bregzar
15.01.09, 13:50
Witajcie!
Mam pytanie związane z moją pierwszą pracą.
Jestem Key Account Managerem. Firma w której pracuję sprzedaje osprzęt
telekomunikacyjny innym firomom.
Jest to moja pierwsza praca po studiach.
Pracuję tam już 3,5 roku.
Od tej pory, trzykrotnie dostawałem (i realizowałem) plany sprzedaży.
Za każdym razem tworząc plan sprzedaży, mój szef mnoży moją sprzedaż z
poprzedniego roku razy dwa.
Podstawę wynagrodzenia otrzymuję zaledwie o 100 PLN wyższą niż inni
pracownicy, którzy mają niższą sprzedaż, i dużo niższe plany (ich plany na ten
rok to około 50%-55% moich).
Kiedy rozmawiałem o tym z szefem (że czuję że to niesprawiedliwe), on
powiedział, że "przecież zarabia Pan na prowizjach, więc o co chodzi" (i to
jest prawda, bo dzięki wyższej sprzedaży, moja pensja całkowita jest wyższa -
ale jest wynikiem tylko zmiennej części wynagrodzenia).
Tak jak pisałem, czuję się niesprawiedliwie traktowany - bo podstawę mam
praktycznie taką samą jak wszyscy, a cele (i presję szefa z tym związaną) -
dużo większe.
Cała sytuacja jest dla mnie frustrująca, bo plan który dostałem na ten rok
jest już kosmiczny (pomnożona przez 2 moja sprzedaż w 2008).
Ponieważ to moja pierwsza praca (mam 27 lat) - nie mam porównania jak to
wygląda w innych firmach.
Czy taka sytuacja jak u mnie (śrubowanie planów, brak różnicowania podstawy
wynagrodzenia od tego jaki kto ma plan do zrealizowania) - jest częsta?
Od tego zalezy czy w ogóle jest sens szukać czegoś innego na rynku pracy.
Co o tym sądzicie?