Gość: przygnębiony IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.08, 01:14 żałosne Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gość Re: Zarobić na rozwodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 01:46 Normalny człowiek - który został zraniony rozwodem przez partnera, tego cyrku nie zrobi sobie ani znajomym. To widowisko to tak naprawdę próba zabijania moralnego kaca, i obwinianie za niepowodzenie w małżenstwie gadżety-symbole: obrączki,ceremoniał ślubny itp. Zamiast powiedzieć: nie wyszło mi, bo coś źle zrobiłam/-em, i partner cos źle zrobił, przyjrze sie temu żeby w przyszłosci dokonać lepszego wyboru, albo sie nie wiazać-bo moze ślub nie dla mnie. Niedojrzałe i gó..arskie zabawy. Tym bardziej, że nikt nie ma obowiazku brać ślubu z nikim dzisiaj. Nie przyjmie się raczej ten głupi cyrk rozwodowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danny Gazeto! Dziękujemy! IP: 83.21.218.* 05.09.08, 02:15 Już wiemy że rozwód jest jak sobotnia imprezka ze znajomymi- i tu i tu chodzi o dobrą zabawę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nicos A gdzie tu ekolodzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.08, 09:39 Marnowanie złota!! aby pozyskać uncję złota, trzeba rozkuć 30 ton skał, a następnie spryskać je roztworem cyjanku. A tu se spuszczają obrączki w kiblu, pomijam że sam fakt noszenia złotych obrączek jest nieekologiczny :P Odpowiedz Link Zgłoś
czerwoneszmaciarstwo Ukoronowanie glupoty -wesoly rozwod 05.09.08, 15:26 Czyzby malo bylo radosci w czasie slubu? A moze wcale jej nie bylo, dopiero teraz! Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: A gdzie tu ekolodzy 05.09.08, 22:51 Pewnie, ja bym przetopila na plombe (zloto to najlepszy material w stomatologii, oczyiwscie nie na przodzie;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrówa Re: Zarobić na rozwodzie IP: *.acn.waw.pl 05.09.08, 09:18 Masz rację w wielu kwestiach. Ja tez na pewno nigdy bym się na coś takiego nie zdecydowała, jestem chyba za poważna na to. Ale... Ten cyrk to taki symbol - ostateczne, symboliczne zerwanie z przeszłością. Pogrzeb pełni podobną funkcję, każdy racjonalnie wie, że płacz, kwiaty i ceremonia nie przywrócą życia, nie naprawią blędów, ale jednak większośc ludzi tego potrzebuje. Poza tym nie zawsze rozwód musi być wyniszczający - znam ludzi, którzy po prostu podjęli decyzję o rozejściu się, każdy poszedł w swoja stronę. W takiej sytuacji to nie jest zły pomysł na ceremonię rozpoczęcia nowego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbylut Re: Zarobić na rozwodzie IP: *.chello.pl 05.09.08, 09:29 A co jesli ten normalny czlowiek wspolnie z drugim doroslym normalnym czlowiek doszli do tego, ze ich zwiazek sie wypalil/skonczyl/nie ma sensu ? Co jesli po prostu skonczyla sie milosc ? Moim zdaniem kompletna glupota jest orzekanie rozwodu w sadzie, podczas gdy malzenstwo zawrzec mozna w USC/Kosciele. Skoro dwoje doroslych ludzi chce sie rozstac, dlaczego nie moze zlozyc takowego oswiadczenia w USC/Kosciele i przestac z dniem jego uprawomocnienia byc malzenstwem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sliczny70 Po co malpowac? IP: *.dsl.bell.ca 05.09.08, 04:43 Dlaczego Gazeta Wybiorcza probuje propagowac na sile zachodnie wzory...nawet kiedy sa takie glupawe. Bijcie sie w piersi. Nie wolno miec kompleksy. Odrzucic malpowanie to najlepsza rada... Odpowiedz Link Zgłoś
witold.us to sie nazywa Propaganda ! 05.09.08, 05:13 Moda z pro socjalistycznej europy. Tam rodzina i jej wartosci sa na koncu liczy sie tylko "przesladowany gay" nie liczy sie nowe zycie!!! ABORCJA GORA JAK W ROSJI To co jest podstawa "gatunku ludzkiego" jest demontowazne. Propaganda wolnosci jednoski jest nadrzedna. Historia pokazuje jak znikaly rozne cywilizacje. Nasza demokracje a raczej jej interpretacja przewraca ludziom w glowach. Pozbieram pewne przykady i zobie wideo. moja nowa stona bedzie tu www.independent-tv.us/ Witold Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: to sie nazywa Propaganda ! 05.09.08, 12:05 Nie wiem, czy wiesz, ze Rosja jest jak najbardziej kapitalistyczna. Politcy trabia tam o wartosciach rodzinnych, a kolorowi sa zabijani (Rosja dla Rosjan), przy cichej akceptacji panstwa. To jest dla ciebie ideal? Rosja jest jednym z najniebezpieczniejszych krajow dla dziennikarzy. Wolnosc jednostki - w Rosji? Tobie naprawde sie cos pomylilo. W zeszlym roku w wielkiej brytanii ponad 30 tysiecy Polek dokonalo aborcji - gdzie sa bojowki LPR? czyzby nie znali angielskiego? Niechby sprobowali wtargnac do gabinetu angielskiego ginekologa - no ale tacy glupi to oni nie sa. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Po co malpowac? 05.09.08, 19:19 Po pogrzebie też urządza się stypę, która niekiedy przeradza się w wesołą zabawę. "Nigdy się tak nie wytańczyłam" - powiedziała mi raz znajoma po pochowaniu przyjaciela. I dobrze - trupa nie podniesie z martwych nawet najgłębsza żałoba, a ci, którzy tańczą, wiedzą, że sami jeszcze nie umarli i muszą się oddać życiu. "Odrzucić małpowanie" - piszesz. Ja to raczej widzę jako uczenie się czegoś nowego. Czy każdy człowiek musi od nowa wymyślać koło? Pamiętasz te peerelowskie pralki robione z blachy pancernej, bo tak były nastawione przedsiębiorstwa? A kupno urządzeń lub licencji już sprawdzonych jest mniej kosztowne i bardziej wygodne niż projektowanie czegoś od zera i wdrażanie do produkcji. Zachodnie przedsiębiorstwa przeznaczają zawrotne sumy na ten cel (Research & Development, w skrócie często określane jako R& D). Lepiej że oni niż my. Zasklepianie się w przekonaniu o wyższości własnej kultury nad cudzą i odcinanie od niej to recepta na porażkę - vide imperium komunistyczne i inne dyktatury, np. południowoamerykańskie. Szybsz lub wolniejsze dogorywanie i ostatecznie śmierć. Niezbyt miła perspektywa dla żyjących. Trupom przodków jest to już obojętne. My musimy żyć dalej - choćby właśnie dla tych dzieci, o których wspomniałem. Dla NASZYCH dzieci, choćby były cudze - naszych, bo jesteśmy wszyscy odpowiedzialni za ich przyszłość, m.in. uczenie ich, że związki powinny mieć trwały charakter, ale z uwzględnieniem rzeczywistości, a nie tylko ideału. Dzieci uczą się nie tylko na sukcesach, ale i porażkach. Muszą znać życie takie, jakie jest i nabrać hartu ducha. W przeciwnym razie będą myślały, że świat uda się zmienić i nagiąć do własnych przekonań i potrzeb, i to z dnia na dzień, a to jest raczej mało prawdopodobne i wzmaga nerwice. Wiara w możliwość zmiany świata nie jest niczym złym - przeciwnie - stanowi dla młodego pokolenia bodziec do działania ("Młodości, ty nad poziomy..."), lecz nie zawsze mierzenie sił na zamiary jest realne. Z biegiem lat młodzi przekonują się, że trwała zmiana świata wymaga czasu i stopniowych kroków, a nie rewolucji, która wszystko pożera, a już z pewnością swoje, czyli nasze dzieci. Powodzenia! Gość portalu: Sliczny70 napisał(a): > Dlaczego Gazeta Wybiorcza probuje propagowac na sile zachodnie > wzory...nawet kiedy sa takie glupawe. Bijcie sie w piersi. Nie wolno > miec kompleksy. Odrzucic malpowanie to najlepsza rada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvv Zarobić na rozwodzie IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 06:31 Ludzie, to jest artykuł w dziale PRACA a nie np OBYCZAJE czy SPOŁECZEŃSTWO. Jego istotą nie jest promocja tych imprez czy ich ocena, ale analiza czy da się na tym zarobić! Innymi słowy, czy na rynku usług będzie popyt na taką usługę... Czytanie ze zrozumieniem nie boli:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk To biznes pod idiotów którzy potrzebują takich IP: *.netcity.pl 05.09.08, 07:08 szopek - bo są zbyt płyccy aby pojąć ogrom tragedii z którą wiążą się rozwody - od skrzywdzonych dzieci poczynając a kończąc na okaleczonych psychicznie małżonkach. "Płytaki" przyjmą to jako nowinkę i okazję do imprezki - czyli ok. A organizatorzy imprezek rozwodowych - z czasem będą mieli więcej inwencji - może "ostatnie rżniątko" pary rozwodowej ? Dla mnie to wszystko jest śmieszne i głupie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszko Re: To biznes pod idiotów którzy potrzebują takic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 11:17 'płyccy' :D I KTO JEST GłUPI?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klio To tylko literówka biedaku - wysil się i napisz IP: *.netcity.pl 05.09.08, 15:59 dłuższy tekst - zobaczymy czy jakiejś ty nie popełnisz :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszko Re: To tylko literówka biedaku - wysil się i napi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 18:45 jasne, ortograf to teraz 'literówka' sie nazywa :D wiem, wiem, ze jest was więcej, nie musicie już pisać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk Zbyszku - to t nie d IP: *.netcity.pl 05.09.08, 16:02 jeżeli już chcesz kogoś poprawiać to rób to dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszko Re: Zbyszku - to t nie d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 18:50 chiałes napisać 'płydcy'? ..hmm tez ciekawie, masz coś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tato Zarobić na rozwodzie IP: 79.189.212.* 05.09.08, 07:21 Tylko czekać, aż z pogrzebów będą robić show!! Co za kanał #%&*@!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszko Re: Zarobić na rozwodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 11:20 przecież od dawna już się robi! to jest dopiero szopka! jedna firma od pogrzebów wciąga lewą dziurka od nosa całą branżę weselną :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uwolniona Tozwód nie musi być traumą IP: 195.90.102.* 05.09.08, 07:23 Dla mnie rozwód był uwolnieniem z fatalnego związku po 25 latach. Odetchnęłam z ulgą i zaczęłam nowe życie (sama!) - i nie żałowałam ani przez moment. Więc rozwód naprawdę nie musi być smutnym wydarzeniem. Choć imprezy rozwodowej z byłym mężem bym nie zrobiła - bo do tego trzeba być z nim nadal w niezłych kontaktach. A mój były mąż przeżył rozwód bardzo ciężko - z powodu urażonej męskiej dumy i kompletnego szoku, bo absolutnie nie sądził, że na to się zdobędę. Odpowiedz Link Zgłoś
ethnology Zarobić na rozwodzie 05.09.08, 07:28 Drodzy Redaktorzy, dlaczego pozwalacie na druk takich głupot na łamach Waszej/Naszej "Gazety". Nie będę przedstawiać nowych argumentów, ale zacytuję fragmenty z poprzednich wypowiedzi na forum. a). Normalny człowiek - ..., tego cyrku nie zrobi sobie ani znajomym. To widowisko to tak naprawdę próba zabijania moralnego kaca, ... Zamiast powiedzieć: nie wyszło mi, bo coś źle zrobiłam/-em, i partner coś źle zrobił, przyjrze się temu żeby w przyszłości dokonać lepszego wyboru, albo się nie wiązać-bo może ślub nie dla mnie. Niedojrzałe i gó..arskie zabawy... b). Dlaczego Gazeta Wybiorcza próbuje propagować na siłę zachodnie wzory...nawet kiedy są takie głupawe. c). Moda z pro socjalistycznej europy. Tam rodzina i jej wartości są na końcu liczy się tylko "prześladowany gay" nie liczy się nowe życie!!! ... To co jest podstawą "gatunku ludzkiego" jest demontowane. Propaganda wolności jednostki jest nadrzędna. d). Ludzie, to jest artykuł w dziale PRACA a nie np OBYCZAJE czy SPOŁECZEŃSTWO. Jego istotą nie jest promocja tych imprez czy ich ocena, ale analiza czy da się na tym zarobić! ... e). To biznes pod idiotów którzy potrzebują takich szopek - bo są zbyt płytcy aby pojąć ogrom tragedii z którą wiążą się rozwody - od skrzywdzonych dzieci poczynając a kończąc na okaleczonych psychicznie małżonkach. "Płytaki" przyjmą to jako nowinkę i okazję do imprezki - czyli ok. A organizatorzy imprezek rozwodowych - z czasem będą mieli więcej inwencji - może "ostatnie rżniątko" pary rozwodowej ? Dla mnie to wszystko jest śmieszne i głupie. Popieram zacytowane wypowiedzi. Wstyd "Gazeto" za propagowanie takiej głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sant Re: Zarobić na rozwodzie IP: 213.158.197.* 05.09.08, 08:13 Coś Cię chyba niezle pogrzało? Jaki "druk"? Na jakich "łamach"? Ręce opadają... Większość z was marudzi, że to propagowanie złych wzorów - ludzie to opis zjawiska i analiza czy da sie na tym kase zrobić, a nie popieranie tego!!!!! Przeczytacie dwa zdania i już smarujecie - ze wybiórcza to ze, tamto. Ochłonijcie deczko zanim coś nastukacie bez sensu Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: Zarobić na rozwodzie 05.09.08, 08:35 ethnology napisał: [...] > Popieram zacytowane wypowiedzi. Wstyd "Gazeto" za propagowanie takiej głupoty. Przypominam, że poparłeś też to: > d). Ludzie, to jest artykuł w dziale PRACA a nie np OBYCZAJE czy SPOŁECZEŃSTWO. > Jego istotą nie jest promocja tych imprez czy ich ocena, ale analiza czy da się > na tym zarobić! ... Chyba nie do końca rozumiesz to, co czytasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszko Re: Zarobić na rozwodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 11:28 złe wzory to jest wmawianie ludziom od maleńkości, ze muszą mieć męża/żonę i kretyńskie wesele na pokaz, oczywiście w kosciele z facetem w sukience uczącym 'pożycia' i czytającym pieśń nad pieśniami, to są dopiero wzory, ludzie, myślcie! Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Zarobić na rozwodzie 05.09.08, 12:09 najlepsze jest to, ze Piesn nad piesniami kosciol interpretuje jako milosc platoniczna, podczas gdy jest to tekst niesamowicie zmyslowy, dotyczacy jak najbardziej pozadania i seksu. Cytaty w stylu 'moja ukochana jest jak piekna lania' - gdzie tu jest milosc platoniczna? Nie wiem, jak mozna sie dac nabrac na taka interpretacje, ci ludzie chyba tego nie czytali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszko Re: Zarobić na rozwodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 14:52 akurat KK wszystko potrafi przeinterpretować żeby pasowało, zrobili tak z całą biblią (pomijam przeróbki i wycinki), potrafią tez wytłumaczyć swoje szwindle i wyciaganie kasy od motłochu, tak jak potrfili wytłumaczyć swoje masowe mordy, nie dziwi nic Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Zarobić na rozwodzie 05.09.08, 18:48 online.biblia.pl/rozdzial.php?id=586 Tekst z Biblii Tysiaclecia. Interpretatorzy musieli sie niezle nagimnastykowac, zeby zrobic z tego interpretacje bez seksu. Gdbyby do tego tekstu byly dolaczone obrazki, to pryszczate nastolatki nie musialyby szukac erotyki w internecie, Biblia wystarczy. Piesn nad piesniami to erotyka na najwyzszym poziomie, pokazuje seks bez poczucia winy, pokazuje milosc, szacunek i przyjemnosc kochankow. Jest tez apologia kobiecej seksualnosci i pozadania - kochanka pozada swojego lubego, uwielbia cale jego cialo. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Zarobić na rozwodzie 06.09.08, 02:14 Racja! Jest to jeden z najbardziej zmysłowych, ale i najpiękniejszych poematów. Gdybyż tylko wszyscy kochankowie na Ziemi umieli tak do siebie przemawiać! Może byłoby mniej rozwodów... Naród, o którego zaślubinach z B-giem poemat ten mówi, przetrwał już tysiące lat, a jego związek z Panem nie osłabł. (No, to teraz poleją się opomyje.) Coś w tym, widać, jest! rikol napisała: > najlepsze jest to, ze Piesn nad piesniami kosciol interpretuje jako milosc > platoniczna, podczas gdy jest to tekst niesamowicie zmyslowy, dotyczacy jak > najbardziej pozadania i seksu. Cytaty w stylu 'moja ukochana jest jak piekna > lania' - gdzie tu jest milosc platoniczna? Nie wiem, jak mozna sie dac nabrac n > a > taka interpretacje, ci ludzie chyba tego nie czytali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: everheart Ja jestem chyba z innej planety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.08, 07:45 ...bo kompletnie nie rozumiem sensu umieszczania takich artykułów na tej stronce. Może na zachodzie takie rzeczy kręcą ludzi, ale u nas to raczej tak średnio. GAZETO.PL, DAŁAŚ CIAŁA NA CAŁEJ LINII!!! Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Ja jestem chyba z innej planety 05.09.08, 12:17 Może i z innej, ale sądząc z dominującego tu tonu, gęsto zaludnionej :) Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Zarobić na rozwodzie 05.09.08, 07:52 tak tak wybiórcza, grunt to zabawa. W sam raz dla lemingów z dyplomem, których sobie staracie wychować. Sukcesów życzę, bo nikt normalny nie da się na to złapać. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
morte_macabre Re: Zarobić na rozwodzie 05.09.08, 09:41 Misiaczku, co ty tu robisz? Poczytaj lepiej Terlikowskiego czy innego guru. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrgornicki Zarobić na rozwodzie 05.09.08, 08:21 Bywają sytuacje, że małżeństwo się rozpada. To jest zawsze tragedia i żadne cyrki w niczym nie pomogą, tylko na chwilę pomogą rozładować napięcie. Potem pozostaje tylko zgorzkniałość. Po pierwsze trzeba przebaczyć sobie nawzajem i rozstać się z klasą. nablogach.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: afera42 Zarobić na rozwodzie IP: 213.25.181.* 05.09.08, 08:36 Nie wydaje mi się, żeby tego typu "imprezy" mogły w czymkolwiek pomagać.. W maju rozwiodłem się po 2,5 roku małżeństwa. Sam rozwód, mimo iż oboje czekaliśmy na niego i wszystko poszło gładko, był dla nas ogromnym przeżyciem (oczywiście w ujęciu negatywnym) i nie wyobrażam sobie, abym wieczorem miał spuszczać obrączki w toalecie czy też rzucać lotką w zdjęcie mojej eks... Czasami bywa tak, że nie wszystko układa się jak należy i generalnie mimo, że wierzę, że wszystko będzie lepiej, to na zawsze pozostanie to naszą porażką.. A kto fetuje porażki??? Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_gazete Re: Zarobić na rozwodzie 05.09.08, 09:06 Jak było to takim wielkim przeżyciem to nie lepiej było zawalczyć o małżeństwo? Rozwód po 2,5 roku-żenada! Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: Zarobić na rozwodzie 05.09.08, 09:13 lubie_gazete napisał: [...] > Rozwód po 2,5 roku-żenada! Osobiście znam przypadek, gdzie pozew rozwodowy poleciał po kilku miesiącach od momentu ślubu. To tak w ramach ciekawostki. Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Re: Zarobić na rozwodzie 05.09.08, 09:27 czwarty.wymiar napisał: > Osobiście znam przypadek, gdzie pozew rozwodowy poleciał po kilku > miesiącach od momentu ślubu. To tak w ramach ciekawostki. Ja tez znam taki przypadek mojego dobrego kolegi - wszystko super do momentu ślubu, po ślubie 2-3 miesiące OK, a potem już równia pochyła. Po pół roku pierwsze rozmowy o rozwodzie, po roku pozew rozwodowy. Odpowiedz Link Zgłoś
ambivalent Re: Zarobić na rozwodzie 05.09.08, 11:31 lubie_gazete napisał: > Jak było to takim wielkim przeżyciem to nie lepiej było zawalczyć o małżeństwo? > Rozwód po 2,5 roku-żenada! Zenada? Jak latwo jest oceniac innych :)Moj rozwod tez odbyl sie po 2,5 roku. A przed slubem bylismy razem 8 lat. To tez zenada? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Zarobić na rozwodzie IP: *.chello.pl 05.09.08, 22:41 nie oceniaj innych bo nie wiesz co spotka ciebie i kiedy Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Re: Zarobić na rozwodzie 05.09.08, 09:24 Jasne, wiedziałem że ktoś zaraz napisze że żałosne, chore itd. Pewnie lepiej z okazji rozwodi zamartwiać się, wpadać w depresję, zapić sie na śmierć albo jechac na lekach psychotropowych? Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Zarobić na rozwodzie 05.09.08, 12:12 Rav107 napisał: > Pewnie lepiej z okazji rozwodi zamartwiać > się, wpadać w depresję, zapić sie na > śmierć albo jechac na lekach > psychotropowych? Po pierwsze: nie znasz innych sposobów radzenia sobie z traumą? Po wtóre: dlaczego niby taki cyrk ma przed tym, co piszesz, uchronić? Rozwód jest rozwód, ludzie zaczęli nowe życie, które miało trwać dziesięciolecia, a tu po roku wio koniku, jedno w lewo, drugie w prawo. Nie ma co robić z tego radosnej imprezy, bo nic radosnego w tym nie ma. Można próbować to obrócić w żart, ale to działa na krótko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaa Zarobić na rozwodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 10:08 takia ceremonia to brak szacunku dla byłego partnera jak również dla samego siebie!najpierw sie kocha robi wszystko dla tej osoby a gdy pojawily sie problemy i w koncu rozwód to najlepiej zgnoić bylego partnera...brawo!!!...WSTYD!!!!!szkoda gadać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mst Re: Zarobić na rozwodzie IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.08, 10:39 I wrzucać to na główną, do działu praca... żenada. -- Najłatwiej zarobione 100 złotych w Twoim życiu: wezstowke.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Zarobić na rozwodzie IP: 217.153.191.* 05.09.08, 12:18 Ja tam sobie zrobię - nie z okazji rozowdu i nie z byłym. Z okazji odzyskania wolności. Tak, rozwód jest porażką - ale wolnośc i święty spokój też są cenną rzeczą. Nie zamierzam się całe życie tym zamartwiać - skończyło się, mozna wyciagnąc wnioski na przyszłość (wskazane), ale przede wszystkim trzeba żyć dalej. A swoje małżeństwo już opłakałam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolita a jakie atrakcje na takiej imprezie dla dzieci roz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 10:44 rozwodników?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Małż Onek Zarobić na rozwodzie IP: *.lanet.net.pl 05.09.08, 11:25 ... a po takiej wesołej imprezie i tak przyjdzie wielki KAC.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: helena Zarobić na rozwodzie IP: *.nkp.cz 05.09.08, 13:19 Po co spuszczac obraczke w toalecie - nie lepiej sprzedac w lombardzie? ;)) A szczerze: do mnie to jakos nie trafia, i to bynajmniej nie dlatego, zebym uwazala, ze rozwod moze byc li tylko tragedia i porazka. Po prostu przerabianie czyichs negatywnych emocji na pieniadze jest moim zdaniem niemoralne. Ludziom, ktorzy maja ochote rzucac lotkami do tarczy z wizerunkiem bylej slubnej potrzebny jest raczej psycholog, a nie huczne przyjecie i glosne wspol- manifestowanie niecheci. To juz bardziej przemawia do mnie oferta firmy tej pani Kuczbajskiej: porozwodowe SPA, warsztaty, oboz sportow ekstremalnych - czemu nie. To przynajmniej pomaga ludziom skierowac uwage na pozytywniejsze aspekty zycia, niz nieudane malzenstwo i nie przyczynia sie do rozdrapywania ran. Bo nie wierze, zeby palenie aktu malzenstwa i wykrawanie z tortu figurki pana mlodego nie mialo w sobie jednak czegos z rozdrapywania ran. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Zarobić na rozwodzie IP: 89.174.214.* 05.09.08, 13:34 rozwód - rzeczywiście jest się z czego cieszyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nev Biedni idioci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.08, 13:58 Nie zdają sobie sprawy z tego, że "zrobili z gęby cholewę", łamiąc przysięgę daną sobie na ślubie, wskutek czego oboje stali się krzywoprzysiężcami. Z takimi ludźmi potem przychodzi nam żyć i na takich ludziach polegać. Żałosne. Trzeba się wcześniej zastanowić, zanim zdecydujesz się wziąć ślub, a nie na hurra gonić do ołtarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WelcomeToPoland Wszystko ex-USA musi być dobre dla Polaków! IP: *.era.pl 05.09.08, 14:16 od tłustych burgerów i słodkiej Coli przez rakiety i interwencje na drugiej półkuli do debilnych parad i świąt państwowych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvvvvvvvvvv Zarobić na rozwodzie IP: *.elb.vectranet.pl 05.09.08, 14:19 Dla mnie to głupota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Zarobić na rozwodzie IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.08, 14:47 świat schodzi na psy... Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Zarobić na rozwodzie 05.09.08, 18:58 Jestem osobiście zwolennikiem próby naprawienia związków, ale z doświadczenia wiem, że na ogół kończy się to fiaskiem. W tej sytuacji lepiej przełknąć gorzką pigułkę formalnego rozstania i rozpoczęcia życia od nowa zamiast męczenia się w związku, w którym już za wiele zaszło, żeby było co ratować i rozstanie się na stopie przyjacielskiej jest w sumie mniej bolesne, gdyż rana nie jątrzy się jeszcze przez długi czas, po którym i tak trzeba będzie dokonać radykalnego zabiegu na wyniszczonej psychice. Warto jednak pamiętać o tym, że okres porozwodowy powinien być czasem poświęconym sobie (i dzieciom, jeśli są), a nie od razu skakać z kim innym do łóżka, myląc chęć dowartościowania siebie z miłością, gdyż jest to krzywdzące i dla delikwentów, i dla partnerów, a na dodatek może rozbudzić wygórowane oczekiwania odwrotności tego, co się właśnie skończyło. Niektórzy specjaliści uważają, że owa odwrotność jest niemożliwia, albowiem podświadomie szukamy sobie klona opuszczanej właśnie osoby, a w chwili słabości jesteśmy w stanie zaakceptować kogoś "wybrakowanego" pod względem emochjonalnym, a nawet kogoś o wiele gorszego od małżonka, byleby był jakikolwiek kontrast i byleśmy "mieli kogoś" z powodów chociażby ambicjonalnych. Przeszkadza to w poznaniu samych siebie i w wyborze osoby na pewno kompatybilnej. Jeśli jeszcze dodać do tego kościelne naciski na utrzymanie związku za wszelką cenę, sytuacja komplikuje się bardziej, gdyż wielu ludzi może się czuć w obowiązku zaspokoić kościelne pretensje kosztem szczęścia osobistego, a jest ono możliwe po raz drugi (trzeci..., czwarty...). Ten właśnie okres dlas siebie można poświęcić pracy nad sobą - m.in. próbie znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy to w nas nie tkwi przypadkiem jakaś wada charakteru, która sprawiła, że: a) związek się rozpadł; b) godziliśmy się na pomiatanie sobą przez partnera, żeby "za wszelką cenę" utrzymać związek; c) staraluiśmy się wyrtrwać w związku pod presją rodziców i teściów; d) oszukiwaliśmy się, że utrzymujemy związek "z uwagi na dzieci", podczas gdy one doskonale wiedziały, co się dzieje i że są tyklko wymówką, a przy rozwodzie, tak nastawione, przeżywają osobistą tragedię wątpliwości, że to one są winne rozpadowi związku. No bo keśli trwał z uwagi na nie, to widać nie speniły oczekiwań rodziców. I tak to nasze cierpienie pomnażamy o przeżywany przez nie ból. Dzieci są w tym wszystkim najważniejsze i to ich dobrem powinni się kierować rodzice w ocenie sytuacji. Warto skorzystać z pomocy trzeciej, niezaangażowanej strony - psychologa małżeństw na przykład, ale lekarza, i to uwolnionego od religijnego (nie tylko katolickiego) fundamentalizmu, a nie hochsztaplera z tytułem "ksiądz", "pastor" lub "rabin" udającego psychologa społecznego. Ja wierzę, że wiara potrafi być dobrym kierunkowskazem - ale wiara, niekoniecznie religia, gdyż są to dwie różne rzeczy, o czym Polacy (i nie tylko) czasem zapominają. Wszystkim przechodzącym przez trudne etapy życiowe życzę powodzenia i spokoju ducha. Nie wszystko w życiu trwa wiecznie, zwłaszcza jeśli wchodzi w to czynnik poza naszą kontrol, czyli drugi człowiek. Nasza, nawet największa, miłość nie jest w stanie zmusić drugiej osoby do odwzajmnienia uczucia o takim samym stopniu natężenia (robi się wtedy z twego szantaż - skoro ja..., to i ty musisz.... Innymi słowy - nikt nie potrafi kochać za dwoje (lub dwie albo dwóch). Niestety. Kiedy byłem bardzo młody, wydawało mi się, że jest to możliwe. Potem życie nauczyło mnie, że nie i że w takim ogniu miłości obie osoby mogą co najwyżej spłonąć, a nie ozdrowieć, bo wiecznie rozdrapywane blizny są nie do zagojenia Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Zenada? 06.09.08, 02:09 Zenadą jest narzucanie innym swoich poglądów. Jeśli ktoś nie ma ochoty wesoło zakończyć małżeństwa (z tym wrzucaniem obrączek do toalety i dziurkowaniem portretu partnera/ki na tarczy - uważam, że jest to sprzeczne z próbą rozejścia się w dobrej komitywie), to sam nie musi, ale dlaczego zaraz wylewa pomyje na głowę komuś, kto coś takiego wybrał? To nie pierwszy taki przypadek, że Polak czuje się Polakiem tylko wtedy, kiedy może kogoś bez zastanowienia zgnoić. Klasyczna mentalność niewolnika. Skoro pan (Kościół katolicki - i nie tylko) mnie bije, to ja też muszę komuś przywalić, omaczej będę bardzo nieszczęśliwy. A tym, którzy plują na nadrzędną rolę jednostki, tadzę ssobie przypomnieć, jak to wyglądało za komuny. Wasze zapędy totalitarne są takie same, tylko inną noszą barwę (brunatną). Czy sami chcielibyście, żeby was ktoś do vzegoś zmuszał? Pewnie tak, niewolnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady_olek Zarobić na rozwodzie IP: *.chello.pl 20.09.08, 15:25 ja napewno zrobie imprezkę po rozwodzie, powinniśmy się cieszyć, bo odzyskujemy wolność, nowy etap w naszym życiu, które jest piękne i nie bójmy się zmian dlatego cieszmy się a nie zamykajmy w sobie tonąc we łzach Odpowiedz Link Zgłoś