kinlej 21.10.08, 08:41 nie mam czasu skomentowac musze zarabiać pieniądze pa Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: zegarek Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.halleracaffe.broadband.pl 21.10.08, 08:44 Fakt, uczelnie marnie przygotowują do wykonywania konkretnych zawodów, głównie przez to, że wykładowcy to w znakomitej większości teoretycy. Kiedy dzisiaj, po latach pracy, przypominam sobie, czego usiłowali mnie nauczyć n.t. mojego obecnego zawodu, turlam się ze śmiechu. Uratowały mnie wagary : D Z drugiej strony szkoda mi ludzi, którzy tuż po maturze wpadają w młyn "praca-awans-kasa" i nigdy już (do emerytury) nie mają okazji zakosztować innego życia - luzu, kilkudniowych imprez, spontanicznych wyjazdów, zarywania nocy nad ciekawą książką i przede wszystkim swobodnego, niesprofilowanego rozwoju: dziś fascynuje mnie kino południowoamerykańskie, od jutra poświęcę wiele tygodni obserwowaniu myszołowów, a potem nagle z czystej ciekawości nauczę się fińskiego. Grunt to mobilizować się przed sesjami, poza nimi dostajemy 5 lat intelektualnej wolności, czasu na bezinteresowne jeszcze poznawanie świata. Myślę, że ludzie, którzy przeszli taki etap, są znacznie lepiej przygotowani do życia w ogóle i chociaż zawodowo startują z kilkuletnim opóźnieniem w stosunku do "praktykujących", w zamian zyskują szersze horyzonty, większą samoświadomość, przyjaciół ze studiów (!) i mnóstwo frajdy po prostu, a to warte więcej niż wyższa o dwa tysiące pensja czy lepsza (na jak długo?) pozycja zawodowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bilbo Re: Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.brutele.be 21.10.08, 10:57 Poniewaz uczelnie nie sa od teggo, zeby przygotowywac do konkretnych zawodow. Od tego sa szkoly zawodowe. Uczelnie maja ksztalcic inteligencje. Ludzi znajacych kanony i potrafiacych wykorzystac to do stworzenia wlasnych dziel. ludzi, ktorzy konkretnego zawodu naucza sie w miesiac i nie staowi to dla nich problemu, poniewaz to stanowisko pracy to tylko narzedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H. :) IP: *.4web.pl 21.10.08, 13:12 Bilbo! Problem wlasnie polega na tym, ze uczelnia powinna przygotowac do zawodu: a tego nie robi. Jeszcze pal licho studia inzynierskie, z zalozenia znacznie bardziej zwiazane z przyszlym ZAWODEM absolwentow, niz pozostale rodzaje... ale humanisci??? Do tego jeszcze dochodzi nieuzasadnione poczucie wyzszosci pasozytniczych studentow dziennych, i masz pelen obraz. Polski system oswiaty to 130% nikomu nieprzydatnej i niepotrzebnej wiedzy, z ktorej przez kilka lat egzaminuje sie kolejne rzesze studentow. Bez zludzen: uczelnie nie ksztalca ani madrosci (tego wyksztalcic sie nie da), ani inteligencji (moga ja, co najwyzej, rozwijac - choc to juz praca wlasna danej osoby). A o tym "tworzeniu wlasnych dziel" (cokolwiek masz na mysli), raczej zapomnij. Studia Ci w tym nie pomoga. Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: :) 21.10.08, 13:52 > Problem wlasnie polega na tym, ze uczelnia powinna przygotowac do > zawodu Jak widać, każdy widzi to inaczej. /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H. Re: :) IP: *.4web.pl 21.10.08, 14:18 Owszem, tyle, ze ja wiem co mowie, a nie mowie co wiem. Pozdrawiam, H. Odpowiedz Link Zgłoś
elizatka Re: :) 26.10.08, 15:01 Póki co, to wiesz, co już gdzieś od kogoś usłyszałeś. Gratuluję. Niektórzy, po studiach czy nie, tego nie potrafią. Studia uczą na pewno jednej cennej rzeczy: umiejętności spojrzenia na problem z różnych punktów widzenia. Również pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobrek bo w Polsce nie potrzeba ludzi wyksztalconych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 09:00 Polska gospodarka jest prymitywna. Nie ma zapotrzebowania na ludzi wysokowykwalifikowanych (mowie o kierunkach technicznych). Bzdura jest, ze uczelnie nie przygotowuja do zawodu. Owszem, nie przygotowuja do zawodu technika (a zdecydowana wiekszosc stanowisk dla inzynierow to de facto stanowiska dla technikow). Uczelnie maja przekazywac wiedze fundamentalna, dac solidne podstawy, a nie uczyc obslugi narzedzi. Gdyby pracodawcy szukali inzynierow, to by patrzyli na oceny kandydata z matematyki i fizyki na pierwszym roku. Bo skoro radzil sobie z nimi, poradzi sobie bardzo szybko z nowym narzedziem i rozwiaze nieznany problem. Tylko takich ludzi w Polsce po prostu nie trzeba. Potrzeba tylko sprawnych wyrobnikow, czy to w budownictwie, czy informatyce. Taki wyrobnik informatyczny moze powielac n-ty raz ten sam szablon w PHP, od wielkiego dzwonu w Javie. Ale gdy mu sie da do rozwiazania jakies peoste zadanie np. rozpoznawania jakichs wzorcow, to wymieknie. Bo gdy zobaczy w literaturze pierwszy najprostszy wzor z rozkladem gestosci prawdopodobienstwa, to ucieknie z placzem. Problem w Polsce jest taki, ze wyrobnik fizyczny (glazurnik) zarabia 6000 netto, handlarz bazarowy 5000, wyrobnik informatyczny >3000, a czlowiek, ktory w rozwinietej gospodarce pracowalby w awangardzie technologicznej, totaj po prostu nie ma pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skrzat waldemar wolny rynek wrogiem wyksztalconych IP: 65.219.223.* 21.10.08, 14:33 > wyrobnik fizyczny (glazurnik) zarabia 6000 netto wolny rynek panu nie pasuje, czy nie zna pan prostych zasad podazy/popytu? a moze to rzad powinien dyktowac "sprawiedliwe" stawki, tym ktorym sie nalezy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H. Z ciekawosci... IP: *.4web.pl 21.10.08, 14:53 A w ktorym kraju nie istnieje interwencjonizm panstwowy, choc w jednej dziedzinie produkcji? Uklony, H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glos_ludu Re: bo w Polsce nie potrzeba ludzi wyksztalconych IP: *.wat.edu.pl 02.12.08, 15:51 ciekawy komentarz, zgadzam się z nim, rozszerzając myśl powiem tylko że przemysł wysokich technologii(i bardzo dużych pieniędzy) nie pojawi sie dopóki nie pójdą nakłady na uczelnie wyższe i badania naukowe, a to jak widac po komentarzach powyżej i poniżej przy tym stopniu świadomości spoleczenstwa syzbko nie nastapi odpowiadajac panu ponizej sugerujacemu intencje powrotu do komunizmu: nie jest poblemem ze glazurnik zarabia 6000 jesli jest dobrym glazurnikiem,problemem jest to że od jakiegos czasu Polskiemu rządowi nie zależy na tym żeby w Polsce zostawali ludzi najlepsi brain drain ma sie w najlepsze-wyjezdzaja lekarze naukowcy, inzynierowie, a my cieszymy sie ze glazurnicy dobrze zarabiaja... smutne pozdrawiam tych ktorzy ciale czuja w sobie chec rozwoju a nie tylko wzrostu wysokosci pensji ps jesli jedyne co mozesz dodac to wyliczenie literówek to znaczy ze nie umiesz czytac ze zrozumieniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezdyplo Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 09:00 Powodzenia. Też tak kilkanaście lat temu uważałem ale na starość mi sie pogląd zmienia. Też zaniedbałem (inżynierski) dyplom, żeby pracować i teraz tego żałuję. Te 2-3 lata początkowej przewagi nie są warte późniejszych niedogodnień. pojawia się rodzina, dzieci i z czasem chęć zmienienia pracy na inną - a tu zonk. Nie ma dyplomu i do widzenia. Nie można pracować w "zawodzie" na stanowisku, kóre by satysfakcjonowało. Oczywiście, jeśli sie chce przez całe życie robić jedno, to spoko, nie ma problemu - tym bardziej jeśli na wlasny rachunek (Gates też rzucił studia ;)), ale pracując na etacie można zostać wygryzionym przez kilkanaście lat młodszego kolegę tylko z tej przyczyny, że wyniki ma podobne, ale oprócz tego ma (teoretycznie) większe kwalifikacje. Mimo że nasz rynek normalnieje, to bez "kwalifikacji" jakie daje dyplom w wieku ca 40 i więcej lat robi się ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
sapinek Re: Wolą pracę, zamiast studiów? 21.10.08, 10:22 zgadzam sie w 100 %. studia nalezy skonczyc, zeby potem w przyszlosci nie bylo problemow z awansem. wymaga to troche wysilku, i poswiecenia weekendow aler przeciez na zaocznych najczesciej zjazdy sa raz na 2 tygodnie. jak ktos jest leniem to inna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOLOSŁAW Re: Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 11:04 No i cóż tego, że zjazdy są co dwa tygodnie skoro ilość wiedzy jaką trzeba przyswoić jest często taka sama jak na studiach dziennych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bilbo Re: Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.brutele.be 21.10.08, 11:35 > przyswoić jest często taka sama jak na studiach dziennych? Dobry dowcip! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H. Studia niestacjonarne sa znacznie trudniejsze IP: *.4web.pl 21.10.08, 12:58 Dowcip? A to popatrz na PROGRAM danych studiow, a potem zabieraj glos. Wykladowca wymaga TEGO SAMEGO od studenta zaocznego, jak od stacjonarnego. Wiem, bo wymagam;) Z mojej perspektywy, studia niestacjonarne (w roznym trybie, znam przynajmniej trzy) sa znacznie trudniejsze, niz studia dzienne. Pogodz sie z tym, i przestan czuc wyzszosc nad "zaocznymi", bo: 1) niestacjonarni utrzymuja bezplatnych stacjonarnych; 2) znacznie trudniej jest przygotowac sie do sesji kiedy sie pracuje, a nie tylko udaje - w trybie stacjonarnym- , ze sie studiuje; 3) sa samowystarczalni w pelnym zakresie. A zatem, osoby pracujace majace z definicji mniej czasu od Ciebie, musza jeszcze znalezc czas na opanowanie materialu IDENTYCZNEGO z tym, jaki Ty masz opanowac, udajac ze sie uczysz. Rozumiesz roznice? Szanuj wiec zaocznych, bo maja znacznie trudniej niz Ty. Z powazaniem, H. Odpowiedz Link Zgłoś
nommek Re: Studia niestacjonarne sa znacznie trudniejsze 21.10.08, 14:43 co do pierwszego punktu to ciekawe kiedy wreszcie zostaną wprowadzone płatne studia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H. Nie istnieje w Polsce szkolnictwo prywatne. IP: *.4web.pl 21.10.08, 14:51 "Platne studia" (rozumiem, ze masz na mysli czesne) sa modelem realizowanym od wielu lat przez szkolnictwo wyzsze niepubliczne z uprawnieniami szkolnictwa publicznego. Za to, jesli pytasz o to, od kiedy szkolnictwo publiczne wprowadzi odplatnosc za studia dzienne, to chyba od czasow ostatniego nieslawngo popisu p. Kudryckiej, nie bedzie juz o nich mowy. Dodam tylko, ze zdaniem p. Kudryckiej, wprowadzenie odplatnosci na uczelniach publicznych spowodowaloby zwiekszenie sie zainteresowania uczelniami zagranicznymi, przez polskkch studentow. Kompletna bzdura, ale na to juz nic nie poradzimy. W ten sposob, tworzy sie uczelnie "lepsze" i "gorsze"; mimo, ze ich poziom niekoniecznie musi byc tak diametralnie niekorzystny dla szkol niepublicznych: czasami zas, studia niepubliczne (stacjonarne, niestacjonarne) maja lepszy poziom niz ich odpowiedniki w uczelniach publicznych. Zaznaczam, ze studia zaoczne sa trudniejsze (co juz pisalem), zas ich absolwenci maja, z definicji, trudniejszy start w zycie. Oczywiscie, mowa o ludziach mlodych, ktorzy nie maja jeszcze wlasnej drogi zawodowej. Czyms innym jest przypadek osoby dwudziestoletniej, ktora wybiera sie na studia niestacjonarne, a czyms innym osoby 50- letniej, prowadzacej wlasne szalenie intratne przedsiebiorstwa. Ale i tak, zarowno osoba dwudziestoletnia, jak i ten 50-latek sa postrzegani jako "gorsi", niz studenci dzienni, majacy osobowosc pasozytnicza. Coz, to sa wlasnie chore polskie realia. Pozdrawiam, H. Odpowiedz Link Zgłoś
elizatka Re: Nie istnieje w Polsce szkolnictwo prywatne. 26.10.08, 15:35 Z góry przepraszam za moją pasożytniczą osobowośc, no bo przecież studiuję dziennie na uczelni technicznej, pracuję (też dziennie, bawię się (raczej wieczorowo i zaocznie) i nadal lubię te chore polskie realia. A prawda jest taka, że w 90% studenci studiują zaocznie i pracują, bo nie dostali się na studia dzienne i muszą na nie zarobic. Co nie jest oczywiście żadnym wyrzutem czy zarzutem, bo wszyscy studenci nasi są! Podkreślam: muszą zarobic na studia, czyli NIE na innych pasożytniczych studentów dziennych, ale raczej na pensje dla profesorów i doktorów (którzy zaraz pewnie ze swojej strony oburzą się, że przecież zarabiają grosze i życ już im się odechciewa). Grunt, żeby każdy sobie ponarzekał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: Studia niestacjonarne sa znacznie trudniejsze IP: *.kracen.hor.net.pl 26.10.08, 01:23 Ja studiuje dziennie na UJ i tez pracuje zeby sie utrzymac. niestacjonarni wybrali taki tryb studiow poniewaz znaczna wiekszosc z nich nie dostala sie na studia dzienne.moja wspollokatorka studiuje niestacjonarnie na UE w krakowie to jest parodja studiow. ja mam kolosy codziennie takie jak ona egzaminy w sesji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej130589 Re: Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.189.222.2.skyware.pl 21.10.08, 11:04 u mnie na Politechnice Rzeszowskiej zjazdy są co tydzień:/ przynajmniej narazie (I-semestr) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dj Re: Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.08, 11:39 Nie miałam możliwości pójścia na studia zaraz po maturze, więc poszłam do pracy. Studia (zaoczne)rozpoczęłam 2 lata później, dzisiaj jestem na piątym roku (nawet zleciało;)). Praca i studiowanie jednocześnie bywają męczące i nie jeden raz było mi szkoda słonecznego weekendu. Zwłaszcza w piątek po pracy wszyscy się cieszą że wolne a Ty biegniesz na uczelnie i siedzisz następne 5 godzin;/ Jedyne czego żałuję to typowego studenckiego życia ;) Teraz jak patrzę na znajomych właśnie kończących studia,bez doświadczenia, mających olbrzymie trudności ze znalezieniem jakiegoś ciekawszego zajęcia to im nie zazdroszczę;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeta Re: Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.acn.waw.pl 21.10.08, 12:25 A nie możesz tego teraz nadrobić? Zaocznie np. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123456 Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.ip.netia.com.pl 21.10.08, 09:31 Na początku tak oczywiście po co papier, ale jak przyjdzie do awansu to się okaże, że niestety kolega nie może iść wyżej bo nie ma papierka. Także oczywiście będzie tym wspaniałym handlowcem, ale na dyrektora już się nie załapie bo spytają o papier. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praktyk Re: Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.e-wro.net.pl 21.10.08, 09:40 Także > oczywiście będzie tym wspaniałym handlowcem, ale na dyrektora już się nie > załapie bo spytają o papier. skoro chodzi tylko o papier ( bo praktyczną wiedzę i umiejętności plus cenne doświadczenie już posiada) to warto kupić taki papierek. Chodzi o papierek z jakąś tam pieczątką, bo inaczej gościu nie awansuje - śmiech na sali.... Odpowiedz Link Zgłoś
ede_kk Re: Wolą pracę, zamiast studiów? 21.10.08, 14:47 przez papierek rozumie jednak jakas tam wiedze...nie da sie skonczyc studiow bez wiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H. Kilka pytan... IP: *.4web.pl 21.10.08, 14:54 Tylko: a) jak zdobyta wiedza ma sie do przyszlych realiow pracy zawodowej? b) na ile zdobyta wiedza jest adekwatna do wyzwan rynku? c) jaka jest realna wartosc wiedzy uzyskanej na studiach, jesli istnieje masa szkolnictwa publicznego i niepublicznego, o zenujaco slabym poziomie? Pozdrawiam, H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marekk Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.sgh.waw.pl 21.10.08, 09:35 Najlepsza opcja to połączenie obu rzeczy - uczelni i pracy. Poł etatu w jakiejś firmie plus 20-25h na uczelni. Zdobywasz doświadczenie i nie tracisz kontaktu z atmosfera na uczelni. I jakis grosz też sie przyda:) Na Sgh dużo ludzi tak robi. Fakt, to może specyficzny charakter studiów, bo na politechnice to pewnie byłoby trudniejsze. Ale na uniwersytetach to dobre rozwiązanie jak dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z "papierkiem" Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.dip.t-dialin.net 21.10.08, 09:55 Uwazam,ze studia to b.wazna sprawa i obojetnie ,ile sie zaraz po..zarabia.kazdy uczy sie dla siebie ...a prace mozna zawsze zmienic ..na lepiej platna. To jest w tej chwili w Polsce taki trend,ale na zachodzie juz od lat trwa,bo wiadomo mlody czlowiek -jako sila robocza niezastapiony i kto bedzie czekac,az skonczy 4-5 lat studiow....stad ta paranoja.Tam sa tylko Robotnicy...to ktaje moze lepiej rozwiniete ale robotnikow, kulture u nich na zachodzie robie obcokrajowcy,ktorzy tam wlasnie zjezdzaja,PARADOKS. Ale to swiat zwariowal !!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ally Re: Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.10.08, 10:33 i dlatego poziom polskich mediów woła o pomstę do nieba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bleee Wolą pracę, zamiast studiów? IP: 62.233.226.* 21.10.08, 11:42 A ja Studiuje i pracuję i też zarabiam kupę forsy i wiem, że moi znajomi mi zazdroszczą, bo sam nie mają szans na zarobki. Jak sie chce to mozna pogodzić wszystko, ale jak ktoś jest leniwy, to....Dla ułatwienia dodam, że studiuje w innym miesćie i jakoś mam czas na naukę, pracę, znajomych, ulop i języki obce. Trzeba się dobrze zorganizować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Podobno po dziennikarstwie mało kto to dziennikarz IP: *.chello.pl 21.10.08, 12:36 Jeden z moich profesorów mawiał, że po dziennikarstwie to akurat najmniej jest dziennikarzy, swego czasu zresztą, chyba za czasów PRL nie było czegoś takiego jak studia dziennikarskie jako samodzielny kierunek, raczej jako podyplomówka. Trzeba było zatem skończyć np. polonistykę i dopełnić dziennikarstwem, żeby być dziennikarzem. Mam kumpla po zaocznym dziennikarstwie na UW. Koleś nie potrafi się poprawnie wysłowić, więc ja się zastanawiam, czego oni ich tam uczą? Facet z wadą wymowy kończy taki kierunek, a pisać esejów i referatów dalej nie potrafi, może to jest kolejna przechowalnia dla niezdecydowanych? Bo w TV to już widziałem redaktorków po medycynie, historii, aktorstwie, ale nie przypominam sobie nikogo "kierunkowego". Odpowiedz Link Zgłoś
reksiaz Wolą pracę, zamiast studiów? 21.10.08, 13:05 po co komu dzisiaj studia? Przecież papierek może mieć każdy, a nie każdy może mieć dodatkowe 5 lat doświadczenia w branży. Ludzie z papierkami kończą teraz w mc donaldzie:/ Odpowiedz Link Zgłoś
maryshaa Re: Wolą pracę, zamiast studiów? 21.10.08, 13:35 Po co wykształcenie? Skoro nawet prezydent był po zawodówce i posłowie też!! Po co wykształcona kadra kierownicza, jak teraz kierownikiem w firmie może być bylew gnój z tupetem jak taran. Po co kształcić umysł, uczyć się systematyki i zdobywać wiedzę jak mozna od razu zarabiać kasę... co z tego że słoma z butów jak liczy się tylko kasa!! A potem tylko przykro jak rządzą krajem niewykształcenie kretyni, bez obycia, bez kultury... ale kase robię od dziecka... Gratuluję... Odpowiedz Link Zgłoś
arek-ka Re: Wolą pracę, zamiast studiów? 21.10.08, 13:40 Witam. Powiem tak. Ja kiedyś miałem wybór praca albo studia- wybrałem pracę. Udało mi się zarobić w pierwszej jakieś grosze, ale dosyć szybko zacząłem awansować. Zwiększyło to oczywiście moją stabilność finansową (w ciągu 2 lat zarobki się potroiły), ale doszło do tego dużo nowych zobowiązań, zajęte weekendy, a że pracuje w specyficznej branży (reklama) to często też i nieprzespane noce, gdy nagle okazało się, że projekt musi być „na wczoraj”. Mam w tej chwili 33 lata i poważne problemy zdrowotne. Częściowo z powodu pracy, częściowo przez fajki .Nigdy nie założyłem rodziny.Ostatnie paręnaście lat spędziłem w pracy i owszem zarabiam całkiem przyzwoicie, ale czasami się zastanawiam czy gdybym pracował trochę mniej, a miał zdrowie i rodzinę nie czuł bym się lepiej. Nie chodzi mi o to, żeby odstraszyć was od pracy. Chodzi o to, żeby nie stanęła na pierwszym planie. Pozdrawiam, Arek K. Odpowiedz Link Zgłoś
olejczak Re: Wolą pracę, zamiast studiów? 21.10.08, 14:01 Mhm...święta prawda...Sama się boje co to będzie w przyszłości. Też mam zapędy do przepracowywania nadgodzin...:( Odpowiedz Link Zgłoś
fulter Re: Wolą pracę, zamiast studiów? 21.10.08, 14:10 Ludzie! Przecież studia da się pogodzić, chodzi tylko o to,żeby nie zaczynać od pracy na pełen etat, tylko na ½ czy 1/3 i wtedy mamy i doświadczenie i wiedzę. Ciekaw jestem areczku czy rzeczywiście przydają Ci się te pieniądze. Podejrzewam, że powyżej 4-5 tyś to już tylko tak leżą i czekają na niewiadomo co... Odpowiedz Link Zgłoś
turnska Re: Wolą pracę, zamiast studiów? 21.10.08, 14:20 Oj Arek...Szkoda, że nie doszedłeś do tego wniosku wcześniej, chociaż dalej mógłbyś spróbować rzucić to w cholerę. Podejrzewam jednak, że i tak miałeś łatwiej przynajmniej na początku, jak nie było takich korporacji jak teraz. Młody człowiek dostaje taką pracę, podjarany, że dobrze płatna i zapomina się, pracuje pracuje pracuje, a na zdrowie to nawet się nie obejrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
nommek Re: Wolą pracę, zamiast studiów? 21.10.08, 14:37 Masz rację Turnska. Sam pracuję już od kilku lat i wiem co znaczy stres w pracy. Mój ojciec dorobił się w ten sposób wrzodów na żołądku:/ Od tego czasu dosyć często chodzę na badania i niestety też mam za wysoki cholesterol więc zażywam simvacor. Na szczęście działa, ale i tak obawiam się co będzie jak będę miał 40 lat:/ Odpowiedz Link Zgłoś
ede_kk Re: Wolą pracę, zamiast studiów? 21.10.08, 14:47 zostaje alternatywa freelancerstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
tumbak Re: Wolą pracę, zamiast studiów? 21.10.08, 14:56 No pain- no gain jak to mówią:) Odpowiedz Link Zgłoś
gl1974 Re: Wolą pracę, zamiast studiów? 21.10.08, 16:42 To ty chyba nie masz pojęcia ile kosztuje rata kredytu za mieszkanie albo dom. Do tego dochodzą koszty utrzymania dzieci. Pieniędzy nigdy za dużo, zresztą zawsze możesz je przeznaczyć na jakiś szlachetny cel. Odpowiedz Link Zgłoś
elizatka Re: Wolą pracę, zamiast studiów? 26.10.08, 15:39 To proszę pokaż mi tych 40-oletnich pracowników McDonaldsa z dyplomami inżyniera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Wolą pracę, zamiast studiów? IP: 144.92.198.* 21.10.08, 14:17 Po 1, w idealnym swiecie studia ucza myslenia i rozwiazywania problemow, nie konkretnych umiejetnosci. W Polsce przyjelo sie ze szkoly wyzsze maja byc takimi wielkimi zawodowkami. Ale jeszcze pal to licho, gorzej ze... ... po 2, mimo ze panuje u nas kult 'doswiadczenia', to i tak wymaga sie 'wyksztalcenia'. Tak naprawde jest to rownie racjonalne jak malowanie twarzy w plemieniu Nugarambiya w celu odstraszenia zlych duchow: nawet na lamach GWyborczej mozna poczytac wypowiedzi pracodawcow ze nie wazne jest co, gdzie i jak sie studiowalo, ale wazne ze w ogole sie studiowalo. Mysle ze studia sa potrzebne tylko przyszlym naukowcom, a dla innych lepsza jest dobra, XIX-wieczna droga kariery: na poczatku mycie lady w sklepie, potem chlopiec na posylki, potem sortowanie papierow, potem pisanie mniej waznych dokumentow, i w koncu wazne stanowisko we wlasnym kantorku, ze znajomoscia firmy od podszewki (zapomnialem, teraz malo kto pracuje w jednej firmie przez cale zycie bo podwyzki nie daja). Tak czy inaczej, lepiej miec ten 'papier' (tak samo jak w plemieniu Nugarambiya warto wysmarowac twarz barwnikiem nawet jak sie w to nie wierzy, bo inaczej wypedza nas z wioski i zjedza nas lwy). Znam faceta ktory rzucil studia w poczatku lat 90tych i zarabial jako rep, zmienial firmy etc. Mial juz nascie lat doswiadczenia, pojawila sie dobra oferta pracy i nagle okazalo sie ze 'sie nie da', bo kandydat nie ma wyzszego wyksztalcenia... Wszysko skonczylo sie happy endem, dokonczyl studia na chybcika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: the_quick Wolą pracę, zamiast studiów? IP: 62.171.198.* 21.10.08, 14:34 Nie mozan wrzucac wszytskich studiow do jednego wora. jedne naucza cie myslenia i rozwiazywanie problemow logicznie, a inne takie techniczne do tworzenia gotowych rzeczy. Jakby takie student Okretownictwa mial tylko teorie, bez zadnych praltycznych zajec (jak rysunek techniczny, geomtria wykreslna - ktore sa na samym pocztaku studiow) to taki student w zyciu nie moglby byc projektantem statku. To samo sie tyczy inzynierow budownictwa, informatyki. Nasze uczenie techniczne nie sa na takim wcale zlym poziomie, ale i tak przydalo by sie wiecej zajec praktycznych - kwestia kasy i tyle. A co pracy podczas studiwo dziennych - spoko, ale polskie firmy nie sa chetne do przyjmowania stazystow. A jak juz przyjma to sie kawe robi, uslugue pracownikom itp a nie prawdziwa prace, jaka ma sie wykonywac w przyszlosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milut.ka Wolą pracę, zamiast studiów? IP: 89.108.242.* 21.10.08, 15:26 Kasa, kasa, kasa... Ciekawe co ci ludzie zrobią kiedy stracą pracę i zostaną na lodzie ze "średnim"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sgh Re: Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 19:08 Ciekawe co ci ludzie zrobią kiedy stracą pracę i > zostaną na lodzie ze "średnim"... A co Ty zrobisz kiedy zostaniesz na lodzie z"wyższym"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michaello_89 Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.86.25.213.sta.gaja.net.pl 21.10.08, 16:37 A co zrobią ludzie z wyższym, gdy dowiedzą się, że pracodawca ma ich studia głęboko gdzieś? Dobrze mieć juz wcześniej obrany kierunek, w jakim chce sie zmierzac. Dlatego nie warto ougólniac. Jednemu studia będą potrzebne, drugiemu nie, a i pierwszy i drugi mogą solidnie zarabiać. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: D. Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 03:49 Problem nie polega na tym gdzie i czy w ogóle, tylko co się studiuje. Nie można oczekiwać, że znajdzie się pracy dla 6000 biotechnologów wysyłanych na rynek pracy co rok przez nasze wyższe uczelnie. Jeśli ktoś ma studiować tylko po to by mieć z czegoś papier to nie ma sensu, ale jeśli jest pewien tego co chce robić, jest zdolny i wytrwały to da radę. Studia dla leni niczego nie nauczą. A co do różnicy między dziennymi a zaocznymi to jest niewątpliwa (przynajmniej u mnie była) co do studiów wieczorowych to już tej różnicy nie było. Koledzy którzy byli zdolniejsi zostali podkupieni przez zachodnie firmy i zarabiają tyle co ja tylko, że w euro. Polscy inżynierowie są na zachodzie bardzo szanowani i doceniani. Więc drogi maturzysto wybieraj mądrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daguś Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 22:27 Studia są wazne szczegolnie dla mnie. Studiuje Psychologie i w tym zawodzie akurat trzeba miec ukonczone studia. Ale ze zycie jest inne, to zgadzam sie z tym, ze nie studia (nie zawsze) dają nam szanse osiegniecia czegos w zyciu (praca) lecz siła przebicia. Takie zycie. Niestety - u nas mgerem mozna sobie tyłek podetrzec. Np w Niemczech nauczyciel jest bardzo szanowany, dostaje duza pensje a tu?? Szkoda gadac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek Wolą pracę, zamiast studiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 18:09 To jest chore! Szkolnictwo wyższe potrzebuje natychmiastowych reform, gdyż w opisany wyżej sposób - w pewnym sensie - wracamy się do czasów PRL, gdzie przeciętny robol, bez wykształcenia zarabiał 6 razy tyle co jego kolega z "mgr" przed nazwiskiem... Odpowiedz Link Zgłoś