Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie!

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 18:32
    Znajomi namawiaja mnie w wejście w siec sprzedaży soku noni z Tahiti.
    Oczywiście jedynego oryginalnego.Byłam na spotkaniu, podobne do Amway, chodzi
    o dystrybucję tego soku. Butelka kosztuje 175 zł, aby wejść w biznes trzeba
    kupić 4, rozpowszechniając wśród znajomych i zapraszając ich na spotkania do
    grupy.Twierdzą, że w Polsce dopiero rozwija się sieć i będzie można dużo na
    tym zarobić, wciągając kolejnych ludzi,Czy warto?
    Obserwuj wątek
      • Gość: mapo że też ludzie cały czas wymyślają takie bzdury... IP: 77.223.204.* 02.11.07, 20:09
        że też ludzie cały czas wymyślają takie bzdury...
      • Gość: kk Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.07, 20:25
        aby wejść w biznes trzeba
        > kupić 4, rozpowszechniając wśród znajomych i zapraszając ich na
        spotkania do
        > grupy

        spryciarze
      • djcargo Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! 02.11.07, 22:22
        Jak dopiero wchodzą, skoro to noni jest już ładnych parę lat...
        Jeśli chcesz zająć się czymś na kształt "sprzedaży ekskluzywnej
        pościeli wełnianej" (czyt. sprzedaż pościeli za 2000 emerytom na
        pielgrzymce) to w sumie czemu nie. Przecież to nie kradzież ani
        oszukiwanie.
        Tylko, że u mnie w sklepie, również orginalne noni (rozlewane u nas
        w Polsce, ze wszystkimi certyfikatami, ISO, HACCAP itd. z firmy
        Laboratoria Natury, więc dosyć znanej kosztuje ok. 40 zł za 0,5
        litra. A czegoś takiego jak "orginalne, jedno, jedyne noni" nie ma...
        • Gość: mex Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 23:09
          Ja kupiłam oryginalny syrop noni w aptece za 45 zł., a 175,00 zł lub więcej
          nigdy bym nie dała, tym bardziej że nie widzę nadzwyczajnych cudów.
          • snajper55 Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! 03.11.07, 02:57
            Gość portalu: mex napisał(a):

            > a 175,00 zł lub więcej nigdy bym nie dała, tym bardziej że nie
            > widzę nadzwyczajnych cudów.

            A zwyczajne cuda widzisz ? ;))

            S.
        • gabik32 Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! 18.11.17, 12:48
          Zgadzam się z Tobą. Nawet importowany z Tahiiti sok noni taki stuprocentowy z bio certyfikatem dostaniesz w sklepach zielarskich prawie dwa razy taniej (za mniej więcej 90zł). To kto zapłaci dwa razy tyle?
      • snajper55 Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! 03.11.07, 02:59
        Lepiej pozbieraj w lesie kamienie i sprzedawaj je jako Energetyczne Kamienie
        Fun-Li po 107 zł za parę.

        S.
        • 0tdr0 Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! 03.11.07, 13:27
          rotfl. komentarz dnia.
          • skory1 To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 03.11.07, 13:42
            Czyli ganianie po ludziach i wciskanie im produktów.
            Miśka, jeśli byłaś na prezentacji biznesu AMWAY , to jego polecam ci z CZYSTYM
            SUMIENIEM i z przekonaniem. A z tym noni-manioni daj sobie spokój. ;)
            Zapytaj ludzi, którzy już dłuższy czas działają w AMWAY czym różni się sprzedaż
            bezpośrednia od marketingu wielopoziomowego, lub napisz do mnie, ja ci wyjaśnię.
            • Gość: miśka Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 15:55
              Przecież AMWAY już w Polsce nie istnieje.A sprzedaz tego soku tez ma być na
              zasadzie zaproszen znajomych i ich znajomych, nie bieganie po wszystkich ludziach.
              • Gość: scin Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: 195.116.246.* 03.11.07, 16:53
                Miśka...ludzie Ci tu piszą z dobrego serca, że nikt normlany nie
                kupi soku za 175zł skoro można go mieć za 40...a jesli jakas znajoma
                by mi wcisnęła takie "cudo" za 175 zł a ja bym się potem dowiedziała
                jak mnie naciągnęła, to bym jej te butelkę na głowie rozbiła.
                A Ty zrobisz jak chcesz.
              • skory1 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 04.11.07, 12:40
                Gość portalu: miśka napisał(a):

                > Przecież AMWAY już w Polsce nie istnieje.

                Napisał "dobrze poinformowany." ;)))))
                www.amway.pl/
              • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 23:06
                Naprawde? A ja slyszalem, ze malo tego iz nie zbankrutowal to jeszcze w tym roku
                bije wszelkie rekordy sprzedazy.
                I to jest wlasnie poziom wypowiedzi na forach internetowych, klepac glupoty o
                rzeczach o ktorych nie ma sie pojecia.
              • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 05.11.07, 01:12
                Gość portalu: miśka napisał(a):

                > A sprzedaz tego soku tez ma być na zasadzie zaproszen znajomych i
                > ich znajomych, nie bieganie po wszystkich ludziach.

                A jak już znajomi będą Cię unikać, to komu ten sok będziesz wciskać ?

                S.
                • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 09:40
                  Jezeli nie bedziesz partaczem i natretem nie bedziesz mial problemu ze
                  znajomymi. Ale tak bedzie tylko wtedy gdy bedziesz umial to robic.
                  • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 05.11.07, 13:39
                    Gość portalu: jk napisał(a):

                    > Jezeli nie bedziesz partaczem i natretem nie bedziesz mial problemu
                    > ze znajomymi. Ale tak bedzie tylko wtedy gdy bedziesz umial to
                    > robic.

                    Nie tylko trzeba umieć sprzedawać towar. Trzeba jeszcze mieć odporne sumienie.
                    Albo na prawdę wierzyć, że proszki firmy X piorą najlepiej. ;)))

                    S.
                    • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 22:10
                      Jedne firmy maja lepsze produkty inne gorzsze wszystko wg. uznania klienta. Idac
                      Twoim tokiem myslenia sprzedawcy w wiekszosci sklepow, a szczegolnie w
                      supermarketach sa bezwzgledni i wyzuci z jakichkolwiek ludzkich uczuc
                      sprzedajac badziewie jakie czesto tam sie pojawia.
                      • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 06.11.07, 01:24
                        Różnica jest podstawowa. To ja przychodzę do sklepu, ja wybieram spośród różnych
                        produktów, ja podejmuję decyzję. Jeśli xle wybrałem nie mam do sklepu pretensji,
                        tylko do siebie czy producenta.

                        W MLM to akwizytor przychodzi do klienta i stara się go namówić do kupna
                        produktu X. To akwizytor ponosi odpowiedzialność za, najczęściej, nietrafny
                        zakup klienta. To do niego ma klient pretensje, że go do złego zakupu namówił.

                        S.
                        • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 14:32
                          > Różnica jest podstawowa. To ja przychodzę do sklepu, ja wybieram spośród różnyc
                          > h
                          > produktów, ja podejmuję decyzję. Jeśli xle wybrałem nie mam do sklepu pretensji
                          > ,
                          > tylko do siebie czy producenta.
                          >
                          > W MLM to akwizytor przychodzi do klienta i stara się go namówić do kupna
                          > produktu X. To akwizytor ponosi odpowiedzialność za, najczęściej, nietrafny
                          > zakup klienta. To do niego ma klient pretensje, że go do złego zakupu namówił.
                          >
                          > S.

                          Prawo wyboru i odmowy masz wszedzie, jesli tego nie umiesz to jest to tylko
                          przykre. I nie wiem czy zauwazyles, ale firmy i sklepy wchodza w twoje zycie z
                          butami i nie maja skrupułow, aby cie zmanipulowac i namowic do ich produktu.
                          Twoja podswiadomosc atakowana jest wszedzie w radio, tv, prasie, tu na
                          gazeta.pl, ulicy, itd. I Ty mowisz, ze to dystrybutorzy mlm sa manipulantami.
                          Zastanow sie.
                          A po drugie to porzadne firmy mlm daja 100% gwarancje satysfakcji klienta. Czy
                          wiesz co to jest? Jesli tak to pokarz mi sklep w ktorym taka jest.
                          I jeszcze jedno skoro tak znasz sie na handlu to powinienes wiedziec, ze w
                          Polsce i UE za sprzedany towar w sklepie odpowiedzialnosc poniosi nie producent,
                          a sklep.
                        • piotrbbyd Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 06.11.07, 21:10
                          snajper55 napisał:

                          > To ja przychodzę do sklepu, ja wybieram spośród różnych
                          > produktów, ja podejmuję decyzję.

                          Niezupełnie tak jest. Duże sieci handlowe wpływają na
                          zmiany w prawie ( działając nawet ponad prawem pojedynczego
                          kraju). Np wg obowiązującego prawa mleko prosto od krowy
                          nie spełnia norm sanepidu -zgodnie z prawem unijnym, a UHT
                          które jest wyjałowione jest sprzedawane w sklepach.
                          Zdrowszego mleka klient nie może kupić
                          To samo dzieje się z różnymi dodatkami do żywności typu E
                          i 3 cyferki.
                          • Gość: orient Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.ichf.edu.pl 13.11.07, 16:22
                            Chyba tylko od takiej krowy z białaczką. Skąd inaczej wzięło by się w marketach
                            mleko świeże (nawet niepasteryzowane; fakt, że znacznie droższe od UHT).
                            • piotrbbyd Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 13.11.07, 20:17
                              Mleko świeże to nie jest mleko prosto od krowy ,lecz mleko
                              poddane pasteryzacji z mleczarni pochodzące od iluś tysięcy
                              krów - z tej racji posiadające znacznie więcej alergenów niż
                              pochądzące od jednej.
                              Jest ono oczywiście znacznie zdrowsze od UHT ,
                              • Gość: orient Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 21:35
                                Człowieku, czy ty zaczniesz czytać co do ciebie piszą czy nadal będziesz tokował
                                sam do siebie? Napisałem wyraźnie, że dostępne jest mleko pasteryzowane i
                                niepasteryzowane. Niepasteryzowane zsiada się i ze względu na bardzo krótki czas
                                spożycia ma wyższą cenę niż pasteryzowane (nie mówiąc już o UHT). Parametrami
                                określającymi przydatność do spożycia mleka jest brak bakterii chorobotwórczych,
                                ilość innych bakterii do kilkunastu tysięcy w mililitrze oraz brak
                                zanieczyszczeń. I to niej jest żaden wymysł UE. Tak było już w głębokim PRL-u.
                                O powstawaniu alergenów na skutek zmieszania mleka od różnych krów wyczytałeś
                                zapewne w "Poradniku Feng-Shui", "Krótkim kursie wróżkarstwa i różdżkarstwa"
                                albo w innym "fachowym" czasopiśmie? Nie dziwne, że Amway or compatible zrobił
                                ci wodę z mózgu.
                                • skory1 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 15.11.07, 18:07
                                  Gość portalu: orient napisał(a):

                                  > O powstawaniu alergenów na skutek zmieszania mleka od różnych krów wyczytałeś
                                  > zapewne w "Poradniku Feng-Shui", "Krótkim kursie wróżkarstwa i różdżkarstwa"
                                  > albo w innym "fachowym" czasopiśmie? Nie dziwne, że Amway or compatible zrobił
                                  > ci wodę z mózgu.

                                  Pomyśl lepiej o własnym wodogłowiu. ;) Alergeny powstają na skutek oddawania do
                                  mleczarni przez rolników mleka pochodzącego od krów leczonych anty-biotykami,
                                  bez zachowania okresu karencji - biznes jest biznes w końcu. ;) Tym samym, na
                                  skutek mieszania mleka od krów skażonego antybiotykami z tymi, które
                                  anty-biotyków nie otrzymywały lub u których przestrzegano okresu karencji, całe
                                  mleko może zostać skażone. Zanim zaczniesz się z kogoś natrząsać, najpierw
                                  poznaj temat na który się wypowiadasz, ale gruntownie a nie po łebkach. ;)
                                  • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 15.11.07, 22:40
                                    skory1 napisał:

                                    > Tym samym, na skutek mieszania mleka od krów skażonego
                                    > antybiotykami z tymi, które anty-biotyków nie otrzymywały lub u
                                    > których przestrzegano okresu karencji, całe mleko może zostać
                                    > skażone. Zanim zaczniesz się z kogoś natrząsać, najpierw
                                    > poznaj temat na który się wypowiadasz, ale gruntownie a nie po
                                    > łebkach. ;)

                                    Mleko jest w skupie badane pod kątem obecności antybiotyków i mleko skażone nimi
                                    nie jest skupywane. Zanim zaczniesz się na jakiś temat wypowiadać, najpierw go
                                    poznaj, ale gruntownie a nie po łebkach. ;)

                                    S.
                                    • skory1 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 16.11.07, 09:07
                                      snajper55 napisał:

                                      > Mleko jest w skupie badane pod kątem obecności antybiotyków

                                      Tylko pod kątem nie przekraczania norm skażenia, a nie pod kątem czy są, czy ich
                                      nie ma. Jeśli nie przekracza określonej normy, jest dopuszczane do produkcji.
                                      Wiem to na podstawie badań SANEPID-u, a ty na podstawie czego?
                                      • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 16.11.07, 09:53
                                        skory1 napisał:

                                        > snajper55 napisał:
                                        >
                                        > > Mleko jest w skupie badane pod kątem obecności antybiotyków
                                        >
                                        > Tylko pod kątem nie przekraczania norm skażenia, a nie pod kątem
                                        > czy są, czy ich nie ma. Jeśli nie przekracza określonej normy, jest
                                        > dopuszczane do produkcji.Wiem to na podstawie badań SANEPID-u, a ty
                                        > na podstawie czego?

                                        Przestań człowieku pieprzyć. Żadna zawartość antybiotyków nie jest dopuszczalna.
                                        O jakich badaniach Sanepidu bredzisz ?

                                        S.
                                        • skory1 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 17.11.07, 18:46
                                          snajper55 napisał:

                                          > O jakich badaniach Sanepidu bredzisz ?

                                          O takich, których ty najwidoczniej nie znasz. Nie chce mi się dłużej z tobą
                                          gadać, wyznajesz filozofię - bij AMWAY-owców, a z takimi oszołomami lepiej nie
                                          wdawać się w dyskusję. ;)
                                          • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 18.11.07, 01:33
                                            Na przyszłość zapamiętaj - skupowane mleko jest badane i nie ma w nim żadnych
                                            antybiotyków.

                                            S.
                                  • Gość: orient Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 23:03
                                    Potwierdzam to co napisał snajper. Partie mleka są badane na obecność
                                    antybiotyków i ich metabolitów a także innych związków które rolnicy lubili
                                    dosypywać do mleka (słynny proszek IXI) i biada rolnikowi którego na tym złapią.
                                    Partia skażona jest utylizowana a rolnik obciążany kosztami. Ponadto mleczarnia
                                    juz więcej od niego mleka nie kupi, czyli zostaje z oborami i inwentarzem na
                                    lodzie. Pomijając to jest jeszcze inny czynnik. Załóżmy, że jeden z rolników
                                    jest nieuczciwy i jakimś cudem skażona mlekiem od nieuczciwego rolnika partia
                                    dostała się na rynek. Substancja ulega tysiąckrotnemu rozcieńczeniu, a więc
                                    odzziaływuje tysiackorotnie słabiej (a biorąc pod uwagę faktyczną zależność
                                    działania od dawki, jeszcze mniej niż by to wynikało z prostej matematyki). A
                                    pomyśl teraz co by się stało z klientem który napiłby się mleka _wyłacznie_ od
                                    tej krowy?
                                    • skory1 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 16.11.07, 09:14
                                      Gość portalu: orient napisał(a):
                                      > Załóżmy, że jeden z rolników
                                      > jest nieuczciwy i jakimś cudem skażona mlekiem od nieuczciwego rolnika partia
                                      > dostała się na rynek. Substancja ulega tysiąckrotnemu rozcieńczeniu, a więc
                                      > odzziaływuje tysiackorotnie słabiej

                                      Jeśli organizm jest poddawany nieustannemu działaniu substancji nawet w postaci
                                      śladowej, to prędzej czy później zaczyna on reagować w określony sposób. Nie
                                      chcę tu się uciekać do zbyt skrajnych przypadków, ale weźmy chociażby arszenik,
                                      który w minimalnych dawkach pozornie nie jest śmiertelny, ale odkłada się w
                                      organizmie i stopniowo go zatruwa, nawet na przestrzeni lat, to zaś powoduje
                                      odpowiednie sytuacje patogenne.
                                      • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 16.11.07, 11:13
                                        skory1 napisał:

                                        > Jeśli organizm jest poddawany nieustannemu działaniu substancji
                                        > nawet w postaci śladowej

                                        Nie ma w skupowanym mleku śladowych ilości antybiotyków. Co najwyżej jest ilość
                                        niewykrywalna. Podobnie jak jest niewykrywalna ilość antybiotyków w mleku prosto
                                        od krowy.

                                        S.
                                • Gość: Piotr Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: 83.238.70.* 17.11.07, 08:35
                                  Brak bakterii chorobotwórczych?
                                  Sorry , ale to niemożliwe
                                  Dyskusja się rozwinęła bez mojego udziału. Chciałem jedynie
                                  dodać że nie chodziło mi o antybiotyki a alergeny. Od
                                  lekarza dowiedziałem się że na odziałach noworodków często
                                  9/10 dzieci ma uczulenie na mleko i jest to spowodowane m
                                  in wymieszanieć się tych alergenów spowodowanym tym że ww
                                  mleko pochodzi od wielu krów
                                  Mleko jednak było tylko dla mnie przykładem a nie jakimś
                                  głównym wątkiem
                                  W każdym razie nie ulega wątpliwości że ludzie mają coraz
                                  więcej alergii i jest to spowodowane m in dodawaniem
                                  różnych dziwnych substancji do żywności. Ich dodawanie jest
                                  spowodowane tym że "nowoczesny" handel odchodzi od produktów
                                  świeżych na rzecz przetworzonych - skutkiem jest np
                                  konieczność przedłużania trwałości
                    • jurek383600 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia nie sprzedż 11.11.07, 17:36
                      To nie jest sprzedaż tylko promocja formy zakupów z własnej witryny
                      i za tworzony własny obrót otrzymujesz jescze premię. Wypowiedź Dr
                      Roberta Gwiazdowskiego, Szefa Komisji Podatkowej Centrum im. Adama
                      Smitha, pracownika naukowego Wydziału Prawa i Administracji
                      Uniwersytetu
                      Warszawskiego:

                      „(...)Oceniając network marketing z intelektualnego punktu widzenia,
                      wydaje się
                      on być ciekawą alternatywą dla obecnej sytuacji, charakteryzującej
                      się jakąś
                      dziwną niemocą. Warto więc go propagować.”

                      Cóż, jeśli według takiego specjalisty MLM nie jest śmieszny, to
                      naśmiewając się
                      z niego nie dowodzisz swojej inteligencji i znajomości tematu a tym
                      bardziej jego zrozumienia. ;)
                      odpowidź dla snajpera55 choć on
                      itak tego nie zrozumie głowa będzie mu przeszkadzała

                      • 0tdr0 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia nie sprzed 11.11.07, 18:57
                        a kysz naganiaczu!
                        Wypowiedz jednej osoby nie jest w zaden sposob miernikiem. Tym bardziej, ze
                        wielu specjalistow uwaza cos wprost przeciwnego. A piramidki finansowe, ktorych
                        MLM jest pochodna sa zabronione w wiekszsosci cywilizowanych krajow.
                        • skory1 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia nie sprzed 15.11.07, 17:49
                          0tdr0 napisał:

                          > A piramidki finansowe, ktorych
                          > MLM jest pochodna sa zabronione w wiekszsosci cywilizowanych krajow.

                          I to jest właśnie przykład "łeksperta" z bożej łaski. ;)
                          MLM istniał wcześniej niż piramidy finansowe, zatem to one są pochodnymi mlm a
                          nie na odwrót. ;) Pierwsze modele marketingu wielopoziomowego powstały jeszcze
                          przed II wojną światową, gdy nikt nawet nie słyszał o czymś takim jak piramida
                          finansowa. ;) Oczywiście mlm nazywał się wtedy inaczej, jedną z nazw był tzw.
                          wiralny marketing /od podobieństwa do namnażania się wirusów/.
                          • 0tdr0 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia nie sprzed 15.11.07, 18:42
                            Piramidki finansowe w roznych formach istnialy o wiele wczesniej.
                            Jak mogloby byc inaczej, skoro juz feudalizm stworzyl ich podstawy w spolecznej
                            wyobrazni.
                            • skory1 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia nie sprzed 16.11.07, 09:05
                              0tdr0 napisał:

                              > Piramidki finansowe w roznych formach istnialy o wiele wczesniej.

                              Potrafisz to udowodnić? ;) O ile w ogóle rozumiesz, co to są piramidki finansowe. ;)

                              www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/oswiad/borkowsk/3101o.htm
                        • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia nie sprzed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 09:39
                          Wymien jeden kraj w ktorym mlm jest zabroniony.
                    • Gość: xarte Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 05:17
                      a co to znaczy umiec sprzedawać wg. Ciebie?
                      Niestety w Polsce jest tak, że wielu "sprzedawców" myśli (albo i nie;), że
                      dobrze sprzedawać to znaczy "wcisnąć" coś za wszelką cenę. Albo zupełnie
                      odwrotnie - nie interesować się jakiego typu klienta mają przed sobą.
                      Otóż jest to gruby błąd. Dobrze sprzedawać tzn. przede wszystkim słuchać
                      klienta, tak aby móc sprzedać mu coś w taki sposób, że będzie zadowolony nie
                      tylko w chwili zakupu ale również długo po nim i przyjdzie do nas jeszcze raz. W
                      przypadku takiego biznesu o którym mowa w tym temacie nie można mieć do
                      czynienia z prawdziwym sprzedawaniem.
                      Różnica pomiędzy Sprzedawcami a sprzedawcami jest taka, że ci pierwsi sprzedają
                      satysfakcję, a ci drudzy - siebie.
                      • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 09:46
                        Gość portalu: xarte napisał(a):

                        > a co to znaczy umiec sprzedawać wg. Ciebie?
                        > Niestety w Polsce jest tak, że wielu "sprzedawców" myśli (albo i nie;), że
                        > dobrze sprzedawać to znaczy "wcisnąć" coś za wszelką cenę. Albo zupełnie
                        > odwrotnie - nie interesować się jakiego typu klienta mają przed sobą.
                        > Otóż jest to gruby błąd. Dobrze sprzedawać tzn. przede wszystkim słuchać
                        > klienta, tak aby móc sprzedać mu coś w taki sposób, że będzie zadowolony nie
                        > tylko w chwili zakupu ale również długo po nim i przyjdzie do nas jeszcze raz.
                        > W
                        > przypadku takiego biznesu o którym mowa w tym temacie nie można mieć do
                        > czynienia z prawdziwym sprzedawaniem.
                        > Różnica pomiędzy Sprzedawcami a sprzedawcami jest taka, że ci pierwsi sprzedają
                        > satysfakcję, a ci drudzy - siebie.

                        Co do definicji umiejetnosci sprzedawania zgodze sie z Toba.
                        Jednak zadam Ci pytanie, czy utrzymywanie tych samych klientow przez kilkanascie
                        lat swiadczy o tym, ze "takim biznesoie" mozna byc Sprzedawca czy sprzedawca ?
                        • Gość: xarte Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 16:29
                          Gość portalu: jk napisał(a):

                          > Gość portalu: xarte napisał(a):
                          >
                          > > a co to znaczy umiec sprzedawać wg. Ciebie?
                          > > Niestety w Polsce jest tak, że wielu "sprzedawców" myśli (albo i nie;), ż
                          > e
                          > > dobrze sprzedawać to znaczy "wcisnąć" coś za wszelką cenę. Albo zupełnie
                          > > odwrotnie - nie interesować się jakiego typu klienta mają przed sobą.
                          > > Otóż jest to gruby błąd. Dobrze sprzedawać tzn. przede wszystkim słuchać
                          > > klienta, tak aby móc sprzedać mu coś w taki sposób, że będzie zadowolony
                          > nie
                          > > tylko w chwili zakupu ale również długo po nim i przyjdzie do nas jeszcze
                          > raz.
                          > > W
                          > > przypadku takiego biznesu o którym mowa w tym temacie nie można mieć do
                          > > czynienia z prawdziwym sprzedawaniem.
                          > > Różnica pomiędzy Sprzedawcami a sprzedawcami jest taka, że ci pierwsi spr
                          > zedają
                          > > satysfakcję, a ci drudzy - siebie.
                          >
                          > Co do definicji umiejetnosci sprzedawania zgodze sie z Toba.
                          > Jednak zadam Ci pytanie, czy utrzymywanie tych samych klientow przez kilkanasci
                          > e
                          > lat swiadczy o tym, ze "takim biznesoie" mozna byc Sprzedawca czy sprzedawca ?

                          To akurat o niczym jeszcze nie świadczy. Liczy się przede wszystkim to, co
                          sprzedajesz (jak widać choćby z tego forum - jakość produktów amwaya jest
                          dyskusyjna), oraz to w jaki sposób to robisz. Klienta na lata można pozyskać w
                          sposób uczciwy, jak również przez manipulację jak to sie często odbywa w
                          sieciach mlm. Wiem co mówię bo próbowano mnie wciągnąć do jednej z podobnych
                          sieci na spotkaniu "motywacyjnym". Takiego cyrku jak tam w życiu nie widziałem.
                          Czyste NLP, jeśli wiesz o czym mówię.
              • Gość: nick Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.icpnet.pl 11.11.07, 16:02
                >>A sprzedaz tego soku tez ma być na
                >>zasadzie zaproszen znajomych i ich znajomych, nie bieganie po
                >>wszystkich ludziach.
                Sorry ale ile masz lat, że takie pseudo byznesmany potrafią Ci taki
                kit wcisnąć. Tak tak tylko dla krewnych i znajomych królika i każdy
                da 175 zł za butelkę. Licząc na swoich znajomych sprzedasz góra 3
                szt. miesięcznie, co gwarantuje OGROMNY zarobek, dobra rada odpuść
                sobie
            • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 03.11.07, 21:51
              skory1 napisał:

              > Zapytaj ludzi, którzy już dłuższy czas działają w AMWAY czym różni
              > się sprzedaż bezpośrednia od marketingu wielopoziomowego,

              Ja wiem czym sie różni. Niczym.

              S.
              • skory1 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 04.11.07, 12:51
                snajper55 napisał:

                > Ja wiem czym sie różni. Niczym.
                >
                > S.

                Ty "mundry" już dawno powinieneś dać sobie spokój z jakimikolwiek wypowiedziami
                na temat mlm bo guzik o tym wiesz, chcesz się kolejny raz skompromitować? ;)
                Sprzedaż bezpośrednia bazuje na sprzedaży DETALICZNEJ produktów zwykle trwałych
                jak odkurzacze czy naczynia do gotowania na parze lub w przypadku firm z
                ograniczonym asortymentem jak np. Noni, która to posiada JEDEN produkt. ;)
                Marketing wielopoziomowy opiera się głównie na konsumpcji własnej, bo firmy z
                tej branży mają szeroki asortyment produktów zużywających się jak kosmetyki,
                suplementy diety czy środki higieny. Zarabianie na konsumpcji własnej jest
                możliwe dzięki zastosowaniu tzw. systemów lojalnościowych, podobnych do punktów
                VITAY na stacjach Orlen-u.
                Chcesz dyskutować, to udowodnij, że znasz przedmiot dyskusji. ;)
                • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 04.11.07, 14:05
                  skory1 napisał:

                  > Marketing wielopoziomowy opiera się głównie na konsumpcji własnej,
                  > bo firmy z tej branży mają szeroki asortyment produktów

                  Widzę, że powtarzasz teorie, jakie Ci wcisnęli w łepetynę na szkoleniach. :)

                  "System MLM jest sposobem dystrybucji produktów lub usług polegającym na
                  maksymalnym skróceniu drogi między producentem a końcowym odbiorcą (klientem) i
                  wykorzystaniu do tego reklamy poprzez sieć dystrybutorów i klientów."
                  infofirma.pl/mlm_pomoc_nauka_praca/index.php?mlm_opis_zasady_podr%EAcznik_informacje&dzial=33351

                  "Marketing wielopoziomowy, inaczej zwany MLM (ang. multi-level marketing) -
                  również marketing sieciowy. Polega on na tym, że w drzewie sprzedaży węzeł
                  wyższego poziomu otrzymuje profity ze sprzedaży z drzewa znajdującego się poniżej."
                  pl.wikipedia.org/wiki/Marketing_wielopoziomowy

                  Itd, itp.

                  Marketing wielopoziomowy to system sprzedaży.

                  S.
                  • Gość: rocki Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.07, 15:02
                    Snajper dobrze piszesz tylko ja nie widzę tego skrócenia drogi od producenta do
                    klienta a jedynie jej wydłużenie poprzez naciaganie nieświadomych ludzi do
                    udziału w tym systemie a którzy to ludzie w nieokreślonej przyszłosci mają
                    czerpać z tego profity.
                    • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 04.11.07, 15:11
                      Gość portalu: rocki napisał(a):

                      > Snajper dobrze piszesz tylko ja nie widzę tego skrócenia drogi od
                      > producenta do klienta

                      Ja też nie. ;) Zamiast standardowej drogi producent, hurtownia, detalista,
                      konsument mamy drogę od producenta do konsumenta przez cały łańcuszek
                      pośredników z firmy MLM.

                      > a jedynie jej wydłużenie poprzez naciaganie nieświadomych ludzi do
                      > udziału w tym systemie a którzy to ludzie w nieokreślonej
                      > przyszłosci mają czerpać z tego profity.

                      Zgadza się. Obiecuje im się złote góry, jak każdemu akwizytorowi. A są jedynie
                      po to, by kupować i sprzedawać a koleś na wyższym poziomie dostaje za to
                      wszystko prowizję.

                      S.
                      • skory1 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 04.11.07, 19:32
                        Szkoda w ogóle czasu i słów na takich "mondralińskich" jak wy. ;) A wikipedia
                        jako źródło "wiarygodnych" informacji to kupa śmiechu. ;)
                      • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 22:58
                        Panowie nieprawda jest jakoby produkt w marketingu sieciowym trafial od
                        producenta przez rece kilku czy kilkunastu dystrybutorow do rak finalnego
                        odbiorcy. Zawsze bezposrednio od producenta do dystrybutora jako konsumenta lub
                        jako detalisty. I stąd biora sie pieniadze do podzialu. Zostaly zaoszczedzone na
                        drodze dystrybucji, transporcie, magazynowaniu, akwizycji czy reklamie. Chyba
                        nie do konca wiecie o czym piszecie.
                        • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 05.11.07, 01:10
                          Gość portalu: jk napisał(a):

                          > Panowie nieprawda jest jakoby produkt w marketingu sieciowym
                          > trafial od producenta przez rece kilku czy kilkunastu dystrybutorow
                          > do rak finalnego odbiorcy. Zawsze bezposrednio od producenta do
                          > dystrybutora jako konsumenta lub jako detalisty. I stąd biora sie
                          > pieniadze do podzialu. Zostaly zaoszczedzone na drodze dystrybucji,
                          > transporcie, magazynowaniu, akwizycji czy reklamie. Chyba
                          > nie do konca wiecie o czym piszecie.

                          Nie.

                          Po pierwsze cała droga w sensie fizycznym jest taka sama. Towar od producenta
                          przechodzi przez ścieżkę kolejnych magazynów, zanim do konsumenta trafi. Żaden
                          konsument nie zaopatruje się u producenta, żaden akwizytor też u producenta się
                          nie zaopatruje.

                          Po drugie towar obciążony jest kosztami wynikającymi z hierarchii MLM. Wszak nie
                          zarabia na danym towarze tylko sprzedający go akwizytor, tylko wszyscy
                          pośrednicy w hierarchii "nad nim".

                          Po trzecie, koszty akwizytora nie są niewielką marżą handlowca, tylko
                          kilkudziesięcioprocentowym narzutem. Wynika to z małego obrotu poszczególnego
                          akwizytora. Aby mu się w ogóle opłacało latać i sprzedawać, prowizja musi być
                          istotną częścią ceny produktu. Sklep może, przy dużym obrocie, zadowolić się
                          prowizją znikomą w porównaniu z akwizytorem.

                          S.
                          • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 09:36
                            > Po pierwsze cała droga w sensie fizycznym jest taka sama. Towar od producenta
                            > przechodzi przez ścieżkę kolejnych magazynów, zanim do konsumenta trafi. Żaden
                            > konsument nie zaopatruje się u producenta, żaden akwizytor też u producenta się
                            > nie zaopatruje.

                            Nieprawda. W mlm kiedy wspolpracujesz z firma bedaca producentem istnieje tylko
                            jeden magazyn i produkt z niego trafia bezposrednio do finalnego
                            odbiorcy.Rozumiem, ze piszac "akwizytor" masz na mysli dystrybutora firmy mlm.

                            > Po drugie towar obciążony jest kosztami wynikającymi z hierarchii MLM. Wszak ni
                            > e
                            > zarabia na danym towarze tylko sprzedający go akwizytor, tylko wszyscy
                            > pośrednicy w hierarchii "nad nim".

                            Tak zgadza sie. Produkt obciazony jest kosztami prowizji, ale system mlm pozwala
                            w innych miejscach zaoszczedzic pieniadze, aby mozna bylo je przeznaczyc na
                            prowizje.

                            > Po trzecie, koszty akwizytora nie są niewielką marżą handlowca, tylko
                            > kilkudziesięcioprocentowym narzutem. Wynika to z małego obrotu poszczególnego
                            > akwizytora. Aby mu się w ogóle opłacało latać i sprzedawać, prowizja musi być
                            > istotną częścią ceny produktu. Sklep może, przy dużym obrocie, zadowolić się
                            > prowizją znikomą w porównaniu z akwizytorem.

                            Narzut marzy wystepuje tylko w momencie odsprzedazy produktu dalej. Jesli
                            kupujesz dla siebie masz najczesciej o ok. 30% taniej.
                            Pokaz mi sklep ktory pracuje na kilku procentach marzy, chyba niewiele wiesz o
                            zasadach handlu. Prosty przyklad - marza w sklepach motoryzacyjnych wynosi
                            nieraz nawet do 60% finalnej ceny.
                            Nawet mechanik przedstawiajac ci fakture za naprawe samochodu zarabia
                            dwukrotnie, raz na robociznie, a dwa na marzy na czesci ktora dostal od dostawcy.
                            Naprawde, aby na ten temat dyskutowac trzeba poznac roznice miedzy sprzedaza
                            bezposrednia, a marketingiem sieciowym. Jest to czesto mylone i stad biorea sie
                            nieporozumienia.
                            • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 05.11.07, 13:34
                              Gość portalu: jk napisał(a):

                              > Nieprawda. W mlm kiedy wspolpracujesz z firma bedaca producentem
                              > istnieje tylko jeden magazyn i produkt z niego trafia bezposrednio
                              > do finalnego odbiorcy.

                              Nieprawda. Akwizytor zaopatruje się w lokalnym magazynie, do którego towar
                              trafia z magazyny regionalnego, do którego towar trafia...

                              > Rozumiem, ze piszac "akwizytor" masz na mysli dystrybutora firmy mlm.

                              Przez akwizytora rozumiem ostatnie ogniwo piramidy, które kontaktuje się (lub
                              jest) z konsumentem.

                              > Tak zgadza sie. Produkt obciazony jest kosztami prowizji, ale
                              > system mlm pozwala w innych miejscach zaoszczedzic pieniadze, aby
                              > mozna bylo je przeznaczyc na prowizje.

                              Zgadza się. Oszczędza się na przykład na reklamie. Jednak te oszczędności nie
                              rekompensują super kosztownej metody dystrybucji.

                              > Narzut marzy wystepuje tylko w momencie odsprzedazy produktu dalej. > Jesli
                              kupujesz dla siebie masz najczesciej o ok. 30% taniej.

                              Ale z tej sprzedaży pozostali w hierarchii i tak mają prowizję. Wysoki narzut
                              jest zawsze.

                              > Pokaz mi sklep ktory pracuje na kilku procentach marzy, chyba
                              > niewiele wiesz o zasadach handlu. Prosty przyklad - marza w
                              > sklepach motoryzacyjnych wynosi nieraz nawet do 60% finalnej ceny.

                              Nie znam się na sklepach motoryzacyjnych, ale w sklepach, gdzie jest duży obrót,
                              marża jest bardzo mała. Właśnie dzięki dużemu obrotowi. Porównaj obrót sklepu z
                              obrotem akwizytora.

                              > Nawet mechanik przedstawiajac ci fakture za naprawe samochodu
                              > zarabia dwukrotnie, raz na robociznie, a dwa na marzy na czesci
                              > ktora dostal od dostawcy.

                              Piszemy o handlu, a nie o usługach. Mechanik sprzedaje przede wszystkim swój
                              towar, czyli wiedzę, umiejętności.

                              S.
                              • Gość: rocki Tu jest cała prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 15:45
                                www.merchantsofdeception.com/poland.html
                                • snajper55 Re: Tu jest cała prawda 06.11.07, 01:21
                                  Gość portalu: rocki napisał(a):

                                  > www.merchantsofdeception.com/poland.html

                                  To jest duża część prawdy o Amway'u, który jest jednak specyficzną odmianą MLM.
                                  To jest MLM-sekta. Ale to chyba temat na osobny wątek. ;)

                                  S.
                                  • skory1 Re: Tu jest cała prawda 15.11.07, 17:41
                                    snajper55 napisał:


                                    > To jest MLM-sekta.

                                    Zdaniem nawiedzonych tropicieli sekt, takich jak ty. Widzą sektę za każdym
                                    rogiem. ;) To psychoza...
                                    • snajper55 Re: Tu jest cała prawda 15.11.07, 22:42
                                      skory1 napisał:

                                      > snajper55 napisał:
                                      >
                                      > > To jest MLM-sekta.
                                      >
                                      > Zdaniem nawiedzonych tropicieli sekt, takich jak ty. Widzą sektę za każdym
                                      > rogiem. ;) To psychoza...

                                      Ty za każdym rogiem widzisz tropicieli sekt. To paranoja.

                                      S.
                                      • skory1 Re: Tu jest cała prawda 16.11.07, 09:09
                                        snajper55 napisał:

                                        > Ty za każdym rogiem widzisz tropicieli sekt. To paranoja.

                                        Naprawdę szkoda na ciebie słów, uparłeś się, by być głupcem to sobie nim bądź.
                                        • snajper55 Re: Tu jest cała prawda 16.11.07, 09:51
                                          skory1 napisał:

                                          > Naprawdę szkoda na ciebie słów, uparłeś się, by być głupcem to
                                          > sobie nim bądź.

                                          Tak wygląda rozmowa z akwizytorem Amwaya. :)

                                          S.
                                          • Gość: jk Re: Tu jest cała prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 07:33
                                            To raczej kolego z Toba tak wyglada rozmowa.
                                            Udajesz autorytet w rzeczach o ktorych nie masz pojecia. Myslisz, ze jesli
                                            umiesz poslugiwac sie wyszukiwarka to wszystko wiesz, niestety tak nie jest.
                                            Kazdy z nas w swojej opini moze sie mylic, a szczegolnie ten ktory mysli, ze wie.
                                            Postawiles pewne zarzuty firmom mlm dlaczego nie poprzesz ich konkretami?
                                            Dlaczego, bo nie umiesz. Zabraklo wiedzy, aby wyjasnic wlasne teorie, a wstyd
                                            sie przyznac do bledu to skrytykowac to najprostsze.
                                            Prosze jeszce raz wylicz konkretnie jak to jest z tymi marzami i cena produktow
                                            w mlm, podaj przyklady tych samych produktow w innych miejscach po mniejszej
                                            cenie. Jesli tego nie umiesz, zastanow sie.
                                            • snajper55 Re: Tu jest cała prawda 18.11.07, 01:45
                                              Gość portalu: jk napisał(a):

                                              > Prosze jeszce raz wylicz konkretnie jak to jest z tymi marzami i
                                              > cena produktow w mlm, podaj przyklady tych samych produktow w
                                              > innych miejscach po mniejszej cenie. Jesli tego nie umiesz,
                                              > zastanow sie.

                                              Przykład był już podany w tym wątku: sok noni. Firmy MLM najczęściej sprzedają
                                              towary, które same firmują, np Amway. Stąd porównanie IDENTYCZNYCH towarów w
                                              sklepie jest utrudnione. Można porównywać jedynie analogiczne.

                                              S.
                                              • Gość: jk Re: Tu jest cała prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 07:58
                                                Wiec ja ci podam przyklad.
                                                Glukozamina /akurat ten bo ostatnio kupowalem go dla matki i sprawdzilem ceny/
                                                Firma Vitalmax 1 op. 23,03zl-60tb dzienny koszt 0,76zl
                                                Firma Trec 1op. 55zl-120tb dzienny koszt 0,90 zl
                                                Firma Olimp 1op. 16,90-60tb dzienny koszt 0,84zl
                                                Firma olimp 1op 47 90 tbl. dzienny koszt 1,56zl
                                                Policzone wg dawki zalecanej przez producenta.
                                                Nutrilite /pewnie wiesz co to jest wiec nie bede tlumaczyl/

                                                koszt 1 op. 94zl/detal/ 150 tbl. koszt dzienny 0,62zl
                                                koszt 1op.72zl /jesli masz umowe/ koszt dzienny 0,48zl

                                                Wniosek - Nutrilite okazal sie w tym przypadku najtanszy.

                                                Do porownania cen uzylem strony
                                                www.skapiec.pl/site/cat/904/filtr/_0_5437_0_0_0_0_0_0_0_0
                                                • snajper55 Re: Tu jest cała prawda 18.11.07, 12:26
                                                  Szkoda, że w swych przeliczeniach zrobiłeś błąd. Skoro

                                                  > Firma Vitalmax 1 op. 23,03zl-60tb dzienny koszt 0,76zl

                                                  to za dawkę dzienną przyjęłeś dwie tabletki. Wtedy:

                                                  Nutrilite koszt 1 op. 94 zł 150 tbl.
                                                  to koszt dzienny 1,25 zł

                                                  a np

                                                  OLIMP Glucosamine [2x120 kap. + 120 kap. GRATIS] 80,98 zł
                                                  to koszt dzienny 0,45 zł.

                                                  www.kulturystyka.sklep.pl/product_info.php/cPath/38_61/products_id/2059/products_name/olimp-glucosamine-2x120-kap-120-kap-gratis.html

                                                  S.
                                                  • Gość: jk Re: Tu jest cała prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 14:33
                                                    Kolego nie przekrecaj tego co ja napisalem. Wszystkie preparaty sa podane w
                                                    dawkach zalecanych przez producenta. Dawka Nutrlite to jedna tabletka. I nawet w
                                                    tym przypadku cena jest porownywalna z najtansza jaka znalazles.
                                                    Dzieki za podanie swietnego przykladu. Udowadniles, ze w wiekszosci przypadkow
                                                    przy wiekszych zakupach produkty sa tansze, co dokladnie dotyczy tej sprzedazy.
                                                    • snajper55 Re: Tu jest cała prawda 18.11.07, 16:29
                                                      No to policzmy dokładnie.

                                                      1500 mg glukozaminy to

                                                      4 kapsułki specyfiku Nutrilite (375 mg glukozaminy w 1 kapsułce) lub 2 kapsułki
                                                      specyfiku Olimp (750 mg glukozaminy w 1 tabletce).

                                                      Tak więc 1500 mg glukozaminy kosztuje:

                                                      2,51 zł - Nutilite
                                                      0,45 zł - Olimp.

                                                      Glukozamina w specyfiku Nutrilite jest ponad PIĘĆ RAZY DROŻSZA od glukozaminy w
                                                      specyfiku Olimp.

                                                      S.
                                                    • snajper55 Linki. 18.11.07, 16:30
                                                      www.kulturystyka.sklep.pl/product_info.php/cPath/38_61/products_id/2059/products_name/olimp-glucosamine-2x120-kap-120-kap-gratis.html
                                                      www.sklep.ibg.pl/opis.php?id=680

                                                      S.
                                                    • Gość: Piotrek Re: Linki. IP: 83.238.70.* 18.11.07, 17:28
                                                      Podałeś link do sklepu który oferuje produkty Nutrilite
                                                      nieprzeznaczone na rynek polski - robi partyzantkę.
                                                      Glukozamina oferowana w PL ma troche inny skład i jej
                                                      dawkowanie to 1 tabl dziennie
                                                    • Gość: Piotrek Re: Tu jest cała prawda IP: 83.238.70.* 18.11.07, 17:23
                                                      Niezupełnie
                                                      W Olimpie jest siarczan glukozaminy , w Nutrilite
                                                      chlorowodorek glukozaminy ( ze skorupiaków). W Olimpie nic
                                                      nie podają (przynajmniej na tej stronie którą zlinkowałeś)
                                                      pochodzenia związku - można więc przypuszczać że jest to
                                                      syntetyk. Czyli porównujemy inne czynniki i inne
                                                      pochodzenie.
                                                      Natomiast wg zaleceń producenta jk ma rację przy porównaniu
                                                    • Gość: jk Re: Tu jest cała prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 17:37
                                                      Juz przestalbys klepac glupoty.
                                                      Rozmawiamy o zalecanej dawce przez producenta.
                                                      Snujesz wywody ktore sa nieprawda. Czy naprawde nie umiesz przyznac sie do bledu?
                                                    • snajper55 Re: Tu jest cała prawda 18.11.07, 18:30
                                                      Gość portalu: jk napisał(a):

                                                      > Juz przestalbys klepac glupoty.
                                                      > Rozmawiamy o zalecanej dawce przez producenta.

                                                      Nie. Rozmawiamy o tej samej dawce w przypadku obu produktów. Liczy się ilość
                                                      danej substancji w tabletce, a nie zalecenie producenta. To nie producent
                                                      decyduje, czy dana osoba potrzebuje 1000 mg czy 500 mg glukozaminy dziennie.

                                                      S.
                                                    • Gość: jk Re: Tu jest cała prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 21:10
                                                      Istnieje jeszcze cos takiego jak przysfajalnosc.
                                                    • snajper55 Re: Tu jest cała prawda 18.11.07, 23:23
                                                      Gość portalu: jk napisał(a):

                                                      > Istnieje jeszcze cos takiego jak przysfajalnosc.

                                                      A glukozamina Amwaya jest pięć razy lepiej przyswajalna od innych glukozamin. To
                                                      oczywista oczywistość. Wykazały to laboratoria Amwaya. ;)))))

                                                      S.
                                                    • piotrbbyd Re: Tu jest cała prawda 19.11.07, 22:25
                                                      Przeczytaj trochę wyrzej moją wypowiedż .Porównujesz dwie
                                                      różne substancje , do tego być może różnego pochodzenia
                                                      (naturalne -syntetyk)
                                • skory1 Re: Tu jest cała prawda 15.11.07, 17:39
                                  Gość portalu: rocki napisał(a):

                                  > www.merchantsofdeception.com/poland.html

                                  Taka sama prawda, jak to, że Księżyc jest z sera. ;)
                              • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 22:04
                                > Nieprawda. Akwizytor zaopatruje się w lokalnym magazynie, do którego towar
                                > trafia z magazyny regionalnego, do którego towar trafia...

                                tak, ale jest to magazyn producenta

                                > Przez akwizytora rozumiem ostatnie ogniwo piramidy, które kontaktuje się (lub
                                > jest) z konsumentem.

                                Czy jest on na dole czy na gorze piramidy?

                                > Zgadza się. Oszczędza się na przykład na reklamie. Jednak te oszczędności nie
                                > rekompensują super kosztownej metody dystrybucji.

                                Czy mozesz wyliczyc te koszty?

                                > Nie znam się na sklepach motoryzacyjnych, ale w sklepach, gdzie jest duży obrót
                                > ,
                                > marża jest bardzo mała. Właśnie dzięki dużemu obrotowi. Porównaj obrót sklepu z
                                > obrotem akwizytora.

                                Nie wszyscy na wszytkimm musza sie znac ja nie znam sie na hodowli świń, a Ty
                                nie masz pojecia o handlu.

                                > Piszemy o handlu, a nie o usługach. Mechanik sprzedaje przede wszystkim swój
                                > towar, czyli wiedzę, umiejętności.

                                Jak wyzej.
                                Jesli masz jakiegos dobrego znajomego pracujacego w warsztacie, spytaj go jak to
                                jest naprawde.
                                • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 06.11.07, 01:18
                                  Gość portalu: jk napisał(a):

                                  > tak, ale jest to magazyn producenta

                                  Co za różnica czyj ? Droga przewozu i koszt magazynowania jest taki sam.

                                  > Czy jest on na dole czy na gorze piramidy?

                                  Na dole.

                                  > Czy mozesz wyliczyc te koszty?

                                  Byli mądrzejsi ode mnie, którzy wyliczali.

                                  > Nie wszyscy na wszytkimm musza sie znac ja nie znam sie na hodowli
                                  > świń, a Ty nie masz pojecia o handlu.

                                  Pozwolisz, że będę uważał inaczej ?

                                  S.
                                  • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 14:37
                                    > Co za różnica czyj ? Droga przewozu i koszt magazynowania jest taki sam.

                                    Jednak jest i to wielka kolego.

                                    > Byli mądrzejsi ode mnie, którzy wyliczali.

                                    A gdybys tak chociaz "z grubsza" to opisal, bo moze ja jestem w bledzie.
                                    • Gość: rocki Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 07:50
                                      Odpowiedz mi drogi jk ile bedzie kosztowało w waszej sieci wiertło widiowe SDS
                                      fi8x100 firmy Bosch jesli u producenta kosztuje ono np. 4 zł a w sklepie 6 zł a
                                      w markecie 8 zł. Podejrzewam że wasza firma weźmie za nie 25 zł co najmniej.
                                      • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 07.11.07, 12:04
                                        Gość portalu: rocki napisał(a):

                                        > Odpowiedz mi drogi jk ile bedzie kosztowało w waszej sieci wiertło > widiowe
                                        SDS fi8x100 firmy Bosch jesli u producenta kosztuje ono np.
                                        > 4 zł a w sklepie 6 zł a w markecie 8 zł. Podejrzewam że wasza firma
                                        > weźmie za nie 25 zł co najmniej.

                                        Oni nie sprzedają wierteł jakiegoś Boscha. Oni mają superwiertła specjalnie dla
                                        nich wyprodukowane, oczywiście droższe, bo za superjakość trzeba płacić. ;))

                                        S.
                                      • jkw2 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 07.11.07, 14:17
                                        Gość portalu: rocki napisał(a):

                                        > Odpowiedz mi drogi jk ile bedzie kosztowało w waszej sieci wiertło widiowe SDS
                                        > fi8x100 firmy Bosch jesli u producenta kosztuje ono np. 4 zł a w sklepie 6 zł a
                                        > w markecie 8 zł. Podejrzewam że wasza firma weźmie za nie 25 zł co najmniej.

                                        Istota takiej sprzdazy polega na tym, ze wyeliminowani sa przynajmniej w
                                        wiekszosci przypadkow posrednicy handlowi, a twórca takiego systemu powinien byc
                                        producent, a nie posrednik. Czyli jezeli to firma Bosch sprzedawalaby w systemie
                                        mlm, finalna cena tego wiertla bylaby podobna do sklepowej.
                                        I jeszce jedno jaka "wasza firma"?
                                        Rozmawiamy chyba o pewnym systemie sprzedazy, a nie o jakiejs firmie.
                                        • Gość: rocki Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 16:18
                                          Widzę że nie masz pojęcia o normalnym handlu. Po pierwsze primo każdą
                                          działalność na świecie ktoś firmuje w twoim przypadku jest to amway (czyli
                                          firma), po drugie primo (jeśli trzymamy się boscha) to bosch musiałby sprzedawać
                                          jako producent wzmiankowane wiertła po 50 zł aby utrzymać darmozjadów
                                          rozprowadzających (chodzi mi o tych milionerów na samej górze), po trzecie primo
                                          pośrednikami w twoim systemie sprzedaży jesteście wy czyli tysiące mrówek
                                          usiłujących cokolwiek sprzedać i dlatego macie ceny wzięte z nieba.
                                          • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 21:32
                                            > Widzę że nie masz pojęcia o normalnym handlu. Po pierwsze primo każdą
                                            > działalność na świecie ktoś firmuje w twoim przypadku jest to amway (czyli
                                            > firma), po drugie primo (jeśli trzymamy się boscha) to bosch musiałby sprzedawa
                                            > ć
                                            > jako producent wzmiankowane wiertła po 50 zł aby utrzymać darmozjadów
                                            > rozprowadzających (chodzi mi o tych milionerów na samej górze),

                                            Czy bedziesz tak mily i wyjasnisz
                                            - co rozumiesz przez stwierdzenie "firmuje"
                                            - w jaki sposob skalkulowales koszt tego wiertla na 50 zl. Tylko wylicz nawet
                                            skrótowo tak, abys udowodnil mi, ze nie mam racji.

                                            po trzecie prim
                                            > o
                                            > pośrednikami w twoim systemie sprzedaży jesteście wy czyli tysiące mrówek
                                            > usiłujących cokolwiek sprzedać i dlatego macie ceny wzięte z nieba.

                                            a skad ty wiesz czy ja cokolwiek sprzedaje, pewny tego jestes?
                                          • Gość: Piotrek Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: 83.238.70.* 07.11.07, 22:34
                                            Na vebso była oferta wydawnictwa w cenach o 25% niższych
                                            od ceny detalicznej
                                        • snajper55 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 07.11.07, 16:29
                                          jkw2 napisał:

                                          > a twórca takiego systemu powinien byc producent, a nie posrednik.

                                          To nie tak działa. Twórca takiego systemu zamawia produkt lub produkty u
                                          producenta, a potem sprzedaje je pod własna marką. Robi się to po to, aby nie
                                          było możliwe porównanie cen produktu w sklepie i u akwizytora. Jak takie
                                          porównanie by wypadło pokazuje różnica cen soczku noni. W sklepie 40zł, u
                                          akwizytora 175-200zł.

                                          S.
                                          • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 21:46
                                            > To nie tak działa. Twórca takiego systemu zamawia produkt lub produkty u
                                            > producenta, a potem sprzedaje je pod własna marką. Robi się to po to, aby nie
                                            > było możliwe porównanie cen produktu w sklepie i u akwizytora. Jak takie
                                            > porównanie by wypadło pokazuje różnica cen soczku noni. W sklepie 40zł, u
                                            > akwizytora 175-200zł.

                                            Byc moze tak to wyglada w przypadku tego soku, aby to rozstrzygnąć podaj sklep
                                            internetowy ktory sprzedaje taki sok po 40zl.

                                            Oczywiscie sa firmy ktore nie sa producentami, ale nie dotyczy to calosci mlm.
                                            Te najwieksze zbudowane sa na wlasnych produktach.
                                          • Gość: Piotrek Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: 83.238.70.* 07.11.07, 22:39
                                            Nie znam się na noni , ale różnica w cenach może wynikać
                                            również z faktu że jedne soki są z koncentratu (tańsze) a
                                            inne bezpośrednio z owoców. Mogą być również różnice w
                                            pochodzeniu owoców
                                      • skory1 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 15.11.07, 17:43
                                        Gość portalu: rocki napisał(a):

                                        > Odpowiedz mi drogi jk ile bedzie kosztowało w waszej sieci wiertło widiowe SDS
                                        > fi8x100 firmy Bosch jesli u producenta kosztuje ono np. 4 zł a w sklepie 6 zł a
                                        > w markecie 8 zł. Podejrzewam że wasza firma weźmie za nie 25 zł co najmniej.

                                        Ciekawe jak to wyliczyłeś. ;)
                              • piotrbbyd Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 06.11.07, 21:15
                                snajper55 napisał:

                                > Nieprawda. Akwizytor zaopatruje się w lokalnym magazynie, do
                                którego towar trafia z magazyny regionalnego, do którego towar
                                trafia...

                                Na przykładzie omawianego niżej Amwaya - w PL jest tylko
                                jeden magazyn tej firmy z którego towar trafia bezpośrednio
                                do osoby zamawiającej towar.
                                Z tymi magazynami to chyba ci się pomyliło przy handlu
                                tradycyjnym
                                • Gość: xarte Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 06:01
                                  piotrbbyd napisał:
                                  Na przykładzie omawianego niżej Amwaya - w PL jest tylko
                                  > jeden magazyn tej firmy z którego towar trafia bezpośrednio
                                  > do osoby zamawiającej towar.
                                  > Z tymi magazynami to chyba ci się pomyliło przy handlu
                                  > tradycyjnym

                                  Haha, no to teraz najlepiej pokazałeś jak oszczędzacie w amwayu.
                                  Jest jeden magazyn w warszawie np.
                                  Pan heniek z zakopanego zamowil dwa soczki noni i krem na noc!
                                  Pani zdzisia z suwalk zamowila 7 soczkow i krem do rak i szampon! wow
                                  Pan bronek z swinoujscia (grubas hurtownik;) zamowil 12 soczkow i i palete
                                  szamponow.
                                  Policz sobie ile musi wydac centrala na transport zeby to sie oplacalo w
                                  porowaniu ze standardowym systemem kiedy pan maciek pakuje na ciezarowke 50 tys
                                  soczkow i dostarcza je do marketu.

                                  nastepny etap.
                                  Kazdorazowo pan zidzisio musi dostarczyc np. 1 soczek noni do klienta - czy kupi
                                  bilet czy pojedzie wlasnym samochodem musi naliczyc gigantyczna marze zeby
                                  zwrocilo mu sie za sam transport.


                                  krotko mowiac patrzysz z perspektywy zaby ktora dostaje "super swietny wyjatkowy
                                  towar najwyzszej jakosci specjalnie dostosowany do twoich potrzeb i oczekiwan po
                                  najnizej cenie prosto od producenta" i liczysz ile wydala na to "gora". to ze ty
                                  musisz wydac zeby dostarczyc jeden soczek pani helce pod miastem juz pomijasz, a
                                  to oczywiscie tez wplywa na cene produktu. inaczej bys nie zarabial.

                                  inna sprawa to materialy szkoleniowe. tak sie sklada ze mam malutkie
                                  doswiadczenie z mlm - probowano mnie kiedys zwerbowac do herbalife. zobaczylem
                                  szkolenie i pania zdzisie placzaca ze szczescia, ze herbalife tak cudownie
                                  pomogl jej w zyciu i zarabia teraz gruba kase (przyjechala 10letnim oplem astra)
                                  i... dalem sie omotac (na szczescie na chwile). juz prawie sie zdecydowalem, ale
                                  stwierdzilem ze to jedna wielka sciema - z prostego modelu matematycznego mozna
                                  wylizczyc, ze skoro firma dziala 20 lat, i ma miliony pracownikow, to ja nigdy
                                  nie dostane sie na pewnien satysfakcjonujacy mnie poziom. zawsze bede zarabial
                                  na gore.
                                  Pan ktory juz myslal ze mnie zwerbowal wyslal mi ok. 20 smsow zebym przyszedl na
                                  spotkanie i finalizacje umowy (haha, sam okreslal to w nomenklaturze
                                  sprzedazowej a nie wspolpracowniczej) a po braku odpwoiedzi z mojej strony
                                  prawie z placzem zadzwonil zebym jednak przyszedl. zenada.
                                  ale wracajac do rzeczy - ile placisz za materialy szkoleniowe?

                                  ja np. pracuje teraz w banku. tez sprzedaje z tym ze w godny sprzedawcy sposob -
                                  kredyty hipotyczne. po roku zarabiam ok. 3-4 razy wiecej niz pan heniek ktory
                                  chcial mnie zwerbowac po 10 latach.
                                  za materialy szkoleniowe placi bank. za szkolenia (ostatnio w warszawce - fajny
                                  hotel, dobre jedzenie, imprezka integracyjna wieczorem, pare drinkow) tez placi
                                  bank.
                                  a jak to wyglada u Ciebie?
                                  • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 10:19
                                    Haha, no to teraz najlepiej pokazałeś jak oszczędzacie w amwayu.
                                    > Jest jeden magazyn w warszawie np.
                                    > Pan heniek z zakopanego zamowil dwa soczki noni i krem na noc!
                                    > Pani zdzisia z suwalk zamowila 7 soczkow i krem do rak i szampon! wow
                                    > Pan bronek z swinoujscia (grubas hurtownik;) zamowil 12 soczkow i i palete
                                    > szamponow.
                                    > Policz sobie ile musi wydac centrala na transport zeby to sie oplacalo w
                                    > porowaniu ze standardowym systemem kiedy pan maciek pakuje na ciezarowke 50 tys
                                    > soczkow i dostarcza je do marketu.

                                    Niestety mylisz sie.
                                    Amway nie ma nic wpolnego z soczkami noni.
                                    Jezeli Twoje twierdzenie byloby prawdziwe caly istniejacy handel internetowy
                                    bylby absurdem. A jak na razie ma sie bardzo dobrze.
                                    Nie znasz zasad dystrybucji w tej firmie.
                                    Nie mieszaj i nie porównuj firm. Nie patrz na calosc przez pryzmat jednej osoby
                                    i nie oceniaj calosci na tej podstawie, mozna bardzo sie pomylic. Wszedzie w
                                    kazdym zawodzie mozna byc partaczem lub profesjonalista.


                                    > ja np. pracuje teraz w banku. tez sprzedaje z tym ze w godny sprzedawcy sposob
                                    > -
                                    > kredyty hipotyczne. po roku zarabiam ok. 3-4 razy wiecej niz pan heniek ktory
                                    > chcial mnie zwerbowac po 10 latach.
                                    > za materialy szkoleniowe placi bank. za szkolenia (ostatnio w warszawce - fajny
                                    > hotel, dobre jedzenie, imprezka integracyjna wieczorem, pare drinkow) tez placi
                                    > bank.
                                    > a jak to wyglada u Ciebie?
                                    Szkolenia firmowe w najlepszych hotelach, kilkunastodniowe pobyty w roznych
                                    miejscach swiata na koszt firmy, wyjazdy do USA nawet pobyty na prywatnej wyspie
                                    na Karaibach.
                                    Kupili Cie za pare drinkow w hotelu. Zastanow sie skad sa pieniadze na te
                                    drinki, pan prezes dal na to z wlasnej pensji, czy moze Ty mogles zarobic
                                    wiecej, ale potrzebne byly pieniadze na taka impreze?

                                    Jezeli tak swietnie zarabiasz, to co sie stanie jak przez najblizsze pol roku
                                    nie bedziesz nic robil? Ile wtedy bedziesz dostawal co miesiac?
                                    Roznica miedzy nami jest taka, ze ja do dzis dostaje pieniadze za robote
                                    wykonana w latach 90.
                                    Co rozumiesz przez stwierdzenie "sprzedaje w godny sposob"?
                                    • grycan1 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 21.11.07, 14:31
                                      Gość portalu: jk napisał(a):

                                      > > Haha, no to teraz najlepiej pokazałeś jak oszczędzacie w amwayu.
                                      > > Jest jeden magazyn w warszawie np.
                                      > > Pan heniek z zakopanego zamowil dwa soczki noni i krem na noc!

                                      > Niestety mylisz sie.

                                      Gdzie się myli? Jakie są koszty wysłania zamówionej przez pana Henia pasty do
                                      zębów z Warszawy do Zakopanego? Jak wpływa to na cenę tej pasty? Takie to są
                                      zalety istnienia jednego magazynu w Polsce. A dlaczego nie jeden magazyn w
                                      Europie? Dlaczego nie jeden magazyn na świcie? Byłoby jeszcze taniej. ;-)))))
                                      • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 15:53
                                        Moim samochodem ktory srednio pali 10 litrow benzyny na 100 km bedzie to
                                        kosztowalo jakies 360 zl.
                                    • Gość: xarte Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 16:53
                                      Gość portalu: jk napisał(a):
                                      > Niestety mylisz sie.
                                      > Amway nie ma nic wpolnego z soczkami noni.

                                      Co to ma do rzeczy? Omawiamy przykład modelu logistycznego, niezależnego od
                                      produktu akurat w tej sytuacji.

                                      > Jezeli Twoje twierdzenie byloby prawdziwe caly istniejacy handel internetowy
                                      > bylby absurdem. A jak na razie ma sie bardzo dobrze.

                                      Znów rozumujesz w błędny sposób. Różnica pomiędzy handlem internetowym polega na
                                      tym, że sklep internetowy wysyła prosto do klienta i na tym zarabia na siebie.
                                      Klient często płaci za koszty przesyłki, a towar w 90% przypadków jest tańszy
                                      niż w sklepach stacjonarnych (w przeciwieństwie do amwaya).
                                      W amway zaś, magazyn wysyła towar do sprzedawcy, który też musi zarobić, więc
                                      oczywiście marża musi być naliczona przynajmniej 2x. I to niezależnie czy przez
                                      Ciebie, czy odgórnie.

                                      > Nie mieszaj i nie porównuj firm. Nie patrz na calosc przez pryzmat jednej osoby
                                      > i nie oceniaj calosci na tej podstawie, mozna bardzo sie pomylic. Wszedzie w
                                      > kazdym zawodzie mozna byc partaczem lub profesjonalista.

                                      Ogólniki. Poproszę o konkrety bo chciałbym Cię dokładnie zrozumieć.

                                      > Szkolenia firmowe w najlepszych hotelach, kilkunastodniowe pobyty w roznych
                                      > miejscach swiata na koszt firmy, wyjazdy do USA nawet pobyty na prywatnej wyspi
                                      > e
                                      > na Karaibach.
                                      Jeśli to prawda, to musisz być bardzo wysoko w tym amaway'u. Ile lat na to
                                      pracowałeś? Ja na swoje darmowe szkolenia, hotele i drinki miałem od początku.
                                      Co amway funduje osobie, która jeszcze nie zaczęła sprzedawać w kwestii
                                      sponsorowanych szkoleń?

                                      > Kupili Cie za pare drinkow w hotelu. Zastanow sie skad sa pieniadze na te
                                      > drinki, pan prezes dal na to z wlasnej pensji, czy moze Ty mogles zarobic
                                      > wiecej, ale potrzebne byly pieniadze na taka impreze?

                                      Po pierwsze nie kupili mnie akurat za to, nie wiem na jakiej podstawie wysuwasz
                                      taką tezę.
                                      Jeśli choć trochę znasz sie na psychologii, to wiesz, że pieniądze wydane na
                                      tego typu szkolenie, to nie pieniądze wydane, a zainwestowane, w bezpośredni
                                      sposób przekładające się na to ile zarabiam. Bez tych szkoleń zarabiałbym mniej.
                                      Inna sprawa to to, że dzięki temu jest lepsza atmosfera w pracy.
                                      Podsumowując - dzięki pieniądzom "wydanym" przez bank na to szkolenie ja
                                      zarabiam więcej (a więc bank również) i lepiej i przyjemniej mi się pracuje. Nie
                                      po 15 latach, a po 8 miesiącach.
                                      Co ma szeregowy pracownik amwaya po 8 miesiącach?

                                      Jezeli tak swietnie zarabiasz, to co sie stanie jak przez najblizsze pol roku
                                      > nie bedziesz nic robil? Ile wtedy bedziesz dostawal co miesiac?

                                      Wtedy mogę żyć z portfela, ale nie jest to sytuacja zdrowa dla sprzedawcy.

                                      > Roznica miedzy nami jest taka, ze ja do dzis dostaje pieniadze za robote
                                      > wykonana w latach 90.
                                      Trudno żebym ja dostawał pieniądze za robotę, której wykonywałem w latach 90'
                                      skoro tej roboty w latach 90' nie wykonywałem.
                                      Tak to różnica między nami. Bardzo spostrzegawcza uwaga;)
                                      A tak poważnie, to ja pracuję od 8 miesięcy i też dostaję pieniądze za robotę
                                      wykonaną 7 miesięcy temu.


                                      > Co rozumiesz przez stwierdzenie "sprzedaje w godny sposob"?

                                      To pytanie na cała rozmowę, albo nawet książkę.
                                      Generalnie filozofia handlowania, którą wyznaję, jest świetnie pokazana w
                                      książce "Handlowanie to gra" Wojciecha Hamana i Jerzego Guta.

                                      Jeszcze jedna uwaga w kwestii magazynowania. Za pół roku bronię mgr z
                                      logistyki, więc proszę o szczegółowe i rzetelne informację na temat waszego
                                      modelu. Jeśli je dostanę, będę mógł zrobić dla Ciebie model matematyczne
                                      przykładowej sytuacji dla amwaya i dla firmy o jednym ze standardowych modeli
                                      logistycznych. Porównasz sobie koszty i wyciągniesz jasny wniosek co do tego,
                                      kto i w jaki sposób musi dać na to pieniądze, żeby "byznes" się opłacał.









                                      • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 23:24
                                        > Co to ma do rzeczy? Omawiamy przykład modelu logistycznego, niezależnego od
                                        > produktu akurat w tej sytuacji.
                                        Moze i nie ma nic, ale moze byc sygnalem, ze nie znasz tematu na ktory piszesz.
                                        > Znów rozumujesz w błędny sposób. Różnica pomiędzy handlem internetowym polega n
                                        > a
                                        > tym, że sklep internetowy wysyła prosto do klienta i na tym zarabia na siebie.
                                        > Klient często płaci za koszty przesyłki, a towar w 90% przypadków jest tańszy
                                        > niż w sklepach stacjonarnych (w przeciwieństwie do amwaya).
                                        > W amway zaś, magazyn wysyła towar do sprzedawcy, który też musi zarobić, więc
                                        > oczywiście marża musi być naliczona przynajmniej 2x. I to niezależnie czy przez
                                        > Ciebie, czy odgórnie.
                                        A co ze sklepami ktore nie sa producentami towarow ktore sprzedaja?
                                        Czyzby nie naliczali żadnych marz?
                                        Po drugie nieprawda jest ze w Amwayu produkt nie moze trafic bezposrednio z
                                        magazynu producenta bezposrednio do klienta.
                                        Nie znasz tego systemu sprzedazy. I zrozum jeszcze jedno Amway to producent nie
                                        posrednik.
                                        Licytowanie sie ktora firma ile komu drinkow postawila jest bezsensowne. Rowniez
                                        tu sa szkolenia dla osob ktore dopiero zaczynaja
                                        i zawsze organizowane w dobrych hotelach z poczestunkiem itd.
                                        Rowniez w Twoim banku Ciebie zaprosza na szkolenie z kolacja, a szczebel
                                        kierowniczy bedzie mial zupelnie inny standart zabawy i integracji.
                                        > Wtedy mogę żyć z portfela, ale nie jest to sytuacja zdrowa dla sprzedawcy
                                        Jezeli jestes tylko sprzedawca i nie mozesz uzyskac innych form zarabiania.
                                        > Trudno żebym ja dostawał pieniądze za robotę, której wykonywałem w latach 90'
                                        > skoro tej roboty w latach 90' nie wykonywałem.
                                        > Tak to różnica między nami. Bardzo spostrzegawcza uwaga;)
                                        > A tak poważnie, to ja pracuję od 8 miesięcy i też dostaję pieniądze za robotę
                                        > wykonaną 7 miesięcy temu.
                                        I dopiero teraz wiadomo jakie masz doswiadczenie w pracy zawodowej.

                                        > Jeszcze jedna uwaga w kwestii magazynowania. Za pół roku bronię mgr z
                                        > logistyki, więc proszę o szczegółowe i rzetelne informację na temat waszego
                                        > modelu. Jeśli je dostanę, będę mógł zrobić dla Ciebie model matematyczne
                                        > przykładowej sytuacji dla amwaya i dla firmy o jednym ze standardowych modeli
                                        > logistycznych. Porównasz sobie koszty i wyciągniesz jasny wniosek co do tego,
                                        > kto i w jaki sposób musi dać na to pieniądze, żeby "byznes" się opłacał.
                                        Nie zrobisz zadnej symulacji dokad nie poznasz tzw. planu marketigu i sprzedazy,
                                        a prezentacja jego tu jest niemozliwa. Najprostszy sposob to znajdz jakiegos
                                        dystrybutora tej firmy niech ci to wytlumaczy lub zadzwon do firmy skontaktuja
                                        cie z odpowiednia osoba, albo podaj poczte do siebie jesli to mozliwe ja sie z
                                        toba spotkam. I bedzie to tylko rozmowa tylko informacyjna bez mozliwosc
                                        podjecia jakiejkolwiek wspolpracy.
                                        Mimo wszystko podoba mi sie twoja nieustepliwosc i umiejetnosc trzymania sie
                                        wlasnego zdania.

                                        • Gość: xarte Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 01:09
                                          Gość portalu: jk napisał(a):
                                          > Moze i nie ma nic, ale moze byc sygnalem, ze nie znasz tematu na ktory piszesz.

                                          Wiem o czym piszę. Jeśli masz choć odrobinę wyczucia językowego (a nie wątpię,
                                          że masz), to dostrzeżesz, że w całym moim poście posługuję się ironicznymi
                                          przykładami i nie jest to jakaś ukryta ironia.
                                          Nie zbaczaj więc z tematu tylko odpowiedz na moją ocenę 2 posty (moje oczywiście
                                          wyżej)
                                          I nie stosuj techniki zamglania (MOŻE i ma...). Prowadzimy merytoryczną dyskusję.

                                          A co ze sklepami ktore nie sa producentami towarow ktore sprzedaja?
                                          > Czyzby nie naliczali żadnych marz?

                                          Jasne, że naliczają, ale ze względu na masowy charakter sprzedaży znacznie
                                          mniejszą.

                                          > Po drugie nieprawda jest ze w Amwayu produkt nie moze trafic bezposrednio z
                                          > magazynu producenta bezposrednio do klienta.

                                          Nie napisałem, że nie może. Podobnie jak Ty nie możesz napisać, że w dużej
                                          części przypadków jednak trafia do klienta przez pośrednika, a to w oczywisty
                                          sposób odbija się na cenie.

                                          > Nie znasz tego systemu sprzedazy. I zrozum jeszcze jedno Amway to producent nie
                                          > posrednik.
                                          Nie do końca. Amway firmuje wiele rzeczy, ale ich rzeczywistą produkcją często
                                          zajmują się podwykonawcy - i znów marża.

                                          > Licytowanie sie ktora firma ile komu drinkow postawila jest bezsensowne. Rownie
                                          > z
                                          > tu sa szkolenia dla osob ktore dopiero zaczynaja
                                          > i zawsze organizowane w dobrych hotelach z poczestunkiem itd.

                                          Nie bagatelizuj różnicy. Jednodniowe szkolenie z kupką ciasta na tacy, a impreza
                                          w dobrym hotelu to różnica zasadnicza.

                                          > Rowniez w Twoim banku Ciebie zaprosza na szkolenie z kolacja, a szczebel
                                          > kierowniczy bedzie mial zupelnie inny standart zabawy i integracji.

                                          Toż to oczywista oczywistość;)

                                          > Jezeli jestes tylko sprzedawca i nie mozesz uzyskac innych form zarabiania.

                                          Jestem aż sprzedawcą. Od HR mamy w banku innych ludzi. Kolejną kwestią jest to,
                                          że kiedy osiągnę pewien poziom (planowo za około rok-półtora) mam zamiar
                                          otworzyć własną agencję outsourceingową i również zarabiać na tym co sprzedali
                                          ludzie pode mną. Wszystko po kolei, z tym, że na własnych zasadach.

                                          > I dopiero teraz wiadomo jakie masz doswiadczenie w pracy zawodowej.

                                          Wiadomo było wcześniej. Już to pisałem. Jesteś nieuważny - to primo.
                                          Secundo. Moje doświadczenie w pracy zawodowej nijak się ma do tematu.
                                          Nie staraj się zdyskredytować mnie w oczach potencjalnych czytelników tego tematu.

                                          > Nie zrobisz zadnej symulacji dokad nie poznasz tzw. planu marketigu i sprzedazy
                                          > ,
                                          > a prezentacja jego tu jest niemozliwa.

                                          Ja mówię tylko o kosztach transportu. Cena produktu w tym momencie nie jest
                                          ważna, tylko to w jaki sposób transport na tę cenę wpływa. Krótki opis sposobu
                                          "podróży" towaru z magazynu zero do klienta możesz opisać bez problemu.

                                          > Najprostszy sposob to znajdz jakiegos
                                          > dystrybutora tej firmy niech ci to wytlumaczy lub zadzwon do firmy skontaktuja
                                          > cie z odpowiednia osoba, albo podaj poczte do siebie jesli to mozliwe ja sie z
                                          > toba spotkam. I bedzie to tylko rozmowa tylko informacyjna bez mozliwosc
                                          > podjecia jakiejkolwiek wspolpracy.

                                          Haha, ciśniesz, co? wykorzystać każdą okazję... podstawa od pierwszego szkolenie
                                          mlm.
                                          Dziękuję, doceniam Twoją ofertę, lecz nie jestem zainteresowany.

                                          > Mimo wszystko podoba mi sie twoja nieustepliwosc i umiejetnosc trzymania sie
                                          > wlasnego zdania.

                                          Tani trik.
                                          • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 07:52
                                            > I nie stosuj techniki zamglania (MOŻE i ma...). Prowadzimy merytoryczną dyskusj
                                            > ę.
                                            Bardzo daleko nam do merytirycznej dyskusji.

                                            > Jasne, że naliczają, ale ze względu na masowy charakter sprzedaży znacznie
                                            > mniejszą.

                                            Czy ty wiesz jakie sa obroty w marketingu sieciowym?

                                            > Nie napisałem, że nie może. Podobnie jak Ty nie możesz napisać, że w dużej
                                            > części przypadków jednak trafia do klienta przez pośrednika, a to w oczywisty
                                            > sposób odbija się na cenie.

                                            A wlasnie ze w wiekszosci przypadkow trafia do finalnego odbiorcy.

                                            > Nie bagatelizuj różnicy. Jednodniowe szkolenie z kupką ciasta na tacy, a imprez
                                            > a
                                            > w dobrym hotelu to różnica zasadnicza

                                            I dokladnie widac, ze nie wiesz o czym piszesz

                                            > Nie staraj się zdyskredytować mnie w oczach potencjalnych czytelników tego tema
                                            > tu.

                                            Nie mialem nigdy takiego zamiaru

                                            > Ja mówię tylko o kosztach transportu. Cena produktu w tym momencie nie jest
                                            > ważna, tylko to w jaki sposób transport na tę cenę wpływa. Krótki opis sposobu
                                            > "podróży" towaru z magazynu zero do klienta możesz opisać bez problemu.

                                            Prsze bardzo fabryka do centaralnego magazynu w Polsce, nastepnie firma
                                            kurierska do mnie do domu.

                                            Mylisz sie co do oceny, ze chcialbym z toba wspolpracowac.
                                            Masz inne plany zyciowe, a twoje nastawienie do tego tematu dyskwalifikuje cie.
                                            To jest podstawowy blad wiekszosci ludzi z mlm, lapia i namawiaja wszystkich jak
                                            tylko maja okazje nie zastanawiajac sie. Pokazalem ci tylko w jaki sposob mozesz
                                            zrozumiec to o czym piszesz i to wszystko.
                                  • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 10:27
                                    I powiem Ci jeszce jedno, znam kilku ktorzy przez "godna" sprzedaz kretytow
                                    narobili sobie klopotu. Jeden z nich ma prokuratora na glowie.
                                    Czy znajac jego mam uznac, ze wszystkie banki i wszyscy ich akwizytorzy
                                    to nieudacznicy i oszusci? Musialbym rowniez Ciebie za takiego uznac, co miłe by
                                    chyba nie bylo.
                                    • Gość: xarte Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 17:02
                                      Gość portalu: jk napisał(a):

                                      > I powiem Ci jeszce jedno, znam kilku ktorzy przez "godna" sprzedaz kretytow
                                      > narobili sobie klopotu. Jeden z nich ma prokuratora na glowie.
                                      Ja sprzedaję w "godny" sposób. Jak ktoś jest nieodpowiedzialny i chciał się
                                      "nachapać" na szybko, to jest nieodpowiedzialny nie dlatego ze sprzedaje kredyty
                                      dla banku, tylko dlatego ze jest nieodpowiedzialny. Nie rozumiem co miałeś na
                                      celu pisząc coś takiego.

                                      > Czy znajac jego mam uznac, ze wszystkie banki i wszyscy ich akwizytorzy
                                      > to nieudacznicy i oszusci?
                                      Primo - ludzi sprzedający hipoteki to nie akwizytorzy. Ludzie sami się do nas
                                      zgłaszają, a my nie wciskamy im niczego na siłę, tylko postępujemy wg. jasno
                                      określonych procedur.
                                      Secundo. Czy znając kilku nieuczciwych akwizytorów mlm, mam uznać, że wszyscy
                                      akwizytorzy to nieudacznicy i oszuści?

                                      Musialbym rowniez Ciebie za takiego uznac, co miłe b
                                      > y
                                      > chyba nie bylo.

                                      Nie obraź się, ale Twoja ocena mnie, wystawiona na żadnej podstawie
                                      merytorycznej w kwestii moich kompetencji handlowych, nie obeszłaby mnie w ogóle.
                                      • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 22:39
                                        Czy zawarcie umowy kredytowej przez ciebie jako posrednika miedzy bankiem, a
                                        klientem, mozemy okreslic jako posredniczenie w sprzdazy produktu bankowego?

                                        > Nie obraź się, ale Twoja ocena mnie, wystawiona na żadnej podstawie
                                        > merytorycznej w kwestii moich kompetencji handlowych, nie obeszłaby mnie w ogól
                                        > e.
                                        To nie jest ocena Ciebie. Nie znamy sie i byloby to glupie i niegrzeczne z mojej
                                        strony.
                                        Nie zrozumiales, sam napisales, ze wiesz duzo o mlm bo probowano wciaganac cie
                                        do jakiejs firmy mlm i znasz jakiegos tam pana ktory robil jakies dziwne rzeczy.
                                        Potraktuj to jako przyklad, ze nie mozna oceniac jakiejs grupy ludzi czy zawodu
                                        na podstawie znajomosci zachowania jednego czlowieka.
                                        • Gość: xarte Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 03:35
                                          Gość portalu: jk napisał(a):

                                          > Czy zawarcie umowy kredytowej przez ciebie jako posrednika miedzy bankiem, a
                                          > klientem, mozemy okreslic jako posredniczenie w sprzdazy produktu bankowego?

                                          Nie. Z punktu wiedzenia organizacji.

                                          > To nie jest ocena Ciebie. Nie znamy sie i byloby to glupie i niegrzeczne z moje
                                          > j
                                          > strony.

                                          Dobrze, że to zauważyłeś. Owszem - to nie jest ocena, bowiem napisałeś, że
                                          możesz(czy też mógłbyś - nie chce mi się czytać - w kazdym razie tryb
                                          niedokonany), a ja napisałem, że taka ocena (gdybyś ją wystawił) nie OBESZŁABY
                                          mnie(znów tryb nie dokonany).
                                          Czytaj uważniej.

                                          > Potraktuj to jako przyklad, ze nie mozna oceniac jakiejs grupy ludzi czy zawodu
                                          > na podstawie znajomosci zachowania jednego czlowieka.

                                          Ależ masz racje.
                                          > Nie zrozumiales, sam napisales, ze wiesz duzo o mlm bo probowano wciaganac cie
                                          > do jakiejs firmy mlm i znasz jakiegos tam pana ktory robil jakies dziwne rzeczy
                                          > .
                                          > Potraktuj to jako przyklad, ze nie mozna oceniac jakiejs grupy ludzi czy zawodu
                                          > na podstawie znajomosci zachowania jednego czlowieka.

                                          Poniekąd. Jednak system psychologiczno-motywacyjny, jak i zarobkowy (jeśli
                                          chcesz dużo zarobić - musisz werbować ludzi do swojej gałęzi), łączący z
                                          definicji wszystkie firmy mlm, powoduje tak żenujące sytuacje, jak ta którą
                                          opisałem.
                                          Mam nadzieję, że trochę Ci to rozjaśniłem.
                                          • Gość: jk Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 08:30
                                            > Poniekąd. Jednak system psychologiczno-motywacyjny, jak i zarobkowy (jeśli
                                            > chcesz dużo zarobić - musisz werbować ludzi do swojej gałęzi), łączący z
                                            > definicji wszystkie firmy mlm, powoduje tak żenujące sytuacje, jak ta którą
                                            > opisałem.

                                            Opisz w kilku slowach ten system, a wtedy bedziemy wiedzieli czy ta rozmowa ma sens.
                                  • Gość: Piotrek Xarte- policzmy IP: 83.238.70.* 23.11.07, 21:17
                                    Załóżmy że cena towaru składa się z
                                    1 Kosztów wytworzenia i zysku producenta
                                    2 Kosztów pozahandlowych
                                    3 Marży detalicznej

                                    1 W tym przypadku mamy równowagę
                                    3 Marże detaliczne są podobne - na towarach FMCG w MLM
                                    trochę wyższe niż w handlu , na pozostałych niższe
                                    Zaznaczam że orientuję się w marżach wielu placówek
                                    handlowych -znam ich ceny zakupu
                                    2 Pozostaje ten punkt -koszty pozahandlowe
                                    a) w MLM na przykładzie Amwaya
                                    Możemmy się zgodzić że koszty jednego magazynu na PL są
                                    BARDZO niskie . Do tego dochodzi niska ilość pracowników -
                                    towar przygotowują wózki bezobsługowe .
                                    Napisałeś że koszty transportu są bardzo wysokie.
                                    Amway jako nadawca masowy ma wysokie upusty w firmie
                                    kurierskiej. Przy zamówieniach powyżej 250zł nie płaci się
                                    kosztów przysyłki - można założyć że prawie wszyscy trzymają
                                    się tego pułapu ( dla osób zamawiających za niższą wartość
                                    dolicza się opłatę 15zł - taka osoba wg mnie działałaby
                                    nieracjonalnie skoro można zrobić zamówienie grupowe) . Można
                                    więc wywnioskować że koszty transportu dla Amwaya to ok 10-
                                    15zł czyli ok 4% wartości zamówienia.
                                    Firmy MLM mało się reklamują
                                    Zauważ jak niskie są tu koszty logistyki
                                    Pozostała cześć to premie dla dystrybutorów
                                    Proste podatki przy tej formie działalności

                                    b) koszty pozahandlowe w w handlu sklepowym
                                    Dowóz towaru jest rzeczywiście tańszy -choć różnice nie są
                                    duże jak Ci się wydawało . Choć zdaża się że czasami
                                    dochodzi do 6-10% przy małych zamówieniach i długich trasach.
                                    Koszty magazynowania i ich obsługi są zazwyczaj wyższe
                                    Budżety na promocje , uszkodzenia, wymiany art
                                    przeterminowanych.Opłaty za gazetki promocyjne, wejście do
                                    sklepu, za indeks, za dobre miejsce na półce , za szczyt, za
                                    stend. Premie za wyrobienie targetów, terminową płatność,
                                    utrzymanie asortymentu itp, Pensje lub prowizje dla PH,
                                    merchów, hostessy
                                    Wysokie nakłady na reklamę
                                    To wszystko są nakłady ponoszone przez producenta.
                                    Koszty zbudowania sklepu są również wysokie - w przypadku
                                    dużych często dochodzi do DZIWNYCH zdażeń. Koszty utrzymania
                                    też nie są małe ( oprócz rachunków , rónież obsuga i
                                    ochrona). Ponadto nieprecyzyjne prawo podatkowe

                                    Czyli jak pokazałem zarówno koszty logistyki jak i
                                    pozostałe niewiele odiegają od siebie
                                    Różnica jest tylko taka że zamiast różnych opłat i kosztów
                                    są premie za rozwój sieci
                                    • Gość: jk Re: Xarte- policzmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 21:32
                                      Piotrek nie wyliczaj. Zostaw pole do popisu koledze specjaliscie od logistyki.
                                      On wie lepiej.
                                      Popelniles pewien blad, ciekawe czy kolega go wylapie. Tylko nic nie poprawiaj.
                                      • Gość: Piotrek Re: Xarte- policzmy IP: 83.238.70.* 23.11.07, 22:28
                                        Z ciekawości - jaki błąd? Przeczytałem jeszcze raz i nie
                                        znalazłem. Możesz na maila jak nie chcesz tu
                                        • Gość: jk Re: Xarte- policzmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 08:09
                                          podaj maila
                                          • piotrbbyd Re: Xarte- policzmy 24.11.07, 08:31
                                            Gość portalu: jk napisał(a):

                                            > podaj maila
                                          • piotrbbyd Re: Xarte- policzmy 24.11.07, 08:31
                                            nt
                        • skory1 Re: To klasyczna sprzedaż bezpośrednia 15.11.07, 17:36
                          Gość portalu: jk napisał(a):

                          > Chyba
                          > nie do konca wiecie o czym piszecie.

                          Od dawna tak im mówię, ale jak widać - nie dociera. ;) Idą w zaparte - wiem, bo
                          wiem, a jak nie wiem, to się nie przyznam że nie wiem, choćby mnie przypiekali
                          węglami, bo to przecież hańba przyznać się, że się czegoś nie wie. ;)
      • Gość: jk Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 21:48
        Co ma piernik do wiatraka?
      • Gość: Piotrek Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: 83.238.70.* 07.11.07, 22:41
        Wiesz o tym że bankier.pl ma prawo za to Cię wykluczyć z
        programu za złamanie regulaminu?
        • voiders Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! 07.11.07, 23:36
          Takie programy partnerskie typu sok z gruszek z tajwanu do którego oczywiście
          zwyczajowo trzeba dołożyć na wejściu są niestety baardzo podejrzane. Odradzam.

          __

          www.rób.pl - oferty pracy wszystkich pośredniaków
          • Gość: jk Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 07:05
            I tu sie zgadzam. Ale nie mozna negowac wszystkich firm sprzedazy bezposredniej
            czy mlm. Jak w kazdej branzy sa uczciwi i znajda sie naciagacze, ale to nie
            znaczy, ze wszyscy z zalozenia sa oszustami.
            • Gość: rocki Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.07, 18:48
              MLM z założenia jest oszustwem.
              • Gość: jk Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 23:39
                Dokladnie tak samo jak kioski sprzedajace proszek do prania. Jak mozna zarabiac
                na kliencie przeciez moznaby dawac za darmo. Zgadzam sie z toba caly handel to
                jedno wielkie oszustwo.
                • snajper55 Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! 12.11.07, 14:04
                  Gość portalu: jk napisał(a):

                  > Zgadzam sie z toba caly handel to jedno wielkie oszustwo.

                  Prawie cały handel opiera się na reklamie. Prawie cała reklama to oszustwo.
                  Tylko nie każdy ma ochotę pracować w reklamie i oszukiwać ludzi.

                  Do tego pracownik reklamy tworzy oszustwa adresowane do anonimowych ludzi.
                  Akwizytor oszukuje osobiście konkretne osoby. Cżłowiek sprzedający towar wśród
                  rodziny i przyjaciół ozukuje rodzinę i przyjaciół. Ja dziękuję za taki biznes.

                  S.
                  • Gość: jk Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 15:54
                    A co powiesz na to jesli jezeli akwizytor daje 100 % gwarancje satysfakcji, co
                    oznacza, ze jezeli ci sie nie podoba produkt w czasie trzech miesiecy mozesz go
                    oddac i oddadza ci pieniadze jakie za niego zaplaciles i nieistotne jest ile go
                    zostalo w opakowaniu. Czy to tez jest oszustwo handlowca.
                    Nie badz smieszny z takimi wypowiedziami, jezeli uwazasz, ze w ktorysm z mlm
                    oszukuja pokaz ten sam produkt sprzedawany w innej cenie w innym miejscu. Tylko
                    nie teoretyzuj, a podaj czarno na bialym.
                    Ciekawy jestem kim jestes z zawodu.
                    • Gość: Aske Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.eranet.pl 12.11.07, 18:29
                      ZAWSZE wszystko to, co się kupuje w tzw. sprzedaży obnośnej,
                      domokrążnej jest DROŻSZE niż porównywalny towar w sklepie. ZAWSZE!!
                      Te ich teoryjki o szczególnym posłannictwie "sprzedaży
                      bezpośredniej" to bajki dla mniej kumatych, które domokrążcy "kupują"
                      bezdyskusyjnie i próbują dalej wciskać następnym. Kiedy to
                      dziadostwo się skończy?

                      • Gość: jk Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 20:11
                        > ZAWSZE wszystko to, co się kupuje w tzw. sprzedaży obnośnej,
                        > domokrążnej jest DROŻSZE niż porównywalny towar w sklepie. ZAWSZE!!

                        Tylko dlaczego nikt tego nie potrafi wyliczyc konkretnie?

                        Co to znaczy "teoryjki o szczególnym posłannictwie "sprzedaży
                        > bezpośredniej" ?
                      • skory1 Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! 15.11.07, 18:00
                        Gość portalu: Aske napisał(a):

                        > ZAWSZE wszystko to, co się kupuje w tzw. sprzedaży obnośnej,
                        > domokrążnej jest DROŻSZE niż porównywalny towar w sklepie. ZAWSZE!!

                        A jak ktoś mówi, że jest inaczej - tego w dziób!! ;)
                        Znajdź mi w sklepie 1L opakowanie płynu do mycia naczyń poniżej złotówki. ;)
                        Tyle kosztuje litr ROZCIEŃCZONEGO płynu do mycia naczyń AMWAY.
                        Znajdź mi w sklepie litr płynu do spryskiwaczy do okien w samochodach poniżej
                        złotówki, tyle kosztuje ROZCIEŃCZONY litr płynu AMWAY.
                        Takich przykładów jest o wiele więcej. No, ale jak ktoś nie umie liczyć swoich
                        pieniędzy, to każdy produkt z marketu jest dla niego "tani". ;)

                        > Kiedy to
                        > dziadostwo się skończy?

                        Mówisz o swoim sposobie liczenia pieniędzy? ;) Oj, chyba jeszcze dłuuugo będzie
                        czekać. ;) A tabliczki mnożenia w szkole podstawowej podobno wszystkich uczą,
                        zastanawiające... ;)
                        • snajper55 Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! 15.11.07, 22:46
                          skory1 napisał:

                          > A jak ktoś mówi, że jest inaczej - tego w dziób!! ;)
                          > Znajdź mi w sklepie 1L opakowanie płynu do mycia naczyń poniżej
                          > złotówki. ;)
                          > Tyle kosztuje litr ROZCIEŃCZONEGO płynu do mycia naczyń AMWAY.

                          W sklepach tak samo sprzedawane są nie rozcieńczone środki. Skoro rozcieńczasz
                          specyfiki Amwaya, to i sklepowe rozcieńczaj i dopiero wtedy ceny porównuj.

                          Próbowałem środków Amwaya i wiem co to za szajs. Tylko ludzie z wbitym do głowy
                          na szkoleniach uwielbieniem produktów Amwaya mogą je kupować i używać.
                          Horrendalna cena połączona ze słabą jakością.

                          S.
                          • skory1 Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! 16.11.07, 09:03
                            snajper55 napisał:

                            > Próbowałem środków Amwaya i wiem co to za szajs.

                            No tak, brakuje ci argumentów, więc się uciekasz do kłamstw. Guzik prawda, że
                            próbowałeś, gdybyś naprawdę próbował, to byś takich banialuk nie wypisywał.
                            • snajper55 Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! 16.11.07, 09:50
                              skory1 napisał:

                              > No tak, brakuje ci argumentów, więc się uciekasz do kłamstw. Guzik
                              > prawda, że próbowałeś, gdybyś naprawdę próbował, to byś takich
                              > banialuk nie wypisywał.

                              To nie banialuki, tylko fakty. Niestety, dałem się nabrać znajomemu,
                              wciągniętego do Amwaya. Dokładnie: pianka do mycia szyb, zajeżdżająca amoniakiem
                              i uniwersalny płyn do wszystkiego, który w podanym rozcieńczeniu nie mył niczego
                              a w większym maślił się i nieprzyjemnie śmierdział. Szajs.

                              S.
                  • Gość: Piotrek Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: 83.238.70.* 12.11.07, 22:48
                    Czyli wg ciebie każdy kto sprzedaje swoje towary (usługi)
                    rodzinie i znajomym jest oszustem?
                    Chłopie zastanów się co piszesz - tak rozpoczyna większość
                    małych frm. Jesteś jednym z mistrzów w pisaniu pierdół -
                    nie tylko na tym forum, do tego przekonanym o swojej
                    nieomylności
                    • Gość: orient Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 21:41
                      Masz rację. Rzecz tylko w tym, że te "firmy" powstają gdy człowiek ma 5-6 lat i
                      handluje się z bratem czy siostrą, babkami z piasku za liście z morwy. Większość
                      ludzi z tego wyrasta. W innym przypadku, rodzina i znajomi "wyrastają" z delikwenta.
                      • skory1 Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! 15.11.07, 18:10
                        Gość portalu: orient napisał(a):

                        > W innym przypadku, rodzina i znajomi "wyrastają" z delikwenta.

                        A najlepiej to tych wszystkich akwizytorów spalić na stosie, a co. ;)
                        • snajper55 Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! 15.11.07, 23:01
                          skory1 napisał:

                          > A najlepiej to tych wszystkich akwizytorów spalić na stosie, a co. ;)

                          Po co ? Wystarczy nie kupować szajsu, jaki usiłują wcisnąć.

                          S.
                          • Gość: pytający produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 11:12
                            Potwierdzam każde słowo snajpera w tej dyskusji.

                            Produkty amwaya wcale nie są lepsze od sklepowych. Są za to droższe. Niech
                            poplecznicy amwaya napiszą pod jakim względem ich zdaniem pasta colgate lub
                            blendamed za 5-7 zł ma być gorsza od tej amwayowskiej za 30 zł???



                            • 0tdr0 Re: produkty amwaya to szajs! 18.11.07, 13:19
                              Zasiegnalem jezyka u mojej mamy, ktora swego czasu uzywala produktow Amway.

                              A wiec pare mysli:
                              Produkty sa duzo drozsze od sklepowych, ale to koncentraty i na wiele dluzej
                              starczaja. Na jedno wiec wychodzi.
                              Plyn do podlog jest bardzo dobry. W tej chwili w sklepach sa juz jednak dostepne
                              porownywalne.
                              Szczotki druciane do garnkow sa parokrotnie drozsze od sklepowych. Al w
                              sklepach ciezko dostac takie, ktore nie rysuja garnkow.
                              Wiekszosc uzywanych dotychczas produktow (a lacznie z 10 ich bylo) Amway jest
                              dobra, porownywalna ze sklepowymi, ale tymi drozszymi. Amwayowskie produkty sa
                              jeszcze drozsze, ale to koncentraty (patrz wyzej).
                              Amwayowska witamina C ("Acerola") jest lepsza bo z naturalnych skladnikow.

                              Akurat osobiscie uzywalem Aceroli i pasty do zebow, ale ciezko jest ocenic
                              skutecznosc czy jakosc takiego produktu. Natomiast osobiscie uwazam, ze argument
                              o "naturalnym" wytwarzaniu tabletki z witamina C za chwyt marketingowy.

                              Mama natomiast miala wiele negatywnych uwag co do funkcjonowania sieci (Vebso),
                              parareligijnych meetingach i propagandzie sukcesu nie majacej wiele wspolnego z
                              rzeczywistoscia- prawie wszystkie osoby doplacaly do biznesu.
                              • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 15:05
                                Przestancie wypisywac "drozsze" czy tansze pokazcie to na przykladzie.
                                Ten sposob podawania informacji swiadczy tylko o ignoranctwie.
                                To, ze sa na rynku w tej chwili produkty o porowmywalnej cenie i jakosci to
                                tylko mozna zapisac Amwayowi na plus. Konkurencja po prostu
                                podciaga jakosc swoich produktow do narzuconych przez firme standartow i jest to
                                tylko korzysc dla nas konsumentow.
                                Tylko jedno prosze podac te produkty ktore sa tak wydajne jak Amwaya ale w
                                przeliczeniu na koszt jednostkowy.
                                Ocena przydatnosci produktu nalezy pozostawic konsumentowi. Nie ma swiecie firmy
                                która by zaspokoila gusta wszystkich konsumentow.
                                Jak ci sie nie podoba jedna pasta czy witamina uzywaj innej, wolny wybor.
                                Twoja mama prawdopodobnie nie byla nigdy na spotkaniu organizowanym przez Amway.
                                Zapytaj ja wpierw co to byly za spotkania, a potem dopiero wydawaj takie opinie,
                                bo inaczej sie osmieszasz.
                                Aby dokladac do tego biznesu, przykro mi to napisac, ale trzeba byc wyjatkowym
                                nieudacznikiem.
                                • 0tdr0 Re: produkty amwaya to szajs! 18.11.07, 15:17
                                  Nie bede Ci wyliczal rzeczy, ktorych dokladnie wyliczyc sie nie da (np. jakosci
                                  czy wydajnosci plynu do mycia naczyn lub podlogi). Nie mam na to zreszta czasu.
                                  Swoje uwagi oparlem na opiniach mamy, ktora uzywa roznych produktow roznych
                                  firm. Mysle, ze produkty Amwaya calkiem niezle wypadly. Twoj ostry ton swiadczy
                                  o tym, ze nie doczytales mojego postu albo emocje przeslaniaja Ci zdrowy osad.

                                  Chyba wiem na jakich spotkaniach mama byla. Byly to meetingi organizowane przez
                                  Amway. Byla na nich okolo 10 razy. Pojawialy sie tam osoby, ktore rzekomo
                                  osiagnely sukces. Rozprowadzano ksiazki i nagrania motywacyjne (sam je
                                  przegladalem i widzialem, ze w duzej czesci to pseudopsychologiczny belkot).
                                  Mialem okazje poznac kilka osob, ktore daly sie wciagnac w MLM i zadna z nich
                                  nie zarobila niczego konkretnego. Jedna z nich przerobila pokoj w mieszkaniu na
                                  magazyn niesprzedawalncyh produktow. Za to dostala jakies premie (rzedu
                                  kilkudziesieciu euro) i na meetingu mogla brylowac jako "czlowiek sukcesu".
                                  Wiecej wydala na wspomniane zapasy.
                                  • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 17:40
                                    Mylisz sie nie wiesz o czym piszesz. Zapytaj mamy.
                                    • 0tdr0 Re: produkty amwaya to szajs! 18.11.07, 22:22
                                      Spytalem. To bylo Vebso/Amway. Nawet pomagalem jej logowac sie do sklepu
                                      internetowego.

                                      > Mylisz sie nie wiesz o czym piszesz.

                                      Uwazasz, ze wiele osob padlo ofiara manipulacji- ktos podszywal sie pod Amway.
                                      Czy moze to byly zbiorowe halucynacje?
                                      • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 22:46
                                        Zapytaj mamy kto byl organizatorem tych spotkan.
                                        Jezeli jak twierdzisz znasz ten biznes nie powinienes miec problemu z tak
                                        prostym pytaniem.
                                        • 0tdr0 Re: produkty amwaya to szajs! 18.11.07, 22:59
                                          Spotkania organizowal jeden z Liderow (czy cos w tym stylu- nie pamietam
                                          dokladnie nazewnictwa).
                                          • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 23:48
                                            Wiec nie stawiaj wszystkich w jednym rzedzie.
                                            • 0tdr0 Re: produkty amwaya to szajs! 19.11.07, 08:21
                                              Podaj mi cytat, w ktorym atakowalem ludzi.
                                              Caly system bazuje na wzbudzaniu nadziei, mowieniu polprawdi odwolywaniu sie do
                                              emocji.
                                              • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 10:01
                                                Nie pisale ze atakujesz ludzi. Widocznie gdzies sie zle zrozumielismy.
                                                Kazdy system sprzedazy, reklamy czy pracy odwoluje sie do ludzkich emocji. To ze
                                                twojej mamie sie nie udalo jest to absolutnie normalna sprawa i tak sie dzieje
                                                wszedzie. Sa dobrzy lekarze i mierni nie wszyscy nadaja sie do kazdego zawodu.
                                                Brak sukcesu najczesciej nie lezy po stronie sytemu w ktorym pracujemy ale w
                                                naszych predyspozycjach i umiejetnosciach, a najwazniejsza w tym wszystkim jest
                                                motywacja. Pisanie o parareligii czy sekciarstwie jest po prostu smieszne. Ale
                                                to mozna zrozumiec tylko wtedy jesli ma sie pewna wiedze, a nie zaslyszane
                                                informacje.
                                                Rozmawiam tu nie po to aby walczyc z przeciwnikami mlm, tacy byli sa i beda, ale
                                                mam dobra zabawe czytajac te wszystkie prawdy, czekam na cos nowego i oryginalnego.
                                                Prawda jest jedna czy sie to komus podoba czy nie w firmach mlm w Polsce sa
                                                ludzie zarabiajacy w setkach tys,zl. Placa podatki i pomagaja innym aby tez to
                                                mieli. I moze to sie komus podobac albo nie to jego wybor.
                                                • 0tdr0 Re: produkty amwaya to szajs! 19.11.07, 13:04
                                                  Ale tutaj wybitnie naduzywa sie ludzkich emocji.

                                                  Nadal nie dostalem konkretnej informacji- ile procent z aktywnych
                                                  wspolpracownikow Amway jest w stanie utrzymac sie za zarabiane pieniadze?

                                                  Bedzie to moze kilka procent. Podczas gdy jednak wiekszosc zatrudnionych
                                                  gdziekolwiek indziej moze sie utrzymac za to co zarobi- czasami na bardzo niskim
                                                  poziomie, mieszkajac wspolnie z rodzina. Zyje nadzieja, ale jakies tam pieniadze
                                                  dostaje. W Amway prawie wszyscy zyja tylko nadzieja. Tylko nieliczni (kilka
                                                  procent) sa w stanie sie utrzymac. Zazwyczaj Ci, ktorzy dawno temu zaczynali
                                                  wspolprace.
                                                  • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 13:59
                                                    > Ale tutaj wybitnie naduzywa sie ludzkich emocji.

                                                    W jaki sposob? Jesli masz pisac o spotkaniach to napisz konkretnie.

                                                    > Nadal nie dostalem konkretnej informacji- ile procent z aktywnych
                                                    > wspolpracownikow Amway jest w stanie utrzymac sie za zarabiane pieniadze?

                                                    To przykre ale nie zauwazylem tego pytania. Utzrymac sie moze dokladnie tylu ilu
                                                    zrobi to co do nich nalezy. Dokladnie tak jak w kazdym innym biznesie. To tak
                                                    jakbys zapytal ilu wlascicieli sklepow spozywczych jest w stanie zarobic na
                                                    utrzymanie. Prawda jest taka ze bardzo duzy procent ledwo dyszy lub pracuje na
                                                    stratach. A tylko niewielka grupa zarabia duze pieniadze. I przyczyna takiego
                                                    stanu rzeczy nie jest sama forma biznesu, ale najczesciej brak umiejetnosci lub
                                                    checi do pracy.
                                                    Tego rodzaju biznes to nie jest praca etatowa. Prawda jest taka, ze wiekszosc
                                                    traktuje to jako dodatkowe zajecie lub tylko jako mozliwosc dostepu do
                                                    produktow.To nie jest interes polegajacy tylko na hadlu produktem, ale aby to
                                                    zrozumiec trzeba go poznac. Z mojego wlasnego doswiadczenia wiem, ze wszyscy
                                                    ktorzy robia umiejetnie to co do nich nalezy zarabiaja bardzo dobrze. Problem
                                                    jest w tym ze ludzie przyzwyczajeni do pracy etatowej oczekuja profitow tylko za
                                                    obecnosc tak jak w pracy.
                                                    Mitem jest takze twierdzenia, ze "ci pierwsi" zarabiaja najwiecej.
                                                    Firma jest na rynku polskim od 1992, a ten rok jest rekordowym pod wzgledem
                                                    obrotu i dochodu dystrybutorow. Tu pieniedzy nie placa za staz tylko za obroty i
                                                    dlatego nie ma znaczenia czy jestes 15 lat czy 2 lata. Jesli jestes dobry w tym
                                                    co robisz masz pieniadze. Ale tak jest wszedzie. Roznica jest tylko jedna kazdy
                                                    moze sie tego nauczyc i zarabiac.
                                                    Jesli masz dostep do aktywnego dystrybutora popros go o tegoroczne Amagramy i
                                                    zobacz jak duzo jest nowych ludzi na nowych poziomach premii. Zmienisz wtedy
                                                    swoje zdanie na ten temat.
                                                    • Gość: 10% Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 15:03
                                                      Dwa pytania:
                                                      1.
                                                      > To nie jest interes polegajacy tylko na hadlu produktem
                                                      hmmm... o ile się znam (a trochę się znam) każdy interes polega na handlu, czy
                                                      to produktami, czy usługami. Więc jeżeli ten akurat interes polega nie tylko na
                                                      handlu, to na czym jeszcze? (interes - sposób zarobienia)

                                                      2.
                                                      > zobacz jak duzo jest nowych ludzi na nowych poziomach premii.
                                                      Super. Premie mogą sięgać nawet dziesiątek tysięcy złotych i wcale nie oznacza
                                                      to, że się zarabia.
                                                      Jeśli możesz, to zaprezentuj nam dane mówiące o wysokościach premii, ale przede
                                                      wszystkim pokazujące stosunek premii do kwoty, jaką trzeba wydać na produkty,
                                                      żeby takową premię otrzymać.
                                                    • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 22:11
                                                      > > To nie jest interes polegajacy tylko na hadlu produktem
                                                      > hmmm... o ile się znam (a trochę się znam) każdy interes polega na handlu, czy
                                                      > to produktami, czy usługami. Więc jeżeli ten akurat interes polega nie tylko na
                                                      > handlu, to na czym jeszcze? (interes - sposób zarobienia)

                                                      Co do jednego zgodze sie praktycznie prawie wszystko jest handlem, nawet jesli
                                                      pracujesz na etacie to wlasciciel firmy kupil twoj czas i umiejetnosci i stales
                                                      sie jego narzedziem do zarabiania pieniedzy.

                                                      > 2.
                                                      > > zobacz jak duzo jest nowych ludzi na nowych poziomach premii.
                                                      > Super. Premie mogą sięgać nawet dziesiątek tysięcy złotych i wcale nie oznacza
                                                      > to, że się zarabia.
                                                      > Jeśli możesz, to zaprezentuj nam dane mówiące o wysokościach premii, ale przede
                                                      > wszystkim pokazujące stosunek premii do kwoty, jaką trzeba wydać na produkty,
                                                      > żeby takową premię otrzymać.

                                                      Aby to przedyskutowac nalezy znac tzw. plan marketigu i sprzedazy, Ty niestety
                                                      go nie znasz, a nie jest mozliwe wytlumaczenie tego na forum. Powiem ci tylko
                                                      jedno ilosc zakupionych osobiscie produktow ma narginalny wplyw na wysokosc
                                                      otrzymywanych premii.
                                                    • Gość: 10% Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 00:18
                                                      Jedno Ci trzeba przyznać - całkiem nieźle idzie Ci nieodpowiadanie na konkretne
                                                      pytania. Na szczęście nie jesteśmy w sejmie, więc ponownie proszę o odpowiedź na
                                                      pytanie z punktu 1.
                                                      (co do tego, że praca na etacie też jest handlem, to całkowita zgoda - acz to
                                                      raczej nie do mnie kierowane, bo ja nie pracuję na etacie)

                                                      > ilosc zakupionych osobiscie produktow ma narginalny wplyw na wysokosc
                                                      > otrzymywanych premii.
                                                      Z tego zdania wynikają dwie możliwości - albo na wysokość premii marginalny
                                                      wpływ ma ilość produktów zakupinych osobiście - czyli DLA SIEBIE, albo w ogóle
                                                      na wysokość premii marginalny wpływ ma ilość produktów zakupionych przez
                                                      uczestnika mlmu.
                                                      Powiedz proszę, który wariant jest prawdziwy, bo chciałbym Cię dokładnie zrozumieć.
                                                    • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 08:49
                                                      pytanie z punktu 1.
                                                      > (co do tego, że praca na etacie też jest handlem, to całkowita zgoda - acz to
                                                      > raczej nie do mnie kierowane, bo ja nie pracuję na etacie)

                                                      Ale ja tego nie kierowalem do Ciebie i nie mam absolutnie nic przeciwko ludziom
                                                      pracujacym na etatach.

                                                      > > ilosc zakupionych osobiscie produktow ma narginalny wplyw na wysokosc
                                                      > > otrzymywanych premii.
                                                      > Z tego zdania wynikają dwie możliwości - albo na wysokość premii marginalny
                                                      > wpływ ma ilość produktów zakupinych osobiście - czyli DLA SIEBIE, albo w ogóle
                                                      > na wysokość premii marginalny wpływ ma ilość produktów zakupionych przez
                                                      > uczestnika mlmu.
                                                      > Powiedz proszę, który wariant jest prawdziwy, bo chciałbym Cię dokładnie
                                                      zrozum> ieć.

                                                      Tak naprawde /jesli dobrze sie rozumiemy/ obie sa dobre.
                                                      Niezaleznie od tego ile kupisz osobiscie bedziesz otrzymywal inne premie. Nie ma
                                                      narzuconych, przymusowych ilosci produktow.
                                                      Mozesz zarabiac 10 tys. zl kupujac produkty /dla siebie lub do odsprzedazy/ np
                                                      za kilkaset zl. Dzialo sie tak bedzie oczywiscie po osiagnieciu pewnego poziomu.
                                                      Mozesz tez zarabiac tylko 30% kupujac i sprzedajac produkty. Oraz mozesz miec o
                                                      30% tansze produkty na wlasne potrzeby jesli tylko bedziesz stalym klientem.
                                                      Sumując - poniewaz jest wiele form zarabiania, twoje zyski nie sa uzaleznione od
                                                      tego ile osobiscie kupisz i sprzedasz lub zużyjesz na potrzeby wlasne.


                                                    • Gość: 10% Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 10:06
                                                      Po raz kolejny powtórzę pytanie z punktu 1 - to skoro zarabia się nie tylko na
                                                      handlu, to na czym jeszcze????
                                                      Czyżby jednak na wprowadzaniu nowych członków?!!

                                                      Nawet jeżeli nie, to jeżeli Twój dochód zależy od handlu - w niewielkim - SAM TO
                                                      POWIEDZIAłEś!!! - stopniu, to zaczyna się to robić niebezpieczne.
                                                    • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 12:03
                                                      Potorze to jeszce raz
                                                      "Niezaleznie od tego ile kupisz osobiscie bedziesz otrzymywal inne premie."
                                                      Czlowiek o takiej znajomosci polszczyzny ma problem z rozumieniem tekstow?
                                                      Przez "handel" w tym przypadku ja rozumiem to co osobiscie kupuje i sprzedaje.
                                                      Nie szukaj dziury w calym bo jej nie znajdziesz.
                                                      A moze tak zaspokoisz ciekawosc niektorych forumowiczow i powiesz dlaczego "robi
                                                      sie niebezpiecznie"?
                                                    • Gość: 10% Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 15:10
                                                      Oczywiście, że zaspokoję i powiem.
                                                      Chciałbym jednak najpierw uzyskać odpowiedź na moje pytanie.
                                                      Bo jak na razie rozumiem tyle, że wysokość premii nie zależy od obrotu.
                                                      Czyli albo jest przyznawana uznaniowo (to jedno niebezpieczeństwo), albo jest
                                                      uzależniona od innych czynników, o których bardzo nie chcesz nam tutaj powiedzieć.

                                                      Jeszcze raz, ostatni - proszę o odpowiedź.
                                                    • Gość: Piotrek Re: produkty amwaya to szajs! IP: 83.238.70.* 20.11.07, 19:21
                                                      To może ja odpowiem
                                                      Oczywiście że dochody zależą od obrótów
                                                      Jednak gdy zbuduje się bazę klientów (którzy mogą kupować
                                                      bezpośrednio z firmy) -obrót, oraz pomoże się osobom w
                                                      rozwijaniu biznesu -też obrót , to zakupy własne nie będą
                                                      miały dużego wpływu na dochody
                                                      Czyli pomimo że osobiście generuje się niewielki obrót , to
                                                      starania danej osoby wytwarzają obrót firmie i dzięki temu
                                                      ma się premie
                                                    • Gość: 10% Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 19:52
                                                      Dziękuję za odpowiedź. Cieszę się, że znalazł się ktoś, kto powiedział wprost,
                                                      że obrót zależy w dużym stopniu od ilości osób zwerbowanych do sieci.
                                                    • Gość: Piotrek Re: produkty amwaya to szajs! IP: 83.238.70.* 20.11.07, 21:15
                                                      Klient kupujący bezpośrednio w Amwayu to nie
                                                      osoba "zwerbowana"- raczej klient samoobsługowy, który kupuje
                                                      bez marży detalicznej. Przekładając to na handel tradycyjny
                                                      to klient hurtowy
                                                      Jeśli chodzi o premię za obrót grupowy, żeby mieć dochód
                                                      trzeba najpierw zainwestować w człowieka - w jego edukację,
                                                      a także mu pomóc . Dzięki wykonanej pracy rośnie obrót a
                                                      osoba ma pewien procent z obrotów ,którymi dzieli się wg
                                                      określonych zasad ze swoją grupą.Mało na świecie rodzi się
                                                      talentów ,którzy sami z marszu bez żadnej pomocy i
                                                      doświadczenia osiągną sukces.
                                                      Można powiedzieć że sukces McDonalsa też zależy od ilości
                                                      otwieranych restauracji przez licencjobiorców -czy to Cię
                                                      bulwersuje?
                                                    • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 22:37
                                                      Dwa pytania:
                                                      1.
                                                      > To nie jest interes polegajacy tylko na hadlu produktem


                                                      Napisze Ci co mialem na mysli, mowiac to.
                                                      Wiekszosc ludzi kojarzy mlm z zarabianiem tylko na sprzedaży produktow, czyli
                                                      kupuje po cenie hurtowej narzucam marze i sprzedaje. Czyli zysk jest roznicą
                                                      miedzy cena hurtowa, a detaliczna. I dlatego uzylem stwierdzenia "To nie jest
                                                      interes polegajacy tylko na hadlu produktem". Wynagrodzenie mozna podzielic na
                                                      dwa skladniki
                                                      - marza uzyskana z osobistej sprzedazy
                                                      - premia za obroty innych, gdzie dystrybutor nie prowadzi handlu w takim
                                                      rozumieniu jak napisalem to wyzej.

                                                      Drugie pytanie -
                                                      Jeśli możesz, to zaprezentuj nam dane mówiące o wysokościach premii, ale przede
                                                      wszystkim pokazujące stosunek premii do kwoty, jaką trzeba wydać na produkty,
                                                      żeby takową premię otrzymać.
                                                      Na zakup osobisty mozesz wydac kwote np. 500zl, a uzyskac dochod w wysokosci np.
                                                      100tys zl
                                                      Nalezy tu zadac inne pytanie - Ile procent ceny produktu firma wyplaca
                                                      dystrybutorom?
                                                      I bedzie to oczywiscie uzaleznione od obrotu, a nie od ilosci ludzi.
                                                      Mysle ze teraz sie zrozumielismy.
                                                      Teraz czekam na Twoja odpowiedz na moje pytanie.
                                                    • 0tdr0 Re: produkty amwaya to szajs! 19.11.07, 15:13
                                                      Jakos inne firmy sa w stanie oszacowac pensje swoich przedstawicieli. W moim
                                                      pytaniu nie chodzi o dokladne dane. Z oszacowan "pi razy oko" wynika, ze
                                                      zaledwie pojedyncze procenty dystrybutorow osiagaja konkretne zyski. Reszta
                                                      zarabia albo pare groszy albo doplaca do interesu.

                                                      Co do Amagramow to mam znajomego, ktory sie tam znajdowal. Dostal premie w
                                                      wysokosci kilkudziesieciu euro, a na skladowane towary (z ktorych wieksozsc mu
                                                      do dzis nie zeszla) wydal kilkaset. Za to na tej podstawie przekonywal innych,
                                                      ze odnosi sukcesy i warto za jego posrednictwem wejsc w ten biznes. I z tego co
                                                      rozmawialem z osoba, ktora zrezygnowala z innego systemu MLM- wiekszosc jego
                                                      znajomych miala taka taktyke.

                                                      Inna sprawa, ze zdaje sobie sprawe, ze wiele osob kupuje produkty tylko do
                                                      swojego uzytku (bo jako dystrybutorzy maja je taniej). Ale temat bardziej
                                                      traktuje (nie liczac off-topicow) o zarabianiu w tej sieci, co jest trudno
                                                      wykonalne, a zyski sa nieproporcjonalne do wlozonego wysilku (pomijajac waska
                                                      grupe osob z calej armii ludzi).
                                                      Wezmy pod uwage przecietna fabryke. Policzmy ile osob zarobi powyzej 1000 zl
                                                      miesiecznie (nawet za sama obecnosc)- wyjdzie kilkadziesiac procent. Policz to
                                                      samo dla grupy Amwaya zwerbowanej przez jakiegos lidera i regularnie
                                                      pojawiajacej sie na meetingach- z kilkudziesieciu osob zarobi gora pare.
                                                    • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 22:36
                                                      > Jakos inne firmy sa w stanie oszacowac pensje swoich przedstawicieli. W moim
                                                      > pytaniu nie chodzi o dokladne dane. Z oszacowan "pi razy oko" wynika, ze
                                                      > zaledwie pojedyncze procenty dystrybutorow osiagaja konkretne zyski. Reszta
                                                      > zarabia albo pare groszy albo doplaca do interesu.

                                                      Tu nie ma pensji i dokladnie tak jak np. coca cola dajac swoje napoje do sieci
                                                      sklepow nie jest w stanie oszacowac pensji pracownikow tej sieci a jedynie moze
                                                      zakladac zyski ze sprzedazy.
                                                      Po drugie prowizje sa bardzo dokladnie okreslone. Zaleza od struktury i obrotu.
                                                      Ale to jak twierdzisz dokladnie wiesz wiec po co tlumaczyc.

                                                      > Co do Amagramow to mam znajomego, ktory sie tam znajdowal. Dostal premie w
                                                      > wysokosci kilkudziesieciu euro, a na skladowane towary (z ktorych wieksozsc mu
                                                      > do dzis nie zeszla) wydal kilkaset. Za to na tej podstawie przekonywal innych,
                                                      > ze odnosi sukcesy i warto za jego posrednictwem wejsc w ten biznes. I z tego co
                                                      > rozmawialem z osoba, ktora zrezygnowala z innego systemu MLM- wiekszosc jego
                                                      > znajomych miala taka taktyke.

                                                      Wybacz z pelnym szacunkiem dla wszystkich, trudno kogos kto tu zarabia
                                                      kilkadziesiat euro uznac za autorytet. A jesli magazynowal produkty to naprawde
                                                      nie wiedzial co robi. Po drugie nie mogl poniesc strat poniewaz firma daje 100%
                                                      gwarancji i nawet uzywane produkty mozna oddac odzyskujac pieniadze. Wiec aby tu
                                                      poniesc straty trzeba naprawde byc nieudacznikiem.

                                                      (nie liczac off-topicow)
                                                      Nie wiem co masz przez to na mysli.

                                                      > Wezmy pod uwage przecietna fabryke. Policzmy ile osob zarobi powyzej 1000 zl
                                                      > miesiecznie (nawet za sama obecnosc)- wyjdzie kilkadziesiac procent. Policz to
                                                      > samo dla grupy Amwaya zwerbowanej przez jakiegos lidera i regularnie
                                                      > pojawiajacej sie na meetingach- z kilkudziesieciu osob zarobi gora pare.

                                                      To nie jest fabryka. Za sama obecnosc nie ma pieniedzy.
                                                      Poszukaj informacji na temat zasady Pareto 80/20 moze wtedy zrumiesz pewne rzeczy.
                                                      W interesach nie mozna myslec jak pracownik ktory uwaza ze jemu sie wszystko
                                                      nalezy bo raczyl przyjsc do roboty. Trzeba miec otwarta glowe na nauke,
                                                      motywacje i robic to co potrzeba, a wtedy przyjdzie sukces. Ci ktorzy tego nie
                                                      umia badz nie chca nie nadaja sie do prowadzenia wlasnego biznesu. I nie ma
                                                      znaczenia w jakiej brazy lub systemie pracuja.
                                                    • Gość: 10% Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 00:21
                                                      Mam troszkę doświadczenia w prowadzeniu interesów i mam takie nieodparte
                                                      wrażenie, że Ci, którzy 'nie umią po polskiemu' też nie nadają się do
                                                      prowadzenia biznesu.
                                                      A tym bardziej do sprzedaży.
                                                    • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 08:10
                                                      Gość portalu: 10% napisał(a):

                                                      > Mam troszkę doświadczenia w prowadzeniu interesów i mam takie nieodparte
                                                      > wrażenie, że Ci, którzy 'nie umią po polskiemu' też nie nadają się do
                                                      > prowadzenia biznesu.
                                                      > A tym bardziej do sprzedaży.

                                                      Czy mowisz o mnie?
                                                    • Gość: 10% Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 10:15
                                                      Mówię o każdym, kto zamiast 'nie umieją' mówi 'nie umią'.
                                                      Więc tak, o Tobie też.

                                                      Oczywiście, możesz powiedzieć, że się po prostu pomyliłeś. Oczywiście, możesz
                                                      powiedzieć, że się pomyliłeś, ale to nie zmienia mojego poglądu, bo poprawne
                                                      wypowiadanie się jest moim zdaniem jednym l kluczy do długookresowego powodzenia
                                                      w biznesie, polityce i każdej innej sferze zycia, w której do sukcesu niezbędny
                                                      jest kontakt z innymi ludźmi.

                                                      A propos pomyłek językowych - przychodzi facet do kancelarii prawnej i mówi do
                                                      prawnika 'Panie mecenasie, żona założyła mi sprawę rozwodową, niech Pan mnie
                                                      reprezentuje przed sądem'. Mecenas się go pyta, dlaczego żona założyła sprawę.
                                                      - powodem była przejęzyczenie...
                                                      - jak to przejęzyczenie???
                                                      - bo widzi Pan, mecenasie - siedzieliśmy przy stole, jedliśmy zupę. Chciałem
                                                      powiedzieć do niej 'kochanie, podaj mi sól', a przejęzyczyłem się i powiedziałem
                                                      'zmarnowałaś mi życie, Ty stara kur.o'

                                                      :)))
                                                    • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 11:49
                                                      Oczywiście, możesz powiedzieć, że się po prostu pomyliłeś. Oczywiście, możesz
                                                      > powiedzieć, że się pomyliłeś, ale to nie zmienia mojego poglądu, bo poprawne
                                                      > wypowiadanie się jest moim zdaniem jednym l kluczy do długookresowego powodzeni
                                                      > a
                                                      > w biznesie, polityce i każdej innej sferze zycia, w której do sukcesu niezbędny
                                                      > jest kontakt z innymi ludźmi.

                                                      Rozbawiłeś mnie kolego. Jesli nie dorastam do Twojego poziomu, nie rozmawiaj ze mna.
                                                      Innym kluczem do sukcesu jest kultura osobista. Czlowiek ja posiadajacy umie
                                                      pokazac bledy innych w odpowiedni sposob.
                                                    • Gość: 10% Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 12:49
                                                      Ani słowem nie powiedziałem, że nie dorastasz do mojego poziomu.
                                                      Użyłem tylko Twojej metody - to przecież Ty pierwszy powiedziałeś, że kto nie
                                                      spełnia podanego przez Ciebie warunku, nie osiągnie sukcesu w biznesie.
                                                      Tylko Ty widzisz jeden taki warunek, ja widzę inny. Ale metody Ty użyłeś pierwszy.
                                                      Przyznaję jednocześnie, że biznesu bym z Tobą nie robił. Nie dlatego, że
                                                      popełniasz błędy językowe. Dlatego, że nie bardzo mocno unikasz odpowiedzi na
                                                      niewygodne dla Ciebie pytania. A to skłania mnie do uznania, że ukrywasz fakty,
                                                      które mogłyby podkopać Twoją argumentację.

                                                      Poproszę więc po raz ostatni - odpowiedz na moje pytania.
                                                    • Gość: xarte Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 06:26
                                                      gwoli scislosci - zadnym purysta jezykowym co prawda nie jestem, ale - nie
                                                      "mecenas sie go pyta", a "mecnas go pyta". blad tego samego kalibru, co 'nie
                                                      umia' ;) A jednak (z tego co mowisz mozna taka teze postawic) sie dorobiles ;)

                                                      Oczywiscie, nie traktuj tego osobicie. Chcialem sie tylko przyczepic... bo lubie;)
                                                    • piotrbbyd Re: produkty amwaya to szajs! 19.11.07, 22:46
                                                      Inne firmy mogą oszacować dochody przedstawicieli bo znają
                                                      koszty. W MLM związek systrybutora z firmą jest dużo
                                                      lużniejszy
                                                      Ale podam przykład
                                                      SILVER/GOLD osiągając obroty grupowe w okolicach minimum
                                                      kwalikwikacji ma ok 3-8 tys zł premii .Od tego należy odjąć
                                                      koszty jego działalności i dodać marżę od sprzedaży własnej.
                                                      W Amagramie przedstawiają osoby od premii 9% lub
                                                      osiągających obrót osobisty 100WP (ok 500zł). Szczególnie w
                                                      tym drugim przypadku dochody mogą być minimalne ale jest
                                                      się w miesięczniku i można się pochwalić jak Twój znajomy
                                                    • Gość: rocki Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.07, 08:44
                                                      Ilu idiotów można złapać?
                                                      Zwerbowany musi zwerbować kolejnych 6 osób a każdy z nich kolejnych 6 osób czyli:
                                                      6x6=36x6=216x6=1296x6=7776x6=46656
                                                      To już jest średnie miasto miasto i to właśnie to średnie miasto musi coś kupić
                                                      żeby ten jeden zarobił.
                                                    • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 09:09
                                                      Gość portalu: rocki napisał(a):

                                                      > Ilu idiotów można złapać?
                                                      > Zwerbowany musi zwerbować kolejnych 6 osób a każdy z nich kolejnych 6 osób czyl
                                                      > i:
                                                      > 6x6=36x6=216x6=1296x6=7776x6=46656
                                                      > To już jest średnie miasto miasto i to właśnie to średnie miasto musi coś kupić
                                                      > żeby ten jeden zarobił.

                                                      I to jest wlasnie przyklad niedoinformowania. Z takich wlasnie wypowiedzi
                                                      powstaja mity. Nie masz kolego pojecia o czym piszesz.
                                                    • Gość: Piotrek Re: produkty amwaya to szajs! IP: 83.238.70.* 20.11.07, 19:27
                                                      Przy dobrze zorganizowanej grupie wystarczy 50 osób by
                                                      zbudować organizację na najwyższym poziomie premii procentowej
                                                    • Gość: xarte Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 06:14
                                                      hahah, belkot jak na szkoleniu motywacyjnym.
                                                      Tobie to sprzedali i myslisz ze inni tez tacy glupi, ze to kupia?
                                                    • Gość: Piotrek Re: produkty amwaya to szajs! IP: 83.238.70.* 21.11.07, 20:04
                                                      Jeśli to było do mnie to odpowiadam. Uważa się że dobrze
                                                      zorganizowana grupa to taka w której każdy wykonuje obrót
                                                      ok 200P. 200P razy 50osób to 10000P. 10000P to obrót na
                                                      najwyższy pułap premii procentowej
                              • snajper55 Re: produkty amwaya to szajs! 18.11.07, 16:41
                                0tdr0 napisał:

                                > Amwayowskie produkty sa jeszcze drozsze, ale to koncentraty (patrz
                                > wyzej).

                                Są to takie same koncentraty, jak i inne środki dostępne w sklepach. Tak samo
                                Ludwik jest płynem skoncentrowanym i można go rozcieńczyć, jak i absurdalnie
                                drogie płyny Amwaya.

                                Jaka jest różnica cen widać po porównaniu np glukozaminy:

                                1500 mg glukozaminy to

                                4 kapsułki specyfiku Nutrilite (375 mg glukozaminy w 1 kapsułce) lub
                                2 kapsułki specyfiku Olimp (750 mg glukozaminy w 1 tabletce).

                                Tak więc 1500 mg glukozaminy kosztuje:

                                2,51 zł - Nutilite
                                0,45 zł - Olimp.

                                Glukozamina w specyfiku Nutrilite jest ponad PIĘĆ RAZY DROŻSZA od glukozaminy w
                                specyfiku Olimp.

                                S.
                            • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 15:16
                              Kolego jestes niedoinformowany i wlasnie dajesz przyklad jakie to powstaja mity
                              jesli wypowiadaja sie ignoranci.
                              Nie ma pasty po 30 zl.
                              • snajper55 Re: produkty amwaya to szajs! 18.11.07, 16:35
                                Gość portalu: jk napisał(a):

                                > Nie ma pasty po 30 zl.

                                A po ile jest ? Po 29,99 ? Ta pasta to tez pewnie koncentrat i trzeba ją przed
                                użyciem rozcieńczyć ? ;)))

                                S.
                                • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 17:51
                                  Jezeli chcesz rozmawiac to konkretnie. Takie paplanie potwierdza tylko Twoja
                                  nieznajomosc tematu i robi tylko niepotrzebny zamet.
                                  Niepodobaja ci sie produkty zostaw je w spokoju, kto chce niech kupuje,
                                  kto nie supermarkety stoja otworem.
                                  Samochody tez maja po cztery kola, a jak przeliczymy koszt jednego zaleznie od
                                  marki, nie patrzac na jakosc to dopiero sie okaże, ze jedynym zakupem
                                  zdroworozsadkowym jest dziesiecioletni maluch. Ale to juz prawo decyzji
                                  kupujacego i jego zasobnosci potrfela.
                                  • snajper55 Re: produkty amwaya to szajs! 18.11.07, 18:35
                                    Gość portalu: jk napisał(a):

                                    > Jezeli chcesz rozmawiac to konkretnie.

                                    Glukozamina Nutrilite jest ponad pięciokrotnie droższa od normalnej glukozaminy.
                                    To konkret, nieprawdaż ?

                                    Pasta do zębów za absurdalną cenę to też konkret. Pianka do mycia szyb
                                    śmierdząca amoniakiem cztery razy droższa od zwykłych płynów to też konkret.
                                    Itp, itd.

                                    S.
                            • Gość: Piotrek Re: produkty amwaya to szajs! IP: 83.238.70.* 18.11.07, 17:35
                              Zrób sobie doświadczenie z pastą . Rozcieraj ją palcem .
                              Zobaczysz jak ładnie uciekną Ci one na boki - w efekcie
                              nie będziesz czyścił pastą tylko palcem. Zrób potem to
                              samo z pastą amwaya.
                              Przy okazji zauważysz jak powierzchnia czyszczona pierwszymi
                              pastami jest podrapana ( efekt - rysowanie szkliwa żebów)
                              • snajper55 Re: produkty amwaya to szajs! 18.11.07, 18:38
                                Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                                > Zrób sobie doświadczenie z pastą . Rozcieraj ją palcem .
                                > Zobaczysz jak ładnie uciekną Ci one na boki - w efekcie
                                > nie będziesz czyścił pastą tylko palcem. Zrób potem to
                                > samo z pastą amwaya.
                                > Przy okazji zauważysz jak powierzchnia czyszczona pierwszymi
                                > pastami jest podrapana ( efekt - rysowanie szkliwa żebów)

                                Bardzo ciekawe. Od kilkudziesięciu lat myję zęby normalnymi pastami i nie
                                uciekają one nigdzie na boki ani nie mam porysowanego szkliwa. Podobnie jak
                                miliardy innych ludzi.

                                To bardzo ciekawe, jak odpowiednimi technikami można ludziom robić wodę z mózgu.
                                Będą jak papugi powtarzać wtłoczone im na szkoleniach historyjki. :(

                                S.
                                • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 21:15
                                  Ale Piotrek Ci bardzo dobrze doradzil.
                                  Najlepiej wiez opkowanie plastykowe z kasety lub plyty i potrzyj pasta ktorej
                                  uzywasz. Tylko zrob to solidnie. Przekonasz sie. Teorie bywaja bledne.
                                  • snajper55 Re: produkty amwaya to szajs! 18.11.07, 23:21
                                    Gość portalu: jk napisał(a):

                                    > Ale Piotrek Ci bardzo dobrze doradzil.
                                    > Najlepiej wiez opkowanie plastykowe z kasety lub plyty i potrzyj
                                    > pasta ktorej uzywasz. Tylko zrob to solidnie. Przekonasz sie.

                                    Ja nie myję pastą do zębów opakować kaset, tylko zęby.

                                    > Teorie bywaja bledne.

                                    Teoria o nieszkodliwości dla zębów pasty do zębów także ? Rozumiem. TYLKO PASTA
                                    AMWAY NIE RYSUJE ZĘBÓW !!!!!! ;)))))))))))))))))))))))))

                                    S.
                                    • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 23:46
                                      Co raz bardziej podoba mi sie rozmowa z toba.
                                      Nader rzadko spotyka sie ludzi o tak wszechstronnej wiedzy.
                                  • Gość: xarte Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 06:34
                                    a dlaczego solidnie?
                                    zeby myje sie nie palcem, tylko szczoteczka i delikatnie a nie solidnie(zapytac
                                    najblizszego stomatologa). jak bedziesz myl solidnie to porysujesz szkliwo nie
                                    przez paste, tylko przez szczoteczke.
                                    • Gość: Piotrek Re: produkty amwaya to szajs! IP: 83.238.70.* 21.11.07, 20:06
                                      Tu nie chodzi czym się pociera tylko co się dzieje z
                                      pastą -zrób sobie takie doświadczenie
                                      • Gość: xarte Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 00:48
                                        Jako były student fizyki muszę zaprotestować wobec tego doświadczenia jako
                                        wymiernego w kwestii porównania rzeczywistego działania pasty.

                                        Inaczej zachowa się pasta na palcu, inaczej na szczoteczce.
                                        Dział ds. techniki reklamowych też powinien być gdzieś na forum i tam bym Cię
                                        widział.
                                        • Gość: jk Re: produkty amwaya to szajs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 08:25
                                          > Jako były student fizyki muszę zaprotestować wobec tego doświadczenia jako
                                          > wymiernego w kwestii porównania rzeczywistego działania pasty.

                                          Czy mozesz opisac dlaczego tak sie stanie?
                                          Nie studiowalem fizyki i nie rozumiem tego zjawiska.
                                        • Gość: Piotrek Re: produkty amwaya to szajs! IP: 83.238.70.* 23.11.07, 20:41
                                          Ktoś kto by zrobił oposane przeze mnie doświadczenie
                                          zauważyłby że większość past ucieka na boki , a amwayowska
                                          cały czas utrzymuje warstwę pod palcem
                                          Co do tego ma fizyka?

                                          W szkole też trzymałem się kierunków ścisłych (ogólniak- mat-
                                          fiz, studia -telekomunikacja)
                                • piotrbbyd Re: produkty amwaya to szajs! 19.11.07, 22:54
                                  snajper55 napisał:

                                  > Gość portalu: Piotrek napisał(a):
                                  >

                                  >nie uciekają one nigdzie na boki
                                  \

                                  Sprawdziłeś? Przeprowadż doświadczenie. Jeśli cię nie stać na
                                  jedną dozę pasty to zwrócę ci koszty
      • Gość: SOK Z ZUKA pij sok bedziesz wielki IP: *.srg.vectranet.pl 13.11.07, 21:45
        J.W.
      • Gość: rocki Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 19:47
        Jeśli te wszystkie produkty oferowane w MLM są tak rewelacyjne to dlaczego
        ludzie nie żyją po 500 lat a w chorobach nowotworowych nie pomagają żadne
        specyfiki tzw. naturalne. Równie dobrze można sprzedać czosnek, cebulę i miód są
        skuteczniejsze w działaniu od noni, aloevera itp. pierdół.
        • Gość: jk Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 21:12
          I masz racje jedz czosnek z cebula i zyj 200 lat. Powodzenia.
      • emelem1 po jaką cholere ta śmieszna dyskusja? 20.11.07, 21:20
        jeden żre tipowskie jedzenie z reala ,a inny by tego nawet psu nie
        dał i zawsze tak będzie
      • Gość: Magda Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.olsztyn.mm.pl 21.11.07, 17:51
        W Aptekach w całym kraju jest ogólnie dostępny sok Noni 500 ml
        kosztuje 49,95zł lub trochę ponad 50 zł przelicz sobie jakie są
        potencjalne rynki????
      • Gość: jk Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 08:34
        www.networkmagazyn.com/news/11_2007/news_14_11_07.html
        Tu jest najlepsza odpowiedz na to pytanie.
        • snajper55 Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! 23.11.07, 10:35
          Gość portalu: jk napisał(a):

          > Tu jest najlepsza odpowiedz na to pytanie.

          Nie, to nie jest żadna odpowiedź. To jedynie zdanie jednej strony - propagatorów
          MLM. Ktoś mógłby to nazwać zwykłą reklamą MLM. Ale cóż, niektórzy wierzą
          reklamom... ;)

          S.
          • Gość: jk Re: Interes - sok noni, czy warto, pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 11:42
            Tak naprawde to malo kogo obchodzi czy to sie Tobie podoba czy nie.
            • Gość: nauczycielka Re: dałam się nabrać i straciłam dużo pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 12:35
              Ostrzegam. Główni szefowie Tahitian Noni to spryciarze ze Słubic i Zielonej
              Góry. Byli kiedyś w Amwayu - tam się spalili więc zajęli się wciskaniem ludziom
              następnej ciemnoty. Sama dałam sie nabrać bo trudno wyżyć z nauczycielskiej
              pensyjki. Skompromitowałam się i straciłam kilku znajomych polecając im ten
              Tahitian Noni sok. Cała historia z sokiem noni jest przesadzona. Jest on tak
              samo zdrowy jak polski sok z czarnej porzeczki za 4 złote litr. Zrozumiałam , że
              zachęcałam do kupowania badziewia, które na nic nie pomaga. Uwierzyłam , byłam
              naiwna. Dopiero potem odkryłam , że pan Uberna ze Słubic to były amweyowiec tak
              samo jak pan Domagała z Zielonej Góry. Są mistrzami manipulacji. Ostrzegam
              wszystkich przed tymi panami. Oni jeżdżą po całej Polsce i wszędzie namawiają i
              wmawiają ludziom, że Tahitian Noni to lekarstwo na wszystko. I to jest wielkie
              kłamstwo. Lepiej napić się soku z czarnej porzeczki.
              • Gość: jk Re: dałam się nabrać i straciłam dużo pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 13:44
                Znam jednego z tych panow i w Amwayu nie go dlatego, ze schrzanil robote i nikt
                nie chce z nim pracowac. Co robi w tamtej firmie nie wiem , ale mozna sie tego
                domyslec.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka