moim_zdaniem
28.09.07, 21:48
Mam zagwarantowane w umowie, że raz w roku (w październiku) dostanę
podwyżkę. W zeszłym roku szef powiedzial, ze nie zna mnie dobrze,
nie wie jak pracuję itp w związku z tym daje mi 100 zł podwyżki. W
tym roku juz bez tłumaczenia dał mi ponownie 100 zł - napisal mi to
w mailu. Odpisałam mu więc, ze nie zgadzam sie na tak niską kwotę a
następnie uzasadniłam dlaczego. Zaproponowałam kwotę jaka by mnie
satysfakcjonowała. To było w srodę. Dzisiaj napisałam mu maila, ze
proszę go o ustosunkowanie się do mojego maila. Nadal nie mam
odpowiedzi. Nie wiem jak mam to rozumiec... DOdam, ze moj szef jest
Holendrem. Proszę o podpowiedzi jak to rozumiecie i co ewentualnie
powinnam zrobić?