Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rok 2007 na Wyspach

    25.01.08, 10:14
    Najwięcej wydaje się na mieszkanie a w Londynie są one droższe dokładnie dwa razy niż w innych dużych miastach, więc płaca minimalna powinna tam wynosić dwa razy tyle co gdzie indziej. Nie wiem jak mieszkają ci ludzie którzy pracują w Londynie za minimalną, chyba po piętnastu w jednym domu.
    Obserwuj wątek
      • xiv nie mieszkam na wyspie? 25.01.08, 10:24
        @rasklaat
        w dużych firmach i lokalnych samorządach jest dodatek "londyński"

        chyba jednak autorka patrzy zupełnie inaczej na świat niż ja... jednym z
        głównych tematów roku 2007 była abolicja podatkowa, a o tym ani słowa w
        tekście... wystarczy wejść na www.podatki.org.uk

        także polski program rządowy "Powroty" zupełnie został pominięty - a na stronie
        "powrotów" nie piszą aż takich bzdur, żeby go pomijać

        artykuł pominął także jeszcze jeden kawałek wyspiarskiego życia - najczęściej
        odwiedzanymi stronami poradników są strony na temat zasiłków społecznych i
        mieszkań komunalnych... Polacy powoli przestają przyjeżdżać po pracę - oni
        przyjeżdżają po pieniądze: im łatwiejsze, tym lepsze
        • palantunio2 pracujcie polaki na moje funciaki! 25.01.08, 19:26
          ceny mieszkan w polsce poszly do gory, funt spadl do poziomu niespotykanego
          wczesniej. w tym roku sprzedalem w Polsce moje dwa mieszkania ktore kupilem 3
          lata temu - na kredyt - potrzymam jeszcze zlotowki i poczekam az funt jeszcze
          spadnie ale nawet liczac funta po 5zl jestem do przodu ok 60tys funtow. A ja to
          jestem maly leszczu - mam znajomych anglikow ktorzy kupowali po 10 mieszkan w
          Polsce i teraz sprzedaja.
      • damianbsc Rok 2007 na Wyspach 25.01.08, 10:27
        2007 byl zajefajny tak jak 2006 i 2005 itd :):):) wszyscy sie nahapali funciakow
        i eurakow i kazdy jest happy as pigs in shite
      • faqu funty 25.01.08, 11:22
        Wartość funta będzie miała wpływ na powrót z emigracji dla wielu.
        Jednakże powrót do kraju gdzie rządzą idioci, gdzie są podatki wysokie, gdzie
        ZUS zrzera 40% pensji, gdzie 80% katolików to rasiści, gdzie jeden drugiego chce
        jak najszybciej oszukać ... sorry to nie dla mnie.. Ja chce mieszkać w
        cywilizowanym kraju i to jest w W. Brytanii.
      • Gość: China-man Azja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.08, 11:29
        Ludzie, jesli znacie dosc dobrze angielski, jedzcie do Azji uczyc
        ang. to rownie dochodowa robota- po co zmywac w Dublinie ?

        www.chinywrokuolimpiady.pl
      • Gość: Magda Jak minal? Ch..owo!! IP: *.cust-83.exponential-e.net 25.01.08, 12:38
        .
      • piotrek1234-dwa Rok 2007 na Wyspach 25.01.08, 13:11
        powiem wam tak:ja pracuje 2 lata w Szkocji i wreacam do Polski! a wiecie dlaczego? - robote mam ciezka (pracuje w tartaku)kasa jest do du... a wiekszosc mieszkajacych tu rodakow to swinie,alkocholicy i prostytutki.Fakt jest taki ,ze mieszkaja w jednym mieszkaniu po 5 osob ,zra sie miedzy soba i czesto okradaja. Ci ktorym sie tu na prawde powodzi to jednostki.!!!!!!!!! dziekuje za uwage.
      • Gość: bm Rozumiem, ze spadek funta o 10% zacheca do powrotu IP: 81.171.165.* 25.01.08, 15:17
        do Polski, gdzie dochod realny na osobe jest ponad 2 razy mniejszy
        niz w Anglii ? Naprawde Polacy sa tacy nielogiczni ? I lepsza jakosc
        zycia ma nic dla nich znaczyc tylko "olaboga- funt spadl 10%, no
        nie -to wracamy" ? Temat powrotow jest tylko czyms co daje zarobic
        nieudolnym pismakom, ktorzy nie maja nic do powiedzenia na zaden
        temat
      • dziejski [...] 25.01.08, 21:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mkoles Rok 2007 na Wyspach - w UK coraz gorzej o Polakach 25.01.08, 22:59
        Mam wrażenie, że w 2007 zaczął się zmieniać klimat wokół emigracji z
        Polski. Wciąż nie jest tragicznie, ale emigracja generalnie ma coraz
        gorszą prasę...

        Pojawiają się jakieś nonsensowne zarzuty, że emigranci przeciążają
        niewydolny system szkolnictwa i służby zdrowia. Swoją drogą to jak
        zaprezentowano tę informację daje trochę do myślenia.

        Chodziło o raport mówiący, że władze lokalne/regionalne potrzebują
        więcej środkow na opiekę zdrowotną i szkolnictwo (od władzy
        centralnej). Jako jeden z powodów zwiększonego zapotrzebowania na
        owe wymieniono napływ imigrantów. Dla mnie nie ma w tym nic
        zdrożnego - jest więcej ludzi, potrzeba więcej pieniędzy na ich
        obslugę. Przecież Ci wszyscy ludzie (imigranci), nie leżą do góry
        brzuchem, tylko ciężko pracują i płacą podatki, na tę służbę zdrowia
        i szkoły - ale o tym już nikt nie wspomniał...

        Inne przykłady to jakieś ksenofobiczne artykuły o tym, że
        Polki "masowo" rodzą dzieci i oczywiście zajmują miejsca brytyjkom.
        Jakieś statystyki, że Polacy są sprawcami wielu wypadków
        samochodowych.

        Delikatnie i w bardzo zaowalowanej formie zaczyna do głównego nurtu
        przedostawać się postulat o zdecydowanym ograniczaniu imigracji. Mam
        wrażenie, że siły, które ten pomysł popierają zyskują coraz więcej
        zwolenników.

        • Gość: mieszaniecGBod2004 Re: Rok 2007 na Wyspach - w UK coraz gorzej o Pol IP: 217.171.129.* 25.01.08, 23:48
          ja powiem tak angole to rasiści i tego nie zmieni nikt nawet osama -
          ten od kampanii prezydenckiej w usa, natomiast chyba to ucciwe że
          uczciwie dbaja o wlasna dupę, przynajmniej uczciwi - nikt nie owija
          w bawełne że dostaniesz milion funtów a potem sie okazuje ze zamiast
          miliona w ryj
          • martica Re: Rok 2007 na Wyspach - w UK coraz gorzej o Pol 27.01.08, 16:31
            jesli faktyczni mieszkasz na wyspach, to tym postem tylko podreslasz jak duzo wiecie tam o swiecie - ten z usa nie nazywa sie osama, a Angole sa rasiistami jesli sie im na to pozowli, a wiadomo polski dziad nie pisnie jak mu kuku zrobia, bo sie boi ze prace straci. lepiej byc dymanym i zarabiac trzy razy mniej niz Angol niz sie upomniec o sowje i o rowne traktowanie. Wybaczcie, ale takim dziadostwem to nikogo nie przekonacie do siebie ani do swoich funciakow. A czemu ma byc lepiej traktowany Polak?- jak doktorant fizyki zapiernicza fizycznie w supermarkecie i jeszcze sie cieszy jak przyglup. To tez was tak traktuja - jak przyglupow i kretynow (ktorzy jakd zieci ciesza sie jak dostana 1000 funtow). kwiat polskiej inteligencji zachowuje sie w samolotach i na lotniskach jak holota - pala papierosy, chleja wlasna wode, zemszcza, bija obsluge i klepia po tylkach stewardessy. Trzeba podstawiac antyterrorystow, bo Polacy nie rozumieja jak sie do nich normalnie mowi. Taki to kwiat z Polski tam wyjechal - ten raport jest g.... wart.


            Gość portalu: mieszaniecGBod2004 napisał(a):

            > ja powiem tak angole to rasiści i tego nie zmieni nikt nawet osama -
            > ten od kampanii prezydenckiej w usa, natomiast chyba to ucciwe że
            > uczciwie dbaja o wlasna dupę, przynajmniej uczciwi - nikt nie owija
            > w bawełne że dostaniesz milion funtów a potem sie okazuje ze zamiast
            > miliona w ryj
      • Gość: seth Rok 2007 na Wyspach IP: *.ntlworld.ie 26.01.08, 01:54
        Podobno miało być o wszystkich Wyspach, tymczasem o Irlandii jest zaledwie jeden
        akapit. Więc glosa: w Cork jest podobnie jak w Londynie czy Birmingham. Praca
        jest tylko dla najwyższej i najniższej półki, przy czym zarobki tych z
        najniższej zżerają horrendalne koszty utrzymania i podatki. Przy czym żyje się
        tu o wiele ciężej, niż w Anglii, z uwagi na kompletny brak cywilizacji:
        komunikacji, służby zdrowia, w ogóle sektora publicznego, np. sprawnie
        działających urzędów. A prawo jest tak absurdalne, że ani Mrożkowi ani Barei by
        się nawet nie przyśniło. Na szczęście egzekwuje się je rzadziej i mniej sprawnie
        niż w Polsce.
      • Gość: gosc USA Rok 2007 na Wyspach IP: *.socal.res.rr.com 26.01.08, 01:59
        Anglia korzysta z pracy mlodej imigracji z Polski, tylko czlowiek
        ma jedno zycie i tych mlodych lat nikt Polakom nie zwroci za ciezka
        prace i odkladanie na powrot do Polski, identycznie bylo z
        Hiszpanami, Turkami i Portugalczykami ktorzy ciezko pracowali w
        Niemczech czy Szwajcarii. Europa zachodnia jest ksenfobiczna i nie
        dopusci do lukratywnych posad ludzi w sumie z kiepskim
        wyksztalceniem z Polski. Wiekszosc Polakow bedzie pracowala tam
        gdzie kiepsko placa i Anglicy nie chca pracowac, gastronomia,
        budownictwo i opieka nad starszymi, prawnik z Polski rzadko kiedy
        zostanie prawnikiem w Angli,szanse moga miec inzynierowie czy
        lekarze z Polski ktorzy znaja doskonale jezyk.W sumie nie jest to
        optymistyczny widok tej masy ludzi, mieszkajacych tlumnie w
        komunalnych mieszkaniach i nie majacyhc w wiekszosci szans na
        kupienie swojego mieszkania czy tym bardziej domu. Pieniadze to nie
        wszystko w zyciu, nalezy znalezc swoje miejsce w spoleczenstwie i
        czuc sie dobrze jak Anglik.Mieszkalem kiedys w Niemczech i Szwajcari
        przez dwa lata i nigdy nie zamienilbym Stanow na te kraje.Tu
        mieszkam prawie 20 lat i tu jest moj kraj i dom i moje szczescie
        tak materialne jak i rodzinne.Jednak zycze Polakom zeby znalezli
        swoje miejsce na ziemi i uwazam ze to jest skandal i hanba tzw
        demokratycznej Polski ze nie potrafi zapewnic Polakom godnego zycia
        w swoim kraju.Dlatego nie szanuje i pogardzam Polska
        • Gość: Piotrek Re: Rok 2007 na Wyspach IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 26.01.08, 04:50
          To po co się odzywasz? Mam w d...twoje pogardę i tak samo gardze
          tobą.
          • Gość: nisei Re: Rok 2007 na Wyspach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.08, 10:39
            Bo jest demokracja i każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie. "Nie zgadzam się z
            Twoimi poglądami, ale będę bronić prawa do jego wyrażania" (pomijam extrema) -
            wiesz skąd to?
          • Gość: Bolek Re: Rok 2007 na Wyspach IP: 70.91.50.* 26.01.08, 17:33
            ale ukasliwy wystrzal zazdrosci, he he "gosc USA" ma racje. Nigdy
            nie mieszkalem w innych krajach ale tez nie zamienilbym USA na zaden
            inny kraj - z wyjatkiem Polski - jakby ta wychodowalaby sobie "a
            pair of balls" i ustanawiala prawa dla siebie i dla polakow, ktore
            by polakom ulatwily zycie zamiast patrzec na co UE im pozwoli.

            Te cale UE to tez tylko Francja i Niemcy patrzacy na swoj interes.
            Nie podoba sie Polakom ze poparly USA w iraqu? Przynajmniej Polska
            miala wybor by sie opowiedziec za czy przeciw,.. poczekajcie jak
            Francja czy Germany zapisza sie na jakas wojne a Polska bedzie
            MUSIALA wystawic wojsko (czy sie podoba czy nie) bo bedzie te dwa
            kraje uksztaltuja wyprawe pod znakiem UE. I na pewno wymagac beda
            wiecej niz symbolicznej ilosci wojska, niz jakiegos tam hufca
            ochotniczego..
            • ambl Re: Rok 2007 na Wyspach 27.01.08, 12:21
              do Gość portalu Bolek:czyżby Bolek TW?Styl jakby podobny
        • Gość: Tomek Re: Rok 2007 na Wyspach IP: *.b-ras1.bbh.dublin.eircom.net 26.01.08, 21:30
          To co mi się podoba w USA to fakt, że tam obywatele sami dbają o siebie i nie
          oczekują pomocy od państwa. Liczę, że tak też będzie kiedyś w Polsce.
      • Gość: gosc zyczliwy Rok 2007 na Wyspach IP: *.socal.res.rr.com 26.01.08, 07:51
        w tym rzecz ze polskie tzw demokratyczne rzady od 1989 roku mialy w
        dupie Polakow, a ty uwazasz ze to jest okey ze 2 mln mlodych Polakow
        zamiast znalezc godna prace w kraju zmywa gary i uklada cegly w
        Angli i irlandi, ja sadzilem ze w nowej Polsce nie bedzie juz tego
        co bylo za komuny ze ze jak nie byles w parti to byles smieciem,
        teraz tez jestes smieciem w Polsce bo dostaniesz tyle zeby przezyc
        jak mieszkasz z mamusia,Polska to nie tylkoWarszawa to tez
        SAndomierz Gorzow czy sosnowiec. wiec tak naprawde historia dowodzi
        ze Polacy sami sa gnojami dla siebie, garda samymi soba okradja i
        oszukuja sie wzajemnie i w dodatku mowia ze sa katolikami, jest to
        narod o zerowej moralnosci i etyce , udowdnili to za komunizu i za
        demokracji , feudalizm juz nie wroci zeby mogli po raz trzeci
        udowodnic, jestto kraj sprzedawczykow judaszow i zdrajcow.Gardze tym
        narodem i ma go naprawde w dupie. dam ci przyklad celnicy polscy na
        zach granicy brali lapowki w tysiace, teraz otorzyli granice i
        zaczynaja strajkowac, skad sie takie sku..synstwo bierze no wlasnie
        skad ,bierze sie z przykladow kolejnych ATKM( a teraz ...my0 czyli
        kolejnych rzadow ktore rozkradaja, wiec co oni teraz beda strajkowac
        bo ci na wschodzie dalej biora , jakis idiota z rzadu dziekowal
        Blairowi ze tylu Polakow znalazlo prace w Angli, to dopiero zenujac
        mozdzek,masz kolego dalej pilka nozna w POlsce to dopiero
        bagno,kibice to nastepne bagno zgnilizny i nihilizmu.to wlasnie nowe
        pokolenie ktore wprowadza barbarzynskie metody wspolzycia
        spolecznego, najlepszym co moze sie trafic Polsce to aneksja Polski
        bo wtenczas ten narod przetrwa inaczej sie sam unicestwi
      • Gość: max jestem pewien ze gdyby wiedzieli IP: *.infinity.net.pl 26.01.08, 08:54
        o naplywie miliona przecietnych emigrantow z Polski nie otworzyliby
        swojego rynku pracy. Poczekaliby z ta decyzja do czasu jak Niemcy
        otworza czyli okolo 2011. Zreszta juz odzywaja sie glosy aby zmienic
        przepisy UE i wprowadzic ograniczenia na pracownikow ze wschodu
      • Gość: maro Rok 2007 na Wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.08, 10:26
        Dwa lata w anglii. pracowałem w londynie i birmingham. Robota
        najgorsza z najgorszych, nikt tego nie chciał robić nazywało się to
        flexible job i za psie pieniądze. Teraz jestem w Polsce szukam pracy
        tu, latam po urzędach wszędzie biurwy z zerowym IQ. Premier który
        naobiecywał gruszek na wierzbie słowem bagno. Jestem inżynierem i
        wracam do anglii rozładowywać wagony i tiry za 5,35 za godzine
        brutto taki los.
        • Gość: mariusz Re: Rok 2007 na Wyspach IP: *.b-ras1.mvw.galway.eircom.net 26.01.08, 11:39
          No tak, narzekanie, zwalanie winy na inny i generalne umartwoanie sie na soba.
          Akurat pracy dla inzynierow jest pod dostatkiem i to nie za 5-6 funtow a za
          28-35k rocznie - tylko co trzeba zrobic. Chyba ze chcesz byc cierpiacym,
          biednym, uzalajacym sie Polakiem.

          • Gość: merlin Re: Rok 2007 na Wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.08, 12:00
            Akurat pracy dla inzynierow jest pod dostatkiem i to nie za 5-6
            funtow a za
            > 28-35k rocznie - tylko co trzeba zrobic

            zgadza się, trzeba być tylko inżynierem :)
            myślę, że nie każdemu zależy aż na takich zarobkach, ale z drugiej
            strony robota za minimum też już robi się denerwująca.
            Myślę, że wielu byłoby zadowolonych z 7-8 funtów netto na godzinę, a
            nie 5.50 brutto, i tyle.
        • Gość: merlin Re: Rok 2007 na Wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.08, 11:55
          Prawda jest taka, że teraz to już chyba praktycznie nigdzie nie
          opłaca się pracować. U nas pensje dalej dołujące. Raj na zachodzie
          tj. Anglia i Irlandia też coraz mniej atrakcyjne.
          Chyba niedługo będziemy szukać roboty na innej planecie, bo tylko to
          się będzie opłacało :)
          Ja też ciągle się zastanawiam czy jechać czy nie i jakoś wybrać się
          nie potrafię, bo poza angielskim to w zasadzie nie znam się
          specjalnie na niczym. Czyli zostaje robota za czypindziesiąt na
          godzinę.
          Jedni mówią, że jest fajnie inni, że coraz większa dolina itd. itp.
          chyba samemu trzeba będzie sprawdzić!
          • Gość: maro Re: Rok 2007 na Wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.08, 12:51
            widzisz to nie jest użalamie szukam dobrej roboty w polsce bo tu mam
            rodzinę, ciężko chorego ojca tam wyjeżdżam żeby związać koniec z
            końcem wklep na BDI albo pracuj hasło inżynier wyskoczy kupa ofert
            inżynier sprzedaży czyli handlowiec- ile sprzedasz tyle
            zarobisz.byłem w londynie na job fair wciskałem CV wszystkim i
            niewiele z tego wyszło. może juz jestem za stary.
          • Gość: seth I to jest racja! IP: *.ntlworld.ie 28.01.08, 05:58
            Korporacyjny kapitalizm, którego heroldem jest GW i większość na tym forum
            obecnych oszołomów sprawił, że praca ludzka jest w pogardzie, a pracownik nie
            czego szukać już nigdzie. Irlandczycy myślą o wyjeździe na Antypody, czytając
            ogłoszenia w "The Irish Sun". Ale przecież tam też wiele nie zdziałają, podobnie
            jak obecni już na południowej półkuli licznie Polacy, pracujący w pocie czoła
            przy zbiorze kiwi.
            Koniec pracy, Panie i Panowie!
            Rewolucja potrzebna od zaraz.
      • Gość: Casey H Serco - firma branzy rekreacyjnej?? IP: 86.163.200.* 26.01.08, 16:56
        Serco ma 50 tysiecy pracownikow, ze 3 miliardy przychodu i jest obecne wszedzie, zarzadza Dockland Light Railways, ma kontrakty z ministerstwem obrony, i te wlasnie parki rozrywki, Guardian nazwal Serco "najwieksza firma o jakiej nigdy nie slyszeliscie"
        • Gość: merlin Re: Serco - firma branzy rekreacyjnej?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.08, 17:46
          "Ludzie, jesli znacie dosc dobrze angielski, jedzcie do Azji uczyc
          ang. to rownie dochodowa robota- po co zmywac w Dublinie ?"

          A ja czytałem trochę coś innego na temat nauki języka angielskiego w
          Chinach.
          Pisali ludzie, że żadnej specjalnej kasy z tego nie ma.
          Pozdr.

      • Gość: Ada Wyjazdy za chlebem, Wałęsa do kryminału. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.08, 21:07
        Za dziką prywatyzację Wałęsa i jego następcy powinni siedzieć w
        kryminale do końca życia. Najpierw zrobiono celowo dzika inflację
        (zagrabiono ludzim oszczędności) następnie zrujnowano i sprzedano za
        grosze(często po układach) polskie zakłady pracy. Co ludzie mieli
        robić, wyjeżdżali za chlebem. Jle było tragedii. A dziś mamy
        milionerów. To złodziejska wojna ekonomiczna. Powinni rozliczyć za
        zbrodnie ekonomiczne, bez przedawnień.
        • Gość: fama Re: Brawo Ada.. moralne i intelektualne dno, oto IP: *.hsd1.ca.comcast.net 27.01.08, 22:14
          Polska w 2008 roku. Co cechuje dzisiejsza Polske: brak szacunku w
          aparacie wladzy (szarlatan premier niszczy wszystko co polskie),
          bezrobocie najwyzsze w kolchozie, anarchia spoleczna, zlodziejstwo,
          prostytucja, prymitywizm myslenia, korupcja... Quo vadis Polonia?
      • Gość: ja Rok 2007 na Wyspach IP: 89.171.49.* 27.01.08, 00:17
        Pracowalam w Anglii prawie dwa lata. Po 5 mies pracy przez agencje
        dostalam kontrakt w fabryce. I nie powiem, że był miód. Praca jak
        praca. Na linii produkcyjnej. W polsce szukalam pracy i wszedzie
        słyszałam ze jestem za "stara". W Anglii nikt o wiek mnie nie pytał.
        Nadawalam się do pracy i pracowałam dobrze. Ale nie zniosłam braku
        szacunku dla mnie i mojej pracy. Polak, mimo ze pracuje dobrze i
        cięzko zawsze jest winien, cokolwiek zlego dzieje się na linii. I
        nie możesz sie bronić, bo i tak nigdy nie masz racji. Dlatego
        pewnego dnia nie wytrzymałam. Odeszlam od linii, odbiłam kartę i
        powiedziałam co myslę, Wytknęłam dyrektorowi, że jego menagerowie
        nie maja szacunku dla innych. Szczególnie dla Polaków. Powiedziałam,
        że to jest czysty rasizm. Moja sprawa trwala 4 tyg podczas ktorej
        nie pracowałam ale mi placila firma. Sprawę starano się zalagodzić
        przeniesieniem mnie na inną linie. Ale to nie było zalatwieniem
        sprawy. Bo wyszlo, że to ja jestem winna. Więc pokazałam im środkowy
        palec i powiedzialam bye.Jestem teraz w kraju. Chce odpocząc i może
        znów wyjade. Ale nie do Anglii.
      • Gość: moe Zagłosowali na PO i żle IP: *.homenett.pl 27.01.08, 09:53
        :) Funty im spadły i w ogóle .
        • Gość: fama Re: Michnik i psy z GW: a praca "nad Wisla"? IP: *.hsd1.ca.comcast.net 27.01.08, 21:21
          To po to ten Narod obalal komune aby treraz miec szarlatana-
          volksdeutcha premierem, skorumpowany kraj, anarchie, zlodziejstwo,
          i..szukac pracy na Wyspach?
          • gobi03 nikt nie obalił komuny w Polsce 30.01.08, 11:45
            komuna się sama przekształciła.
            To był eksperyment przed zmianami w Rosji i reszcie
            wschodniego obozu. Władcy Rosji nie wiedzieli,
            że ropa aż tak zdrożeje i zdawali sobie sprawę
            z postępującego upadku ich gospodarki.
            Nie mieli innego wyjścia, podobnie jak komuniści
            w Chinach, którzy teraz są krwiożerczymi kapitalistami
            i wyzyskują własny naród.
            Po wprowadzeniu stanu wojennego komuniści w Polsce
            wyznaczyli kto jest opozycjonistą a kto nikim.
            Zagwarantowali sobie pozycję i nietykalność,
            uwłaszczyli się i nadal mają się świetnie
            prowadząc kraj do ruiny.

            Nikt nie obalił komuny w Polsce.
            • Gość: Bimbo Zgadzam sie IP: *.drs-tsi.com 30.01.08, 14:03
              Jakos nie slyszalem, zeby dzieci komuchow wyjezdzaly za praca do
              Anglii czy gdzies indziej. Zyje im sie swietnie w Polsce, wielkie
              dzieki za to dla Lecha Walesy i jego doradcow typu Michnik.
      • tomasz.zarebski Re: Rok 2007 na Wyspach 27.01.08, 10:34
        niezla katastrofa wg wyborczej mieszkac na tych wyspach. wyzysk, wplyw na
        dzieci, praca nieadekwatna do tego swietnego wyksztalcenia, ogolnie katastrofa.
        mysle, ze lepiej jednak zostac we wspanialej polsce, przynajmniej tam dostaje
        sie od razu prace umyslowa w wielkiej korporacji. no i najwazniejsze, zeby
        dzieci byly szczesliwe.

        tak przy okazji wybiorczo, wyspy to nie tylko wielka brytania. tak samo jak
        anglia to nie tylko londyn
        • Gość: merlin Re: Rok 2007 na Wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 13:25
          "tak przy okazji wybiorczo, wyspy to nie tylko wielka brytania. tak
          samo jak
          anglia to nie tylko londyn"

          masz rację, jechać do Londynu to raczej zły wybór, ale gdzie indziej
          jest podobnie. Jam myślę o wyjeździe na południe Anglii bo tam mam
          kogoś kto miałby dla mnie pokój,a wiem ,że tam Polak na Polaku
          siedzi, no ale tam przynajmniej mam kogoś kto może pomóc.
      • martica chyba ktos nie umie liczyc :) 27.01.08, 16:24
        "Aż 31 proc. przebadanych pochodzi z największych polskich miast liczących powyżej 200 tys. mieszkańców."

        Co znaczy, ze 69% (czyli wiekszosc, nie mniejszosc) pochodzi ze wsi i malych miasteczek, czyli jest dokladnie odwrotnie niz pisze dziennikarz :))...
        • Gość: hutnik Re: chyba ktos nie umie liczyc :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.08, 22:27
          A mnie już męczy czytanie o Polakach w Anglii. Jak to tam mają źle:) Mieli by źle to by wrócili:)
          Każdy ma teraz wolny wybór, kto chce to i tu sobie poradzi a kto sobie nie radzi to wyjeżdża dopóki to się jeszcze opłaca i bardzo dobrze bo Ci ludzie wysyłają ogromne pieniadze do Polski i gospodarka nam rośnie.
          Emigracja się wkońcu zmniejszy, spora część ludzi do Polski już nie wróci.
          To będzie ubytek ludności porównywalny do tego jaki był wczasie II Wojny Światowej. No może troche mniejszy:)
          • Gość: gro Re: chyba ktos nie umie liczyc :) IP: *.gl.digi.pl 29.01.08, 23:27
            > Emigracja się wkońcu zmniejszy, spora część ludzi do Polski już nie wróci.
            > To będzie ubytek ludności porównywalny do tego jaki był wczasie II Wojny Świato
            > wej. No może troche mniejszy:)

            tu sie absolutnie nie zgodzę. Porównanie do II WŚ sugeruje raczej wymarcie czy
            zabijanie, a w przypadku emigracji (nawet tej dłuzszej trwałej itp) to ludzie c
            zyją, tylko nie w pl. a może oni kiedys wrócą? może ich dzieci? kto wie
      • Gość: hieniek Nawet jakby się nie opłacało to i tak lepiej tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.08, 10:00
        życ ,niż w Polsce .
      • kuballa Rok 2007 na Wyspach 30.01.08, 14:02
        no i dobrze w koncu chomiki pojada do domu i beda budowac piekny kraj.
        Ja sie bardzo ciesze. Ludzie ktorzy wroca do Polski i zaczna tam pracowac wniosa
        nowy lad pracy. Szkoda tylko ze mamy tak kiepskich managerow.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka