Gość: Magda IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 12.11.03, 12:27 nie są to mi rzeczy obce ponieważ pracuje w jednym z Ministerstw aczkolwiek mam małą poprawke..pracownicy maja 50 % zniżki na pociąg! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: BP Re: Urzędnicy IP: *.stat.gov.pl 18.12.03, 14:46 To chyba należy (tak jak np. "gruszki") do funduszu świadczeń socjalnych i zależy od urzędu. My mamy wykupioną taką ulgę, ale znam też urząd, gdzie nie mogą się cieszyć z tej fajnej rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
depardieu Re: Urzędnicy 18.12.03, 18:56 Gość portalu: BP napisał(a): > To chyba należy (tak jak np. "gruszki") do funduszu świadczeń socjalnych i > zależy od urzędu. My mamy wykupioną taką ulgę, ale znam też urząd, gdzie nie > mogą się cieszyć z tej fajnej rzeczy. bardzo pomyslowa ulga. moze to jest sposob na uzdrowienie PKP :) ale zarty na bok. w moim miasteczku urzad obcina pensje swoim pracownikom o 20%,nie wolno im takze jezdzic prywatna komunikacja itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inny Re: Urzędnicy IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 20:22 Szczerze? Ja to bym 3/4 tych darmozjadów rozgonił. A reszcie dołożył w końcu odpowiedzialność za swoje decyzje. I powinno być od razu lepiej. inny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wachi Re: Urzędnicy IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 20.12.03, 00:04 Urzędasów pozbawić 13-tki. Z jakiej racji ktoś kto nic nie wytwarza oprócz sterty makulatury ma dostawać premię. Toż premię powinni dostawać ci, co generują zysk, a nie koszt. Budrzetówka to koszt dla nas wszystkich. Dopóki urzędasy radzą sobie z działaniem państwa tak jak do tej pory - szlaban na premie. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
michalfront Szczerze? 05.01.04, 10:40 tak długo w tym karju będziecie narzekać na urzędy i urzędników, jak długo będa oni tak kiepsko opłacani. "widełki" opisane w tym artykule, to mit - w rzeczywistości 95% pracowników dostaje po 1000-1500 zł (a te tysiąc biorą tylko dyrektorzy). W tych warunkach małodzi i zdolni ludzie, jak tylko zdobędą rok, dwa doświadczenia (niedługo i mnie minie i zmykam :))), zmykają do firm prywatnych (spróbujcie w Warszawie utrzymać rodzinę za 1500 zł kiedy koszt wynajmu mieszkania to ok 800-1000 zł.) i zostają NAJGORSI, który też by chętnie gdzieś przeszli za większe pieniądze, ale nikt ich nie chce... Niech państwo dalej płaci ludziom takie grosze to urzędy dalej będą schodzić na psy...Każdy narzeka na "urzędasów" ale jak idzie do urzędu to chciałby byc szybko, sprawnie i z uśmiedchem na ustach obsłuzony - a z jakiej racji mam być miłym i uczynnym urzędnikiem skoro tacy jak wachi ciągle mnie opluwają???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jata Re: Szczerze? IP: *.trzebnica.sdi.tpnet.pl 29.01.04, 21:58 mija 7 latek odkąd zacząłem pracować w US, ale w odróżnieniu od p. michała nie mam wątpliwości że kończę tą współpracę. Zgadzam się z wieloma niepochlebnymi opiniami na temat urzędników ponieważ nawet u siebie w pracy obserwuję rzeczy i zachowania które mi się nie podobają. Jednak polemizowałbym z kilkoma innymi. Nie wiem po cóż jeden z uczestników dyskusji chciałby aby wszyscy w tym kraju coś wytwarzali. A nawet jeśli powinni to może uzna wydawane przez urzędników decyzje za produkt. Może to nie papier toaletowy, ale jednak coś. Może nie tak potrzebne, ale jednak nie bezużyteczne. Ponadto to nie urzędnicy decydują jak się żyje w tym kraju, my działamy wg odgórnie ustalonych regół, próbując ułatwić podatnikom życie w ramach dostępnych nam narzędzi i posiadanych możliwości. Co do użyteczności urzędników np urzędów skarbowych (bo tam pracuję) moge powiedzieć że gdyby nie było instytucji pilnującej by podatki były płacone przez kogo i tyle ile trzeba, to niewiele firm by go płaciło dobrowolnie. Być może dla was perfekcyjnym państwem byłoby takie gdzie nie ma podatków. Już widzę te zrzuty sąsiedzkie na asfalt i chodniki! Edukacje i słuzbe zdrowia też chcialibyśmy za darmo, ale skąd państwo niby ma to brać pieniądze skoro my nie chcemy się do tego dołożyć? Wiem, wiem dodrukować - czy taki miał plan p. Lepper. Nie trzeba kończyć ekonomii żeby wiedzieć że tak się nie da. Widziałem pracując w egzekucji wiele firm które zbankrutowały nie przez opieszałość urzędników i wysokie podatki ale przez firmy zlecające im podwykonastwo a potem niepłacące im należności. A gdzie udaje się poszkodowany przez pracodawcę pracownik za którego firma nie odprowadza podatku dochodowego - do US. Więc do czegoś służymy. Darujmy więc sobie oskarżenia ze to budżetówka zjada pieniądze. ja mam płacone za pracę. a studenci dostają zniżki lub zwolnienia za nic. Dopłaca do nich kolej, a ta bierze z budżetu a budżet od nas. Ja też płącę podatki. czyżbyśmy widzieli tylko 1 stronę medalu? To my również dostajemy w tyłek za pomyłki i kiepskie rozwiązania na górze. Nie zgadzam się że podwyżki rozwiążą problem uśmiechniętych urzędników. można się uśmiechac i bez nich. Poza tym komu zależy na tych uśmiechach. założe się że wieksze zadowolenie przeciętnego Polaka wywoła obniżka podatku dochodowego do np 5 % niż wesolutka pani w okienku. Co do widełek spełniam służba cywilna staneła przede mną otworem. spełniam warunki by podejść do egzaminu, ale po co. Inwestowałem w siebie przez kilka ostatnich lat. 2 języki, 3 w drodze i co. Z roku na rok obniżają nam pensje. Niezorientowanym wyjaśniam iż czeka nas niedługo obniżka o około 60% naszego wynagrodzenia. Dlaczego około? Bo jeszcze nikt nie wie dokładnie. Włąściwie to juz ją mamy ale nie wieadomo jaką. Od stycznia dostajemy wynagrodzenie na nowych zasadach ale wyrównanie dostaniemy chyba w maju. nikt nie wie. Jka ja mam planowac swoja przyszłość skoro nie wiem ile za miesiąc zarobię. Poza tym po co mam zdawać kolejne egzaminy skoro zaciągnąłem kredyty na poprzednie a dziś ledwo je spłacam bo co rusz obniżają wynagrodzenie. wpakowałem się i tyle. Podobnie jak p. Michał mam rodzinę i nie mogę pozwolić sobie na zmianę pracy an jaś niepewną. obiecywano nam że będzie lepiej a zostałem z długami. koledzy kupują samochody, bawią się. Ja spłącam studia, certyfikaty. Po co. Dla własnej przyjemności chyba je zrobiłem. Co do opisanych przez p.Michala zarobków tak to właśnie wyglada. Niedługo być może będę zmuszony zmienić mieszkanie (obniżki-tyle że nam zabierają a ). Nie mam czego spieniężyc zeby wyjechać z tego kraju, a żeby zostać nie stać mnie bo pójdę z rodziną pod most. W Polsce żeby przetrwać trudno pozostać uczciwym. Powiecie ze jak tak narzekamy to trzeba zmienić pracę. Staram się ale uwierzcie, pracownik us to niezbyt mile widziana osoba. Na ostatniej rozmowie pani z ironicznym uśmieszkiem co chwila dorzucała jakiś kąśliwy żarcik na temat urzędników. Może to mój wyraz twrzy, hehe. No nie wiem. Nie wiem czy inni tez mają takie doświadczenia z szukaniem pracy ale mam wrażenie że w tym kraju jest podobnie bez różnicy gdzie się pracuje. niedawno powiedziano mi ze od 1 stycznia 2004 zacznę pracować w nowej, dużej firmie. nie odezwali się oczywiście ponownie. po jakim czasie w innej już sprawie zadzwoniłem do kadr i okazało się że w momencie kiedy miałęm rozmowę już był zaklepany pracownik (przesłuchująca mnie pani twierdziła że jestem pierwszy stad mam czekac na wieści jeszcze 2 tygodnie do końca rekrutacji). Przydługie to moje wystapienie wiec kończę. Podsumowanie. ja również nie mogę pojąć dlaczego ludzie obwiniają za swoją sytuację jakichkolwiek szaraków z dolnego szczebla. Wszędzie bez względu czy to prywata czy państwowe decyduje góra. Szarpią jak mogą więc może choć my nie niszczmy sie nawzajem. Ci na dole zawsze mają najgorzej. To nie urzędnicy wymyślają przepisy i sprzedaja ustawy. Nie ma państw bez podatków. choćby to wskazuje że z jakiegos powodu są potrzebne. nie oczekujcie też że urzędnicy będą dobrze wykwalifikowani. Ostatnie sponsorowane szkolenie miałem 6 lat temu. Na resztę edukacji sam wyłożyłem kasę. Zreszta niepotrzebnie. W ogólniaku byłem przez kilka miesięcy za granicą. lat temu 10 a zarabiałem na budowie dosłownie 10x więcj niz dziś (Monachium). I po co 5 straconych na studia lat?!? Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: Urzędnicy 30.01.04, 03:27 Z jakiej racji? Wystarczy trochę pomyśleć, a bedziesz miał odpowiedź. Moja matka jest po dwóch kierunkach studiów (budownictwo i prawo), pracuje w UM zarabiając... 1200 zł, skandal, dlatego należy się premia szczególnie ze względu na wydawane decyzje, za które Urzędnicy są odpowiedzialni, jedna pomyłka może kosztować kilka lat pozbawienia wolności (w najlepszym wypadku) lub kilka zer tuż po pierwszej cyfrze. Dletego - zanim ktoś zacznie narzekać na Urzędników, niech przyjrzy się swojemu sposobowi działania. Urzędnicy są po to, by pomóc co nie znaczy, że wszystko robić będą za Interesanta a wielu tak właśnie się nastawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisu Re: Urzędnicy IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 29.02.04, 02:27 Urzednik jest odpowiedzialny za dycyzje? pozbawienie wolności?, haha, taka jest chyba teoria. A CO ROBIĄ URZEDNICY KTORZY ZNISZCZYLI OPTIMUSA I JTT ??! nie znam aktualnych informacji, ale przeciez oni dostali premie! nglka, no co ty, urzednik ma placic kare? przeciez nie ma z czego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duch Re: Urzędnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 17:52 dlaczego posłowie biorą 13-tki.proszę podać podst.prawną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambulka Re: Urzędnicy IP: *.tg.akk.net.pl 26.02.04, 18:52 Drodzy koledzy.Sama jestem urzdnikiem i wiem naprawde jakie sa wynagdodzenia w UM i wcale nie jest tak kolorowo.Samorzdówka nie ma pieniedzy na nic, a tym bardziej na awanse i podwyzki.Sam cos o tym wiem- mam 2 awanse sluzbowe bez zmiany pensji, bo brak pieniedzy.wiec.. co tu duzo mowic- taki urzednik nie ma zadnej motywacji do pracy, wiec ludzie nie wymagajcie od urzednika by ciagle sie usmiechal i wszystko robil za strony.miom zdaniem jestm dobrym urzedniekie, ale niekiedy moja cierpliwo[c tez sie konczy, gdy przychodzi stroan z mottem- ze wszyscy sa wredni i boze- i tak wiedzilem ze nic nie zalatwie.Ludzie- urzednik to tez czlowiek.tym bardziej ludzie biora nas urzednikow za przyglupow- a tak wcale nie jest.Mam skonczone studia prawnicze, do tego 3 letnia praktyke, kursy komputerowe z programow graficznych, CAE z angielskiego , prawo jazdy i teraz startuje do egzminu miedzynarodowego z niemieckiego- a mam dopiero 25 lat.Jak znajde inna prace- od razu sie wynosze do firmy prywatnej.Mam do[c pomiatania przez ludzie i nie jeden raz mi sie zdarzylo ze zostalam obrazona przez ludzi- pomimo ze sie glupio usmiechalam, bylam grzeczna, pomocna i co wiecej kompetenta.ale niestety dalej w menalnosc ludzi obowiazuje stereotyp ze jak ktos jest w urzedzie i mlody to nic nie potrafi.to boli.wic ludzie drodzy- urzednicy maja obowiazek podniszenia swych umiejetnosci- ale z czego?takicvh maBych pencji- wolne zarty.a praca z ludzmi przez 8 godzin i wiecej daje w kosc- uwuerzcie, a nie pierdzimy w stolki i cigle zremy paczki.Ja nawet czasami nie mam jak isc sie wysikac a co dopiero zjesc- wiec co duzo umowic.Kazdemu radze zobaczyc jak to jest byc urzednikiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisu Re: Urzędnicy IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 29.02.04, 02:47 Ciagle ta gatka i tlumaczenie ze male zarobki tych urzednikow. No bo czemu ma byc wysoka. Przeciez jest to koszt panstwa i nalezy dazyc aby byl jak najnizszy. Chcesz pracowac dla panstwa - to sie poswiecaj. Po drugie, pracownikow urzedow jest za duzo, ale nie znaczy to ze nic nie robia. Wiem, maja co robic i ciezko pracuja, ale wiele rzeczy ktore wykonuje urzednik jest niepotrzebych. Sam to zauwazylem, sa to zadania nikomu do niczego nie potrzebne, zbedne, ale..... tak nalezy robic - przepis odgorny. I tutaj zaznaczam - to nie jest wina urzednika na niskim szczeblu. Miejcie pretensje do ludzi ktorzy takie chore przepisy wymyslaja. Zreszta oni maja wszystko w d.pie, wasze wynagrodzenia TEZ, drodzy urzednicy. Pracownik w firmie moze zarabiac setki tysiecy, tylko ze on place swoja wypracowuje, firma wytwarza ZYSK. Urząd to tylko KOSZT. Taka to prosta roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to_ja Re: Urzędnicy IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.02.04, 19:52 Gość portalu: Krisu napisał(a): > Ciagle ta gatka i tlumaczenie ze male zarobki tych urzednikow. No bo czemu ma > byc wysoka. Przeciez jest to koszt panstwa i nalezy dazyc aby byl jak > najnizszy. Chcesz pracowac dla panstwa - to sie poswiecaj. Po drugie, > pracownikow urzedow jest za duzo, ale nie znaczy to ze nic nie robia. Wiem, > maja co robic i ciezko pracuja, ale wiele rzeczy ktore wykonuje urzednik jest > niepotrzebych. Sam to zauwazylem, sa to zadania nikomu do niczego nie > potrzebne, zbedne, ale..... tak nalezy robic - przepis odgorny. I tutaj > zaznaczam - to nie jest wina urzednika na niskim szczeblu. Miejcie pretensje do > > ludzi ktorzy takie chore przepisy wymyslaja. Zreszta oni maja wszystko w d.pie, > > wasze wynagrodzenia TEZ, drodzy urzednicy. > Pracownik w firmie moze zarabiac setki tysiecy, tylko ze on place swoja > wypracowuje, firma wytwarza ZYSK. Urząd to tylko KOSZT. Taka to prosta > roznica. coś w tym jest, co piszesz. Może powiem tak: urzędnicy są potrzebni. I powinni być odpowiednio opłacani. Tyle że w Polsce raz: jest ich zdecydowanie za dużo (a tak za komuny narzekało się na biurokrację), dwa: ich decyzja jest de facto nie do podwazenia. A za swoje decyzje powinni odpowiadac. Z sądem (niekorupcyjnym) włącznie. to_ja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Re: Urzędnicy IP: *.man.olsztyn.pl 26.02.04, 22:29 Dorzucę swoje trzy grosze. Pracuję parę lat jako urzędnik. Gdy przyszłam do tej pracy i zaczęłam pojmować o co chodzi zaczęłam byc pełna podziwu, że petent jest w stanie załatwiś jakąś sprawę. Ale chcę tu przyznać rację tym, którzy piszą, że przepisy i wytyczne idą z góry. Tak niekompetentnych ludzi jacy siedzą w centralach trzeba szukać ze świecą. Gdy dostajemy kolejną decyzję czy wytyczne to tylko usiąść i płakać bo taki przebija z nich brak wiedzy. Gdyby prostemu urzędnikowi, który na codzień załatwia sprawy zlecić napisanie takich dokumentów zrobiłby to szybciej i o niebo lepiej. Jest to efekt przydzielania stanowisk urzędniczych wysokiego szczebla "samym swoim". Nie chcę przez to powiedzieć, że urzędnicy niskiego i średniego szczebla to geniusze ale niestety ryba psuje się od głowy i wiele stresów w urzędach zawdzięczamy radosnej twórczości posłów i centrali z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś