Gość: Fen
IP: *.chello.pl
16.02.08, 00:46
rozbawił mnie ostatni mój poprzedni pracodawca, z którym jakoś tak,
chyba z racji przepracowanych 8 lat na etacie, wciąż czuję się
emocjonalnie związana... otóż zapytano mnie, czy nie znam kogoś, kto
chciałby przyjść na moje miejsce..
Ja pracowałam na umowę o pracę, od kilku lat nowe osoby zatrudniano
wyłącznie na zlecenie, mój etat ostatnio zlikwidowano, zleceniem nie
byłam zainteresowana. Teraz sobie wymyślili, że szukają nowej osoby
już nie na zlecenie, tylko z własną działalnością gospodarczą...
I moje pytanie - czy są ludzie, którzy byliby skłonni założyć własną
działalność gospodarczą i wziąć na siebie wszystkie związane z tym
niedogodności, załatwianie wszystkiego (dokładnie się nie orientuję,
bo sama nigdy nie myślałam o takiej formie zatrudnienia, ale chyba
trochę tego jest do załatwienia) po to, żeby zarabiać 1500 - 1700 zł
netto bez żadnych perspektyw? Tak z ciekawości pytam, bo dla mnie to
zupełna abstrakcja, ale może się mylę???