny ? No pewnie! Bono z U2- po irlnadziej podstawowce, a chyba zaradnosci i intelektu mu nie odmowisz? Porownaj go z profesorem Jerzym benderem- klasa, rozuienie swiata, podejscie do ludzi. A to wcale nie skrajny przyklad. Prawidlowosc nie swiadczy o regule. Znam koleje losu wiekszosci osob, z ktorymi chodzilem do podstawowki. Jeden z bardziej inteligentnych byl ochroniarzem i nawet siedzial w pierdlu. Inny wylecial z zawodowki i pracuje na budowach. Z kolei jeden taki, co glownie zakuwal na pamiec, jest dzis produkt menadzerem u operatora komorkowego. Owszem, sa i przypadki "po bozemu", czyli mniej zdolny pracuje fizycznie a zdolny jest architektem. Ale moze tak dziwnie sie ulozylo, ale tu nawet tej prawidlowosci za bardzo nie widze. Bo trochę mnie przerażają te wypowiedzi osób, które wykonują zawody w opinii > społecznej mniej prestiżowe. Dlaczego tak im zależy na tym poważaniu ? Dlaczego > tak podkreślają, że nie można oceniać człowieka po stanowisku ? A dlaczegom Zydom przeszkadza antysemityzm? > Dlaczego zatem nie szukają lepszej pracy, skoro dezaprobata społeczeństwa im > przeszkadza ? A dlaczego Zydzi nie zmienia religii i nie wypra sie swego Zydostwa? Lekka demagogia, wiem, ale w odpowiedzi na demagogie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprzatacz Re: wykształciuchy IP: *.sotn.cable.ntl.com 26.11.07, 11:47 mial byc profesor Ryszard Bender oczywiscie, ten od gabinetow odnowy biologicznej w Oswiecimiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprzatacz Wazna sprawa IP: *.sotn.cable.ntl.com 26.11.07, 11:59 O czym pisalo juz wiele osob- mozliwosc wyboru stylu zycia. Zyjemy niestety pod presja stwarzana przez media, handel i rozne inne srodowiska. Presja ta polega na kreowaniu pozadanego modelu obywatela- takiego, ktory duzo pracuje i duzo zarabia ( aby mial co wydac, a najlepiej gdy szybko wyda, szybko zuzyje i wyda jeszcze raz). Ta presja atakuje od roznych stron- jesli wybieram spokojne zycie w mniej ambitnej i platnej pracy i nie chce zostawac po godzinach- jestem leniwy, nieefektywny, nienowoczesny, niemeski, malo ambitny. Nie jestem wyksztalciuchem, glosuje na Leppera, jestem antysemita, nie "zwiedzam" swiata czyli nic o nim nie wiem. Ciekawy paradoks, ze ktos kto 6 dni w tygodniu po 12 godzin dziennie spedza nad makieta jakiegos silnika albo nad kampania promocyjna chipsow jest Wyksztalciuchem, natomiast robotnik budowlany, ktory po obowiazkowych 8 godzinach czyta ksiazki i oglada filmy Woody Allena jest nieoczytanym moherem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spiepszaj dziadu ja prowadze swoją firme i zarabiam niezle. Pracuje IP: *.csk.pl 26.11.07, 10:52 z ludźmi z róznych grup społecznych i powiem Ci że chłopina spod Węgorzewa ma więcej klasy i kultury niż Pan prawnik ze stolicy czy innej metropili. Słomiszcze wystaje dużo częściej ludziom z tzw. "sfer". Zobacz na nasze elity polityczne (choćby sławetne spiepszaj dziadu). Nigdy nie wolno traktować innego człowieka z góry. Jeżeli ktoś tego nie rozumie to po prostu nie jest profesjonalistą. Ja tego typu zachowania tępie. Skąd one sie biorą ano zobacz jak jest u nas w urzędach. Mysle, że stąd to sie to właśnie bierze. Urzędnicy przeganiają cie ja muche, są niemili. To się zmienia, ale niestety jeszcze długa droga. Jak zniknie "urzędnicza wyższość" wtedy i ludzie zobaczą, że takie zachowanie jest po prostu bardzo brzydkie, chamskie. Pozdrawiam cie. Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas55 Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je 26.11.07, 16:03 to plytkie puste i bezpodstawne ale niestety sie zdarza:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saraj. Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je IP: *.wlb.vectranet.pl 26.11.07, 16:07 magister filogii polskiej i klasycznej--pracuję jako asystentka działu kas w markecie budowlanym--ludzie podchodzący do kasy mówią do mnie "jakby się pani uczyła, to by pani tu nie pracowała, za marne grosze..."--nie jest tak źle :-) Odpowiedz Link Zgłoś
miazgulec Market budowlany 26.11.07, 19:56 Saraj...witam Cię. Ja też pracuję w markecie budowlanym, takim zielonym :) (może Ty też?), a jestem po teologii.I przyznam, że wcale nie jest źle. Jestem zadowolona, mimo, że nie pracuję w swoim zawodzie. Zauważyłam, że ludzie przychodzący do sklepu często traktują doradców handlowych i kasjerki jak tłumoków bez wykształcenia i popychadła, które natychmiast mają wykonać to co oni chcą, a jak nie to Ci syczą nad głową i marudzą, że muszą czekać. Ja się tylko z nich śmieję, bo z tego co wiem bardzo duży procent pracowników jest albo po studiach albo w czasie. Są też tacy bez studiów...ale co z tego? najważniejsze, jak dla mnie, to zgrana ekipa i ludzie na dziale, którzy zawsze są chętni Ci pomóc i można na nich liczyć. I to dla mnie najważniejsze. U mnie wśród znajomych są i teolodzy, którzy pracują w bibliotekach lub jak ja w markecie budowlanym, jest ktoś kto rozwozi pizzę, jest i listonosz,dziewczyna, która sprzedaje buty, niedoszły archeolog, stolarz ( mój kochany facet ).... I nigdy nie sprawia nam problemu to gdzie pracujemy....jedyne co to wymieniamy się doświadczeniami z pracy....Najważniejsza dla nas jest przyjaźń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dk Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je IP: 212.41.157.* 26.11.07, 22:38 Czlowiek,ktory-soba-cos reprezentuje,nie potrzebuje zaslaniac sie wyzszoscia,by pokazac kim jest. Innymi slowy Plytkosc i ograniczenie uciekaja sie do tego typu defensywnosci,przez tego typu zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skarbowiec Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 22:57 > czy zdarza się wam oceniac ludzi na podstawie tego, gdzie pracują? > Mieć niskie mniemanie o ludziach, który zarabiają mało lub mają > mniej prestiżowy zawód? Czasem, ale raczej rzadko. czy sami spotkaliście się z takim > potraktowaniem? Taki dialog: - Gdzie pracujesz? - W urzędzie skarbowym. (warianty reakcji:) - O, Jezus!! - Hahaha... - Lepiej zmień pracę. - to już lepiej było nie mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja odwrotnie IP: *.staffs.ac.uk 27.11.07, 00:03 nie lubie ludzi ktorzy maja bardziej "snobistyczne zawody", jakichs prezesow z 20 tytułami itd. za to jak slysze ze ktos np przerzuca hamburgery w mc donaldsie to czuje nic sympartii bo prawdopodobnie ma takie podejscie do pracy jak ja - czyli miec ja w d., byle tylko dostac jakastam kase, a sa wazniejsze i fajniejsze zajecia ktore mnie interesuja. jak spiewa born in the prl "to nic, za to mi płaca; to nic, to tylko moja praca" hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Pracuję w Avonie i wstydzę się tego IP: *.aster.pl 28.11.07, 18:43 Każą mi uważać że firma jest najlepszym pracodawca w Polsce, tłuką mi w głowę przynajmniej jedno sekciarskie szkolenie tygodniowo, wbijają formułki i hasła jak z sekty Niebo. Do tego kazą samemu wymyślać piosenki, wierszyki, układanki i rysuneczki o firmie i szefowych, tworzyć stustronicowe prezentacje na temat jak to tu jest cudownie! Ostatnio nawet reklame telewizyjna kręcili o cudownej firmie - spodziewajcie się niebawem tego prania mózgu w tv. Do tego przełożone traktują nas jak bydło, jak bandę idiotów tylko dlatego, że mamy wyzsze wykształcenie od nich (bo tylko po studiach teraz przyjmuja do pracy), ale to one sa szefowymi, bo awansowały przez 15 lat pracy od sprzątaczek a my przyszłysmy juz "na gotowe" Ubieram się w sklepach z odzieżą na kilogramy, jedzenie kupuję najtańsze w markecie, bo wielka wspaniała korporacja amerykańska płaci mi gorzej niż kasjerce w markecie.. Za to wszyscy znajomi mi zazdroszczą, że pracuję w tak wspaniałej firmie, która dziennie wydaje miliony złotych na reklamy, i zastanawiają się co ja robię tą wielką amerykańska pensją, skoro tak żyję z dnia na dzień żak zebraczka. Więc jak przyjdzie wam do głowy zeby sie tu zatrudnic - walnijcie sie dobrze w łeb i jak się ockniecie to mam nadzieję, że wam przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Hmm 28.11.07, 20:23 Jakoś nie bardzo wierzę w Twoje rewelacje. Skoro tam jest tak źle, to czemu nie zmienisz pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: Hmm IP: *.aster.pl 28.11.07, 21:05 Nikt nie wierzy póki sam sie tu nie zatrudni. Rekordzistki uciekają juz po 2ch dniach samego szkolenia! A ja nie mam czasu szukac pracy - musiałabym się najpierw zwolnić , a na to jako samotna matka nie mogę sobie pozwolić. Poza tym dla kobiet po 40-tce nie ma tylu ofert :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Hmm IP: *.chello.pl 28.11.07, 21:38 Ja wierzę, bo moja koleżanka tam pracuje i mówi to samo. Ma już dosyć i szuka nowej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
toledo72 Potwierdzam! -spędziłam w tym obozie ponad 7 lat! 28.11.07, 22:28 i od kilku miesięcy nie mogę uwierzyć że sa normalne firmy, gdzie się nie gnoi pracowników i nie odmózdża w imię organizacji i dobra tzw szefowych. Dziewczyny - jeśli to czytacie - uciekajcie z Avonu! tam za murami jest inny lepszy swiat! Nie wierzcie tym przymułom z dyrekcji że Avon jest najlepszy "bo ma socjal". Avon nie ma zadnego socjalu! Opieka lekarska i to postawowa -jedyny socjal w Avonie- nie jest żadna łaską - firma robi sobie koszty i przez to płaci mniejsze podatki! Sa firmy które z przyjemnościa otaczają opieka pracowników, dając im prezenty, szkolenia, wycieczki, pożyczki nieoprocentowane, wczasy pod gruszą, imprezy integracyjne itp nie za dobrze wykonaną tresurę tylko żeby pracownikom milej się pracowało! I ocena pracownicza nie polega na zapisywaniu ile razy pracownik wlazł w tyłek, tylko jakie miał efekty pracy! i za te efekty płacą, a nie udają. I premie jest co miesiąc kilkadziesiąt %, zależna ode mnie, a nie raz na rok 2% od widzimisię. Na prawdę warto zaryzykować! Odpowiedz Link Zgłoś
miazgulec Re: Pracuję w Avonie i wstydzę się tego 29.11.07, 11:40 Nie rozumiem Cię, Pani z Avonu. Skoro tak Ci źle, to po co tam siedzisz i narzekasz?????????zmień pracę!denerwuje mnie takie podejście.narzekać i nadal siedzieć w tym co nie pasuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
0tdr0 Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je 29.11.07, 14:35 Raczej mi sie nie zdarza. Mam bardzo dobrych koelgow i kolezanki zarowno wsrod wykladowcow akademickich, lekarzy, managerow, prawnikow jak i wsrod sprzedawcow, robotnikow budowlanych, pracownikow hali, ochroniarzy. Liczy sie to, jaki czlowiek jest w kontakcie z innymi. Analogicznie- szuje znajda sie wszedzie. Choc z drugiej strony ciezko by mi bylo przekonac sie do osoby, ktora zarabia np. manipulujac ludzmi przycisnietymi do muru i wciskajac im lichwiarskie kredyty. Odpowiedz Link Zgłoś
meduza7 Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je 30.11.07, 08:50 "Powiedz mi, gdzie pracujesz, a powiem ci, kim jesteś" Ha ha ha! Osiem lat temu: właścicielka małego sklepu papierniczego i jednocześnie nauczycielka w szkole. Sześć lat temu: na zasiłku. Cztery lata temu: roznosząca ulotki i opiekunka socjalna. Dwa lata temu: konsultantka w call center Orange. Rok temu: "referent w dziale handlowym", w praktyce skrzyżowanie kasjerki z sekretarką. Pół roku temu: telemarketerka. Obecnie: rzecznik prasowy pewnej instytucji. No i co, czy to jest jedna Meduza7, czy siedem różnych Meduz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Mąż ma wyższe a ja podstawowe. IP: *.chello.pl 30.11.07, 15:30 Mąż nigdy nie traktował mnie z góry. Bardzo się kochamy, jesteśmy ze sobą szczęśliwi.Mamy przyjaciół i po podstawówce, zawodówce jak i po studiach z różnymi dyplomami, wszystkich traktujemy równo.Tylko czasem ktoś z jego środowiska, firmy , robi wielkie oczy jak się dowiaduje ze zaszłam w ciąże rok po ślubie a nie przed.Ale cóż mamy gdzieś co inni myślą. Odpowiedz Link Zgłoś
baska121 Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je 30.11.07, 19:17 Cos w tym jest .Kiedys koledzy przebrali zbieracza zlomu w ubranie kapitana statku .I wiecie kobiety za nim szalaly .A gdyby był zbieraczem złomu byłoby inaczej .Czesto ludzie zwracają uwage na wygład .Pewien pan z elegancką walizeczka na szyfr wmawiał wszystkim że jest Dyrektorem dużej firmy .Najpiekniejsze dziewczyny umawiały sie z nim .Był to alkoholik i złodziej . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Facet Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 20:10 Pracuje na sali operacyjnej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kachol Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je IP: *.171.20.194.edial.pl 02.12.07, 21:04 a nie uwazacie ze pewne opinie o pewnych zawodach skads sie biora? wszystko ma jakis podloze?co np sadzicie o dyskotekowych ochroniarzach?myslicie ze od "klasy" klubu zalezy jaki pan stoi na bramce?bo ja ostatnio o tych ludziach wiele sie nasluchalam a wllasciwie nie mam swojego zdania na ten temat.w kazdym razie uwazam ze zadna praca nie hanbi!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zona bramkarza Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je IP: *.chello.pl 06.12.07, 13:13 Większość bramkarzy jak konczy swoją "karierę " w klubie biorą się za łatwy zarobek zwykle nie legalny. Ci panowie poza staniem na bramce nic nie potrafią.Co o nich myśleć- nie wiem. To ich sprawa ,nie nam to oceniać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika0 Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je IP: 213.208.234.* 06.12.07, 17:29 Nie, nie zdarza mi sie.Sa tacy, ktorzy swiadomie wybrali taki a nie inny zawod, sa tez tacy, ktorzy z roznych powodow wykonuja inny-nie zawsze ten wyuczony.Strata czasu jest ocenianie ludzi po rodzaju wykonywanej pracy,bo mozna niechcacy pozbawic sie naprawde swietnych znajomosci.Pozory bardzo myla. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je 13.12.07, 22:41 Czyli mam to rozumieć że wszyscy pracujący w jednym miejscu, wykonujący taką samą pracę itp są tacy sami, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanekb Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je 06.12.07, 19:42 Chwilowo zasuwam jako Ob. Mikolaj... Co Wy na to ? Odpowiedz Link Zgłoś
gupawa-dzien-swira Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je 06.12.07, 19:47 a ile się należy za to wróżenie z fusów, bo nie wiem czy mi się opłaca:DDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
jasmina_tdi Re: Powiedz mi gdzie pracujesz a powiem ci kim je 08.02.08, 14:51 Czasem ludzie uważają, że są przez innych traktowani źle, tylko dlatego, ze ci inni zachowują się po prostu INACZEJ. Ja nie drwię z pani, która postanowila poświęcić życie układaniu majonezu w Biedronce. Ja tylko nijak nie chwytam klimatu, w którym żyje; a co za tym idzie, nie mam ochoty na większe zażyłości. Podobnym kosmosem sa dla mnie chocby ludzie, którzy z pasją oddają się bardzo wąskim specjalizacjom i tłuką młotkiem latami w jeden klocek. Praca, jaka sobie wybieramy, po części determinowana jest mentalnością, charakterem, usposobieniem. Nie przeszkadają mi zawody, tylko pewne cechy charakteru. Jezeli ktos zdecydował się na trwałe (zaznaczam - trwałe) podpieranie półek w sklepie, to moim zdaniem, ma zupelnie inne oprogramowanie. Odpowiedz Link Zgłoś