Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bonusy w pracy

    05.10.07, 17:17
    Wolicie dostac komorke i laptop czy miec w firmie przedszkole albo dobra
    atmosfere czy opieke medyczna dla meza?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Mimmo Re: Bonusy w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 17:27
        Komórka to tylko dodatkowe godziny pracy - jestes do namierzenia przez racodawce
        o kazdej porze dnia i nocy. Ja jestem za wyzsza pensja! sam sobie wszystko
        sfinansuje!
      • iberia.pl Re: Bonusy w pracy 05.10.07, 18:13
        klaryska7 napisała:

        > Wolicie dostac komorke i laptop

        te akurat mam prywatnie wiec mi to niepotrzebne od firmy.

        > czy miec w firmie przedszkole

        dobry pomysl.

        > albo dobra atmosfere

        to i tak mam , od poczatku :-), wiec dla mnie to standard

        >czy opieke medyczna dla meza?
        jak najbardziej uzyteczne.
      • agulha Re: Bonusy w pracy 06.10.07, 01:14
        A KTO uważa komórkę i laptop za bonus?! Albo jest to potrzebne w pracy, albo
        nie. Nienawidzę: nosić laptopa do domu i z powrotem [jeżdżę w delegacje i często
        wyjeżdżam z domu albo wracam do domu] i pisać na jego klawiaturze. Ponadto mam
        swoje pliki, których nie mam ochoty wystawiać na oko Wielkiego Brata. Komórkę
        dzisiaj ma każdy, co to za bonus, niech się cieszą, że wiedzą, gdzie mnie
        szukać. Przedszkole w firmie to bonus dla dzieciatych, więc się nie wypowiadam.
        Opieka medyczna dla rodziny - dobra rzecz. Dobra atmosfera to nie bonus, tylko
        warunek konieczny.
        • Gość: Abba67 Re: Bonusy w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 15:35
          To co jest fajnym bonusem dla "niedzieciatych"? Wyjazdy na wakacje? Kupno akcji
          firmy? Jakos mnie nic z tej listy nie pociaga...
          • Gość: Majka Re: Bonusy w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 16:02
            Komórka i laptop to narzędzia pracy, nie bonusy
          • iberia.pl Re: Bonusy w pracy 06.10.07, 16:13
            Gość portalu: Abba67 napisał(a):

            > To co jest fajnym bonusem dla "niedzieciatych"?


            *karnet na basen, kregle, silownie,do kina, teatru?
            *pakiet medyczny
            * jesli to firma produkcyjna/handlowa:specjalne ceny produktow dla
            pracownikow.
            *kurs jezyka obcego.

            > Wyjazdy na wakacje?

            na przyklad.
            albo:

            > Kupno akcji firmy?

            na preferencyjnych warunkach.

            >Jakos mnie nic z tej listy nie pociaga...

            to moze napisz jakie inne bonusy oferuje Twoj pracodawca?
      • magdalaena1977 Re: Bonusy w pracy 06.10.07, 16:40
        klaryska7 napisała:
        > Wolicie dostac komorke i laptop czy miec w firmie przedszkole albo dobra
        > atmosfere czy opieke medyczna dla meza?
        Tzn. od czego wolimy - komórkę od dobrej atmosfery czy komórkę od dodatkowej kasy ?

        Bo ja generalnie wolałabym dostawać tę forsę na konto i sama sobie wszystko kupić.
        Komórka i laptop to faktycznie narzędzia pracy i gdybym je maiła nie
        traktowałabym tego jak własnego, zdawałabym sobie sprawę, że pracodawca może
        mnie kontrolować.
        Fajny byłby służbowy samochód - tj. taki, którym mogę jeździć po pracy na koszt
        firmy do pewnego limitu kilometrów.
        Sprawa przedszkola jeszcze mnie nie dotyczy, ale w sprawie opieki medycznej
        miałabym mieszane uczucia. Bo to zwykle jest abonament w medicover itp, a nie
        przyjmują tam szczególnie dobrzy specjaliści.
        Pracodawca organizuje mi zawodowy kurs angielskiego i to jest fajne. W dodatku
        wszyscy uczestnicy kursu pracują na takich stanowiskach, jak jak wiec możemy
        określać, jakiego słownictwa potrzebujemy.
        • Gość: beti23 Re: Bonusy w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 19:19
          Kurs językowy zdecydowanie jest fajną sprawą. Samochód służbowy też. Laptop i
          komórka to narzędzia pracy, które wykorzystywane w sprawach prywatnych mogą
          tylko zaszkodzić. Jestem za wyższą pensją bądź odczuwalnymi premiami. Fitness,
          basen itp. również fajna sprawa. Ubezpieczenie medyczne to standard dla
          pracownika, ale dla członka rodziny to fajna rzecz.
          • billy.the.kid Re: Bonusy w pracy 06.10.07, 19:37
            jeżdżenie po pracy na koszt firmy-jest jeżdżeniem na koszt
            społeczeństwa. wszak firma wlicza to w swoje koszty i chyba do q..
            nędzy juz podatku od tego nie płaci.

            niech łobuzy nie daja bonusów a zwykłe normalne piniendzory.
      • easyworker Re: Bonusy w pracy 07.10.07, 00:46
        komórka firmowa to żaden bonus - Bogu dziękuję że nie muszę nosić takiej smyczy,
        telefony w nocy czy w weekendy to nic motywującego. Mając jedynie prywatny
        telefon mam ten luksus że na urlopie mogę go wyłączyć nie martwiąc się o to że
        szef ściągnie mnie z niego z Hiszpanii. Laptop podobnie...
        świadczenie medyczne, premia pieniężna to już coś, natomiast dobra atmosfera
        jest czymś co może zmotywować bardziej niż pieniądz.
        • iberia.pl Re: Bonusy w pracy 07.10.07, 09:51
          easyworker napisał:

          > komórka firmowa to żaden bonus
          owszem.

          > - Bogu dziękuję że nie muszę nosić takiej smyczy
          > telefony w nocy czy w weekendy to nic motywującego.

          nie kazdy kto ma tel kom sluzbowy jest nekany w weekendy czy na
          urlopie...
          • agulha Re: Bonusy w pracy 07.10.07, 12:58
            No właśnie. Szef może być prostakiem albo człowiekiem kulturalnym. Człowiek
            kulturalny nie dzwoni na komórkę służbową po godzinach (ja przypominam sobie
            jeden taki przypadek na 5 lat mojej pracy). Burak żąda podania mu numeru
            telefonu prywatnego i wydzwania, a jedyną opcją jest zwolnienie się z pracy.
            • iberia.pl Re: Bonusy w pracy 07.10.07, 14:24
              agulha napisała:

              > No właśnie. Szef może być prostakiem albo człowiekiem kulturalnym.

              dokladnie.

              > Człowiek kulturalny nie dzwoni na komórkę służbową po godzinach
              (ja przypominam sobie jeden taki przypadek na 5 lat mojej pracy).

              u mnie czasem ze strony Szefa to sie zdarza, ale zawsze Jego
              pierwsze slowa sa takie:"przepraszam, ze Ci glowe zawracam
              popoludniu/w weekend" -to zmienia postac rzeczy.On tego przez 6 lat
              tez nie naduzywa, wiec i ja nie widze w tym problemu:-).

              >Burak żąda podania mu numeru
              > telefonu prywatnego i wydzwania, a jedyną opcją jest zwolnienie
              się z pracy.

              uchowaj Boze od takiego idioty.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka