emelem1 korporacje tak mają 07.06.08, 10:53 ja jestem bardzo nisko w hierarchi takiej firmy, mam niską płacę i też nie znoszę swojej pracy, gdy się z czyms nie zgadzam, jestem złym pracownikiem, bo nie myślę o rozwoju "mojej" fimy, i dlatego szukam innego ciekawego zajęcia Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra-zurakowska Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej 07.06.08, 10:59 Artykul jest porazajacy - ale pamietaj ze nie jestes skazany na prace na etacie i wszystko tak naprawede jest tylko i wylacznie w twoich rekach - sprawdz inne mozliwosci zobacz bloga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik korpo. Taka jest prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 11:17 To kobiety nakręcają nas mężczyzn do "dobrego zarabiania", do charówki ponad siły, do wytrzymywania humorów znienawidzonych szefów i włażenia tym kretynom w dooopę. Musimy to wszystko znosić i zasuwać jak woły robocze w nadgodzinach, żeby utrzymać lub zdobyć kobietę. Faceci wiedzą o czym piszę, 90% z nas tak ma. Wyłączam tych którzy siedzą z jakąś szpetotą (taka nie zostawi) i tzw. inną orientację. Apel do kobiet: nie piszcie mi :"jesteś taki czy owaki" bo i tak nie będę tego czytał. Podrowienia dla facetów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Taka jest prawda IP: *.smrw.lodz.pl 07.06.08, 16:06 jestem przede wszystkim wolnym człowiekiem. Mam honor i godność. I poniżej pewnych wartości nigdy nie zejdę choćbym miała jeść suchy chleb. Postępując zawsze zgodnie ze swoimi zasadami mam po prostu czyste sumienie i zdrowe nerwy. W sumie nie jest to trudne, choć od dawna wiem, że nie dla mnie dom na wsi i wyjazdy do mórz.Pogodziłam się z tym i niczego w życiu nie żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś
turbo-liberal Re: Taka jest prawda 07.06.08, 18:19 No fakt, sporo w tym prawdy. Ale dymać to byś chciał, co nie :) To kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: londyn-widzew Re: Taka jest prawda IP: *.range81-151.btcentralplus.com 07.06.08, 21:14 No fakt, sporo w tym prawdy. Ale dymać to byś chciał, co nie :) To kosztuje. Tez sie z tym zgadzam, problem polega jednak na tym, ze jak chcesz "tak" zarabiac to nie masz pozniej sily na dymanie. W efecie wczesniej czy pozniej zostajesz sam. Wiec albo pracowac normalnie i byc zdrowy, dymajac od czasu do czasu w boordelu albo zapie..sh dla kasy a w efekcie zostajesz z nia sam i kiepskim zdrowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artik Re: Taka jest prawda IP: 83.168.75.* 08.06.08, 15:32 > To kobiety nakręcają nas mężczyzn do "dobrego zarabiania", do > charówki ponad siły, do wytrzymywania humorów znienawidzonych szefów > i włażenia tym kretynom w dooopę. Musimy to wszystko znosić i > zasuwać jak woły robocze w nadgodzinach, żeby utrzymać lub zdobyć > kobietę. Faceci wiedzą o czym piszę, 90% z nas tak ma. Wyłączam tych > którzy siedzą z jakąś szpetotą (taka nie zostawi) i tzw. inną > orientację. Apel do kobiet: nie piszcie mi :"jesteś taki czy owaki" > bo i tak nie będę tego czytał. Podrowienia dla facetów zgadzam się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 11:19 Kiedyś też nienawidziłam swojej pracy. Miałam wysoką pensję, stanowisko menadżera i zarządzałam kilkuosobowym zespołem ludzi. I codziennie rano zastanawiałam się, o co dziś będzie awantura i co znowu zrobiłam źle. Bo zawsze wszystko było źle. Choćbym stawała na głowie i klaskałą uszami, też było źle. Ciągle słyszałam tylko pretensje o wszystko i ani jednego dobrego słowa. Widać taka posada - wróg numer 1.... Aż w końcu postanowiłam to zmienić. Teraz co prawda moja pensja jest niższa o 1500zł, ale lubię swoją pracę, nie mam odruchów wymiotnych po przekroczeniu progu firmy. Trafiłam na normalnego szefa, który nie wyżywa się na mnie, gdy ma zły humor ani nie straszy mnie zwolnieniem z pracy, jak było w poprzednim miejscu. Ja robię swoje i jest ok. No i nie jestem tak zestresowana i sfrustrowana jak jeszcze rok temu. Jak widać, pieniądze to nie wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: das_spiel_ist_aus jakby wychowala sie pani w exluzywnym internacie IP: *.adsl.alicedsl.de 07.06.08, 11:33 lub na ulicy(tutaj nie rozumie j.kaczynskiego) to problem zrozumiany bylby perfekt. Odpowiedz Link Zgłoś
super_stokrotka Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej 07.06.08, 11:19 Witamy w kapitalizmie!!! Oj, placzemy teraz? Nie jestesmy odporni? Zrobiono z nas maszyny? A my chcemy duszy, i uczuc, i opieki, i zyczliwosci, i marzen? Zachecam do przeczytania jeszcze raz (a moze pierwszy) ksiazki: Nowy Wspanialy Swiat-A. Huxleya. A dla tych, ktorzy nie maja czasu na lekture tej ksiazki bo sprzedaja (sprzedali) swoje dusze w tych bankach, supermarketach,etc., polecam krzyczec co rano, albo w przerwach miedzy spotkaniami z klientami: KOMUNO WROC!!! Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwet33 Bez wyobrazni IP: *.60.cust.blixtvik.net 07.06.08, 13:30 A co ma piernik do wiatraka ? Kalkulujesz jak kolejka waskotorowa, bez obrazy. Sa jeszcze inne drogi niz te "w przod" i "w tyl". Odpowiedz Link Zgłoś
super_stokrotka Nowy Wspanialy Swiat 07.06.08, 11:22 Witamy w kapitalizmie!!! Oj, placzemy teraz? Nie jestesmy odporni? Zrobiono z nas maszyny? A my chcemy duszy, i uczuc, i opieki, i zyczliwosci, i marzen? Zachecam do przeczytania jeszcze raz (a moze pierwszy) ksiazki: Nowy Wspanialy Swiat-A. Huxleya. A dla tych, ktorzy nie maja czasu na lekture tej ksiazki bo sprzedaja (sprzedali) swoje dusze w tych bankach, supermarketach,etc., polecam krzyczec co rano, albo w przerwach miedzy spotkaniami z klientami: KOMUNO WROC!!! Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
fumigata1 Do odważnych świat należy! 07.06.08, 11:57 Witam,ja również mam pracę,której nienawidzę,szefa durnia i tygodniowy plan(tak totalitarny,że aż zabawny).Wciąż pracuję w tej głupiej firmie,bo nieźle zarabiam-to wszystko.To jedyny argument.Ludzi mam spoko-niektórych-ale w tej branży jest stała rotacja,więc lepiej nie przyzwyczajać się do ludzi.Ja również traktuję to pracę jak sezonową przygodę i wiem,że wkrótce mnie tam nie będzie,bo mam już inną pracę.Sięgnęłam po nią po dwóch miesiącach pracy w obecnej firmie korporacyjnej:) Obecnie przechodzę cykl szkoleń w nowej pracy i gdy tylko zdobędę wymagane kwalifikacje-za miesiąc,dwa-rzucam głupią branże marketingowo-sprzedażową,by robić to co lubię. Pierwsza praca daje mi płynność finansową,druga satysfakcje. Nie przyzwyczajam się do miejsc i pracy,jak przestaje mi się podobać,zmieniam pracę.Nie boję się też powiedzieć szefowi idiocie,co o nim myślę,bo nie zależy mi na pracy i nie pozwolę traktować się jak trybik.W swojej pracy otwarcie,na forum zespołu kierowałam krytyczne uwagi do szefa,dotyczące również jego sposobu zwracania się do nas-forma rozkazywania.Wiedział,że nie zamknie mi ust.Następnym razem poprosił,bym mówiła mu o tym na osobności.Hipokryta ,pomyślałam. Życzę wszystkim odwagi-nie dajcie sobą manipulować.Nie pozwalajcie szefowi idiocie(pewnie zakompleksionemu)zmuszać Was do zachowywania się w wbrew sobie. Ludzie,szukajcie pracy odpowiedniej dla siebie-to nie trudne! Pozdrawiam, Fumi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zamojda Ludzie lubią pracować IP: *.jasman.pl 07.06.08, 12:14 Ludzie lubią pracować, często jednak złe systemy zarządzania czynią pracę nieznośną. Przeczytaj więcej na www.ludzielubiapracowac.blogspot.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pafni System IP: *.lodz.mm.pl 07.06.08, 12:52 praca-dom, dom-praca, straszny schemat. Dziś samorealizacja już tylko kojarzy się z kasą a nie z wnętrzem człowieka, ile jeszcze brudnej wody w wiśle upłynie zanim ten system runie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: System IP: *.eranet.pl 07.06.08, 13:37 A czemu ma niby runąć ten system? Praca-dom, dom-praca... Niby kiedyś było inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: York Re: System IP: *.onlink.net 07.06.08, 16:49 ten system dopiero sie zaczal a ktos tu marzy zeby runal.Kiedy tlumaczylam swojej siostrze zamieszkalej w Polsce, ze na zachodzie sie nie pracuje tylko zapier...a to ona tlumaczyla mi,ze dolar ma wielka wartosc i to co ja jej wysylam (26 lat temu 20 dol. na m-c wystarczalo na godne zycie dla dla 4-osobowj rodziny) to dla niej skarb. Dzisiaj jej maz oddal dla gminy 11 hektarowe gospodarstwo w zamian za emeryture i od kilku lat jest 5o letnim emerytem z grosikowa emeryturka a do pracy nie pojdzie bo sie hrabiemu nie oplaca pracowac. Naszym rodakom zawsze zle, zawsze pod gorke. Najlepiej zeby kazdemu w Polsce urodzila sie na zachodzie ciocia ,siostra albo brat i wyslylal (nie za duzo jakes 2-3 tys.zielonych miesiecznie) i wtedy by wiazali jakos koniec z koncem. Do pracy alez skad , alez nie . Rano rosa, w poludnie slonce swieci a wieczorem kamary kanszja. Robta co chceta i znowu zmieniajcie system. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artik Re: System IP: 83.168.75.* 08.06.08, 15:37 > praca-dom, dom-praca, straszny schemat. Dziś samorealizacja już tylko kojarzy s > ię z kasą a nie z wnętrzem człowieka, ile jeszcze brudnej wody w wiśle upłynie > zanim ten system runie. polecam Fromma "Mieć czy być" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gm ten juz sie napracowal IP: *.hsd1.ct.comcast.net 07.06.08, 14:10 view.break.com/513310 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: das_spiel_ist_aus myslisz,ze wal,emsy to zrozumi,om ? IP: *.adsl.alicedsl.de 07.06.08, 18:47 "oltarz" tam potrzebny ,,,z "trudu glogu i pamieci" ps.fajny ten kawalek skopiowalem. dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsio Zmiencie swoja prace ... IP: 80.48.187.* 07.06.08, 14:28 Znany fraze "kazde stanowisko pracy jest takie jakie sobie zbudujesz " jest prawdziwy. Od zawsze kreuje sobie stanowisko wg mojej wizji. Efektem tego jest to, ze szefowie niespecjalnie mnie lubia bo nie pieje nad ich idiotycznymi pomyslami ale za to ich szefom sa potrzebne zimne mozgi oprocz nawiedzonych menagerow. Wiec majac wsparcie szefa szefow zarabiam sporo szmalu i robie to co chce byle byl efekt fianansowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komaina Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: *.gdynia.mm.pl 07.06.08, 14:48 Lepszy jeden zły dzień na rybach, niż jeden dobry dzień w pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziuek Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: 80.239.63.* 07.06.08, 15:14 Często pieniądze są dla ludzi celem samym w sobie, a to zupełnie nie daje szczęścia. Moim zdaniem dobrym celem może być prowadzenie szczęśliwego życia. Pieniądze tu oczywiście mogą pomóc, ale to zależy od człowieka. A może wy macie własne podobne cele? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :o) Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: 83.231.21.* 07.06.08, 17:29 ja mam, ale to jeden z najtrudnieszych do osiagniecia celow.. chyba najtrudniej jest wiedziec CO DLA MNIE OZNACZA SZCZESLIWE ZYCIE.. moge na palacach policzych tych ktorzy wogole sie kiedykolwiek nad tym zastanowili... szczerze polecam - myslenie nie boli!! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: *.acn.waw.pl 07.06.08, 15:18 Sam też nienawidze pracy i mam wielu kolegów, którzy tak myślą. niby dobrze zarabiam, ale to jedyny pozytyw. Wykonuje głupie polecenia głupiego szefa, który ma tyle kaszy, że hobbistycznie wyrzuca ją w błoto, żeby tylko jego pracownicy wykonywali jego głupie pomysły. Najgorsze sa takie centrale, gdzie pracują kolesie właściciela i wymyslają głupie pomysły, które ich pracownicy muszą wykonywać. Jako klienta wkurza mnie często zachowanie sprzedawców... ale wiem, że to nie ich wina... to wina ich debilnych szefów. Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra220 Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej 07.06.08, 15:48 nastepny naglowejk od czapy.. co za debil zarzadza tym portalem.. jeszcze profil absolwencina stoworzony przez glowe wypchana gnojem jakiejs agencji kreatywnej ktora loguje sie tu zeby zniewazac swoje ofiary jakie inwigiluja.. absolwencina.. a coz to nie jest panie profesorze nauk o centralnym planowaniu.. starzy ludzie coraz czesciej boja sie swiezych umyslow nie skazonych ich wlasnym dosiadczeniam.. a jeszcze kto jest takim debilem jak nie wojewódzki.. najwieksze zero w polsce .. kurdupel ktory zyje z publicznego zniewazania tzw durnych panienek i bierze za to taaaką forse ze ma na porsze.. jego mucha pomaga mu chyba w zaslanianiu tego ze kubus ma sklonnosci homo.. zauwazylam ze kuruple dodatkowo o sklonnosciach homoseksualnych - podwojny kompleks krotkiego penisa - sa najbardziej agresywne dla samic.. stąd np. anoreksje w modzie.. albo kuba miażdżący z figurskim w sposob najbardziej chamski jaki potrafią jakąś dupkę z sektora pind, lupa niszczący warhola za to ze ten mowi do większego rynku etc.. koniecznosc wspolzycia z takimi kurduplami jest najgorsza.. one cie widza i nienawidza cie za to ze spojrzysz na nich z gory.. musza podejsc i cie za to zniszczyc.. to bardzo czesto jest wyniekiem konfliktow w biurze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacobbb Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: *.cable.ubr03.enfi.blueyonder.co.uk 07.06.08, 16:00 Dlatego nie pracuje w Polsce.Nie mam zamiaru sie urzerac z przelozonym idiota!.Po 5 latach pracy dla korporacji powiedzialem dosc!DO TYCH CO SIE WACHAJA ZMIENIC PRACE!DO CHOLERY ZROB TO! Odpowiedz Link Zgłoś
rafvonthorn Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne 07.06.08, 16:00 "A niektórzy młodzi są już tak porąbani, że przychodzą nawet w sobotę - unosi się." LOL, komuna wiecznie żywa. Do roboty! Ja uwielbiam swoją pracę i mogę to robić bez przerwy, jeśli by mi się nie podobała, to bym zmienił. Narzekać najłatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yack Byłem taki jak opisywani ludzie w artykule. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.08, 16:15 Aż raz, jak moja szefowa powiedziała (pracowałem w banku) , iż bank ma na celu przede wszystkim misję, a zarabiać pieniądze może przy okazji, to powiedziałem sobie czy ja k... jestem bankowcem czy misjonarzem? Zostawiłem cały ten burdel i założyłem własną firmę zajmującą się poradami prawnymi. Na początku było ciężko, ale pracuję już 3 miesiące i wyszedłem na lekki plus. I uwierzcie: KOCHAM SWOJĄ PRACĘ!!! Mogę pracować nawet 7 dni w tygodniu. A dlaczego? Bo robię to co lubię, na czym się znam i do czego mam przekonanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Byłem taki jak opisywani ludzie w artykule. IP: *.adsl.inetia.pl 07.06.08, 16:34 > KOCHAM SWOJĄ PRACĘ!!! Mogę pracować nawet 7 dni w tygodniu. A dlaczego? Bo > robię to co lubię, na czym się znam i do czego mam przekonanie. Czyli robisz dokładnie to, co powiedziała twoja była szefowa: wypełniasz swoją misję, a przy okazji zarabiasz pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Omelman Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 16:17 lolllls poczytajcie forum na www.pracadokitu.com/ tam dopiero jest jazda!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 zygac sie chce jak ogladam fotografie do artykolu 07.06.08, 16:30 GWno przechodzi same siebie w wyscigu do dziennikarskiego dna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Loop od 10 mcy nie pracuje...jestem wolny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 16:57 rzucilem to. nie spedzam życia w pracy, nie siedze w klimatyzowanym pomieszczeniu w grupie ludzi wzajemnie sie nienawidzacych. po prostu zyje. czytam, pisze, slucham, ogladam, podrozuje, biegam, jezdze na rowerze, spotykam sie z przyjaciolmi, ucze sie. chce mi sie w koncu zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sigurimix Re: od 10 mcy nie pracuje...jestem wolny. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 13:00 a z czego żyjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: 89.246.97.* 07.06.08, 16:58 Ja tez nie nawidze mojego szefa - maly gruby typek ze swinskim ryjkiem. Jego zona tez taka falszywa zmija. Zle sie czuje w ich towarzystwie. Na szczescie nie jestem jedynym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Loop Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 17:02 nie poddawaj sie temu, szukaj nowej pracy. Najgorsze jest to, ze tkwimy w tym, jakby od tego zalezalo cale nasze zycie. Dla niektorych zmiana pracy jest bolesniejsza od rozwodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :o) Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: 83.231.21.* 07.06.08, 17:19 Pomysl ile czasu i energi marnujesz na marudzenie jaka to masz okropna prace!! a moze by tak ta energie wykorzystac do ZMIANY!! powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
grubel Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej 07.06.08, 17:50 Wcześniej już czytałem wyniki badań z których wynika, że ponad 50% Polaków zaczęło cenić pracę w administracji. I nie mogłem się nadziwić ich zgdoności z moimi odczuciami. Mam 39, przez 12 lat byłem administratorem sieci w sporej korporacji. Praca piątek, świątek i niedziela. Dyspozycyjność na okrągło przez całą dobę. I odpowiednie do tego wynagrodzenie. Dwie paczki papierosów dziennie. A rodzina gdzieś w przelocie, przy szybkim objedzie lub późnej kolacji. Do czasu gdy wylądowałem na szpitalnym łóżku, "jedną nogą po tamtej stronie życia". Teraz od pół roku administrują siecią w urzędzie i nie mogę się nadziwić, że poza firmą istnieje inny, lepszy świta. W końcu żyję a nie wegetuję. Odpowiedz Link Zgłoś