Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nadgodziny

    09.12.07, 11:50
    Moj szef(kierownik zakladu)dostał wezwanie do sądu bo PIP dopatrzył sie
    przekroczenia przez pracowników limitu nadgodzin pracy.Kierownictwo
    szybciuteno zorganizowało zebranie z wszystkimi tymi którzy dostali wezwanie
    do sądu na świadków.
    Tam dowiedzieli się że owszem,w kodeksie pracy jest mowa o limicie roczym
    nadgodzin w liczbie ok.160 godzin(dokładnie nie wiem)ale nasz zakład ma w
    regulaminie wewnętrznym wpisane 400 godzin i kontrola się z tym zgadza.Dodam
    tylko że to zakład pracy chcronionej i kierownictwo chyba nas oszukalo bo
    reg.wewnętrzny nie może być niezgodny z kodeksem pracy.
    Koleżanka rekordzistka od 2.01.2007 do dnia 7.12.2007r. ma 816
    nadgodzin...Kierowniczka powiedziała jej że przekroczyła limit tylko o
    połowę.....:(Chodzimy bo to dobrowolny przymus...
    Obserwuj wątek
      • annajustyna Re: Nadgodziny 09.12.07, 12:52
        zaden regulamin zakladowy nie moze byc mniej korzystny niz KP.
        • agata781 Re: Nadgodziny 09.12.07, 13:09
          Powiedziałam to samo brygadzistce to mi odpowiedziała że nasz zakład ma to
          uzgodnione z inspekcją pracy i oni wyrazili zgodę!!!Dobre,co?
          • george_sand1 Re: Nadgodziny 09.12.07, 15:04
            Agato nie widzisz ze chodzi o PIP przeciez zaklad pracy wezwal was by was
            zastraszyc i byscie brali ich strone w PIP.Nie daj sie stlamsic jak im teraz
            dop...to juz wiecej was nie beda meczyc o nadgodziny...widzisz widocznie sie
            przestarszyli jak przed wezwaniem do sadu was wezwali i sugerowali co macie
            mowic...nie ugnijcie sie...duzo zyskacie a jak ugniecie sie to zarobicie sie na
            smierc...wasz wybor...
      • agata781 Re: Nadgodziny 09.12.07, 17:04
        Dodam tylko że w tej chwili jestem w wstanie powiedzieć wam jak bedę chodzić do
        pracy przez najbliższe pół roku,uwzgledniając przy tym soboty niedziele i
        dwunastki:(Pracodawca ma nas za nic choć ostatnio nie wychodzi mu powiedzenie że
        na nasze stanowiska jest 15 następnych od kiedy koleżanka spytała gdzie są bo
        ona ich nie widzi.
        Dochodzi do tego wszystkiego notoryczne zabieranie nam przerw"bo wysyłka nie poszła"
        Mamy dość ale przeciwstawić się jest trudno(proces wygramy ale straszą nas że
        długo po takim czymś tu nie popracujemy)A jak nie chodzi się na dwunastki to
        kierownictwo"uprzyjemnia"nam życie
        • markiza_de_baux Re: Nadgodziny 09.12.07, 18:07
          Brawo dla kolezanki:DD Ekstra odpowiedz:D
        • george_sand1 Re: Nadgodziny 10.12.07, 00:06
          Agatko nie przejmuj sie i zbierajcie sily na proces.Wierz mi-widzialam takie
          procesy w SP i po owszem wielu miesiacach ale dostawaly takie kary te firmy i
          byly tak pozniej inwigilowane przez rozne sluzby panstwowe ze to szok.Ja
          walczylam zawsze w pojedynke ale skutecznie.Jak szefostwo was straszy czyms tam
          to na uspokojenie naslij inspekcje skarbowa-po niej poszcegolne inspekcje ida
          lawinowo na sprawdzenie takiej firmy sprawdzone !! nie dajcie sie !!
          walczcie!!chyba chcecie by wasze dzieci i wnuki nie musialy pracowac w takich
          warunkach...przetrzyjcie im szlaki zatem :) powodzenia pisz co tam sie dzieje :)
      • 0tdr0 Re: Nadgodziny 09.12.07, 22:29
        Dlugo nie popracujecie? To ciekawe kto za Was pracowac bedzie ;)
        Nie dajcie sie zastraszyc ani podzielic. Poki wiekszosc bedzie zeznawac zgodnie
        z prawda- moga wam naskakac. Chyba, ze szefostwo ma liczna rodzine, ktora
        wesprze go pracujac za Wasze stawki.

        No i mozesz przypomniec niepewnym, ze za skladanie falszywych zeznan grozi do 3
        lat wiezienia.
      • agata781 Re: Nadgodziny 10.12.07, 05:12
        Właścicielem firmy jest gość ktory jest wlaścicielem "prywatnej"drużyny
        piłkarskiej,i jeśli chodi o niego to on w tym wszystkim wie najmniej a jak
        pracownice wybrały by się do niueg na skargę to i tak odesłał by je do swojej
        córki która jest w zarządzie firmy,więc tam zbytnio uderzyć nie ma po
        co.Zastanawiamy się nad anonimowymi zgłoszeniami do inspekcji pracy.
        W tą sobotę(8 grudzień)mieliśmy iść do pracy na 8 godzin w ramach
        "odrabiania"wigilii.Normalnie to taką sobotę robimy 6 godzin z dodatkiem 100 zł
        bo pracę w piątek kończymy o godz.22 a w sobote zaczynamy o 6 rano.Tym razem
        mieliśmy iść bez dodatku "bo w końcu odrabiacie wigilię"Wszystkie się postawiły
        i powiedziały że jak tak to nikt nie przychodzi do pracy.Zaraz zmienili zdanie.
        Małe to sukcesy ale daja nam do zrozumienia że jak chcemy to umiemy się postawić
        i wywalczyć swoje.
        Eeech...!Gdyby tylko wszystkie pracownice były takie zgodne to niejedno byśmy
        wygrały z kierownictwem...
        Nasi mężowie już się nie śmieją kiedy mówią że mamy se namioty rozbić na placu
        to nie bedziemy tracić czasu na dojazdy.....
        • george_sand1 Re: Nadgodziny 10.12.07, 10:10
          kochana Agatko ja radze ci tak jako absolwentka psychologii: wiesz jaki kto ma
          czuly punkt i jak sie bedzie lamal to uderz w ten czuly punkt,moze wtedy dojdzie
          jakos ten czlowiek do rozsadku,nie lamcie sie-to nie tylko chodzi o kase ale
          przede wszystkim o zasady,jak dacie soba pomiatac...wszytsko spokjnie i duuuzo
          rozmow miedzy soba wtedy poznacie "szczurow" pwoodzenia zycze i jakby co to pisz
          dalej,ja czytam codziennie :)
        • Gość: Neruzo Re: Nadgodziny IP: *.pzl.swidnik.pl 10.12.07, 10:12
          nie dajcie sie zastraszyc pracodawcy. skoro sprawa trafila do PIPu i
          kierownictwo szybko zrobilo zebranie aby uzgodnic co maja mowic
          pracownicy to napewno nie maj nic uzgodnionego z PIPem, a wrecz
          prawie jestem pewien ze ta instutucja nie moze sie godzic na takie
          wykroczenia poza KP. co wiecej nadgodzin pracownik moze miec 150
          rocznie i 8 tygodniowo, a przekroczenie tego wymiaru powoduje juz
          koniecznosc zatrudnienia kolejnego pracownika. poza tym przerwa
          miedzy jednym a drugim dniem pracy musi wynosic conajmniej 11h wiec
          konczenie pracy o 22 i rozpoczynanie kolejnego dnia o 6 tez jest
          niezgodne z KP. tak samo jest z przerwa w pracy rowna 35 godz miedzy
          kolejnymi dniami pracy (np. weekend).
          musicie sie stanowczo trzymac tego ze lamane sa wasze prawa
          pracownicze i udac sie z tym do sadu pracy. w przeciwnym razie
          nieuczciwy pracodawca bedzie coraz smielej lamal wasze prawa i coraz
          wiocej wymagal. i nie wierz w gadanie ze za brama na twoje miejsce
          czeka 20 innych osob. te czasy juz sie koncza. powodzenia.
      • agata781 Re: Nadgodziny 10.12.07, 20:52
        neruzo!Ja wiem że czasy kiedy 20 bylo na nasze miejsce już się skończyły,tylko
        nasze kierownictwo chyba nie wiedziało.
        Kierownik ma biuro z przeszkloną ścianą skierowana akurat na bramę wjazdowa do
        zakładu i kiedyś jedna z koleżanek poszła dyskutować z nim na temat naliczani
        naszej wypłaty(pyskata z niej baba i cholernie dociekliwa)Kierownik powiedział
        jej że nie ma być mądrzejsza od kołka w płocie i jak jej się coś nie podoba to
        może się zwolnić bo na jej miejsce czeka 50(!) nastepnych,na co ona ze stoickim
        spokojem skierowała się do tej przeszklonej ściany i na cały głos
        spytaLa"Gdzie?!Bo jakoś nawet zdechłego szczura nie widzę??"
        Wogóle dziękuję Wam za wsparcie bo chyba tego nam wszystkim w tym zakładzie
        brakuje,a mnie osobiście przez ta parszywą pracę nagromadziło się jeszcze tyle
        spraw prywatnych że zaczynałam wysiadać fizycznie i psychicznie(bezczelna jestem
        i olałam dwunastki w grudniu:)JAK PANI ŚMIAŁA???!!!)
        Ma 3 grupę inwalidzką(pourywane palce dłoni)i NIKT nie chciał mnie przyjąć do
        pracy"bo pani sobie rady nie da"Przekreślana na starcie i jest super.W mniemaniu
        potencjalnych pracodawców nadawałam się tylko na sprzątaczkę(co też 2 lata
        czyniłam,ale szefa miała naprawdę fajnego)i tylko tam gdzie teraz pracuję
        przyjęto mnie bez mrugnięcia okiem.I tak oto ja,osoba bez palców szyję na
        maszynie przemysłowej(nieważne że mało,ważne że szyję).
        Z zamiłowania jestem rękodzielnikiem,hafciarką,papieroplastykiem itp...ale w
        moim rejonie jest to mało dochodowe ponieważ takich jak ja jest sporo i
        wszystkie te osoby są bardzo zazdrosne o swoje prace i dokonania że aż żal.
        Z tego wszystkiego dobre jest to że mam swoje hobby ktore bardzo relaksuje mnie
        po pracy:)
        • Gość: Neruzo Re: Nadgodziny IP: *.pzl.swidnik.pl 11.12.07, 09:52
          agata781 napisała:

          > Z zamiłowania jestem rękodzielnikiem,hafciarką,papieroplastykiem
          itp...ale w
          > moim rejonie jest to mało dochodowe ponieważ takich jak ja jest
          sporo i
          > wszystkie te osoby są bardzo zazdrosne o swoje prace i dokonania
          że aż żal.
          > Z tego wszystkiego dobre jest to że mam swoje hobby ktore bardzo
          relaksuje mnie
          > po pracy:)

          to moze sprobuj robic cos w tym kierunku. skoro to twoje hobby i
          znasz sie na tym to moze warto rozwinac toe zainteresowania aby moc
          chociaz troche dorobic. mozesz sprobowac sprzedawac swoje prace
          poprzez internet, czy nawiazac prace z jakims serwisem ktory sie tym
          zajmuje np.: www.maesteria.net
      • agata781 Re: Nadgodziny 12.12.07, 04:51
        Sprzedaję swoje prace w lokalnym skansenie budownictwa w sezonie letnim i w
        stanie zarobić (jak na sezonówkę)całkiem fajną kasę,także moje prace nie giną
        gdzieś w kątach domu.o wypłynęciu na szerokie wody już myslałam i nawet
        kalkulowałam ale te kalkulacje wyszły mizernie.
        • agulha Allegro? 12.12.07, 18:51
          A o Allegro myślałaś? Niejedną serwetę szydełkową przez Allegro
          kupiłam. Nakład niewielki: pożyczyć od kogoś aparat cyfrowy, mieć
          zdjęcia przedmiotów, wystawienie kosztuje, ale to są groszowe sumy.
          • agata781 Re: Allegro? 13.12.07, 15:31
            Probowałam kilka razy ale coś chętnych nie było,a poza tym wolę lokalny rynek tu każdy mnie zna i kto chce to do mnie trafi.Jak gdzieś miałam sprzedarze wyjazdowe(zdarzały się)to z reguły słyszałam "że takie coś to ja SE sama umiem zrobić a nie żebym jeszcze za to płaciła"
            Mam umowę z lokalnym skansenem budownictwa ludowego i w sezonie w pelni komponuję się z tym miejscem a pieniądze z moim portfelem.Nie jest tak tragicznie:)))
      • Gość: abc Re: Nadgodziny IP: *.chello.pl 16.12.07, 15:43
        w regulaminie owszem mozesz miec okreslony wiekszy limit nadgodziny -
        prosze sobie poczytac kodeks pracy.
        • gibki Re: Nadgodziny 19.12.07, 14:48
          właśnie sobie poczytałem Kodeks Pracy na temat czasu pracy i jakoś tej Twojej
          mądrości nie wyczytałem

          owszem wyczytałem regulacje dotyczące przedłużonego czasu pracy z
          zastrzeżeniami, ale jest coś takiego:

          "Art. 140.
          W przypadkach uzasadnionych rodzajem pracy lub jej organizacją albo miejscem
          wykonywania pracy może być stosowany system zadaniowego czasu pracy. Pracodawca,
          po porozumieniu z pracownikiem, ustala czas niezbędny do wykonania powierzonych
          zadań, uwzględniając wymiar czasu pracy wynikający z norm określonych
          w art. 129."
          • Gość: Anka Re: Nadgodziny IP: *.170.c93.petrotel.pl 20.12.07, 14:39
            Gibki, mylisz pojęcia, art.140 k.p.- system zadaniowego czasu pracy
            nie ma tu nic do rzeczy. Kwestię poruszoną przez abc reguluje art.
            151 par.4 "W układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie pracy albo
            w umowie o pracę, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem
            zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do do uatalenia regulaminu
            pracy, jest dopuszczalne ustalenie innej liczby godzin nadliczbowych
            w roku kalendarzowym niż określona w par.3 "(150 godzin). Inna
            sprawa, że tak ustalona liczba nie może być wyższa niż 416, zaś
            Agata pisze o 800- i to już jest-moim skromnym zdaniem-skandal.
            Pozdrawiam.
      • agata781 Re: Nadgodziny 23.12.07, 00:42
        Zbiorowy układ pracy...Jeśli się nie mylę to chodzi tu min. o związki
        zawodowe.Owszem takie "coś"u nas jest ale pani bedąca szefem zwiazku zasiada
        jednocześnie w zarządzie firmy.Z góry wiadomo z kim będzie trzymała większą
        sztamę.Nie powiem,jest bardzo pomocną dla szeregowego pracownika jeśli chodzi o
        kase zapomogowo-pożyczkową czy inne drobiazgi byle nie było by to nic godzącego
        w interes firmy.Pracownik jest z regółu dyskretnie przez nią informowany że
        owszem,ma rację i jeśli pójdzie z tym do sadu to wygra ale musi sie liczyć z tym
        że za długo tu już nie popracuje...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka