Gość: bogr38
IP: *.adsl.inetia.pl
29.01.08, 11:35
Droga p.Elżbieto. Wspaniale lekcje,
oczywiście jako dodatek do intensywnej, samodzielnej pracy.
Nieocenione źródło prawidłowej wymowy, nowych słówek /np.
dzisiejsza lekcja podaje słowo „bling’,którego nie ma ani w
Longmanie ani w Kościuszku. Słowa „ whinge”/też poznanego w jednej
z Waszych lekcji/ nie znała moja amerykańska przyszła synowa mimo
że studiuje anglistykę na uniwersytecie w stanie OHIO. , Nie znała
tez wielu innych słów które jej pokazałem w anglojęzycznych
tekstach. Mój syn skończył w ub.r. amerykańskie studia i też nie
zna wielu słów, denerwuje się gdy takowe wynajduje i mówi : „ale ja
za to mogę oglądać filmy USA i rozumie je tak jakby mówili po
polsku” i tu przyznaje mu racje –bo ja choć mogę czytać prawie bez
pomocy słownika to gdy słyszę mówiony angielski rozumie tylko
niektóre pojedyncze słowa.Zreszta wymowa n niektórych słów ogólnie
znanych,oczywiście łacińskiego pochodzenia, jak np.
karykatura.higiena,vehicuł,stereotyp itd. jest iście cyrkowa. Te
wszystkie – w ogromnej wiekszści jednosylabowe –słowa zlewaja się w
jeden dźwięk, te kilkadziesiąt samogłosek - przy naszych 5 to jak
ocean do kropli wody - też nie są bez winy. Znam dość dobrze
niemiecki, łaciny uczyłem się w liceum, miałem z nią też kontakt na
studiach i gdy słyszę piękny włoski język, którego nigdy się nie
uczyłem /piękny bo nie ma obcych dla naszego języka dźwięków/
np.:”fumo at volante – pericolo constatnte, s e non e vero e ben
trovato,vedi Napoli e poi muori itd./ wydaje mi się ,.ze wiecej
rozumie. A oprócz tego angielski jest tak rich at words, że nie
wszystkie słowa zna średnio wykształcony native.Na dowód tego
przytaczam pewien link
commentisfree.guardian.co.uk/aleksandra_lojekmagdziarz/2008/01/english_for_dummies.html
Kończe bo mógłbym tak pisac bez końca a lekcja 90 czeka na
wysłuchanie.
P.Elżbietę serdecznie wspominam z ‘dawnych,dobrych lat” gdy o godz.
22 słuchałem BBC nie oglądałem SZKŁA KONTAKTOWEGO/tvn24/ Bogdan