Gość: niunia
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.05.08, 10:08
Mój mąż starcił w połowie stycznia bardzo dobrą pracę- zlikwidowali
po prostu jego stanowisko w wyniku połączenia działów- nie było
wtym nic z jego winy. Od tego czasu szuka intensywnie pracy w
turystyce i nic... Dodam, że nie chodzi o robote na przeczekanie, bo
taką ma, zreszta ja dobrze zarabiam i nie chodzi o kasę na
tzw "przeżycie". Chodzi o to że gość z 6 letnim doświadczeniem w
turystyce i 3 letnim w marketingu, doświadczeniem w zarządzaniu
ludźmi, pracujący na kierowniczych stanowiskach nie może znaleźć
pracy w turystyce. Oczywiście ma studia wyższe na dobrej uczelni i
zna 5 języków!!!
Obszedł wszystkie większe agencje pracy, które owszem odzywały się z
ofertami, ale tylko na początku, potem widocznie zrobiły założenie ,
że na pewno znalazł pracę.
Codziennie przegląda oferty pracy, wysyła c.v., także poza branżą i
nic...
Oczywiście jest zapraszany na rozmowy i wszystko jest świetnie
dopóki zaczyna się rozmowa o kasie. Zszedł nawet z oczekiwań
finansowych do 4000 netto, co uważam, nie jest duzo jak na jego
doświadcznie, wiedzę i kwalifikacje, ale widac firmom nie zalezy na
specjalistach, ale na taniej sile roboczej.
Wiem, że jedyną barierą w znalezieniu pracy jest kasa, bo jakby
zszedł do 3 netto znalazłby pracę na pstryk. Ale czy naprawdę firmy
nie są w stanie zapłacic więcej specjalistom????
Ciekawa jestem, czy ktoś ma podobne problemy...?