qian
11.09.03, 20:41
Na poczatku roku (luty, marzec) miałam kłopoty finansowe, w związku z czym
zrobiłam sobie zaległości w zusie. Płaciłam tylko składki na ub. zdrowotne i
fundusz pracy. Przez ten czas powoli nadrabiałam ten zaległy haracz.
Teraz "wiszę" z 2 m-ce i do końca września miałam zamiar się z tym uporać,
gdyby nie fakt, że przysłali mi upomnienie i dali 7 dni na zapłacenie
zaległości. Wiem, że nie wydolę, a nie chcę od nikogo pożyczać. Co zrobić -
mieliście podobne doświadczenia? Czy prośba o pzredłużenie terminu ma
jakikolwiek sens? Dodam, że prowadzę f. już od 4 lat i jest to moja 1 tego
typu sytuacja - po prostu wypadki losowe.