Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Łowcy głów polują na siebie

    IP: *.proxy.aol.com 06.03.08, 13:48
    No, przydalo by sie....znac na czyms,
    najlepiej na tym temacie, ktorych chce sie zarabiac pieniazki.
    Chocby juz z respektu przed ludzi, ktorymi sie chce handlowac.

    Mialem kilka rozmow w Polsce i myslalem, ze sie porzygam:

    Chodzilo o dzialke SAP, a te pajacyki w kolorowych zakiecikach
    grajace swiatowcow i udajace, ze niby speaking English itp.
    nie wiedzialy, o czym gadaja! Brak ABC wiedzy o tej dziedzinie,
    zarowno fachowo jak i odnosnie bardzo specyficznej specyfiki branzy
    i rynku.

    Raz chcialem wstac i wyjsc. A nawet kopnac osobnika miedzy nogi.
    - Za kradziez cennego czasu mojego krotkiego zycia. :))))

    Rozmawialem z kilkoma osobami na ten temat.
    I powiedzieli, ze w PL praktycznie nie ma, tez w renomowanych"
    firmach HR, a moze akurat wlasnie tam, specow od IT.

    A tych kilku, co jest, to wlasnie spece z branzy,
    ktorzy ze swojej znajomosci swiata IT i kontaktow
    robia teraz kase. "I dobrze im tak". Tych pozdrawiam.


    A reszte utopic we Wisle, te wszystkie "glupie panienki",
    obojetnie czy damskie czy meskie. :)
    Obserwuj wątek
      • Gość: JJ Łowcy głów polują na siebie IP: *.accord-ece.com 06.03.08, 14:02
        ...tia po co komentować, skoro komentarze magicznie znikają. Jeśli nie chcecie
        komentarzy to po co jest ta opcja...
        • Gość: Shaggy W Polsce nie ma headhunterow IP: *.range81-152.btcentralplus.com 06.03.08, 14:41
          Sa tylko jakies smieszne figurki, ktore staraja sie udowodnic ze wiedza cos o
          czym nie maja zielonego pojecia. Zenujace sa te rozmowy, szczegolnie jesli
          chodzi o zarobki ktore do samego koniuszka rekrutacji owiane potrafia byc
          tajemnica. Po kilku etapach okazjuje sie ze zarobki sa zenujaco smieszne. To
          wszystko powoduje ze polski headhunting to strata czasu, niedouczona armia
          headhunterow, zenujacy poziom jezykow obcych, a do tego niska kultura pracy w
          calym kraju powoduja ze ja mowie nie ;/
          • Gość: JJ Re: W Polsce nie ma headhunterow IP: *.accord-ece.com 06.03.08, 14:52
            Śmieszne figurki rekrutują śmiesznych figurantów...
            • Gość: Shaggy Re: W Polsce nie ma headhunterow IP: *.range81-152.btcentralplus.com 06.03.08, 15:01
              Widze masz w tym doswiadcznie. Moja proba powrotu do kraju sie nie udala, moze
              trafilem na fatalnych dwoch headhunterow, ktorzy nie mieli pojecia o tematyce
              mojej pracy. Zachwalono jednego z nich jako bardzo dobrego specjaliste. Jesli
              tak wygladaja w Polsce headhunterzy, to dla mnie nie ma takiego zawodu.
              • Gość: Kaczo i Boso Re: W Polsce nie ma headhunterow IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 06.03.08, 15:45
                Zgadza sie - jest "mikro i przykro", i wciaz panuje amatorszczyzna!

                P.S. "Jak zostać headhunterem?" Nie wiem... ale (wszystkim)
                redaktorom portalu "Gazeta.pl" zycze poslugiwania sie nieco
                lepsza polszczyzna, zamiast jakiegos belkotliwego
                polsko-angielskiego zargonu!!!
                • Gość: ajw Re: W Polsce nie ma headhunterow IP: 24.244.218.* 06.03.08, 23:41
                  masz 100% racji
      • Gość: SAP FI/CO Re: Łowcy głów polują na siebie IP: 212.8.174.* 06.03.08, 15:53
        Rowniez srodowisko SAP :)
        Potwierdzam, z racji ze 95% projektow mam poza Polska to 80%
        telefonow od headhunterow mam z innych krajow, maja chociaz
        czesciowa wiedze o co chodzi ;) a Nasi wspaniali headhunterzy
        najczesciej wiedza jak sie moduly nazywaja :D
        Nieraz tez sa smieszne zapytania o zarobki :D mysla ze ktos wroci do
        Polski za 6-10 brutto :D
        Jak mowie ze po co mam pracowac dla pracodawcy dla ktorego
        miesiecznie zarabiam 40-60 tys zl a on mi z tego chce dac 1/5 :) a
        oni ze takie sa zarobki w Polsce, ale mowie ze przeciez i tak pewnie
        mnie wysla do jakiegos innego Kraju albo cale tygodnie bede siedzial
        w hotelu :) na to juz nie maja odpowiedzi.

      • Gość: gosc USA Łowcy głów polują na siebie IP: 67.130.145.* 06.03.08, 17:11
        bzdury mowia ci ludzie , trzeba miec specjalistyczne wyksztlacenie ,
        headhunter ktory zatrudnia w medycynie czy finasach musi miec
        kierunkowe wyksztalcenie inaczej to jest belkot
      • manekin1 Łowcy zjadają swoje głowy.... 06.03.08, 17:27
        Zaczynałem pracę headhuntera w 1997 r. i spędziłem sześć lat w
        branży, udało mi się znaleźć setki ludzi do koncernów.

        Umówmy się co do jednego. jest to praca pośrednika, który
        najczęściej nie ma pojęcia o czym gada. To trochę skrzyżowanie biura
        matrymonialnego z pośredniakiem bo pracodawca oprócz kwalifikacji
        zazwyczaj szuka kogoś kto będzie mu odpowiadał personalnie. O ile
        schyłek lat 90 był początkiem doradztwa personalnego w Polsce to na
        chwilę obecną takich pośredników jest jak psów więc siłą rzeczy
        jakość usłg zchodzi na psy.

        Dziś po 10 latach z perspektywy prezesa śmieję się z tych tomów
        pierduł (zazwyczaj napisanych przez amerykańskich autorów) w których
        traktują o teorii zarządzania, psychologii HR, motywacji, sracji
        itp. i których tony łykały moje 20 kilku letnie koleżanki
        konsultantki w modnych okularach i garsonkach.

        Motywatory są dwa:
        1. Pieniądze
        2. Rozwój (po to żeby zarabiać więcej pieniędzy

        i te motywatory w sposób zupełnie naturalny zaczęły działać w
        warunkach uwolnienia ryynku pracy.

        Nikt normalny nie pracuje dla samej pracy i rozwoju w pracy. Chyba,
        że robi to dla siebie.

        Pozdrowionka,
        Były headhunter ;)
        • ona_a1 Re: Łowcy zjadają swoje głowy.... 21.05.08, 20:34
          manekin1
          Motywatory są dwa:
          > 1. Pieniądze
          > 2. Rozwój (po to żeby zarabiać więcej pieniędzy
          >
          > i te motywatory w sposób zupełnie naturalny zaczęły działać w
          > warunkach uwolnienia ryynku pracy.
          > Nikt normalny nie pracuje dla samej pracy i rozwoju w pracy.

          swieta prawda, chcialabym u kogos kto to rozumie pracowac. Tak
          naprawde liczy sie kasa kasa kasa, bo sama satysfakcja mnie nie
          wyzywi, ani nie oplaci rachunkow. A jak bede chciala popracowac dla
          jakis chorych idei, a nie dla pieniedzy to pojde na wolontariat
        • Gość: kowianeczka humanista od siedmiu boleści IP: *.lodz.msk.pl 14.08.08, 04:50
          manekin1 napisał:
          > jakość usłg zchodzi na psy.

          Ty humanisto od siedmiu boleści, wielki były headhunterze. Zapamiętaj sobie matołku prostą zasadę ortograficzną: przed "ch" piszemy "s", a przed "h" piszemy "z". Tak więc nie "zchodzi", ale "schodzi". Jeżeli twoje rozmowy z kandydatami były na tym samym poziomie co twoja ortografia, to... dobrze, że już nie jesteś headhunterem.
        • Gość: SikleSe Re: Łowcy zjadają swoje głowy.... IP: 80.53.51.* 22.01.09, 16:44
          Zastanawia mnie fakt jak ludzie,któych dopada"dysleksja"..czytaj-
          nie mają obycia z czytaniem ksiązek-bo stąd bierze się poprawna
          polszczyzna zostają"prezesami':))Pierduł-piszemy pierdół,bo
          pierdoły:)
      • Gość: Winston Nadmuchane glaby IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.08, 20:05
        Mam extremalnie zle zdanie o tych pseudofachowcach.
        Lowcy glow - czyli c w a n i a c y wykorzystujacy lenistwo i
        nierobstwo menagerow duzych firm.

        Przyjechalem ci ja kiedys na interview do wielgachnej Warsiawy z RFN-
        skiego ciemnogrodu. Watpliwa przyjemnosc trwala 4 godziny.

        Na stanowisko kierownicze rekrutacje prowadzily jakies mlode
        panienki, naprawde czulem sie jak zlapany. Byly bez doswiadczenia,
        zbyt mlode do roli, do ktorej byly wyznaczone i tylko potakiwaly.

        Potem okazalo sie, ze odpadlem.

        A dzisiaj firma u ktorej moglem pracowac p r z e k l i n a tamten
        dzien i te durniutkie HEDANDTERKI.... hahahahahahahaha !!!

        Jestem u konkurencji, kieruje gremium kreujacym rozwoj firmy i
        fokusujacym atak w Europie glownie na rynki tych, ktorzy mnie
        odrzucili.

        Mowie wam, fascynujace !!!



        • Gość: hili One męza szukały i innymi kryteriami kierowały :) IP: *.jmdi.pl 06.03.08, 21:31
          Mi się pare razy zdarzyło że młoda panienka opowiadała mi o sobie na rozmowie
          kwalifikacyjnej zamiast pytać , albo zabawniejsze sa te co pytają najpierw o
          hobby potem ulubiona powieść i zainteresowania i w ciągu 20 minut rozmowy nawet
          jednego pytania w temacie pracy...
          Kto zatrudnia młode dziewcze na rekrutantkę daje mi wiele przyjemności :D im
          młodsza tym lepszy ubaw , rozumu przybywa im koło 30
        • Gość: Boss Nadmuchane glaby IP: *.gdynia.mm.pl 07.03.08, 08:08
          Winston napisał(a):

          > Mam extremalnie zle zdanie o tych pseudofachowcach.
          > Lowcy glow - czyli c w a n i a c y wykorzystujacy lenistwo i
          > nierobstwo menagerow duzych firm.


          W dużych firmach jako kadrowi pracuja bardzo "mali ludzie", bardzo czesto
          bez zadnych kwalifikacji.
          Po prostu przez kontakty tych nierobów ktoś zatrudnił.
          !
          > Przyjechalem ci ja kiedys na interview do wielgachnej Warsiawy z
          > RFN-skiego ciemnogrodu. Watpliwa przyjemnosc trwala 4 godziny.

          > Na stanowisko kierownicze rekrutacje prowadzily jakies mlode
          > panienki, naprawde czulem sie jak zlapany. Byly bez doswiadczenia,
          > zbyt mlode do roli, do ktorej byly wyznaczone i tylko potakiwaly.

          > Potem okazalo sie, ze odpadlem.
          >
          > A dzisiaj firma u ktorej moglem pracowac p r z e k l i n a tamten
          > dzien i te durniutkie HEDANDTERKI.... hahahahahahahaha !!!

          > Jestem u konkurencji, kieruje gremium kreujacym rozwoj firmy i
          > fokusujacym atak w Europie glownie na rynki tych, ktorzy mnie
          > odrzucili.

          > Mowie wam, fascynujace !!!

          Takich dziwek którym wydaje sie ze wiedza co robia jako jałówki kadrówki,
          jest pełno. W tej sytuacji powinno sie zapytac takiej panienki czy moze
          uchylic i pokazac cos ciepłego, miłego spod sukienki!

          W POLSCE nie ma zawodowych Head Hunterów, to amatorzy którym sie wydaje
          ze coś potrafią!

          Bardzo często za duza wagę przywiazuje się do wykształcenia a nie do
          charakteru, zdolności do adaptacji, sposobu wypowiaania się, i doswiadczenia.

          NIGDY na stanowiska kierownicze nie zatrudnie ludzi z doktoratami, czy
          profesorów. Oni z reguły zawsze wyżej srają niż dupę mają, a w dodatku nie
          wiele potrafią.

          Natomiast jako enterpreuneur ZAWSZE zatrudnie faceta który ma to cos a w
          dodatku powie mi że chce pracowa dla mojej firmy aby w ciągu roku albo dwóch
          chce byc w moich butach aby zajac moja pozycje!

          Są przypadki ze ludzie bez skońconych studiów są lepszymi managerami niż
          "wydyplomowane" wykształciuchy.

          W pracy managera najwazniejsza jest determinacja, umiejetnosc negocjacji, i
          komunikacji na każdym poziomie.

          Wiekszosc POLSKICH headhunterów to ludzie którzy "tam" zaczeli pracowac
          ponieważ sami nie potrafili się zatrudnic, a tutaj przez przypadek i gadkę im
          się "udało".

          A editorów, reporterówi dziennikarzy GAZETY trzeba ostrzec aby nie pisali
          takich bzdur, bo tylko głupcy to kupią!

          W gazecie jest wspaniała grupa byłych komunistycznych mentorów, wliczajac
          Adama Michnika który z tego powodu słusznie nie zostałzaproszony do
          pałacu preydenckiego na "obchody" rebeli z marca '68!

          A co gorsze ten baran w swoimszmatławcu pulicznie się żali.

          • 0tdr0 Re: Nadmuchane glaby 07.03.08, 13:26
            Tylko czemu pracownicy kadr w Polsce to czesto osoby bardzo czesto postepujace
            do bolu sztampowo i bez jakiejkolwiek sily przebicia? Bo takie osoby sa na tych
            stanowiskach lubiane przez szefow i wlascicieli firm- wbrew pozorom praca
            kadrowej lekka nie jest. Z jednej strony ma szefa, ktory nauczony przez ostatnie
            kilkanscie lat i napedzanych chciwoscia tnie koszty, a najbardziej te zwiazane z
            pracownikami. Z drugiej a fachowcy, ktorzy brechataja smiechem gdy uslysza
            proponowana stawke.
            Jesli kadrowy/kadrowa ma jaja to postara sie kreowac polityke personalna firmy i
            wplywac na decydentow. Jednak wiadomo jak w autokratycznym srodowisku sie to
            konczy- wylaniem z roboty, bo jasnie wielmoznego Pana Prezesa byle ciura nie
            bedzie pouczac ani mu doradzac- ma byc tak jak on chce. A wiec w kadrach zbyt
            czesto zyja sobie zastraszone panienki, ktore nadaja sie do obliczania tabelek i
            skladek, nie posiadajace zadnych mozliwosci wspoltworzenia sytuacji w firmie,
            nie posiadajace kompetencji i nie ptorafiajace dzialc kreatywnie. To wszystko
            maskuja trikami rekrutacyjnymi wyczytanymi w "mondrych ksionzkach" oraz makijazem.
      • Gość: gosc USA Łowcy głów polują na siebie IP: 67.130.145.* 06.03.08, 22:13
        picowanie w Polsce, ludzie !tam musza pracowac ludzie
        doswiadczeni , zobaczcei Robert Half International w USA( finase ,
        accounting), placa account mgr. 120 tys rocznie , srednia wieku 35
        lat i najpierw jest test jezeli ktos swiezo po studiach czy umie
        logicznie myslec i analizowac.
        • Gość: xxx Re: Łowcy głów polują na siebie IP: 213.233.153.* 07.03.08, 00:09
          Najbardziej rozśmiesza mnie papieromania. Mam okazywać się papierami, np
          certyfikatem znajomości angielskiego, bo nikt nie potrafi sprawdzić mnie, czy ja
          faktycznie mówię tym językiem :)
        • Gość: julek Re: Łowcy głów polują na siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 21:46
          Ok! fajnie, ale co to jest 120k$ p/a? W USA jeszcze ok, ale w naszej
          socjalistycznej Polsce (Europie), przy wzrastającej drożyźnie staje się to minimum.

          Ja prawie tyle zarabiam bez premii.

          Jak dzwoni headhunter umawiam się chętnie, ale wcześniej przeprowadzam wywiad
          jak bardzo mu zależy.
          Pomimo dobrego pierwszego wrazenia najczesiej sie okazuje, ze pracownik znanej
          miedzynarodowej firmy headhunterskiej opowiada tysiace frazesow i obiecuje gory
          zlota, ale po uslyszeniu oczekiwan finansowych odpowiada: tak, ale!

          W tym momencie nastepuje pytanie: kontynuujemy? gdzie sie spotkamy? Kraków,
          Katowice, Wrocław, Poznań, bo do W-wy nie przyjadę.

          Coraz czesciej dojeżdzają. I co? Przyjechali!

          OK, rozmowa, czy Pan chce ciężko pracować?
          Odpowiedź:
          - NIE, bo czlowiek zostal stworzony do życia w raju, a nie do pracy (Ksiega
          Rodzaju - Genesis)
          - chetnie bede robil cos co jest dla mnie latwe, naturalne, i przyjemne, zajmie
          mi okolo 4h/day

          P: ale chyba Pan nie rozumie zasad biznesu
          O: bardzo dobrze rozumiem, ale Wy chyba nie rozumiecie tego co mowicie i
          oferujecie; bo wazne jest aby zrealizowac zadanie i nie narobic sie zbyt duzo, a
          zarobic jak najwiecej

          P: a dlaczego przy tym podejsciu Pan jeszcze nie jest wlascicielem wlasnej firmy
          O: poniewaz wiele firm chce zaplacic za moje kwalifikacje, doswiadczenie i woli,
          abym ja ponosil odpowiedzialnosc.

          P: Ale Pan chce zarabiac za duzo,
          O: NIe w porownaniu z realiami EU i US, sa to normalne warunki
          i dostajecie fachowca z najlepszymi referencjami na rynku

          HH: OK, jest Pan naszym najlepszym kandydatem i zarekomendujemy Pana naszemu
          klientowi.
          Napewno odpowiemy w ciagu miesiaca.

          I po kolejnych 4 rozmowach zaden nie odpowiedzial, a chodzilo o stanowisko v-ce
          prezesa
      • Gość: AmPol Łowcy głów polują na siebie IP: *.gdynia.mm.pl 07.03.08, 07:11
        "Pensje researchera wynoszą od 1,5 do 2,2 tys. zł netto (podstawa). Do tej kwoty
        należy doliczyć procent (premię) od zrealizowanego projektu - zdradza Kamila
        Głodek. Specjalista ds. zatrudnienia i rekrutacji zarabia średnio 4,9 tys. zł
        brutto, kierownik działu HR - 8,9 tys. zł brutto - wynika z danych Gemius."

        Czy wy barany wiecie co piszecie?

        Dobry Head Hunter NIE pracuje na pensji!

        W POLSCE jeszcze ludzie nie dorośli aby uzywac head hunterów i zatrudniaja
        bylekogo aby obsadzic stanowisko.

        Head hunterom płaci sieza znalezienie odpowiedniego personelu do pracy.

        Rola HEADHUNTERA jest przekonanie dwóch stron:

        1. Pracownika, ze chce zmienic prace i pracowac dla innej firmy,
        2. Pracodawcy że ten kórego polecaja jest najlepszym na jakiego ich stac!

        Head Hunterom płaci się PROWIZJĘ.

        Za zatrudnienie pracownika na niskim stanowisku płaci się 3 miesięczne
        uposazenie plus zwrot poniesionych kosztów.

        Za pracownika na stanowiska zawodowe z reguły jego wynegocjowane 6 miesięczne
        wynagrodzenie plus zwrot poniesionych kosztów.

        Za wyższe stanowisko (prezes, dyrektor, manager) wynegocjowane 12
        miesięczne wynagrodzenie plus zwrot poniesionych kosztów.


        W polsce ludzie nie chca płacic zawodowcom za prace, zatrudniaja na
        stanowiskach kierowniczych najtańszego byle kogo na stanowiska, i mają
        "byle jakie" rezultaty, zamiast zatrudniac TOP GUNS i rozwijac firmy.

        .... a po kilku miesiacach ze stratami zatrudniaja następnego.

        Na każdym stanowisku aby pracownik stał sie w pełni produktywnym trzeba w
        niego zainwestowac nie mniej niz rok a czasem dwa lata jego pracy.

        Pracownikom na stanowiskach zarządzajaych płaci się pracownikowi tyle ile on
        żąda + 5%, a nie tyle ile nam się wydaje ze na tym stanowisku powinien
        minimalnie zarabiac.
        Pracownicy na wyższych szczeblach ZAWSZE sa przyjmowani ze swoja osobistą
        sekretarka!

        (executive secretary!)
        • Gość: JJ Re: Łowcy głów polują na siebie IP: *.accord-ece.com 07.03.08, 13:07
          bzdury gadasz...
        • Gość: kowianeczka Re: Łowcy głów polują na siebie IP: *.lodz.msk.pl 14.08.08, 05:22
          Gość portalu: AmPol napisał(a):
          > Pracownicy na wyższych szczeblach ZAWSZE sa przyjmowani ze swoja osobistą
          > sekretarka!

          Hehehe, dobre. A skąd pewność, że ta osobista sekretarka też będzie chciała zmienić pracę? Ona jest jakoś ubezwłasnowolniona, że musi się na to zgodzić? Może jej to nie odpowiadać, np. z powodu koniecznośći zmiany miejsca zamieszkania.
      • Gość: asik Łowcy głów polują na siebie IP: *.eranet.pl 21.05.08, 22:55
        Przepraszam, że wkleję mój własny post-wybaczcie proszę. jestem ciekawa opinii o
        takim działaniu headhunterów. Bo dla mnie to totalna wiocha i proszenie się o
        kłopoty
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=79867797
      • mijo81 Re: Łowcy głów polują na siebie 24.05.08, 14:53
        Im częściej mam doczynienia z headhunterami tym bardziej się
        utwierdzam w przekonaniu że to pajace :) Potrafią takie bzdury
        chrzanić że to jest już żałosne
      • Gość: Ga [...] IP: *.autocom.pl 25.05.08, 15:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka