iselle
20.03.08, 21:21
Byłam zarejestrowana jako bezrobotna w UP. Przez ten urząd dostałam
ofertę pracy w pewnym miejscu. Szefowa zapowiedziała że od 10 marca
zaczynam. uzgodniłyśmy że na pół etatu.
W UP powiedzieli mi że pracodawca zdecyduje którego kandydata
wybiera, daje im znać i wtedy oni mi dają skierowanie do tej pracy.
Sytuacja jest taka że dopiero dziś dostałam umowę do podpisania,
wieczorem jak byłam w tej pracy (z datą 10.03). Pracodawca zgłosił
mnie w urzędzie prawdopodobnie 17 marca (dzwonili wtedy do mnie po
NIP i PESEL), a dziś powiedział że wysłał do nich pismo.
Niestey dopiero jutro mogę tam pojechać. Dziś jak przyszłam do domu
to zastałam list z UP że z dniem 10 marca utraciłam prawo do zasiłku
i status bezrobotnej. Chciałabym teraz się dowiedzieć czy w takim
wypadku będą jakieś sankcje że zjawiłam się po 11 a nie 7 dniach
(chociaż nie wiem czy to ja miałam to zgłosić) i czy oznacza to że
nie dostanę zasiłku za okres 1-9 marca i zasiłku motywacyjnego za
pracę na pół etatu? Bardzo mnie załamuje ta sytuacja bo to
pracodawca tak długo z tym zwlekał, chociaż mówiłam szefowej że
trzeba jak najszybciej zgłosić to wszystko od daty podjęcia pracy.
Proszę o pomoc.